Wpisy oznaczone tagiem "sny 1001 nocy" (34)  

wredotka
 
Śniło mi się dziś, że jestem trenerem Manchester United. I nie byłoby w tym nic aż tak dziwnego, gdyby nie fakt, że byłam owczarkiem niemieckim, w dodatku z prawem jazdy na meleksy, którymi dojeżdżałam na treningi.
Hmmmm...
  • awatar Paplusia: Może naszych powinnaś potrenować :)
  • awatar Maruszka: Hmm... Jakby miała zdecydować, jakie jest Twoje zwierzęce alter ego, to owczarek niemiecki pasowałby idealnie - inteligentny, zdyscyplinowany, pracowity, wspierający innych, czasem groźny ;)
  • awatar creatura: Juhuuu wredotko, żyjesz? : )
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wredotka
 
Śniło mi się dziś, że spacerowałam z wózkiem po lesie, a towarzyszyli mi Ryszard Kalisz z Ignacym oraz Zbigniew Ziobro z synem. W pewnym momencie mój dwumiesięczny syn wstał w swojej gondoli, krzyknął "Chłopaki, idziemy haratnąć w gałę?" i cała trójka wyskoczyła z wózków i pobiegła przed siebie, kopiąc przed sobą futbolówkę, którą Ryszard Kalisz wypluł z własnych trzewi.
Ku mojemu zdziwieniu las nagle się rozstąpił niczym Morze Czerwone przed Mojżeszem i przed nami wyłonił się Stadion Narodowy, tyle że zamiast tej biało-czerwonej mozaiki miał tęczę z kwiatów ylang-ylang (nie pytajcie skąd wiedziałam, że to ten gatunek; po prostu wiedziałam).
Całe to wydarzenie skwitował Zbigniew Ziobro słowami "Rychu, takich sztuczek to nawet w teledysku Davida Hasselhoffa nie widziałem!"
  • awatar Minniegoodful: Pękam ze śmiechu czytają opisy twoich snów, zawsze :)
  • awatar Maruszka: No to Młody ma już karierę polityczno-sportową zaplanowaną :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wredotka
 
Wczoraj miałam koszmarną migrenę (nawiasem mówiąc, walka z migreną przy karmieniu piersią to prawdziwa walka z wiatrakami!), a po migrenach często miewam bardzo realistycznie wyglądające sny.
No i tym sposobem tej nocy byłam na festynie z okazji Święta Szyszki w nadleśnictwie Kwidzyn, które uświetnił występ Nergala śpiewającego "Szyszka, szyszka, alleluja, allelu!" oraz Khan (pamiętacie pingerowego Khana?) serwujący gościom bigos do bolesławieckiej ceramiki i wykrzykujący przy tym "jebać plastikowe naczynia! Tak się bawi szyszkowa szlachta!"
Muszę przyznać, że to był najlepszy bigos, jaki jadłam w swoim życiu ;)
  • awatar Bafka: Rozumiem, że świeto było na czesc psa Anukett :)
  • awatar cześć, jestem jazz: Khan...! Aż się zaczęłam zastanawiać, co u niego.
  • awatar ubichinon: pamietam jego komentarze przy Twoich wpisach jak zaczynalem czytac twoj blog 4-5 lat temu
Pokaż wszystkie (7) ›
 

wredotka
 
Śniło mi się dziś, że Murzynek z opakowania margaryny Palma nakłaniał mnie do głosowania na PSL, bo "jeśli nie zagłosuję na ludowców, nasz rynek zaleje fala nierafinowanego cukru trzcinowego"...
:0 :0 :0
Całe szczęście, zanim zdążyła do mnie przemówić tłusta łezka z opakowania Delmy, agitująca na rzecz Twojego Ruchu czy Unii Polityki Realnej, obudził mnie domagający się karmienia Syn.
  • awatar Cedantarmatogae: w końcu wiem, czym jest Delma :)
  • awatar dezerter: Uważaj bo następnym razem sam Waldemar Cię odwiedzi.
  • awatar Master of Disaster: Kurczę, raczej bym podejrzewała, że Murzynek będzie optował za Twoim Ruchem, ew. PO ;).
Pokaż wszystkie (7) ›
 

wredotka
 
Tuż przed definitywną pobudką miałam krótki sen o tym, że zadzwoniłam na jakąś linię z poradami natury ezoteryczno-horoskopowo-tarotowej, gdzie tania podróbka wróżbity Daniela udzieliła mi enigmatycznej porady o treści "pocałujta w dupę wójta".
I zastanawiam się teraz, jak zmienić swoje życie, żeby tej cennej wskazówki nie zmarnować :D ;)
  • awatar aniaphoto: Napewno sie przyda jako odpowiedz do kogos ;)
  • awatar ziemiojad2: przyswoić jako odpowiedź na maila od namolnych studentów
  • awatar <3 Mamusia Kurki <3: Myślę, ze mogłybyśmy się szybko zaprzyjaźnić, ja też mam takie super sny, tylko moje są tragiczne w skutkach.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wredotka
 
Śniło mi się dziś, że byłam pasażerką miejskiego autobusu marki Ikarus, porwanego przez Justina Biebera, który, krzycząc "Allahu Akbar", pruł ulicami wrocławskich Krzyków, wypuszczając z rury wydechowej autobusu toksyczne bańki mydlane.
ikarus.jpg
 

wredotka
 
Śniło mi się niedawno, że spotkałam Dezertera na dworcu w Jeleniej Górze i przekazałam mu w sekrecie, że jestem hakerką, która włamuje się do telefonów abonentów sieci Biedronki i wgrywa im piosenki Shakiry w graniu na czekanie.
Dezerter natomiast przekazał mi szarą walizkę na kółkach ze złamaną rączką pełną szpulek nici.

Bond się chowa, pszępaństwa!
  • awatar dezerter: Przepraszam, że tak po nocy nachodzę :D
  • awatar wredotka aka brzytwa: @dezerter: ale nie z pustymi rękoma ;) A kto by się nie połakomił na walizkę nici? :D
  • awatar ziemiojad2: @wredotka aka brzytwa: i ty tak z tym brzuchem na owym dworcu? świetny kamuflaż ;D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

wredotka
 
Przez całą noc męczył mnie ból głowy. A boląca głowa jest w stanie wyprodukować wiele chorych snów. Byłam więc dziś w nocy przodownicą pracy w kubańskiej fabryce ćwiartującej kurczaki, której rękę w wyrazie uznania za ilość wyłamywanych kurczakom udek uścisnął sam Fidel, byłam również fryzjerką-psychopatką, która ze ściętych klientom włosów robiła laleczki voodoo, a także Wredotką, która w swojej skrzynce pocztowej znalazła talerz pesto z pogróżkami.
  • awatar Master of Disaster: Ja drugą noc z rzędu męczę się z jakimiś katastroficznymi snami.
  • awatar love-struck: przyczyna moze byc pelnia, mnie tez zawsze wtedy glowa boli i glupie sny mecza
  • awatar Naughty: Twoja wyobraźnia nie zna granic...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

wredotka
 
Śnił mi się dziś Agent Tomek.
Całe szczęście nie pamiętam szczegółów. Ufff!
  • awatar doll_divine: ale miałaś koszmar!
  • awatar dezerter: Ciekawe czy był z kwiatami i robił maślane oczy?:D
  • awatar paplusia: oby nie erotycznie ;)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

wredotka
 
A tak w ogóle, to śniło mi się, że jadłam tłuczone szkło, tłumacząc mojej zdumionej byłej współlokatorce, że to zdrowe, bo robi peeling jelit. :0
Na wszelki wypadek: nie próbujcie tego w domu!
 

wredotka
 
Dziś, dla odmiany (po przejeżdżających samobójców pociągach), śnił mi się satyr z megafallusem usiłujący spółkować z omszałym głazem.
Obudziłam się z wyrazem WTF?! na twarzy.
  • awatar dezerter: Ja nawet nie znam tych słów.
  • awatar Maruszka: @dezerter: :D poproś ładnie, to Wredotka Ci tę scenkę narysuje :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wredotka
 
Śniło mi się dziś, że pracowałam w ekipie myjącej pociągi, które kogoś przejechały.
I do tej pory nie mogę pozbyć się obrazu wyszarpywania wnętrzności spomiędzy elementów konstrukcyjnych podwozia pociągu - ciągnęłam zapierając się z całych sił, a mnie z kolei, niczym w bajce o rzepce, ciągnęło dwoje współpracowników.
Ja to mam zjechane sny... :/
  • awatar Anukett: łojezu :(
  • awatar Naughty: a mi babcia mówiła, że sny z nocy Trzech Króli mają jakieś prorocze zabarwienie... ups.
  • awatar Wizzu: Wiosenne porządki na UWr się zbliżają powiadasz?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

wredotka
 
Śniło mi się dziś, że zostałam wrzucona do klatki z lwami, w której miałam przetrwać wyposażona w dwa druty (takie do dziergania szali i swetrów) do samoobrony.
I udało mi się. Ale nie dzięki drutom, tylko dwójce karłów, które ktoś umieścił w tej klatce razem ze mną, a które zbyt późno zorientowały się, o co chodzi.
A klatka była pomalowana na fioletowo i zielono.

Takie mam ostatnio sny...
  • awatar snatch: ciekawa jestem interpretacji takiego snu :D
  • awatar Maruszka: biedne karły...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wredotka
 
Moje sny ostatnio ociekają krwią i flakami. Co ciekawe, nie powodują one u mnie ani krzty przerażenia czy choćby niesmaku. Oglądam je oczyma widza, nawet jeśli we śnie uczestniczę w tych krwawych jatkach.
Niedawno śniła mi się katastrofa kolejowa, zderzenie dwóch pociągów na stacji - umazana krwią staruszka, obejmująca w geście rozpaczy ciało mężczyzny pozbawione głowy, biegająca dokoła nastolatka z amputowanym ramieniem, zmiażdżony pies, itp.
A ja ze stoickim spokojem zastanawiałam się, jaka to stacja: Wrocław Popowice czy Pracze Odrzańskie?
Dziś z kolei śniło mi się, że krokodyl złapał mnie za nogę z biodrze i próbował mi ją oderwać. Od krwi cały krokodyl zabarwił się na czerwono, a mnie intrygowało przede wszystkim, czy krokodyle widzą w kolorze.
Ot, taka sytuacja.
  • awatar Złodziej dusz: Powinnaś spisać wszystkie swoje sny i wydać książkę. Bestseller i Pulitzer murowane, że o ekranizacji z Lindsay Lohan w roli głównej nie wspomnę.
  • awatar Naughty: :o
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wredotka
 
Śniło mi się dziś, że poszłam do przychodni i, spóźniona na wizytę, miotałam się po korytarzach poszukując gabinetu, w którym miała odbyć się wizyta.
Otworzyłam jedne z drzwi i trafiłam w sam środek kokainowej imprezy, pełnej podejrzanych ludzi. Drzwi się zatrzasnęły, a mnie ciasno otoczył wianuszek naćpanych bandytów.
Nagle jeden z nich powiedział "Pani profesor?" i rozpoznałam w nim jednego z moich byłych podopiecznych z Prywatnej Wyższej Szkoły Strugania Ołówków, który lektorat zaliczał u mnie przez siedem kolejnych semestrów. W ramach starej znajomości stanął w mojej obronie i, wypchawszy mi kieszenie płaszcza miętówkami, kazał zapomnieć o tym, co widziałam, po czym odprowadził pod drzwi gabinetu.
Proszę, jak to dobrze mieć znajomości ;)

A swoją drogą dziś wybieram się do lekarza... :0
 

wredotka
 
Śnił mi się dziś Detektyw Rutkowski koszący trawę na olbrzymim polu golfowym. Tym typem kosiarki, który zwisa z szyi, wydaje z siebie nieznośne pierdzenie i nadaje się co najwyżej do skracania zielska w doniczkach na balkonie. Detektyw był spocony jak świnia i miał mnóstwo źdźbeł trawy poprzylepianych do całej facjaty.
Brrrr! Nie wiem, co ten sen oznaczał, ale był niesmaczny!
 

wredotka
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

wredotka
 
Śniło mi się dziś nad ranem, że próbowałam dostać się na drugą stronę Zatoki Puckiej... na linie.
Znalazłam jakąś wysoką wieżę po tej bardziej lądowej części zatoki, cudownym trafem była tam lina, która prowadziła ponad wodami zatoki w stronę morza, więc, niewiele się namyślając, wdrapałam się na wieżę, omotałam wokół liny ściągnięty z szyi szal, władowałam się w tę szalową pętlę zadkiem, odepchnęłam nogami od wieży i ruszyłam (plecami do kierunku ruchu).
W połowie drogi wytraciłam prędkość i zawisłam paręnaście ładnych metrów nad taflą wody. W dole rysowały się trójkątne kształty, które mogły być zarówno fragmentami zatopionych w wodzie przedmiotów, jak i płetwami rekinów.
Właśnie zastanawiałam się, czy skoczyć do wody, czy wydostać się z szala i, zawisnąwszy na linie głową w dół, niczym małpa przebyć dalszą część trasy, kiedy z rozterki wybawił mnie budzik.
W każdym razie, gdyby ktoś z Was chciał dostać się na drugą stronę Zatoki Puckiej, tego sposobu nie polecam ;)
  • awatar Anukett: a mi się sniło wczoraj że urodziłam syna ;))
  • awatar Maruszka: A nie rozważałaś np. odfrunięcia?
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Jak Tarzan(ka) :D A mnie się wczoraj śniło, ze miałam romans z Michałem z "Czasu Honoru" (grany przez Kubę Wesołowskiego) ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

wredotka
 
Śniło mi się dziś, że mieszkałam na głębokiej wsi, w chacie, w której nie było elektryczności. W tej to chacie zajmowałam się hurtową produkcją białego sera, a z pozostałej serwatki przygotowywałam jakiś bardzo mocny narkotyk, który sprzedawałam odwiedzającym regularnie moją chatę Kolumbijczykom z FARC.
Alternatywny pomysł na życie? ;)
  • awatar vividness: cholernie świetny,alternatywny,pomysł na życie:D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

wredotka
 
Śniło mi się dziś, że byłam gdzieś w podróży: łaziłam sobie, jak to lubię, bez mapy i celu po mieście o ciekawej architekturze w stylu Art Nouveau, z barwnymi witrażami w co drugiej bramie, podjadając czereśnie z brązowej, papierowej torebki.
Ktoś mi w tym zwiedzaniu towarzyszył, choć nie pamiętam, żebym widziała, kto. W pewnym momencie ten ktoś zapytał, czy może mi zrobić zdjęcie.
Jak zwykle zaczęłam się wzbraniać, ale nalegał, więc niechętnie zgodziłam się, zastrzegając, że muszę je potem zobaczyć i jak mi się nie spodoba, to wykasujemy. I w momencie, w którym spojrzałam na wyświetlacz aparatu, zdębiałam - byłam piękną, młodziutką mulatką o bardzo ponętnych kościach policzkowych.
Zdumiona wyszeptałam: - Jestem zupełnie jak Stach Paluch...
  • awatar Anukett: :))) fajny sen , ale ty przecież jesteś bardzo ładna taka jaką jesteś
  • awatar Maruszka: Przychodzi Wredotka do chirurga plastycznego "Proszę mnie zrobić na Stacha Palucha" :P
  • awatar Obiektyw-NIEJ: @Maruszka: :D :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

wredotka
 
A tak w ogóle, to śniło mi się, że jadłam tłuczone szkło, tłumacząc mojej zdumionej byłej współlokatorce, że to zdrowe, bo robi peeling jelit. :0
Na wszelki wypadek: nie próbujcie tego w domu!
  • awatar Wizzu: Zjadłem raz kawałek, na szczęście nic się nie stało :P
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Dziwić się potem, że taka ostra jesteś ;)
  • awatar Naughty: :o
Pokaż wszystkie (3) ›
 

wredotka
 
Ale miałam dziś pojechany sen!
Śniło mi się, że moja Mama ukradła i rozbiła rządowy helikopter, ale sama wyszła z wypadku bez szwanku, katapultowała się bowiem z pojazdu odpowiednio wcześniej, ściskając w ramionach główkę włoskiej kapusty. Podobno miało to przynieść jej szczęście i, rzeczywiście, przyniosło.
Potem ukrywała się w domu, kładąc się na płasko na zasłanym i przykrytym pofałdowaną narzutą łóżku. Obawiając się jednak nalotu, rozrzucała po stole w jadalni okruszki chleba, tłumacząc nam wszystkim, że jak przyjdzie kontrola i zobaczy ten syf na obrusie, to od razu zrozumieją, że Mamy nie ma, bo do takiego bałaganu by nie dopuściła.
Dodam jeszcze, że ja sama w tym śnie wyglądałam tak jak teraz, jednak miałam świadomość, że mam 11 lat, a dodatkowo miałam ogon owczarka niemieckiego, który podwijałam pod siebie - jak niektóre kobiety to robią ze spódnicą - siadając na krześle.
  • awatar Złodziej dusz: czy ty coś w tajemnicy przed nami palisz/wąchasz/pijesz? Jeśli tak to daj namiar, też tego trochę chce!
  • awatar wredotka aka brzytwa: @Złodziej dusz: chyba jedynie kredę ;)
  • awatar XiFeng: @wredotka aka brzytwa: Coś mi się zdaje, że za jakiś czas, kreda zostanie umieszczona na liście dopalaczy. :D
Pokaż wszystkie (9) ›
 

wredotka
 
Śniło mi się dziś, że odwiedziłam wszystkich możliwych lekarzy, zrobiłam wszystkie możliwe badania, po czym okazało się, że mój pracodawca nie płacił składek i że muszę za wszystkie te usługi zapłacić z własnej kieszeni.
Jako że od lat nie udało mi się odwiedzić lekarza na NFZ, jestem przynajmniej pewna, że nie był to sen proroczy ;)
 

wredotka
 
Śniło mi się, że odprawiałam dziś egzorcyzmy, a rolę diabłów pełniło dwóch przystojnych brunetów, którzy stali pod drzwiami mieszkania na klatce schodowej i za każdym razem, kiedy te drzwi otwierałam, zbiegali pół piętra w dół.
W moich egzorcyzmach przeszkadzali mi jak mogli - nie mogłam zapalić świecy, bo zapałki miałam zamoknięte, w zapalniczce skończył się gaz, a gaz z kuchenki buchnął płomieniem tak wielkim, że natychmiast wypalił mi cały knot. Ale i tak kulminacyjny moment był wtedy, kiedy poprosiłam Ojca, żeby przyniósł mi wody w miseczce, a oni zamienili ją w... marchewkę z groszkiem.
Nie zniechęciło mnie to jednak, bo wpadłam na pomysł, żeby znienacka otworzyć drzwi, złapać jednego z szatanów i, ściskając za żuchwę tak, jak swego czasu, gdy musiałam podać psu tabletkę, a pies miał wyraźnie inne zdanie, otworzyć mu usta, zamoczyć palce w ślinie i uczynić mu znak krzyża na czole.
Obudziłam się wyraźnie rozbawiona tym makgajweryzmem.
A za sam sen winię księdza prowadzącego nauki, który opowiadał o tym, jak to każdy może przeprowadzić sakrament chrztu, ale z zachowaniem formy i materii, bo chrzest herbatą nie będzie ważny ;)
  • awatar *Shiva*: A nam na studiach mówili, że można chrzcić nawet rosołem o ile zachowana jest intencja...ale zdecydowanie bez makaronu,bo do nosa wchodzi ;)
  • awatar Naughty: hahaha :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów