Wpisy oznaczone tagiem "smutne" (363)  

jamniczek-pl
 
Nie wiem nawet, jak to się (wszystko) stało. Zaczęłam nucić. Niby przypadkiem.
Niby.


 

jamniczek-pl
 
Wystąpiła w nim, między innymi, Agata Buzek.

Dziękuję, Mamo.

Płytę "OK COMPUTER OKNOTOK 1997 2017" można będzie nabyć od 23 czerwca.


Wikistrony:
 

jamniczek-pl
 
Jeżeli masz 21 lat, kupujesz dwie kromki chleba i płatek sera a resztę wydajesz na drinki i piwo w pobliskim barze zapewne jesteś studentem.

Jeżeli masz 41 lat, kupujesz dwie kromki chleba i płatek sera a resztę wydajesz na drinki i piwo w pobliskim barze zapewne jesteś pijakiem.

- myśl, która naszła mnie, chichocząc, nocą 14/15.12.2016
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
  • awatar antybohaterka: Jest taki program, Dziwaczne obsesje. Kiedys bylo o babce co jadla papier toaletowy od 2o lat. Kladla rozwarstwione listki na jezyk niczym andruty.... Hihi moze jej syn;)
  • awatar jamnick: Żeby to jeszcze było śmieszne. Różne fobie i gryzactwa nam się trafiają. Od paznokci u rąk, paznokcie u stóp aż po fobie, że tak się wyrażę, wyjątkowe. Ot choćby... nie, nie mogę, za dużo. Innym razem może.
  • awatar nens: Gorzej niż kot :o
Pokaż wszystkie (6) ›
 

jamniczek-pl
 
Jest mały, puchaty, taki uroczy.

Ale dorasta. Szybciej czy później zaczyna być problemem.

Znajdują go w rowie, w lesie, zagłodzonego. Dobrze, że zdążyli.
jesli.jpg

www.karmimypsiaki.pl/nie-chce-byc-prezentem/
  • awatar roisin: Głupia nazwa. Bo prezent może być przemyślany, przegadany i planowany. Raczej "nie chce być nieprzemyslanym prezentem ", ale to mniej nośne, chwytliwe.
  • awatar roisin: Bo mamy kota - niespodziankę kupiona przez mojego męża. Ale ta niespodzianka była owocem długich (pewnie i rocznych) przemyśleń na temat wzięcia zwierzaka (bo ponad trzy lata temu odszedł poprzedni kocur). Więc był to prezent niespodzianka, i tak.
  • awatar Hell`s Rose: Jeśli człowiek bierze do domu zwierzę i nawet nie zastanawia się nad tym, że to kiedyś urośnie to tylko świadczy o jego totalnej nie odpowiedzialności. Zwierze jest jak dziecko, nie można go tak po prostu wyrzucic.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

jamniczek-pl
 
  • awatar freudunia: To takie smutne, gdy musisz bronić swojego domu... Wyobrażam to sobie, ale moje wyobrażenie to nic przy takiej rzeczywistości.
  • awatar jamnick: @freudunia: obrona domu, bliskich jest naturalna. Ale żeby osoba mająca tyle lat, z bronią była gotowa na najgorsze? Tego się nie da opisać.
  • awatar Gusia: Wciąż się tak dzieje. Nie ma pokóju na świecie
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
Bardzo dobry film.

Zaglądają tu młodzi ludzie. Młodzi, młodsi. Niektórzy mogą nie wiedzieć o czym piszę: rok 1994, powstaje kultowy "Leon zawodowiec".
Wątpię w to, żebyście o nim nie słyszeli albo wzrokiem się nie natknęli, to na wszelki wypadek. Nie miejcie mi za złe.

PS Rozmowa się rozwija. :)
ninjazkosmosu.pinger.pl/m/26858315

A tu...
  • awatar Gusia: nie lubię Jean Reno, drewniany aktor, w każdym filmie to samo
  • awatar jamnick: @Gusia: zapomniałam nazwiska aktora, który jest jednym z najbardziej wziętych i rozpoznawalnych aktorów w dziejach kina. W jakim by filmie nie zagrał zawsze ma ironiczny uśmieszek na twarzy. Za chwilę znajdę, ale w tym czasie dodam coś do... Przypomniałam sobie! Bruce Willis. No jak mnie to irytuje. Może po prostu ma taki układ warg (?...!), nie wiem, ale w czym by nie grał...
  • awatar Louve: @jamnick: Reno jak zawsze świetny:-)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

cheersey
 
Żałosne jest to, że pomimo tylu cierpień z Twojej strony, upokorzenia, łez i bólu, nie potrafię powiedzieć na Ciebie złego słowa


Kobiety tak mają. Pragną czegoś najmocniej na świecie, a potem uciekają, bo boją się to złapać. Boją się cierpieć i rozczarowywać. Jeśli chcesz mieć kobietę, to nigdy nie możesz jej zawieść, to proste. Tzn. byłoby proste, gdybyś nie był mężczyzną.


Wiesz kiedy naprawdę kochasz? Kiedy On się do Ciebie nie odzywa, odrzuca połączenia, nie odpisuje na smsy, a Ty nadal dzwonisz i piszesz. Kiedy powoduje, że po Twojej twarzy spływają łzy, a Ty nadal chcesz z nim być. Kiedy budzisz się w środku nocy i masz ochotę napisać mu smsa 'Kocham Cię' chociaż wiesz, że odczyta go dopiero rano i pewnie nawet nie odpisze..
 

cheersey
 
Zadzwonił dzwonek. Podniósł się powoli z ławki i złapał ją za ręce. -Nie idźmy na ostatnią lekcje - prosiła. - Choćmy nad rzekę, w nasze miejsce. -Nie mogę. Musze iść na lekcje. -Dlaczego? -Bo poprawiam sprawdzian. -Poprawisz kiedy indziej. -Znasz Bielińskiego nie pozwoli mi. Westchnęła. -Wynagrodzę ci po lekcjach - powiedział i uśmiechnął się w taki sposób że już nie potrafiła mu się oprzeć. Pozwoliła więc powoli się pociągnąć. Wchodzili po schodach trzymając się za ręce.Jego ręka ciepła i bezpieczna.Zawsze gotowa uderzyć kogoś kto zechce zrobić jej krzywdę. Potrafiła się bronic sama ale uwielbiała kiedy to on stawał w jej obronie. To był dowód troski i miłości. W jego oczach widziała cały swój świat i sens . Była strasznie szczęśliwa. Żyła jak w bajce bez trosk i problemów. Miała rodzine, przyjaciółke , chłopaka, dobre oceny i plany na życie.Jedynym jej zmartwieniem w tej chwili było to że już dotarli na górę i będzie musiała jeszcze przeżyć bez niego godzinę polskiego. -Widzimy się po lekcjach ? -Jasne.Obiecałeś mi coś - uśmiechnęła się do niego i puściła oczko. -Czekaj przed szkołą. -Będę Pocałował ją delikatnie i już go nie było.Ona została na korytarzu czekając aż przyjdzie nauczycielka. Ostatnia lekcja i znów będą razem. Kochała go bezgranicznie. Ostatnio mocno się od niego uzależniła. Próbowała wmawiać sobie że to nie jest najlepszy pomysł, ale jej druga część podpowiadała jej że to nie prawda bo on ją kocha i nie zrobi jej krzywdy. Przypominała sobie ich początki. Wszystko było wtedy takie nieśmiałe, dziecinne. Pierwszy spacer,pierwszy gest,pierwszy dotyk pierwszy pocałunek.Z zamyślenia wyrwał ją sms.Nie chciała zakłócać swojego błogiego stanu ale pomyślała że to może sms od niego. Myliła się. Ktoś wysłał jej filmik. Numer nie był jej znany. Rozejrzała się po korytarzu. Ale nikogo oprócz jej klasy już na nim nie było. Wzruszyła ramionami i włączyła filmik. Po kilku sekundach scieło ją z nóg. Na filmie jej chłopak kochał się z jej najlepszą przyjaciółką.To musiałabyć jakaś pomyłka. Przecież to niemożliwe. Poczuła się jakby ktoś wylał na nią kubeł zimnej wody. Telefon nieomal wypadł jej z ręki. Doznała szoku. Spojrzała na swoją przyjaciółkę Alicje stojącą na korytarzu i śmiejącą się z czegoś co mowiła Daria. Może właśnie śmieje się z niej.Jak mogła jej to zrobić ? Jak on mógł jej to zrobić ? Obróciła się na pięcie i zbiegła ze schodów. Musiała wyjść ze szkoły zanim się rozpłacze.Nie chciała żeby ktoś z uczniów a co gorsza nauczyciel widział ją w tym stanie. Wybiegła na chodnik i zatrzymała się dopiero pod jednym z bloków. To był jego blok. Nie wiedziała dlaczego akurat tu przybiegła. To było instynktowne. Zawsze gdy pojawiał się jakiś problem biegła do niego. Teraz nie mogła już liczyć ani na niego ani co gorsza na swoją ''najlepszą przyjaciółke''. Mimo wszystko popchneła ciężkie drzwi i weszła do bloku. Stała tam długo nie myśląc o niczym mimo że miała wiele do myślenia. W głowie i myślach panowała porażająca pustka, serce rozpadło się na kawałki a powietrze było tak ciężkie że ledwie mogła oddychać. Powoli weszła do windy i wcisnęła przycisk. Jechała na 10 piętro, ale kiedy winda się zatrzymała długo jeszcze nie wysiadała. Myślała o tym wszystkim co się stało. Obejrzała jeszcze raz filmik. Bez wątpienia to byli oni. Analizowała ich ostatnie zachowania ale nie było w nich niczego podejrzanego. Łzy same leciały po policzkach. Dostać cios od dwóch tak bliskich osób to naprawdę bolało. Ciągle nie rozumiała dlaczego jej to zrobili. Ale nie była jeszcze gotowa na to żeby ich o to zapytać. Rozpacz zamieniała się w gniew. Po prostu się zemści. Wyszła z windy. Otworzyła drzwi z napisem ''WYJŚCIE EWAKUACYJNE'' i już była na balkonie. Spojrzała w dół . Przemknelo jej przez myśl że przecież może skoczyć. To byłaby piękna śmierć pod jego blokiem.Ale szybko wyrzuciła tą myśl z głowy. Nabierała powietrza głęboko w płuca. Stała jeszcze chwile patrząc na miasto, potem otarła łzy i popchnęła ciężkie drzwi .Ruszyła w stronę windy. Serce ją bolało,ale nie chciała żeby ktoś o tym wiedział.Płakać będzie w domu, tutaj nie może. Chciała się stąd jak najszybciej wydostać bo było tu aż duszno od wspomnień. Wyszła z bloku i podązyła w kierunku przystanku autobusowego.Rozglądała się ostrożnie. Chciała być już w autobusie żeby na niego nie wpaść. Nie dzisiaj. Dziś nie miała już na to siły. Nie musiała długo na na niego czekać. Wsiadła i oparła głowę o zimną szybę. Chłód przynosił jej ukojenie. Ciężko było powstrzymać łzy. Włożyła słuchawki i puściła piosenkę, ale było jeszcze gorzej. Każda z piosenek kojarzyła jej się w jakiś sposób z nim. Rzuciła słuchawki ze złością na siedzenie obok i zamknęła oczy. Droga do domu niewiarygodnie wydłużyła się, ale w końcu dojechała. Wysiadła z autobusu i poszła do domu. Rzuciła torbę na podłogę i poszła poszukać paczki papierosów które kiedyś dobrze schowała. Wzięła jeszcze trochę niedopitej wódki z ostatniej imprezy i wyszła na dwór. Oparta plecami o ścianę domu obmyślała zemstę. Łzy znów płynęły.
 

cheersey
 
Wszystko skończone jest między nami, nie wymuszaj miłości, nie szantażuj łzami. 

A o wszystkim dowiedziała się trzy miesiące później. i może trochę się zawiodła. i wcale w to nie wierzyła – choć próbowała. Przecież go znam myślała – nie zrobiłby tego. A jednak byłyśmy dwie. Tego nie da się pogodzić – powtarzała.Samotność...

Zakochali się w sobie. Nie umieli tego wyznać. Gdy do niego napisała, chciał się jej przyznać. Wtedy ona powiedziała, że ma chłopaka, on życzył jej szczęścia i związku na długie lata. Wyjechał, nie potrafił tak żyć. Żałował, że wcześniej nie powiedział jej nic, ale za późno już musi serce posklejać. Dalej pisali ze sobą, mieli kontakt duży, wszystko było dobrze, nie spodziewali się burzy. Ona zerwała z chłopakiem, a później wróciła, ale on cały czas był w jej myślach. Pisali codziennie nagle on urwał kontakt, wtedy nie wiedziała co ma zrobić i czy ma się poddać. Uświadomiła sobie jak bardzo go kocha, że często po nocach przez niego szlocha. Nie wiedziała co powiedzieć, więc przyznała się do uczuć, ale on nie potrafił zrozumieć jej zmiany. Był jak zaczarowany i odezwał się do niej. Powiedział, że kocha i chce być z nią do końca. Ona się obruszyła kochała go naprawdę, nie wiedziała, że zazdrość przejmie wartę. Była zazdrosna o jego koleżankę. Zepsuła tym wszystko, nie odezwał się więcej. Nie wiedziała co ma robić i pisała, że go kocha, ale on jej wiadomości wrzucał do kosza. Byli oddaleni, on mieszkał daleko, ale nie chciała by myślał, że jest zwykłą kaleką. Nie miała już siły i zwyczajnie się poddała. Pomyślała, że kiedyś będzie żałowała. Co mogła zrobić? Nie zmusi go do miłości, nie połamie mu kości. To już koniec tej historii, on się dalej nie odzywa, pewnie tam gdzie jest często ją wyzywa. Ona dalej wspomina, nie zapomniała o nim, kocha go i co dzień myśli o nim. Siedzi z nadzieją, że w końcu się odezwie i że jeszcze ich życie będzie piękne. On ma już chyba kogoś nie napisze wiadomości. Ona nie wierzy nawet w szczere miłości. Woli płakać po nocach, nie chce już żyć. A płomień i energia przestają się tlić. 

Znasz ten stan...? Gdy jednocześnie chce Ci się śmiać i płakać. Nie wiesz gdzie się podziać. Co ze sobą zrobić. Ból jest taki głęboki. Uważasz, że nikt Cię nie rozumie, że jesteś nie potrzebny. Przez myśl przechodzą ci straszne pomysły i chcesz z tym skończyć. Pamiętaj nie możesz się poddać. W końcu znajdzie się ktoś dla kogo będziesz wszystkim 

Łzy nic nie zmieniają, ale dają ukojenie. Dają upust emocją, które nas rozrywają... 

Tak bardzo chcę być z Tobą . Czuć twego serca bicie. Za każdą taką chwilę oddała bym całe życie.. 

Najgorzej jest udawać przed samą sobą. Obiecujesz sobie, że od jutra wszystko się zmieni. Mija tydzień, a ty nadal stoisz w tym samym miejscu, Twoje rany nie zabliźniły się ani trochę. Wmawiasz sobie, że jest lepiej. Unosisz głowę do góry i połykasz łzy, bo masz dość bycia słabą. Wewnętrznie cała się trzęsiesz i nie ma już w Tobie nic, co walczy. Próbujesz sprzedać wszystkim baję o byciu szczęśliwym, a w rzeczywistości modlisz się, żeby ktoś odłączył Cię od tego bólu, jak od respiratora.
 

cheersey
 
Była to impreza. Tam go poznała i tak nagle się w nim zakochała. On odwzajemniał jej uczucia. Serce mówi "Idź do przodu. Ruszaj!" Oni się kochali, to było po nich widać, jednak nie zawsze można wszystko przewidywać. Jego kolega był o nich zazdrosny, powiedział, że ich związek nie doczeka nawet wiosny. No i właśnie tak to było, on to rozwalił i im obojgu życie schrzanił. Tęsknili za sobą, ale co mogli począć. Postanowili od siebie odpocząć. Jego kolega coraz bardziej się wpierdalał. Doszło do tego, że powiedziała mu "Spierdalaj". On nie wiedział co ma zrobić, poszedł się najebać, nawet chciał jakiemuś typowi wyjebać. Kolega mu powiedział : "Odpuść sobie. Ona cie zdradza. Zgrywa cnotkę, a to zwykła palanciara." On nie uwierzył, ale w końcu coś go tknęło. " Po co ma mnie kłamać, skoro jest mym kolegą?" Powiedział, że już do niej nie wróci. Nie będzie czekał, aż ona go rzuci. Ona płakała, nie wiedziała co ma zrobić. A jego kolega wciąż za nią chodził. Zapytała "Czego chcesz? Wyczekujesz na mnie jak jakiś pies?" "No, bo wiesz mój kumpel cie zdradza" - taką odpowiedź z jego ust usłyszała. Rozpłakała się, ale teraz już wiedziała, że jej były chłopak to zwyczajna pała. Dobrze bajerował i przyjeżdżał non stop, ale teraz zachowuje się jak głąb. Niby ją kochał, ale coś było tu nie tak. Ona czekała na jakiś znak. Jednak nic już nie było, jego kolega ich skłócił. Nawet się o własne kłamstwa się nie wywrócił. Mimo miłości, która ich łączyła, rozpad związku to tylko chwila. Oni już nie wrócą, jego kolega nie odpuści. Do naprawy ich związku nie dopuści. Morał z tego taki, byś nie ufał kolegom, mogą cię skłócić z miłością życia twego. 



Jakiegoś dnia.. Dostała od niego sms'a..- ''Musimy się spotkać''. Ucieszyła się i pośpieszyła w wyznaczone miejsce. Czekała tam na niego.. zmartwiła się trochę bo minęło już 30 minut a go nie było.. W końcu pojawił się. Nie był jednak sam. Przyszedł z jakąś dziewczyną. Była dużo ładniejsza od niej ;/ Blondynka.. długie chude nogi.. zgrabna.. Nie rozumiała o co chodziło. Myślała że to jego siostra która chce ja poznać. Nie było tak.. Złapał ją za rękę i wziął na bok. Oznajmił jej ze ... to jest jego prawdziwa dziewczyna i ze przegrał zakład z kolegami.. wszystko było na pokaz. Miał ją poderwać w ramach zakładu.. Czuła że w jednej sekundzie pękło jej serce. Starała się tego nie okazywać.. jej oczy zaszkliły się. Stała tak w milczeniu patrząc mu głęboko w oczy.. bijąc się z myślami.. szukając logicznego wytłumaczenia. Jej oczy wypełniły się łzami. Odbiegła.. Biegła bardzo szybko. Przed siebie.. Płakała.. Nie radziła sobie z tym .. Pobiegła do domu.. Zamknęła się w łazience i wyjęła z szafki pudełko żyletek.. Złapała kartkę i długopis.. I zaczęła pisać... - ''Przepraszam za wszystko.. Przepraszam że żyje.. to się więcej nie powtórzy.. Nie chciałam.. ;/ ''.. Wyjęła z pudełka żyletkę i szepnęła ze łzami w oczach : ''Będzie OK.'' - podcinając sobie żyłę... Nie czuła już bólu.. Krew lała się strumieniem stłamszonych uczuć...
 

jamniczek-pl
 
Tli się, jak ogień, nadzieja, że niektóre z tych dzieci przeżyło. To był np. 1992 rok. Mamy 2015. 23 lata od zaginięcia. Mają teraz około, jeżeli się nie mylę, 40 lat i wiele przejść przez różne bramy. Oby nie przez ostatnią.

Cały czas jest nadzieja, że powrócą.

Nie chciałabym w jednym wpisie łączyć Pana Boga i... dlatego nie będę wyzywać od (...) tych ludzi, którzy kradli i kradną dzieci. Wywożą nastolatki nikomu winne i naiwne i oddają w ręce gwałcicieli. Czasami te dzieci wiedzą, że idą na rzeź. Ale nie mogą nic zrobić.

Są gwałcone przez bardzo wielu mężczyzn. Małe, niewinne dziewczyny.

Nie mają jak uciec.

Nie ma biletu w powrotną podróż.

Ale jest jedno, co trzyma na duchu: Pan Bóg osądzi tych, którzy czynią zło. Nie nam wyrokować, jak.

Dowiemy się po śmierci.





____

Płaczę.

PS Jeżeli spotkam mężczyznę, który daje cukierka dziecku to chyba, bez namyślania się, jak zwierzę,  rzucę się na niego/............
 

nyappy483
 
tumblr_njnfyz3dQz1qah7pzo1_540.jpg

Hotarubi no Mori e to jedno z najpiękniejszych anime, jakie miałam okazję obejrzeć. Płakałam, śmiałam się, wzruszałam..eh.. jednym słowem piękne. :)
tumblr_naflad3Y1T1ra5wh9o1_540.jpg

Hotaru coroczne wakacje spędza u wujka na wsi. Pewnego lata dziewczynka gubi się w lesie, gdzie spotyka tajemniczego chłopca Gina. Porzucony jako niemowlę trafił pod opiekę leśnych duchów. Jednak zbyt długie przebywanie w ich otoczeniu sprawiło, że po latach sam stał się jednym z nich. Teraz musi uważać by pod żadnym pozorem nie zostać dotkniętym przez człowieka, bowiem jeśli tak się stanie chłopiec zniknie.
tumblr_mp44pa6JME1swk7efo1_500.jpg

Nie mogę powiedzieć więcej, ponieważ  zdradzę za dużo. Anime to składa się z jednego około 40 minutowego odcinka, ale zapewniam, że przez cały seans nie ruszycie się z miejsca. Historia może mało realistyczna, ale potrafi wzruszyć.
tumblr_n9sm4hYjLD1rk9x2ao1_540.jpg

Uwaga, to fanvideo to wielki spoiler!!!! Oglądacie na własną odpowiedzialność!!!!!
  • awatar Potterwarta: Śliczna kreska <3 Dodaje do listy ;)
  • awatar Sakuja World: Albo mi się wydaje, albo widziałam gdzieś podobną mangę
  • awatar Sakuja World: Dziś obejrzę, podasz mi link?
Pokaż wszystkie (6) ›
 

jamniczek-pl
 
... i słucham o malarzach. Rzeźbiarzach.

Ale nie to, że ot tak o malarzach i rzeźbiarzach.

Jeden z nich świetnie malował to, co już było namalowane. Za wielkie pieniądze.

Drugiego malarza znaleźli martwego. Już z czarniejącą (?) twarzą.

Kolejna osoba sfałszowała weksel. Był rok 14... nie pamiętam. Wstawili się za nim Księżą itd. I zamiast uciąć mu uszy czy zrobić coś innego podobnego wypalili mu coś na twarzy.

Juliusz Woźny o tym opowiada.

Swoją drogą.

Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę zasnąć słuchając radia/telewizji. Niezależnie od tego, czy o czymś mówią czy leci muzyka.

Słcucham dalej.

Smutna ciekawostka: kiedyś pewien fałszerz popełnił samobójstwo.
Pan Juliusz powiedział mniej więcej coś takiego: "Teraz fałszerze nie popełniają samobójstw. Oni nawet piszą książki o tym, jak coś zrobili."
 

jamniczek-pl
 
W internecie jest wiele zdjęć, na których widzimy ręce osób, które głęboko się cięły/tną. Na ogół wybierają ręce, ale bywa też, że nogi. Z reguły ręce, czasem nogi. Można ciąć się też w innych miejscach, ale to nie wpis o tym, które miejsca te osoby wybierają na cięcie się.

Niektóre sznyty są świeże, jeszcze z nich krew się leje, niektóre się goją. Bywają zdjęcia (filmów nie oglądam. Na zdjęcia wpadam przypadkowo na tumlr'erze.) z bandażami. Są zdjęcia ze szpitali.

Nie umieszczę żadnego. Każdy może odnaleźć - jeżeli chce. Nie chcę narzucać tego widoku.

Pierwsze myśli, które zawsze pojawiają się w mojej głowie:
- czy zrobił(a) to by zwrócić na siebie uwagę ( *tak* ) , czy ma potężny problem (problemy [ *tak*] ) i jednocześnie, wracając do początku, chce zwrócić na siebie uwagę? ( *Tak* )
- kiedy nastoletni człowiek dorośnie i będzie kiedyś szukał pracy - kto zatrudni osobę tak pokiereszowaną (przez życie...) ?

Jeżeli człowiek naprawdę chce popełnić samobójstwo  spróbuje raz a jeżeli się nie uda - drugi, ale skutecznie.
Jeśli naprawdę chce. Dąży do tego.

Ale tutaj jest mowa o czymś innym.

Te osoby tną się ale tak, żeby przeżyć.

Drastycznie kaleczą swoje ciało wołając o pomoc.

Widzę zdjęcia, gdzieś, skądś. Jak mam udzielić pomocy? I czy oby na pewno, gdybym zaczęła rozmowę z jedną z tych osób, porozmawiałaby?

Odcinają (...) się od życia.

Wołają, ale ilu z nich pójdzie do psychoterapeuty, psychiatry?

Garstka pójdzie. Z mamą, z tatą, z przyjacielem.

A co z pozostałymi osobami?
  • awatar frizigreen: Trudny temat,inne osoby dają sobie pomóc a są takie które czują się nieszczęśliwe,chciałyby wsparcia a jednocześnie je odrzucają i kończy się to różnie
  • awatar Louve: Dreczy mnie ten temat (od lat) mam wrazenie, ze tna sie osoby pokiereszowane przez rodzicow, czy innych "bliskich"... i ze one pomocy nie chca, wola tonac w rozpaczy cierpieniu... chyba...
  • awatar IMA:): @Louve: Coś w tym jest. Bo przecież pomoc jest na wyciągnięcie ręki. Są odpowiednie instytucje, być może osoby bliskie, które mogłyby komuś pomóc, pokierowac go do lekarza. Tylko ten ktoś musi tego chcieć.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów