Wpisy oznaczone tagiem "spadek na wdze" (1)  

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Fatalny dzień. Dziś już nie wytrzymałam. Przesadziłam z jedzeniem i to uczucie w żołądku było nie do zniesienia. Powstrzymywałam się jak długo tylko mogłam i w końcu się złamałam. Sama papka - przez zwlekanie. Poczułam się chwilowo lepiej, a potem nawet gorzej od tego jak się czułam przed wymiotowaniem - mentalnie oczywiście. Zjebałam sobie humor na resztę dnia... :(

Po takich incydentach mam ochotę na mega rygorystyczną dietę, ale wiem, że to błędne koło. Muszę myśleć racjonalnie.

Miałam wstawić bilanse z całego tygodnia, ale sądzę, że nie ma to większego sensu, bo nie odchudzałam się przez ten czas, tylko starałam się  przyzwyczaić organizm do normalnych porcji jedzenia. Przeliczyłam kalorie i jadłam średnio 2000 kcal dziennie. Raz mniej, raz więcej. Częściej mniej.
Coś to dało. To dziwne, że tyle jadłam, a brzuch miałam płaski - w sensie metabolizm mi się chyba poprawił. Jadłam 5-6 posiłków co 2-3 godziny. Oczywiście, zdarzały się mini napady, ale jakoś dawałam radę. Nie wymiotowałam od zeszłego piątku chyba i przez cały ten czas nawet nie miałam na to ochoty. Dopiero wczoraj po południu i cały wieczór miałam takie czarne myśli, żeby zjeść coś obficiej i wszystko zwrócić, ale jakoś się ogarnęłam. No i dziś!!! Nie wytrzymałam. Czuję, że to przez wczorajszy wieczorny trening i dzisiejsze słabe śniadanie. Muszę się pilnować z tym na przyszłość.

Dobra! Koniec tego dobrego.
Mój plan:
24 luty - 02 marzec  -  1000 kcal/dzień
03 marzec - 09 marzec  -  900 kcal/dzień
10 marzec - 16 marzec  -  800 kcal/dzień
17 marzec - 23 marzec  -  700 kcal/dzień
24 marzec - 27 marzec  -  600 kcal/dzień

Później znów chyba 1000 przez święta. A bilanse będę umieszczała w każdą niedzielę z całego tygodnia. Muszę się zdyscyplinować. Jeść mniej węglowodanów, a więcej warzyw i białka.

Chciałabym jeść codziennie ryby, sałatę i wodę, jak rozkazuje Osmin, ale to nie realne. Nie mam kasy na świeże, zdrowe i chude rybki. A taka prosta dieta by mi chyba odpowiadała, bo nie jest skomplikowana i nie trzeba się dużo głowić. Przy liczeniu kalorii ciągle się zastanawiam co sobie uszykować, jednocześnie żeby było zdrowo, szybko i jeszcze żeby zmieścić się w limicie. Masakra. Męczy mnie to już.
Ubóstwiam Osmina i to jak inspiruje do ćwiczeń. Po obejrzeniu jednego odcinka mam ochotę wyjść na dwór nawet na deszcz i biegać ile sił w nogach. A potem patrzę, a tu ulubiony serial leci... i stwierdzam, że jutro jednak pójdę pobiegać. Gdzie teraz w tym deszczu!? haha -.- no i tak do wiosny pewnie...
  • awatar Gwiazda21: Kurcze kochana nawet nie wiem co mam Ci poradzic.No jeśli sama z tym nie zawalczysz to i moje gadanie nic nie da. Jestes dzielna i dasz rade ;*
  • awatar Sevens perfection: @Gwiazda21: wiem, że sama muszę się z tym uporać. dobrze, że jestem chociaż pewna, że chcę z tym skończyć. staram się być silna i zauważyłam, że wszystko można w sobie wytrenować - zmienić złe przyzwyczajenia na lepsze, zdrowsze :) dziękuję ci pomimo wszystko :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów