Wpisy oznaczone tagiem "spektrum" (3)  

ebook-zdrowie
 
Autor: Miriam Schaufler   Walter A. Drössler

Rośliny nas nie lubią! Jeśli żyłeś w przekonaniu, że jest inaczej, to pora otworzyć oczy. Aby zapewnić sobie przeżycie mają do dyspozycji bogaty arsenał broni biologicznych. Wśród nich jedną z najgroźniejszych są lektyny, toksyczne białka, które chronią je przed drapieżnikami. Dzięki tej książce dowiesz się, w których popularnych warzywach i owocach występują, poznasz całe spektrum dolegliwości, jakie wywołują, a także nauczysz się technik eliminowania ich z ulubionych jarzyn. Autorzy odpowiadają również na pytanie czy w produktach ekologicznych jest mniej lektyn oraz czy odżywianie zgodne z grupą krwi uchroni Cię przed niebezpieczeństwem związanym z ich spożywaniem. Lektyny – niebezpieczna broń roślin!


Szczegóły publikacji:
zdrowie.masz24.pl/lektyny_-_toksyny_ukryte_w_pop…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "zdrowie, medycyna", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-zdrowie-medycyna.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

thesexydragon
 
Na wstępie chcę przeprosić, że dopiero teraz piszę, ale niestety w Norwegii nie miałam zbytnio możliwości wejścia na bloga, a co dopiero napisać tą relację. Wczoraj koło północy wróciłam do domu, także dzisiaj ze zmęczeniem, ale musiałam tu napisać. Także przejdźmy do rzeczy!

Nie ogarniam tego, jak to szybko zleciało. Tak niedawno prosiłam kuzynkę, aby kupiła mi bilety na koncert, a to już po :(

Anyway, jakoś dziwnie spokojnie spędziłam te trzy dni przed koncertem. Ciągle myślałam o Bru, ale tego się nie da pojąć, że już za chwilę zobaczysz swojego idola, którego uwielbiasz od prawie trzech lat! Nie bardzo to dociera do mózgu :D

W sobotę o 18 wyjechałyśmy (ja, mama, kuzynka i jej 13letnia córka) do Oslo. Miasto ogromne, dobrze że miałyśmy GPS, bo byłoby ciężko. Budynek przy budynku. Co jeden to fikuśny. Przejścia z jednego budynku do drugiego nad ulicą, przez takie korytarze? mosty? nie wiem jak to nawet nazwać lol. Ciężko było nam znaleźć  miejsce parkingowe. Szukając go, przejeżdżałyśmy kilka razy koło Spectrum (raz przez okno zobaczyłam tłum dziewczyn opatulonych w kocach w kolejce do jednych z wejść, a było ich 9). W końcu zaparkowałyśmy tuż przy Spectrum. Krótki spacer po centrum Oslo, potem ja z J. ustawiłam się pod naszym wejściem, a mama i kuzynka pod drugim (miałyśmy inne miejscówki).

Oczywiście jak tylko otworzyli drzwi to dzida do środka :D A po przejściu przez bramkę kontrolną od razu zobaczyłam stanowisko z gadżetami Bru!! Od razu się dopadłam i dłuuuuuugo tam stałam nie wiedząc co wybrać. Przyglądałam się, co brali inni i jak popatrzyłam na jakość tych bluzek albo spodenek to szkoda mi było wydawać na nie kasę. Chciałam plakat, ale nie dałabym rady przewieźć go w podręcznej torbie do Pl :/ no ale pierwsze co rzuciło mi się w oczy – cudna czarna bluza z podobizną Bru na przodzie! Musiałam ją mieć. Minus taki, że kosztowała tyle, że wydałam całą kasę i nie mogłam już oprócz niej nic kupić. Ale jestem mega zadowolona, bo jest ciepła (Bru mnie ogrzewa<3) i z dobrego materiału.
DSC01013.jpg

Potem dzida na salę i szukanie swojego miejsca. Trochę się naczekaliśmy na Bru, ale było warto, bo gdy zbliżyła się 21 i opuścili tą zasłonę w palmy, wiedziałam że zaraz się będzie dziać! :D

Niestety nie miałam możliwości stać pod sceną. Miałam miejsca na trybunach i gdy okazało się, że widok jest całkiem niezły szczerze byłam w szoku.  Widziałam wszystkich chłopaków bez problemu :)

Powiem krótko, te emocje są nie do opisania!

Gdy  przygasły światła, słychać było odgłosy niczym z dżungli i Brunowski głos „Welcome to The Moonshine Jungle Tour” ja, jako jedyna, wstałam z miejsca! Czaicie to? Bo ja do dziś nie. Ci Norwedzy są jacyś inni! No zupełnie dzika mentalność, nie wiem jak to nazwać.

Kotara opadła, wybuch, chłopaki na scenie. Ja się wydzieram jak opętana, skaczę i piszczę :D a ludzie wokół mnie siedzą i się patrzą, jak sroka w gnat. Byłam tak zbulwersowana, że nawet nie pytajcie! Zero bujania się w rytm, zero klaskania czy śpiewania. Przynajmniej wokół mnie. Ale jak spoglądałam dalej to widziałam, że siedzą na tych norweskich dupskach, jakby przyszli do kina a nie na koncert! Dopiero, gdy Bruno między piosenkami powiedział, aby wstali z krzeseł i zaczęli się bawić – Ci wstali, Ale większość z powrotem usiadła, jakoś po drugiej z kolei piosence. Także kicha z nimi straszna.

A ja?

A ja straciłam głos po koncercie :D tańczyłam, klaskałam, skakałam, śpiewałam, krzyczałam i piszczałam naraz! :D nie no żartuję. Ale zdarzało się i tak :D Ogólnie sądziłam, że zemdleję, padnę na zawał albo będę przez cały czas ryczeć jak wariatka! A tu nic! Czułam się, jakby to nie był mój pierwszy koncert Bru, jakbym już była na ich koncercie kilka razy! No ale to może przez te ciągłe oglądanie jego koncertów w necie. Po prostu czułam się jak ryba w wodzie, bez stresu, szczęśliwa, uśmiechnięta. Ideollo!

I ten Jego piekielnie cudowny uśmiech! Te dołeczki w policzkach. Ahhhhhhh!

A taniec? Dziewczyny, jak chłopaki bujali się z nogi na nogę, lub skakali, jakikolwiek ruch w ich choreografii – ja się czułam jakbym była obok i tańczyłam tak samo :D :D To jest na serio nie do opisania.

A gdy Bru powiedział, że są tu po to, żebyśmy potańczyli i się spocili – uwierzyłam mu na słowo :D wyszłam z koncertu mokra!! W gaciach też, ale chodzi mi o pot :D :D

Córka mojej kuzynki siedziała przez cały koncert i robiła za paparazzi :D nagrywała filmiki i robiła zdjęcia. Zdecydowanie lepsze wyszły filmiki, bo zdjęć dużo jest rozmazanych.

A jak ja próbowałam zrobić zdjęcie. Yhm :D Dla porównania:
*Jej zdjęcie*
20131102_213602_2.JPG

*Moje zdjęcie*
20131102_220037.JPG

Haha :D Ręce jak galareta :D


W ogóle pierwszy raz słyszałam (i to na żywo!) Our First Time w takiej ciszy! Piski fanów były tylko w niektórych, seksownych momentach. A tak to każdy dźwięk instrumentów, każdy dźwięk głosu Bru normalnie jakbym była sama na ich koncercie! Chyba Norwedzy tak w szoku byli, że ich zatkało :D

Wzruszyłam się jedynie przy Just The Way You Are, które jak zwykle było wspaniałe! Wielkie łzy jak groch, ale oczywiście Bru szybko zmienił mój nastrój, rozśmieszając mnie (mam filmik, mam nadzieję, że Wam niedługo pokażę).

Podsumowując, było nieziemsko! Nie spotkałam żadnego Hooligana, ale to głównie dlatego, że byłam z taką ekipą a nie inną, która po koncercie dzida do samochodu! No nic. Za to będę miała super wspomnienia do końca życia :) oczywiście bilet na pamiątkę zachowany, confetti również :D Jak coś mi się przypomni to napiszę.

Cieszę się, że mojej mamie się podobało, kuzynce i jej córce. One bardzo rzadko słuchały jego muzyki, więc gdy chwaliły Bru i jego koncert czułam się bardzo dumna!

Mam dla Was kilka zdjęć:

2h przed koncertem Bru
20131102_191523_LLS.JPG

20131102_212140.JPG

20131102_212154.JPG

20131102_212446_2.JPG

20131102_212452_6.JPG

20131102_214212_2.JPG

20131102_214215_5.JPG

20131102_214632_2.JPG

20131102_215620_5.JPG

20131102_221315_2.JPG

20131102_221317_4.JPG



Także mam dwa filmiki, które spośród reszty nagranych mnie urzekły i pragnę je Wam pokazać. Jak tylko to mi się uda to je wstawię.

:*
  • awatar Słodziak-z-niego: hahaha też wróciłam cała mokra... od potu :D rozmazana, we włosach przywiozłam mnóstwo konfetti, które do dziś chyb a gdzieś na podłodze trzyma fason :D Cieszę się, że kolejny wierny Hooligan mógł spędzić tak wspaniale czas i ja wgl nie ogarniam jak podczas koncertów tym bardziej TAKIEGO można siedzieć na dupsku -.- strata tych ludzi! :D
  • awatar Mauve: Serio siedzieli? :D Kurczę, to się zdziwiłam ;) Super, że jesteś zadowolona :) A bluza przemega cudowna! :P
  • awatar Somewhere in Poznan: Bluza jest NIEZIEMSKAA!! <3 oni po prostu mieli nogi jak z waty i nie ustaliby z wrażenia :P ale serio to trochę dziwne... są na koncercie na którym wieleee osób chciałoby być i się nie bawią?! co za ludzieee... och strata.. ;) Fajnie że Ty tak super się bawiłaś i przywiozłaś masę wspomnień :D zazdroszczę... ale mam nadzieję że i ja się doczekam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Krystian Głuszko  

Przejmująca historia chłopca, który utknął w spektrum autyzmu.


W świecie pełnym człowieczeństwa, społecznej odpowiedzialności i deklarowanej miłości bliźniego, w poukładanej Polsce XXI wieku Krystian Głuszko zaznał zła, o którym przez wiele lat nie potrafił mówić. Nie umiał się przed nim bronić, nie był w stanie go uniknąć, jedynym wyjściem zdawała mu się ucieczka, ostateczne poddanie się.

Spektrum to ogromna mieszanka uwolnionych emocji autora, które wzbudziły u mnie skrajne odczucia: od bezgranicznego smutku do złości, od współczucia do czegoś między ubolewaniem a niechęcią, od fascynacji do... strachu.

Ale ta przejmująca opowieść to także historia miłości. Odważnej, silnej, dającej wiarę i nadzieję.

Andrzej Lipiński, autor książki Kalinka.


"Darmowy fragment" do pobrania, znajdziesz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)zza_szyby_spektrum_autyzmu_…

Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/ebooki/obyczajowe_c1034.xml
oraz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

 

Kategorie blogów