Wpisy oznaczone tagiem "sad" (591)  

kinara
 
Ten weekend dopiero co się rozpoczął a już się kończy.
Niestety moje województwo ma jeszcze dużooo czasu do ferii więc muszę męczyć się z tą pierdoloną szkołą jeszcze miesiąc.
Najchętniej nie poszłabym jutro do szkoły ale ahhh oceny są wystawiane w piątek i frekfencja musi się zgadzać.Może zrobię sobie wolne wtorek-czwartek.To nawet dobry pomysł.Muszę nauczyć się na sprawdzian z matematyki, informatyki i przepisać zeszyt od woku - nawet go nie założyłam, a na piątek muszę dać go pani.Na jutro mam Makbeta- cudownie, nawet nie zaczęłam tej książki.Przeczytam zaraz streszczenie i będe liczyć że pani się nie zorientuje że nie mam pojęcia o czym jest to "dzieło".Mam dość.Wszystkiego.Wszystkich.I tego co się ze mną dzieje.

/Napisał.Próbuje zapomnieć, a on pisze.Bez zbędnego wstępu.Wracamy do punktu wyjścia "hej".Nie spytał co u mnie i dobrze.Skłamałabym.Chociaż rozmowa była drętwa to przynajmniej była.Nie wiem czy się cieszyć czy płakać.Chciałam tego bardziej niż czegokolwiek.A teraz.../-KINARA
tumblr_nyr5vvvAPq1uaco5co1_1280.jpg
  • awatar Nuttkaa: ja tez mam dosc mojej szkoły ale chodzic trzeba.. trzymaj sie
  • awatar gość: oho gówniary myślą o puszczalstwie zamiast o nauce, no a jakże :(
  • awatar zjawisko dyfuzjii: tez jeszcze miesiac.. albo i wiecej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

kinara
 
Znacie to uczucie kiedy wydaje wam się ,że gorzej być nie może? -aż tu nagle BAM jednak może.Nie wiem jak dzisiaj udało mi się przetrać w szkole, miałam dziś 8 lekcji, jutro mam 9 CUDOWNIE.
Mam dosyć siebie i tego pierdolonego życia, nie wiem czy dam radę ciągnąć to dalej- czuje się pusta, nic nie warta i nie mam perspektyw na następne chwile.Nie chce mi się wstać z łóżka.Nie wiem czy jutro uda mi się dotrzeć do szkoły ,jak na razie mam problem z czymkolwiek.
Zaczynam poważnie wierzyć w moje umiejętności aktorskie, przybierany na siłę uśmiech działa.Chociaż dzisiaj było dziwnie- kolega mnie spytał czemu mam bandaż na ręku- powiedziałam,że sobie ją zbiłam, ale chyba nie uwierzył. Ahh...
/Nie mogę, przewijam wiadomości w górę i w dół staram się udawać , że właśnie mi coś napisał i czytam te wiadomości bez większego celu- tak to moje jedyne zajęcie.Nie pomaga.Wręcz przeciwnie, zauważam ile straciłam/-KINARA

a754f34c7d52431638c9b44a06074376--depression-quotes-depression-art.jpg
  • awatar Aliexpress Zakupy: Jest to najnormalniejszy stan dorastającej osoby. Każdy to przechodził w wieku, w którym mózg nabiera cech dorosłości. Życie, kochana. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

kinara
 
Jest coraz gorzej, znów nie mam na nic siły.Znów czuje się bezużyteczna i beznadziejna.Mam dosyć siebie, nie daje rady.Pocięłam się.Gratulujcie mi wytrzymałam 14 dni.W ciągu tego tygodnia jak na razie spałam łącznie może z 7 godzin.I ciągle rycze.

Koleżanka spytała mnie czy ja w ogóle jem ,bo nigdy nie widziała, żebym to robiła-klasycznie zaśmiałam się i powiedziałam ,że oczywiście jem, tylko czasem w szkole nie zdążę...Coś czuję, że teraz będzie zwracać większą uwagę na to czy jem ahhh...dziś i tak za dużo zjadłam-zdecydowanie za dużo.

/Był aktywny na facebooku...kurewsko mi go brakuje.Nie mogę, wiem.Nie napiszę.Potrzebuję go.Ale nie będę go wyniszczać. Będę cierpieć w samotności.Wcześniej nikt o niczym nie wiedział.Dlaczego teraz brakuje mi kogoś z kim mogę porozmawiać bez przybrania maski/-KINARA
self_loathing_by_hannerchu-d77zxqs.png
  • awatar (nie)idealna?: Też jestem ostatnio bardzo zmęczona i czuję się tak samo. Przedwczoraj też nie wytrzymałam i się pocięłam. Będzie dobrze. Trzymaj się
  • awatar Kinara: @(nie)idealna?: Ty też kochana.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

noskinnygirl
 
noskinnygirl: Hej Aniołki, ogólnie jest mi jakoś ciężko z jednej strony brak mi motywacji a z drugiej te kalorie. Dzisiaj miałam zjeść 300kcl ale boje się dojść do 200. Przeraża mnie to wszystko. Wiele razy byłam już na głodówkach i kończyło się na 2 tygodniach a teraz 50 dni. Mam nadzieję że szybko zauważę efekty bo na pewno one by mnie zmotywowały.
 
pobrany plik (1).jpg
  • awatar Nesmireth: A mogę wiedzieć ile masz wzrostu?
  • awatar tyle.: trzymaj się kochana! dązymy do tej samej wagi <3 i uda nam się !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

noskinnygirl
 
noskinnygirl: Jestem lekko załamana, dowiedziałam się że będę miała jutro gości a to równa się z ciastami i innymi bardzo kalorycznymi rzeczami. Bardzo się boję że nie dam rady :(  Jeżeli macie jakieś motywacje,sposoby żeby nie uledz to piszcie.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kinara
 
Ugh...20 minut zajęło mojemu komputerowi włączenie się , złapanie wi-fi , włączenie przeglądarki i odpalenie pinger-a.Cudownie.Kocham mój wiejski zasięg.
Matematyki dopiero skończyłam się uczyć.Życzcie mi powodzenia.Będę zadowolona jak dostane z niej 3.
Po gitarę sięgnęłam dziś jeszcze 2 razy.Jest lepiej.Cieszę się.Puki mogę.
Jutro mam tylko cztery lekcje.Dzięki bogu.Kocham mój poniedziałkowy plan: matematyka,angielski,polski i WOS.Do szkoły idę dopiero na za 9:55 więc już w ogóle cudownie.Chyba rozumieją ,że po weekendzie nie tak łatwo się przestawić.
Niestety nie mogło być idealnie dzisiaj.Na śniadaniu się skończyło...
Dobranoc chudzinki./KINARA
tumblr_nbrabq4LZK1rflfuho1_1280.jpg
 

kinara
 
Obudziłam się dziś po 11, obejrzałam serial- na moje nieszczęście u nas ten sezon będzie dopiero tłumaczony, więc oglądam po angielsku...udało mi się go skończyć :(
Uczę się na matematykę-a raczej patrze na zeszyt i liczę na to ,że wiedza na poniedziałkową kartkówkę sama wejdzie mi do głowy.
Muszę zrobić sobie obiad- ale nie chce mi się do tego stopnia ,że chyba dziś odpuszczę sobie jedzenie...zbieram się do gitary, zaraz chyba pójdę grać bo zeświruję.
Mama wraca dopiero w czwartek ,ojciec ma wrócić dziś albo jutro.Miałam ogarnąć dom...ups chyba nie wyszło.No nic.Trudno.
Nie wiem jak u was ale u mnie jest kurewsko zimno, chyba zaraz rozpalę w kominku bo czuje jakby było z -20 stopni.
Wypiłam dziś herbatę i to jak na razie cała moja dzisiejsza aktywność.Może pogram dziś chwile na PS4 - może pomoże ...
/Staram się nie myśleć, ale nie mogę, zastanawiam się co by powiedział jakby mnie zobaczył, jak bardzo był by zażenowany tym jak nisko udało mi się upaść/-KINARA
herbata.jpeg
  • awatar Demons.: musisz wziąść sie w garść. Ja cały rok stałam w miejscu i dalej tak jest ale staram sie cos zmienic. Powodzenia!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kinara
 
Kolejny bezproduktywny dzień...Miałam zamiar dziś pograć trochę na gitarze, chociaż kilka piosenek.Ale nic z tego nie wyszło, zresztą wyprawa do szkoły też skończyła się niepowodzeniem.
Jestem beznadziejna.Wszystko co robię nie wychodzi.Od dobrych 2 godzin zbieram się ,żeby się wykąpać , nie jestem przekonana czy się uda.
Rodzice pojechali ,ojciec jest w Niemczech ,a mama w Warszawie.Jestem sama. To zawsze kończy się źle, na pewno nie tak jak powinno.Nie chce się ciąć, obiecałam sobie, że się postaram ,ale bez /niego/ to nie jest takie łatwe.

/Napisałabym, zadzwoniła- chyba zbytnio się zadręczam.Nie mogę pogodzić się z tym ,że już nie będziemy kumplami jak dawniej.Nie mogę mu tego zrobić, zbyt wiele osób stracił- nie mogę obiecać ,że nie będę następna./-KINARA
a55264aa685e711e9722a7e8ed0af644--drawing-simple-sketch-ideas.jpg
  • awatar loiuy: nie zadręczaj się.. :) nikt nie mówi że jeżeli wzięłabyś kąpiel jakieś 2h temu to wszystko byłoby z Tobą w normie.. ja sama czasami zbieram się do spania jakies 2-3h i lenistwo bierze góre :-) nie przejmuj sie głupotami
  • awatar Nuttkaa: bedzie dobrze:)
  • awatar Demons.: Przerąbane być samemu w domu. Samotność dokucza. Ja to jak jestem sama rozmawiam z psem. Zawsze jest do kogo usta otworzyc.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kinara
 
Ach, nic tylko płakać i mieć nadzieję ,że wszystko samo się ułoży.Ale nie - nie będzie lepiej, a świadomość ,że nic nie można z tym zrobić jest tylko bardziej dołująca.
Mam dosyć ,dosyć wszystkiego-spałam wczoraj cztery godziny ,a zjadłam śniadanio-odiado-kolację o 17.
Najchętniej położyłabym się spać i spała bym tak do 12, może 13...Nie daje rady.Nie ruszyłam się z łóżka od prawie 3 godzin i chyba już dziś stąd nie wstanę. Będę oglądać słabe filmy, mając nadzieje że to trochę chociaż pomoże-naiwność niestety należy do tych moich cech ,których mimo chęci nie mogę się pozbyć.

/Zastanawiam się, co bym mu napisała.Powiedziałabym ,że go potrzebuję ,że nawet nie wie jak bardzo pomagała mi rozmowa z nim, nie wie ,że tylko przez niego dziś jestem tu i mogę to pisać- i się nie dowie/ KINARA
tumblr_m4jtfzUA7L1qzxhn2o1_500.png
  • awatar Fat_Girl3333: :( powiem Ci że nic się samo nie ułoży. Musisz wstać i walczyć. Wiem że nie masz siły, że czujesz że ta walka nic nie da. Ale uwierz mi. Da
  • awatar Nuttkaa: wiem co czujesz, depresja jest okropna..
  • awatar zjawisko dyfuzjii: wiem co czujesz, wiem co to depresja.. masz leki? mi pomogły mam nadzieję, że Ci się poprawi, musi być lepiej..
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kinara
 
Poszłam dziś do szkoły, powiedziałam sama sobie, że jeszcze kilka nieobecności i nie zdam.Było gorzej niż się spodziewałam.Miałam tylko 5 lekcji, klasycznie nic nie zjadłam.Ale miałam tak fatalny humor, że pokłóciłam się z przyjaciółką-szczerze? Nawet nie pamiętam o co, wiem że była to moja wina bo to ja bez powodu na nią najechałam.Nie mam siły codziennie coraz bardziej uświadamiać się w tym jak bardzo jestem beznadziejna.

Chciałam dziś położyć się wcześnie spać, odpocząć, spróbować zasnąć po tym dniu,ale nie ma takiej opcji. Muszę nauczyć się na jutrzejszy dzień...nienawidzę tej szkoły.

/Miałam do niego napisać, naprawdę chciałam to zrobić.Zrezygnowałam, nie będę się narzucać.Cholernie go zraniłam i nie zrobię tego ponownie.Był jedyną osobą która wiedziała o tym, że coś się ze mną dzieje, tylko z nim o tym rozmawiałam i czułam że mnie rozumie.Ale nie doprowadzę do sytuacji w której czuje się za mnie odpowiedzialny, nie sprawie ,że będzie czuł mi się coś winien.Jeśli nie pisze do mnie to widocznie nie chce mnie już znać/ -KINARA
quick_draw_of_a_sad_guy_by_diib.jpg
  • awatar Fat_Girl3333: Jeśli jest Ci żal że się z nią pokłuciłaś, przeproś. Powiedz że jest Ci przykro i miałaś zły dzień
  • awatar Kinara: @Fat_Girl3333: Zrobiłam to, powiedziała że nie ma sprawy, ale wiem że nadal jej przykro...chyba trochę przesadziłam :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

raimund0
 
raimund0: jablko [70]
zupa pomidorowa [200]
kawa [20]
surowka z selera [30]
5 wafli ryzowych [100]
salatka <pomidor, ogorek, tofu> [100]
pare pomidorkow [20]
540/700
w sumie latwo mi juz nie jesc - nawet nie mysle o jedzeniu caly czas jak kiedys i nie boje sie wyjsc z kolezankami do kawiarni, bo wiem, ze mam nad soba samokontrole, i zamowie tylko zielona herbate.
w sobote/niedziele sie zwaze. boje sie, bo wiem, ze liczba bedzie wielka, ale za jakis czas, gdy ponownie stane na wage, satysfakcja jakiej doswiadcze bedzie nieziemska.
WDIT pol krokieta, 5 wafli, leczo. nawet tego nie slomentuje
940/700


IMG_8109.JPG
  • awatar Nuttkaa: dobrze że masz nad sobą kontrolę, trzymaj się ;)
  • awatar personal hell: Żebym ja miała taką kontrolę nad sobą to by było dobrze... Tobie gratuluje :) Piękne zdjęcie, marzenie ♥
Pokaż wszystkie (2) ›
 

raimund0
 
raimund0: wiecie co najbardziej boli? kiedy bliska wam osoba otwarcie mowi, ze kiedys, bedac chudszym, wygladales lepiej.
plakalam. mocno.
bo I. nawet nie wyobraza sobie jakie katusze przechodze, zeby i tak ostatecznie wygladac jak wygladam. ale sie staram. licze kalorie jak nienormalna. tylko nic mi nie wychodzi.
(czy kiedys bede w stanie zjesc cos bez wyrzutow sumienia?)
3 pomidorki [10]
energetyk [10]
2 lyki kawy z mlekiem kokosowym [30]
zupa warzywna [200]
zupa warzywna [100]
3,5 wafla [70]
salatka <ogorek, pomidor, tofu> [70]
490/700
pewnie potem jeszcze zjem wafla, troche ogorka, wiec powiedzmy, ze bilans bedzie lekko ponad 500.
EDIT: pol wafla + pare gryzow jablka
520/700
boli mnie glowa.
nie potrafie sie uczyc.
jestem beznadziejna, im done.

IMG_8107.JPG


IMG_8106.JPG
Pokaż wszystkie (1) ›
 

raimund0
 
raimund0: nienawidze siebie.
czuje sie obrzydliwa.
mam pretensje do samej siebie, ze po mimo tylu staran nadal jestem odrazajacym grubasem. ze niektorzy nie robiac wiele wygladaja tak zadbanie.
od jutra max 700kcal, ale postaram sie dobijac tylko 600. chce umrzec. znowu.
 

raimund0
 
raimund0: chyba najbardziej zenujacym uczuciem na swiecie jest bycie przylapanym na podjadaniu w nocy.
niedobrze mi.
edit: jest 15 i 800 kcal juz za mna. czuje sie jak kupa gowna. zjem jeszcze wieczorem troche zupy dyniowej i biore tabsy przeczyszczajace.
  • awatar Bonum_Corporis: Też ostatnio miałam taką sytuację :/ Rozumiem co czujesz. Uważaj z tabletkami, bo potem może być trudno wrócić na właściwy tor. Ale co ja pierdzielę, przecież sama brałam.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

maly_wrazliwy_umysl
 
Little mind:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

raimund0
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
raimund0:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
Środa była sądnym dniem. W pracy ani chwili właściwie spokoju. Pismo od adwokata które trzeba było wysłać tego samego dnia miało przyjść 10-11 ale przyszło o 15. Niecałe dwie godziny później poprosiłam szefa o wydrukowanie mi go wraz załącznikiem a w między czasie przeczytałam i zaczęłam notować listę załączników. Zaoszczędziło mi to jakieś pół godziny potem. Następnego dnia aż brata uściskałam. Przed 18 byłam w domu. Nawet butów nie zdjęłam. Od razu wzięłam się za szykowanie tony załączników w dwóch egzemplarzach. Włączyłam drukowanie załączników zeskanowanych przez ciotkę - 20 stron w 2x. Po czym okazało się że źle wychodzi, ale jakbym zatrzymała to drukarka by się zawiesiła, trzeba było przeczekać. Zaciął się papier, potem drukarka drukowała robaki, skończył się tusz. A gdy już ostatecznie składałam dokumenty do wysłania okazało się że nie mam ważnego pisma. Minęła 20, minęła 21. Została mi poczta główna. Robiłam się powoli coraz bardziej zmęczona. Napisałam do Krzyśka czy tej nocy pracuje, okazało się na szczęscie że tak. Zaproponowałam mu pracę. Umówiłam się z nim na 22. Oczywiście nie zdążyłam. Ponad 5 minut po czasie z bananem, ogromną kopertą i herbatą w butelce czekałam na niego. To że napisał że będzie za 10 minut było mi bardzo na rękę. Zawiózł mnie po czym wyłączył licznik i włączył jak wracaliśmy. Z nim z moim zakręceniem czułam się bezpieczna. Pod domem jeszcze chwilę rozmawialiśmy. Byłam mu wdzięczna bo nie byłam sama i miałam okazję się zrelaksować. Na razie to koniec. Czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy. Mama chce ugody. Ja? Życzę ludziom którzy kiedyś byli mi bliscy aby sprawa trafiła na dobrego sędziego który powie im jak należy traktować pracowników
 

zwierzatka
 
jestemwrr:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wendywho
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

angel989
 
To co było już nie wróci...
To już nie te czasy, nie ci ludzie i nie te miejsca...
Teraz żyjemy tylko nadzieją...ona umiera ostatnia...
  • awatar gość: Czekanie? Jakie czekanie! Przecież od początku zajeb..sta impreza trwa w najlepsze... Jakueś czekanie? Na co? Na jeszcze większą imprezę? W gromadzie ludzi, otoczona najbliższymi, nudzisz sie? Cierpisz? No niemożliwe... Co Ty znowu wygadujesz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

kropkanadokiem
 
Otaczajmy się ludzmi, przy których czujemy się dobrze, przy których możemy być sobą, przy których spędzany czas jest tylko przyjemnością.

Niech będą to ludzie, przy których nie musimy udawać, przy których nie jesteśmy "na siłę", ludzmi których kochamy, a oni kochają Nas.

I co najważniejsze, nie spotykajmy się z nimi tylko od święta. Niech staną się częścią naszej codzienności.

Odetnijmy się od wszystkich przy których czujemy się gorsi, od tych, którzy wprawiają nas w kompleksy.

Odetnijmy się od ludzi, którzy widzą tylko nasze wady.

Odetnijmy się od tych, z którymi każde spotkanie to zmuszanie się.

Bez względu na to czy to rodzice, bliski przyjaciel, czy sklepowa z supermarketu. KAŻDY. Bez wyjątku. Jeżeli czujesz się przy nim zle - bez znaczenia kto to jest, odetnij się jak najszybcjej. Im prędzej to zrobisz, tym lepiej. Pozniej będzie tylko ciężej.

Pozbądz się toksyny ze swojego życia i otaczaj się tylko ludzmi, którzy na Ciebie zasługują. :)
8f89a746-ea2d-46cd-ad9e-e0b1baebef00.jpg
 

kropkanadokiem
 
Dużo razy przejechałam się na swoich przyjaciołach. A raczej "przyjaciołach" w cudzysłowiu, bo okazali się parszywymi szujami ;*

Ale myślę, że to, że trafiałam na złych ludzi, i poznawałam kolejnych fałszywych przyjaciół uświadomiło mi na pewno- po pierwsze:

-jacy na pewno NIE POWINNI być ludzie, których nazywasz swoimi przyjaciółmi,

po drugie:

-jakie cechy powinni posiadać, jak powinni się zachowywać.



Ostatnio zdałam sobie sprawę z tego, że przyjazń to nie tylko świadomość, że możesz na tej osobie polegać, że będzie, kiedy wpadniesz w tarapaty... albo że nigdy Cię nie zawiedzie (a przynajmniej- nawet jeżeli zawiedzie to i tak wasza przyjazń to przetrwa ;) ).
Nie, nie. Zdałam sobie sprawę z czegoś innego.

Przyjazń to taka relacja, taki rodzaj kontaktu, o który trzeba zabiegać. Jeżeli macie okazję się spotkać, po prostu nic nie stoi na przeszkodzie i oboje macie czas i możliwości, to nie wybieracie kontaktu przez facebooka, ani nic z tych rzeczy, nie piszecie tygodniami, czy miesiącami smsów i nie spotykacie się bardzo rzadko. Mówię: jeśli macie czas i możliwości.

Myślę, że przyjazń powinno się traktować na równi ze związkiem, czy Twoją rodziną. A jeżeli nie na równi, to nadal na wysokim poziomie.

A nie, że czujesz się gorszy i nieważny, bo Twój rzekomo najlepszy przyjaciel Cię zaniedbuje. Zamiast tego woli się spotkać ze swoją nową dziewczyną, którą zna może 2 miesiące. I naprawdę to jest dziwne, że nie potafi znalezć jednej godziny tygodniowo dla Ciebie, podczas gdy dla innych poświęca kilkanaście dziennie.


Ja nie wiem czy to można nazwać przyjaznią.


Oj, bardzo dużo możnaby w tym temacie napisać. Może powstaną kolejne wpisy na ten temat.

Ten wpis jest odpowiedzią na to, co dzisiaj powstało na ten temat w mojej głowie.

Wczoraj był wpis o miłości, a dzisiaj dużo myślałam o przyjazni więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić wpis o niej. :)

Pozdrawiam cieplutko :*


MYŚLĘ, ŻE ŻEBY PRZEKONAĆ SIĘ CZY KTOŚ JEST TWOIM PRAWDZIWYM PRZYJACIELEM, MUSI MINĄĆ WIELE, WIELE LAT, MOŻE NIE 5, MOŻE NAWET NIE 10. JESZCZE WIĘCEJ.
c54a54e9-c96a-4df2-8477-1bc1b06a57c2.jpg
 

 

Kategorie blogów