Wpisy oznaczone tagiem "skinny" (1000)  

scar997
 
#thinspo #dieta #odchudzanie #bilans #thin #fit #workout #skinny #ana #inspiracje


.

bilans:
jaglanka kakaowa z jagodami goi 150??
shake waniliowy  365
barszcz biały 68
ziemniaczki gotowane (3łyżki) z jajkiem sadzonym w sosie śmietankowym 69+127+150 =346

= 929 kcal

ćwiczenia:
bieganie 15 minut + 30 brzuszków (rano)
mel b całe ciało 25 minut
1 dzień a6w
mel b trening uda, pośladki,  brzuch 45 minut
chodzenie po mieście

* * *


dziś się zmotywowałam, wstałam o 9 chociaż mam wolne ubrałam sie i poszłam biegać :) no i zrobiłam zdrowe śniadanko więc jestem z siebie dumna. Poźniej wypiłam tego shake vanilla, ale była przecena w MC i po 3 zł, więc nie moglam się oprzeć. Tak by było prawie 400 kcal mniej. No ale cóż. Więc dziś sporo kalorii, ale też sporo ćwiczeń. Jakoś dam radę.
Wczoraj wstawiłam link do vloga który mnie niesamowicie inspiruje do działania, dbania o siebie i nastawienia na sukces! Polecam :)

Ale jutro obiecuję, bilansik będzie mniejszy! :P
Chudego!
 

scar997
 
#diet #dieta #fit #skinny #ana #odchudzanie #fat #bilans #cwiczenia #inspiracje


bilans:

kieszonka z jabłkiem 267 kcal
sok porzeczkowy tarczyn 130 kcal
coca-cola 500 ml  180 kcal
kanapka z jajkiem, rukola,  pomidorem i chudą szynka jakieś 250 kcal?? nie wiem dokładnie

=927 kcal

ćwiczenia:

trening całego ciała z mel b
power joga


ogólnie mogłam sobie odpuścić te napoje i kieszonkę z jabłkiem. ale jestem głupia i gruba więc, czego mogę się po sobie spodziewać... Byłoby o połowę mniej kcal. :/ dziś byłam w ciuchu, przymierzałam ubrania i było mi niedobrze, gdy się widziałam w lustrze. Jak ja mogłam do czegoś takiego dopuścić?? Jak mogłam się tak zaniedbać?? Żal mi siebie. Muszę się ogarnąć. Jutro będzie pięknie, zobaczycie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

maluscorporisisback
 
O 9: bajgiel/bagel z avocado (440)+ sok "super kale" (160)+ sporo kawy z mlekiem sojowym (40)
O 13:30= zupa pomidorowa  (100)
o 16: sałatka z falafelami i kaszą  (450)
O 18: 10 suszonych sliwek (190)+ garść migdałów (170)+ marchewka(nl) z masłem orzechowym (180)
1730

Cały dzień dzisiaj żywiłam się na mieście, także takie są efekty. Niedługo będę nie tylko gruba, ale też totalnie spłukana. Mam wolny weekend, mam nadzieję, że moja choroba będzie na tyle przekonywująca że rodzina zostawi mnie w spokoju i pojadą sami.
Ha! Pewnie myślicie że się dołuję, że tyle zjadłam, ale wcale nie- planuję głodówkę aż do niedzieli i czuję się dobrze z tym co dziś zjadłam. Nie mogę się doczekać poniedziałkowego ważenia :)

Dodam pewne wyjaśnienie- nie należę do ruchu pro ana i nigdy nie chcę należeć. Natomiast fascynuje mnie zdrowotny wymiar głodówki i styl życia bez jedzenia. To że nienawidzę siebie ma więcej wspólnego z depresją niż anoreksją czy bulimią. Moje zaburzenie odżywiania to kompulsy. W moich tagach nie znajdziecie "anoreksji", raczej "zdrowie" i "intermittent fasting". Aha, rzucam mojego "znajomego". I kawę.
  • awatar Dysocjacja: I tak wyszło dzisiaj super. Najważniejsze, żeby było zdrowo, te kalorie już można sobie odpuścić. Oszczędzaj się na głodówce, bo w połączeniu z chorobą może dać niezbyt miły efekt. Ale ufam, że wiesz, co robisz. Trzymaj się :)
  • awatar Ace: Czasem trzeba. Podziwiam, jak zdrowo <3
  • awatar to the bones ♥: moze i duzo kcal ale zdrowo
Pokaż wszystkie (6) ›
 

erin123
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+posiłek tuż przed 16: mały banan (70)+ 5 orzechów nerkowca (75)+ pół sałatki na bazie kaszy z awokado (225)
+Później: druga część sałatki(225) z dodatkiem szpinaku
+Przekąska: kilka słupków marchewek (nl)+ pomidorki koktajlowe(nl)
695

+kilka gum miętowych
+2 pastylki różanego cholinexu

Ćwiczenia:
-1000 skakanki

Czuję się chora, głowa mi dosłownie pęka. Skakanie na skakance odczuwam jakbym blendowała sobie mózg.
Ale... dobra wiadomość! Kiedyś byłam w stanie zjeść taką sałatkę za jednym razem- dzisiaj musiałam ją rozłożyć na dwie porcje, żeby ją zmieścić :)

Kupiłam baterie do wagi,także w przyszłym tygodniu będę mogła wstawić jaki progress udało mi się poczynić. Wprawdzie widzę po swoim brzuchu, że jest lepiej,a przede wszystkim czuję się lżej, ale zobaczenie tego na wadze to dodatkowa motywacja. Szkoda tylko, że nie ogarnęłam się wcześniej. Mogłabym być o wiele szczęśliwsza i nie odtrąciłabym chłopca na którym mi zależało. No ale. Taki lajf
aesthetic-alternative-autumn-black-Favim.com-3647342.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Zwykle w podsumowaniu tygodnia pisałam jak zmieniła się waga i wymiary, ale nie mam baterii do wagi ani centymetra.
Zjedzone: 5550 kcal= około 795 kcal dziennie. Jest ok :)
Ćwiczenia: 3100 skakanki= niecałe 500 dziennie.

Postanowienia 02.10-08.10:
>utrzymać mniej niż 1000 kcal/dzień
>zrobić przynajmniej 7000 skakanki tygodniowo
>zrobić przynajmniej 2 głodówki 24-godzinne
>pić przynajmniej litr czerwonej herbaty dziennie (lub pół litra bardzo mocnej-mam nadzieję, że zmniejszy mi się żołądek)

Znacie jakieś potwierdzone historie o wspomaganiu odchudzania dzięki czerwonej herbacie (znanej również jako pu-erh)?

Co do mojego poprzedniego posta: nie martwię się kaloriami, właściwie mogłabym zjeść nawet i 1500 (mój preferowany zdrowy limit), byleby tylko czuć, że to co jem jest odpowiednie i odżywcze. A tak to... Czuję, że straciłam kontrolę i jadłam byle co. Na szczęście teraz jestem na głodówce, więc spokojnie piję czerwoną herbatkę.

Bardzo dziękuję Wam za wsparcie, jesteście kochani. Naprawdę, czuję się jakbym wróciła do rodziny.
  • awatar to the bones ♥: pieknie ci idzie
  • awatar Ace: Czerwona herbata jest absolutnie cudowna. Piękne postanowienia, trzymam za Ciebie kciuki!
  • awatar mniejkilo: Mocna puerh działa na mnie przeczyszczająco, ale jak wypije ją wieczorem to mam problem z zaśnięciem. Piję jak czuję, że zjadłam za dużo
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+porcja arbuza (60)+ jabłko (50)
+trochę smoothie (50)
+1,5 garści rodzynek (150)+ 10 suszonych śliwek (190)
+5 kostek gorzkiej czekolady z malinami (270)
+kotlet pieczarkowy (200) ze szpinakiem (nl)+ wegańskie pesto (90)
+kilka marchewek (nl)+ gotowana brukselka (nl)
+trochę popcornu (150?)

1210

Mocno przesadziłam. Nawet nie było warto. Chyba muszę dłużej być na głodówce żeby doceniać jedzenie. A popcorn jest zwyczajnie niedobry i to się chyba nie zmieni.
Od 16 24-godzinna głodówka. Bardzo polecam taki system, czytałam o nim w książce Brada Pilona "eat.stop.eat" i moim zdaniem jest świetny.

Ugh, brzuch mnie boli po takiej ilości jedzenia. Czy to możliwe żeby po kilku głodówkach zmniejszył się żołądek?

Planowane ćwiczenia:
-przynajmniej 500 skakanki
-spacer
- ballet beautiful
  • awatar Ace: 1200 to nie tak dużo... Uważaj na siebie, trzymam kciuki za głodówkę.
  • awatar to the bones ♥: bilans ok i kalorycznie tez nieprzesadzaj ze niedobrze
  • awatar Nuteliaஐ: możliwe, że żołądek ci sie skurczył :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Śniadanie o 6:30: sok z wodą (60)+ brzoskwinia (60)
Lunch przed 9: jabłko (50)+ marchewki (nl)
Obiad o 13: zupa pomidorowa (100)
Kolacja o 16:30: jarmuż, szpinak, rukola (nl)+2 pomidory (nl)+3 małe buraczki (nl)+wodorosty nori(nl) z kotletem pieczarkowym (200 o.O)+smętna resztka kaszy (120)+ łyżka octu balsamicznego (10) + ogórek (nl)
Przekąska: marchewki (nl)+ papryka (nl)+trochę kukurydzy (nl)
600


Zastanawiałam się czy nie powinnam liczyć kcal z warzyw, ale dopóki mam małe bilanse nie ma to chyba sensu, motywuje mnie to do jedzenia jeszcze zdrowiej. Oszukuję w ten sposób własne systemy, które wymyśliła moja głowa. Głowa mówi: Twój bilans musi być jak najmniejszy, najlepiej mniej niż 500, lepiej 300, a najlepiej to w ogóle nic. Wszystko chciałabym na już. Ale wiem, że takie działania skończyłyby się napadem, przynajmniej kiedyś tak było, a nie zamierzam ryzykować. Poza tym nie chciałabym popadać w skrajności i liczyć każdego listka sałaty.

Jutro nareszcie mam wolne, ale trochę się tego obawiam, bo nie wiem jak dam radę.

Marzy mi się, żebym mogła zawrzeć układ z moim ciałem- ono od razu stanie się szczupłe i piękne, a ja w zamian mogę być na diecie o wiele dłużej, niż w rzeczywistości byłoby to potrzebne żeby osiągnąć docelową wagę. Bo wtedy miałabym pewność, że wszystko się uda. Nie wiem czy dobrze robię, ale wypieram wątpliwości. Czasami czuję się taka gruba, że nie wiem czy głodówka do końca roku spaliłaby to co wyrosło wokół mnie. Przecież TO nie jestem JA.Chciałabym móc wszystkim pokazać jaka jestem naprawdę.

Edit: weszłam na cron-o-meter i policzyłam kalorie razem z warzywami, wyszło mi 950, więc nie jest źle :)
  • awatar Nuteliaஐ: nie popadaj w skrajność.. można się na niej przejechać, nie będziesz wtedy sobą
  • awatar to the bones ♥: tez mialam ostatnio wrazenie ze to nie ja ze ten caly tluszcz wokol mnie jak jakis obcy ze teraz nie jestem soba
Pokaż wszystkie (2) ›
 

porcelainange6l3
 
Nuteliaஐ:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maluscorporisisback
 
Bilans:
Przed pracą: woda z marakują (nl)+ 5 suszonych śliwek  (95)
Śniadanie o 8:30: winogrona (100)+ słupki marchewek  (nl) + łyk kawy z mlekiem sojowym (5?)
Lunch o 13: zupa pomidorowa (100)+ sok "super kale" (160)
Picie: herbata z mlekiem sojowym (10)
Obiad o 17:30: sałatka z jarmużu, rukoli, buraczków, papryki(nl)+ dwa falafele (120)+ 3 płaskie łyżki ugotowanej kaszy (120)
710

Zupełnie bez sensu dodałam te kaszę do sałatki, ale miałam wcześniej ugotowaną i nie lubię wyrzucać. Generalnie dążę do tego, żeby nie jeść nic "bo się zmarnuje" ale to nie znaczy, że wyrzucę to co miałam wcześniej przygotowane. Po prostu więcej nie będę przygotowywać zapasu jedzenia.

Dzisiaj planuje wieczór filmowy, kocyk i ciepłą wodę z cytryną. Jeśli chodzi o ćwiczenia to będę robić "ballet beautiful "- ćwiczenia inspirowane baletem prowadzone przez profesjonalną tancerkę z Nowego Yorku. Polecam jeśli chcecie czegoś bardziej eleganckiego niż Chodakowska czy Mel B. I wbrew pozorom ćwiczenia ani nie są łatwe ani niedające efektów.
mary-page-917x1345.jpg

+300 skakanki jak nie zabiją mnie wcześniej sąsiedzi z dołu xd
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
Pierwszy posiłek o 15:30= mała porcja świeżego soku jabłko/marchewka/imbir (90)+ zupa pomidorowa (100)= 190
Obiad o 17:30= potrawka warzywna (120)z jarmużem (nl)+ falafel (60)+ wegańskie pesto (90)= 270
Przekąska= marchewki (nl) i różowe winogrona (ok. 50?)
+rzodkiewki (nl)
510

Uff, wróciłam z pracy dopiero o 17, padam na pyszczek. Byłam na zakupach, kupiłam samo zdrowie <3
Planowane ćwiczenia:
-500 skakanki

A pomijając odchudzanie, bardzo polecam Wam książkę "żona podróżnika w czasie", jest przecudna!
xx
trzymajcie się ciepło!
 

maluscorporisisback
 
Bonum_Corporis: Nie wiem jak Was, ale mnie to motywuje nawet bardziej niż fitzdjęcia. Dobrej nocy!

+ nie mogłam przeżyć że zrobiłam mniej skakanki niż planowałam, wstałam z łóżka i dobiłam do 1000.
Xx
 

rcby
 
Skeleton flower: εїз
190917

5 dzień diety
0 napadów
2,5 dnia ćwiczeń

Bilans żywieniowy:
Fruttimuss pear 52kcal
Gorący kubek borowikowa z grzankami 64kcal
OSHEE magnesium ZERO 5kcal
herbata+słodzik 4kcal
EDIT
zupa krem dyniowa z biedronki 120kcal
_____________
245kcal

Dzisiejszy dzień leci powolutku, oczywiście nie mam chęci do ćwiczeń. Jeździłam dziś do sklepu na rowerze i po nim chodziłam z ciężkim plecakiem, więc mam nadzieję, że się liczy jako minimalny wysiłek. Zobaczymy wieczorem, może odwale jakieś cardio czy coś.

Czy tylko ja mam sylwetkę tak nieproporcjonalną, że aż boli? W sensie chodzi mi o biodra... Nogi mam ostro wysportowane, umięśnione, ramiona tak samo, a tu nagle wyskakuje cholerne muffin top o gigantycznej wielkości...

Ah i tak... przypadkowo jak to z rana wskoczyłam dziś na wagę. Moje samopoczucie poprawiło się, bo ujrzałam na niej równe 70kg. Pierwszy krok do celu osiągnięty!!!

Zastanawiam się, czy po prostu nie przyjąć limitu kalorycznego 500kcal. W końcu to też mało, a nie będzie mi robiło różnicy czy zjem 200 czy 500 nie?

Oby tak dalej :> Trzymajcie się chudo.
  • awatar Nuteliaஐ: ale malutko ;> zjedz coś troszke jeszcze. No i gratki wagi ! buziaki
  • awatar Ace: Jej, uważaj tam na siebie. Gratuluję osiągniętego celu!
  • awatar Vil.: Chudego♥
Pokaż wszystkie (4) ›
 

rcby
 
Skeleton flower: εїз
180917

4 dzień diety
0 napadów
1,5dnia ćwiczeń

Bilans żywieniowy:
325g arbuza 98kcal
3 herbaty ze słodzikiem 12kcal
leczo warzywne 2 łyżki 30kcal
EDIT
30gram M&M 145kcal
1/3 kromka chleba pszennego 20kcal
warzywa + rosół z kostki rosołowej 100kcal
___________
405kcal

Nie ma opcji, dzisiaj mimo bólu muszę ćwiczyć. Nie pozwolę sobie przyjąć tej dawki kalorii.

Wczoraj nie poszłam do kina. Okazało się, że pojechała do babci i zwyczajnie nie zdąży na seans. Wkurzyłam się, bo byłam już pomalowana i dosłownie gotowa do wyjścia. Przez co cały wieczór siedziałam zdołowana.

Spróbowałam poćwiczyć - ból towarzyszący okresowi to coś, czego najbardziej nienawidzę. Uniemożliwił mi jakiekolwiek ćwiczenia, przez co po 20 minutowej rozgrzewce zwyczajnie położyłam się do łóżka. Musiałam jakoś przetrwać ból. Na dodatek witamy przeziębienie. Delikatna gorączka, ból gardła i katar... Moja mama zaczęła mówić, że być może to przez tą dietę co teraz robię.

No nic... w czwartek przyjeżdża moja crush do mnie... mam nadzieję, że schudnę chociaż trochę, żeby się mnie nie wystraszyła... trzymajcie kciuki...

Oglądam właśnie 1 odcinek supermodelki plus size. Ten program tak niedawno w telewizji zaczęli puszczać. Niby te dziewczyny idą tam i mówią jak to siebie kochają. Gówno prawda, każdy miewa jakieś dni w których nienawidzi siebie.

chcę być chuda

tumblr_ouybkmAhE81w4eoboo1_540.jpg
  • awatar Nuteliaஐ: też oglądałam ten serial nowy i poczęści tez tak uwazam, co do kina- współczuję, mi kino wyszło ale matka spierdoliła mi reszte dnia
  • awatar Ace: Będziesz chudziutka, zobaczysz sama. Trzymaj się cieplutko.
  • awatar Anax: Będziesz jeszcze chuda, aczkolwiek musisz mieć mocną silną wolę i motywację! Trzymam kciuki :*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

rcby
 
Skeleton flower: εїз
170917

3 dzień diety
0 napadów
1(?) dzień ćwiczeń [zrobię potem edit,bo prawdopodobnie pójdę do kina na wieczór z przyjaciółką]

Bilans żywieniowy:
200ml wody z rozpuszczoną kostką rosołową 12kcal
150gram warzyw [brokuł,kalafior,marchew] 42kcal
335gram arbuza 101kcal
Oshee energy 7kcal
Herbata ze słodzikiem 4kcal

Zrobię potem edit :> spisuję to tylko teraz, bo mam chwilę, żeby potem nie zapomnieć.

Ah! I dziś nie będę się ważyć. Prawdopodobnie przez najbliższe dni też. Robię to ze względu na okres, bo często działo się tak, że jak wchodziłam na wagę i ona wskazywala wieksza/ta sama liczbe to dostawałam napad...
  • awatar Syntheticgod: W zadnym wypadku nie wchodz teraz na wage ,wiadomo jak to w okres a tylko niepotrzebnie bd sie stresowac
  • awatar Anax: Dokladnie lepiej się nie ważyć kiedy jest okres. Ale daj znać jak już minie :D
  • awatar Ace: Prześliczny bilans.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

rcby
 
Skeleton flower: εїз
160917


2 dzień diety
0 dni bez napadu
EDIT:1 dzień ćwiczeń //jednak nie ćwiczyłam, bo skończyło się na pisaniu z moją crush :')

Waga ranna: 71,9kg
Do celu zostało: 13,9kg

Bilans żywieniowy:
3 pomidorki malinowe, 3 liście sałaty i sypki sos włoski około 80kcal
zupa krem z buraków z lidla 120kcal
morela 69kcal
kawa czarna ze słodzikiem 400ml mcdonald 10kcal
razem: 279kcal

Codziennie ćwiczę głównie 2h cardio i parę ćwiczeń na poszczególne partie. Wrzucam tu swoją playlistę.
www.youtube.com/playlist…

Polecam, bo naprawdę czuć mięśnie potem ^^
  • awatar Nuteliaஐ: kardio-taniec, cos co kocham <3
  • awatar Ace: Powodzenia <3
  • awatar Skeleton flower: @Nuteliaஐ: nie nudzi się, a jakie efekty mozna uzyskać :D masz jakieś swoje ulubione?
Pokaż wszystkie (7) ›
 

rcby
 
Skeleton flower: εїз
150917

1 dzień diety
0 dni bez napadu
1 dzień ćwiczeń

Waga ranna: 73,2kg
Do celu zostało: 15,2kg

Bilans żywieniowy:
herbata mango + słodzik 4kcal
cztery szklanki pepsi zero 4kcal

Dzisiejszy dzień planuję spędzić na samych płynach.


Myślę czy powinnam ustalić jakieś nagrody w uzyskaniu konkretnych (mniejszych) wag. Jakieś sposoby dobre na wynagrodzenie siebie?

Jeżeli macie jakieś ćwiczenia, które przynoszą efekty to z chęcią chcę ich spróbować!

tumblr_otefmtRuyt1woh7cgo1_540.jpg
  • awatar Nuteliaஐ: warto sie wynagradzac zamałe cele. To mmotywuje :)
  • awatar AnorexTakaChan: O matko jak malutko zjadłaś. Zazdroszczę. Nie czytałam twojego bloga przed twoją przerwą, ale dobrze, że wróciłaś. Już po paru przeczytanych wpisach wiem, że na pewno będę czytać twojego bloga :)
  • awatar Skeleton flower: @Nuteliaஐ: jakiś pomysł na te nagrody? Nie chciałabym próbować jak kiedyś nagradzać siebie cheatmealami albo lizakiem czy czyms z jedzenia...
Pokaż wszystkie (5) ›
 

porcelainange6l3
 
Nuteliaஐ:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

porcelainange6l3
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

porcelainange6l3
 
Nuteliaஐ:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

porcelainange6l3
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

porcelainange6l3
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

porcelainange6l3
 
Nuteliaஐ:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów