Wpisy oznaczone tagiem "shmegeh" (15)  

shamaya
 
Jest ok, aplefit chyba działa, bo normalnie na zajęciach pod koniec dopada mnie głód, a dzisiaj tak nie było. No nie wiem, zobaczymy dalej.
Jedzenie:
-serek wiejski z pomidorem i oliwkami
-makaron z pomidorami suszonymi, oliwkami i serem feta
Nie wiem, ile może mieć ten makaron ;__; Nie liczyłam na łyżki, bo mama mi nakładała, ale teraz patrzę, że generalnie jest to dużo ;_; chyba się załamię. Nic już dzisiaj nie zjem :x
Wyszło jakieś 941 kcal. Haha, rzeczywiście pasuje, jak na piątek 13... Pocieszam się tym, że to i tak sukces w porównaniu z ostatnim miesiącem. ;__;
-zostały mi 2 szklanki wody do końca dnia wypić 6/8


large.jpg


Shmegeh jest cudowna. Jak ktoś uważa, że nie, to trudno ^^ :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

shamaya
 
No więc pierwszy dzień był lepszy od drugiego -.- wczoraj miałam jakiś dziwny stan rano i zjadłam za dużo. To było bardziej takie "emotional eating", byłam wystraszona, że muszę iść na uczelnię po takiej przerwie, jeszcze do tego poniedziałek, to dzień, w którym mam dwa razy konwersacje. Francuskie i angielskie, a to mnie strasznie stresuje, bo zawsze trzeba coś powiedzieć. Nigdy tak nie miałam, ale ostatni tydzień jadłam właśnie "emocjonalnie", gdy się bałam, czy, żeby lepiej się poczuć.
Dzisiaj było o wiele lepiej, zjadłam około 600 kcal.
Na śniadanie sałatkę owocową z jabłka, banana i pomarańczy z jogurtem naturalnym.
Na obiad zupę jarzynową i kromkę razową.
Nie jadłabym tej kromki normalnie, ale ostatni tydzień był tak zawalony przeze mnie, że wolę znowu zacząć powoli, bez jakichś gwałtownych ruchów, żeby przyzwyczaić organizm do jedzenia takich małych ilości.
Z picia:
Wczoraj ściągnęłam aplikację na telefon, która przypomina o piciu wody. Wypiłam 5/8 szklanek, ale jeszcze jest parę godzin do końca dnia, więc spokojnie nadrobię te 3.
Wypiłam 1 kawę rano i piję właśnie drugą.
I zaparzyłam mieszankę herbat: zieloną i czerwoną.
Generalnie jestem bardzo zadowolona z tego dnia w porównaniu z ostatnim okresem. W grudniu było bardzo źle, przez Święta.
Teraz wszystko się unormuje mam nadzieję i będzie przez cały rok tak, jak dziś lub lepiej.
Zamierzam chodzić na basen, jak w zeszłym roku. No i zapiszę się może na siłownię. Chcę oczywiście ćwiczyć też w domu, ale teraz mam okres (niby nie jest to wymówka, ale naprawdę nie przeżywam tego lekko) i dziwna rzecz-rośnie mi ząb mądrości i boję się, że ból głowy wczoraj i dzisiaj miałam przez niego. 0_o myślałam, że już mi nigdy te zęby nie wyrosną ^^ ostatni mleczak straciłam w gimnazjum, więc późno...

A teraz może jakieś thinspo. Może zacznę od shmegeh, która jest w avatarze.

ea48671006cf51811d47dacc15664af0.jpg
  • awatar La Carmen: Ładnie Ci idzie ograniczanie kalorii, z dnia na dzien coraz mniej i bedzie pięknie :))
Pokaż wszystkie (1) ›
 

iamnotsorry
 
Witajcie. Dzisiaj Wigilia. Rozumiem ze wiele z Was bedzie chowac jedzenie, liczyc ile karp ma kalorii, ile kompotu mozecie wypic itd. Po co? Skoro w Wigilie specjalnie powstrzymujemy sie od jedzenia po to, zeby wieczorem moc sie najesc. Wiem ze niektorym wydaje sie to niezdrowe ale juz udowodniono ze liczy sie bilans calodobowy kalorii, a nie pora ich zjedzenia. Moze Was to nie przekonuje ale tak wlasnie jest. Wesolych Swiat!
  • awatar govermance: wesołych
  • awatar recovering 7teen: hahaha uwielbiam Cie dxiewczyno haha przyszla napisala co wiedziala ZERO TLUMACZENIA SIE <3 i adios bitchachos mam racje, a wy nie dobranoc hahaha mistrzyni!!!!
  • awatar recovering 7teen: zgadzam sie! to bylo w pozytywnym znacxeniu haha przeorszam jesli jakos cie to urazilo misiu! :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

iamnotsorry
 
Życie nigdy nie jest idealne. Nawet, jeśli osiągnięcie sylwetkę modelki, co  innego będzie nie tak.
Ja bardzo schudłam, bez any! Nie myślałam nawet o tym, co ile ma kalorii, po prostu jem teraz tak, jak mówi mi ciało. Mam ochotę na słodkie-jem cuksa. Słone-kanapkę. Pić-woda. I nigdy nie chodzę głodna!
Jak się głodziłam, to byłam wiecznie nieszczęśliwa i głodna. Poza tym mam teraz 20 lat. To już wiek, w którym bycie pro-ana jest dziecinne... może inaczej: świadczy o byciu niedojrzałą osobą. Nie mówię o anoreksji, bo na nią chorują i 40-latki. Chodzi o świadomy wybór głodzenia się.
Mam nadzieję, że każda z Was dotrwa do 20stki i zrozumie, że to, co robiła było złe i niepotrzebne.
Teraz jestem chuda bez diety i mam  na głowie zespół stresu pourazowego, problemy z osobowością itd. Zawsze jest coś, co nam nie pasuje. Po co dokładać sobie mordercze diety? One tylko powodują efekt jojo. Chyba, że ktoś zdąży umrzeć, zanim rozpocznie się faza obżarstwa.
Życzę Wam jak najlepiej. I wcale nie mam anoreksji, zrozumiałam to, jak mama mi powiedziała, że w moim wieku też ważyła około 49 kg.
  • awatar Alice † Liddell: "To już wiek, w którym bycie pro-ana jest dziecinne... " - bardzo trafne słowa, zgadzam się z Tobą.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Haha... wiem, że każdy jest zdolny do wybaczenia, nawet ktoś, kto uważa, że nie jest, że jest urodzonym złem.
Ja sobie wybaczyłam, że byłam zła i dumna i chciałam być kimś najlepszym. Trzeba odwagi, inteligencji, poczucia humoru i sprytu, żeby poradzić sobie z życiem, które przeżywamy tu na Ziemi.
Wy, dziewczyny pro-ana...? Jesteście wspaniałe, ale brakuje Wam którejś z tych cech. Może skromności, może miłości, może wiedzy, w jaki sposób wybaczać i osiągnąć spokój.
 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Po co tłumaczyć, jak zero odzewu.
Fuck it, może wszyscy oprócz mnie są zmotywowani, żeby żyć.
Mój sukces tego tygodnia? Byłam na każdych zajęciach! Ani jednego wykładu nie opuściłam. Wow.
Jutro dodatkowe. Tak, w sobotę. Kurwa, w weekend wykład, na szczęście jednorazowo. Zamierzam na nim uczyć się na przyszły tydzień.
Przestało mi zależeć na ludziach, tych z roku. Znaczy... skoro i tak nie potrafię zatrzymać nikogo przy sobie, jestem introwertykiem i nie potrafię tego zmienić, choć próbowałam, to co mi pozostaje? Pieprzyć to. Zajmuję się sobą. Czytam, uczę się, idę gdzie chcę, robię, co chcę. Nikogo nie obchodzi, czy poszłam do domu, czy może nie żyję. Zawsze to ja przejmuję się bardziej, niż ta "druga strona". Miałam na początku roku koleżankę, pytałam się zawsze, czy wszystko ok, czemu jej nie ma, mówiłam, co było na zajęciach... ona po prostu odeszła do "grupy". Nie, żebym nie lubiła kogoś z roku (bo nawet osoby, które innych denerwują rozumiem i odbieram pozytywnie - wiem, że po prostu mają taki a nie inny charakter, a nie usiłują wszystkich wkurzyć), po prostu nie mam wspólnych tematów. Kto by chciał słuchać o moich problemach z jedzeniem? Jak mnie częstują, odmawiam. Już chyba dziwnie się na mnie patrzą. Ale, kurwa, nie zależy mi na żadnych pozorach. I tak nikt nie pyta, czemu nie biorę. Jak ich to nie obchodzi, to nie będę próbować nikogo przekonywać, że boli mnie brzuch, czy się zatrułam. Niech myślą, co chcą. Tak, mam ED i dobrze mi z tym.
Dalej. Kto się fascynuje gołębiami tak, jak ja? Ja je po prostu kocham, gdyby nie one, to byłabym tu zupełnie sama. Generalnie... mam też zupełnie inne poczucie humoru. I stwierdzam na domiar złego, że jestem wampirem energetycznym. To tłumaczy dlaczego, pomimo, że jestem uprzejma, pomocna i nikogo nie wkurzam, nikt do mnie nie lgnie.
Ugh.
W weekend było, że jestem za chuda. Same shit.
Niedługo zacznę dietę Christiana Bale'a. Jak któraś nie widziała "Mechanika", to polecam. Super film, widziałam go z 2 lata temu. I Bale świetny. Ta dieta to jabłko i puszka tuńczyka dziennie plus woda. No problem.
tumblr_mzywjf8dmB1qzt48xo1_1280.jpg

Wiedziałyście, że shmegeh nosi peruki? Nie ma prawie włosów, sama tak pisała ostatnio.

tumblr_mzo3uuFWvx1qzt48xo1_1280.jpg


Efekty diety Bale'a...

5441712-mechanik.jpg
  • awatar BrunetteRAWR: Jestem calkiem inna osoba niz ty a jednak cie rozumiem. Trzeba przyznac ze golebie sa fajne. Lubie na nie patrzec. Tez jestem wampirem energetycznym, ale ja raczej jestem prze ludziach, wiesz w grupie. Jestes pewna, ze chcesz zaczynac te diete? + moze bierz do niej jakies witaminy itp zeby nie skonczyc jak ta dziewczyna co nosi peruki.bo wlosow nie.ma. Uwazaj <3
  • awatar Alice † Liddell: rozumiem Cię. mam podobnie, tylko że ja niby też należę do "grupy", jednak czuję się oddalona od nich. nie powinnaś się nimi przejmować, to nie ma sensu. tak samo jak tłumaczenie im że masz ED, skoro ich to nie interesuje. trzymaj się tak jakoś kochana :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Tłusty czwartek jak najbardziej udany, dzisiejszy dzień również bez wyskoków jedzeniowych.
Najgorsza jest taka jakaś niepewność w moim życiu, takie dziwne uczucie.
Powróciłam do 30 minut na stepperze + brzuszki (500), pompki (100) i jakieś coś innego. Najczęściej ćwiczenie na łydki.
Dziś wfik przyjemny, na którym chłopcy wymiękali.
Nie mam czasu się rozpisywać. W każdym razie trudno mi patrzeć na Nią. Po tych snach i swoich brudnych myślach. Sick fuck.

tumblr_mhgx8xkbdR1qzt48xo1_1280.jpg
  • awatar No-eat, baby.: Gratuluje :* Tak trzymaj :)
  • awatar Mileyyy: Ciesze się, że w ten dzień bilans ci się udał:* God, na wf nie ćwiczyłam chyba z dwa lata, ale pamiętam jakie to okropne uczucie ćwiczyć między 'normalnymi' zdrowymy ludzmi, wiedząc że jest się innym.
  • awatar Red Fox: Brudne myśli są zajebiste choćby z tego względu, że popierają naszą prawdziwą naturę :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Dowiedziałam się. Moja przyjaciółka ma depresję. Próbowała się zabić.
Ten zjebany świat. Muszę być przy niej, muszę jej pomóc. Musimy się spotykać, mamy więc ten sam problem. Kocham Ją. Nie mogę stracić takiej osoby, ona nie zasługuje na to, żeby być sama, nie może się zabić.
Mam wrażenie, że każdy ma problemy. I ludzie wokół nas sprawiają wrażenie szczęśliwych, ale w rzeczywistości może być inaczej, często tak jest. W ukryciu prowadzą takie blogi, jak nasze. Piszą na forach o depresji. Potrzebują pomocy.
To straszne, ja tak bardzo potrzebuję swoich przyjaciół i teraz wiem, że oni też mnie potrzebują. To jednak SĄ moje przyjaciółki, bo okazuje się, że jednak mi ufają, a ja mogę im ufać. Dobrze, że nastąpił dzisiejszy dzień. Teraz mogę zacząć działać. Kocham je. Bez nich nic nie byłoby takie samo.
Może nie jest mi dane być w związku, ale muszę dbać o Nie. Może to jest to, czym powinnam się zająć? Chcę pomóc i wiem, że mogę. Wszystko się zmienia.

tumblr_n0rsv82tlK1tn64s6o1_500.png


Idealna Michelle, chcę taką dziewczynę *_*
  • awatar bettertomorrow #ßM: Świetne <3 Mogłabyś skomentować mój najnowszy wpis ? :) A może obserwacja za obserwację ?
  • awatar Alice † Liddell: musisz być teraz przy niej! staraj się też rozmawiać na ten temat z nią. byłam w takiej sytuacji i wiem jak potrzebne jest wsparcie bliskich. ja jestem w 3 liceum, w szkole czasem pogadam z ludźmi, staram się sprawiać wrażenie że jest okej, co nie jest trudne bo i tak mam nauczanie indywidualne. a jeśli chodzi o porządek, nigdy nie zwracałam na to uwagi. nie lubię sprzątać. a "burdel" w pokoju nie przeszkadza mi. wręcz gdy mam nieporządek czuję się bardziej normalnie, sprzątam na wyjątkowe okazje.
  • awatar Red Fox: Każdy powód do życia jest dobry :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Pieprzę życie. Jutro nie będę jeść. Może jak zemdleję, to ktoś się zainteresuje. Ktoś mnie pokocha. Ktoś się zatroszczy. Może zacznę coś znaczyć. Może będę robić wreszcie to, co chcę.
Dzisiaj tak, jak wczoraj.

Niech coś się wreszcie stanie.
  • awatar Red Fox: Ja tam wolę jak nic się nie dzieje i nikt się mną nie interesuje. Zawsze, gdy coś pojawia się na rzeczy to muszę być tym złym.
  • awatar iamnotsorry: @Red Fox... mam podobnie, ja bym chciała, żeby ktoś właśnie z pozytywny sposób się mną zainteresował. Takich ludzi jest mało. :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Mama powiedziała, że nie chce, żebym, wylądowała w szpitalu, bo niby bardzo schudłam i spodnie mi lecą z dupy.
Jasne.
Mówi tak, bo wie, jak bardzo się boję być gruba. A że lecą... nie noszę paska i tyle.
Kanapka, kuskus z papryką.
No i kawa. Jak zawsze.
Nie chcę tam wracać. Nie chcę.

tumblr_mwyp2jmHit1qzt48xo1_1280.jpg


Michelle <3
Nie chce mi się pisać. Jestem sową. Nie chcę rano wstawać. God help me..
 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Dzisiaj zawaliłam dwie sprawy. Planowałam na "śniadanie" tylko garść orzechów i kawę (jak tylko zapomnę o kawie-dragi przestają działać i senność się pojawia). Moja mama zaczęła się przyglądać i zauważać znowu, jak "jem". I musiałam zjeść kanapkę. Ale spoko! W pn. jadę do miasta, gdzie studiuję i tam nic nie muszę. I jeszcze to ciastko (200 kcal). Jednak nie zjadłam obiadu i niczego więcej ogólnie. Więc mniej niż 1000 kcal na pewno.
Któraś ma może MyFitnessPal? Możemy się pododawać. To bardzo przydatne.
Poza tym nauka, nauka, nauka.
Shmegeh jest taka piękna.


tumblr_mybrocXWeS1qzt48xo1_1280.jpg


I ma dziewczynę, równie piękną <3 ach, zazdroszczę *_*

Ech, mam taką potrzebę, żeby się wyżalić: mam ciągle zawroty głowy i jest mi słabo, jak wstaję, mam takie iskierki przed oczami. WTF? Znowu to mam.
  • awatar Schizofrenic: Cudowna :-)
  • awatar nounlover: też tak mam z tym wstawaniem -,- i też chciałabym wiedzieć czemu
  • awatar Red Fox: Na moje zbyt chuda. Mój F jest chudy jak skurwysyn, ale nie aż tak : D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

iamnotsorry
 
Założyłam sobie pingera, bo zauważyłam, że są tu, hm, dziewczyny z "pro-ana", Motylki(?). Każdy inaczej siebie zwie. Mnie się tam nie podoba określenie "Motylki". A "pro-ana" jest często wyśmiewana z powodu nazwy. Ach, te nieczyste umysły, ach te skojarzenia.
No. W każdym razie witajcie.Będę pisać, co zjadłam i czym się naćpałam, aby powstrzymać głód, jak się czuję. Same wiecie, jak każda z nas.
Mogę opisać, co było dzisiaj. Poszłam kupić spodnie. Przez stres schudłam (oczywiście nie tylko, bo staram się jeść jak najmniej przy tym) i miałam nadzieję, że kupię spodnie 36, a tu... musiałam wybrać 38. -.- Miałam ochotę je odłożyć, ale byłam z mamą, więc stwierdziłam, że skoro mi się tak podobają, to wezmę. Prawie nie mam w czym chodzić. 2 pary spodni mam zniszczone, 2 za duże...
Zjadłam:
kawałek piernika ze świąt
3/4 miski zupy jarzynowej
bubble tea
kawax2

I "ćpanie" odkryłam niedawno. Może nie odkryłam, ale zaczęłam stosować. Biorę Cirrus. Kończy mi się. Działa cudownie.
Może coś o thinspiracjach. Moimi największymi są:
Rooney Mara, Yolandi Visser, Alice Glass, Shmegeh, Felice Fawn (choć ona jest frajerką).
  • awatar nounlover: Witamy na pingerze :* Ładny bilans, a spodnie dają motywację :)Pytam z ciekawości dlaczego według ciebie Felice jest frajerka? Haha xx
  • awatar Mileyyy: Witaj w naszym świecie:* Spodnie to zawsze dobra motywacja. QMNMD:*
  • awatar heypiggy: Aww Alice Glass jest piękna (: A co do frajerstwa Fawn całkowicie się zgadzam ^^'
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maiychte
 
Kochana mamo. Dziękuję, że dajesz mi pieniądze, za które mogę kupić sobie te tabletki, te kwasy i prochy. <3

Odczuwam już efekty mojej "diety".
W takich chwilach mam ochotę umrzeć, bo za bardzo się męczę.
Ciągle: "To ma za dużo kalorii, a to jest strasznie niezdrowe".
Boli mnie brzuch, serce. Trzęsę się i kręci mi się w głowie.

112.jpg
SGD 4/30 - zaliczony.
 

maiychte
 
cnatalia00:

“Jeżeli przy  wzroście 170 cm ważysz obecnie  52,4 kg to jesteś zgrabną laską, a nie tą anorektyczką,której zdjęcie właśnie wrzuciłaś,więc przestań a)podawać fałszywe dane b)wrzucać obce zdjęcia,chcąc zwrócić na siebie uwagę,bo nie będziesz tak wyglądać nawet jak jedziesz do 45 kg”



Mam 173 cm skarbie ;* Zacznijmy od tego, że nie podaje fałszywych danych. Wrzucam zdjęcia, które ona sama udostępnia na swoim blogu. Nie chce zwracać na siebie uwagi. Opisuje tylko swoje życie i to co czuje. Może będę, może nie. Nie wiem skąd ta wrogość do mnie. ;)

32.jpg
Dzisiaj było całkiem ok, zjadłam 250 kcal i spaliłam 150.
Jutro idę się przejść po aptekach po kilka leków (Acodin, Sudafed i Apselan)
  • awatar czerwonaana: siemka napisz mi tylko w czym ci pomaga : acodin - sudafed- naco to bierzen ta tanletki znam wiem ze acd moze zmiejszac głut ale napisz mi le ty bierze i czy tez na głoda ? Apselan ?to nie wiem na co to ale zapytam się naco ty to bierzesz ? a tak to super blok hura narescie znalazłam coś fajnego ja tez zycie opisuję i moze .....
  • awatar Maiychte: @czerwonaana: Acodin dawkuje po 5 tabl i popijam kawą = brak apetytu. Sudafed/Apselan dawkuje po 2 tabl i popijam kawą = brak apetytu. Zdrowszy jest Sudafed lub Apselan.
  • awatar Maiychte: @_Jagoda: Haha! To jest aż zabawne :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów