Wpisy oznaczone tagiem "stolarstwo" (2)  

sarfinger
 
sarfinger: regał z rurek, dokładna, albo w miarę dokładna instrukcja ;)
diy-industrial-pipe-shelving-unit.jpg


pipe-shelving.jpg


pipe-shelving-plumbing-materials.jpg


industrial-pipe-shelves-tutorial.jpg


hole-saw-bit-for-pipe-shelving.jpg


pipe-shelving-tutorial.jpg


pipe-shelving.jpg


staining-wood-shelves.jpg


industrial-pipe-shelving-assembly.jpg


assembling-pipe-shelving.jpg


securing-pipe-shelving-to-wall.jpg
  • awatar caro-line: bardzo mi się podoba, szkoda, że mój mąż w życiu się na taki regał nie zgodzi :(
  • awatar kaasic: Bardzo fajnie zorganizowany ten regał, dla mnie bomba :D
  • awatar Fall in love with t: chce, chce, chce!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nket22
 
Witajcie :)

Niedawno wróciłem ze Lwowa, jak już wspominała „kandmylife”, moja Ukochana <3. Lwów piękny, ale ja bardziej skupiałem się na środkach transportu publicznego na Ukrainie. Tramwaje są podobne do naszych, aczkolwiek mniej zaawansowane technicznie. Autobusy nawet nowe, praktycznie wszystkie używane, sprowadzane z zachodu jak połowa naszych polskich; trolejbusy tamtejsze (mazy i jakieś inne dziadostwa) ale pociągi za to bardzo ciekawe. Po ukraińskich torach jeżdżą praktycznie tylko pociągi produkcji radzieckiej, czyli takie, jakich w Polsce ze świecą szukać, no może poza ET42, Gagarami oraz „manewrowymi czterdziesto-ósemkami”. Niestety ku mojemu wielkiemu żalu nie miałem wystarczająco czasu, aby odwiedzić dworzec osobowy, mogłem tylko zerknąć z okien autokaru na wielką stację towarową. Tam było wiele WŁ10, WŁ11 i pełno podwójnych, a nawet potrójnych Gagarinów. Co mnie najbardziej zaskoczyło, stał tam też osobowy, spalinowy zespół trakcyjny, także pochodzenia radzieckiego, aczkolwiek nie jestem teraz w stanie przypomnieć sobie jakie oznaczenia nadano takim jednostką, uzupełnię to w następnym wpisie.

Dziś rano, koło mojego domu zaskoczył mnie rosyjski gagar  M62, bowiem rzadko tutaj się one zapuszczają. Częściej ET22, EU07, czasem Skody 181, 182. Odkąd do użytku została oddana linia, która przechodziła modernizację torowiska jak i trakcji elektrycznej coraz częściej widzę z okna piękne elektrowozy z ciężkim bruttem do kopalni i z powrotem. Do kopalni KWK Wujek wwozi się piasek do zasypywania nieużywanych chodników, a wywozi się węgiel.

Po szkole poszedłem na dworzec, ponieważ moja piękna Nacia już czekała na mamę, i tam widziałem dwie siódemki „z zezem” a później opóźniony odjazd EuroCity z dziewiątką na czole. Spadł śnieg i dworzec pięknie wygląda, ponadto dziś go na nowo otwierają, za dwie godziny jadę na uroczyste otwarcie z moim kumplem Wojtkiem. Żałuję tylko, że nie mogę się tam wybrać z Nacią, bo ona ma dużo nauki, ale wiem,  że jakby mogła, to by ze mną pojechała ;*. Ale o mojej Księżniczce w następnym akapicie.

Z Nacią jest mi bardzo dobrze :D Bardzo cieszę się, że ją mam. W sobotę do niej pojechałem i oglądaliśmy film. Praktycznie codziennie się spotykamy, ale niestety na krótko, bo oboje mamy dużo zajęć. Ale na szczęście są weekend’y, dzięki czemu możemy sobie pojechać rowerami na pole poleżeć, czy na hałdę. Niestety spadł w Październiku śnieg, co jest dla mnie anomalią, i chyba ona już na rower nie będzie chciała jeździć… Ale to nic, znajdziemy inny sposób spędzania wolnego czasu.

Na kolarzówce zamontowałem lemondkę. Fajna rzecz, niestety z wiadomych już powodów nie mogłem jej przetestować; muszę dopiero jechać po zimowe opony lub czekać, aż śnieg stopnieje. Okazało się, że uchwyty są niedopasowane do mojego „łosia”. Musiałem więc zrobić swoje, co kosztowało mnie trochę czasu, ale cieszę się, gdy mogę sam coś zrobić. Ostatnio nawet zrobiłem stół.

Mam nowy garaż. Było w nim pusto, nie miałem miejsca na swoje narzędzia, więc postanowiłem zaopatrzyć się stół. Jako że miałem dużo drewna w moim poprzednim garażu, teraz okupowanym przez tatę i słoiki mamy, to postanowiłem, że zadzwonię do mojego przyjaciela Jacka i poproszę go o pomoc w wykonaniu tego „projektu”. Jacek bardzo chętnie mi pomógł, nawet przyniósł sprzęt, bez którego byśmy nic  nie zrobili, po czym się ten sprzęt zepsuł i wszystko musieliśmy robić ręcznie. Na tym na zeszły ze trzy noce, aż w końcu światu zaprezentowaliśmy owoc naszych starań, czyli piękny mebel: stół, szafę i gablotkę na narzędzia w jednym. Jestem bardzo zadowolony z efektów naszej pracy, jednakże mam jeszcze kilka pomysłów, które będę się starał zrealizować.

Na tym chyba skończę mój dzisiejszy wpis. Mam nadzieję, że będzie się dobrze czytało; czekam na wasze komentarze i może jakieś pytania, na które będę mógł odpowiedzieć w następnym wpisie.

Z całusami dla mojej pięknej Księżniczki,
z pozdrowieniami dla wszystkich,
z Rp1 dla obeznanych w temacie,
Kuba

14.jpg


2012-06-17 20.18.37.jpg
 

 

Kategorie blogów