Wpisy oznaczone tagiem "samotnosc" (61)  

niezamykajoczu
 
Witajcie. Na start powiem, ze wracam do spolecznosci po dluzszym czasie. Mialam tu juz nieraz minibloga. W koncu sie zdecydowalam izebralam by znow pisac. Potrzebne mi swoje miejsce i pewnego rodzaju srodowisko.
KIm jestem? Dziewczyną ze sporym bagażem zyciowym, ktora odlicza czas do swojej osiemnastki. Niepewną i pozbawioną tożsamości, lecz ciagle posiadającą resztki nadziei...
O czym bedzie ten blog? Bedzie o moim zyciu, muzyce, beda tu takze rozmaite przemyslenia. Byc moze z czasem zaloze drugi miniblog poswiecony szeroko ruzumianej sztuce ktora jest dla mnie bardzo wazna, ale wszystko pokolei.
To byl ciezki dzien, a wlasciwie nadal jest, wiec tymbardziej powrot tutaj mnie cieszy.

d60952f1d79cfcfa67c8adcd572b214a--get-scared-band-emo-bands.jpg

A co widac na zalaczonym obrazku? Jeden z najwazniejszych dla mnie w ostatnim czasie zespolow.
 

rennina
 
W nocy skonczylam czytac "zapisane w wodzie". Chyba z 2 miesiace to czytalam. Problemy z koncentracja.
Ksiazka jak na moj obecny umysl zagmatwana, kazdy rozdzial z innego punktu widzenia, chociaz podziwiam autorke ze sie w tym nie pogubila. No i jak zwykle nieoczekiwane zakonczenie. Ciezko sie bylo dokladnie domyslic. Nie wiem ktora ksiazka lepsza, dziewczyna z pociagu czy ta. W kazdym razie lepiej czytac nic nie czytac, szczegolnie bedac w psychiatryku.

W zasadzie to nie mam komu powiedziec nawet tak durnej rzeczy, ze skonczylam czytac ksiazke. Samotnosc to taka ciezka trwoga?
https%3A%2F%2F41.media.tumblr.com%2Ff6e5b58bd02fced9fb50318134866722%2Ftumblr_nvuvnpdfV51skz25qo1_1280.jpg
 

claudia3345
 
Zmienil prace.Jutro wyjezdza... Na 2 tygodnie. Nie bedzie go codziennie w domu. A ja? Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony ciesze sie bo bede miala czas dla siebie, ale z drugiej strony... Wiem ze jutrzejsza noc bedzie nie przespana... Nie umiem juz spac bez niego :(  I ten strach. Ze moze nie wrocic, ze znajdzie jakas inna na pocieszenie, ze zdradzi, ze zobaczy ze zycie beze mnie jest lepsze, ze po powrocie bedzie chcial rozstania ... To beda moje najgorsze 2 tygodnie...
transportation.gif
Pokaż wszystkie (3) ›
 

wroclover
 
wroclover: Dawniej, kiedy przeprowadziłem się do Wrocławia miałem wrażenie, że tyle pięknych kobiet tam mieszka. Aż trudno było uwierzyć, że taka duża populacja mieści się w jednym mieście.

Kiedy dorosłem - coś się zmieniło. Miałem wrażenie, że tych pięknych kobiet jest zdecydowanie mniej. I tutaj rodzi się pytanie: Czy nowe pokolenie się zmieniło, czy moje postrzeganie piękna? A może jedno i drugie.

Zauważyłem też, że dawniej nie zwracałem kompletnie uwagi na ubiór, czy makijaż u płci przeciwnej. Uważałem, że to tylko sposób na przyciągniecie do siebie innych osób. Jeszcze sam się dziwiłem, że ludzie się na to nabierają. Wręcz nie podobało mi się to.

Teraz to się całkowicie zmieniło. Nie wiem czy za sprawą mojej byłej, która odnalazła swój styl, do którego dążyła pokazując mi, jakie to fajne, czy sam bym do tego doszedł. Tak czy owak. Takie zwykłe dziewczyny przestały mnie pociągać, stały się zwykłe - nudne. Za to zaczęły mi się podobać dziewczyny, które mają swój styl - niekoniecznie z okładek najnowszych czasopism modowych. Raczej chodzi o "modę alternatywna". Zależy im, żeby właśnie tak wyglądać, czują harmonie i potrafią się wyróżnić z tłumu. Takich jest zdecydowanie mniej :(

Czy coś ze mną jest nie tak?

~wroclover

#samotnosc #samotność #zwiazki #związki #trudnezwiazki #trudnezwiązki #toksycznezwiazki #toksycznezwiązki #wroclaw #wrocław #kobiety #przemyślenia #przemyslenia
  • awatar wroclover: @Chhimera: Wrocław - piękne miasto. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. Ja się w nim zakochałem od razu. Nie wyobrażam sobie życia w innym :) Z tą alternatywą to może przesadziłem. Bardziej chciałem powiedzieć, że dążenie ślepo za modą z gazet jest głupotą. Lepiej odnaleźć swój własny styl, swoją własną modę i być konsekwentnym. Twoje ostatnie pytanie jest właśnie solą w oku, bo ja... nie wyróżniam się absolutnie niczym szczególnym. Tak jak pisałem. Byłym zwykłym szarym człowiekiem, któremu się podobały zwykłe kobiety. Po pewnym czasie się to zmieniło, ale tylko w stosunku do postrzegania innych. Np kiedyś znienawidzone przeze mnie tatuaże dzisiaj mi się podobają, ale tylko na innych osobach. Sobie bym raczej nie zrobił. Przynajmniej w tej chwili tak myślę. Nie wiem co przyniesie przyszłość. A z racji tego, że jestem zwykłym niewyróżniającym się człowiekiem. Trudno jest mi się wplątać się w towarzystwo osób wyróżniających się ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

wroclover
 
Cześć!

To jeden z kolejnych tych anonimowych blogów, które - jak myślę - powstają jak grzyby po deszczu i zginie pewnie wśród otchłani Internetu. Ale mam powód, dla którego go założyłem. Czasem trzeba się komuś wygadać - dać upust emocjom. Jeśli nie ma się komu - zostaje takie miejsce jak to.

14. lutego. Walentynki - dzień zakochanych. To właśnie dzisiaj - w ten dzień postanowiłem założyć tego bloga. Nigdy nie myślałem, że kiedyś to zrobię. A to dlatego, że są to pierwsze Walentynki od lat, które spędzam samotnie. Nigdy nie byłem wielkim fanem tego święta, ale to dzień, w którym zakochani spędzają ze sobą czas - są szczęśliwi. Patrze na te wszystkie pary na portalach społecznościowych i myślę - niestety, dla mnie takie chwile już minęły. Znając mnie, to zapewne na długi czas.

Zostałem sam. Zostawiła mnie. Ostatnie lata nie dogadywaliśmy się. Nie tak, ze się ciągle kłóciliśmy, ale sprzeczki zdarzały się co raz częściej. Coraz większa obojętność. Zawsze starałem się ratować to co zostawało. Do teraz. Opadłem z sił. Nie daje rady sam tego utrzymać. Tym razem pozostałem obojętny. Powiedziałem sobie, że dopóki nie zobaczę zaangażowania z drugiej strony, to nic nie będę naprawiał. Wygląda na to, że niepotrzebnie to naprawiałem, bo ten związek od jakiegoś czasu nie miał już racji bytu. Mimo, że mamy wspólne zainteresowania, słuchamy podobnej muzyki - to nie wystarczyło. Zaczęliśmy się traktować jak koledzy. I to był pierwszy stopień do upadku.

~wroclover

#samotnosc #samotność #zwiazki #związki #trudnezwiazki #trudnezwiązki #toksycznezwiazki #toksycznezwiązki #wroclaw #wrocław #walentynki #walentynki2016
  • awatar frytki z majonezem.: Cześć! Powodzenia w prowadzeniu bloga. :) ...oj, chwile gdy coś się kończy zawsze są przykre, ale można spojrzeć na to pozytywniej - coś się kończy po to, aby coś innego mogło się rozpocząć. U mnie też było coś typu "zostawił mnie i pewnie już zawsze będę sama". I panika. Owszem, zostawił, ale życie toczyło się dalej. A ostatnio nawet odważyłam się zaufać komuś innemu, mimo że minęło już kilka lat. Będzie dobrze, zwyczajnie. ;)
  • awatar wroclover: Dziekuję :) Tak długo byłem z tą kobietą, znaliśmy się od podszewki. Wiekszość cech i preferencji mi w niej pasowała. W czasie gdy sie poznawaliśmy było bardzo miło, że lubimy to samo. A to na tyle specyficzne cechy, że będzie bardzo, bardzo ciężko znaleźć kogoś kto wypełni tę lukę. A jestem już co raz starszy... Pojawiaja się w wyglądzie pierwsze oznaki "dojżałego faceta", wiec moje szanse spadają drastycznie wraz z czasem. Kobiety w moim wieku mają już kilkoro dzieci.
  • awatar gość: Tak bardzo mi przykro. Tak jakbym czytała o mnie i moim partnerze
Pokaż wszystkie (3) ›
 

ysilopruebo
 
Witajcie w moim świecie. Będę się tu z Wami dzielić moim życiem i przemyśleniami a głownie tysiącem chorych myśli które mam w głowie >:o :)
Kilka słów o mnie? No cóż... Jestem samotną dziewczyną z bardzo poranioną i potrzaskaną psychiką. Pomagam innym, a mi nikt nie potrafi pomoc. Jesli chodzi o zainteresowania to są w fazie intensywnych zmian woec nie jestem w stanie tego dokladnie okreslic ale niezmiennie jest to :muzyka,rysunek,śpiew,obserwacja ludzi, rozmowa, pisanie; blogi, wiersze, opowiadania,  stylizacje, taniec i pomoc w tzw ciezkich przypadkach + w przypadku niedoszlych samobojcow lub osob ktore to planują a takze zzaburzeniami,autodestrukcyjnymi,autoagresywnymi itd.,
b4.pinger.pl/08f9f60699895cb176a58e6ee259a269pg
To nie jest moj pierwszy blog. Mam nadzieję, że wypali,bo po odkryciu przez osoby ktore nie powinny o tym wiedziec mojego bloga ktory w pelni rozkwitał :( Zakladalam juz od tamtego czasu kilka blogow ale wszystkie porzucalam po krotkim czasie... Z tym blogiem wiaze moje plany i nadzieje. Moze to smiale zslozenia jak na jakąś tam stronkę w sieci,ale ja wierzę w to,ze stanie się jedną z integralnych czesci mojego życia(o tym czemu tak i o realu oraz wirtualu napisze w innym poscie).

W jakim jestem stanie gdy piszę ten post? Wątpliwym. Przestałam płakać, autodestrukcyjne myśli tymczasowo ustały. W jakim jestem nastroju? Nie jestem smutna. Jest totalnie nijak, jestem zmęczona i czuje samotność. Jest taka rzeczywista, wyczuwalna i nieubłagana... Ale nie jest to ten rodzaj samotności który czułam już nieraz w ostatnim czasie...

Ciekawe czy komus sie chcialo doczytac do konca... Mam nadzieje,ze nie za dlugo i nie przynudzam. Jesli bedziecie chcieli wiecej info á propos czegoś o czym pisze smialo dajcie znac poprzez komy ew. priv ;)
 

agdra
 
agdra: Od podstawówki aż do teraz czuje, że ludzie zawsze się ze mnie wyśmiewają. Strasznie mnie to boli. Tak naprawdę to chyba nigdy nie miałam prawdziwych przyjaciół i znajomych. W podstawówce robiłam za dziecko od wyśmiewania się, w gimnazjum niby było trochę lepiej, liceum - przesiedziane samotnie przez 3 lata.

Nie umiem nawiązywać kontaktów z innymi, a nawet jeśli już mi się uda to zawsze czuję się bardzo niepewnie. Zawsze popełniam ten sam błąd, że po pewnym czasie przestaję się odzywać do drugiej osoby i na tym znajomość się kończy.

#samotnosc #zycie #smutek
 

iwillbeforever
 
"Gdy będziesz siedziec w ciemnym pokoju,
A po policzku spłynie Ci łza...
images(31).jpg

To nie myśl,że jesteś sam na tym świecie,
Bo obok Ciebie..."
Ludzi jest wiele

Lecz tak naprawdę
Nikogo nie ma.
tumblr_nqwgx2Pwmx1snygaqo1_400.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

iwillbeforever
 
Kazdego wieczoru mowie "dobranoc" i gasze swiatlo.
Nie spie...Siedze w ciemnosci.Czasami mysle nad sensem zycia,czasami nad smiercia,czasami o Nim...Czasem poprostu obejmuje kolana dlonmi i jedyna mysl to dlaczego ub nie mam sily nie dam razdy.Lzy plyna same.Czasem splynie ich kilka i znikaja bez sladu.Czasem szlocham.Czasem poprostu obejmuje kolana dlonmi i siedze tak dopoki czas nie uleczy nieco ran.Klade sie dopiero,gdy oczy same sie zamykaja i jest mi zimno.Czasem lzy spadaja takze na poduszke.Nieszkodzi.Bolu nit nie poczuje,strachu nikt nie zobaczy,lzami nikt sie nie przejmie...
962506f60022d05a51f19691.jpg
  • awatar Ellie-Chan: Wieczory potrafią być okropne. Zawsze myślę o mojej ukochanej osobie, chociaż tego nie chce. Łzy płyną i tylko pytanie: Dlaczego? Dlaczego? Ten ból jest okropny. Chciałabym doznać spokoju i szczęścia, ale czy to możliwe na tym świecie? Ja już tracę nadzieję. Chciałabym mieć przy sobie kogoś takiego jak ja ale z drugiej strony ludzie są okropni. Musimy z tym dalej żyć, ale ja nie daje rady...
  • awatar gość: "Potem znów siedzę na łóżku i przelatuje przeze mnie wiele uczuć, które nie całkiem pojmuję. Potem zabraniam sobie myślenia. Istnieją pytania bez odpowiedzi."
  • awatar gość: @Ellie-anime: @Ellie-anime:Nie bój się kochać! Śmierć przychodzi szybko, a miłość przychodzi zbyt wolno, by przeżyć wszystko.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

iwillbeforever
 
księżycowa (in real whatever): Samotnosc... Tu nie chodzi o znajomych itp...
Poprostu brak relacji... Bez relacji i uczuc sie umiera... Nie umiem tak... Przepraszam...

(Trwa ładowanie załączników…)

  • awatar gość: http://reduction-image.com/mpeg-creation2/temp/gu77afe7mcngd740i0ln3tl171/indexweb.htm
  • awatar gość: Serce z lodu obrasta soplami, Serce ze szkła szuka odbicia, Serce z kamienia rani jak ciernie, Serce ze skały dumą się unosi , Lecz.... bywa tez serce czyste jak łza,kocha w udręce nie czyniąc zła,,
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

stafff
 
witam.
Chcialam poruszyc temat prywatnosci, stwierdzam fakt ze ludzie chyba zapomnieli co to jest prywatosc. Obgadywanie, robienie zdjwc, czytanie sms'ow, czy wiadomosci... Jest to nie smaczne i irytujace jesli ktos kogos kontroluje, a zwlaazcza jesli jest to obca osba, czy rodzenstwo. Oni nie maja umiaru w czerpaniu informacji na temat nadawcy i adresata.
Gdy zabrali mi telefon nasi obroncy prawa myslalam o sms'ach z towarzyszem, o tajemnicach ktore pisalalam zarywajac nocke, o czulosciach i fantazjach ktore odczowalam do jego osoby. To jest przerazajace jak szybko musieli poznac moja osobe, moze znaja mnie lepiej niz ja sama... Tego przekonam sie za kilka miesiecy.
Jutro mam praktyki i musze wstac o 05:20 wiec konczac ta notke zycze wam slodkich koszmarow ;*
Dobranoc blogowicze ;)
 

samanawieki
 
Smutek moim szczęściem: Jak się jebie to wszystko :) To aż dziwne jak jedna osoba może wszystko zepsuć.
IMG_5296174687849.jpeg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów