Wpisy oznaczone tagiem "skóra mieszana" (1)  

aletyczka
 
Zaczynam cykl wpisów z poradami dla problematycznych i przetłuszczających się typów skóry.
Kiedyś myślałam, że to co ja wiem wiedzą wszyscy :) ale okazało się, że sporo osób nie jest świadoma jak w szybki i łatwy sposób może sobie pomóc. Przede wszystkim pomóc swojej skórze.
Dzisiaj na tapetę wezmę maseczki. I to nie takie gotowe, które można kupić w drogerii, ale robione samodzielnie z glinki i spiruliny.

GLINKI
Ja posiadam glinkę białą, czerwoną, zielonką i niebieską. Każda z nim działa na skórę matująco i odżywczo, ale najlepsze dla skór problemowych są zielona i niebieska. One najlepiej powinny pomagać w walce z niedoskonałościami i przeciwdziałać ich powstawaniu. Zawierają mnóstwo minerałów, ale nie będę o tym pisać bo to można samemu wyguglać, skupię się na pozytywnych skutkach ich używania.
Jak przygotować maskę? Wystarczy wymieszać ok 2 łyżeczek  glinki z wodą i gotowe. Pamiętajmy aby używać do odmierzania i mieszania łyżeczek drewnianych lub plastikowych. Glinkę da się też wymieszać z naparem z ziół. Można dodać różne rodzaje glinek, olejek tea tree, który działa bardzo mocno przeciwzapalnie i antybakteryjnie czyli dodatkowo pomoże nam walczyć z krostami. Dobry jest też olejek pichtowy. Można dorzucić różne półprodukty, typu kwas askorbinowy, alantoinę jeśli oczywiście coś takiego mamy. Ja czasem mieszam glinkę ze spiruliną. Taką mieszankę nakładamy na ok 15-20 min i cały czas spryskujemy wodą żeby nie zastygła, jeśli wyschnie wysuszy nam skórę, a tego nie chcemy.

Przy regularnym używaniu glinek możemy zaobserwować:
- znacznie mniejsze świecenie skóry,
- szybsze gojenie się krost,
- rzadsze pojawianie się niedoskonałości,
- węższe pory, bardziej oczyszczone,
- gładsza i przyjemniejsza w dotyku skóra.
Glinki można też pić i używać ich na całe ciało, włosy, ale ja tego nie praktykuję.

SPIRULINA
Spirulina to po prostu alga :) Również ma mnóstwo minerałów i w sumie można jej używać tak samo jak glinek i jej działanie będzie takie samo tylko bardziej :) Dla mnie jest to coś co świetnie sprawdza się w walce z uporczywymi krostami. Minusem jest zapach "rybi", który często dziewczyny odstrasza. Dla mnie nie jest to duży problem bo działanie spiruliny jest zbyt dobre żebym jej przestała używać przez zapach :)
Można ją łączyć z glinkami lub używać samodzielnie,  łącząc również z wodą.

Tego typu produkty można kupić z łatwością w internecie, a teraz zauważyłam że też w wielu sklepach zielarskich stacjonarnie.

Ja jestem od kilku lat fanką maseczek własnej roboty i nikt mnie już nie przekona do gotowych produktów. Może pomijając niektóre produkty z BingoSpa. Koszt glinki to ok 5 zł za 100 g. Wystarcza nam to na klika/kilkadziesiąt zabiegów.
 

 

Kategorie blogów