Wpisy oznaczone tagiem "skinny" (1000)  

voodocat
 
12-12-2017

"
Zamykam oczy.
Widzę go..
Jego obraz krąży gdzieś obok mnie,
Przepocony szaleniec,
Drąży wzrokiem mój mózg,
Jego ręce dosięgają mnie,
Łapią za gardło.
Przez cały czas coś mamrocze...
...mamrocze prawdę
Prawda jest jak przykrótki koc, pod którym marzną stopy,
Naciągasz go, rozciągasz, kopiesz i szarpiesz,
Ale nigdy go nie starcza,
Wściekasz się... i bijesz w koc i kopiesz,
Ale jest go ciągle mało,
Nigdy nas nie przykryje.
Ani jak płacząc się pojawiamy,
Ani jak umierając znikamy,
Przykryje tylko twarz,
Gdy drżysz i łkasz.
Kiedy zaczynamy płakać w złości,
Kiedy bliska śmierć zagości,
Koc przykrywa tylko głowę,
A ty płaczesz, krzyczysz, kwilisz,
W końcu tracisz myśl i mowę.
"

Stowarzyszenie Umarłych Poetów (związanie pisemną pętlą dwóch tłumaczeń, z książki oraz ekranizacji)

IMG_3728.JPG

IMG_3729.GIF

IMG_3730.JPG

IMG_3731.JPG


Leżę na twardej wersalce. Przykryta kocem i dość cienką kołdrą staram się wrócić do codzienności. Minęła niewidzialna granica dzieląca listopad od grudnia, spadł pierwszy śnieg. Małe kocię wyciąga się na mnie, mruczy. Nagrzewa się ciepłem ludzkiego ciała. Czuję się ostatnio jakbym stała obok siebie i patrzyła  co robię.
Wczoraj, w trakcie ostatnich zajęć z psychologii wykładowca wszczął pewną deskusję. Przenieśmy się. Jest wczesny wieczór, koło osiemnastej. Uczelniane okna przepuszczają pojedyncze przebłyski świateł lamp ulicznych i sygnały przejeżdżających karetek. Projektor rzuca na ścianę bladoniebieskie tło i niewyraźne pojęcia. Otaczają mnie głośne szepty, nabrzmiewające donośnie dzwony, szelesty radia, dźwięk gniecionego papieru. W sali panuje kompletna cisza. Trwa to może kilka sekund, powtarza się tego wieczora jeszcze dwa razy.

IMG_3603.JPG

IMG_3695.JPG

IMG_3697.JPG

IMG_3698.JPG

IMG_3699.JPG


Wigilia. Coś czego fenomen rozumiem lecz nie zamierzam brać w nim aktywnego udziału. Mam nadzieję, że nie muszę przywoływać przykładów, które udowadniają, że cała ta aura sztuczności i wzajemnej współadoracji są niczym innym jak przyzwyczajeniem kulturowym czy czasem spędzanym w gronie niebliskich-bliskich. Ma swoje zalety, jest ich również sporo, jednak ...może przeanalizujemy to dokładniej innym razem? Wracając do Wigilii.. mając zaburzenia odżywienia.. W dwóch słowach ?
Droga krzyżowa.

IMG_3700.JPG


IMG_2611.JPG


IMG_2617.JPG


14-12-2017

Najbardziej wiarygodny i sensowny pomysl pojawił mi się przed nosem jakiś czas temu, ale w sposób bierny, nie narzucał się pozostając jedynie w podświadomości. W święta bożego narodzenia zazwyczaj dążymy do tego, by zjeść jak najmniej, a potem w razie potrzeby pozbyć się tego w conajmniej odpychający, niewymyślny sposób (jak kto sobie z tym radzi, na dziś dzień nie wnikam, bo to Wasza prywatność, prawda?). Przez te kilka.. bodajże 7 pełnych lat z ed stworzyłam kilka calkiem niezłych, autorskich sposobów na unikanie spożycia czegokolwiek w trakcie takich wydarzeń jak "święta", dlatego też zaskoczyło mnie to, jak ślepa bylam nie widząc ... no właśnie. Czego? Odpowiedź pojawiła się w najbardziej odpowiednim momencie, szkoda, że moim kosztem, ale z pewnością istnieje jakiś tego powód. Psychiatra. Zapisałam się na wtorek, dwunastego grudnia, godzina dziesiąta, Praga Północ. Nie aż tak dawno, bo bodajże niecały rok temu miałam przepisane 60mg seronilu (nie chodzilo o depresję, nie na nią wówczas chorowałam, byl to lek uciszający zaostrzającą się bulimię). Skutki uboczne trwające dwa niekończące się tygodnie objęły większość z listy wymienianych na tyle recepty. Tak. Mocno to przeżyłam. Ale schudłam wtedy 4 kilo, nagroda mnie zadowoliła. Potem efekty niepożądane minęły, a ja wróciłam do starych nawyków i ... to, że lek nie działał z biegiem mijającego czasu jak powinien, było wyłącznie moją winą, ponieważ jakoś po dwóch miesiącach moja regularność upadła na kolana, potem uciadła po turecku, popatrzyła na mnie chwilę i już nie wstała.
Tak. Zdaję sobie sprawę z beznadziejności istnienia tej spośród moich cech.
Skręcam papierosa, waniliowy. Muszę kupić maszynkę. Co się będę bez sensu babrać..

Potrzebuję recepty.. By pozbyć się raz na zawsze wieloletnietniego prześladowcy... tak usilnie naprzykrzając się, ma z pewnością jakiś cel i przyczynę działań, ale czas najwyższy to przerwać. Nie zarejestrowałam nawet kiedy drugi gość ściąga buty w moim przedsionku.

Potrzebuje recepty.. By poczuć skutki uboczne. Żeby realnie pozbawić chorobę możliwości napadu obżarstwa. To tylko biologia, psychologia.
W razie potrzeby w trakcie Wigilii wystarczy trochę posymulować, niewidocznie dla większości, tylko przy tych, którzy mają widzieć. W końcu co jak co, ale bardzo chętnie wypiję ciepły kompot z suszu i obejrzę Kevina. Bezsensem byłoby nieposiadanie z tego dnia żadnych profitów.

IMG_2603.JPG


IMG_2599.JPG


IMG_2600.JPG


IMG_2605.JPG


IMG_2606.JPG


IMG_2618.JPG
 

scar997
 
FATborderline: #thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo



dla pytających:

diety.bebio.pl
mam ułożoną dietę Chodakowskiej ze stronki powyżej, dziś pierwszy dzień :)
tam mam wyliczone kcal, ile białka, tłuszczu itp
mam ciągły kontakt z dietetykiem :)
polecam zajrzeć na stronę i poczytać :)
 

inevermind
 
Przepraszam, ze nie dodawałam wpisów, ale po prostu nie miałam możliwości i także przez brak czasu. Jestem w domu, nie zawalam... chyba, ale dziewczyny ważyłam się dzisiaj. W tym tygodniu schudłam zaledwie 0,2! To jakiś koszmar. Muszę zmniejszyć kalorie jeszcze bardziej. Chyba przejdę na SGD od poniedziałku.

Nie pamiętam za bardzo swoich bilansów, to będzie tak mniej więcej. Nie chcę nawet liczyć kalorii pozwoliłam sobie na dużo białego, niepotrzebnego pieczywa :/

06.12
Śniadanie:
* Pół jogurtu naturalnego + łyżka płatków owsianych + pół łyżki siemienia i słonecznika+łyżka żurawiny+pół łyżki otrębów pszennych

II Śniadanie
* 2x toffifee

Obiad:
* Zupa kalafiorowa

Kolacja
* bułka z almette

07.12
Śniadanie:
*Bułka z almette i ogórkiem

II śniadanie:
*Bułka+serek wiejski

Obiad (późny bo po 20):
*Smażona pierś z kurczaka+surówka+kluski śląskie!

08.12
Śniadanie:
* 2x kromka chleba+almette+sałata rzymska+ogórek+papryka

Obiad:
* 1 krokiet, zdarłam tą część naleśnika gdzie była smażona bulka tarta

Kolacja:
* 6(?) pierogów z kapustą i grzybami

09.12
Śniadanie:
* Mleko 1,5% bez laktozy+ 2x łyżka płatków owsianych+ łyżka  żurawiny+ pół łyżki słonecznika i siemienia + banan

Obiad:
*Potrawka z kurczakiem, warzywami i ryżem.

I dzisiaj nie chcę nic już jeść. Idę poćwiczyć, muszę zacząć ćwiczyć wtedy efekty szybciej będą widoczne. Tydzień a ja nic nie schudłam, to po co tak się katować?! Przecież nawet nie podjadam!!!

ĆWICZENIA 40MINUT Z MEL B - ROZGRZEWKA, BRZUCH, POŚLADKI, NOGI.
  • awatar Bad Bunny: Dokładnie, dobre pytanie, po co się tak katować? :)
  • awatar inevermind: @Bad Bunny: @Bad Bunny: Jest sens jeśli chce się być chudym.
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Kg nie lecą ponieważ źle jesz... Tak jak napisałaś za dużo pieczywa jasnego to raz, dwa jeżeli masz ochote na jasne pieczywo lub w domu jest tylko takie to jedz je na śniadanie a nie na kolację i staraj się jeść je raz dziennie. po trzecie pierogi na kolację to zły pomysł... Są ciężko strawne a nasz organizm w nocy nie trawi tak jak w dzień przez co odkłada to w tluszczyk... Po czwarte musisz sobie wyliczyć zapotrzebowanie na makro, bez tego będziesz błądzić... Wpadnij do mnie i przeczytaj ostatni wpis z pomiarami, waga i różnica między kg i cm ;) powodzenia! :*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

inevermind
 
Jak wam się podoba mój nowy wygląd na profilu? Szczerze nie wiem czy ten poprzedni, zwykły nie był lepszy i bardziej czytelny.
Dzisiaj mam sporo nauki więc pewnie szybko spać nie pójdę, mam nadzieję jednak że nie będę przez to podjadała.

Bilans:

○ ŚNIADANIE (182kcal)
•Pół bułki (drugie pół oddałam koleżance)- 182kcal

○ II ŚNIADANIE (50kcal)
•Kilka łyżeczek jogurtu naturalnego z jakimś owocowym musem kupione w bufecie, ale było okropne i nie wiem jak to policzyć - 50kcal

○ OBIAD (416kcal)
•Bułka 222kcal
•Serek wiejski 194kcal

○ KOLACJA (150kcal)
•Zupa kalafiorowa 150kcal
_______________
Razem: 798kcal

Dzisiaj niestety będzie bez żadnej aktywności, nie mam czasu ani ochoty poza tym mam okropne zakwasy na nogach.
large (1).jpg


50d759037baec30b3e03a5d5cdb0f669.png
  • awatar Perfekcja 22: Dobrze ci skarbie poszło brawo Tak trzymaj jestem z ciebie bardzo dumna!
  • awatar Nuttkaa: pięknie! nie podjadaj już, przedemną też czeka nauka
  • awatar So-Young: Podoba się i to bardzo *.* Śliczny bilans :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

inevermind
 
Dziewczyny tak bardzo wam dziękuję, że jesteście ze mną! Bez was nie dałabym rady! Wiecie, że was uwielbiam?
Wczoraj wieczorem kiedy już położyłam się do spania nie mogłam zasnąć i przekręcałam się z boku na bok i ciągła myśl "miałaś poćwiczyć, idź poćwicz, zrób chociaż kilka brzuszków i przysiadów - nie zajmie Ci wiele czasu, a przybliży do wymarzonej wagi. Idź! " Biłam się z tymi myślami dobre 15 minut aż wreszcie ruszyłam dupę i zrobiłam:
•60 brzuszków,
•50 przysiadów,
•50 skłonów na każdy bok
Czy jestem z siebie zadowolona? Oczywiście.
A jak z waszymi ćwiczeniami?

Bilans:
○ ŚNIADANIE (69kcal)
•1,5 wafla ryżowego bo nie zdążyłam zjeść z almette i ogórkiem 69kcal

○ II ŚNIADANIE (148kcal)
• 2,5 kiwi - 114kcal
• Mandarynka 34kcal

○ OBIAD (250kcal)
• Bułka z nasionami chia z dodatkami ok. 250kcal

○ KOLACJA (150kcal)
• zupa kalafiorowa 100-150kcal
__________________--
Razm: 617kcal


Wiem, że na kolację miałam to co powinno być na obiad, ale po prostu byłam taka głodna już że zjadłam bułkę, a dopiero zabrałam się później za robienie "obiadu".
CbbHcRTUkAAYiqM1.jpg


U4zrmIgV_400x400.jpg
  • awatar CelestinDafne: Świetnie ci poszło! Ja ćwiczę co dziennie. Czasem późno wracam do domu i padam na twarz do łóżka. Ale na szczęście wyrabiam się i ćwiczę tak jak sobie założyłam czyli 5 dni w tygodniu. Trzymaj się! :)
  • awatar Nuttkaa: świetnie ci idzie :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

inevermind
 
Przepraszam, że nie dodałam żadnego wpisu przez ten weekend, ale nie myślcie sobie, bo nie przerwałam diety!
Już wszystko nadrabiam, a wy możecie bić mi brawo, bo w domu było tyle słodyczy, a ja nawet nie powąchałam :)
Tylko w piątek mój bilans nie jest zadowalający, ale muszę się pochwalić bo w sobotę się WAŻYŁAM i waga pokazała: 56,2kg. A więc schudłam 1kg, ALE to nie wszystko, bo dzisiaj ważyłam się żeby zobaczyć czy nie zawaliłam po piątku,  i waga pokazała 55,7!

CEL I ZALICZONY!

BILANS:

♣ PIĄTEK

○ ŚNIADANIE (173kcal)
•Activia do picia 134kcal
•Wafel ryżowy 39kcal

○ II ŚNIADANIE (416kcal)
•Serek wiejski 194kcal
•Bułka 222kcal

○ OBIAD (150kcal)
•Zupa pomidorowa 150kcal

○ KOLACJA (272kcal)
•Bułka+almette+ogórek+papryka 272kcal

Do tego wszystkiego doszedł jeszcze drinka policzę za niego 200kcal
________
Razem: 1211kcal -nie zadowolona jestem. Szczególnie z tych bułek.

♣ SOBOTA

○ ŚNIADANIE (272kcal)
•Bułka z almette+ogórek+papryka 272kcal

○ OBIAD (350kcal)
•Łazanki 350kcal (?)

○ KOLACJA (100kcal)
•Sałatka owocowa 100kcal (?)
___________
Razem: 722kcal


♣ NIEDZIELA

○ ŚNIADANIE (185kcal)
•Płatki cini minis 185kcal

○ OBIAD (350kcal)
•Łazanki 350kcal

○ KOLACJA (128kcal)
•2x wafel ryżowy+almette+ogórek+papryka 128kcal
___________
Razem: 663kcal
m_559ea7fa01930c5421026c03.jpg


211961-Skater-Skirt-With-Button-Up-Blouse-And-Knee-High-Socks..jpg
  • awatar CelestinDafne: Brawo jestem z ciebie dumna!!! Mam nadzieję że pewnego dnia i ja się pochwalę tym wynikiem! :) :D Chudego !!! :* :*
  • awatar Nuttkaa: jeju gratki! ja znowu postąpiłam naodwrót.. zjadłam wszystko co było słodkiego w domu zeby potem nie kusiło. od jutra sie nie poddamy niczemu !
Pokaż wszystkie (2) ›
 

honeychile
 
a.starving:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo


bilans:

-jajecznica ze szczypiorkiem, kromki chleba + sok pomarańczowy
-jogurt naturalny + pół grejpfruta
-rosół


S wraca z Lublina więc póżniej będzie jakieś piwko

ćwiczenia:
mel b: uda
mel b: pośladki
mel b: abs
mel b: ramiona
7 dzień a6w
1 dzień stosowania african mango


uczelnia:
dokończyć notatki z kultury
przerobić handout 3-5 i ćwiczenia z 1-2
dokończyć i przerobić fontykę



Stay strong!!!!
  • awatar So-Young: Podziwiam za tak dużo ćwiczeń. Bilans jest ładny :)
  • awatar Vil.Sigillum Diaboli: Malutko♥ Piękne thinspo
  • awatar rzycie: A6W jest bezsensowne... przeszłam to trzy razy i dawało mniejsze efekty niż martwy ciąg w jeden miesiąc, który ćwiczyłam tylko z 2 razy w tygodniu...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

inevermind
 
Dzisiaj obiadek na mieście, ale chyba nie jest źle. Miałam zjeść coś w salad story ale ceny i w ogóle to co tam oferują jakoś mnie nie przekonało.

Bilans:
○ ŚNIADANIE (218kcal)
•7zbóż 140kcal
•2x wafel ryżowy 78kcal

○ II ŚNIADANIE (69kcal)
•2x mandarynka (69kcal)

○ OBIAD (400kcal)
• Kurczak w pięciu smakach (chińskie) ok. 400kcal?
_____________
Razem: 687kcal

AKTYWNOŚĆ:

•dużo chodzenia
•100 skłonów na każdy boczek
•100 brzuszków
•50 przysiadów
amazing-art-beautiful-beauty-Favim.com-2874850.jpg
  • awatar So-Young: Malutko zjadłaś *.*
  • awatar CelestinDafne: Piękny bilans! :)
  • awatar Skeleton flower: Super bilans i świetny wynik z ćwiczeniami :) No tak niekiedy jest, że te fit restauracje/bary nie są specjalnie zachęcające :/ też wolę chińszczyznę niż takie coś
Pokaż wszystkie (3) ›
 

inevermind
 
Kolejny dzień, kolejna kontrola nad głodem. Nawet nie wiedziałam, że przyjdzie mi to z taką łatwością. A może po prostu to przez to, że spałam pół dnia. No nic, bilans nie jest zły. A jak u Was kochane? Spinać pośladki, bo nic się nie odzywacie!

BILANS:

○ ŚNIADANIE (189kcal)
•Mleko bez laktozy 1,5% (ok. 30kcal)
•Łyżka płatków owsianych (40kcal)
•Banan (119kcal)

○ OBIAD (450kcal)
•Sos carbonara, z mięsem mielonym i makaronem obstawiam, że może to mieć nawet coś koło 450kcal.
____________
Razem: 639/1000kcal

Jeśli obiad jest zawyżony to trudno, jeśli zaniżony to też nic nie szkodzi, bo to były jedyne posiłki dzisiaj, więc tych kalorii i tak mało jest.


EDIT!!
Dodałam do całego dnia jeszcze aktywność fizyczną. Może nie za wiele, ale zawsze coś.

•100brzuszków
•30przysiadów
•Po sto skłonów na jeden bok. (Kiedyś gdy wykonywałam to ćwiczenie- bardzo pomogło mi na boki)


0b953f5da69d2634e5287d5a0a829ce2,62,37.jpg


CbbHcRTUkAAYiqM.jpg
  • awatar CelestinDafne: Piękny bilans. :) :*
  • awatar Skeleton flower: Bardzo ładny bilansik! Takie ćwiczenia jak najbardziej pomogą, każdy ruch prócz codziennych czynności coś wskóra w zmianę sylwetki. Ja też z chęcią bym pospała :< Ale dziś kolokwium, więc nie mogę odpuścić zajęć, a po zajęciach obiadek i na siłownię się wyćwiczyć pójdę ^^
  • awatar tyle.: na boczki również polecam Tiffany, super wyniki po niej. :) bilans ładny, powodzenia :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

inevermind
 
Dobry wieczór Skarby,

Tak. Znowu siedzę i umieram z głodu, ale trzymam się - kontrola przede wszystkim. To swego rodzaju kara, bo zapomniałam drugiego śniadania na uczelnie, a po zajęciach byłam taka zmęczona, że zjadłam zupkę chińską i poszłam spać.
Pod względem kalorycznym jestem zadowolona, ale patrząc na to jakie świństwo dzisiaj zjadłam - NIE!

BILANS:
○ ŚNIADANIE (383kcal)
• Jogurt naturalny 180ml (110kcal)
• Płatki owsiane górskie 2 łyżki (73kcal)
• Banan (119kcal)
• Kawa (81kcal)

○ OBIAD (350kcal)
• ZUPKA CHIŃSKA!! (350kcal)

○ KOLACJA (140kcal)
• 7 zbóż jabłko/gruszka (140kcal)
_______________
Razem: 873kcal

Na szczęście wciąż jeszcze mieszczę się w 1000kcal. Jestem dumna, że mam kontrolę nad głodem - byle tak zostało.

W każdy piątek ważenie.
B-PiH4DCMAAsVFJ.jpg


gallery_66208_5881_17695.jpg
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo

Bilans:
Naleśnik z serkiem śmietankowym i dżemem brzoskwiniowym
2 kanapki razowy chleb, szynka, ogórek, sałata, chrzan
Bigos
2 czekoladki z alkoholem


Ćwiczenia:
A6w dzień 6
Pokaż wszystkie (4) ›
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo

bilans:

szarlotka
2 gołąbki + ziemniaczki
2 czekoladki z alkoholem

kawa
1,5 l wody

ćwiczenia:
5 dzień a6w
przysiady


* * *

Mam problem odnośnie jedzenia. Jako że mieszkam sama z siostrą w mieszkaniu, rodzice, albo my przywozimy jedzenie w słoikach. Tak jak te gołąbki. I siostra robi obiad, odgrzewa coś to i ja jem od razu... Ciężko jest tak trzymać dietę... Wiem, że to tylko wymówka, ale tak naprawdę gdybym miała w sobie jakąkolwiek dyscyplinę to bym jadła normalnie... Czyli 4 posiłki dziennie. A ja: o 9 nie zdążyłam zrobić śniadania, to złapałam kawałek szarlotki i o 10 na uczelnie, później jem jak wrócę czyli około 16. I na wieczór się nawpierdalam. A na uczelni nie biore jedzenia bo tam po prostu nie jestem głoda. Ale 5 godzin przerwy między posiłkami to za dużo... I nie wiem co zrobić. Później wracam do domu to się nawpierdalam i nic nie jem, czyli wychodzą dwa lub 3 posiłki dziennie, i to niezdrowe.... Muszę się ogarnąć i wrócić do robienia owsianek na śniadanie... Kurde. No nic, jutro może będzie lepiej.
Mam okres i nie chce mi się ćwiczyć. Ginekolog mi jakieś za mocne leki przepisał bo dostałam okresu po 22 dniach znowu. Shit. A wcześniej 3parę. I tak na zmianę. Może przez hormony jestem taka rozgarnięta.
Zalewają mnie kolokwia, wejściówki i wypracowania... Nie wiem w co mam włożyć ręce. Do tego jeszcze książka i tłumaczenia ohhh.
Boże daj siłę i zabierz jaranie.
Jutro będzie lepiej
Chudego!
  • awatar LazyCat: dasz radę, w końcu przyzwyczaisz się do tego tempa
Pokaż wszystkie (1) ›
 

inevermind
 
Dzień dobry!

Dzisiaj pozwoliłam sobie iść tylko na jeden wykład i to także tylko dlatego, że muszę iść do jednej kobitki na konsultacje. Dzisiejszy dzień może nie zapowiada się kolorowo, ale czuję się naprawdę zmotywowana, wiecie?

Mam mandarynki... A właśnie tak zaczynałam swoją pierwszą dietę. Wtedy udało mi się ważyć 48kg.

Planuję zjeść dzisiaj tylko owocki. Tak sobie myślę... Trzeba zacząć z jakąś dietą. Chociaż nigdy się ich nie trzymałam i zawsze jadłam albo za dużo, albo znacznie za mało. Muszę polecieć nieco restrykcyjnie, bo w innym wypadku wciąż będę jadła dużo.

Co myślicie, abym dodawała wpisy rano i edytowała je wieczorem? Czy lepiej od razu dodawać wieczorem z pełnym bilansem i ćwiczeniami?

[EDIT]

Bilans:
○ II ŚNIADANIE ( 176 kcal )
•Kawa z mlekiem i 2 łyżeczkami cukru (Nie wiem czy kawa ma kalorię, ale jeśli tak to podejrzewam, że to około 10kcal+30kcal+41kcal= 81kcal)
•2x mandarynka (ok. 95kcal)
○ OBIAD ( 85 kcal )
•Mandarynka 45kcal
•Herbata, pewnie znowu sama w sobie jak kawa nie ma kalorii ale kolejne 2 łyżeczki cukru czyli 40kcal
○ KOLACJA ( 325 kcal )
• 2x wafel ryżowy 80kcal
• Banan 119kcal
• Mandarynka 45kcal
• Kawa z mlekiem i 2 łyżeczkami cukru 81 kcal
_________________________
RAZEM: 586 kcal

CO MUSZĘ ZMIENIĆ?
♣ Na pewno więcej pić,
♣ Ograniczyć słodzenie herbaty i kawy,
♣ Nie jeść owoców na noc,
♣ Zacząć ćwiczyć.

Dzisiaj nie mogłam poćwiczyć, bo mam dużo nauki i niestety, ale TAK- nie mam czasu, ale obiecuję poprawę.

Trzymam za Was i za siebie kciuki. Uda nam się, damy radę!

tumblr_n7l6xnku5f1tzhh2oo1_500.jpg


large.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Możesz zrobić sobie taki dzień na owocach ;) polecam też koktajle owocowe :) może jak będziesz dodawać wieczorem będziesz miała mniej roboty a pinger czasami nawala ;) trzymam kciuki! :* razem na pewno damy radę! :*
  • awatar inevermind: W akademiku nie mam takiego sprzętu żeby koktajle sobie robić. Ale jakieś papki owocowe banan-jabłko, czemu nie :) Ciągle są z nim problemy? Eh, no trudno w takim razie będę dodawała wpisy wieczorami. Powodzenia Kochana! :*
  • awatar Nuttkaa: Kawa nie ma wcale moze z 5 kcal. Mleko i cukier dodają kalorii. Lyzeczka cukru 20. Wiec laatwo obliczyc
Pokaż wszystkie (12) ›
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo


Samymi myślami i marzeniami nic nie wskóramy!
Co niektórych ludzi czyni ludźmi sukcesu? To, że oni wtedy gdy Ty marnujesz czas na internet i telewizję pracują na swój sukces! Sukces = praca. Nie ma sukcesu bez wysiłku. Leniwi ludzie w życiu nic nie osiągną. Chcesz mieć piękne ciało? Dbaj o nie! Chcesz być bystry i inteligentny? Nie przeglądaj postów znajomych na fejsie tylko czytaj książki! Chcesz być mądry? Zacznij świadomie słuchać innych, medytuj!
Jutro zaczynamy nowy tydzień!
To będzie nasz tydzień
Będziemy mieć piękne bilanse i będziemy pięknie ćwiczyć a nasze ciało nam to wynagrodzi!
Miłego wieczoru!
Chudego!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo


bilans:

-placki z dzemem brzoskwiniowym
-kasza jaglana z szynka
-2x szarlotka
-coś tam jeszcze, ale nie pamietam co, w kazdym bądz razie mało

ćw:
4 dzień a6w
przysiady

* * *
 

inevermind
 
Dobry wieczór, Motylki!

Mam dobrą dla was i dla siebie wiadomość. WRACAM!
Zdecydowałam na powrót kiedy w domu stając na wadzę zobaczyłam nie 55kg, a 57,2!!!! Przy moim wzroście taka waga?! Wyobraźcie sobie jak muszę wyglądać.
Nie widziałam tego sama, ale teraz już wiem, że zrobiłam z siebie potwora.

Ćwiczyłam w czwartek tak jak sobie obiecywałam. Płakałam, bo miałam okropne zakwasy, ale czas się rozruszać. Nie można wiecznie siedzieć na dupie i płakać, że się tyje.

Jesteście ze mną?! Oczywiście, że tak. Pokazałyście mi to idealnie ostatnio.
Jestem z Wami kochane.

Zaczynamy, do jutra! <3
Pokaż wszystkie (4) ›
 

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje #diet #fit #skinny #fat #cwiczenia #boho #life #lifestyle #music #fitspo

bilans na dziś:

1.owsianka 165 + pół banana 55 kcal = 215 kcal
2.jabłko = 50 kcal
3.kasza jaglana z szynka i przyprawami = 200 kcal
4.shake bananowy domowy=  100 kcal
5.kolacja:

ćwiczenia:

mel b rozgrzewka
mel b ramiona
mel b uda
3 dzień a6w


* * *

Co Was najbardziej motywuje do utracenia wagi? :)
U mnie piorytetem jest to, żebym mogła nosić ubrania w rozmiarze 36 i żeby wszystko na mnie dobrze leżało. Żebym mogła pójść do sklepu i brać to co mi się podoba a nie myśleć "no bardzo ładna sukienka, ale nie ma moją figurę...". Żeby dobrze wyglądać w samej bieliźnie, bo nago to każdy dobrze wygląda :D
Najbardziej moimi zakompleksionymi miejscami są przedramiona, uda i brzuch. Talię mam ładną, ale co z tego kiedy brzuch odstaje :/
Drugi powód dla którego chce się zmienić to zdrowie. Mój wiek metaboliczny wynosi 35 lat. A ja mam 20... Chce być zdrowsza i się lepiej czuć. Kiedyś nie byłam taka ciągle przemęczona, senna, pesymistyczna. Kondycja naszego ciała jest bardzo ważna. Ogólnie chce zacząć o siebie dbać i być pewną siebie kobietą :)
A Wy? :)
! ! ! Motywujmy się nawzajem ! ! !
  • awatar Nuttkaa: mam podobną motywację, ponadto lepiej się czuje psychicznie ważąc mniej :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

scar997
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

inevermind
 
Tego właśnie potrzebowałam. Takiego komentarza, wsparcia, że jesteście, że mnie chcecie, że nie jestem tutaj sama ze sobą.
Dziękuję bardzo SkinnyTrouble, bo dzięki Tobie czuję jeszcze większą potrzebę i jeszcze więcej motywacji.

Wrócę! A tym czasem może pójdę poćwiczyć? :D

Jutro jadę do domu zważę się dokładnie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

voodocat
 
Ostatnio szczególnie rzadko tu jestem, nic dziwnego, że potraciłam obserwujących. Bezsensem jest się dziwić, smucić czy w jakikolwiek sposób przejmować. Tak sobie teraz leżę i myślę, że nasze powroty nie zawsze powinny być majestatyczne. Wielkie wejście nie czyni nas kimś choć przy pierwszych spotkaniach warto postawić właśnie na tę kartę. Poznałam zdecydowanie zbyt mało ludzi w bieżącym miesiącu. W tej czynności jestem naprawdę niezła, ostatnio niestety trochę przygasłam w tej sferze. Narazie staram się zachować przy sobie zarówno starych i nowych znajomych, utrzymywać się w czołówce studentów by dostać stypendium, być dobrym pracownikiem (i narazie się nie zwalniać) i co zapewne bardziej interesujące, schudnąć. Od początku studiów jest mnie mniej o 6 kilo. Chce osiągnąć pierwszy cel do końca bieżącego roku. Jest wymagający więc sama do końca nie wiem czy mi się uda (tym razem poprzeczka jest dużo wyżej). Moje zniknięcie z tego forum mogę wyjaśnić jedynie tym, że anoreksja w trakcie intensywnej terapii ewoluowała z powrotem do ostrej wersji bulimii, moje przytycie również było skrajne. Znajomi prawie tego nie zauważyli, a raczej nieudolnie starali się mi to wmówić. Ale dzięki temu doszło do mnie, że teraz jest mi łatwiej, bo im więcej będę ważyć tym prościej można gubić zbędne kg. Żeby nie było, dzisiejszy tekst nie ma być pozytywnym wpisem o głębokim zrozumieniu swoich błędów z przeszłości. To nigdy nie były błędy. W każdym momencie swojego życia staramy się postępować tak, żeby było jak najlepiej dla nas lub dla kogoś na kim w danym momencie nam zależy. Nie uważam bym zrobiła coś źle. Faktem jest, że nie było pojedynczego dnia od 2011 żebym nie była na jakiejś diecie, w trakcie przechodzenia jakiejś formy restrykcji. Ale nie jestem w stanie nic z tym zrobić, po co się więc tym przejmować?
Planuję tu wrócić, nie liczę na gorące powitania, w końcu wrócił syn marnotrawny. Może nawet dziś dodam coś jeszcze, teraz po prostu spieszy mi się do pracy.

IMG_3138.JPG


IMG_3008.JPG


IMG_3007.JPG


IMG_3006.JPG


IMG_3005.JPG


IMG_3003.JPG
  • awatar wyrd: Też wróciłam. Smutne ile blogów powymierało. Trzymaj się tam.
  • awatar dazegardener: Milo, że tez wróciłaś @wyrd: dzięki, trzymać się będę, postaram się, żeby blog trochę odżył
  • awatar wyrd: Awokado pomaga mi bardzo. Awokado, orzechy, olej. Inaczej ciężko mi się najeść a jem w sumie raz na dzień.. Na razie nie daję sobie limitu, byle poniżej 1000, najlepiej później 800 kcal. Ale wiem, niedługo odpadnie awokado.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów