Wpisy oznaczone tagiem "skażenie" (5)  

bowa79
 
Nikt tego nie lubi, ale co można zrobić?

Przeszli przez łącząca BioTubę i przez EkoŚluzę do centralnej kopuły.        
Nathan był oszołomiony. Nigdy w życiu nie spotkał się z takim bogactwem. Kopuła musiała pokrywać dobre cztery akry i zawierała wszystko: pomieszczenia mieszkalne, ogrody, mały strumyk. Powietrze było świeże i słodkie, ptaki szczebiotały w górze, motyle polatywały nad małym łanem pszenicy, w stawie rzucały się ryby.
„Oczywiście, wszystko to jest generowane bio-mechanicznie,” wyjaśnił Plastyk. Oryginalny cykl ekologiczny jest niemożliwy na taką małą skalę. Cały ten cykl funkcjonuje dzięki podkomórkowym koncentratom proteinowym oraz inżynierii szybkiego wzrostu. Będzie to działać, przez co najmniej sto lat, więc nie ma się co martwic. Jest to ten rodzaj rozwoju, jaki Matka Ziemia usiłuje propagować od lat. Ale głupia luddystyczna hołota zawsze bombarduje nie te laboratoria, co trzeba.”
Nathan był oczywiście świadom, jak każdy kto czytał niedzielne kolorowe dodatki do gazet, że technologia BioSfer uległa udoskonaleniu, ale nie całkiem zdawał sobie sprawę, jak dobra jest w rzeczywistości.  Przy kopule Plastyka, jego i Flossie antyczne stare obejście wyglądało dokładnie na to czym było: byle jakim, małym eko-schroniskiem. Standardowy kibel Eden Trzy, bez dodatków. Był on wyposażony w rotację wody oraz podstawowy cykl pokarmowy. Potrafił on rozkładać i rekonstytuować  ludzkie odpady oraz utrzymywać atmosferę nadającą się do oddychania. Dodawano do tego bezpłatnie lasek deszczowy ze zminiaturyzowanych drzewek bonsai, ale to był jedyny luksus. Nawet wideo biblioteka była ręczna… faktycznie trzeba było samemu wyjmować mikro taśmy. Flossie i Nathan debatowali nad tym, czy zakupić opcjonalny cykl dzienno-nocny, ale zdecydowali, że nie mogą sobie na to pozwolić. Te osłony na oczy, jakie się dostaje się do spania w samolotach, będą równie dobre.
Prawda w tym wszystkim była taka, że w ogóle niechętni byli kupowaniu Klaustrosfery. Nie byli pierwszymi z kręgu swoich znajomych, którzy to robili, ale nie byli także ostatnimi. Faktycznie zmagali się ze swymi sumieniami przez mniej więcej taki sam okres czasu jak większość liberalnych par klasy średniej zanim wreszcie dokonali zakupu. Nathan często mówił, że wyglądało na to, że jego pokolenie spędzało prawie całe swoje dorosłe życie na siedzeniu przy stolach pijąc czerwone wino, jedząc toskańską zupę fasolową i próbując usprawiedliwić moralność kupowania Klaustrosfer.
„Uważam, że nie chcemy tego zrobić, na Boga. A wy?” mówili wszyscy.
„Nikt nie chce tego robić.”
Oczywiście, jako studenci byli zaciekłymi oponentami Klaustrosfer. Natura cieszyła się wielkim uznaniem na kampusie i gdy ich rodzice powoli zaczynali myśleć o kupieniu Edenu Jeden, oni wszycy reagowali na to ze zgrozą. Mówiąc o swoich kochanych starych mamusiach i tatusiach używali określeń takich jak „Faszyści Skażeń” oraz „Zdrajcy Planety”. Jednakże, gdy sami dorośleli, sytuacja zaczynała wyglądać nieco inaczej.
 

bowa79
 
Ochrona środowiska


Problem był poważny. Za każdym razem, gdy miasto zostało odbudowane, niedotknięci tym biedacy przybywali z nieurodzajnych terenów, aby ponownie je zrabować i spalić. To, oczywiście, było źródłem ogromnej irytacji władz cywilnych. Jeszcze bardziej drażniący był fakt, że te regularnie powtarzające się akty wandalizmu były popełniane pod osłoną najwyższej jakości przefiltrowanych promieni słonecznych i w najczyściejszym powietrzu, za które płaciły ofiary ataków.
Century City, dzięki swemu wielkiemu bogactwu, szczyciło się najnowocześniejszym miejskim ekosystemem obronnym. Promienie słoneczne, które nań padały, miały odfiltrowany ultrafiolet za pomocą satelity, którego ekran solarny był umieszczony na orbicie ponad miastem. Powietrze było utrzymywane w zadowalającym stanie dzięki prostemu systemowi nadmuchu, w którym olbrzymie wentylatory nie dopuszczały do gromadzenia się smogu, zdmuchując go do innych części miasta.
Cale to słońce i czyste powietrze czyniły życie w Century City bardzo przyjemnym. Na nieszczęście było równie przyjemne dla goszczących tu wandali jak i dla prawowitych mieszkańców. Oburzającym faktem było to, że uczciwi mieszkańcy płacili podatek lokalny, aby ludzie, którzy ich rabowali, mogli się uchronić przed rakiem skóry i chorobami płuc. Coś trzeba było z tym zrobić.
I coś zrobiono. Zainstalowano pierwszy na świecie system ochrony oparty na skażeniu. Orbitalna tarcza przeciwsłoneczna została odesłana, aby dołączyła do ciągle rosnącego skupiska szczątków uchwyconych w polu grawitacyjnym innych planet, a wielkie wentylatory wyłączono. Ekran słoneczny został zastąpiony wzmacniaczem z komórek solarnych, które działały jak olbrzymie szkło powiększające dla promieni UV. Porozumiano się z ludźmi od elektryki, którzy przestali pompować swoje gazy odlotowe nad Pacyfik, a zaczęli zamiast tego wpuszczać je na Aleję Gwiazd.  Parkingi zostały połączone z budynkami za pomocą Bio Tuby w taki sposób, że prawowici mieszkańcy mogli wychodzić z zacisza swoich bezpiecznych samochodów wprost do odizolowanego środowiska. Ktoś, kto nie miał dostępu do Bio Tuby, był w wielkim kłopocie.
Efekt był dramatyczny. Na szosach wjazdowych do dzielnicy pojawiły się znaki: „OSTRZEŻENIE” – ten obszar jest chroniony środowiskowo!!! Nawet krótkie narażenie na środowisko Century City będzie skutkować poważną chorobą prowadzącą do śmierci!. Pozostańcie w swoim samochodzie i jedźcie, chyba, że macie dostęp do Bio Tuby”.
Tym prostym sposobem, niefiltrowane światło słoneczne i smog przemysłowy zostały przekształcone z problemów w ich rozwiązania. Zanieczyszczenie stało się towarem, który można było sprzedać.
 

ekogroup
 
Krakowscy naukowcy znaleźli w Tatrach ślady radioaktywnych pierwiastków – informuje “Dziennik Polski”.

Uczeni z Laboratorium Ekspertyz Radiometrycznych Polskiej Akademii Nauk w Krakowie pod kierownictwem dr Krzysztofa Kozaka...

Więcej na ekogroup.info/promieniotworcze-pierwiastki-w-tatrach/
 

 

Kategorie blogów