Wpisy oznaczone tagiem "sekty" (19)  

himawanti
 
Kiedy wspólnota staje się sektą katolicką? Jak powstaje sekta katolicka?

Coraz częściej słyszymy o katolickim kościele w kontekście skandali seksualnych i pedofilskich, finansowych czy politycznych. Jakby tego było mało, coraz częściej katolickie wspólnoty kościelne podejrzewane są o niebezpieczne sekciarstwo, o ślepe podążanie za nawiedzonym lub obłąkanym liderem grupy katolickiej, zamykanie się w sobie, izolację ze społeczeństwa, absurdalne poglądy, nazizm i faszyzm (zbrodniczy kult nazistowskich żołnierzy wyklętych), związki z faszystowskim Opus Dei. Trzeba nauczyć się rozpoznać czy przypadkiem nie jesteś w jednej z takich parafialnych czy diecezjalnych sekt katolickich. Niestety coraz więcej wspólnot katolickich zaraziło się chorobą fanatyzmu, rygoru, egocentryzmu, nawiedzonego idealizowania, faszyzmu, nazizmu lub frankizmu. Wyrządziły one wielkie szkody wspólnocie katolickiego kościoła i poszczególnym osobom, które z tego powodu straciły wiarę w Boga lub odrzuciły katolicki kościół. Obecnie, na 2018 rok katolicki kościół bada ponad dwustu założycieli różnych wspólnot katolickich, przyglądając się ich życiu religijnemu i nawiedzeniu, a przecież w samej Polsce mamy różnych Międlarów, Natanków i Rydzyków.  

Najważniejszą przyczyną rozwoju sekt jest duchowa niewiedza (ignorancja) ich członków połączona z przekonaniem, że sami są najlepszymi ekspertami w sprawach wiary. Wspólnota katolicka może zacząć schodzić na bezdroża, jeśli zacznie odchodzić od wiernego wsłuchiwania się w nauczanie kościoła, a zacznie ufać własnym odczuciom. To jeden z najniebezpieczniejszych konfliktów, bo ocierający się o autonomię sumienia. Wspólnota (łac. communio) oznacza związek między osobami oparty na trwałych więzach wewnętrznych. Od słowa "communio" pochodzą także pojęcia komuna i komunizm.  
....

Więcej poczytaj na portalu himavanti.org

www.himavanti.org/(…)kiedy-wspolnota-staje-sie-sekt…


Krzyż-symbol-ciemności.jpg
 

himawanti
 
W lecie łatwo trafić do sekty katolickiej

Lato to okres werbunkowy dla niebezpiecznych chrześcijańskich i katolickich sekt, a z USA kilkaset takowych przywędrowało do Polski razem z moralnym zepsuciem i satanizmem. Sekty katolickie w społeczeństwie przybrały nowe formy. To już nie tylko katolickie sekty religijne, ale też np. grupy chrześcijańskie i jezusowe skupiające ludzi dbających o zdrowie. Co ciekawe miejscem, gdzie sekty katolickie łatwo łowią członków to rozmaite pielgrzymki i kluby biznesowe (w tych werbuje najczęściej niebezpieczna sekta Opus Dei).

Definicji czym jest sekta katolicka jest bardzo wiele, a granice są nieostre. - Ale pewne rzeczy są wspólne - mówi ekspertka od katolickich i jezusowych sekt destrukcyjnych, dr Agnieszka Bukowska. Jest lider, elita grupowa, a katolicka grupa jest od nich uzależniona. Zwraca uwagę, że po wejściu do takiej destrukcyjnej katolickiej grupy może nastąpić zakłócenie relacji z rodziną, czy środowiskiem szkoły albo pracy. Często polega to na porzuceniu rodziny, szkoły, czy pracy. W bardzo wielu przypadkach, liderami są osoby, które przypisują sobie oazowe charyzmatyczne właściwości uzdrowicielskie, zajmują się katolicką psychologią i gromadzą wokół siebie grupę katolickich zwolenników. Gość Jedynki podkreślała, że ostatnio można zauważyć wysyp katolickiego paracoachingu, czyli osób, które stają się katolickicmi liderami i innym wskazują co mają robić, z kim brać ślub kościelny, kogo zostawić.

Dr Agnieszka Bukowska wyjaśnia mechanizm trafienia do sekty katolickiej. - Każdy człowiek ma potrzeby i każdy człowiek ma niezaspokojone potrzeby - mówi. A taka grupa oferuje spełnienie tych potrzeb. U młodych często występuje chęć wyróżnienia się z tłumu rówieśników. Co zaskakujące również podążanie za zdrowym trybem życia może mieć destrukcyjny wpływ na duchowość i religijność. „Zaobserwowałam, że zaczyna być to dla niektórych osób problemem, uzależnieniem wręcz i zaczynają funkcjonować wokół tzw. guru dietetycznych grupy.” – mówiła w 2014 roku na sympozjum o niebezpiecznych katolickich sektach dr Agnieszka Bukowska z Katedry Socjologii, Collegium Civitas w Warszawie, prelegentka referatu zatytułowanego „Dietetyczna duchowość. Od warsztatów zdrowego życia i rozwoju osobistego do grupy destrukcyjnej.”

Co to jest coaching oazowy? Dlaczego w lecie łatwiej trafić do sekty katolickiej? Jak można wyzwolić się ze szponów sekty katolickiej lub sekty jezusowej? Dokąd można pójść po pomoc? Posłuchaj całej rozmowy. Agnieszka Bukowska porusza zagadnienia nie tylko związane z psychomanipulacją w niebezpiecznych uzależniajacych jak narkotyk katolickich sektach, ale również te związane z profilaktyką i miejscem sekt katolickich w systemie prawnym RP. Jednym z głównych sposobów działania niebezpiecznych katolickich sekt i grup psychomanipulacyjnych jest osłabianie relacji z niewierzącą rodziną i w zamian wywołanie potrzeby dalszych spotkań z członkami destrukcyjnej grupy katolickiej. Dlatego coraz liczniejsi w Polsce terapeuci pracujący z osobami, które były w sektach katolickich, mówią, że przynależność do takiej katolickiej czy chrześcijańskiej grupy jest uzależnieniem takim samym jak alkohol czy inne narkotyki oraz hazard: jest się katolskim sekciarzem całe życie, a formą terapii może być mówienie o tym i wyrzekanie się publiczne przynależności do niebezpiecznej katolickiej sekty. Terapii powinna poddać się cała rodzina tej skatoliczałej destrukcyjnie osoby – podobnie jak w przypadku innych uzależnień narkotycznych, tak i tu po pomoc zgłaszają się najczęściej bliscy, bo najrzadziej sami zainteresowani szukają ratunku - uwolnienia ze szponów katolickiej sekty.

Czytaj więcej, cały długi artykuł na portalu:

www.himavanti.org/(…)w-lecie-latwo-trafic-do-sekty-…

Polecamy demaskatorski portal ujawniający zbrodnie niebezpiecznych sekt pedofilskich w Polsce!


Sekty_werbują_latem.jpeg
  • awatar gość niedzielny: Wiadomo, że sekty katolickie są niebezpieczne, szczególnie taki Amber Gold założony i kryty przez przeora dominikanów z Gdańska. A potem jak się zrobiło gorąco, przeor dominikanów uciekł z kochanką i ciężarówką złota! Naszego złota!
  • awatar gość poszkodowany pr: Sekta ewangelicznych chrześcijan z Bydgoszczy to też sekta, jak marihuana, a do tego rosyjskiego pochodzenia i może być agenturą obcego wywiadu!
  • awatar Stop Sektom: Wakacje są niebezpieczne, jak nasze dzieci gdzieś na oazę katolicką puścimy, to jakiś ksiądz albo zakonnica mogą je zgwałcić, wykorzystać seksualnie. Trzeba ostrzegać całe społeczeństwo przed katolickimi sektami bo są to bardzo niebezpieczne, jak np. dominikanie czy salezjanie, okradają i molestują seksualnie!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

himawanti
 
Nikaragua: Ewangeliczni chrześcijanie spalili na stosie żywcem kobietę ze swojej sekty!

Neoewangeliczna sekta tak zwanych Ewangelicznych Chrześcijan w El Cortezal na północnym wchodzie Nikaragui w dniu 21 luty 2017 roku spaliła żywcem młodą kobietę, by wypędzić z niej rzekomego diabła. Aresztowano pastora i jego czworo najbardziej fanatycznych pomocników. Zbrodnia dokonana przez zbór sekty ewangelicznych Chrześcijan wstrząsnęła całą Nikaraguą.

Ofiara niebezpiecznej sekty Ewangelicznych Chrześcijan prowadzonych Duchem Świętym, Vilma Trujillo miała zaledwie 25 lat, męża i dwoje dzieci. Mieszkali w wiosce El Cortezal na północy kraju. We wtorek 15 lutego 2017 roku jej męża Reynalda Peralty nie było w domu, pomagał w gospodarstwie mieszkającej w innej wiosce matce, skąd wrócił po kilku dniach. Zeznał potem policji kryminalnej Nikaragui, że od pewnego czasu żona uskarżała się na jakieś dolegliwości i zachowywała trochę dziwnie, zwłaszcza od kiedy zaczęła zażywać specyfiki przepisane przez lokalnego medyka, legalnie działającego quranderos.

Pod nieobecność Reynaldo Peralta - męża ofiary, rodzina należąca do zboru zabrała Vilmę do zboru miejscowego zboru kościoła Ewangelicznych Chrześcijan znanego pod lokalną nazwą Iglesia Visión Celestial de las Asambleas de Dios (Kościół Niebiańskiej Wizji Zborów Bożych). Fanatyczny i nawiedzony pastor zboru Juan Gregorio Rocha kazał ją związać i zamknąć, po czym zarządził rzekome „ozdrowieńcze modlitwy” dla członków zboru swojej ewangelicznej sekty.

Sześć dni później, czyli w poniedziałek 21 lutego 2017, pastor sekty Ewangelicznych Chrześcijan miał ostatecznie uzdrowić Vilmę czyli wyegzorcyzmować. Pomagierzy pastora zaprowadzili ją na dziedziniec kościoła sekty ewangelicznej, z polecenia pastora rozpalili ognisko – rozebraną do naga kobietę związali i wepchnęli w ogień chrześcijańskiego ewangelicznego stosu. Potem, ciężko poparzoną na ponad 80 % powierzchni ciała i nieprzytomną z bólu wrzucili do płytkiego jaru i konającą zostawiono. Po sześciu godzinach znalazł ją tam jeden z krewnych, który przyszedł do zboru Ewangelicznych Chrześcijan, aby zapytać jak poszło uzdrawianie. Po przewiezieniu helikopterem sanitarnym do szpitala w odległej o 480 km stołecznej Managui zmarła, głównie wskutek częściowego spalenia ciała żywcem i makabrycznych poparzeń.

Kobieta pozostała uwięziona wbrew swej woli i związana w zborze sekty ewangelicznej od 15 do 21 lutego 2017 przed poddaniem drastycznemu rytuałowi religijnemu o świcie dnia 21 lutego 2017 dokładnie 21 wyznawców sekty wrzuciło ofiarę do ogniska na rzekome oczyszczenie przez ogień. Wstępnie za głównych winowajców tej potwornej chrześcijańskiej zbrodni oprócz pastora policja uznała tak zwaną diakonkę i prorokinię zboru, znaną jako Esneyda del Socorro Orozco.  

Więcej poczytasz na portalu ABH pod adresem:

antypedofilskie-bractwo-himawanti.blogspot.com/(…)k…


Ewangeliczni_Chrześcijanie_aresztowani_za_bestialskie_morderstwo.jpg
 

himawanti
 
Uwaga na sekty. Wakacje to czas wzmożonych działań niebezpiecznych katolickich sekt i różnych kościelnych grup manipulacyjnych. Niebezpieczne grupy katolickie często werbują nowych członków podczas dużych zgromadzeń, takich jak tak zwane Światowe Dni Młodzieży. Dlatego czujność warto zachować chociażby podczas zbliżających się Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, a także w czasie tak zwanych pielgrzymek jasnogórskich do Częstochowy.

Andrzej Drozd z Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach ostrzega, że w okresie wakacji możemy być narażeni na działania bardzo niebezpiecznych sekt katolickich, w tym takich jak sekta Opus Dei, sekta Radio Maryja, sekta dominikanów, sekta franciszkanów, sekta Maryi z Irlandii, sekta Fronda, sekta Niedziela i wiele podobnych.  

– Wiele organizacji sekciarskich w kościele katolickim może wykorzystywać różne środki do tego, żeby pozyskać, ściągnąć do siebie kolejne osoby – mówi Andrzej Drozd, i podkreśla, że wachlarz działań katolickich sekt jest szeroki, to też powinniśmy być szczególnie czujni na kościelne sekty katolickie.

– Środki te mogą być przeróżne, zwłaszcza że trudno będzie wyłapać jakieś działania w tak dużym tłumie ludzi; w tym momencie wiele zależy od wolontariuszy i odpowiedzialnych za wakacyjne grupy, a tak naprawdę od samych nas, którzy tam pojedziemy – podkreśla Andrzej Drozd.  

Warto pamiętać, że Ośrodki Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach działają we wszystkich większych miastach przestrzegając przed napływem katolickich i chrześcijańskich niebezpiecznych sekt, głównie z Ameryki, z USA, Kanady i Meksyku.

Można zasięgnąć porady jeśli nie zna się tematu, gdyż w z samych USA jest bardzo wiele niebezpiecznych sekt, ponad pięć tysięcy, a wiele z nich przypomina normalną chrześcijańską grupę modlitewną czy charyzmatyczną. Wszystko co z Ameryki trzeba zatem bacznie mieć na oku aby nie zaśmiecać sobie umysłu i serca ideologicznymi truciznami często zboczonych amerykańskich liderów i liderek niebezpiecznych katolickich i chrześcijańskich sekt, które często działają pod szyldem różnego rodzaju grup charyzmatycznych, terapeutycznych czy homoseksualnych.

Takie to dziwne czasy nastały, że w kraju niby chrześcijańskim trzeba się wystrzegać niebezpiecznych sekt chrześcijańskich i szczególnie katolickich.

#sekty #sekta #niebezpiecznesekty #wakacje
......................
 

eki
 
Eki: Czy zna ktoś jakieś fajne sekty?
 

pinio
 
Dominik Panek: Wiceszef ABW na liście groźnej sekty - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1pcwby #ABW #sekty
 

pieniadz
 

   Starcia w Libii między sektami i siłami rządowymi
Tagi: Libia Starcia Wojsko Sekty Ze świata Data: 2012-05-14
www.video.pieniadz.pl/(…)starcia-w-libii-miedzy-sek…
 

himawanti
 
Adam Darski "Nergal" został w dniu 18 sierpnia 2011 roku uniewinniony w głośnej acz dętej sprawie podarcia katolskiej Biblii podczas koncertu. Nergal był oskarżony o rzekome znieważenie "uczuć religijnych" paranoików z sekty OKOpS p/osła Ryszarda Nowaka. Na koncercie w 2007 roku lider Behemotha podarł Biblię, nazywając ją "księgą kłamstw". Jest to prawdą, gdyż polskie wydania Biblii mają kilkanaście tysięcy błędów w tłumaczeniach, które całkowicie wypaczają jej sens. Biblia jest żydowskim Pismem Świętym używanym także przez żydowskie odłamy i sekty chrześcijaństwa, w tym przez sektęs Bractwo Piusa X, sektę Opus Dei i kilka podobnych.

Koszty procesu poniesie skarb państwa zamiast Ryszard Nowak i sekta OKOpS. - Sąd nie będzie wskazywał żadnych granic dla wolności artystycznej ani dla wolności wyznaniowej - mówił w 45 minutowym uzasadnieniu wyroku sędzia Krzysztof Więckowski dodając, że część występu krytykująca kościół, podczas, którego była niszczona biblia była skierowana do hermetycznego grona odbiorców i nie było bez zgody na jej upublicznianie np. w Internecie, w którym obejrzał go rzekomo były poślarz Ryszard Nowak.

"Darski mógł to wszystko zrobić bo jest artystą". Artyści powinni być mocą prawa chronieni przez pseudo religijnymi i sekciarskimi oszołomami pokroju sekty OKOpS i jej przywódcy, Ryszarda Nowaka.

Ryszard Nowak był takim wyrokiem paranoicznie oburzony: jestem zszokowany, Adam Darski popełnił wyrafinowane przestępstwo a sąd stwierdził, że to tylko sztuka - wrzeszczał w furii Ryszard Nowak tuż po wyjściu z Sali sądowej - że Adam Darski mógł to wszystko zrobić bo jest artystą.

Poseł PIS Andrzej Jaworski - inny członek sekty OKOpS, który jako jedyny z urażonych polityków PIS pojawił się w sądzie, nie szczędził krytyki: to jakiś absurd totalny, to znaczy, że na takim wystąpieniu można na przykład znęcać się nad zwierzętami i będzie to traktowane jako wyraz ekspresji artystycznej - przekonywał - to jest chore. Tyle książka wydana na kiepskim papierze nie jest żywa. O tym poseł z sekty OKOpS zapomniał. Tak chore są umysły sekciarzy z OKOpS-u.

Nie widziałem obiektywizmu sędziego podczas przesłuchań i nie ma obiektywizmu w tym co zostało przez sędziego wygłoszone - mówił członek sekty OKOpS Andrzej Jaworski - trzeba raz na zawsze skończyć z tym, żeby mówić, że sądy są niezależne. To nie sądy, to konkretni sędziowie wydają konkretne wyroki bo mają konkretne poglądy i nastawienie do sytuacji i osób - dodał polityk PIS i sekty OKOpS - i to było widać... W rojeniach p/osła.

Prokuratura rejonowa z Gdyni nielegalnie oskarżyła Darskiego na podstawie doniesienia kilku pomorskich członków sekty OKOpS będących p/osłami PiS oraz Ryszarda Nowaka, przewodniczącego Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami (Sekta OKOpS), którzy rzekomo obejrzeli w internecie film z koncertu.

- Wyrok jest żenujący i absurdalny. Rozumiem, że na podstawie tego wyroku na każdym innym koncercie można drzeć Koran, Biblię - mówił z kolei w TVN 24 poseł PiS Andrzej Jaworski. Brak u p/osła wyobraźni, gdyż wyrok nie dotyczył jak widać Koranu ani dzieł Lenina, tylko żydowskiej Biblii sekty katolików i jej podsekt (subsects).

Paranoiczny szef sekty OKOpS Ryszard Nowak i politycy PIS związania z sektą OKOpS zapowiedzieli odwołanie się od dzisiejszego wyroku.

"Księgę kłamstw" spalili fani koncertu. - Takie ich prawo w czasie artystycznych happeningów. Od ewentualnego karania za grzechy duchowe jest prawo karmana, a nie sekta OKOpS i powolni sekcie prokuratorzy z Gdyni - mówi Teresa Jankowska z Bydgoszczy, która przypatruje się od lat łamaniu prawa do swobody twórczości artystycznej w Polsce przez rozmaitych oszołomów i sekciarzy, w tym przez sektę OKOpS.

Sprawa dotyczy koncertu z września 2007 roku w klubie "Ucho" w Gdyni, podczas którego Adam Darski, używający pseudonimu artystycznego Nergal, podarł Biblię i rozrzucił jej strzępy wśród publiczności, nazywając ją przy tym m.in. "kłamliwą księgą". Potem kartki Biblii miały zostać spalone przez fanów zespołu.

Zdarzenie z udziałem muzyka było już raz rozpatrywane gdyński sąd, który pod koniec czerwca 2010 roku umorzył postępowanie przeciwko Adamowi Darskiemu, uznając, że nie doszło do popełnienia przestępstwa. Od tego postanowienia odwołała się popierająca sektę OKOpS i PiS prokuratura oraz Ryszard Nowak - szef sekty OKOpS. We wrześniu 2010 roku gdański Sąd Okręgowy bezmyślnie nakazał ponownie rozpatrzyć sprawę.

Biletowana, zamknięta impreza

Wokalista do winy się nie przyznawał i podkreślał, że do zdarzenia doszło na zamkniętej, biletowanej imprezie, na której nie powinno być osób postronnych.

Tę opinię podzielił właściciel klubu. Oprócz niego przed sądem zeznawał także Piotr Wyszomirski, dziennikarz ''Gazety Świętojańskiej''. Mówił, że podarcie Biblii było mocnym akcentem, ale nie na tyle by poczuł się urażony. Przeciwnie, incydent zainspirował go do poszukiwania odpowiedzi na pytanie: na co artysta może sobie pozwolić. Bo, że był to wyłącznie element scenicznego show, Wyszomirski nie miał wątpliwości.

Ryszard Nowak jako szef sekty OKOpS brał także udział w prześladowaniu i nękaniu Ireny Barcz w 2003 roku w Bydgoszczy w głośnej sprawie przeciwko lokalnym księżom pedofilom i pedofilskiej mafii "Rewald" w Bydgoszczy. Irena Barcz, ofiara Ryszarda Nowaka i pedofilskiej mafii "Rewald" zajmującej się produkcją pornografii z dziećmi i zwierzętami została uwolniona w sierpniu z Bydgoskiego aresztu. Czy Ryszard Nowak za udział w nielegalnym pomawianiu i uwięzieniu zostanie skazany? Tego jak na razie nie wiadomo.

Ryszard Nowak do psychiatry?

Szef sekty OKOpS pan Ryszard Nowak, za napastowanie polskich artystów, za tzw. stalking sądowy, czyli nękanie z pomocą wytaczania procesów polskim artystom scenicznym powinien trafić na przymusowe sądowe leczenie psychiatryczne. Sądy nie są po to, żeby nękać artystów urojeniami osób które są emocjonalnie nadwrażliwe lub paranoiczne! Byłego p/osła Ryszarda Nowaka trzeba leczyć psychiatrycznie! Artyści powinni hurtem słać do Jeleniej Góry do prokuratury żądania natychmiastowej detencji psychiatrycznej dla byłego p/osła Ryszarda Nowaka z sekty OKOpS! A także dla wszystkich jego wspólników w przestępczym dziele preparowania pomówień zmierzających do nielegalnego uwięzienia artystów, także takich jak Nieznalska, Peja, Doda Rabczewska i kilku innych mniej znanych.
  • awatar Danuta Budziak: To po gębie widać, że na leczenie z alkoholizmu powinien iść. I może ma depresję cykliczną. Bo cyklicznie ma manię i wtedy atakuje kolejnego artystę. Gdzieś szajba musiała odbić panu ex-posłowi. Może topi smutki w morzu alkoholu?
  • awatar gość niedzielny: Ale ryło zryte. I moherowy beret zryty!
  • awatar Niewierny: No i po co było drzeć ten głupi ryj antysekciarski Nowaczku? Widać, ze potrzebuje Rysio Nowak leczenia psychiatrycznego bo to widać na tym wrednym ryju, że chory jakiś i ułomny... Im więcej jego głupich pseudoakcji na temat 'sekt' to tym bardziej się czlowieku ośmieszasz.
Pokaż wszystkie (33) ›
 

chlopzroztocza
 
Warto wiedzieć co powstaje z połączenia fantastyki naukowej, buddyzmu, taoizmu i freudyzmu, gdyż mieszanka ta jest bardzo niebezpieczna.

wiara.rolnicy.com/(…)kosciol-nauki-o-wiedzy…
 

konsumentki
 
Dziś bardzo nieprzyzwoicie. Kolejna część timikowych rozmów – tym razem możemy zaobserwować rozpowszechniającą  się prostytucje, związki damsko-męskie, sekty oraz niezrozumiałe zachowania kobiet.


lusia12345 : wiesz.. jak dziewczyna mowi "nie" znaczy to "tak"

Wykorzystajmy tą głęboką myśl w praktyce:

Podchodzi alfons do grupki młodych dziewczyn.
-Hej  lala, postawić ci drinka?
-Nie! - naprawdę myśli „Tak, zabierz mnie do burdelu!”.

-Czy ślubujesz mu miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to że go nie opuścisz aż do śmierci?
-Tak! - i tutaj mamy krzywoprzysięstwo.

-Jesteś w ciąży?
-Nie, odstawiłam Activię.

Pokemony uczą się kopulować:

badi123 : a może chcesz pomacac..?! Hiehie joke
^Karmelek^ : Udusze Cie ; D
badi123 : Gdzie od tyłu
badi123 : to nie po bożemu.@!
^Karmelek^ : Haha .. Od tylu wygodniej ; D
badi123 : A może od przodu..! xDD
badi123 : ;D
^Karmelek^ : Zastanowię sie ; DD

^Karmelek^ : Bzydaal ; D
badi123 : Z cb.! : P
^Karmelek^ : Z cb ; D
Konsumentka : Cb? To jakaś sekta?
badi123 : nie.!
Konsumentka : Której członkowie używają dwóch znaków interpunkcyjnych naraz?
badi123 : To znaczy ciebie.
Konsumentka2 : Och, wiem. Znam pokemoniasty w stopniu komunikatywnym.

lusia12345 : Kto chce dostac prace????
^Karmelek^ : Nie szukaam .. Bo jeszcze zle trafie i co bd .?
F@bian : dobrze trafisz zadowolona bedziesz
Nicole.. : ja szukam!!
F@bian : lusia masz pracownice
Nicole.. : a jaka to praca?
Konsumentka : W agencji towarzyskiej.
Nicole.. : co?! lol
F@bian : nie moge powiedziec
Konsumentka : Ha! Wiedziałam! Agencja towarzyska! Nie może powiedzieć!

lusia12345 : kto chce sie szekszowac z fabianem?
Konsumentka : To takie delikatne zapytanie, kto chce zostać prostytutką?

Mamy nadzieję, że nie czujecie się zniesmaczeni. Nie jesteśmy tak bardzo zdemoralizowane, jak mogłoby się Wam wydawać. To timiki są zdemoralizowane, nie my.
 

himawanti
 
Jastrzębie Zdrój z dnia na dzień staje się sławne! Przejażdżka papamobile i picie alkoholu przez papieża, to fabuła filmiku nakręconego przez uczniów jastrzębskich szkół, w większości tych z Zespołu Szkół nr 5 im. Jana Pawła II.

Ich produkcja "Papa mobile" wzbudza kontrowersje paranoików religijnych, że oprócz niesłusznej nagany w szkole, mogą za swój artystyczny występ odpowiedzieć przed katolickim prokuratorem-matołem. Dyrekcja skatoliczałego Zespołu Szkół nr 5 bezpodstawnie zgłosiła sprawę na policję i teraz kilku 18-latków uprawiających normalną satyrę w świetnej artystycznej, choć amatorskiej oprawie będzie się tłumaczyło ze spowodowania rzekomego zagrożenia w ruchu drogowym, a nawet obrazę uczuć religijnych, której nie było.

Film amatorski, ale świetny - głowa kościoła skażonego skandalami pedofilskimi z wizytą w Jastrzębiu Zdroju. Wprawdzie papamobile własnej konstrukcji, ale przejazd niezwykle podniosły, z ochroniarzami bezpieki katolickiej typu BOR i ABW.

W roli papieża i jego ochrony uczniowie jastrzębskich szkół. To już kolejna ich artystyczna, choć amatorska filmowa produkcja, ale żadna nie wywołała takiej burzy wśród katolickich paranoików religijnych i faszytów. - Są pewne tematy i osoby, które są nietykalne. I dlatego dyrektorka szkoły, do której chodzi większość bohaterów filmu, zareagowała.

Uczniowie bezprawnie dostali naganę, niewykluczone też, że zostanie im obniżona ocena z zachowania. - To powinien być hamulec, dla tych, którzy będą chcieli robić takie rzeczy, mogą tego potem żałować - uważa fanatyczna katoliczka, członkini sekty Opus Dei, mgr Barbara Gadowska, ZS nr 5 w Jastrzębiu-Zdroju.

Mgr Barbara Gadowska na co dzień jest żoną posła Krzysztofa Gadowskiego z Platformy Obywatelskiej, znanego z radykalnie katolickich wystąpień w Sejmie. Poseł Krzysztof Gadowski jest supernumerariuszem sekty Opus Dei, co oznacza, że z żoną uprawiają w domu celibat, a współżycie seksualne tylko dla prokreacji. I stąd pewnie świryzm religijny pokazujący mechanizm jak agresja i fanatyzm są zastępczo wyładowywanym w tej sekcie popędem seksualnym ukierunkowanym jako agresja na artystów i młodych twórców! Białe małżeństwa w sekcie Opus Dei i w sektach podobnych nie służą widac ani zdrowiu psychicznemu ani normalnemu funkcjonowaniu w pluralistycznym społeczeństwie.

Ultrakatolicką aktywistkę, członkinię frankistowskiej, w swej istocie katolicko-nazistowskiej sekty Opus Dei mgr Barbarę Gadowską najbardziej oburzył fragment filmu, gdzie papież jest pijany. Tłumaczenia uczniów na nic się zdały, chociaż wiadomo, że każdy ksiądz po każdej mszy, kiedy wychleje wino mszalne, zawsze jest pijany, a wielu księży po mszach jako pijaki powoduje niebezpieczne wypadki drogowe.

Czy uczucia religijne zostały obrażone nielegalnie sprawdza policja, której dyrekcja szkoły przekazała kontrowersyjne nagranie. Nielegalnie, gdyż do obrazy uczuć religijnych musi się zgłosić dwóch poszkodowanych, których dotąd nie było! A oprócz tego, przepis o obrazie uczuć religijnych dotyczy zachowań w budynku kościoła lub kaplicy, a osoba taka jak papież czy ksiądz nie może być zgodnie z prawem przedmiotem czci religijnych!

Pijane katolickim winem mszalnym psy i kundelki z KM Policji w Jastrzębiu Zdroju jak widać prawa nie znają i jeszcze złośliwie i oszczerczo je naginają w celu prześladowania młodych artystów i twórców!

A uczniowie, młodzi wybitni artyści filmowi nie tylko z powodu scenariusza muszą się tłumaczyć, przez głupią dyrektorkę ZSNr5 i jej jeszcze głupszego męża Krzysztofa Gadowskiego. - Zagrożenie w ruchu drogowym i to, że byłe niezapięte pasy oraz to, że te osoby, które powinny poruszać się po chodniku poruszały się po drodze - wymienia katolicyzmem chora psychicznie mł. asp. Inez Biernacka, KMP w Jastrzębiu Zdroju.

Papieska przejażdżka zaniepokoiła także paranoidalnie faszystowskie i katolicyzmem zdeprawowane kuratorium oświaty w Katowicach, w osobie prywatne kumpla pana posła Gadowskiego, którym jest kurator katowicki Stanisław Faber. Panowie lubią razem imprezować w ośrodkach szkolenia ideologicznego swojej faszyzującej sekty Opus Dei.

Poczucie humoru uczniów, tacy skorumpowani ideologią faszystowską i ultrakatolicką na której faszyzm się opiera urzędnicy oświaty nie podzielają. - Byli poza lekcjami, ale są uczniami danej szkoły i na pewno ten ich czyn, którego się dopuścili rzutuje na dobre imię szkoły, w której się uczą na co dzień - podkreśla działaczka Opus Dei w randze supernumerari Anna Wietrzyk, z Kuratorium Oświaty w Katowicach.

Konsekwencje ponieśli do tej pory jedynie uczniowie technikum mechanicznego z owego Zespołu Szkół Nr 5 w Jastrzębiu Zdroju. Sekciara z sekty Opus Dei, mgr Barbara Gadowska jest zaskoczona, że dyrektorzy innych szkół nie zareagowali. Kobieta zindoktrynowana faszyzmem frankistowskim w sekcie Opus Dei nie rozumie pewnie, że inni dyrektorzy mogą nie być chorymi psychicznie na paranoję katolicką ani na obłęd faszystowski.

Większość dyrektorów szkół jest w Polsce na szczęście normalna. Film satyrycznie i z humorem parodiujący papieża oraz masowe pijaństwo i alkoholizm kościelnego kleru pokazano księdzu Jarosławowi Kwietniowi. - Są osoby, są sytuacje, z których nie należy żartować i ich parodiować. Zwłaszcza w tak głupi sposób. - powiedział ksiądz po wypiciu wina mszalnego, czyli w stanie upojenia alkoholowego.

Picie wina maszalnego kilka razy dziennie to zwyczajne pijaństwo i alkoholizm, a nie jakiś święty rytuał! O tym zapomniano napisać w wiodących mediach cuchnących faszyzacją, cenzurą katolicką i brukowym oszołomstwem z krzyżem w tle.

Występu młodych filmowców amatrów broni jednak Rzecznik Praw Ucznia. Trudno mu zrozumieć zamieszanie jakie wywołał sparodiowany papież i jego eskorta. - Gdyby tego typu sytuację obserwował fantastyczny człowiek Jan Paweł II, to by się śmiał i by darował. Człowiek wielkiego humoru, dystansu do samego siebie - uważa Maciej Osuch, Rzecznik Praw Ucznia.

A my ofiary księży pedofilów, katechetów pedofilów i zakonnic pedofilek żądamy natychmiastowego przeproszenia przez świrniętą opusdeizmem faszystowskim dyrektorkę "Piątki" w Jastrzębiu Zdroju wszystkich uczniów jakich poszkodowała.

Żądamy także usunięcia z policji chorej psychicznie na papieżyzm i faszyzm katolicki Inez Biernackiej oraz jej pijanych winem mszalnych kumpli wszczynających awanturę przeciwko wolności twórczości artystycznej zagwarantowanej w Konstytucji. Dla osób takich jak Inez Biernacka nie może być miejsca w policji.

Posła Krzysztofa Gadowskiego należy nie tylko pozbawić immunitetu, wyrzucić z Sejmu i Platformy Obywatelskiej, ale także zapamiętać jako oszołoma sukienkowego z niebezpiecznej, faszystowskiej sekty Opus Dei gen. Francisco Franco oraz Josemario Escrivy i wywalić z polityki przy urnach wyborczych.

Zatem niech jesienią kres paranoi faszystowsko-katolickiej w Jastrzębiu Zdroju i rybnickim okręgu wyborczym nastanie! I jeszcze dzieciom oraz młodzieży ze szkół w Jastrzębiu Zdroju przypomnijmy, że pani dyrektor ZSNr5 i jej mąż poseł są tacy jacy są, bo założyciel faszystowskiej sekty Opus Dei, Josemario Escriva leczył się psychiatrycznie w szpitalu psychiatrycznym dla obłąkanych przez 10 miesięcy, uciekł z tego szpitala niewyleczony i założył sektę Opus Dei. I teraz mamy takie świrowanie niebezpieczne dla dzieci i młodzieży, młodych artystów i filmowców. A wystarczy przecież zastrzyk uspokający od pogotowia z kaftanem bezpieczeństwa tak dla p/osła Krzysztofa Gadowskiego co naciskał swymi wpływami na policję jak i dla pani dyrektor mgr Barbary Gadowskiej. I jeszcze zwolnić z pracy tych, co chorej dali ten dyplom magistra!

Naciskami posła na policję powinno się zająć CBA! Bo może ktoś z Komendy Policji wziął łapówkę za bezprawne w świetle prawa gnębienie uczniów artystów?
  • awatar gość: W końcu ktoś napisał to, co powinno być powiedziane w telewizji i napisane w prasie! Wszyscy się zajmują uczniami jako podejrzanymi, a oni są ofiarami porąbanej dyrektorki i jej świrniętego mężusia. Pieprznięci w mózg sekciarze!
  • awatar Ptysia: @gość:
  • awatar gość z rybnika: Ale jazda z posłem. Trzeba mu kampanię zrobić wyborczą. Na taczkę i wyjazd z listy wyborczej!
Pokaż wszystkie (11) ›
 

queen77
 
Zapraszam na mój blog, gdzie będę opisywać różne ciekawe zdarzenia z życia wzięte. Życie jest ciekawe i jak widać bardzo ekscytujące, toteż i wpisy mam nadzieję, że będą takie.

Ujawnianie prawdy o życiu i jego aspektach fascynuje mnie od lat, toteż wszelkie fałsze, zakłamania i tendencje do manipulowania umysłami innych będę ostro dementować, a także ujawniać wszystkich manipulatorów, którzy chcą ludzi na drogę ogłupienia i wszelakiej ciemności umysłu sprowadzić.

Precz z wszelką psychomanipulacją i ośrodkami antysektowymi, bo to śmierdzący wrzód na zdrowym ciele społeczeństwa!

Precz z klechami pedofilami z kościołów i precz z ich demagogią i zakłamaniem ogłupiającym ludzi, a to jest ich sposóbem oddziaływania na opinię publiczną, kształtowanie postaw, odczuć czy emocji w celu osiągnięcia własnych celów. Tak jak to robi Rydzyk, robili papieże i robią pod ich dyktando działacze ośrodków antysektowych, którzy posiadając zdolność efektywnego przemawiania, zachowania, oddziałują bardziej na na sferę emocjonalną niż racjonalną ludzkiej świadomości i składają atrakcyjne obietnice, najczęściej bez pokrycia - czym ogłupiają i oszukują ludzi.

Najsłynniejszym demagogiem współczesnych czasów był Jan Paweł II, który wsławił się skutecznym ukrywaniem zbrodniarzy w sutannach - pedofilów molestujących dzieci. Demagogia papieża polegała na tym iż mówił i nauczał zupełnie innych rzeczy niż czynił w rzeczywistości.

Queen
  • awatar gość niedzielny: Elegancka kurna fotka! Takich więcej, żeby pedofilski kler wiedział, że dzieci wiedzą i mają się na baczności!
  • awatar Barbara Skarzynska: Jest nowy portal antyklerykalny, taki ambitniejszy, z artykulami i informacjami: kosciol-kat.ucoz.ru
  • awatar aleus: @Queen Doskonale, ze powstał ten portal, jestem za pokazywaniem prawdy i ujawnianiem wszelkich kłamstw katolickiej mafii kościoła... ludzie powinni znać całą prawdę, będę tu zaglądała i cieszę się, że tutaj pisze się całą prawdę bez ogródek...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

himawanti
 
Polski internet ma być monitorowany, za pomocą programu komputerowego, pod kątem wrogości wobec mniejszości etnicznych, seksualnych i religijnych. W każdym przypadku, gdy rozpoznana zostanie "mowa nienawiści”, informowany będzie administrator portalu, a skrajne przypadki będą zgłaszane do prokuratury. Pierwszy ogólnopolski pomiar ma rozpocząć się już w połowie lutego 2011.

Zainteresowane programem jest Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz organizacje pozarządowe, m.in. Otwarta Rzeczpospolita i Stowarzyszenie Interwencji Prawnej. Program oficjalnie ma wystartować w kwietniu - informuje Gazeta Wyborcza, która sama w swych licznych publikacjach zamieszcza OSZCZERSTWA pełne plugawej MOWY NIENAWIŚCI do mniejszości wyznaniowych w Polsce.

Dziwne tylko, że to samo Ministerstwo nie jest zainteresowane ściganiem licznych w internecie pospolitych przestępców z tzw. dominikańskich ośrodków antysektowych, które publicznie od wielu lat szerzą NIENAWIŚĆ do Bractwa Himawanti i ponad STU innych mniejszości wyznaniowych, religijnych i światopoglądowych jakie są publicznie wyzywane, oczerniane i złośliwie inkryminowane, nawet z pomocą samej policji. Ciekawe czy znikną wreszcie plugawie OSZCZERCZE wobec mniejszości wyznaniowych portale takie jak np. psychomanipulacja.pl, effatha.org, fronda.pl czy dariuszpietrek.pl. Takich stron i portali jest w internecie około 300, zwykle w Polsce i można je zlikwidować kilkoma kliknięciami. Zwykle należą do katolickich kurii.

Mowa nienawiści to zjawisko tyleż polskie, co uniwersalne, określane międzynarodowym terminem "hate speech". Zjawisko to dotyka w Polsce najbardziej około STU mniejszościowych wyznań religijnych, a do mowy nienawiści szkoli się specjalny ultrakatolicki personel z tak zwanych dominikańskich ośrodków antysektowych. Powstał nawet wyspecjalizowany język Mowy Nienawiści skierowany na mniejszości wyznaniowe oszczerczo wyzywane w internecie i katolickich mediach od "sekciarzy", "kociowierców", "pomyleńców", "groźnych sekt", "psychomanipulantów", "przestępczych sekt", "kryminalnych sekt", "new age", "okultystów", "satanistów" i na wiele podobnych sposobów.

Mowa nienawiści (ang. hate speech) to używanie języka w celu znieważenia, pomówienia lub rozbudzenia nienawiści wobec pewnej osoby, grupy osób lub innego wskazanego przez mówcę podmiotu. Narzędzie rozpowszechniania antyspołecznych uprzedzeń i dyskryminacji ze względu na rozmaite cechy, takie jak: rasa (rasizm), pochodzenie etniczne (ksenofobia), narodowość (szowinizm), płeć (seksizm), tożsamość płciowa (transfobia), orientacja psychoseksualna (homofobia), wiek (ageizm), światopogląd religijny (sektofobia, antysemityzm, chrystianofobia, islamofobia). Termin ten jest szeroko rozpowszechniony wśród środowisk zajmujących się ochroną praw człowieka i podstawowych wolności, np. Open Society Institute, Amnesty International, Human Rights Watch, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Anti-Defamation League, Bractwo Himawanti, Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita, Kampania Przeciw Homofobii.

W Polsce znieważanie lub nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym, rasowym, etnicznym, wyznaniowym lub z powodu bezwyznaniowości jest teoretycznie zabronione i karalne na podstawie art. 256 i 257 Kodeksu karnego. Nie ma w Polsce przepisu szczególnego prawa karnego chroniącego wprost osoby przed nienawiścią z powodu orientacji psychoseksualnej lub tożsamości płciowej oraz z powodu oszczerczych pomówień o sekciarstwo dokonywanych przez religijnych hipokrytów z tzw. Ośrodków Informacji o Sektach i nowych Ruchach Religijnych, które judzą do nienawiści i ciągle sa bezkarne. Jednak w zależności od stanu faktycznego zachowanie osoby używającej mowy nienawiści może wyczerpywać znamiona przestępstwa, np. z art. 190, 212 lub 216 Kodeksu karnego, jednak w praktyce trudno oskarżać katolickich księży i biskupów nienawidzących żydów, cyganów czy zwalczanych programowo przez katolicyzm i faszyzm mniejszości wyznaniowych niekatolickich.

Społeczna debata na temat mowy nienawiści obejmuje kwestie związane z konfliktem między dwoma wartościami: wolnością słowa i dobrami osobistymi jednostki. Zwolennicy poglądu, iż wolność słowa stanowi wartość najwyższą, niekiedy krytykują samo pojęcie "mowa nienawiści", obawiając się, iż może ono stanowić zamaskowaną chęć usunięcia opinii propagujących nienawiść poza nawias debaty publicznej, co oceniane jest przez nich jako nieprawidłowe. Według badań CBOS BS/74/2007 16% respondentów uważa, że Wolność słowa gwarantuje możliwość swobodnego wypowiadania opinii, nawet jeśli te opinie są odczuwane przez pewne osoby lub grupy jako obraźliwe, wyszydzające lub krzywdzące, podczas gdy większość (73%) nie podzielała tego poglądu.

Do często stawianych w debacie podstawowych pytań należą:
- czy mowa nienawiści to wyrażanie osobistych opinii, czy narzędzie podsycania nienawiści np. do wyznań religijnych i narodowości nieakceptowanych społecznie?
- czy wyrażanie każdej, nawet skrajnej opinii jest dobre dla debaty publicznej?

Pojęcie "mowa nienawiści" jest również niekiedy krytykowane za brak precyzji. Zdaniem krytyków trudno jest ustalić granicę między krytyką zachowań reprezentowanych przez pewną grupę osób a nawoływaniem do nienawiści. Niektórym osobom stosującym termin "mowa nienawiści" stawia się zarzut, iż pojęcie to stosują głównie opisując działania jednej opcji politycznej (zazwyczaj prawicowej i tradycjonalistycznej), nie zwracając jednocześnie uwagi na stosowanie języka odpowiadającego definicji mowy nienawiści przez inną opcję polityczną (przeważnie lewicową). Jako "mowa nienawiści" bywają klasyfikowane wypowiedzi nie zawierające żadnej z wymienionych cech podżegania - np. w raporcie KPH z 2009 roku jako "homofobiczną mowę nienawiści" określono m.in. opinię Jarosława Gowina na temat dostępności zabiegu in vitro.

W walkę z negatywnymi zjawiskami w sieci włączyła się już w 2009 roku m.in. Organizacja Narodów Zjednoczonych. Podczas seminarium poświęconemu sposobom walki z nietolerancją sekretarz generalny ONZ, Ban Ki-moon, podkreślił ogromne znaczenie internetu w dzisiejszym świecie. Wyraził jednak rozczarowanie z powodu faktu, że część osób, w tym katolickie i chrześcijańskie ośrodki antysektowe, wykorzystują najnowsze technologie celem szerzenia dezinformacji, stereotypów i nawoływania do społecznej nienawiści.

Ban Ki-moon dodał, że na celowniku najczęściej znajdują się osoby odmienne pod względem religii wyzywane od sekt i sekciarzy oraz psychomanipulantów, z powodu rasy, pochodzenia etnicznego czy orientacji seksualnej, a także z powodu bezwyznaniowości (ateiści) - informuje Yahoo za agencją AFP. W tak różnorodnym świecie nie powinno być miejsca na takie uprzedzenia, oszczerstwa, pomówienia, złośliwe sianie nienawiści.

Ban Ki-moon wezwał zarówno przedstawicieli przemysłu internetowego, rządy państw, jak również rodziców, by podjęli działania ograniczające zjawisko nietolerancji i siania nienawiści do osób odbieranych jako inne czy odmienne światopoglądowo. Zadaniem państw powinno być stworzenie takiego prawa, by chronić tych, którzy mogą być narażeni na tego typu przemoc, choć nie należy przy tym zapominać o zachowaniu wolności i podstawowych praw jednostki.

Razem nie jest to łatwe do pogodzenia, bo paranoicy z ośrodków antysektowych wspierani przez polską policję polityczną uważają, że wszelkie wyznania inne niż katolicyzm należy w Polsce wytępić. I stąd działania osób takich jak Ryszard Nowak, Dariusz Pietrek, Paweł Królak, Dariusz Hryciuk czy Piotr Lichacz - wszyscy związani z dominikańską inkwizycją z natury wrogą i nienawistną do wyznań innych niż katolickie!

Czy jak zwykle w Polsce walka z mową nienawiści zamknie tylko usta osobom krytykującym katolicki PiS oraz watykański Kościół katolicki, a jak dotychczas pozostaną sprawy OSZCZERCZEGO znieważania mniejszości wyznaniowych w brukowcach pokroju Newsweek, Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Gazeta Świętojańska, Tygodnik Niedziela, Nasza Polska i paręnaście innych takich Goebbelsowskich tub propagandy nienawiści i bestialskiej pogardy do wszystkiego co niekatolickie, nawet do kobiet domagających się humanitarnego prawa do aborcji niechcianej ciąży!

Na fotografii poniżej:

Garuda Dewa - Orzeł Wielki - Symbol walki o wolność i sprawiedliwość, niszczyciel demonów kłamstwa, fałszu i oszczerstwa.
  • awatar Queen77: Największą mową nienawiści odznaczają się działacze z ośrodków antysektowych, którzy pieniaczą nienawiść sieją do wszystkiego co pochodzi ze Wschodu i jest związane z ezoteryką, filozofią,oraz rozwojem duchowym! To takie osoby właśnie o których możemy poczytać w artykule: Pietrek, Nowak, Lichacz, Hryciuk, Królak i ich zmanipulowane przydupasy. To oni sieją język nienawiści do ludzi innego wyznania i o innym światopoglądzie. To takie męty należałoby wyrzucać z internetu, mediów oraz życia publicznego - raz a na zawsze!
  • awatar gość: Och te staruchy antsektowe, dominikańskie, tyle ludzi zabiły na stosach paliły, a jeszcze nienawiść sieją z tych swoich mordowni!
  • awatar gość niedzielny: Oto i katolicyzm w całek swej okazałości. Z Karola Wojtyły robią świętego, chociaż cudów hurtowo nie robił, a jedynie bydlaków i zbrodniarzy na ołtarze wynosił. To się nazywa faszyzm ukryty, faszyzm w białych rękawiczkach. Nienawiść skrajnych ortodoksów katolickich do wszystkiego co żyje widać w historii inkwizycji, w tej orgii rzezi ludobójczej!
Pokaż wszystkie (16) ›
 

himawanti
 
Podobno w październiku 2008 roku schizofreniczny Wydział do Walki z Przestępczością Zorganizowaną w Komendzie Policji w Katowicach wszczął oficjalne dochodzenie w sprawie wyimaginowanej sekty platoników działającej wewnątrz Instytutu Filozofii Uniwersytetu Śląskiego. Po zakończeniu sprawa trafia do Prokuratury w Katowicach, jednak rozeszła się po kościach, bo sekta owa to wymysł studenta paranoika, co ma żółte papiery, a związany jest z lubelskim Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji - CPP Pawła Królaka. Studenci, co mieli problemy ze zdaniem egzaminów z powodu nieuctwa i pijaństwa oraz ćpania marychy hodowanej w doniczkach po akademikach wypisywali na forach w internecie banialuki, jakoby "oczywiście tajemnic śledztwa nie mogli ujawnić", bo za to groziło im rzekomo więzienie i jak sami przyznawali, nawet nie wiedzieli co tam w rzekomym śledztwie ustalono. Właściwie to jeden student pisał, z zemsty, że wywalono go z uczelni za nieuctwo i ćpanie marychy.

Przy okazji rzekomo oficerowie śledczy z Wydziału przeprowadzili jakiś wywiad środowiskowy w sprawie jednego z podejrzewanych przez paranoików z lubelskiego CPP rzekomych liderów kultu platoników, który z tego powodu, że robiony był wokół niego syfilis paranoiczno-katolicki podał się do dymisji. Chodziło podobnież o wykładowcę Bogusława Szuberta, którego studenci nienawidzili za wysokie wymagania. Nie chciał studenckim dziewkom i pijackim balangowiczom zaliczać egzaminów na piękne oczy ani w zamian za "zrzutę na wykładowcę" czyli za łapówkę, co jest powszechnie praktykowane na koto-uczelniach.

Pijani i zaćpani studenci związani z lubelskim CPP arcybiskupa Józefa Życińskiego i jego opusdeistycznego kumpla Pawła Królaka zastanawiali się rzekomo po forach w internecie czy będą kolejne dymisje?" Tak brutalna i złośliwa potrafi być prawicowa do obłędu mafia katolicka na uczelniach wobec tych, co tam wymagają od studentów, żeby na egzaminy przychodzili z wiedzą, a nie z promilami spirytusu we krwi, czy może już "zamiast krwi".

Przez studencki gang oazowych paranoików, a właściwie przez jednego świra z żółtymi papierami, co wyleciał z uczelni za nieuctwo i wygadywanie idiotyzmów ma tematy filozoficzne poszkodowany został także prof. Czesław Głombik - musiał z powodu nacisków czarnej mafii opusdeistycznej z CPP Pawła Królaka podać się do dymisji. Student paranoik z pomocą inwektyw i pomówień uzyskał wsparcie Życi z Lublina w postaci ataków CPP na władze uczelni, policję oraz władze województwa śląskiego.

Co charakterystyczne, przykładowo na forum wprost 24 udzielają się takie osoby jak Dredon, Trinity, Szczotek, a ich styl pisania jest IDENTYCZNY, co wskazuje na fakt, że to jedna i ta sama osoba, jeden idiota i nieuk, co latał po internetowych kafejkach i robił kolejne wpisy. Zamiast czubka, wywalonego studenta posłać do psychiatry, policja śląska z Katowic z całą powagą wszczyna śledztwo w sprawie rzekomej sekty platoników i doprowadza do oszczerczych pomówień i dymisji niektórych wykładowców, których świrek sobie upatrzył.

Na to, że poglądy i przekonania filozoficzne nie mają NIC wspólnego z kultami religijnymi w wydaniu greckich filozofów nikt nie patrzy. W katowickiej policji widać paranoików i świrów antysektowych nie brakuje. Czuby mogą zdarzyć się wszędzie, ale jak widać, w Polsce najwięcej jest ich w ośrodkach antysektowych takich jak CPP Pawła Królaka czy katowickiej KANA Dariusza Pietrka, gdzie wcześniej pomocy szukał student paranoik marzący o zemście na powszechnie szanowanych wykładowcach filozofii. Jest to typowy przykład, jak kilku świrów robi zamęt, szum medialny i w efekcie potrafi poszkodować szanowane środowisko naukowe na poważnym uniwersytecie!

Wspomniany student paranoik o ksywie Dredon, Szczotek i Trinity uczenie prawi na internetowych forach jakoby "ludzie z rektoratu nazwali profesora Dembińskiego "guru sekty", a skoro Dembiński deklarował się jako platonik, to pewnie idzie o sektę platoników z Instytutu Filozofii". Mamy XXI wiek, ale paranoja catholica ciągle jest chorobą groźną i zagrażającą polskiej nauce z pomocą paranoików antysektowych tworzących organizacje takie jak CPP - lubelskie oczko w głowie arcybiskupa Józefa Życińskiego, a kierowane przez członka katolickiej sekty Opus Dei Pawła Królaka!

Okazuje się, że szkalować wykładowców, a nawet profesora uniwersytetu można bezkarnie, można ich opluwać w internecie pod kilkoma ksywami tworząc całe fora w internecie, aby nagłośnić fikcyjną aferę i zemścić się za pałę w studenckim indeksie. Za to chorego psychicznie studenta nie wolno z imienia i nazwiska wspomnieć, bo czubka antysektowego prawo broni i chroni. Czyżby pana profesor i wspomniani wykładowcy Instytutu Filozofii nie chcieli wstąpić do katolickiej sekty Opus Dei i dlatego jakiś niezadowolony z "pały", z kilku "pał" na egzaminach baran z pomocą antysekciarskich paranoików z Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji mógł wszczynać bezkarnie krucjatę przeciwko swoim wykładowcom?

Chciałoby się rzec ucz się baranie zanim zjesz śniadanie, ucz się, bo wszędzie gdzie pisałeś, pisałeś to samo, robiąc te same błędy ortograficzne i stylistyczne! Ale policja wpisy studiowała i na poważnie tropiła groźną sektę platoników w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Śląskiego! Czy policjanci to antysektowi paranoicy z kato-sekty Opus Dei czy może raczej banda pijanych idiotów z zaćpanej winem mszalnym komendy, tego niestety nie wytropiono!

Chory psychicznie student pod ksywą Dredon wypisywał z poparciem CPP Pawła Królaka z Lublina takie oto idiotyzmy po internetowych forach: "To oczywiste, że to sekta była. Skoncentrowana wokół guru Dembińskiego, zdeklarowanego platonika. Studenci też wyznawali platonizm. Do dnia dzisiejszego można spotkać studentów, którzy twierdzą, że widzą idee. Dembiński je widzi i oni też - rozumiesz. My jesteśmy za głupi (czyt. niewtajemniczeni) aby widzieć idee. Platonicy mają wgląd." Młodociany idiota leczony psychiatrycznie nie raczył potencjalnego czytelnika poinformować, że idee, to może on sam widzi, jak leków zapomni zażyć przeciwko paranoia catholica. Chory psychicznie Dredon aka Trinity aka Szczotek, a to typowe ksywy czubów z domu wariatów, zapomniał też dodać, że wizja sekty na uniwersytecie to jego omamy czy tam urojenia w przebiegu katolickiej choroby psychicznej.

Warto dodać, że na FORUM STUDENTÓW WNS - Nieoficjalne forum dyskusyjne studentów Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego niejaki Świrek Dredon występował pod ksywką "park-moser" i chociaż miał jeszcze kilka innych ksywek, to udało mu się zmanipulować kilku głupich studenciaków socjologii oraz nauk społecznych, którzy dali się wkręcić w istnienie rzekomej sekty platoników - "widzących idee". Z tego wniosek, że oprócz egzaminów wstępnych na uniwersytety może warto zrobić powszechne badania psychiatryczne zdających na studia tak, aby na przyszłość wykluczyć co bardziej szkodliwych schizoli, paranoików i maniaków, tak, aby nie szkodzili wizerunkowi Uniwersytetów z pomocą równie ześwirowanych i bełkotliwych paranoików tworzących tak zwane ośrodki antysektowe pokroju lubelskiego Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji CPP/Tolle, katowickiego KCEM - KANA Dariusza Pietrka czy OKOpS-u Ryszarda Nowaka.

"Pomoc" tych instytucji dla rozmaitych czubków i świrów oraz nazioli pokroju owego chorego psychicznie studenta co polał sesję na wydziale filozofii UŚ powoduje bowiem wiele przykrych szkód społecznych, a także powoduje niepowetowane straty w środowisku profesjonalnej nauki wysokich lotów. Świrka pokroju Dredon'a aka parka-moser'a za to mogą sobie na teologię KUL przyjąć zwolennicy szkodliwej ideologii opusdeistycznej z kopniętych w mózg serwisów internetowych pokroju psychomanipulacja.pl czyli owo lubelskie CPP Pawła Królaka przez arcybiskupa Józefa Życińskiego ręcznie sterowane do niszczenia wszystkich wokół w imię katolickiego obłędu, paranoi katolickiej znanej od wieków jako inkwizycja.

Dziwne, że policja katowicka jakoś nie raczy namierzyć owego park-moser'a aka Dredon'a, aby go wysłać tam, skąd uciekł, aby trochę postudiować. Z żółtymi papierami pasuje widać do Pawłowo Królaczej CPP jako przydupas Józefa Życińskiego i innych ciemnych sił lubelskiej archidiecezji, która widać nie ma co innego do roboty niż ściganie pracowników naukowych za rzekome wyznawanie filozofii, której muszą uczyć studentów, a i jeszcze profesjonalnie z przedmiotów filozoficznych różnych czubków pokroju park-moser'a egzaminować z narażeniem na OSZCZERSTWA i obłudne pomówienia o sekciarstwo przez świrnięte katosekty pokroju CPP Pawła Królaka - członka sekty Opus Dei. A Opus Dei to akurat sekta bardzo niebezpieczna, paranoiczna, faszystowska i złodziejska.

Polecamy książki:

Matthias Mettner, Katolicka mafia - tajne stowarzyszenia w Kościele sięgają po włądzę.

Seweryn Mosz, Opus Dei - Tajna armia papieży.

Andrzej Rodan, Kryminalna historia Kościoła.

Kościół katolicki jako sekta Lucyfera do nabycia w księgarni wysyłkowej Amazon.com
  • awatar Buntownik: No właśnie - jakiś kościelny schizol niby student - i tak potrafi profesorowi zatruć życie. Powinno się wszystkich kandydatów na studentów badać psychiatrycznie zanim się przyjmie ich w poczet studentów. Zasrać życie profesorowi potrafi taka gnida podjudzana przez Królaka z psychomanipulacji potrafi - ale naprawić wyrządzone szkody osobie której zniszczyła życie taka gnida już nie potrafi! Katolik psia mać! Komunię brał, bierzmował się i pewnie chodzi co niedziela na mszę...
  • awatar gość niedzielny: Można się domyślać, że tak to wygląda w innych przypadkach rozreklamowanych przez CPP, KANA czy OKOpS tak zwanych sekt. Jedyną sekta jest zatem sekta katolicka i jej przybudówki jak Opus Dei. Składają się ze świrów i opierają na insynuacjach czubków! Czyli jest to wszystko wielkie świrowanie. Ześwirowanie. Ośrodki antysektowe to zakłady dla psychicznie nawiedzonych trolli i półgłówków...
  • awatar gość: Ośrodki Informacji o sektach i nowych ruchach religijnych - banda czubków, świrów i pomyleńców. Profesjonalni paranoicy do leczenia w zakładach zamkniętych!
Pokaż wszystkie (13) ›
 

himawanti
 
Czy wiesz jak powstają sekty? W ten sposób, że jakaś kilkuset osobowa grupa składa w MSWiA w departamencie wyznań wniosek o rejestrację związku wyznaniowego, zgodnie z prawem. Potem czeka kilka miesięcy, a co kilka tygodni każą o ruchu i jego doktrynie oraz obrzędach dosyłać nowe wypracowania, wzywają członków komitetu założycielskiego i zadają setki pytań jak policjanci kryminalni na wielogodzinnych przesłuchaniu. Potem do ludzi, którzy podpisali się na deklaracji założycielskiej przychodzi do domu policja kryminalna. Zajeżdżają na sygnale, jak do bandytów. Rozpytują sąsiadów czy w domach tych osób odbywają się schadzki jakiejś sekty. Sąsiadów rozpytują o wyznanie osoby i jej rodziny!

A w końcu pojawia się twój ruch opisany szkaradnie na stronach działaczy i pseudo expertów antysektowych u dominikanów, także u Królaka w CPP, u Pietrka w KANA jako nowa groźna sekta heretycka z kryminalną lub terrorystyczną przeszłością. Poza tym dane, jak nazwa i doktryna się fragmentami zgadzają, osoby zgłaszające jako liderzy opluci z nazwiska i adresu także. Na koniec dostajesz odmowę zarejestrowania ruchu religijnego, gdyż... wedle ekspertów jest sektą - niebezpieczną, a jakże!

A te najniebezpieczniejsze rzekomo sekty, to powstają za to, że próbowały sądzić się w Sądzie Administracyjnym zaskarżając odmowną decyzję DW MSWiA. Zwykle przegrywają w szybkim tempie. Jeszcze groźniejsza sekta to jest wtedy jak na bandyckie działania faszystowsko-katolickiej policji kryminalnej najściami i rozpytywaniem sąsiadów poszkodowane osoby składają skargi do sądu oraz do Trybunału Konstytucyjnego, bo policja na mniejszościach brutalnie po hitlerowsku czyli po katolicku łamie Konstytucję!

Jeszcze groźniejszą sektą staje się grupa, gdy po roku czy dwóch złoży wniosek o rejestrację ponownie, od nowa. Wtedy katolickie gestapo zwane departamentem wyznań MSWiA dostaje prawdziwego ataku szału. Nazwa związku wyznaniowego trafia na czołówki wszystkich stron antysektowych i faszystowskich pisemek katolickich, gdzie ruch jest oczerniany, znieważany, opluwany najgorszymi epitetami: pranie mózgu, zabijanie katolickich niemowląt i picie krwi katolików - to tylko czułe inwektywy produkowane przez debilne mózgi apologetów powiązanych z departamentem wyznań MSWiA.

Ruch nawiedza fala kościelnych agentów i ich inkwizytorów, tajnych współpracowników ABW, różnych agentów "Tomków" i "Niani" obojga płci. Szukają tylko jak tu aferę zrobić, w kuluarach spotkań dyskretnie rozpowszechniają kłamliwe plotki mające na celu zdyskredytować liderów, osoby kierujące ruchem, członków założycieli, znajomych liderów oraz ich źródła nauk czy doktryny - mistrzów lub liderów zagranicznych.

Tak wygląda od kuchni praca operacyjna departamentu wyznań MSWiA oraz jego eSBeckiej agentury watykańskiej. Takie jest zajęcie gangsterów z sekty dominikańskiej (O. Tomasz Franz, Franc), Opus Dei, Effatha, KANA (Dariusza Pietrka), CPP i Tolle (Pawła Królaka), Fronda, OKOpS (Ryszarda Nowaka), a także Civitas Christiana, a także licznych innych bojówek, włącznie z przyparafialnymi Oazami i Odnowami w Duchu rzekomo duchowymi w Kościele katolickim od zawsze powiązanym z faszystami pokroju Adolfa Hitlera, Benito Mussolini, Francisco Franco czy Augusto Pinocheta! Na tych oazach i odnowach jeszcze modlą się o nawrócenie lub śmierć w ogniu piekielnym wszystkich, co się na listę założycieli "nowej sekty" wpisali!

Jeśli słyszymy w prasie skatoliczałej do obrzydliwości czy w telewizji plebanijnej TVP o kolejnej groźnej sekcie terroryzującej Polskę i łowiącej dzieci na wakacjach, to znaczy, że kolejna grupa osób próbowała założyć związek wyznaniowy, a po odmowie, zaczęła się odwoływać do Naczelnego Sądu Administracyjnego lub inaczej zaskarżać decyzję odmowy wydaną na polecenie Episkopatu oraz mafijnej sekty katolickiej o złowrogiej nazwie Opus Dei.

Po 1989 roku w departamencie wyznań zatrudnia się wyłącznie bandytów z sekty Opus Dei oraz dominikanów znanych z dokonywania najbardziej makabrycznych rzezi ludobójczych na innowiercach. Dominikanie wymordowali wszystkich Katarów czyli Albigensów, spalili na stosach miliony ludzi w całej Europie, wymordowali w krucjatach miliony Indian.

Czas tę katolicką hołotę raz na zawsze wypierdzielić ze wszystkich struktur władzy państwowej, a najbardziej z MSWiA oraz policji. Ci inkwizycyjni, faszystowscy bandyci, jak Krzysztof Wiktor, nie powinni zajmować się rejestracją związków wyznaniowych.

Religia to KULTURA, zatem rejestracją mniejszości wyznaniowych powinno się zajmować Ministerstwo Kultury, a nie policyjno-faszystowski departament wyznań MSWiA - czyli w praktyce katolicka policja polityczna reżimu wojtyłowego!

Wzywamy po raz kolejny rząd III RP! Natychmiast zarejestrujcie osoby prawne już około 100 (słownie stu) prześladowanych przez waszą mafię Opus Dei zwaną departamentem wyznań MSWiA mniejszości wyznaniowych i religijnych. Zaprzestańcie faszystowskich zbrodni tego katolickiego reżimu na ideologii wojtylizmu watykańskiego opartego od 1978 roku!

Dość tworzenia rzekomych groźnych sekt przez zwykłych policyjnych bandytów z MSWiA oraz ich rzeźniczych "ekspertów" dominikańskich skażonych wymordowaniem stu milionów ludzi w historii ludobójczego dominikanizmu faszystowskiego od początku istnienia tej morderczej sekty Dominika!

Przypomnijmy, że te wszystkie krzywdy uczynili nam wyznawcy i czciciele Karola Wojtyły z Wadowic, wyznawcy papieża Jana Pawła II - niewątpliwie, po wyznawcach i ich zbrodniach sterowanych z MSWiA - wcieleniu zła...

Jesteś osobą odważną? Skopiuj tekst, wydrukuj i wyślij Tuskowi jako nadzorcy MSWiA w prezencie!

Poczytaj więcej na stronie:
himavanti.wordpress.com
  • awatar gość: Katolicyzm psia jego mać. Policja psia mać. Przepraszam ale po przeczytaniu tylko klnąć kurfa moge na te SEKTE katolickom.
  • awatar Jazoo: Poruszający tekst, widać, że autor pisze tą relacje z autopsji własnego doświadczenia.
  • awatar gość: niby mam 21 wiek,a ciemnotaaaaaaaaa kato-cmentarska, ze az strach....smutne.
Pokaż wszystkie (25) ›
 

himawanti
 
Zapraszam do poczytania na temat Antypedofilskiego Bractwa Himawanti, które prowadzi terapie duchowe dla ofiar przemocy i terroru, terapie dla ofiar gwałtów i pedofilii. Antypedofilskie Bractwo Himawanti nie jest lubiane przez gwałcicieli i pedofilów oraz podobnej maści zboczeńców i sadystów!

Bractwo Himawanti znane jest najbardziej ze swojej charytatywnej pracy społecznej na rzecz ofiar pedofilii, ze szczególnym uwzględnieniem pomocy duchowej i terapii dla osób molestowanych w dzieciństwie przez księży pedofilów, przez pedofilskich zakonników, zakonnice pedofilki, przez pastorów pedofilów. Ujawnianie prawdy o pedofilii księży i innych osób duchownych w Polsce jest niebezpiecznym zajęciem, gdyż spotyka się ze wściekłymi atakami medialnymi środowisk zainteresowanych ukrywaniem pedofilów i dręczeniem molestowanych ofiar.

Joga i metody tantryczne, wszelkie medytacje są bardzo pomocne w duchowej i psychicznej terapii licznych w Polsce ofiar przemocy, terroru, gwałtu i molestowania seksualnego. Tantryczne metody himalajskiej jogi takie jak Ati Joga (tybetańskie Dzogczen) są doskonale znane ze swej efektywności i coraz popularniejsze, także jako terapie duszy dla ofiar terroryzmu państwowego i dla uzdrawiania traumy po atakach zboczeńców wszelkiej maści.

Bractwo Himawanti nikogo jak dotąd nie terroryzowało ani nie zastraszało, ale policja państwowa pod naciskiem pedofilskiej części kleru wielokrotnie od 1996 roku napadała z użyciem przemocy na liderów i ośrodki Antypedofilskiego Bractwa Himawanti celem skonfiskowania wszelkich materiałów świadczących o pedofilii kleru, a nawet o samych prześladowaniach członków i liderów Bractwa.

W 1996 roku w sierpniu dokonany został w Częstochowie i Jaworznie pierwszy napad policyjnych terrorystów na jednego z liderów antypedofilskich terapii dla ofiar wykorzystywanych w dzieciństwie przez katolickich księży pedofilów – Swami Lalita Mohana. Chodziło o to, że Swami Lalita Mohan Babadżi prowadził w sierpniu w Częstochowie dla około 120 osób molestowanych m.in. przez niektórych paulinów – uzdrawiające terapie duchowe. Zaatakował wściekle ówczesny przeor Jasnej Góry, niejaki Izydor Matuszewski oskarżając Bractwo Himawanti o terroryzm.

Coraz liczniejsi członkowie i wspaniali liderzy Bractwa Himawanti nie dali się jednak zastraszyć i bestialska pedofilia gorszej części polskiego kleru katolickiego zaczęła powoli wychodzić na światło dzienne. Zbrodnie księży i mnichów na dzieciach przestały być od 1995 roku tabu, zaczęły być ujawniane, nie tylko w Polsce, ale na całym świecie.

W Irlandii Kościół katolicki już przyznał się do swych zbrodni gwałcenia co najmniej 40 tysięcy dzieci w drugiej połowie XX wieku. Aby zrozumieć o co chodzi z oskarżeniami pod adresem Bractwa Himawanti, trzeba wiedzieć jak silna jest w Polsce pedofilska mafia, szczególnie wśród duchowieństwa i kleru. Trzeba zrozumieć, że za wszelkimi oskarżeniami medialnymi pod adresem Bractwa Himawanti, Lalita Mohana - Ryszarda Matuszewskiego czy Ireny Barcz stoi pedofilskie lobby, ciągle w Polsce bardzo silne, bo mające poparcie zboczonej seksualnie części kleru.

Zajrzyj na reprezentatywne strony internetowe jak:

himavanti.wordpress.com

ryszard-matuszewski.com/pl

himavanti.pun.pl

himavanti.org

himawanti.eu
  • awatar gość: Super, że jesteście na Pingerze i, że w ogóle jesteście ! Dość już tej wstrętnej pedofilii !
  • awatar Stop Pedofilii: Pedofilów trzeba kastrować! Dobrze, że Bractwo Himawanti pedofilskich zboczeńców namierza i ujawnia. Niech ich wszystkich Donald Tusk raczy wykastrować tak, jak był obiecał!
  • awatar Antyk77: Jest dobra stronka informująca o zboczeniu jakim jest pedofilia. Można poczytać trochę o pedofilach, jak ich kastrować i leczyć, jak tę zboczoną seksualnie zarazę powstrzymać: http://stoppedofilom.pl/
Pokaż wszystkie (28) ›
 

kciuk-pl
 
Czy słowo &quot;Sekta&quot; nadal wszystko załatwia?<br />Nie. To słowo utraciło niszczącą przeciwnika moc!

Link: www.kciuk.pl/Wejsc-do-Sekty-Czy-trzeba-zrywac-ze…
 

 

Kategorie blogów