Wpisy oznaczone tagiem "sprawy organizacyjne" (21)  

rysownik2002
 
Hej :d
Mój pierwszy post chciałabym poświęcic na sprawy organizacyjne ;) Więc tak...
1. Chcesz żebym pokazała twój rysunek na moim blogu? Pisz na e-mail rysownik2002@gmail.com
2. Rzadko kiedy będę odpisywać na wiadomości prywatne, częściej odpisuję na e-maile
3. Rysunki, porady, tutoriale itp będę dodawała co 2 tygodnie ;)
4. Masz jakies pytania? Napisz na e-mail rysownik2002@gmail.com
5. Dopóki nie wbije mi 1000 odwiedzin nie będę odpowiadała na pytania "Jak masz na imię?" "Gdzie mieszkasz?" "Co lubisz?" itp... ;)
i ostatni 6. Co 1000 odwiedzin będę odpowiadała na 5 losoych pytań :)

POZDRAWIAM rysownik2002 :*
pizap.com14675457216621.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nata888
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nata888
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

violetta244456
 
Wiele osób pyta mnie o wiele rzeczy związane ze mną. Dlatego też postanowiłam założyć aska, na którym możecie zadawać mi pytania.Linka do aska jest w opisie lub po lewej stronie bloga.
2014-02-22 18.02.41.jpg


Postanowiłam także,że nagram filmik w którym odpowiem na wasze pytanie które będziecie zadawać mi  przez wiadomości i w komentarzach. Pytanie nie muszą dotyczyć Violetty. :D
Tini<3
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

tinitas12
 
Tini Stoessel \ Genevieve Hannelius - PL: Dziś jest wigilia i wgl nie wiem czy dam rade wam coś jeszcz dziś dodać ;(A jeśli nawet coś bardzo krótkiego ;( Jutro też nie będzie dużo postów ponieważ jade na obiad do babci ** Rozumiecie mnie ? W święta chce trochę więcej czasu spędzić z rodzina ;) Życzę Wesołych świąt wszystkim Tinitas , V~lovers  , Jorgistas ,Mechistas  i Lodofanatistaas

( Sorry za błędy ale pisze na szybko ) :(


Jeszcze raz Merry Christmas !!!!
- Wasza TiniStoessel ^^
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nela18
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

dmsprzedaz
 
Blog pośwęcony sprzdaży kart duel masters. Karty są w różnym stanie i zawsze piszę prawdę. Każdy wpis dokładnie opisuje wszystko o danych dotyczących sprzedawanych kartach. Za karty płacimy przelewem a dostarczane są przeysłką.
 W cenie podanej do danego zestawu wliczony jest koszt przesyłki. Jeśli nie ma wpisanego języka to znaczy, że karty są po angielsku. W razie pytań pytać w wiadomości prywatnej.
 

nela18
 
Nela18: Żyje, zbieram się do napisania do Was jakiejś wiadomości :*
  • awatar Carson: Świetnie że żyjesz...
  • awatar poirytowana: cieszę się :) ostatnio z sentymentu zaczęłam poczytywać pojedyncze odcinki RL :)
  • awatar diverso: to dobrze, że żyjesz. czekamy na wiadomości jakieś ;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

nela18
 
Nela18: Drogi "gościu" trudno, może i gwiazdorze. Nie odczułam tego, ale możliwe że już mi coś uderzyło do głowy. Nie będę cię przekonywać, że nigdy nie miałam zamiaru, a jeśli tak bardzo cię denerwuje to możesz zwyczajnie tu nie zaglądać, szkoda tylko, że nie miałaś odwagi napisać kim na prawdę jesteś.

Co do doświadczeń życiowych, myślę, że mam ich sporo o tu akurat nie masz racji, wiem już całkiem dużo, choć nie uważam się za konesera.

Nie jestem egoistką, tu się bardzo mylisz, nie znasz mnie, więc nie bardzo rozumiem jak możesz to stwierdzić bo w żuciu mnie nie widziałaś ani ze mną nie rozmawiałaś.

Założyłam, że jesteś dziewczyną, mam nadzieję, że trafiłam, jeśli nie to sorry.

Pozdrawiam i zapewniam, że nie żywię do ciebie żadnej urazy.

Do reszty czytelników: proszę o nie potępianie nikogo, dziękuje.
  • awatar ;): Nie przejmuj się jakimiś głupimy komentarzami! My jesteśmy z Tobą! ;)
  • awatar Irytująca: Ciekawe jak bardzo niedowartościowany musi być człowiek, skoro ocenia innych po strzępkach jego życia codziennego. Na Twoim pingerze opisujesz tylko jakieś małe części tego w jakich sytuacjach się znajdujesz i jak na nie reagujesz. Myślę, że to za mało żeby kogos oceniać. Swoją droga jeśli juz się kogoś ocenia (i to tak niesprawiedliwie) to wypadałoby się chociaż podpisać.<sarkazm> Nel jesteś jaka jesteś:) Trzymaj się
  • awatar Sweet Angel: nie przejmuj się tym kimś! ja już wróciłam, obiecuję w ciągu klilku dni nadrobić zaległości:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

nela18
 
Nela18: Muszę przyznać, że jestem rozczarowana. Autorka komentarza której szukałam, była jedyną odważną osobą, która zdecydowała się powiedzieć co myśli. Sądziłam, że komentarze są po to, żebyście wyrażali swoje opinie. Szczere opinie! Nigdy nie wymagałam, żeby mnie ktokolwiek chwalił, ale skoro chwaliliście, znaczy, że wam się podobało i tak to ciągnęłam. W efekcie, okazało się, że jest dla was za cukierkowe, trudno, macie to na własne życzenie, przemyślę jeszcze tą sprawę, i zobaczę co z tym dalej zrobić, może po prostu urwę i podaruje sobie publikowanie czegoś co jest kiepskie i czego publikowanie mnie nie satysfakcjonuje a wam nie sprawia przyjemności.

Nela
  • awatar Nieznajoma: Nie przesadzaj... Masz dużo wiernych czytelniczek, które z chęcią będą czytać to co napiszesz... Ja się po prostu nie mogę doczekać kiedy będzie następny odcinek przygód Alex i jej przyjaciół... Może dla niektórych Twoje opowiadanie jest za cukierkowe bo doświadczają w życiu prawdziwej miłość, ale inni z chęcią poczytają jak to jest gdy dwoje ludzi łączy Wielka Prawdziwa Miłość :* Głowa do góry :)
  • awatar A.: Jakoś dziwnie wynikło, że właśnie teraz, bo tym jednym "głośnym" komentarzu innym też się nagle nie podoba... To przepraszam, po co czytają, zmusza ich ktoś? Ale jest też masa ludzi, którym NAPRAWDĘ podoba się to co piszesz i właśnie dlatego to czytają. A poza tym moim zdaniem to wcześniej nikt nawet nie pomyślał, że coś może być nie tak, a teraz grono poparcia dla jednego komenta się zrobiło. Trochę nie fair wobec Neli, nie uważacie? Tak jakbyście ją wcześniej okłamywali... A teraz wystarczył jeden kolejny odcinek i już się podoba. Ale mimo wszystko myślę, że powinnaś dalej pisać i publikować odcinki tak jak do tej pory, chociażby dla tych kilku osób.
  • awatar Obserwatorka: Nela, nie warto się przejmować ludźmi, którzy nie są szczerzy i odwagę mają dopiero po tym jak ktoś powiedział co myśli. Według mnie wale nie jest zbyt cukierkowo i Twoje opowiadanie bardzo mi się podoba. Może i ostatnio trochę zaniedbałam komentowanie, ale to przez pewne "kłopoty" jednak czytałam każdy odcinek. Pisz dalej, bo na prawdę umiesz to robić. Ale jeśli postanowisz zaprzestać prowadzenia bloga, to my Cie nie powstrzymamy. Pamiętaj jednak, że masz też wierne i szczere czytelniczki. Trzymaj się ;) [taniec-i-zycie-w-wielkim-miescie]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

nela18
 
Nela18: Spieszę z wyjaśnieniami :) Trochę się zapętliłyście z tym tortem :) Dziękowałam "gościowi" za życzenia dla Tomka bo to on ma urodziny w maju. W każdym razie dziękuje za wszystkie życzenia w jego imieniu.

Wyjaśnię się też ze swojej nieobecności, ostatnie dwa tygodnie spędziłam w Grecji tylko z Tomkiem, jakiś czas temu szatyn zaskoczył mnie wykupieniem biletów na wycieczkę, uznaliśmy razem, że to będzie fajna odskocznia po egzaminach i mojej maturze. Muszę przyznać, że mało brakowało a pierwszego dnia wróciłabym do domu, ale na szczęście Tomek się zrehabilitował i naprawił swój błąd. Myślałam co by wam opisać z tych dwóch tygodni, jedne pomysły były bardziej szalone, inne mniej, jeszcze inne bezwstydne jak zawsze u mnie ale wybrałam wieczór w którym poczułam się ważna i może uznacie to za głupie, ale spodobało mi się to. Mam tylko nadzieję, ze Tom nie będzie w związku z tym przesadzać.


ri.pinger.pl/(…)springbysoumiita.jpg…


Poszliśmy na imprezę, odbywała się w hoteliku w którym mieszkaliśmy. Śmialiśmy się dużo i tańczyliśmy tylko ze sobą, namierzył nas jednak pewien Grek i wracał z pytaniem "Zrobisz mi ta przyjemność i zatańczysz ze mną?" jak bumerang. Drażnił Tomka a ja nie zamierzałam się zgadzać. Wreszcie jednak znudzona przystałam na propozycję przekonując szatyna, że odpękam ten jeden taniec  i będę miała z głowy. Po chwili tańca zrozumiałam jednak, że całkiem przystojny Grek ma "rozbiegane ręce" gdy złapał mnie za tyłek Tom nie wytrzymał, chwycił mnie za rękę, wyrywając mnie z uścisku natrętnego mężczyzny i pociągnął za siebie a sam dał mu w gębę. Na jednym razie się nie skończyło, wywiązała się bójka a ja stałam zdębiała. Dawno mnie tak nie zatkało. Wreszcie Tomek ostatni raz mu przyłożył i sam ze spuchniętą buzią, złapał mnie za rękę i ruszył w stronę plaży.
-Oszalałeś? Co w Ciebie wstąpiło- znajdując drogę do mózgu zezłościłam się na niego. -Jesteś strasznie pobity.
-To co?- Objął mnie ramieniem.
-No to wszystko. Niepotrzebnie to zrobiłeś.
-Słuchaj, jesteś moją dziewczyną i żaden frajer nie będzie cię macał, możesz być pewna, ze jak go jutro zobaczę to mu poprawię.
-To tylko...
-Nie! Nie, tylko! Ty jesteś moja kobietą o ten palant cię macał! Nie będzie sobie pozwalał!- Wzburzony patrzył mi prosto w oczy.
-Nie jestem twoją własnością.
-Jesteś- przyciągnął mnie i pocałował.
-No dobra, jestem i po co tyle krzyku?- Mruknęłam zadowolona przytulając się do niego.
-Wiedziałem, że jesteś.
-Zepsułeś nam właśnie wszystkie zdjęcia bo będziesz wyglądał jak dojrzała śliwka węgierka.
-Trudno.
-Tom?
-No?
-To było przyjemne.
-Co?
-To, że tak się na niego rzuciłeś za mnie. Że mnie bronisz. Nawet ta odrobina zaborczości, fajnie, że jesteś zazdrosny.
-Skułem mu pysk a ty się cieszysz bo to miłe?
-No. -Zaśmiałam się uświadamiając sobie jak to absurdalnie brzmi. Do plaży doszliśmy już w ciszy nie dodał nic więcej, dopiero gdy usiedliśmy na piasku pod rozgwieżdżonym niebem powiedział:
-Jesteś ze mną bezpieczna, nie pozwolę, żeby ktokolwiek cię obmacywał na moich oczach, bo jesteś najważniejsza. -Siedział za mną i obejmował mnie ramionami.
-Kocham Cię. -Pogłaskałam jego puchnący policzek. -Dzięki, za zrobienie z niego kotleta.

***

Możecie nas uznać za nawiedzonych, ale ja i on byliśmy zadowoleni z tego co się stało a siedzenie razem nocą na plaży było przyjemniejsze niż tamta impreza.
  • awatar Wyilustrowana: Juz nie mogłam się doczekać nowego wpisu.Tez bym chciała pojechać sobie w cieple kraje. A Ty co myślałaś,że twój męzczyzna nie będzie Cię bronić? ;)
  • awatar Blonde Angel: tez chce takiego Tomka ;)
  • awatar eM.: Grecja - ciepłe morze, plaża... Ale wam zazdroszczę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

nela18
 
Nela18: Czas akcji: niedawno.
Miejsce akcji: pokój w domu wujostwa.

Otworzyłam oczy. Wcale mi się nie chciało wstawać, ale coś mnie irytowało. Mój mózg zaczął pracować dopiero po chwili, w końcu położyłam się o siódmej. Przetarłam twarz i usiadłam ma łóżku.
-Co do cholery?- Mruknęłam rozzłoszczona.
-Kuukuuurykuuuu!
-No co za palant- podniosłam się z łóżka i podeszłam do drzwi tarasowych. Co prawda tarasu jeszcze nie ma, ale drzwi już są. Po trawie pod oknem chodził kogut (o 12!) i piał jak wściekły. Tomek oczywiście miał go gdzieś i spał w najlepsze a mi para wychodziła uszami. Otworzyłam drzwi i spojrzałam na niego, zrobił kilka kroków wypychając kolorowy łeb w przód i tez na mnie popatrzył, nie wiem to może głupie, ale siłowałam się z kogutem na spojrzenia. Tym dziwniejsze, ze on ma oczy po dwóch stronach głowy i patrzył na mnie tylko jednym.
-Spadaj kupo piór i mnie nie wnerwiaj.- Zażądałam, gdy odwrócił wzrok (znaczy wygrałam pojedynek na spojrzenia) jednak nie było mi dane wrócić do łóżka, bo miotełka na kurzu znów zaczęła piać. Wściekła wzięłam swój dezodorant w sprayu i rzuciłam w niego, ale jak zwykle nie trafiłam. Kapciem było już lepiej bo dostał w tyłek i po kilku piejących lametach i moim drugim zużytym kapciu sobie poszedł.
-I żebym cię tu więcej nie widziała- pogroziłam mu na żarty będąc już w lepszym nastroju. Tomek leżał na boku i patrzył na mie wyraźnie rozbawiony.
-Dałaś mu popalić.
-Niech spada miotła do kurzu- fuknęłam przypominając sobie pobudkę.
-Chodź idziemy spać. –Uśmiechnął się wyciągając do mnie rękę.
-Idziemy?- Spytałam klękając na łóżku.
-Idziemy- przyciągnął mnie do siebie i zamruczał wtulając buzię w moja szuję.
-Dobranoc.
-Miłego dnia- uśmiechnął się zamykając oczy.

~ ~ ~ ~ ~ ~

Wygrana, wygraną, dziękuje za wszystkie gratulacje, ale zawsze możecie na mnie zagłosować w drugim etapie, powiem od razu, ze konkurencja jest duża :D Zapraszam na:

plebiscite.blog.onet.pl/

po lewej stronie możecie na mnie oddawać głosy, z góry za wszystkie dziękuje.
Pozdrawiam serdecznie i idę się przespać.
ri.pinger.pl/(…)zakochani.jpg…
  • awatar alala: na pewno wygrasz Nel
  • awatar gość: trzebabyło rosołek zrobić ;DD
  • awatar Kaaaa: Hm, no co za złośliwy kogut, ale zauważ, że wygrałaś pojedynek na spojrzenia! Hahaha. ;D Ciągle mnie zadziwiasz. ;p Już oddaje głos i gratuluję, pod pod tamtą notką to już za późno, a ja mam chyba spóźniony zapłon. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

nela18
 
Nela18: Cóż muszę się wam pochwalić, wygrałam pierwszy etap konkursu na: plebiscite.blog.onet.pl/

Dziękuje za głosy :*
 

nela18
 
"wiem ze pewnie Cie to nie obchodzi" na prawdę nie chcę tego czytać, gdyby mnie nie obchodziło to skasowałabym bloga i na tym by się to skończyło. Rozważałam to dziś nawet przez moment w napadzie złości, ale przez kilka marudzących osób nie będę robić na złość reszcie.

Krok po kroku pokażę wam jak ściągnąć plik jeśli ktoś jeszcze ma z nim problem.

Najpierw musicie ściągnąć program WinRaR (jeśli go jeszcze nie poosiadacie) i zainstalować. Później ściągnąć plik z historią i wypakować. Teraz obrazki, nawiasem mówiąc narobiłam się, podziwiam ludzi robiących instrukcje to takie nudne...

Wchodzimy na stronę:
www.instalki.pl/(…)WinRAR.php…
  • awatar gość: jeszcze jak byś napisała jak się obsługiwać tym programem -uszkodzenia plików dane naprawcze takie tam
  • awatar gość: szd
  • awatar gość: dzięki bardzo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

nela18
 
Nela18: Pierwszy raz się tak wkurzyłam! No nie wierzę w to co widzę! Od kiedy prowadzę bloga jeszcze nie trafiłam na coś takiego?! Ja pisze o chorej dziewczynie, która potrzebuje pomocy a ktoś się doszukuje nieścisłości w moim opowiadaniu! Wolałabym nie wierzyć, że takie osoby istnieją, skąd się biorą tacy ludzie?! &&%^$% (*%5 AAA! Jasna cholera! Ludzie przejrzyjcie na oczy, co się z wami dzieje?! Jak można robić coś takiego? Mam na prawdę gdzieś w to czy ktoś mi wierzy czy nie! Jak dla mnie to możecie pocałować mnie w tyłek i niczego nie czytać, nie musicie, ale do cholery uszanujcie innych i darujcie sobie komentarze. Po prostu nie pokazujcie mi się na oczy.
  • awatar Blonde Angel: spokojnie Neluś. wdech, wydech. wdech, wydech. a teraz pomyśl sobie o Tomku w roli frajera, uśmiechnij się i daj spokój z niedowiarkami ;] szkoda na nich czasu, oni i tak cos "wynajda" i tak, chocby nie wiem co.
  • awatar malinka-18: Nie znam treści teksu jaki przeczytałaś, ale jestem świadoma że musiał być dość "chamski" skoro się tak zdenerwowałaś. Nie przejmuj się taki ludźmi widocznie skoro tak piszą tzn. że są zobojętnieni na innych cierpiących ludzi i nie obchodzi ich zupełni nic oprócz czubka własnego nosa. Takich ludzi jest dużo i ja ani ty nic na taką znieczulicę nie poradzimy. Głęboko wierzę że dzięki twojemu apelowi o pomoc dla Asi znajdzie się dużo osób które pomogą jej przetrwać chorą z jaką się boryka. A na koniec słowo otuchy które mam nadzieję choć troszkę poprawi ci humor: jesteś naprawdę kochaną osobą ponieważ nie każdy pofatygowałby się aby taki apel na swoim blogu umieścić. Nigdy się nie zmieniaj chociaż by cie krytykowali nie wiadomo ile razy, ja zawsze będę uważała cię za osobę godną zaufania, szczerą i chętną do pomocy w razie kłopotów:) Pozdrawiam Cię serdecznie:) P.S. dołączam się do prośby poprzedniej komentatorki, stres tylko podnosi ciśnienie:)
  • awatar Panna Mysia: Dlaczego od razu nam wszystkim się obrywa? Rozumiem, ze możesz być zdenerwowana, bo taka znieczulica na czyjeś cierpnienia, i wytykanie błędów w tym momencie jest nie istotne. Ale nie ogólniaj. Jedna osoba cię wkurzyła a piszesz "Możecie pocałować mnie w tyłek". Ja nic ci nie zrobiłam, a tak jak inni kulturalni czytelnicy obrywam :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

nela18
 
Nela18:

Wkurzyła mnie ta cała sprawa z komentarzami. Ja chrzanie ich ilość, jeśli przekłada się na ilość powiadomień. Tu nie chodzi o moje ambicje, ale o czas, skoro ja znajduje czas i jestem w stanie napisać dwa głodne zdania to wszyscy inni chyba też mogą. Tym bardziej, że to ja chodzę do szkoły, pracuje dwa dni w tygodniu popołudniami i dwa razy w tygodniu mam wolontariat. Mimo wszystko dodaje notki w miarę regularnie i staram się jak mogę, żeby nie było dużych przerw. Tyle na ten temat, nie oczekuje komentarzy pod tą notką, skoro nikogo nie powiadomiłam.
  • awatar Zapieniony Zgredźmin: d) :D
  • awatar Panna Mysia: Nela nie denerwuj się tak bo ci serce stanie :p Od dzisiaj postaram się komentować każdą notkę żeby nie było :)
  • awatar kaskao: A ja mimo wszystko zostawię ślad po sobie bo dostałam powiadomienie i jak tylko mam czas to staram się czytać wszystkie notki ;) Nie dziwie się że zdenerwowała Cię ta sytuacja ale może jest tak że nie każdy może od razu tu zajrzeć i skomentować ale sama nie wiem w każdym bądź razie ja chce nadal dostawać powiadomienia i będę Cię odwiedzać (no może poza najbliższym tygodniem bo wyjeżdżam na warsztaty i nie będę mieć możliwości dostępu do internetu) Pozdrawiam i trzymaj się ciepło :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

nela18
 
Nela18: Czy można umrzeć więcej niż raz? Nie, może inne pytanie, czy można umierać żyjąc? Wiele razy. Za każdym razem, gdy się oddalam, czuje jak część mnie umiera, ta cieplejsza i weselsza wersja mnie samej. Zapada w śpiączkę, przełącza się na czas wegetacji, zasypia, aż do następnego razu. Nauczyłam się panować nad sobą, za każdym razem na lotnisku, potrafię powstrzymać żal i płacz. Uśmiecham się do niego, żeby miał na zapas wszystkich moich czułych gestów. Wykradam ostatnie pocałunki, słysząc kolejne ostatnie nawoływania dla pasażerów lotu. Kobieta z mikrofonem już wie, że potrzebujemy tylko minuty, zna nas, wszystkie nas znają, choć nigdy nie rozmawialiśmy. Obserwują nas za każdym razem. Przy każdym odlocie, zostawiam w Krakowie cząstkę siebie, taki mały kawałek, który pozwala mi później aktywować swoją drugą osobowość. Brzmi trochę jak rozdwojenie jaźni, ale przecież każdy z nas jest w pewien sposób szaleńcem. Znów stał na tarasie. Pomachał, choć wie jak koszmarny jest mój wzrok, ledwie widziałam zarys jego sylwetki i uniesioną rękę. Wzięłam głęboki oddech i wzbiłam się w powietrze, zostawiając za sobą przyjemne dwa tygodnie ferii.
-Jeszcze parę miesięcy- powtarzam to jak mantrę.
-Czego?- Spytał chłopiec siedzący obok.
-Czekania. –Odpowiedziałam spokojnie i spojrzałam na niego. Blondynek wyglądający na łobuza z rozbieganymi oczkami, już szukał czegoś, czym mógłby się zająć.
-Mi też mama nie chciała dać lizaka. –Spróbował mnie pocieszyć.
-A mój lizak został na lotnisku- westchnęłam.
-Może ci go nie zjedzą.
-Może nie- mówię już sama do siebie, bo młody znudzony moja melancholijnością wspiął się na fotel i zaczął robić miny do pasażerów siedzących za nami.


Dostałam kilka wiadomości na gg, ale dziś nie odpiszę. Dzięki tym którzy się martwią. Zwłaszcza jednej Kochanej blondynce.

Padło pytanie czy usunę REAL-LOVE po zakończeniu pisania. Powtórzę, nie, nie musicie się martwić będziecie mogły do niego wrócić. Bez stresów.

Pamiętam też o dodaniu wszystkich do linków na Aniele Mordercy.

Notka na REAL-LOVE pojawi się dziś (mało prawdopodobne) lub jutro (jeśli przeżyje) albo w tym tygodniu (jedyne na pewno).

Dziś nie będzie mnie ani na gg, ni tu, ani na poczcie. Nawet na forum czy na blogu. Nie liczcie na to. Pozdrawiam i z góry dziękuje za wsparcie. Wiem jakie potraficie być Kochane.
  • awatar Blonde Angel: jestem z Tobą, pamiętaj :* w razie czego, pisz. nawet w czasie sesji sie pojawie :* a o lizaka sie nie martw, na pewno nie da nikomu nawet sprobowac ;)
  • awatar Nowa: Chyba tylko w pewnym stopniu wiem, co czujesz. Jesteś silna i dasz radę:) Ja to wiem ;) I tak jak napisała koleżanka wyżej, o lizaka się nie martw;)
  • awatar Sweet Angel: jejj,współczuje..ale zobaczysz,te kilka miesięcy minie bardzo szybko,i nie długo znów się zobaczycie:* zgadzam się z koleżankami o lizaka się nie martw:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 

Kategorie blogów