Wpisy oznaczone tagiem "seler naciowy" (3)  

milda
 
*3 dzień bez słodyczy
*78 dni do wyprawy
*3 dzień ćwiczeń

I znowu dodaje post kolejnego dnia ale biorąc pod uwage, że jeszcze nie kładłam się spać jest gitez majonez i rurki z kremem :D Dzień minął mi spokojnie tak jak wspominałam dostałam wreszcie moją diete na tarczyce i jestem nią mega podekscytowana.. pomimo tego, że nienawidze kilku produktów to i tak zjadłam nie będę wybrzydzała!

Ćwiczenia:
Tiffany Rothe knock out the fat 10 min
Ćwiczenia na pośladki
Ćwiczenia na biodra
Ćwiczenia na brzuch

Uwielbiam ćwiczenia z Tiffany ale jeszcze bardziej uwielbiam włączyć miks muzyki i samej ćwiczyć. Nie bójcie się pojęcie mam co i jak dlatego jest to dla mnie normalne i przyjemne :D Dzisiaj bez kardio padam na twarz poza tym miałam bardzo długo migrene ush! Jeśli ktoś z was ma migrene to wiedzcie, że was doskonale rozumiem pyszczki!

Jedzenie:

śniadanie:
Pieczywo chrupkie 4 kromki 159 kcal
Łosoś plastry wędzony 122 kcal

Obudziłam się dzisiaj tak strasznie głodna! Jakbym przez całe życie nigdy nic nie jadła naprawdę! Dlatego 4 kromki! :*

Obiad:
Łosoś zapiekany z zielonym groszkiem i pieczonymi ziemniakami 551 kcal

Przekąska:
Suszone morele 7 sztuk 196 kcal
Kawa z mlekiem i miodem 75 kcal

Kolacja:
Salatka z selerem naciowym i ananasem 60 kcal

Moje wartosci kaloryczne musicie brać z bardzo dużym dystansem podliczam to za pomocą aplikacji ale to jest tak że on podlicza mi obiad dla całej mojej rodziny a szczerze jako leniuch nie chce mi się podliczać tylko dla mnie więc akceptuje to jak jest XD

Co do produktów ogłaszam wszem i wobec rukolii to ja wręcz nienawidze boże fuj! Nie dość, że pachnie mi kocimi sikami to smakuje gorzko i fuj!
Na dodatek seler naciowy też obrzydlistwo podziwiam osoby którym on smakuje! NAPRAWDĘ!

Tym akcentem kończę powodzenia moje misie pysie! WYTRWAŁOŚCI W DĄŻENIU DO SWOICH CELÓW!


large (1).jpg
  • awatar ♣Brownsugar♣: ja własnie lubie rukole ale tylko w jakis salatkach i z dobrym sosem. ładny bilans,trzymaj sie :)
  • awatar Anouk ♂: Szczerze nigdy nie jadlam rokoko ale spróbuje!
  • awatar Chrysalis ♕: Gdzie jesteś? :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

raczalania
 
Raczalania: Moja ulubiona dieta to

dieta mniej niż zero, czyli KALORIE UJEMNE

Biegłość w matematycznych kalkulacjach pomaga schudnąć. Można bowiem obliczyć bilans energetyczny, czyli porównać ile kalorii organizm przyjmuje, a ile traci na trawienie, metabolizm i wyeliminowanie pokarmu. O kaloriach ujemnych mówimy wtedy, gdy organizm więcej energii wydaje na strawienie niż one dostarczają.

Dieta ujemnych kalorii opiera się na jedzeniu produktów, których wartość energetyczna jest niższa niż ilość energii, którą organizm wydatkuje na ich strawienie. Jeśli organizm odczuwa niedobór energii, by trawić pokarm, sięga po zapasy, czyli znienawidzoną przez nas tkankę tłuszczową:[, dzięki temu chudniemy. Umiejętnie ułożony program żywieniowy bazujący na ujemnym bilansie energetycznym pozwala schudnąć nawet do 5 kilogramów w ciągu tygodnia.

Produkty które posiadają kalorie ujemne:
szparagi,
brokuły,
rzodkiewka,
sałata,
ogórek,
seler,
arbuzy,
melony,
papryka,
cytryna,
marchew.

Owoce z enzymami: papaja, ananas, grejpfrut, arbuz, kiwi.
Owoce „na minusie”: jabłka, jagody, melon, żurawina, malina, mango, truskawki, poziomki, owoce cytrusowe, brzoskwinie, śliwki.
„Ujemne” warzywa: szparagi, buraki, brokuły, jarmuż, kapusta, marchewka, kalafior, seler naciowy, papryka chili, kukurydza, sałaty, szpinak, zielona fasolka i groszek cukrowy, cukinia.

Deficyt kaloryczny, oprócz surówek i sałatek, wywołują też niektóre zupy: wszelkie chłodniki, koktajle i musy z owoców.

źródło: www.tabele-kalorii.pl/artykul,kalorie-ujemne.html

owoce_i_warzywa_2560x1600_009.jpg


pieczone warzywa.jpg


r.jpeg


Uwielbiam! Chyba do niej wrócę. Przy okazji postanowiłam wziąć sobie do serca to:

z219778528.jpg


Przejdę na tą dietę w połączeniu z ujemnymi kaloriami +jajka i mniej owoców (bo to jednak, cholera, cukier jest :()
Można uznać, że dziś jest mój trzeci dzień, bo 28 i 29- tego jadłam mniej ok 500 kcal.



0cbf35270024994b51253cdc.jpg


2af7b082001ef854510ad8c5.png


366e14210019564851237a01.jpg


479830_430878590332480_1886945472_n.jpg



052771f200220e0351333392.png


Trzymajcie się ciepło tej śnieżnej wiosny, motylki!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

mb858
 
To proste...jestem smutna- robię zupę..nie wiem, czy można to nazwać gotowaniem...trwa to przecież 15 min.

Działa na mnie tak samo kojąco, jak risotto, ale przyznacie, że jest dużo bardziej wymagające.

Zupa musi być pożywna, posiadać profil:"zdrowa", i co raz częściej musi być szybka, ale z tej cechy już mnie znacie :p

No to mamy krem..i to selerowy!!!


P1130018.JPG


Kroimy cebulę, nie za drobno, wszystko i tak pójdzie pod blender.

Smażymy na oliwie i łyżką masła.

P1130011.JPG


Czas na selera, ja zawsze go obieram z tych włosków, jeśli tego nie zrobicie, to oznacza, ze albo Wam to nie przeszkadza, jak ciągnie się tu i tam...albo macie lepszą metodę. Jeśli tak, to zdradźcie mi to koniecznie.

P1130012.JPG


P1130013.JPG

Selera kroimy i dorzucamy do cebuli, chwilę pozwalamy im się zaprzyjaźnić. Zalewamy bulionem, najlepiej takim prawdziwie zdrowym z kury...ale w przypadku 15 min zupy, niech będzie ten z kostki..też się bardzo dobrze sprawdza.

Wszystko miksujemy i dodajemy serek topiony. naturalny, śmietankowy.
Mieszamy i czekamy, aż się rozpuści...ja podałam ją z pałeczkami grissini.


P1130016.JPG


Uwielbiam zielone zupy..o czym się już niedługo przekonacie!!! :)
 

 

Kategorie blogów