Wpisy oznaczone tagiem "sposób na wolny czas" (31)  

malgorzacilobuz
 
Pamiętacie moje wszystkie rozterki związane z orkiestrą? Ogłaszam wszem i wobec, że udało się pokonać przeciwności i wystąpię na najbliższych koncertach. :D
bulwieć koncerty.jpg
*Zatem zapraszam Was gorąco i serdecznie - Kto z Warszawy, koniecznie rezerwuje czas, a cała reszta - szykować się na odwiedziny w stolicy.* ;)
  • awatar Lilitha: Gdybym do stolicy miała troszkę bliżej wpadałbym jak nic, jestem bardzo ciekawa waszego występu, może jakieś nagrania będą udostępniane? :)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @Lilitha: Na pewno, choć nagranie to nie to samo, co zobaczyć i usłyszeć na żywo. ;)
  • awatar Lilitha: @MałgorzaciŁobuz: nie to samo ale zawsze jakaś namiastka, lepsze to niż nic :P
Pokaż wszystkie (7) ›
 

malgorzacilobuz
 
Ostatnimi czasy spory natłok zajęć u mnie - prawie codziennie próby orkiestry, studia, spotkania z Małżonkiem... Przy komputerze spędzam więc tylko tyle czasu, ile muszę (czyt. pisanie sprawozdań, praca związana z Marizą itp.). Gdy łapię wolną chwilę - znikam w ogrodzie mojego Małżonka. Nie sądziłam, że kiedykolwiek polubię pielenie skalniaków. ;)
Zdjęcie748.jpg
Zdjęcie750.jpg
Zdjęcie752.jpg
Zdjęcie753.jpg
Zdjęcie754.jpg
  • awatar Madam_Sate: ja planuję w tym roku zrobić swój pierwszy, osobisty skalniak :D a te Wasze jakie ładne, jakieś rośliny szczególnie polecasz?
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @Madam_Sate: U mnie królują bratki i cyprysy, aczkolwiek zamierzam niedługo urozmaicić trochę ogródek - u mojej Mamy jest mnóstwo ślicznych roślin skalniakowych, więc pewnie wezmę kilka szczepek, a jak się dowiem, jak się nazywają, napiszę. ;)
  • awatar SiadajPrzyKawie: pięęęękny! relaks dla oka :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

malgorzacilobuz
 
Jestem po kolejnej filmowej projekcji - tym razem niezwykle zachwycona tym, co obejrzałam.

Życie Pi to niezwykła opowieść o hinduskim chłopcu, który szukał swej drogi w życiu, lecz owe poszukiwania zostały przerwane przez decyzję rodziców o wyjeździe do Kanady. Podczas sztormu, statek, którym płynęła cała rodzina, tonie, a jedyną osobą, której udaje się ocalić jest właśnie Pi w towarzystwie tygrysa bengalskiego, małpy, hieny i zebry. Nie będę opisywać perypetii związanych z próbami przeżycia na ocenia - jestem pewna, że większości z Was są one znane. :)
Nie mniej jednak, jestem zachwycona malowniczymi obrazami, świetnie wyrenderowanymi zwierzętami oraz komputerową wizją rzeczywistości, która jest na tyle realna, że widz zatraca w pewnym momencie zdolność wskazania granicy między pracą grafików komputerowych a znanym obrazem przyrody.
Sama historia urzeka dramaturgią oraz chęcią walki o przetrwanie. Niezwykle ciekawie jest też przedstawiona analogia wydarzeń do istnienia.

Muszę dorwać książkę. :)
 

malgorzacilobuz
 
Jakiś czas temu mój Brat polecił mi do obejrzenia "Dwoje do poprawki". Przyznam szczerze, że nie pałałam zbytnim optymizmem - pamiętając, jak się nacięłam przy "Poradniku pozytywnego myślenia". Korzystając jednak z wolnego czwartkowego wieczoru (po raz pierwszy nie wiedziałam, jak wykorzystać ten ogrom wolnego czasu ;)), postanowiłam zaryzykować.

Film opowiada o małżeństwie z 31-letnim stażem, które zapomniało już, co to czułość i radość z bycia razem. Pewnego dnia żona, która miała już dość życia obok siebie, postanowiła coś zmienić - opłacając wyjazd na terapię.
Świetne kreacje głównych aktorów oraz ich niezwykła umiejętność odpowiedniej intonacji często wywoływała u mnie głośne wybuchy śmiechu - narzekający na wszystko Tommy Lee Jones w niezwykle groteskowy sposób odegrał rolę naburmuszonego i niewiedzącego o co chodzi, męża.
W filmie pojawiły się także akcenty dramatyczne, momentami wręcz wzruszające.
Z czystym sumieniem mogę polecić tę pozycję jako naprawdę dobrze nakręcony film. :)
*Jakie są Wasze wrażenia po obejrzeniu "Dwojga do poprawki"?*
  • awatar RandomWomen: mi się podobał...
  • awatar So Strong: musze obejrzeć, może dziś..?
  • awatar Lilitha: widziałam premierowo i pamiętam,że podobało mi się, całkiem przyjemny film, mimo dość smutnej opowieści o problemach :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

malgorzacilobuz
 

Kolejną odsłonę Woody'ego Allena obejrzałam podczas podróży na Śląsk.
Muszę przyznać, że film bardzo dobrze się oglądało. W przeciwieństwie do "O północy w Paryżu", film nie był nudny i nie dłużył się.
Jest to zabawna sekwencja miłosnych pomyłek, ukazująca naiwność oraz ludzkie zachowania pobudzone przez malowniczą scenerię Rzymu. Całość dopełnia znany wszystkim, humor Allena oraz radosna i lekka muzyka - idealne połączenie umilające podróż.
  • awatar frezja008: Z filmów Woody'ego Allena oglądałam tylko "Vicky Cristina Barcelona" i to w dodatku tylko przez przypadek, ale podobało mi się :) więc może i ten obejrzę :)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @frezja008: Vicky Christina był całkiem udanym filmem. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

malgorzacilobuz
 
Chciałam dziś zrobić wiosenne porządki w ogródku mojego Małżonka i nacieszyć się trochę świecącym słońcem, lecz mój Luby uznał, że nie jestem przecież do pracy i mam zmykać do siebie...
Zdjęcie602.jpg
Szkoda, bo zakwitły już pierwsze bratki, a krokusy oraz tulipany przebijają się przez ziemię i będą teraz musiały walczyć z chwastami, które mają jakieś zawrotne tempo wzrostu...
 

malgorzacilobuz
 
Dziś pobudka skoro świt, spacer na dworzec w promieniach słońca i już o 8:27 wysiadłam w całkiem innym otoczeniu... w zasadzie, to wysiadłam w lesie. ;) Mimo przestróg @SiadajPrzyKawie, nikt mnie nie gonił i nie straszył w tym lesie. ;)
Po śniadaniu wzięliśmy się ostro do pracy, rozpoczynając od próby całej orkiestry i płynnie przechodząc w próby sekcyjne. Tak więc 6 godzin mam już zaliczone, a teraz, odpoczywając po obiedzie, czekam na trening indywidualny z Instruktorką. I pomyśleć, że nie grałam pół roku, a tu nagle taki natłok - nadrobię zaległości za wszystkie czasy. ;)

Zwłaszcza, że dyrygent obwieścił przy obiedzie, że wyjeżdża i zostawia nas samych do północy, a jutro na porannej próbie całościowej program ma być zrobiony... Będę więc miała dziś zajęcie. ;)

*A Wy jak spędzacie sobotę?*
  • awatar NieIdealna Zakupoholiczka: Miłego weekendu kochana;) Uważaj na siebie w tym lesie :P
  • awatar SiadajPrzyKawie: dlatego wszystko dobrze, bo mówiłam Ci na co masz zwracać uwagę i od tamtej pory bacznie obserwujesz i każdy nawet najmniejszy strach boi się do Ciebie podejśc :p haha
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @SiadajPrzyKawie: Dobra, dobra... ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

malgorzacilobuz
 

W zeszłym tygodniu obejrzałam zachwalany przez wszystkich (łącznie z moją rodziną?!) "Poradnik pozytywnego myślenia" i jestem strasznie rozczarowana...
Po przeczytaniu Waszych wpisów dotyczących tego filmu oraz wysłuchaniu recenzji Mamy i Brata, którzy rozpływali się nad świetnym humorem i lekkością tego filmu, spodziewałam się całkiem czegoś innego.
Niestety już w pierwszych minutach filmu nasuwał się komentarz: "Ale to głupie". Dotrwałam do końca, lecz uważam, że akcja jest strasznie przewidywalna, poruszane kwestie trywialne, a sam sposób realizacji przypomina kiepski zlepek innych pseudokomedii.
Dla mnie niestety film nie zakwalifikował się nawet do sekcji "odmóżdżaczy". Potwierdza to moją dawno wypracowaną teorię - *nie należy oglądać filmów, które są oglądane przez wszystkich*.

Mam nadzieję, że Wy macie odmienne zdanie i, że wiele z Was się dobrze bawiło przy tej pozycji. Do mnie nie trafia i uważam wieczór z "poradnikiem..." za zmarnowany.
  • awatar Małgoo: Do mnie też ten film nie trafił.
  • awatar frezja008: Nie oglądałam, ale znajduje się na liście filmów, które chciałam obejrzeć, a teraz to już sama nie wiem :P
  • awatar tiffanysappartment: mnie też roczarował!! W sumie gra Jeniffer na prawde na poziomie - i w sumie dostała za nią Oscara. Ale nie ruszył mnie ten film. Stracone 23 zł na bilet do kina - trzeba było poczekać na wersje dvd:]
Pokaż wszystkie (4) ›
 

malgorzacilobuz
 
żart193.jpg
Mimo, że zrobienie 300 przysiadów nie kończy się już koniecznością wzięcia kąpieli, nabrałam ochoty na słodkie lenistwo. ;) W końcu jutro (przynajmniej teoretycznie) zaczynają się zajęcia na uczelni, więc trzeba się trochę wyluzować. :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

malgorzacilobuz
 
Wczorajszy wieczór filmowy udał się rewelacyjnie.
Na pierwszy ogień poszedł "Arbitraż" z Richardem Gere'm.
Film ukazujący obłudę panów tego świata, których w żaden sposób nie dotyczą prawne konsekwencje swych czynów. Niby nic nowego, ale film pokazuje w ciekawy sposób, jak gigant w wieku 60 lat pokonuje trudności i walący mu się na głowę świat. Mimo, iż takie podwójne życie i kłamstwo wzbudzają we mnie wstręt, jestem pod wrażeniem wykreowanej przez Richarda Gere'a postaci pełnej siły, zdecydowania, wiary we własną wizję oraz determinacji, by nie dać się złapać.

Na rozweselenie obejrzeliśmy z Małżonkiem TED'a. :)
Świetna komedia. Momentami nieprzyzwoita, czasami wzruszająca, pełna humoru świetna propozycja na wieczór. :D Śmiałam się przy tym filmie do rozpuku, więc szczerze polecam. :D
Pokaż wszystkie (8) ›
 

malgorzacilobuz
 
Właśnie otrzymałam maila zwrotnego od kulinarna@agora.pl, w której widnieje informacja o wpisaniu mnie na listę uczestników. :)
Będę na konferencji i warsztatach winnych (mój aparat nie nadaje się na warsztaty fotograficzne), więc adrijah.pinger.pl - będziemy mogły wymienić się wrażeniami. :D
  • awatar SiadajPrzyKawie: zazdroszczę dziewczyny! :)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @SiadajPrzyKawie: Nie zazdrość, tylko przyjeżdżaj do nas. W ciągu dnia będziemy się dokształcać, a wieczorem integrować. :D
  • awatar Adrijah: będzie fajnie :) tylko ja nie idę na winne warsztaty, będziesz musiała się podzielić wiedzą z nich ;)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

malgorzacilobuz
 

Tytułowym bohaterem filmu jest Django (Jamie Foxx) wyzwolony niewolnik, który pod skrzydłami niemieckiego dentysty Schultza uczy się fachu, łapiąc łotrów. We dwóch wyprawią się po żonę wyzwoleńca, która jest niewolnicą bezwzględnego plantatora Calvina Candie (Leonardo DiCaprio).

Dużo ketchupowej krwi, strzelanina i jatka, swoisty dosłownie *czarny* humor. ;)
Dobra propozycja, gdy na wieczór z kolegami... Bo tylko w męskim gronie da się ten film oglądać (kobieta, oglądając samotnie lub z koleżanką, wyłączyłaby go po kilka minutach ;)). Mimo ogólnej masakry, nie jest to film drastyczny - tylko jedna scena może budzić niesmak, reszta jest tak przejaskrawiona, że widz zaczyna się w pewnym momencie zastanawiać, czy ten film był kręcony na serio, czy może to forma pastiszu?

Generalnie, jak nie musicie, wybierzcie inny film - są lepsze propozycje na wieczór. ;)
  • awatar Lilitha: ja wybrałam w piątek i żałuje :P
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @Lilitha: Może następnym razem lepiej trafisz. :D
  • awatar Lilitha: @MałgorzaciŁobuz: noo, poprzednie 2 moje filmowe wybory były ok :P to chyba nie mój humor po prostu :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

malgorzacilobuz
 

Dosłownie. Niezwykła w tym filmie jest tylko sceneria, która jak zwykle rozpieszcza nas swym baśniowym charakterem. Nic też dziwnego - w końcu ta cieniutka książeczka, na której postawie powstał film, składa się głównie z opisów (dlatego też nie była dla mnie do przejścia ;)). Wszelkie porywy akcji są wymuszone i przyznam szczerze, że dziwi mnie pomysł reżysera na rozbicie opowieści na dwie części - obecna ekranizacja kończy się w połowie drogi i tak na dobrą sprawę nic z tego nie wynika.

Sam film ogląda się dobrze. Myślę, że to za sprawą oprawy graficznej i wspaniałej mimiki aktorów, aczkolwiek wrażenia wizualne nie niosą za sobą żadnej treści. Ot, film dla bezstresowego zabicia czasu. :)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @kaminkowa: Ja obejrzałam w domu. :) Mogę Ci podrzucić dobrej jakości wersję. ;)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @RoseMery: Mam podobne odczucia. :)
  • awatar Lilitha: widziałam, jako, że lubię trylogie Tolkiena dobrze mi się oglądało :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

malgorzacilobuz
 
  • awatar MusicItsMyLife: a ja miałam na dziś ambitne plany związane ze sprzątaniem ale skończyło się mało ambitnie :D
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @MusicItsMyLife: U mnie też utknęło w połowie. Ledwo doszorowałam kuchnię i umyłam lodówkę, a gdzie łazienka i pokoje... Chyba trochę za późno się za to wzięłam. ;)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @SuriW: Ja też łączyłam dziś przyjemne z pożytecznym. ;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

malgorzacilobuz
 
Dziś projekcja filmowa pod znakiem zepsucia i namiętności, czyli najnowsza adaptacja Anny Kareniny.

Keira Knightley jest doskonałym wcieleniem kobiety upadłej, co już pokazała wcześniej w filmie "Księżna". Jej kreacja sprawiła, że widz odczuwa wstręt do zdrady i gloryfikuje dobroć męża, mimo, że został on przestawiony jako idiota.
Ciekawy pomysł na dekoracje i scenerię - przez większość filmu tło stanowią teatralne płótna.

Chyba wolę jednak adaptację z 1997, w której Sophie Marceau nie emanowała taką wulgarną pięknością.

Jakie jest Wasze zdanie na temat tego filmu?
  • awatar RandomWomen: ten film napewno pooglądam i lepiej, żeby mi nie spieprzył mojego wyobrażenia różnych rzeczy, które mam w pamięci, po przeczytaniu książki :/
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @seriously Me?: Dość wiernie trzyma się książki. Jest tylko bardziej przerysowany i dosadny.
  • awatar RandomWomen: zobaczymy!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

malgorzacilobuz
 
Spotkanie rozpoczęłyśmy od występu Artura Andrusa w jastrzębskim kinie Centrum, a następnie wybrałyśmy się na lody do Grycana.
Przyznam szczerze, że lody były paskudne (pokarało mnie za to, że nie wzięłam swojego ulubionego koktajlu) - ale w końcu wszystko w ciągu jednego dnia udać się nie może, więc jakoś to przeboleję.

Nasza dama:
IMG_7149.JPG
merrus.pinger.pl niestety nie wytrzymała długo - widok pucharków zdecydowanie wpłynął na jej minę. ;)
IMG_7150.JPG
Na życzenie Marietty, wstąpiłyśmy do CCC, a spotkanie zakończyłyśmy spacerem.

Jeśli następnym razem usłyszę pytanie: "Zapuszczasz brwi?", uznam to za swoistą tradycję i przestanę czuć się w obowiązku udzielania odpowiedzi. Zapamiętaj więc, Marietko, że tego nie robię. :p

Cieszę się, że jej monitor chwilowo nie współpracuje, ponieważ bezczelnie nie zapytałam o zgodę na publikację zdjęć. ;) A jutro pewnie już nie będzie miała pretensji, prawda Mery? :D
Pokaż wszystkie (13) ›
 

malgorzacilobuz
 
Oglądałyście?

W czwartek w nocy bezskutecznie usiłowałam przebrnąć przez ten film z Małżonkiem.
Po godzinie daliśmy sobie spokój - film trwa prawie trzy i nawet po jednej trzeciej nie udało nam się połapać, o co w nim chodzi. Może to kwestia zmęczenia - w końcu byłam po kilku zarwanych nocach, ale abstrahując od formy fizycznej widzów, film jest przeładowany wątkami, przerzucanymi scena za sceną... Niby widać nikły zarys jakiejś całości, ale naprawdę jest to męczący film. Może nie powinnam oceniać pozycji, bez obejrzenia jej do końca. Może jeszcze raz spróbuję. Nie mniej jednak, po godzinie wiem, że jest to bardzo męczący film i reżyser chyba sam się zaplątał w swojej wizji...

Jakie są Wasze spostrzeżenia?
  • awatar frezja008: Nigdy o tym filmie nie słyszałam :)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @frezja008: Jest grany obecnie w kinach.
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @RoseMery: Domyślam się, że z biegiem filmy wszystko się staje bardziej oczywiste, jednak póki co będę musiała nagromadzić sporo samozaparcia do kolejnego podejścia. :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

malgorzacilobuz
 
  • awatar RandomWomen: my niestety nie :< nasz śnieg się roztapia zanim spadnie na ziemię :/
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @seriously Me?: Oj, to kiepsko... Zapraszam w takim razie do mnie na bitwę śnieżną. ;)
  • awatar *Dziecinny Sposób*: Swoją drogą lata nie lepiłam bałwana:)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

malgorzacilobuz
 
Bardzo się cieszę, że mogłam sobie pozwolić na dłuższy weekend, ponieważ planów jest sporo.

Jak tylko dojadę do Katowic, muszę wstąpić do fotografa, by dorobić zdjęcia na uczelnię i od razu pojadę do rodziców, ponieważ znajomy odwołał spotkanie.
Dobrze, że wracam dopiero w środę rano, ponieważ muszę odwiedzić czterech solenizantów, złożyć życzenia Babci i Dziadkowi, spotkać się z Mariettą  (merrus.pinger.pl), zrobić przegląd samochodu, zajrzeć na katowicką milongę oraz odwiedzić moją byłą Współlokatorkę. :D Nie wiem, jak to wszystko zorganizuję, ale mam nadzieję, że mnie to nie pochłonie. :p

Czy Wy też planujecie taki intensywny weekend, czy będziecie się cieszyć błogim lenistwem?
  • awatar frezja008: Przynajmniej nie będziesz się nudzić :P Ja jutro wybieram się z przyjaciółką na zakupy, a niedziele planuje przeznaczyć na leniuchowanie :)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @frezja008: W takim razie życzę udanych łowów i przyjemnego odpoczynku. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

malgorzacilobuz
 
Oglądałam wczoraj Thora, który swoją premierę miał w 2011 roku. Jeszcze dziś pamiętam, jak wszyscy krytycy i moi znajomi psioczyli na ten film - chłam, tandeta, głupi film.

Mój Małżonek też był wczoraj takiego zdania.
A ja nie. ;) Nie wiem, czy to za sprawą nastroju, czy odpowiedniego podejścia, ale patrząc na ten film jako przedstawienie pewnej legendy, czy też baśni, bardzo mi się podobał. Być może robię się sentymentalna (wręcz na pewno ;)), ale urzekła mnie zarówno sama historia, jak i jej przekaz o cnotach, których trudno szukać u obecnych przywódców. Jeśli macie podobne podejście - mogę Wam polecić ten film. :)
  • awatar RandomWomen: mój mąż stwierdził, że to nie dla mnie, więc go sobie darowałam
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @seriously Me?: Dobrze mieć czasami taki filtr. :)
  • awatar RandomWomen: @MałgorzaciŁobuz: no, u nas to jest dziwna sytuacja, bo mój mąż jest kinomanem(!!!), a dla mnie telewizor może nie istnieć... jak już coś oglądam, to np dodatkowo robię prasowanie, albo z kimś klikam na necie...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

malgorzacilobuz
 
Byłam dziś z Małżonkiem w kinie. :)
Jak zwykle wybraliśmy się na bajkę - Strażnicy Marzeń:

I z całą pewnością mogę ją Wam polecić.
To piękna baśń o walce wartości, graficy komputerowi zadbali o najmniejsze detale.
Czemu polecam Wam, a nie dzieciom?
Maluchy, które były na seansie, mimo wszystko bały się tej opowieści, natomiast dorosły widz doceni piękno opowieści - zdecydowanie wyróżnia się ona na tle dzisiejszych bajek, które raczej nie szerzą dobrych ideałów.
A jeśli jesteś wrażliwą romantyczną - ta historia na pewno Cię wzruszy. :)

Polecam. :)
 

malgorzacilobuz
 
Ponieważ uwielbiam Richarda Gere'a, zafundowałam sobie dziś wieczór z mocno zakurzoną już "Uciekającą panną młodą". :)

Myślę, że to bardzo dobra propozycja na wieczór - ja się niezwykle odprężyłam, a takie właśnie było założenie dzisiejszego dnia - zadbać o siebie i odpocząć. Tak więc późno wstałam dziś z łóżka, zafundowałam sobie trening z Ewą, później małe SPA - peelingi i specyfiki do depilacji poszły w ruch. ;) Zadbałam też o włosy, miałam zająć się paznokciami (ale chyba jutro się za to wezmę), zjadłam kanapki z moją ulubioną pastą z tuńczyka i wieczór uwieńczyłam filmem.
Myślę, że takie dni przydałyby mi się częściej. ;)
  • awatar RandomWomen: oj tak, mnie mały budzi ok 7 i w zasadzie cały dzień kręcę się wokół niego, ależ mi narobiłaś ochoty na takie popołudniowe spa!...
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @seriously Me?: Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć odrobinę czasu dla siebie. :)
  • awatar RandomWomen: chciałabymmm...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

malgorzacilobuz
 
Obłowiłam dziś Biedronkę - zakupy na dzisiejszą kolację i jutrzejszego Sylwestra prawie zrobione.
Łobuz już sprawdza, czy aby przypadkiem o nim nie zapomniałam:
Zdjęcie522.jpg
Po drodze spotkałam kaczuchy:
Zdjęcie516.jpg
Nie mogłam sobie oczywiście odmówić biedronkowych hitów: ;)
Zdjęcie524.jpg
Zdjęcie525.jpg
  • awatar martucha9: o te foremki :P też muszę je kupić :P
  • awatar MusicItsMyLife: prawdziwy łobuz :D
  • awatar gość: moja kotka też tak buszuje po torbach jak wracam z zakupów :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Kategorie blogów