Wpisy oznaczone tagiem "skarżyński" (2)  

epartnerzy
 
„Wyspy Pieprzowe” Anety Skarżyński są książką dla wszystkich dorosłych czytelników, którzy zapomnieli, czym jest prawdziwa radość.

Akcja powieści osadzona we Wrocławiu, na początku lat dziewięćdziesiątych przeniesie czytelnika do rzeczywistości popieriestrojkowej. Główną bohaterką jest Aneta, studentka o nietuzinkowej osobowości, awanturniczym temperamencie i organicznej zdolności do pakowania się w tarapaty. Jej pomysły dodatkowo potęguje nadpobudliwość psychoruchowa. Poznajemy ja w momencie egzaminów wstępnych do wrocławskiej Akademii Muzycznej, podczas których – w wyniku zbiegu okoliczności – ląduje w zakonie. To tylko wstępna zapowiedź jej dalszych, burzliwych przygód.

Przyszła artystka scen operowych poznaje blaski i cienie samodzielności, z dala od dziadków i rodziny. Jednak muzyka i opera to dla niej coś poważnego. Debiutując na scenach teatralnych poznaje artystę – malarza, który okaże się zwrotnicą na drodze jej życia.

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)wyspy_pieprzowe_p95885.xml…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)wyspy_pieprzowe_ebook.pdf…

Wyspy Pieprzowe - ebook.jpg


******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com
 

schudne
 
... tylko coś o bieganiu.

Wpadł mi kilka dni temu w ręce trening Skarżyńskiego.
Bardzo ciężki, trudny, wymagający. Ambitny.
Jurek Skarżyński nie wymaga żadnych rekordów do jego rozpoczęcia, w stylu 'musisz mieć na koncie złamaną dychę w 40 minut by móc zacząć trenować do maratonu w ten sposób'. Skarżyński uważa, że ktoś, kto się do tego treningu po prostu nie nadaje sam to zrozumie w swoim czasie, bo nie podoła.
Trening z jednej strony ciężki - i prędkościowo i objętościowo (plus jeszcze sporo innych punktów, które trzeba spełnić) ale... ułożył go sam Skarżyński. Bądź co bądź jego podopieczna w tym roku w maratonie poznańskim wśród kobiet zajęła pierwsze miejsce...
Więc przeczytałam, kilka razy.
Boję się tego treningu. Ale maratonu też się boję. Myślę, że jeśli przejdę trening, to maraton już z palcem w... yyy nosie.
Od jutra zaczynam bo dzień pierwszy jest przewidziany na odpoczynek, czyli dziś był basen, bąbelki i sauna :)
A jutro start.
Trzymajcie kciuki.
  • awatar sliweczka: dlaczego maraton a nie po prostu regularne ćwiczenia?
  • awatar pietabociana: bo mataron to wyzwanie! ;)takie jak żadne inne, imo. 3mamy kciuki
  • awatar shimmmi: to w necie czy jkas ksiazka?
Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Kategorie blogów