Wpisy oznaczone tagiem "samokształcenie" (3)  

xirilla
 
Podjęłam dzisiaj ważną decyzję dotyczącą mojej przyszłości zawodowej. W tej chwili jestem na rocznym urlopie macierzyńskim, który kończy się 20 czerwca. 23 czerwca musiałabym zostawić moje dziecko i pójść do pracy na 8 godzin. Nie potrafię sobie wyobrazić powrotu do pracy. Nie tylko ze względu na Zosię...

erf.jpg


Atmosfera w moim miejscu pracy jest, hmm, powiedzmy niezbyt sympatyczna. Moja szefowa kiedy dowiedziała się, że jestem w ciąży najpierw gratulowała, ale kiedy pojawiły się komplikacje i musiałam skorzystać ze zwolnienia lekarskiego wpadła w szał. Krzyczała, że mnie zwolni, że nie interesuje jej kodeks pracy, że jestem niesumienna, a swoją pracę wykonuję źle. Wcześniejsze relacje też nie należały do najlepszych, nazwałabym je nawet mobbingiem. I nie tylko ja mam takie wrażenia, ale każdy siedzi cicho, bo boi się o stanowisko. Ja z racji tego, że byłam najbliżej szefowej jako jej sekretarka, odczuwałam napięcie najmocniej. Nie chcę wracać do pracy z której nie raz wychodziłam i zanim dojechałam do domu płakałam w aucie na parkingu. Nie chcę, by moje dziecko patrzyło na zestresowaną mamę i odczuwało moje emocje. Dlatego podjęłam tą decyzję. Strasznie trudną, bo w dzisiejszych czasach o pracę jest ciężko. W przyszłym tygodniu składam wypowiedzenie umowy z prośbą o jej rozwiązanie na mocy porozumienia stron.

i quit.jpg


Na pewno zmieni się radykalnie nasza sytuacja finansowa i będziemy musieli mocno zacisnąć pasa, żeby dotrwać do podjęcia przeze mnie nowej pracy. Pocieszam się myślą, że jeśli przez 3 miesiące nie znajdę zatrudnienia, to będzie mi przysługiwał zasiłek dla bezrobotnych (tzw. kuroniówka). Fakt, że suma niewielka, ale zawsze odciąży budżet domowy. Muszę się zorientować jaka to jest dokładnie kwota, ale mam nadzieję, że nie będę zmuszona korzystać z tego zasiłku.
Zdaję sobie sprawę, że dla przyszłego pracodawcy rozwiązanie umowy przeze mnie może być wadą, która spowoduje niechęć do zatrudnienia mojej osoby. Nikt nie chce nielojalnego pracownika, który przez pierwsze lepsze kłopoty składa wypowiedzenie. Tylko, że ja już naprawdę nie dawałam rady, a im bliżej powrotu do pracy, tym większy strach mnie ogarniał. Nie wyobrażam sobie stanięcia twarzą w twarz z moją szefową. I dlatego uważam, że moja decyzja jest słuszna.

0001VJLDRH1RQH6H-C116-F4.jpg


Zosia jeszcze przez cały czerwiec będzie zostawała pod opieką mojej mamy, kiedy my będziemy dosadzać drzewka w lesie. Powoli przyzwyczai się do rozstań ze mną, a ja teraz spokojnie zaczynam poszukiwania nowej pracy. Bo najważniejsze, to się nie załamywać i przeć do przodu.
Być może to jest chwila na dokończenie studiów? Muszę zrobić różnice programowe i przystąpić do obrony pracy magisterskiej. Mogę zrobić dodatkowe kursy i szkolenia, podnieść swoje kwalifikacje albo całkowicie się przebranżowić. Niedawno zapisałam się na pierwsze szkolenie on-line na stronie PARP. Przede mną wiele wyzwań, ale chcąc coś zmienić w życiu nie warto stać w miejscu. To dobry czas na zastanowienie się co chcę osiągnąć, czym zająć się w najbliższych miesiącach.

Mam nadzieję, że nie pożałuję tej decyzji.

ok.jpg
 

crackers
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maxi
 
1. Zdobądź narzędzia monitorujące postępy w nauce, jeśli jeszcze się uczysz mogą to być oceny z jednego wybranego przedmiotu. Dostępne są również programy oraz techniki czytania pisania i myślenia. Wszystko znajdziesz na google.


2. Czytaj w odpowiednich warunkach. Odpowiednie oświetlenie i wywietrzony pokój to podstawy. Unikaj czytania w łóżku, biurko jest do tego celu o wiele bardziej odpowiednie. Warto zadbać o porządek w pomieszczeniu żeby nic nas nie rozpraszało.

3. W miarę możliwości dowiedz się czegoś więcej na temat czytanego tekstu. Czytanie tekstu na zupełnie nieznany temat jest trudne i nużące. Wbrew pozorom przeczytanie np. artykułu z wikipedii przed właściwą nauką jest sporą oszczędnością czasu i energii.

4. Nie używaj zakreślacza. Pomimo, że jest to bardzo popularna metoda nauki w znaczący sposób spowalnia tępo czytania. W praktyce oznacza to dwukrotne czytanie niektórych fragmentów, ciągła dekoncentracja i czas stracony na samą czynność podkreślania. W nowych książkach to co najważniejsze już jest w pewien sposób wyróżnione przez autorów podręcznika, więc dublowanie ich pracy nie jest potrzebne.

5. Zamieniaj nagłówki w pytania. Każdy tytuł czy śródtytuł przeredaguj w pytanie, następnie w tekście szukaj na nie odpowiedzi. Ćwiczymy w ten sposób umiejętność skanowania tekstu w poszukiwaniu kluczowych informacji, ponadto cały czas pozostajemy skupieni na naszym zadaniu.


6. Czytaj zaraz po przebudzeniu. Wykorzystaj swój najlepszy czas, kiedy mózg pracuje na najwyższych obrotach. Zdolności zapamiętywania i koncentracji są wtedy najlepsze z możliwych.

7. Bądź elastyczny. Szybkie czytanie zbyt trudnego tekstu może być błędem, bo niezrozumienie go będzie oznaczało powtórną lekturę, a to z szybką nauką nie ma nic wspólnego.

8. Podziel materiał na trzy kategorie: najważniejsze, średnio istotne i najmniej ważne. Na początku czytaj tylko fragmenty z pierwszej kategorii. Dzięki temu nauczysz się tego na najistotniejsze już na początku kiedy umysł jest najsprawniejszy i wypoczęty.


9. Przekartkuj książkę zanim zabierzesz się do czytania. Szybkie czytanie ma zastosowanie głównie w pracy i nauce. Czytanie dzieł literatury pięknej w ten sposób mija się z celem. Przed nauką warto przejrzeć spis treści, żeby zorientować się co nas czeka. Dobrym pomysłem jest także, zwrócenie uwagi na tytuły i informacje wyróżnione tłustym drukiem.



10. Rób notatki w książce (metoda oszczędzania książek dla następnych pokoleń powoli ustępuje pod presją szybszego przyswajania wiedzy) notatki możesz umieszczać wszędzie tam gdzie jest coś ważnego. Do pisania notatek użyj metody słów kluczy.
  • awatar gość: Pan Tadeusz
  • awatar Maxi: dobre, znaczy co, Tadeusza nie można oznaczyć? Bo siara? Łeee, nie to nie. BTW, jeśli nie masz czegoś konkretnego do napisania nie pisz bo wyrażasz klasę której nie masz
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów