Wpisy oznaczone tagiem "syjonizm" (81)  

epartnerzy
 
banner_dialog_726x230.jpg


Promocja trwa do 08.11.2015 r.

Przejdź na stronę promocji:
epartnerzy.com/judaica_i_afryka_c1797.xml?pid=12436

Pobierz darmowe fragmenty ebooków:

- Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski - ebook
Autor: Shlomo Sand  
Data wydania: 01.02.2014
Liczba stron: 434

Pełna wersja:
 epartnerzy.com/(…)kiedy_i_jak_wynaleziono_narod_zyd…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)kiedy_i_jak_wynaleziono_narod_zydo…

Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski - ebook.jpg


*******
W imię Tory. Żydzi przeciwko syjonizmowi - ebook
Autor: Yakov Rabkin  
Data wydania: 17.02.2015
Liczba stron: 313

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)w_imie_tory__zydzi_przeciwko_syjo…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)w_imie_tory_zydzi_przeciwko_syjoni…

W imię Tory. Żydzi przeciwko syjonizmowi - ebook.jpg


********
Kiedy i jak wynaleziono Ziemię Izraela. Od Ziemi Świętej do ojczyzny - ebook
Autor: Shlomo Sand  
Data wydania: 05.01.2015
Liczba stron: 300

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)kiedy_i_jak_wynaleziono_ziemie_iz…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)kiedy_i_jak_wynaleziono_ziemie_izr…

Kiedy i jak wynaleziono Ziemię Izraela. Od Ziemi Świętej do ojczyzny - ebook.jpg


*********
Dlaczego przestałem być Żydem. Spojrzenie Izraelczyka - ebook
Autor: Shlomo Sand  
Data wydania: 01.04.2014
Liczba stron: 140

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)dlaczego_przestalem_byc_zydem__sp…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)dlaczego_przestalem_byc_zydem_spoj…

Dlaczego przestałem być Żydem. Spojrzenie Izraelczyka - ebook.jpg


********
Afrykański wygnaniec. Tożsamość a prawa człowieka. - ebook
Autor: Joanna Mantel-Niećko  
Data wydania: 09.07.2015

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)afrykanski_wygnaniec__tozsamosc_a…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)afrykanski_wygnaniec_tozsamosc_a_p…

Afrykański wygnaniec. Tożsamość a prawa człowieka. - ebook.jpg


*********
Afryka i Europa. Od piramid egipskich do Polaków w Afryce Wschodniej - ebook
Autor: Henryk Zins  
Data wydania: 03.04.2015
Liczba stron: 218

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)afryka_i_europa__od_piramid_egips…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)afryka_i_europa_od_piramid_egipski…

Afryka i Europa. Od piramid egipskich do Polaków w Afryce Wschodniej - ebook.jpg


********
The Jewish Community: Authority and Social Control in Poznan and Swarzedz 1650-1793 - ebook
Autor: Anna Michałowska-Mycielska  
Data wydania: 02.03.2015
Język publikacji: angielski

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)the_jewish_community__authority_a…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)the_jewish_community_authority_and…

The Jewish Community- Authority and Social Control in Poznan and Swarzedz 1650-1793 - ebook.jpg


*********
Historia współczesnej Afryki. Pół wieku niepodległości - ebook
Autor: Martin Meredith  
Data wydania: 02.02.2015
Liczba stron: 676

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)historia_wspolczesnej_afryki__pol…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)historia_wspolczesnej_afryki_pol_w…

Historia współczesnej Afryki. Pół wieku niepodległości - ebook.jpg


********
Polacy w Nigerii. Tom I - ebook
Autor: Opracowanie zbiorowe  
Data wydania: 22.10.2014
Liczba stron: 503

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)polacy_w_nigerii__tom_i_p89693.xm…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)polacy_w_nigerii_tom_I_ebook.pdf…

Polacy w Nigerii. Tom I - ebook.jpg


********
Polacy w Nigerii. Tom II - ebook
Autor: Opracowanie zbiorowe  
Data wydania: 03.09.2014
Liczba stron: 250

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)polacy_w_nigerii__tom_ii_p89698.x…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)polacy_w_nigerii_tom_II_ebook.pdf…

Polacy w Nigerii. Tom II - ebook.jpg


********
Polacy w Nigerii. Tom III - ebook
Autor: Opracowanie zbiorowe  
Data wydania: 22.10.2014
Liczba stron: 298

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)polacy_w_nigerii__tom_iii_p89694.…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)polacy_w_nigerii_tom_III_ebook.pdf…

Polacy w Nigerii. Tom III - ebook.jpg


********
Polacy w Nigerii. Tom IV - ebook
Autor: Opracowanie zbiorowe  
Data wydania: 05.11.2014
Liczba stron: 426

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)polacy_w_nigerii__tom_iv_p89758.x…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)polacy_w_nigerii_tom_IV_ebook.pdf…

Polacy w Nigerii. Tom IV - ebook.jpg


********
Wenus Hotentocka i inne rozprawy o literaturze południowoafrykańskiej - ebook
Autor: Jerzy Koch  
Data wydania: 01.04.2014
Liczba stron: 438

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)wenus_hotentocka_i_inne_rozprawy_…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)wenus_hotentocka_i_inne_rozprawy_o…

Wenus Hotentocka i inne rozprawy o literaturze południowoafrykańskiej - ebook.jpg


*********
Między demokracją a oligarchią. Władze gmin żydowskich w Poznaniu i Swarzędzu (od połowy XVII do końca XVIII wieku) - ebook
Autor: Anna Michałowska  
Data wydania: 01.04.2014
Liczba stron: 342

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)miedzy_demokracja_a_oligarchia__w…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)miedzy_demokracja_a_oligarchia_wla… _XVIII_wieku_ebook.pdf

Między demokracją a oligarchią. Władze gmin żydowskich w Poznaniu i Swarzędzu (od połowy XVII do końca XVIII wieku) - ebook.jpg


********
Afryka dzisiaj. Piękna, biedna, różnorodna - ebook
Autor: Jerzy Gilarowski  
Data wydania: 01.03.2014
Liczba stron: 242

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)afryka_dzisiaj__piekna_biedna_roz…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)afryka_dzisiaj_piekna_biedna_rozno…

Afryka dzisiaj. Piękna, biedna, różnorodna - ebook.jpg


********
Afrykańskie państwo Kilindich w XVIII i XIX wieku - ebook
Autor: Marek Pawełczak  
Data wydania: 01.03.2014
Liczba stron: 212

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)afrykanskie_panstwo_kilindich_w_x…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)afrykanskie_panstwo_kilindich_w_XV…

Afrykańskie państwo Kilindich w XVIII i XIX wieku - ebook.jpg


********
Historia Zimbabwe - ebook
Autor: Henryk Zins  
Data wydania: 01.03.2014
Liczba stron: 294

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)historia_zimbabwe_p87335.xml…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)historia_zimbabwe_ebook.pdf…

Historia Zimbabwe - ebook.jpg


*********
Historia literatury południowoafrykańskiej. Literatura afrikaans (okres usamodzielnienia 1900-1930)    - ebook
Autor: Jerzy Koch  
Data wydania: 01.04.2014
Liczba stron: 708

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)historia_literatury_poludniowoafr…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)historia_literatury_poludniowoafry…

Historia literatury południowoafrykańskiej. Literatura afrikaans (okres usamodzielnienia 1900-1930) - ebook.jpg


********
Historia literatury południowoafrykańskiej literatura afrikaans (XVII-XIX WIEK) - ebook
Autor: Jerzy Koch  
Data wydania: 01.04.2014
Liczba stron: 452

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)historia_literatury_poludniowoafr…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)historia_literatury_poludniowoafry…

Historia literatury południowoafrykańskiej literatura afrikaans (XVII-XIX WIEK) - ebook.jpg


********
Sejm Żydów litewskich (1623-1764) - ebook
Autor: Anna Michałowska-Mycielska  
Data wydania: 01.05.2014
Liczba stron: 326

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)sejm_zydow_litewskich__1623-1764_…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)sejm_zydow_litewskich_1623-1764_eb…

Sejm Żydów litewskich (1623-1764) - ebook.jpg
 

ligaswiata
 
O antypolonizmie żydowskich historyków w USA z prof. Richardem Lukasem rozmawia Piotr Zychowicz.

Piotr Zychowicz.: Tytuł pańskiej książki musiał w Ameryce wzbudzić spore kontrowersje.

Richard Lukas.: O tak, w życiu nie spodziewałbym się, że po jej opublikowaniu rozpęta się taka burza! Pisano o mnie rzeczy wręcz niebywałe. Przekręcano moje intencje i atakowano mnie poniżej pasa. Dostawałem telefony i listy z pogróżkami oraz obelgami. Od momentu wydania „Zapomnianego Holokaustu” w Ameryce przestałem otrzymywać zaproszenia na konferencje naukowe i wykłady. Pamiętam, że moja żona powiedziała wówczas: „Boże, w coś ty się wpakował?!”.

P.Z.: No właśnie, w co pan się wpakował?

R.L.: Amerykańscy historycy dzielą się na dwie grupy. Historyków II wojny światowej i historyków Holokaustu. Pierwsi są bardzo obiektywni i profesjonalni. Ich reakcja na moją książkę była bardzo spokojna i rzeczowa. Zebrałem od nich bardzo pochlebne opinie. Druga grupa – historycy Holokaustu – składa się niemal wyłącznie z badaczy żydowskiego pochodzenia. Oni moją książkę uznali za herezję, a użycie słowa „Holokaust” za skandal.

P.Z.: Dlaczego?

R.L.: Bo uważają, że Żydzi mają patent na to słowo. A próba zestawiania ich tragedii z jakąkolwiek inną to zbrodnia. Moja książka została uznana za „zbyt propolską”.

P.Z.: Trudno sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek stawiał jakiejś innej książce zarzut, że jest „zbyt prożydowska”.

R.L.: (śmiech) O, zdecydowanie – nikt nie ośmieliłby się wystąpić z takim zarzutem. Nikt w Stanach Zjednoczonych nie postawił takiego zarzutu profesorowi Janowi Grossowi. Podział ról jest bowiem z góry ustalony. Żydzi w opowieści o II wojnie światowej są „good guys”, a Polacy są „bad guys”.

P.Z.: A Niemcy?

R.L.: Niemcy są abstrakcją.

P.Z.:  Dlaczego zdecydował się pan napisać „Zapomniany Holokaust”?

R.L.: Zaczynałem jako historyk dyplomacji i wojskowości. Napisałem książkę „Eagles East” o relacjach między Ameryką a Sowietami w czasie II wojny światowej. Potem zająłem się wojennymi relacjami między USA a Polską („The Strange Allies”). Właśnie podczas pracy nad tą ostatnią monografią natrafiłem na sporą liczbę relacji i dokumentów dotyczących cierpień wojennych Polaków. Zorientowałem się, że są to sprawy zupełnie nieznane w Ameryce.

P.Z.: Ta niewiedza wynika z ignorancji czy z innych powodów?

R.L.: Ta niewiedza wynika z pewnego specyficznego podejścia do okupacji Polski w latach 1939-1945. Polska i Polacy dla historyków amerykańskich zajmujących się tym okresem są wyłącznie tłem dla Holokaustu. Zagłada jest wydarzeniem najważniejszym i centralnym. Wszystko inne nie ma żadnego znaczenia, cała historia Polski XX w. jest pisana z perspektywy cierpienia Żydów.

P.Z.: A Polacy?

R.L.: Gdy w latach 80. brałem się za pisanie swojej książki, postanowiłem sprawdzić, co amerykańscy historycy napisali już do tej pory o cierpieniach Polaków podczas wojny. Okazało się, że… nic. Książek o cierpieniach Żydów w Polsce były już zaś wtedy tysiące. Taka sytuacja to kuriozum, zważywszy na to, że ilościowo straty wojenne wśród Polaków katolików były mniej więcej takie same jak wśród Polaków żydów. Stąd też wziął się mój pomysł na tytuł. Uważam, że nie ma powodu, dla którego nie można nazwać tego, co spotkało Polaków, Holokaustem. Polskie ofiary nie były wcale gorsze od żydowskich.

P.Z.: Jak pan tłumaczy tę dysproporcję w podejściu do tragedii Żydów i Polaków?

R.L.: Zacznijmy od prasy. W Ameryce ma ona znaczenie wręcz olbrzymie. Duszą inteligencji amerykańskiej rządzi „New York Times”. Moja książka „Zapomniany Holokaust” w ciągu ostatniego ćwierćwiecza miała w Ameryce olbrzymią liczbę wydań i w środowisku naukowym uznawana jest za „klasykę”. Interesujący się niezmiernie II wojną światową „New York Times” nie poświęcił jej jednak przez te ćwierć wieku nawet linijki.

P.Z.: A posyłał im pan egzemplarze recenzenckie?

R.L.: Zawsze (śmiech). Zawsze też bardzo uważnie czytałem „New York Timesa”, szczególnie jego sekcję z recenzjami publikacji. Przez tych kilkadziesiąt lat dziennik ten nigdy nie opublikował recenzji jakiejkolwiek książki poświęconej okupacji Polski, w której Polacy nie zostaliby przedstawieni jako sprawcy Zagłady i współodpowiedzialni za Holokaust. W ten sposób „New York Times” w odpowiedni sposób kształtuje amerykańską elitę intelektualną.

P.Z.: „New York Times” zastrasza historyków?

R.L.: Nie zastrasza. On ich zniechęca. Wystarczy bowiem przychylna recenzja w „New York Timesie”, aby książka sprzedała się w olbrzymiej liczbie egzemplarzy. Podobne podejście ma zresztą cała machina medialna w Stanach Zjednoczonych. Historyk, który chce być „sławny i bogaty”, historyk, który chce być hołubiony przez gazety, ośrodki akademickie i salony intelektualne, nie będzie więc pisał o cierpieniach Polaków. Po co tworzyć coś, co przejdzie bez echa? Mało tego, może zaszkodzić. Historyk napisze więc kolejną standardową książkę o Holokauście, w której przedstawi Polaków jako zbrodniarzy. Tak jest łatwiej.

To chyba casus wspomnianego przez pana Grossa. Swoją karierę na emigracji zaczynał od pisania o polskim cierpieniu (między innymi znakomite „W czterdziestym nas matko na Sybir zesłali”). Gdy zorientował się, że nikogo te książki nie obchodzą, zabrał się za „Sąsiadów”. „New York Times” rozpływał się nad nim w zachwytach i dostał Gross etat w Princeton .

Książka „Sąsiedzi” to coś niebywałego. Gdy ją przeczytałem, byłem zdumiony. Gdybym ja napisał coś takiego, książkę opartą na tak nieprawdopodobnie słabej bazie źródłowej, książkę niepodpartą żadną kwerendą i bazującą głównie na spekulacjach, zostałbym natychmiast wyrzucony z cechu historyków. To byłoby dla mnie kompromitujące, straciłbym swoją wiarygodność jako badacz. Pisać coś takiego bez przeprowadzenia badań w niemieckich archiwach – to wręcz niebywałe! Gross nie tylko zaś wydał taką książkę, nie tylko udało mu się uniknąć odpowiedzialności za fatalne błędy zawodowe, ale jeszcze jest za tę książkę hołubiony.

P.Z.: Jak to możliwe?

R.L.: Jest to książka ze słuszną tezą. Książka pisana pod gusta amerykańskich środowisk naukowych. Było kilku historyków Holokaustu, którzy prywatnie wyrazili mi swoje poparcie po tym, gdy napisałem „Zapomniany Holokaust”. „Brawo Richard! Zgadzam się z tobą” – mówili mi w prywatnych rozmowach. Żaden z nich jednak nigdy nie odważył się tego napisać czy powiedzieć publicznie. Wszystkie poważne wydziały zajmujące się Holokaustem na amerykańskich uczelniach są bowiem kierowane przez żydowskich historyków. Nikt nie chce się więc narazić swoim szefom.

P.Z.: Zna pan na pewno przypadek Normana Daviesa, który w latach 80. miał dostać etat na prestiżowym Uniwersytecie Stanford. Kandydatura została utrącona, bo jego książka „Boże igrzysko” została właśnie uznana za „zbyt propolską”.

R.L.: Oczywiście, że znam tę oburzającą historię. Napisałem wówczas bardzo ostry list do rektora Stanfordu, w którym wziąłem w obronę Daviesa. Ten znakomity historyk padł ofiarą patologicznego zjawiska, o którym mówimy.

P.Z.: Ktoś mógłby powiedzieć, że pańskie słowa o żydowskiej dominacji na amerykańskich uniwersytetach to teoria spiskowa?

R.L.: Ktoś taki nie miałby bladego pojęcia o amerykańskich uniwersytetach. To zresztą nie jest problem tylko wyższych uczelni. Mniej więcej 10 lat temu napisałem książkę „Did the Children Cry: Hitler’s War Against Jewish and Polish Children”. Zestawiłem w niej wstrząsające relacje dzieci pod okupacją. Zarówno żydowskich, jak i polskich. Mój wydawca zgłosił ją do prestiżowej Nagrody im. Janusza Korczaka, którą przyznaje Liga przeciwko Zniesławieniom. To najbardziej znana i wpływowa żydowska organizacja w Stanach Zjednoczonych. Nagroda ta jest przyznawana nie przez polityczny zarząd fundacji, ale przez specjalne jury, w skład którego wchodzą Żydzi i nie-Żydzi. Zarząd Ligi się tą sprawą nie zajmuje.

P.Z.: Wygrał pan?

R.L.: Tak, dostałem tę nagrodę. I byłem zachwycony, bo Janusz Korczak jest jednym z moich idoli. Człowiekiem, który reprezentował sobą wszystko to, co najlepsze w obu narodach – polskim i żydowskim. Dostałem więc oficjalną informację, że przyznano mi nagrodę. W międzyczasie zarząd Ligi zorientował się jednak, że jury przyznało nagrodę autorowi „Zapomnianego Holokaustu”. 24 godziny później dostałem list od Ligi, w którym napisano, że nagroda została mi odebrana. Stwierdzono, że nie naświetliłem problemu „w odpowiedni sposób”.

P.Z.: Jak pan zareagował?

R.L.: Wściekłem się! I uznałem, że nie odpuszczę. Natychmiast poszedłem do adwokata i kazałem mu zająć się sprawą. Napisał on list do szefa Ligi Abrahama Foxmana.

P.Z.: Polskiego Żyda, który został uratowany przez swoją polską nianię.

R.L.: Dokładnie. W liście tym mój adwokat zagroził, że uda się z tą sprawą do prasy. A Liga przeciwko Zniesławieniom niczego tak się nie boi jak czarnego PR. Postanowili mi więc nagrody nie odbierać. Wyróżnienie to wręczane jest jednak zawsze podczas wspaniałej uroczystości w Nowym Jorku, po której organizowany jest bankiet. Przychodzi na nią intelektualna elita tego miasta, szeroko pisze o niej prasa. Mnie nagrodę przysłano pocztą… To cena, jaką płacę za „Zapomniany Holokaust”.

P.Z.: Co w pańskiej książce najbardziej oburzyło jej krytyków?

R.L.: To, że sprzeciwiłem się dogmatowi, który obowiązuje w amerykańskim spojrzeniu na Holokaust. A dogmat ten brzmi: Polacy byli antysemitami. Kropka. Część była obojętna wobec zagłady Żydów, a druga część wzięła w niej aktywny udział. W swojej książce podjąłem próbę ukazania prawdziwego oblicza tego problemu. Nie kryłem, że wśród Polaków byli bandyci, którzy podczas wojny zachowywali się niegodnie. Ludzie tacy są jednak w każdym społeczeństwie. Polacy nie mieli monopolu na zło, tak jak Żydzi nie mieli monopolu na dobro. Oba narody były złożone ze zwykłych ludzi. Dobrych i złych. Wśród Żydów podczas II wojny światowej również występowały postawy niegodne.

P.Z.: Kluczowe jest chyba to, jaka była reakcja Polskiego Państwa Podziemnego na patologiczne, antysemickie zachowania wśród Polaków.

R.L.: Oczywiście. A postawa ta była skrajnie negatywna. Ludzie, którzy dopuszczali się niegodnych czynów – jak szmalcownicy – byli napiętnowani i surowo karani. Były przypadki skazywania ich na śmierć i wyroki te wykonywano. Nie będę już mówił o olbrzymiej liczbie Polaków, którzy pomagali Żydom, bo są to sprawy w Polsce dobrze znane. Wystarczy powiedzieć, że było ich znacznie, znacznie więcej niż Polaków, którzy Żydom szkodzili.

P.Z.: Mimo to od żydowskich historyków w kółko słyszymy jedno pytanie: „Dlaczego nie zrobiliście więcej?”.

R.L.: To jest chyba najlepszy przykład ukazujący, jakim nieporozumieniem są badania nad Holokaustem w Ameryce. Jak niekompetentni są prowadzący je ludzie. Ich olbrzymie, wygłaszane ex post oczekiwania wobec narodu polskiego opierają się na kompletnym niezrozumieniu epoki. Wymagania te stawiane są bowiem narodowi, który także był narodem ofiar. Narodowi, który również straszliwie cierpiał.

P.Z.: Oni jednak o tych cierpieniach nie chcą przecież słyszeć.

R.L.: Dokładnie! I właśnie rozwiązał pan zagadkę amerykańskich studiów nad Holokaustem. To, dlaczego nie mają one żadnego sensu. Tych żydowskich historyków z całej historii II wojny światowej interesuje wyłącznie jeden temat. Cierpienie Żydów. Nie interesuje ich nic poza tym. Wszystkie światła skierowane są na Żydów, wszystko pozostałe jest pozostającym w cieniu tłem. Skoro więc cierpienia Polaków ich nie interesują, to o tych cierpieniach nie wiedzą. A skoro o nich nie wiedzą, to wydaje się im, że nie istniały. A skoro nie istniały, to znaczy, że Polacy pod okupacją prowadzili normalne, spokojne życie. Nie byli niczym zagrożeni, Niemcy ich nie niepokoili. Jeżeli rzeczywiście ma się taki obraz niemieckiej okupacji Polski, to trudno się dziwić, że zadaje się pytanie: „Dlaczego nie zrobiliście więcej, aby ratować Żydów?”.

P.Z.: Zamknięte koło.

R.L.: Niestety, żydowscy historycy są po prostu niedouczeni, nie rozumieją i nie znają tematu, którym się zajmują. Piszą swoje książki w próżni. Jeżeli historyk wyrywa jakieś wydarzenie z kontekstu, to otrzymuje zdeformowany obraz. Nie pisze prawdy. Nie można pisać o historii okupacji Polski przez pryzmat doświadczenia tylko jednego narodu. Takie judeocentryczne podejście jest błędne z metodologicznego punktu widzenia. Niestety, innego, normalnego spojrzenia się nie dopuszcza. To właśnie tłumaczy, dlaczego moja książka „Zapomniany Holokaust” wywołała taki szok i oburzenie w USA . Jeżeli tym ludziom od kilkudziesięciu lat wbija się do głowy, że tylko Żydzi cierpieli, a Polacy byli antysemitami i współsprawcami Holokaustu, to nic dziwnego, że gdy pojawił się jakiś facet, który napisał, iż Polacy także padli ofiarą Holokaustu, ci ludzie byli zszokowani.

P.Z.: Naprawdę jest aż tak źle?

R.L.: Dość niedawno zostało przeprowadzone pewne badanie socjologiczne, którego wyniki uważam za katastrofalne. Przebadano amerykańskich nauczycieli akademickich i badaczy zajmujących się Holokaustem. Przyznali oni, że mają negatywny stosunek do Polaków. Jeżeli ci panowie z takim założeniem zabierają się do pisania historii, to naprawdę trudno się dziwić, że zamiast historii wychodzi im stronnicza publicystyka, propaganda. Osobiście widziałem skutki takiej pedagogiki w przypadku młodych ludzi. Są opłakane.

P.Z.: Na przykład?

R.L.: Tak jak panu powiedziałem, odkąd wydałem „Zapomniany Holokaust”, nie jestem mile widziany w ośrodkach akademickich. Naukowcy, nawet jeżeli się ze mną zgadzają, boją się mnie zaprosić. Zdarzają się jednak wyjątki. Pewnego razu zostałem poproszony o wygłoszenie wykładu na jednym z czołowych uniwersytetów w Pensylwanii. Na sali zebrał się olbrzymi tłum. Profesorowie i studenci. Około 500, może 600 osób. Opowiadałem o polskich cierpieniach podczas wojny. Gdy skończyłem, 10 obecnych na sali żydowskich profesorów wstało i w milczeniu, ostentacyjnie opuściło salę.

P.Z.: Aż trudno w to uwierzyć.

R.L.: Niestety, tak było. Pocieszające jest jednak to, że na sali zostali wszyscy studenci. Gdy tylko za profesorami zatrzasnęły się drzwi, zaczęły się sypać pytania. Młodzież była tym, co powiedziałem, całkowicie zaskoczona. „Profesorze Lukas – mówili studenci – przez okres naszych studiów nikt nigdy nam tego wszystkiego nie powiedział. Cały czas wykładano nam polską historię tylko w jej żydowskiej interpretacji. Mówiono nam o cierpieniach Żydów i niegodziwości Polaków, ale nigdy nie powiedziano nam, że Polacy także byli prześladowani”. Niestety, amerykańskie szkolnictwo wyższe na tym polu poniosło spektakularną porażkę. Dochodzi do tego, że ocalali z Holokaustu są cenzurowani przez historyków.

P.Z.: Jak to?

R.L.: Poznałem kiedyś pewną Żydówkę z Polski, która przetrwała niemiecką okupację dzięki wsparciu Polaków. Zwykłych włościan, którzy ją karmili i ukrywali, choć groziła im za to kara śmierci. Gdy to mi opowiadała, płakała. Były to łzy wdzięczności. Powiedziała mi jednak, że bałaby się o tym wszystkim powiedzieć w Ameryce publicznie. Wielu innych ocalałych z Holokaustu mówiło mi to samo. Że ich przeżycia są niepoprawne politycznie. I jeszcze jedna ciekawa rzecz, którą powiedziała mi ta pani – mówiła o podziwie dla olbrzymiego heroizmu tych Polaków. Przyznała, że wątpi, czy gdyby role się odwróciły, ona znalazłaby w sobie odwagę, żeby zrobić to samo. Łatwo więc dzisiaj, w bezpiecznej Ameryce, w bezpiecznym uniwersyteckim gabinecie, rzucać gromy na polski naród i zadawać kretyńskie pytania: „Dlaczego nie zrobiliście więcej?”.

P.Z.: Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że 70 lat po wojnie jedne ofiary tamtego konfliktu skaczą do gardła drugim.

R.L.: To wielki, smutny paradoks. Podczas wojny Polacy i Żydzi jechali na jednym wózku. Oba narody zostały napadnięte, a następnie padły ofiarą straszliwych represji ze strony Niemców. Zginęły miliony Żydów i miliony Polaków. Dziś do Niemców nikt nie ma już pretensji, a Żydzi toczą walkę z Polakami, starając się udowodnić, że to im należy się palma pierwszeństwa w jakimś makabrycznym rankingu ofiar. Doprawdy, historia dziwnie się potoczyła.


Profesor Richard Lukas jest znanym amerykańskim historykiem polskiego pochodzenia. Zasłynął napisaną w 1986 roku książką „Zapomniany Holokaust”, która została właśnie wydana w Polsce przez wydawnictwo Rebis. Opisująca polskie cierpienia podczas II wojny światowej publikacja wywołała bardzo krytyczne reakcje ze strony środowisk żydowskich. Lukas napisał również „The Strange Allies, the United States and Poland, 1941-1945″, „Bitter Legacy: Polish-American Relations in the Wake of World War II”, „Out of the Inferno: Poles Remember the Holocaust”, „Did the Children Cry: Hitler’s War Against Jewish and Polish Children, 1939-1945″
 

ligaswiata
 
Jako myślący człowiek mam tylko kilka zdań do ludzkich pomyłek i kreatorów Polskie wojny i biedy Donalda T i Jarosława K!

Ośmieszacie się będąc dziwkami masońskich lóż ,ośmieszacie się wprowadzając od 20 lat te same plany reformy Polski pod zmienionymi tytułami, nieważne jak się dzisiaj nazywają wasze partie ,nie ważne jak dziś nazywa się wasz plan i jak dziś nazywacie się wy ...

To te same plany ,partie i ludzie ,którzy sprzedali Polskę w 1989 roku, te same kłamstwa ubrane w nowe tytuły i opinie ekspertów finansowanych przez wasze firmy spółki...

Afery Donalda T i Jarosława K pochłonęły tryliony złotych : Afera Rublowa, Paliwowa, Stadiony, Drogi, służby specjalne,Afera Szczepionkowa, GMO, FOZZ, Telegraf, zadłużenie szpitali, miast, likwidacja szkół, ubóstwo, bezrobocie, emigracja, zależność Energetyczna, upadek rolnictwa, przemysłu, zależność polityczna i kulturowa od EU, wysiedlenia, kontrola społeczna, zamachy fałszywej flagi, invitro, sodomia, feminizm, korupcja ... oraz setki ofiar w postaci niemych już świadków !

W dupie mam ofiary Tupolewa, zbeszczeszczenie Wawelu... ale nie pozwolę wam na planowe i skoordynowane (PO/PiS) rujnowanie Polski!

Polski nie da się naprawić obietnicami, hasłami, budżetami, krzyżami, książkami programów wyborczych, których wartość opisana jest w kilogramach i ilości stron!

Polskę da się uratować w kilku zdaniach i podpunktach.

- delegalizacja partii i organizacji hierarchicznych i religijnych
- delegalizacja syjonizmu i lustracja tzw; nowych Polaków
- reforma szkolnictwa - inteligencja kształtuje umiejętność i wiedzę
- zakaz manipulacji medialnej i stosowania nakazów autorytatywnych
- delegalizacja tajnych stowarzyszeń
- odpowiedzialność personalna i kontraktowa
- przeniesienie siły roboczej z bezproduktywnej form administracyjnej na produkcyjno rolnicza
- zwolnienie polskich firm i produkcji rolnych z wszelakich podatków
- cofnięcie prywatyzacji polskich firm, majątków i gruntów rolnych wpięcie ich w system kontraktowy
- wyjście ze struktur EU i NATO
- zakaz stosowania niebezpiecznych dla zdrowia i życia środków chemicznych w rolnictwie, medycynie, farmaceutyce, opryskach i zastosowaniach spożywczych ...
- unia anty syjonistyczna z Palestyną i Białorusią oraz aktywny lobbing przeciwko syjonizmowi i tajnym bractwom w Europie
- zakaz upraw, hodowli, importu, badań nad GMO
- likwidacja systemu bankowego i monetarnego (fiducjarnego) - pieniądz oparty na fizycznej wartości produkcyjnej państwa.
- wyzerowanie zadłużenia Polaków względem systemu lichwiarskiego
- zakaz lichwy oraz systemu pożyczek procentowych
- Zakończenie programów polityki centralnej na rzecz związku wolnych miast Polskich. Płynny 7% podatek zatrzymywany w budżetach miast i wsi.
- koniec obowiązkowych ubezpieczeń
- koniec opodatkowania pensji ,rent i emerytur
- koniec z pomocą społeczną, restrukturyzacja systemu pomocy społecznej . Bez ryb... dajemy użyteczne wędki każdemu kto jej potrzebuje.
- zakaz spekulacji giełdowej i towarowej.
- policja, wojsko, straż miejska zastąpiona oddziałami specjalnymi - główny cel: dobro społeczne ponad układy i przestępczość zorganizowaną
- zwiększony szacunek do życia oraz własności publicznej
- prosta linia sprzedaży producent - klient lub producent - sklep - klient
- koniec pojęcia pensji minimalnej, to rynek poprzez podaż i popyt kształtuje pojęcie pensji oraz zarobku .

Na początek te kilka punktów połączonych z prawem naturalnym kształtującym prawo do życia i surowej kary dla przestępców ... Ułatwi to prowadzenia państwa bez biurokracji , administracji i manipulacji ...

Koniec z podziałem społecznym czynionym w imię ludzi, parti i religii ...
Koniec z masońskim hasłem dziel i rządź! Wasze powtarzalne plany upadły ... Tylko zakłamane, plugawe bękarty ukrywają swoje nazwiska, pochodzenie i zamiłowanie religijne...
Koniec z hasłem: cel uświęca środki ...
Bowiem znajda się środki aby określić cel...

Więcej na:
wojciechdydymski.wordpress.com/ i dydymusdesign.pl/
w zakładce program.

Mocne państwo to silny związek struktur lokalnych ...

Mocne państwo to silna ręka i jasne kryteria: krótko, zwięźle i przejrzyście.
Tak aby każdy niezależnie od wykształcenia, inteligencji oraz pochodzenia mógł zrozumieć prawa i zasady moralne, które muszą stanowić fundament owego prawa ...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

ligaswiata
 
Powstania a myśl masońska

Czy zadaliście sobie kiedyś pytanie o sens polskich powstań,buntów i rewolucji na skale lokalną?

Proponuje to zrobić jak najszybciej omijając podręczniki zawierające tzw. oficjalne źródła historyczne a skupić się na archiwach masońskich i archiwach, w,których uda wam się zdobyć drzewa genealogiczne.

Dlaczego? Ponieważ... Ponieważ zachodzą tutaj dziwne zbieżności z rewolucjami światowymi w tym rewolucją październikową i francuską...

Wspólną cechą tych kontrolowanych przewrotów jest przynależność dowódców i inspiratorów powstań do masonerii i innych tajnych oraz okultystycznych bractw, które istniały i istnieją ponad podziałami religi, narodów i interesów narodowych...

I cóż z tego powie wielu z was większość ówczesnej elity należało do tajnych stowarzyszeń, bractw i grup okultystycznych.

I w tym sęk i tutaj mamy pogrzebanego -celowo psa...
Większość nie społeczeństwa a elit!

Elit, którym niezależnie od okupanta, zaboru... wiodło się na tyle dobrze, aby nie podnosić rewolucyjnych podszeptów na salonach ówczesnej Warszawy, Wilna, Poznania czy Krakowa...
(nie dotyczy to inteligencji, ale elit, które nie słusznie kojarzone są z siłą intelektualną kraju...
To tak jakby postawić na czele zespołu projektanta mostów Lecha.W)

A jednak owa elita należąca do tych samych lóż masońskich, co okupant i zaborca… dziś uważana jest za inspiratora powstań i ruchów niepodległościowych?
Paradoks czy celowe działanie na niekorzyść państwa i społeczeństwa!?

Cóż, więc jest istotą owych rozważań i myśli?!
Cóż jest powodem, dla którego elita zbratała się z ludem a nawet chłopstwem...?

Powodem tym jest potrzeba gwałtownych zmian środowiskowo- społecznych, a także wytworzenie nowych tez i anty tez, napędzanie koniunktury poprzez zmiany na rynku gospodarczym i finansowym, przejęcia własnościowe, gruntowe oraz póle nazwisk, tytułów i dóbr ludzi zabitych lub zesłanych na banicję bez prawa powrotu (idealna przykrywka do powrotu i przejęcia majątku osoby trzeciej)...

Te powody oraz chęć kontrolowania niezadowolonej części społeczeństwa pełnego niepokojów było powodem przystąpienia szpiegów masońskich do konspiracji narodowych...

Ważnym elementem były też zmiany społeczne mające w jasny sposób wykrystalizować hierarchiczno elitarny system kastowy za pomocą sztucznych zmian następujących po sobie systemów ustrojowych o zwiększonych represjach militarno – psychologicznych.
(terror- zwiększenie terroru –wolność zewnętrzna-podział(pseudo wybór)- przyzwyczajenie –uzależnienie –obojętność- poddanie)

Infiltracja inteligencji studenckiej, chłopskiej... Ukształtowanie ich poglądów i opinii została staranie zaplanowana tak, aby niższym warstwom społecznym wydawało się, iż znaleźli silne oparcie w kastach wyższych i inteligentnych dowódców potrafiących walczyć ręka w rękę z narodem  ... Jakże naiwne były to myśli i opinie, którym kultywuje się aż po dzień dzisiejszy...

To uśpienie czujności poparte zaplanowanymi zwycięstwami w mało znaczących bitwach, przelewanie krwi chłopstwa jednej i drugiej strony (tzw. konfliktu) przypominało grę strategiczną, której wynik był zawsze planowany z wyprzedzeniem i okupiony zaplanowanym stratami na polu bitwy...

Wykrwawienie inteligencji, młodych i zaangażowanych patriotów oraz butnych i bitnych chłopów przychodziło masonom z łatwością... Tak jak dzisiejsze wybory, religia i pseudo "wybory" dzielą i zagospodarowują naród-jest to teoretyczne bezkrwawa rewolucja, w której dalej przejmuje się majątki, ziemie i nazwiska...
(bankructwa, przejęcia, samobójstwa, fałszywe oskarżenia, wskazywanie winnych, publiczna nagonka, bezrobocie...)

Niezależnie od reprezentowanej strony konfliktu tylko siła wyższa - inspirator odnosił korzyści z mordów rytualnych, przejętych majątków, ziem i dóbr... Z których tworzono nowe fortuny, firmy i banki.

Jeśli spojrzycie na bieg historii i na życie cichych schowanych w cieniu inspiratorów powstań większość z nich dziwnym trafem trafiła bezpiecznie do Francji, Włoch, Anglii czy Hiszpani a nawet zaistniała na dworach swych masońskich przyjaciół z Niemiec, Austrii, Ameryki czy Rosji...

Ludzi tych czekały zaszczyty lub sława nie osiągalna dla prawdziwych bohaterów i ofiar powstań i zrywów narodowych!

Schemat powstań narodowych był przenoszony w formie gotowych projektów jako inspiracja wojen domowych oraz wojen i rewolucji światowych...

Podzielić, uzbroić, stworzyć nakaz autorytatywny oraz podwaliny nienawiści propagandowej...
A potem finansować obie strony, zbroić, kontrolować oba rządy i czerpać zyski z obu stron konfliktu przedstawiając im wymuszone manipulacją rozwiązanie...
Stwórz problem i rozwiąż go... Motłoch to kocha…

Nie ma w tym nic trudnego, ale wy ciągle dajecie sobą manipulować wrogowi społecznemu, jakim jest hierarchia. Niezależnie od tego, jakiego jest ona szczebla zawsze chęć władzy bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Psychologia stada  jest tak silnie w was zakorzeniona ze postanowiono ją wykorzystać we wszystkich aspektach życia!

Hierarchia to wróg, którego szukacie i hodujecie na własnym nieszczęściu stając się niewolnikami jej planów, gier i rozwiązań.

Przykładowe nazwiska inspiratorów masońskich gier militarno-gospodarczych:

- Adam Amikar Kosiński (1769-1823) Powstaniec Kościuszkowski, generał w Legionach Dąbrowskiego, Warszawski Mason, założyciel loży w Poznaniu.

- Henryk Dmochowski (ur.1810 w Wilnie) członek Loży Wielki Wschód w Paryżu.

- Warto również spojrzeć na przedwojenną korespondencję (Opis obrzędów Starogermańskich i organizacja Lóż Masońskich na terenie Polski) 1903-1930 pomiędzy Lautererem a Ebehartem von Brockhausenem w sprawie ideologii i organizacji loży starogermańskiej w Polsce.

Wszystko to a nawet nazwiska członków i założycieli łóż masońskich z okresu zaborów, powstań i czasów współczesnych znajdziecie w archiwach waszych miast …Wystarczy sięgnąć, aby nie poruszać się w oparach absurdu…Bowiem kreacją powstań, rewolucji i przekształceń zajmowali się ludzie cienie,…których marionetkami byli politycy i działacze partyjni i religijni…

Nie znajdziecie w archiwach wielkich nazwisk, ale ukryte wszy … z pieniędzy, których finansowana jest polityka, wojna i religia…

Wojciech Dydymus Dydymski
 

ligaswiata
 
Jak wiecie informacje ,które wam podaje są zawsze
prawdziwe ponieważ udało nam się zinfiltrować partie,
kościoły, uczelnie i tajne bractwa...
W 2009 pisaliśmy ,że J. Kalkenstein Kaczyński i
Tusk trwonią miliony na naukę manipulacji ...
Niedawno pisałem o prowokatorze Winnickim ... jak widać sprawa się rypła i krzykacz ucichł...
Jednakże syjoniści chcą zagospodarować ruchy
niezadowolonych i wzburzonych ...
Dlatego syjoniści sfinansowali powstanie
telewizji ,która będzie mieszać w głowie patriotom,
młodzieży i katolikom... W telewizji zostało już zatrudnionych trzech speców
od PR, spin doktorzy i psychologowie.
O co chodzi ?!
21 grudnia 2012 roku odbędzie się konferencja
prasowa, na której ogłoszony zostanie start „nowej
stacji publicystyczno-informacyjnej” o nazwie Telewizja Niezależna. Według informacji w różnych
mediach, nowy kanał ma być dostępny na satelicie
oraz w sieciach kablowych. Dyrektorem
Telewizji Niezależnej ma być Bronisław Wildstein, a
jej wice prezesemTomasz Sakiewicz. Prezesem
nowej spółki Telewizja Niezależna będzie Piotr Barełkowski. Jakiś czas temu ruszyła zbiórka na
nową telewizję
Tomasza Sakiewicza. Także Jarosław Kaczyński
zapowiedział, że ma nadzieję, iż „za jakiś czas
będzie
program 24-godzinny informacyjny, naszej strony”. I wiele wskazuje, że projekt ruszy wcześniej
niż przypuszczano." Nie dajcie sie oszukać to pułapka !
WDD
 

ligaswiata
 
Syjonista Roku : Jarosław Kaczyński
Syjonista Roku : Terroryzm Fałszywej Flagi : Donald Tusk
Syjonista Roki : Mowa Nienawiści : Adam Michnik
Nagroda Specjalna :
Syjonista Roku : Prowokator : Robert Winnicki
 

ligaswiata
 
Odpowiedzialność za losy ludzkości
Jak pokonać czas ...

“... nowy początek zawsze jest początkiem ludzkiego niewolnictwa...”


dydymus

Przez wieki rewolucji przemysłowej doprowadzono do całkowitej nieużyteczności człowieka uzależnionego od zabójczej technologi i schematu dokarmiania utrzymywanego siłą stada w ramach miast, gmin i państw ...

Tajne bractwo oduczyło ludzi czym jest prawdziwa praca polegająca na wykorzystaniu myśli i rąk poprzez schematy mechanicznie wykonywanych czynności w biurach, urzędach i fabrykach ... jest to użyteczna cecha niewolnictwa dostosowana do wymogów kreatorów NWO  ...

Według definicji bractwa człowiek to: jednofunkcyjna maszyna przemysłowa o ograniczonym poziomie samostanowienia !

Bezmyślność i bezradność oraz bezosobowość to synonimy współczesnego człowieczeństwa pełnego ignoracji w stosunki do przyrody, innego człowieka, władzy ,religi i samego siebie.

Z kim, można zbudować lepszy świat?Ze znudzonym, pozbawionym empatii i zakłamanym urzędnikiem ?, zmanipulowanym maklerem? , materialnie nastawionym bankierem? , zdemoralizowanym uczniem, któremu wpaja się bezużyteczny jazgot kłamstw ?

Z kim, można iść aby stworzyć coś co przetrwa jako trwały monolit setki tysięcy lat ?!

Codziennie zastanawiacie się nad banałami płytkimi jak kałuża egzystencji : wygląd, ubiór, praca, film, pensja, podatki, nałogi, popędy ...

Ponoć wysoce rozwinięte technologicznie społeczeństwa dążą do wyższych form rozrywki a przede wszystkim do wyższych form pokojowej moralności ! Więc gdzie jest nasze społeczeństwo ?! Gdzie i kiedy zagubiły się całe pokolenia ?!

Życie przeciętnego robaka wnosi więcej w istnienie świata niż setki tysięcy ludzkich istnień skoncentrowanych na wykreowanej bezproduktywności osadzonej na różnorakich formach niszczenia człowieka przez człowieka ...

Człowieczeństwo stało się niebezpiecznym zagrażającym samemu sobie wirusem ..., który zniszczył już wszystko co stanęło na jego drodze ... więc teraz w rozpaczy aby jeszcze chwile przeżyć niszczy samego siebie ...

Dlatego też dla mistyków , tajnych bractw... człowiek jako masa jest tylko statystyczną siłą roboczą zatrudniona za pomocą bezwartościowego fetszu mamona wymienianego na miskę ryżu i podatki ...

Mistycy i myśliciele wymyślili wam ten świat jako tetralna sztukę w, której żyjecie od urodzenia aż po grób... Przypisano wam role, nazwy, numery i tytuły, wykreowano wasze postawy, myśli ,marzenia i sny ...

Nie jeteście ani wolni, ani nie posiadacie już wolnej woli... bowiem poruszanie się wzdłuż wykrowanych dla was marzeń i pragnień ...

Psychologia tłumu ,psychologia zgody... nakazały wam śnić i marzyć nie o sobie lecz o fetyszach i masowych popędach, bogactwach i nałogach ... jakie to proste , inteligentne i skuteczne ... pozorny chaos według reguły dziel i łącz powoduje ,iż sami kontrolujecie samych siebie poprzez zawiść, zazdrość i chęć posiadania (konsumpcjonizm i materializmu napędzany stadnymi odruchami) ...

Frustracja , zazdrość, zło, demoralizacja... to pochodne manipulacji waszym intelektem ... Nie, możecie odnaleźć samych siebie w zaszczepionych wam myślach, słowach  i marzeniach ... Te same metody, można wykorzystać  dla dobra lub zagłady całego człowieczeństwa (poprzez pozorny humanitaryzm, medycynę, psychologię, religię i politykę) ...

Nic co jest w was nie jest wasze, mówicie nawykiem wykreowanej nauki jaką jest manipulacja rzeczywistością ...
Utopia wolności poprzez wojnę, hierarchię i pieniądz prowadzi barany od upadku do upadku przez co stado posłuszne jest wytworzonej silnej kontrolującej go nakazem autorytatywnym (wewnętrznej) hierarchi ...

Przekształcenie ludzkości w mega roje stało sie faktem setki lat temu ... Teraz doskonali się wasze posłuszeństwo wobec władzy i bezużyteczność wobec ludzi, świata i siebie...

Zastanówcie się !
Świat i jego dzieje to powtarzalnym schemat 4 pór roku (łącznie 4 ery trwają 36 tysięcy lat , małe kataklizmy powracają co 6 tysięcy lat przemieszczając płyty kontynentalne na skutek działalności człowieka) po, których następuje reset i nowy początek ...

Cóż warte jest uwstecznione stado pozbawione technologi opartej na energi elektrycznej i wszystkiego tego co uzależniło was od systemu !?

Nic ! Tak! nic... będziecie dalej się uwsteczniać, aż staniecie się poprzez demoralizacje, walkę o żywność i popęd zwierzętami oczekującymi przybycia bogów ... Bogów, którymi okażą , się twórcy waszego matrixu ludzie, którzy w dniu resetu planety opuszczą ją na setki lat aby powrócić i dać jej nowy a jednak stary początek ...

Ten nowy początek zawsze jest początkiem ludzkiego niewolnictwa...

Co jest warta wasza elektroniczno-mechaniczna technologia, genetyka..., która nie pozwoli wam zachować wiedzy dla przyszłych pokoleń?!

Bezużyteczne komputery , dyski , sieci energetyczne, technologie oparte na skomplikowanym pozyskiwaniu energi ze złóż naturalnych ... ?

Aby przetrwać należy się zastanowić czym jest prawdziwa praca , czym jest prawdziwa sztuka , kultura i etyka . Jednak najważniejsze jest tylko jedno pytanie : jak zachować wiedzę tak aby nie zniszczył jej żaden kataklizm?, jak nie poddać się procesowi uwstecznienie moralnego , duchowego , intelektualnego, jak po upadku odbudować technologie na podłożu współegzystencji z naturą ( bowiem przeciwko naturze działa tylko wirus stworzony rękoma zła) ...

Jak pozyskać ogień, jak zbudować maszynę parowa, jak zbudować wodociąg , jak wytworzyć prąd, jak postawić ekologiczny dom ...proste?! Ciekawe ilu z ludzi zapotrzonych w dzisiejsze zdybycze pseudo technologi potrafiłoby dać sobie radę w epoce kamienia łupanego?!

Kto z was postawiony w sytuacji człowieka pierwotnego potrafiłby odbudować choć cząstkę ludzkiej wiedzy i technologi dającej ludzkości nowy lepszy początek ... ?!

Nowy poczatek ,który nie uwierzy w fałszywych bogów i ich technologie zbrodni : gentyke, zbrojenia, medycynę, informatykę  i psychologię !

Nie trudno stworzyć wirtualny świat, którego nikt nie będzie mógł dotknąć ... Ponieważ taki świat jest nierealną forma egzystencji w, której wszystko jest dostępne do dnia w ,którym teoria domina nie położy kresu rozwojowi technologi opartej na złudzeniu jej trwałości i dostępności ...

Wirtualne dyski , chmury, anonimowe wydawanie wyroków , bezkarność władzy , nietykalność systemu religijno prawnego ... Utopijny świat zatopiony w ignorancji i poczuciu fałszywej wielkości ! (mani wielkości )

Cóż to za narody, które tak wykształcono, ukształtowano i wyuczono, iż wierzą kłamstwu, tajnym organizacjom, dewiantom, idiotom, dziwkom i złodziejom ?!

Cóż to za świat ,który zabił Boga i mędrców, kreatorów i myślicieli.
Cóż to za świat, który karmi się statystyką śmierci ,głodem ,deprawacją i nałogiem !

Czas chyba zburzyć zamki z piasku , zabić hierarchiczny system władzy i wartości... oraz wszelakie formy fetyszu opartego na mamonie, nałogu i popędzie ...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

ligaswiata
 
Digital Freedom
zamówienia : ligaswiata@gmail.com

- postaw swój serwer
- szablony
- tor
- anonimowy chat, mail
- mały Fałszerz
- zdejmowanie haseł win i PDF
- Freenet
- darmowe Wi- Fi
- darknet
...
 

ligaswiata
 
Proces zbiorowy przeciwko władzy, bankom i syjonizmowi.

Zarzuty Narodu Polskiego:

My Naród Polski oskarżamy władzę Polską, banki oraz firmy windykacyjne... (Oraz inne podmioty wymienione w treści tegoż dokumentu) o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na szkodę państwa i obywatela, przeciwko wolności i suwerenności narodu oraz przeciwko mieniu społecznemu i narodowemu w sposób celowy, destruktywny i skoordynowany.

W szczególności wyróżnić należy  następujące odstępstwa od zasad suwerenności państwowej i wolności obywatelskiej:

- udział w organizacjach ponad narodowych o charakterze przestępczym (min: Unia Europejska, NATO, FED, IMF, WHO...)

- działanie na szkodę obywatela poprzez świadomy proceder pozyskiwania pożyczek i dotacji,których faktyczny koszt zostaje przerzucony na obywatela w formie podatku.

- działanie na szkodę obywatela poprzez wytworzenie sztucznych kast społecznych i zaniżenie dochodów mieszkańców przy jednoczesnym wzroście kosztów utrzymania.

- działanie na szkodę obywatela poprzez skoordynowany proces podatkowy i ubezpieczeniowy nieadekwatny w stosunku do wysokości dochodów obywatela i rodziny.

- działanie na szkodę obywatela poprzez kreowanie idei państwa opiekuńczego, co doprowadziło do stanu ubóstwa 35% populacji Polski w ciągu zaledwie 23 lat.

- działanie na szkodę obywatela (szczególnie w małych miastach i wsiach- doprowadzając do stopniowego obniżenia: stanu społecznego, dochodu i w finale do ubóstwa i wszelakich form patologii) poprzez wyprzedaż majątku narodowego, ziemi oraz likwidację dobrze prosperujących zakładów i gospodarstw państwowych.

- działanie na szkodę władz lokalnych poprzez świadomy i wymuszony proceder pozyskiwania pożyczek i dotacji, których faktyczny koszt zostaje przerzucony na gminy, urzędy wojewódzkie... I pośrednio obywatela w formie podatków i opłat lokalnych.

- amoralny system kreowania lichwy poprzez kartel bankowy, parabankowy, ubezpieczeniowy... Wspierany poprzez dostosowania prawa do potrzeb ich działalności (przeciwko społeczeństwu). O czym świadczyć może: oprocentowanie pożyczek, system naliczania opłat bankowych, nieprzterminowywalność lichwiarskich świadczeń wobec banków (metoda odsprzedaży zadłużenia), lichwy i firm windykacyjnych poprzez kreacje prawa opartego na zasadach wspierania pieniądza fiducjarnego ponad prawami obywatela oraz prawami moralnymi (poniżania, piętnowanie, znakowanie, zastraszanie...).

- działanie na szkodę obywatela, państwa oraz ich wolności, suwerreności  poprzez kreowanie bezwartościowych środków płatniczych w postaci pieniądza fiducjarnego, którego wartość określona jest poprzez spekulacje rządowe i międzynarodowe.
(nie ma to przełożenia na faktyczną wartość waluty, oraz stan wartości państwa, przez co sprzyja manipulacjom cenowo- walutowym)

- o celowy proces prywatyzacyjny mający na celu zniszczenie polskiej niezależności gospodarczej.

- o celowy i tajny proces pozyskiwania dotacji bankowych z FEDu mający na celu pomnażania pieniądza poprzez lichwę i wykup kluczowych firm funkcjonujących na rynku spożywczym, energetycznym... Co wpływa na zwiększenie cen detalicznych oraz zamierzony proces spekulacyjny.

- o celowy proces wywłaszczenia narodu polskiego poprzez zawyżone podatki, opłaty oraz poprzez spekulacje walutowa. (min: zbiorowy wykup walut za pomocą pożyczek finansowych pozyskiwanych przez państwo od organizacji i firm międzynarodowych)

- o świadomy proces wielokrotnego spłacania roszczeń lobby filosemickiego  (syjonistycznego) przez osoby posługujący się fałszywymi danymi osobowymi w celu działania na szkodę państwa i obywatela.

- działanie na niekorzyść obywatela poprzez zmanipulowany i drogi proces pozyskiwania energii na rynku międzynarodowym.

- o świadomy proces piętnowania Polskości poprzez idee multikulturowe, syjonistyczne i okultystyczne.

- uzależnienie obywatela od koncernów energetycznych, wodociągów, zagranicznych firm prywatnych... poprzez wymuszenia regulacyjne i skorumpowane prawo.

- działanie na niekorzyść obywatela, jego wolności oraz zdrowia poprzez kreowanie prawa na korzyść koncernów farmaceutycznych i bio chemicznych.

- o świadomy proces ludobójstwa poprzez przymus stosowania i przyjmowania szczepionek propagowany przez media na koszt obywatela.

- o świadomy proces demoralizacji oraz propagowanie nie etycznych i amoralnych form rozrywki i treści audio wizualnych w prasie, radiu telewizji. Min: szerzenie propagandy: feminizmu, aborcji, homoseksualizmu, okultyzmu, seksizmu i okultyzmu...

- o świadomy proces dezinformacji medialnej, cenzurę prasy, radia, i telewizji pod kontem poprawności politycznej.

- działanie na szkodę narodu poprzez stosowanie dyrektyw unii europejskiej oraz prawa międzynarodowego.

- działanie na niekorzyść obywatela, jego zdrowia poprzez lansowanie i propagowanie upraw GMO oraz oprysków chemicznych na terenie polski (chemtrails).

- o celową chęć kontroli nad obywatelem poprzez wprowadzenie systemu INDECT, dowodów tożsamości i kart bankowych… opartych na technologii RFiD, które zagrażają wolności, suwerenności oraz prywatności obywatela.

Z powodu domniemania popełnienia przestępstwa przez sędziów prowadzących na szkodę oskarżyciela, jakim stał się naród, sędziowie do dnia zakończenia rozprawy podlegać będą ścisłej kontroli społecznej w celu uniknięcia procesu korupcji oraz nacisków ze strony grup bankowych, rządowych... oraz ponad narodowych.

Z tego też względu naród kierując się dobrem społecznym oraz prawem samostanowienia obejmuje sędziów kontrolą obywatelska,podsłuchem i kontrola do dnia zakończenia procesu.

Sędziowie zaangażowani w prowadzenie tej sprawy musza być;

- Polakami (pochodzenie sprawdzone 10 pokoleń wstecz poprzez niezależnych specjalistów)
- cechować się patriotyzmem wobec polski i wiernością wobec obywatela
- nie wolno im przynależeć do tajnych organizacji i stowarzyszeń
- wspierać propagandy syjonizmu lub jakiejkolwiek innej ideologii świeckiej bądź też religijnej.

................................................................

Zapraszam wszystkich pokrzywdzonych przez banki, państwo, firmy windykacje, lekarzy, sądy, firmy farmaceutyczne...

Zapraszam również pokrzywdzonych przez system opozycjonistów, lekarzy, dziennikarzy, odrzuconych pisarzy, skrzywdzone rodziny i osoby doprowadzone polityką rządu do ubóstwa i wykluczenia społecznego...

Oraz wszystkich tych,którzy czekają na pierwszą prawdziwa iskierkę wolności, rewolucji i precedensu na skalę światową...

O zgłaszanie swoich relacji i chęci udziału w procesie jako oskarżycieli (lub oskarżycieli pomocniczych) przeciwko Judeo Polsce i jej marionetkowym kreatorom!

Zapraszam!

Zgłoszenia, relacje proszę nadsyłać mailem: ligaswiata@gmail.com (również skany, dowody, zarzuty...) Tak, aby prawnicy mogli sporządzić akt oskarżenia i powołać jak największą rzesze świadków i niezależnych ekspertów.

Liczę na was i wasze zainteresowanie!
Biernością ukarzecie samych siebie!

Pozdrawiam

Wojciech Dydymus Dydymski
(wielokrotnie pokrzywdzony przez państwo i jego sforę)
Liga Świata
Kandydat na prezydenta RP
 

ligaswiata
 
Jak to się robi: JudeoPolonia, czyli jak Tusk i Kaczyński napluli Tobie w twarz

Co roku w Polsce pomimo panującej w rodzinach miłości i zgodności z powodu biedy, do,której doprowadził pseudo Polski a właściwie należałoby napisać syjonistyczno - masoński rząd odbiera się rodzicom ich dzieci, a właścicielom ich firmy i majątki  ...

(pamiętajcie, że Polskę obiecano syjonistom - zamiast Izraela już w 1914 roku... To Polska miała być gniazdem rodowym Żmij chazarskich)

Jak działa proceder podobny do tego, jaki wstępnie przetestowali Niemcy na narodach europy podczas drugiej wojny światowej - germanizacja (obecnie talmudyzacja) ?!

Jest to niesłychanie proste...
Ponieważ zakamuflowane i prawie idealnie strzeżone wzorce zachowań są powielane na całym świecie za przyzwoleniem fałszywych rządów, których rodowody sięgają chazarskiej konspiracji  ...

1. W Izraelu działają legalne komórki zbierające dane na temat rodzin żydowskich zabitych (przez samych syjonistów w mundurach armii niemieckiej i rosyjskiej) w latach 1918-1945.

Dane tych rodzin udostępniane są służba specjalnym,które tworzą z nich użyteczne narzędzie przejmowania majątków oraz tworzenia fałszywych osobowości użytecznych syjonistom.

Warto zwrócić uwagę na słowo: „syjonista".

Syjonista to nie jest prawdziwy Żyd w rozumieniu kanonu religijnego, narodowościowego czy wyznaniowego... Jest to okultysta, posługujący się ideologią państwa globalnego oraz słowem Talmudu babilońskiego.

2. W Polsce, Rosji, Niemczech, USA, Anglii...Za pomocą fałszywych danych personalnych potwierdzających przynależność do wymordowanych (przez syjonistów) rodzin żydowskich przejmuje się własność użytkową, grunty, mieszkania, zakłady pracy, fabryki a nawet koncerny...

3.Od tysiąclecie do walki w imię zwycięstwa kobiety chazarskie (dziwki, które potrafią mówić to, co chcecie usłyszeć, manipulować, udawać...) manipulują gojami w celu pozyskania ich jako elementu informacyjnego w prowadzonej przez siebie grze...

Osoby takie stają się narzędziem syjonizmu - masonami, członkami tajnych bractw - użytecznymi idiotami i informatorami, oraz elementem rozpłodowym, który pozwala wydać na świat z chazarki masońskiego półkrwi bękarta... (stąd umiłowanie do czystości krwi, filmów o wampirach, rasie panów etc)

4. Obecnie, aby przyspieszyć przejęcia wielu państw wprowadza się elementy podobne do tych, jakie zwane były podczas drugiej wojny światowej germanizacja:

- w Korei wprowadza się obowiązkowa naukę Talmudu
- siłowe wprowadzenie organizacji podtrzymujących mit holokaustu i anty semityzmu narodów rdzennych (prawo tworzone przez syjonistów utrwala znaczenie słów tarcz chroniąc przestępców i dewiantów przed krwawa zemsta)
- w Polsce, Rumunii, Bułgarii... Poprzez obniżenie standardów życia odbiera się rodzicom ich dzieci i oddaje tzw.: Nowym Polakom czy Nowym Bułgarom...
Tzw.: Nowi Polacy... To osoby, których historia życia, nazwiska... Zostały wykreowane przez służby specjalne. Osoby te napływają do Polski... W sposób planowy min: wraz z emigracja rdzennych Polaków na zachód...

5.Już w Izraelu syjoniści wybierają z długich list dzieci,które ich interesują pod względem  :
- Wychowania w duchu talmudu
- Mordu Rytualnego

Wszystkie te dzieci pochodzą z rodzin, przeciwko,którym prowadzi się rozprawy przed sądem rodzinnym lub z rodzin dysfunkcyjnych, rozbitych, niepełnych...

6.Polskie sady, służby specjalne, administracja rządowa,wojewódzka, regionalna i pozarządowa...Są w pełni świadome swych poczynań... Bowiem nikt, kto jest czystym obywatelem RP nie będzie pracownikiem tych instytucji...

Wasze dowody osobiste PESELE, oraz kod zawarty na samym dole rewersu tzw.: dowodu osobistego  określają  wasza użyteczność,przynależność narodowa, podobieństwo do innych osób  ... Pogłębi to dowód oparty na chipie RFiD,oraz coraz powszechniejsze dostęp do technologii opartej na zakamuflowanym niewolnictwie... Przyjmowanie piętna bestii to element podporządkowania wobec systemu...

Min. Zwiększając ilość osobową administracji tuszuje się liczbę osób bezrobotnych rdzennego pochodzenia...

7. Sterylizacja narodów rdzennych poprzez lekarzy, lekarstwa, szczepionki, badania, odzież i tanią żywność oraz opryski bio chemiczne.

8. W Polsce tuż obok nas żyje 6 milionów syjonistów udających Polaków, polityków, księży, urzędników, waszych szefów, znajomych i przyjaciół...

Strzeżcie się zarazy... Której chcieli się pozbyć Egipcjanie, Rzymianie, Francuzi, Rosjanie... Oto Plaga, która pustoszy wasz kraj, pola, domy, niebo, głowy, prawa i żołądki!

Jeśli przypatrzycie się plagom egipskim zmieniając tylko ich nazwy na jedno słowo: syjonizm, znajdziecie rozwiązanie nie tylko starożytnych zagadek, ale również zagadek wojen i rewolucji ostatnich dwóch tysięcy lat...

Wojciech Dydymus Dydymski

P.s. celem pierwszo planowym każdego Polaka powinno stać się zarżnienięcie jak największej ilości chazarskich wampirów.
Tusk, Kaczyński, Komorowski, Palikot, Michnik, Borowski,  Miller... Muszą zostać wdeptani w ziemię... naszą ziemię! Nie szukaj SSmanów w historii, bowiem możesz ich dostrzec, na co dzień... Bieda, głód, śmieciowe jedzenia i praca za jałmużnę na podatki i jedzenie - JudeoPolonia!
 

ligaswiata
 

Bardzo ważna informacje podał pan Aleksander Barkaszow w roku 1994 lider partii o nazwie Rosyjska Jedność Narodowa . W wypowiedzi dla życia Warszawy z 4 października 1994r. stwierdził-. Wiem jaka tragedia jest dla was sprawa katyńska, ale oświadczam :

polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie. Sprawdzaliśmy przynależność etniczną enkawudzistów -wykonawców wyroku . Wszyscy byli żydami i wypełniali rozkazy sobie podobnych, stojących wyżej w ówczesnej hierarchii.Rosjanie sa z natury przyjaźnie nastawieni do Polski.

Szokujące wyznania - Izraelska prasa donosi o żydach, którzy wymordowali Polaków (tłumaczenie z ameryk.;Trust at Last; nr 336)

Do wymordowania Polaków w Katyniu , Stalin wybrał żydów.W rezultacie paktu nazistowsko sowieckiego z 1939 roku Sowieci zajęli wschodnia , a Niemcy zachodnia połowę Polski .Tajna policja Stalina, NKWD (dzisiaj zwana KGB) systematycznie przeczesywała miasta znajdujące sie pod jej kontrola .Miała rozkazy, aby dokonywać obławy na wszystkich tych, którzy mogli być antykomunistycznymi działaczami w przeszłości.

Aresztowali jakies 15.000 Polaków. Około 10.000 stanowili oficerowie armii polskiej, pozostałe 5.000 to cywile : lekarze , prawnicy, dziennikarze ,przemysłowcy ,biznesmeni, profesorowie wyższych uczelni, księża , a nawet nauczyciele szkół średnich  Przetransportowano ich do trzech obozów koncentracyjnych w Rosji . Znamy jedynie los więźniów z obozu w Kozielsku ,ponieważ ich ciała odkryte zostały w Katyniu przez Niemców w 1943r. Sowieci ostatnio przyznali się do swojej odpowiedzialności za te ohydna zbrodnie ,po próbie przypisania jej Niemcom , w ciągu minionych 46 lat.

Stalin był przekonany ,że ci wykształceni przywódcy polscy moga pierwszego dnia przeszkodzic jego planom skomunizowania okupowanego terytorium. Stanowili utalentowana elitę narodu, co automatycznie czyniło ich niebezpiecznymi dla stalinowskich planów zniewolenia kolejnego podbitego narodu.

KTO ZAMORDOWAŁ POLAKOW ?

Rzez 15.000 niewinnych ludzi jest makabrycznym zadaniem nawet dla najbardziej zatwardziałego oprawcy .Stalin zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej ,żyda Ławrentija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali ,¿e powinno to być wyłacznie zadaniem żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana.

Polakom w Kozielsku powiedziano, że będą odesłani do domu jako wolni ludzie . Pozwolono im radośnie to uczcic w noc poprzedzajaca ich wyjazd pociagiem. Salwy i okrzyki do zobaczenia w Warszawie wypełniły powietrze. Wkrótce jednak przestali się usmiechac, kiedy odkryli, że pociągi zmierzały na wschód , a nie na zachód, i że byli pod ścisłą strażą.

W momencie, gdy pociag zatrzymał sie na ostatnim przystanku na stacji Gniazdowo,blisko lasku katyńskiego, przera¿enie ogarneło polskich wiezniów .Ich samych pozamykano w budach w ciężarówkach i zawieziono do chat drwali. Skazani na zagładę ludzie byli brani po trzech do tych chat.

Odbierano im reszte własnosci jak zegarki, obraczki itd. Następnie zabrano ich do olbrzymich dołów i to co zobaczyli musiało być horrorem przekraczającym wszystkie horrory. Na dnie, leżeli ich towarzysze, którzy opuscili pociag przed nimi. Ciała leżały jedne na drugich, przy czym każda następna warstwa ciał ułożona była w przeciwna stronę , jak sardynki.

Mała grupa żydów stała w głebokich kałużach krwi , cierpliwie czekajac na następna partie ofiar wpadających do dołu.Miały byc umieszczone na wierzchu innych ciał , tak, by zrobić miejsce dla wciśnięcia wiekszej ilosci warstw, których było 12. Niektórzy Polacy opierali się , gdy żydzi próbowali wiązać ręce z tyłu. Innym zarzucano płaszcze na głowy i wiązano z przodu . Niektórym wypełniano usta trocinami ,które NKWD uznało za skuteczny sposób kneblowania ofiar. Ich bowiem okrzyki mogły spowodować dodatkowy opór innych grup trójkowych czekajacych w ciężarówkach na ostatni spacer do chaty.

Niektórych znaleziono z ranami po bagnetach z tyłu i na piersiach , do innych oddano kilka strzałów , zamiast regularnego pojedynczego w tył głowy. To pokazuje , że walczyli przed śmiercią do konca. .W sumie 4253 ofiary pochowano w Katyniu i Polacy domagają sie ujawnienia miejsca spoczynku pozostałych 10.000 ofiar. Ostatni rozdział tej odrażającej zbrodni jest jeszcze do opowiedzenia.

ŻYDZI,KTÓRZY MORDOWALI POLAKOW W KATYNIU

Izraelski dziennik Maariv ukazał światu nazwiska sowieckich oficerów NKWD zamieszanych w zbrodnie katyńską. Polski żyd Abraham Wydro , który obecnie mieszka w Tel Avivie (Maariv 21 lipiec 1971r.) zgodził sie na wywiad, ponieważ chciał ujawnic sekret Katynia zanim umrze. Opisał spotkania z trzema oficerami żydowskimi z NKWD wojskowym obozie wypoczynkowym w Rosji. Powiedzieli mu ,iż osobiście uczestniczyli w mordzie na Polakach w Katyniu.

Byli to major Joszua Sorokin, płk Aleksander Susłow , płk Samyun Tichonow.Susłow wymógł na Wydro obietnice ,że nie ujawni tej historii, aż 30 lat po jego śmierci, ale sam Wydro zadecydował, że może nie żyć tak długo.

Major Sorokin zwierzył sie Wydro ,że świat nie uwierzy , w to czego byłem świadkiem . Wydro powiedział gazecie : żydowski major w służbie sowieckiej NKWD i dwóch innych oficerów bezpieczeństwa przyznało mi sie, że okrutnie zamordowali tysiace polskich oficerów w lasach katyńskich. Susłow powiedział do Wydro chce powiedzieć ci o moim życiu ,tylko tobie, ponieważ jesteś żydem i chyba mo¿emy sobie mówić wszystko! Nie chce robić miedzy nami żadnych podziałów … zabiłem Polaków moimi własnymi rekami!

Wystrzelałem ich osobiście . Cześć tej historii jest odtworzona na tej samej stronie obok fotografii Wydro . Interesujące jest, że w Katyniu zabito także kilku żydów. Sowiecka policja była rozważna i działała selektywnie wobec 15.000 aresztowanych. Dzisiaj wiadomo, że co najmniej 10% żydów popierało Bund, który przekształcił się w Komunistyczna Partie Polski. 20% tych, którzy nie popierali Bundu było traktowanych jak reszta Polaków. Polityka Stalina zmierzała do zadanie śmierci wszystkim tym , którzy mogli w jakikolwiek sposób przeszkodzić komunizmowi.

Stalin wyznaczył żydów do prowadzenia obozów koncentracyjnych Gułag.

(Trwa ładowanie załączników…)

 

ligaswiata
 

JULIAN TUWIM

1944, sierpień, Londyn

MY, ŻYDZI POLSCY…

Matce w Polsce lub najukochańszemu Jej cieniowi.

…I od razu słyszę pytanie: “Skąd to MY?” Pytanie w pewnym stopniu uzasadnione. Zadają mi je Żydzi, którym zawsze tłumaczyłem, że jestem Polakiem, a teraz zadadzą mi je Polacy, dla których w znakomitej większości jestem i będę Żydem. Oto odpowiedź dla jednych i drugich.

Jestem Polakiem, bo mi się tak podoba. To moja ściśle prywatna sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji, ani wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać. Nie dzielę Polaków na “rodowitych” i “nierodowitych”, pozostawiając to rodowitym i nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym hitlerowcom. Dzielę Polaków jak Żydów i jak inne narody, na mądrych i głupich, uczciwych i złodziei, inteligentnych i tępych, interesujących i nudnych, krzywdzonych i krzywdzących, gentlemenów i nie-gentlemenów itd. Dzielę też Polaków na faszystów i kontrfaszystów. Te dwa obozy nie są, oczywiście, Jednolite, każdy z nich mieni się odcieniami barw o rozmaitym zgęszczeniu. Ale linia podziału na pewno istnieje, a wkrótce da się całkiem wyraźnie przeprowadzić. Odcienie zostaną odcieniami, lecz barwa samej linii zjaskrawieje i pogłębi się w zdecydowany sposób.

Mógłbym powiedzieć, że w płaszczyźnie politycznej dzielę Polaków na antysemitów i antyfaszystów. Bo faszyzm to zawsze antysemityzm. Antysemityzm jest międzynarodowym językiem faszystów.

II

Gdyby jednak przyszło do uzasadnienia swej narodowości, a raczej narodowego poczucia, to jestem Polakiem dla najprostszych, niemal prymitywnych powodów przeważnie racjonalnych, częściowo irracjonalnych, ale bez “mistycznej” przyprawy. Być Polakiem - to ani zaszczyt, ani chluba, ani przywilej. To samo jest z oddychaniem. Nie spotkałem jeszcze człowieka, który jest dumny z tego, że oddycha.

Polak - bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, wychowałem, nauczyłem, bo w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy, bo z wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski, choćby mi gdzie indziej rajskie rozkosze zapewniono.

Polak - bo dla czułego przesądu, którego żadną racją ani logiką nie potrafię wytłumaczyć, pragnę, aby mnie po śmierci wchłonęła i wessała ziemia polska, nie żadna inna.

Polak - bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano; bo mnie tam polską mową od niemowlęctwa karmiono; bo mnie matka nauczyła polskich wierszy i piosenek; bo gdy przyszedł pierwszy wstrząs poezji, to wyładował się polskimi słowami; bo to, co w życiu stało się najważniejsze - twórczość poetycka - jest nie do pomyślenia w żadnym innym języku, choćbym nim jak najbieglej mówił.

Polak - bo po polsku spowiadałem się z niepokojów pierwszej miłości i po polsku bełkotałem o Jej szczęściu i burzach.

Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cyprus, a Mickiewicz i Chopin drożsi, niż Szekspir i Beethoven. Drożsi dla powodów, których znowu żadną racją nie potrafię uzasadnić.

Polak - bo przejąłem od Polaków pewną ilość ich wad narodowych. Polak - bo moja nienawiść dla faszystów polskich Jest większa, niż faszystów innych narodowości. I uważam to za bardzo poważną cechę mojej polskości.

Ale przede wszystkim - Polak dlatego, że mi się tak podoba.

III

Na to słyszę głosy: “Dobrze. Ale Jeżeli Polak, to w takim razie dlaczego “My, ŻYDZI”? Służę odpowiedzią: Z POWODU KRWI. - “Więc rasizm?!” -Nie. Wcale nie rasizm. Wprost przeciwnie.

Dwojaka jest krew: ta w żyłach i ta z żył. Pierwsza jest sokiem cielesnym, więc badanie Jej należy do fizjologów. Kto tej krwi przypisuje jakieś inne, poza organicznymi, specjalne właściwości i tajemnicze moce, ten, jak to widzimy, w konsekwencji obraca miasta w zgliszcza, wyrzyna miliony ludzi i wreszcie, jak to zobaczymy, sprowadza rzeź na własny swój szczep.

Druga krew - to ta właśnie, którą ów herszt międzynarodowego faszyzmu wytacza z ludzkości, aby zadokumentować tryumf własnej juchy nad moją juchą - krew niewinnie pomordowanych milionów ludzi, krew nie ukryta w arteriach, lecz krew ujawniona. Takiej powodzi męczeńskiej krwi nie było jeszcze Jak świat światem, a krew Żydów (nie “krew żydowska”) najszerszymi, i najgłębszymi płynie strumieniami. Zczerniałe jej potoki zlewają się już w burzliwą, pienistą rzekę - I W TYM OTO NOWYM JORDANIE PRZYJMUJĘ CHRZEST NAD CHRZĘSTY:

KRWAWE, GORĄCE, MĘCZENNICZE BRATERSTWO Z ŻYDAMI.

Przyjmijcie mnie. Bracia, do tej zaszczytnej wspólnoty Niewinnie Przelanej Krwi. Do tej gminy, do tego kościoła chcę od dziś należeć.

Ta RANGA - ranga Żyda Doloris Causa - niechaj będzie udzielona polskiemu poecie przez naród, który go wydał. Nie za żadne zasługi, bo Ich przed wami nie mam. Będę to uważał za awans i najwyższą nagrodę za tych parę wierszy polskich, które może mnie przeżyją i pamięć o których związana będzie z moim imieniem - imieniem Żyda polskiego.

IV

Na opaskach, Jakie nosiliście w ghetcie, wymalowana była gwiazda Dawida. Wierzę w taką przyszłą Polskę, w której ta gwiazda, ta z opasek, stanie się jednym z najwyższych odznaczeń, udzielanych najwaleczniejszym żołnierzom i oficerom polskim. Będą ją oni z dumą nosili na piersi obok dawnego Virtuti Militari. Będzie i Krzyż Ghetta - nazwa głęboko symboliczna. Będzie Order Żółtej Łaty - zaszczytniejszy niż niejedno dotychczasowe świecidło. I będzie w Warszawie, i w każdym innym mieście polskim, pozostawiony, utrwalony i konserwowany jakiś fragment ghetta w niezmienionej postaci, tak jak go zastaniemy, w całej zgrozie zgliszcz i zniszczenia. Otoczymy ten zabytek hańby naszych wrogów, a chwały naszych umęczonych bohaterów łańcuchami, odlanymi ze zdobytych hitlerowskich armat, i świeże, żywe kwiaty będziemy co dzień wplatać między żelazne ogniwa, aby po wieczne czasy świeża i żywa pozostała pamięć przyszłych pokoleń o zmasakrowanym narodzie, i na znak, że zawsze żywy i świeży jest nasz ból po nim.

Kościołowi narodowych pamiątek przybędzie jeszcze jedna. Będziemy tam prowadzić dzieci i opowiadać o najpotworniejszym w dziejach świata męczeństwie ludzi. W centrum tego pomnika, którego tragizm uwydatnią otaczające go nowoczesne, da Bóg, Szklane Domy odbudowanego miasta, płonąć będzie nigdy nie gasnący ogień. Przechodnie będą zdejmować przed nim kapelusz.

A kto chrześcijanin - przeżegna się znakiem krzyża… Więc z dumą, z żałobną dumą będziemy nosić tę rangę, wszystkie inne zaćmiewającą - rangę Żyda Polskiego - my, cudem i przypadkiem pozostali przy życiu. Z dumą? Powiedzmy raczej: ze skruchą i żrącym wstydem. Bo przypadła nam ona za waszą mękę, za waszą chwałę. Odkupiciele!

…Więc może nie “My, Żydzi Polscy”, ale “My, Widma, my. Cienie pomordowanych braci naszych, Żydów Polskich”…

V

My Żydzi Polscy… My, wiecznie żywi - to znaczy ci, którzy zginęli w ghettach i obozach, i my widma - to znaczy ci, którzy zza mórz i oceanów wrócimy do kraju i będziemy straszyć wśród ruin swymi w całości zachowanymi cielskami i upiornością niby to zachowanych dusz.

My, prawda grobów, i my złuda istnienia, my, miliony trupów i kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy niby nietrupów; my, nieskończenie wielka bratnia mogiła; my, kirkut, jakiego dzieje nie widziały i nie zobaczą.

My, poduszeni w komorach gazowych i przetopieni na mydło, którym nie zmyje się ani śladów naszej krwi, ani piętna grzechów świata wobec nas.

My, których mózgi tryskały na ściany naszych nędzarskich mieszkanek i na mury, pod którymi nas masowo rozstrzeliwano - tylko za to, że jesteśmy Żydami.

My, Golgota, na której mógłby stanąć nieprzebyty las krzyżów. My, którzyśmy dwa tysiące lat temu dali ludzkości jednego niewinnie przez Imperium Romanum zamordowanego Syna Człowieczego - i wystarczyło tej jednej śmierci, aby się stal Bogiem. Jaka religia urośnie z milionów śmierci, tortur, poniżeń i rozkrzyżowanych w ostatniej rozpaczy ramion?

My, Szlojmy, Srule, Mośki, parchy, bejlisy, gudłaje-my, których imiona i przezwiska prześcigną w dostojności brzemienia wszelkich Achillesów, Chrobrych i Ryszardów o Lwich Sercach.

My, znowu w katakumbach - w “bunkrach” pod brukiem Warszawy, człapiący w smrodzie ścieków, ku zdziwieniu naszych kompanów - szczurów.

My, z karabinami na barykadach, śród ruin naszych bombardowanych z powietrza domostw; my, żołnierze wolności i honoru…

“Jojne, idź na wojnę!” Poszedł, szanowni panowie, i zginął za Polskę..

My, którym “twierdzą był każdy próg” każdego walącego się na nas domu.

My, Żydzi polscy, dziczejący w lasach, karmiący przerażone nasze dzieci korzonkami i trawą, my pełzający, czołgający się, nastroszeni, z jakąś cudem zdobytą lub za grube pieniądze wybłaganą, staroświecką dwururką…

My, Hiobowie, my. Nioby, my na pokucie po setkach tysięcy naszych żydowskich Urszulek…

My, głębokie doły potrzaskanych, pomiażdżonych kości i poskręcanych, pręgami pokrytych zwłok.

My-krzyk bólu! Krzyk tak przeciągły, że go najdalsze wieki usłyszą. My, Wycie, my Chór, zawodzący mogilne El mole rachmim, którego stulecie będzie stuleciu przekazywać.

My, najwspanialsza w dziejach kupa krwawego nawozu, którym użyźniliśmy Polskę, aby tym, co nas przeżyją, lepiej smakował chleb wolności.

My, makabryczny rezerwat, my, ostatni Mohikanie, niedobitki rzezi, które jakiś nowy Barnum może obwozić po świecie, obwieszczając na pstrych plakatach: “Niesłychane widowisko! The biggest sensation in the world! Żydzi polscy-żywi i prawdziwi!” My, Gabinet Okropności, Schreckenskammer, Chambre des Tortures! “Osoby nerwowe upraszane są o opuszczenie sali!”

My nad rzekami zamorskich krain siedzący i płaczący. Jak ongi nad rzekami Babilonu. Po całym okręgu świata płacze Rachel dzieci swoje, aleć ich niemasz! Nad rzeką Hudson, nad Tamizą, nad Eufratem, Nilem, Gangesem i Jordanem błąkamy siew rozproszeniu naszym, wołając: “Wisło! Wisło! Wisło! Matko rodzona! Szara Wisło, nie od brzasku różowa, ale od krwi!”

My, którzy nawet grobów dzieci naszych i matek nie odnajdziemy- tak się warstwami poukładają, tak się na całą ojczyznę wszerz rozpostrą w jedno pogrzebanie! I nie będzie upatrzonego miejsca, żebyś mógł na nim kwiaty położyć, ale, jak siewca ziarno, będziesz je szerokim rozmachem rąk rozrzucał. Może przypadkiem trafisz.

My Żydzi polscy… My, legenda krwią i łzami ociekająca. Kto wie, czy Jej nie trzeba będzie pisać biblijnymi wersetami: “Oby rylcem żelaznym i ołowiem na wieczną pamiątkę wydrążona była” (Hiob XIX, 24). My, apokaliptyczne stadium dziejów. My, Jeremiaszowe Treny:

…”Leży na ziemi po ulicach dziecię i starzec, panny moje i młodzieńcy moi polegli od miecza; pobiłeś ich w dzień zapalczywości twojej, pomordowałeś ich a nie sfolgowałeś…”

…”Wrzucili do dołu żywot mój, a przywalili mnie kamieniem. Wezbrały wody nad głową moją i rzekłem: Jużci po mnie!… Wzywam imienia Twego, o Panie, z dołu bardzo głębokiego… Widzisz, o Panie bezprawie, które mi się dzieje, osądźże sprawę moją… Oddajże im nagrodę Panie, według sprawy rąk ich! Dajże im zatwardziałe serce i przekleństwo swe na nich! Goń ich w zapalczywości, a zgładź ich, aby nie byli pod niebem Twoim, o Panie!” (Treny Jeremiaszowe, III).

Nad Europą stoi olbrzymi i wciąż rosnący widmowy Kościotrup. W jego pustych oczodołach świeci ogień niebezpiecznego gniewu, a palce zacisnęły się w kościstą pięść. I On, nasz Wódz i Dyktator, będzie nam dyktował prawa nasze i żądania.
 

ligaswiata
 
Bolszewia na uchodźctwie
i jej wspólnicy w Polsce

Ci z nie spalonych WSI

Opadają emocje po ujawnieniu sekretów Wojskowych Służb Informacyjnych. Teraz już nikt nie będzie miał wątpliwości, że w III RP pod nosem polskich polityków najwyższego szczebla, za ich wiedzą i cichą aprobatą, powstała przestępcza i mafijna organizacja opłacana z kieszeni obywateli i działająca przeciwko interesom Polski.
Raport o działalności WSI to ważny etap w walce o suwerenność naszego kraju. W tej potyczce kolejni wrogowie Polski wykurzeni zostali z wypieszczonych i bezpiecznych okopów władzy i wpływów. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że pomimo najnowszych trendów w polskim wymiarze sprawiedliwości, oskarżeni agenci WSI nie będą czekali na wyroki całymi latami i że wyroki te,” z braku przekonywujących dowodów rzeczowych i braku świadków”, nie będą wyrokami uniewinniającymi.

Dla mnie, jako politycznego banity peerelowskich komunistów i służb specjalnych, szczególne znaczenie we wspomnianym dokumencie mają informacje o działalności WSI w środowiskach Polaków mieszkających poza krajem.

Handlarze zwłokami

Z Raportu wynika m.in, że tajny oddział Y II Sztabu Generalnego WP przejmował przez swych agentów majątki po tych Polakach, którzy zmarli na Obczyźnie samotnie, nie pozostawiając potomstwa. Niejaki Tadeusz Mrówczyński zidentifikowany w Raporcie jako osoba niejawnie współpracująca z WSI w taki właśnie sposób załatwił sobie spadek po obywatelu Kanady pochodzącym z Polski. Według ministra Antoniego Macierewicza agenci WSI zagrabili w ten sposób setki milionów dolarów.( www.prezydent.pl ).

Nie tylko aspekt kryminalny zastanawia w tej skomplikowanej akcji, wymagającej przecież współpracy wielu wysoko-wykwalifikowanych agentów, w tym fałszerzy dokumentów, notariuszy i prawników, ale również rola jaką w akcjach cmentarnych hien odgrywały polskie placówki dyplomatyczne. Można sobie wyobrazić sytuację, kiedy to przetransportowaną z Kanady do Polski trumnę ze zwłokami, na warszawskim lotnisku odbierają agenci podając się za daleką rodzinę zmarłego, przedstawiają fałszywe dokumenty upoważniające ich do odbioru trumny, a potem i majątku nieboszczyka.

Wszystkich zainteresowanych rozmiarem wpływów agentów WSI i innych osób niejawnie z WSI współpracujących, które przez lata dominowały środowiska polonijne, zachęcam do zapoznania się z tym dokumentem. Wynika bowiem z niego niezbicie, iż politykę wobec Polonii wyznaczały właśnie takie osoby, jak np. Marek Jędrys, dyplomata, który, „realizował zadania związane z wpływaniem na ambasadora w kierunku pożądanym przez WSI. Pomagał plasować wskazane osoby na placówkach dyplomatyczych”.( Raport s.339). Ze względu na ogromne znaczenie treści tego Raportu, dla wszystkich Polaków mieszkających poza krajem, zamierzam tej sprawie poświecić swój kolejny artykuł.

Inny Raport, inni Polacy

W podsycanej przez media atmosferze napięcia związanego z oczekiwaniem na opublikowanie raportu o WSI, zupełnie niepostrzeżenie przemknęła w polskich i polonijnych środkach masowego przekazu informacja o innym rządowym raporcie, dotyczącym ponad 17- stu milionów Polaków mieszkających poza granicami kraju.

Otóż, 14 lutego 2007 Sejmowej Komisji łączności z Polakami za granicą przedstawiony został raport opracowany w ramach prac Międzyresortowego Zespołu ds. Polonii i Polaków za Granicą. Raport ten jest, jak to określił doradca premiera ds. Polonii i Polaków, Michał Dworczyk, „ próbą diagnozy” aktualnej sytuacji Polonii i Polaków mieszkających poza krajem.

W raporcie zwrócono między innymi uwagę na „nieefektywny system finansowania Polaków za granicą, utrudniony dostęp do nauki języka polskiego i polskich mediów”.

Z danych zawartych w raporcie wynika, że w 2006 roku na rzecz Polonii przeznaczono łącznie około 136 mln zł; z Senatu przeznaczono 52 mln, 7mln zł wyasygnowano z funduszy różnych ministerstw i Kancelarii Prezydenta. www.pis.org.pl/article.php?id=6324. Wydatki związane z udzielaniem pomocy Polonii w roku 2007 jeszcze bardziej wzrosną gdyż na zadania polonijne Kancelaria Senatu zaplanowała wzrost środków finansowych w wysokości 75 000 zł, co w porównaniu z 2006 r. stanowi wzrost o 46,2%.

Na posiedzeniu Komisji do Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą, 19 grudnia 2006 roku, zastępca szefa Kancelarii Senatu Romuald Łanczkowski poinformował, że Kancelaria Senatu zaproponowała zwiększenie „wydatków na zadania programowe i inwestycyjne środowisk polonijnych i polskich na świecie, i ma na celu zapewnienie pomocy finansowej jak największej liczbie środowisk i zaspokojenie ciągle rosnących potrzeb polskiej diaspory.”

Priorytety finansowania zadań w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą oraz kierunki działania są określane przez Senat RP w oparciu o Uchwałę Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 kwietnia 2002 r. (M.P. z dnia 15 maja 2002 r).


Pomoc czy zalegalizowana kradzież?

Cieszy fakt, że wreszcie po dziewiętnastu latach, w pomagdalenkowej Polsce, ktoś odważył się zwrócić uwagę na sprzeniewierzane przez Senat i Wspólnotę Polską setki milionów złotych pochodzących z kieszeni polskich podatników.

Wymienione powyżej kwoty, wydatkowane na pomoc borykającej się z „nedzą”(?!) Polonii wskazują, iż przez te wszystkie lata na wspieranie aktywności wielu niezlustrowanych pseudoreprezentantów tzw. Polonii zorganizowanej, często wywodzących się w prostej linii z agentów i donosicieli infiltrujących środowiska polonijne od 1944 roku i wspieranych przez napływających z PRL-u złodziei, kombinatorów, handlarzy, cinkciarzy i kryminalistów, wydano ponad dwa miliardy polskich złotych.

Miliardy złotych wyciągane są z budżetu państwa podnoszącego się z komunistycznej, politycznej i gospodarczej ruiny. Najwyższy czas, aby ten proceder zakończyć, najwyższy czas odsunąć „ryje od koryta”. Zbyt kosztowne jest dla naszej Ojczyzny, wspieranie bolszewii na Uchodźctwie, której lewą nogę od 1992 roku wzmacniają jej „Wspólnicy” w Polsce.

Pełnym szacunkiem darzę tych Polaków, którzy mieszkając poza krajem bezinteresownie poświecają swój czas na krzewienie polskiej kultury, języka, tradycji i czynią to pracą własnych rąk. Chylę głowę przed tymi wyrobnikami pracy społecznej. Natomiast niechęć i niesmak czuję, gdy wyciąga się do Polski ręce po pieniądze, wiesza najwyższe odznaczenia państwowe na piersiach rozmaitych prezesów, podczas gdy prawdziwi społecznicy odchodzą w zapomnieniu.





Lech Wałęsa TW "Bolek"- Lejba Kohne, wieloletni czlonek KC PZPR Stanisław Ciosek, prof. Stelmachowski i gen. SB Czesław Kiszczak



Kto za tym stoi

Głównymi sponsorami zbolszewicowanej Polonii były „niedoinformowane” kolejne rządy RP i przymykający na ten proceder oczy, Senat. To te gremia nakłaniał do często bezsensownych i niczym nieuzasadnionych wydatków 83- letni profesor Andrzej Stelmachowski, prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska, manipulowany umiejętnie przez swoich asystentów i doradców. Zainteresowanym polecam zapisy stenograficzne z posiedzeń Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą z lat 1997-2007, szczególnie zapisy nr 42(8.12.2005), 63(22.12.2005), 75 (6.01.2006) www.senat.gov.pl/k6/kom/index.htm

Warto przypomnieć, że prof. Stelmachowski był jednym z inicjatorów Okrągłego Stołu, za co magdalenkowi biesiadnicy wynagrodzili go wyniesieniem na stołek marszałkowski Senatu RP. W latach 1989-1991, gdy jego akcje nieco spadły, w rządzie Olszewskiego objął on stanowisko ministra kultury, a od 1992 jest prezesem "Stowarzyszenia Wspólnota Polska" w Warszawie. Od tego czasu trwa marnotrawienie polskich pieniędzy i wydawanie ich często niezgodnie z interesem polskiego państwa i Polonii.





od lewej: prof. Stelmachowski, abp. Tadeusz Gocłowski, gen. SB Czesław Kiszczak, Lech "Bolek" Wałęsa, Reykowski, Tadeusz Mazowiecki






„Wspólnota Polska” dzieckiem niezlustrowanej dyplomacji i Okrągłego Stołu

Utworzona na fali pomagdalenkowych politycznych deformacji „Wspólnota Polska” uzasadniała konieczność swojego istnienia fobią Polonii wobec polskich placówek dyplomatycznych. To, że środowiska polonijne miały podstawy nie ufać reprezentantom Moskwy w polskich ambasadach, choćby z racji prowadzonej przez te placówki przez pół wieku infiltracji, inwigilacji, dezinformacji i dezintergacji Polonii, zupełnie nie docierało do kolejnych pomagdalenkowych ministrów i szefów MSZ. (htt://www.videofact.com/(…)cenckiewicz_sb_poloniahtlm…).

Niemal wszystkie placowki dyplomatyczne: ambasady, konsulaty i izby handlowe przed 1989 rokiem były obsadzone przez „fachowców”, którzy swoje kwalifikacje zdobywali w Akademii Nauk Społecznych przy KC PZPR i kontrolowanej, przez KGB i GRU, moskiewskiej akademii dyplomatycznej MGIOMO.

Byli oni rekrutowani do pracy w dyplomacji przez tajne służby i wywodzili się z pezetpeerowskich aparatczyków, lektorów KW i KC PZPR, działaczy Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, ZMS-ów, politruków stanu wojennego, potomków rozmaitych maści i odcieni sekretarzy komunistycznych partii i stronnictw sojuszniczych, z dziatwy oficerów stalinowskiej informacji wojskowej, LWP, SB i MO oraz służby więziennej ( K.Górecki MSZ Cimoszewicza, czyli raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy, „Gazeta Polska, 2005, M. Krajewska, „ Co odzyskaliśmy w MSZ, czyli Jurassic Park – i Dudek”, Niezależna Gazeta Polska, wrzesień 2006).




Antypolonijna polityka rządów III RP

Od roku 1989 niewiele się zmieniło, a ”obecna elita resortu to drugie pokolenie, dzieci działaczy o stalinowskim rodowodzie sięgającym KPP, synowie wysokich urzędników i bonzów gmachu na Szucha, zmuszonych w 1968 r. do opuszczenia stanowisk w wyniku wewnątrzpartyjnych rozgrywek. W 1989 r. pod rządami Mazowieckiego i z błogosławieństwem Wałęsy przejęli ster dyplomacjii .” ( www.medianet.pl/~naszapol/0535/0535gori.php ).


Wśród gwiazd polskiej dyplomacji nadal znajdują się byli instruktorzy Komitetu Centralnego PZPR i etatowi funkcjonariusze aparatu tej partii: Ireneusz Makles - konsul generalny w Karaczi; Stanislaw Borek - wicedyrektor Departamentu Europy; Andrzej Kasprzyk - ambasador, wydelegowany na obserwatora do misji OBWE w Górnym Karabachu; Jan Ludwik Wdowik - minister pełnomocny w Paryżu; Janusz Mrowiec - ambasador w Algierze; Jan Michałowski - ambasador w Hadze; Janusz Niesyto (ambasador w Bernie); Grażyna Bernatowicz-Bierut (drugiego członu nazwiska nie używa) - ambasador RP w Madrycie, do 1989 r. pracownica PISM, w 1989 r. dyrektor Departamentu Integracji Europejskiej. www.radiopomost.com/index.php…




W Australii znalazło się miejsce na przechowanie dla Jerzego Więcława (graduate master's degree of the Moscow Institute of International Relations (1973) and Foreign Service Postgraduate School at the Higher School of Social Sciences, Warsaw (1980) i jego malżonki Bogumiły. (www.poland.org.au/index.php… )







.. mówiliśmy wam, że wrócimy!

Z opublikowanego 16.02.2007 Raportu WSI wynika , że w Ministerstwie Spraw Zagranicznych aż 108 pracowników było agentami tych służb, 32 było umieszczonych w Ministerswie Handlu Zagranicznego , w Centralach Handlu Zagranicznego 383 a w firmach polonijnych 25 ( Raport WSI, s.11-17 )

Do tej pory, po 19 latach, na placówkach dyplomatycznych III Rzeczypospolitej wśród 172 ambasadorów, konsulów i radców 75% z nich reprezentują przemalowani na biało absolwenci szkół moskiewskich ( www.msz.gov.pl ). W Edynburgu konsulem Generalnym jest p. Aleksander Dietkow, w Erewaniu Tomasz Knothe, w Grodnie Andrzej Krętkowski, w Ho Chi Minh Przemysław Jenke, we Lwowie znalazł się Wiesław Osuchowski, w Wilnie panuje ambasador Janusz Skolimowski (osobisty sekretarz E. Gierka). W imprezach towarzyszą mu konsulowie Mariusz Gasztoł i Stanisław Cyngarowski (IPN BU 021811748- z listy Wildsteina).




Kulisy przyznawania funduszy dla Polonii

Chora politycznie, zarażona komunizmem Polska dyplomacja opierająca się w wiekszości na sierotach po Stalinie, posłusznych aktywistach ZMP i ZMS, często miernotach moralnych i intelektualnych, oraz zaniechanie całkowitej wymiany personelu dyplomatycznego, doprowadziło do utrwalenia i rozrostu organizacyjnej, biurokratycznej atrapy w postaci „Wspólnoty Polskiej”. Przejmując rolę jedynej organizacji realizującej potrzeby środowisk polonijnych, z każdym rokiem zwiększała ona swoją supremację w przyznawaniu „pomocy” rozmaitym organizacjom polonijnym, zarówno na ich działalność jak i na inwestycje.

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, z wnioskiem o przyznanie funduszy na działalność organizacyjną mogą wystąpić jedynie te polonijne organizacje, które są zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym lub posiadają inny dokument rejestrujący organizację na terenie Polski. Zadania pańtwowe mogą być zlecne tylko krajowym jednostkom nie zaliczanym do sektora finasów publicznych, mającym siedzibę w Polsce, które spełniają wymogi formalne określone w ustawach o finansach publicznych, o rachunkowości, prawie zamówień publicznych oraz o pożytku publicznym i wolontariacie (Zarządzenie nr 18 Szefa Kancelarii Senatu z dnia 20 grudnia 2002). A zatem Stowarzyszenie Wspólnota Polska posiada nieomal całkowity monopol na występowanie w imieniu organizacji polonijnych o fundusze na wspieranie ich działalności poza granicami kraju.

Aby dzielić i szastać pieniędzmi „Wspólnota” musi być lubiana przez Senat RP i marszałka Senatu. Aby być lubianym, trzeba o tę sympatię zabiegać. Dlatego wspólnicy ze „Wspólnoty” ofiarowują posłom i senatorom oraz ich rodzinom, nie pomijając oczywiście członków Komisji Senackiej, atrakcyjne wycieczki nad Jezioro Świteź, Niemen, do domu Polskiego w Wilnie, pod Ostrą Bramę. Zrelaksowani, odurzeni gościną i niejednokrotnie wzruszeni politycy (ze wszystkich politycznych frakcji) tracą swoją czujność. Tempo w jakim prowadzone są dyskusje nad przyznawaniem funduszy dla Polonii jest niewiarygodne.




O większy kawałek tortu

Pierwszm etapem jest zaopiniowanie złożonych w Kancelarii Senatu wniosków, które przesłały organizacje polonijne i inne, teoretycznie działające na rzecz Polonii w kraju. Wnioski te opiniuje Zespół ds. Finansów Polonijnych, w którym kolejni marszałkowie Senatu mieli i nadal mają swoje wierne wtyki. To siła ich lobbingu decyduje o tym, że opinii Zespołu nikt nie kwestionuje, że są one akceptowane szybko i bez szemrania. Następnie wnioski, te które miały być przyjęte, trafiają do senackiej Komisji ds. Emigracji i Polaków za Granicą. Komisja zaś znów bez jakiejkolwek dyskusji ze wszystkim się zgadza i na ogół je przyklepuje.

Na prawie wszystkie posiedzenia Komisji przychodzi (jest przyprowadzany) prezes Stelmachowski. To właśnie jego obecność ma nie dopuścić do jakiejkolwiek dyskusji i nadać wnioskom i ich wnioskodawcom wiarygodność. Przed prezesem nieomal wszyscy gną się w wiernopoddańczych ukłonach. Postępujące skorumpowanie Senackiej Komisji wspierane przez kolejnych marszałków Senatu, brak kontroli nad podejmowanymi decyzjami finansowymi..... widmo peerelu krąży w Senacie III RP.




Wspólnicy „Wspólnoty” w Senacie i ich protegowani na Wschodzie

Senat, któryma ambicje prowadzenia własnej polityki zagranicznej, szczególnie na Wschodzie – niekoniecznie zgodnej z tym, co akurat robią prezydent, rząd i Ministerstwo Spraw Zagranicznych, uparcie wzmacnia polonijną wschodnią nogę. Zachęca go do tego "Wspólnota Polska", od lat uwikłana w rozgrywki polityczne na Litwie, Białorusi i Ukrainie. W ciągu ostatnich lat "Wspólnota" wyhodowała sobie całe zastępy zawodowych "Polaków ze Wschodu", rywalizujące o "dojścia" do karmiącej ich piersi krajowych prominentów, o zaproszenia na prestiżowe imprezy w kraju, a przede wszystkim o dary od wszelkich możliwych instytucji. Dary, z których Ci wszyscy „działacze”, ich rodziny i ich krewni mogą nieźle żyć, nawet jeśli lokalna społeczność nic z tego nie ma.

Z profilu wydatków widać wyraźnie, że to właśnie za wschodnią granicę odpływa 90% wszystkich funduszy inwestycyjnych przeznaczonych na pomoc dla Polonii na całym świecie. Mało tego, pieniądze te są głównie przeznaczane na zakup, remonty, ogrodzenia, dachy deficytowych polskich domów, szkół i przedszkoli we wsiach i małych miasteczkach byłych sowieckich republik, w których liczba polskich dzieci ciągle maleje. Znacznie rozsądniej i znacznie taniej byłoby płacić za wynajem pomieszczeń, niż stale remontować nadające się najczęściej do wyburzenia rudery, jak na przykład w Ejszyszkach, gdzie polskie dzieci nie mają butów, aby przyjść do szkoły, a jeśli już przyjdą, to są po prostu głodne (inf. Piotr Chlebowicz-Wydzial Wschodni Solidarności Walczącej).




O co tu chodzi

Z zestawienia przyznanych dotacji sporządzonego na podstawie uchwał Prezydium Senatu z dnia 13.03.2002, zlecających wykonanie zadań państwowych w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą w roku 2002 wynika, że na inwestycje w Rosji, na Litwie, Ukrainie, Białorusi i Łotwie wydano łącznie 17 mln złotych, w tym między innymi na remont Domu Polskiego w Usolu Syberyjskim i zakup lokalu w Emiliczynie. W czasie posiedzenia Komisji Senackiej nikogo nie dopuszczono do dyskusji i nie umożliwiono zadawania jakichkolwiek pytań. W ten oto sposób niezwykle szybko rozdysponowano ponad 40 000 000 złotych.

Wspólnota Polska skromnie chciała dostać mniej pieniędzy, bo zwróciła się o przyznanie jej „tylko” 2 mln 763 tys. 525 zł z przeznaczeniem ich na wspieranie organizacji polonijnych za granicą, jednak szczodrze przyznano jej (za sprawą ówczesnego marszałka Senatu Longina Pastusiaka) - 3 mln 445 tys. 998 zł. Na niedopracowany i dlatego niewiele warty program edukacyjny Wspólnota zawnioskowała o przyznanie jej 5 708 700 zł, a otrzymała 7 504 806 zł.

Na wspieranie kultury i tzw. dziedzictwa narodowego zażyczono sobie 3 281 114 zł. To wspieranie kultury będzie polegało na zakupie strojów ludowych dla zespołów tanecznych. Za pieniądze z Polski Polonia będzie się mogła wystroić w stroje krakowskie, kurpiowskie i i łowickie, przyozdobić w korale, wianki, fartuszki, kierpce podhalańskie i kontusze.




Małpa w saunie

Na tym samym posiedzeniu Komisji Senackiej senatorowie zostali poinformowani, że "WspólnotaPolska” rękami zakontraktowanych przez siebie wysokowykwalifikowanych specjalistów, bez przeszkód rozpoczęła budowę Domów Polskich w Kurytybie (Brazylia) i Usolu Syberyjskim, o którego istnieniu senatorowie nigdy nie słyszeli. Jak jednak wyjaśnili usłużni asystenci prof. Stelmachowskiego, dotarli tam księża katoliccy i domek na koszt polskiego państwa by im się tam przydał.

Potem jak po równi pochyłej, decyzja za decyzją; ( ...” nikt z szanownych członków Komisji nie chce spędzić świąt w Senacie?” – żartowano zalotnie). Kolejne pieniądze wrzucono na udoskonalanie Domu Polskiego w Wilnie. Ten deficytowy moloch niczym mauzoleum dla pana Stelmachowskiego pożera miliony polskich pieniędzy ......... i chyba dlatego zgodzono się na zainstalowanie w nim sauny. Nic dziwnego, że kilkudziesięciu innym polonijnym organizacjom do podziału zostało niewiele ponad 2 mln złotych i prawie nic na książki, biblioteki, media.




Jarmarki i internet

Z dokładniejszej analizy wydatków Wspólnoty Polskiej tylko w tym jednym 2002 roku wynika, że w konfrontacji z krakowiakami i przytupami, nowe i atrakcyjne dla nowej generacji Polaków urodzonych poza krajem incjatywy, takie jak na przykład internetowa szkoła języka polskiego, długo jeszcze nie będą miały szans na realizację. Tym bardziej, że wielkomocarstwowe dążenia prof. Stelmachowskiego do inwestowania w deficytowe domy polskie, za kilka lat zaczną obciążać budżet państwa. No cóż, w wieku profesora łatwiej przychodzi wspieranie np. Stowarzyszenia Parafiada im. św. Józefa Kalasancjusza, które pragnie pomóc odnaleźć się człowiekowi we wspólnocie parafialnej, czy misji pijarów w Afryce (40 tys.) lub zakonu bonifratrów.

I tak mijają lata, te same organziacje, ta sama szopka. Aktywnie dobijają się do inwestowania na Litwie powstające jak grzyby po deszczu polonijne organizacje, będące dziećmi ambasdora Skolimowskiego (wierny przyjaciel Edwarda Gierka), i konsulów Mariusza Gasztoła i Stanisława Cygnarowskiego. Nie bez powodu przyznano na rozbudowę szkoły w Landwarowie w rejonie trockim na Litwie (w roku 2003) - 3 257 134 zł., na remont przedszkola w Starych Trokach - 47 032, remont domu polskiego w Suczowie – 235,000.

Powołanie Klubów Olimpijczyka w środowiskach polonijnych kosztowało skarb państwa polskiego 91 370 zł. Hojną rączką w imieniu polskiego podatnika dano na wykończenie poddasza w Santanie (w Brazylii) - 50.000 zł, za partycypację w kosztach zakupu lokalu na Dom Polski w Florianopolis w Brazylii - 40.000, a na zakup okien do Izby Polskiej w Taagerup w Dani 70.000 zł. Poza tym 38 255 zł przyznano na remont szkoły w Libii.




Inne finansowe ciekawostki

W 2004 zażyczono sobie na budowę szkoł w Starych Trokach 1 609 080 zł, podczas gdy na promocję spraw polskich na całym świecie przeznaczono sumę 1 004 713 złotych. I dalej, na wspieranie aktywności obywatelskich w polonijnych środowiskach lokalnych w krajach ich zamieszkania 350 000, na wykończenie Domu Polskiego w Gobernador Roca Missiones w Argentynie 80 000, na zakup lokalu w Sankt Petersburg 1 700 000 i na wspieranie organizacji polonijnych w Australii, na wniosek organizacji w Australii 25 287 zł. Nawiasem mówiąc jak dotąd żadna polonijna organizacja w Australii nie przyznała się do otrzymania w prezencie od Wspólnoty Polskiej ponad dziesięciu tysięcy dolarów. Polonijna społeczność nie została poinformowana ani o dotacji, ani o jej wykorzystaniu.

Jak się okazuje „Wspólnota” może również sfinasować pobyt w Polsce osobom starszym i weteranom wojny (20.000 zł), a także organizuje co roku Polonijną Gwiazdkę na sportowo w Częstochowie za jedyne 24.500 zł. Ostatnio koszty wzrosły do 30.000 zł. Ciekawe jaki zespół przygrywa tam do tańca?

I tak dalej i tak dalej: w 2005 (auto dla Andżeliki Borys 60 000 zł,) 2006 - budowa Ośrodka Młodzieżowego w Agrentynie - Burzaco i na zakończenie budowy Domu Polskiego w Kirowogardzie na Ukrainie, wyposażenie szkół polskich w Trypolisie, w Bengazi i w Bernie w Libii.




Wspólnie okradana Polska i Polonia?

Te same organizacje, ta sama strategia i ta sama gra. Pojawiają się nowe, bezsensowne propagandowe incjatywy np. program wspierania aktywności zawodowej i gospodarczej w środowiskach polonijnych, akademickie spotkanie polonijne w Portugalii, program rozwoju organizacji mlodzieżowych, harcerstwa i polonijnego sportu, plener malarski w Karpaczu i wspieranie Towarzystwa Miłośników Mazurka Dąbrowskiego.

W kuluarach Senatu rozpowszechne są złowieszcze wieści o braku zainteresowania działalnością „starych”, wiecznie skłóconych organizacji polonijnych. Nie pamiętają szanowni senatorowie i posłowie, że skłócenie to jest efektem skutecznych działań dezintegrujacych, jakim poddawano Polonię przez 60 lat. Nic dziwnego, że nieufne wobec dzieci PRL-u środowiska i organizacje nie były ani przyjazne, ani specjalnie atrakcyjne (polska wieś tańczy i śpiewa) dla nowej emigracji z lat 80.

W świetle powyżej przedstawionych faktów wydaje się, że w obecnej sytuacji najkorzystniejszym dla Polonii rozwiązaniem byłoby odcięcie Senatu od polonijnej kasy i likwidacja Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.

Nikomu jednak nie zależy na wprowadzeniu odważnych zmian. I chociaż rozsądnie myślący wiedzą , że „Wspólnota Polska”, jest organizacją archaiczną, z okresu pomagdalenkowych deformacji, jest tworem sztucznym, czymś w rodzaju tłumacza pomiędzy ludźmi mówiącymi tym samym językiem, nikt jakoś nie ma odwagi rozliczyć ją z jej szczodrobliwości co do grosza, ujawnić jej niekomptencjęi niegospodarność. A przede wszystkim potępić za korupcyjne praktyki rodem z PRL-u.

Pewne jest, iż potrzebna jest nam, Polakom, szczera i rzeczowa dyskusja nad przyszłością naszej narodowej koegzystencji, gdziekolwiek byśmy nie mieszkali. Być może lepiej byłoby przekazać sprawy polonijne polskim placówkom dyplomatycznym i Ministerstwu Spraw Zagranicznych, kiedy to na mocy nowej ustawy lustracyjnej cały korpus dyplomatyczny zostanie poddany lustracji? Tak przecież było w czasach II Rzeczypospolitej. Obyśmy tej historycznej szansy na stanie się jednym Narodem nie przegapili i, aby rządzący dzisiaj w naszej Ojczyźnie politycy dowiedli, iż to właśnie dobro całego Narodu jest najwyższym prawem - Vox populi suprema est (Cicero)



Elżbieta Szczepańska

19.02.2007

Australia


Elżbieta Szczepańska, senior psychologist, victims of crime and violence counsellor, survivors of torture and trauma therapist, human rights activist (AI), journalist, the president of the Australian-Polish Historical Society, the organizer of the “Solidarity 25 Anniversary” in the Victorian Parliament House, the representative of the Association of Detainees .Pl( Stowarzyszenie Internowani.pl ) in Australia, spokesperson for the AGVA – the Australian Group for Vetting Agents (Australijska Grupa Lustracyjna). Who is Who of Australian Women, 2006, Who is Who in Polonia, 2000. Recently published articles “ Kulisy Klamstwa”. Ujawnic prawde”.Australia Wyspa Agentow”,O prawo do Prawdy i wybaczania”,Krajobraz po wojnie 1981-2006,” Dodatkowe nakrycie”,Igrzyska Lustracyjne Polska-2007”,(www.kworum.com.pl, www.replika.com.au, www.pulspolonii.com, www.opcja.pop.pl , www.polishhistoricalsociety.org.au
 

ligaswiata
 
z lutego 1989 roku


"... Nasze służby dyplomatyczne na całym świecie mogą i MUSZĄ inicjować powstawanie rożnych NOWYCH stowarzyszeń, organizacji oraz klubów w środowiskach polonijnych na całym świecie, aby ZDEINTEGROWAĆ te organizacje które istnieją.


Tylko nowo utworzone z NASZĄ pomocą i przy NASZEJ współpracy organizacje, stowarzyszenia czy kluby bedą NAS popierać.


Te stare organizacje polonijne pod tymi zarzadami jakie są teraz, nigdy z NAMI nie będą współpracować.

NASI ludzie za granica mają od dzisiaj zadanie glębiej niż poprzedno INFLIRTROWAĆ istniejące gremia kierownicze tych starych organizacji polonijnych na wszystkich szczeblach, a zwłaszcza na szczeblach centralnych.

Nasze służby dyplomatyczne razem z NASZYMI ludzmi muszą zapewnić OPERACYJNE możliwości oddzialywania na te stare organizacje, kreowania ich dzialalności i kierowania ich polityka, tak aby NAS wspierały.

Te stare organizacje muszą być przez NAS operacyjnie OPANOWANE, a jak się to nie uda to je ZBANKRUTUJEMY ...”



gen. Czesław Kiszczak

(Trwa ładowanie załączników…)

 

ligaswiata
 

Pierwsza część tytułowej tezy, jakkolwiek oczywista dla każdego Polaka z krwi, kości i duszy (czytaj: nie tylko po mieczu i kądzieli ale także po wierze, języku, historii oraz dumie narodowej wypływającej z wszystkich wymienionych "parametrów") jest coraz częściej używana i nadużywana przez politycznych hochsztaplerów usiłujących zbijać kapitał na deklarowanym - bo przecież nie faktycznym - związku ze społeczeństwem, które chcą okraść, ogłupić i przyporządkować własnej nacji.

Niech nikt nie myśli, że sięgnę tutaj po przykład "najwybitniejszych z Polaków" w rodzaju Władysława Bartoszewskiego czy Bronisława Geremka. To byłoby zbyt proste, znacznie poniżej intelektualnych możliwości przeciętnego Polaka (bez cudzysłowu). Chociaż... Nie od rzeczy przy tej okazji wydaje się zaakcentowanie wyjątkowej bezczelności obydwu ww. obywateli PRL/RP narodowości żydowskiej. Żaden z nich nie potrafi do dzisiaj wypowiedzieć poprawnie po polsku choćby jednego zdania, preferując charakterystyczny dialekt żydłacząco-memłający.

A przecież jedzą polski chleb od lat z górą siedemdziesięciu. Ba, określenie "jedzą" wydaje się wyjątkowo nie na miejscu, zważywszy uzyskiwane przez obydwu koczowników plemiennych przywileje, apanaże, honoraria, splendory, tytuły, ordery i funkcje. Oni po prostu zażerają się polskim chlebem, za nic mając odrobinę szacunku dla narodu, któremu to wszystko zawdzięczają.

Mimo wszystko, stawiam sobie dekonspiracyjną lub - jak kto woli - lustracyjną poprzeczkę znacznie wyżej. Odpuszczam Bartoszewskiego i Geremka na rzecz obywateli PRL/RP z absolutnie najwyższej półki - prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Jarosława Kaczyńskiego. Zwłaszcza, że obydwaj co rusz podkreślają, że "warto być Polakiem".

Sęk w tym, iż tutaj same deklaracje nie wystarczą. Polskość bowiem to określenie narodowości, a tej nie uzyskuje się z samego faktu posiadania obywatelstwa RP, czy - wcześniej - PRL. Przypisane konstytucją prawa obywatelskie dla marszałka Rokossowskiego lub piłkarza Olisadebe wcale nie są równoznaczne z obowiązkiem uznawania ich za Polaków. Takie same zasady kwalifikowania dotyczą Kaczyńskich i faktu tego nie są w stanie zmienić nawet rekomendacje "Gazety Polskiej" czy Radia Maryja.

Moi anonimowi informatorzy podający się za "narodowców" co rusz przysyłają na adres "MOTO" ulotki z których wynika, że tak naprawdę Kaczyńscy to Żydzi o nazwisku Kalkstein, koszerni zarówno ze strony matki (w judaizmie rzecz najważniejsza), jak i ojca, byłego lektora PZPR na Politechnice Warszawskiej.

Przyjmuję te informacje w dobrej wierze, choć dla żydowskości Kaczyńskich znajduję potwierdzenie przede wszystkim w ich wyborach politycznych, bardzo łatwych do rozszyfrowania i udokumentowanych m.in. takimi faktami jak działalność w KOR, kolaboracja z komunistycznymi oprawcami (Jaruzelski, Kiszczak) przy "okrągłym stole", wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem czy wyjątkowa łatwość w podejmowaniu decyzji o wysyłaniu polskiego "mięsa armatniego" do Iraku i Afganistanu.

Pod względem genealogicznym najważniejsi obywatele RP też nie za bardzo mają się czym chwalić. W specjalnym dodatku do żydokomunistycznej "Polityki" przedstawia się ich jako potomków rodów rosyjskojęzycznych z Odessy i Galicji, nie wykluczając wariantu białoruskiego. Ot, na moje wyczucie internacjonalizm typowy dla koczowników plemiennych określanych mianem tzw. Żydów chazarskich, masowo najeżdżających wschodnie rubieże niegdysiejszej "Rzeczypospolitej Obojga Narodów".

Jest jeszcze ślad najbardziej wiarygodny, bo pochodzący ze specjalnego informatora prasowego wydanego przy okazji ubiegłorocznej, majowej wizyty Papieża Benedykta XVI w Polsce. Tego rodzaj wydawnictwa podlegają kontroli zarówno ze strony kościelnej, jak i rządowej. Jadwiga Kaczyńska, matka prezydenta i premiera, przedstawiona jest tam jako reprezentantka "spolonizowanej rodziny litewskiej". Kłóci się to wprawdzie z jej wizerunkiem fizycznym (takie "Litwinki" spotkać można było najczęściej wśród żydowskich "elit" dawnego ZSRR), rodowym nazwiskiem jej matki (Fyuth) oraz faktem pracy naukowej w Instytucie Badań Literackich PAN, okraszonej wydaniem monografii żydomasona Jana Józefa Lipskiego ale niech tam...

Przyjmijmy zatem wariant z Litwą, jako ziemią rodową Jadwigi Kaczyńskiej i jej przodków. Sęk w tym, że akurat tam, po zawarciu unii polsko-litewskiej, najłatwiej było można uzyskać status "polskiego szlachcica". Bez względu na to, czy było się Litwinem czy też Żmudzinem, Żydem, Tatarem lub Rusinem. Praktycznie wystarczyło przyjąć chrzest, aby dołączyć do szlachty i to szlachty nie byle jakiej, bo herbowej. Cóż z tego, że zazwyczaj był to herb typu "rów przez dupę". Z czasem prozaiczne początki "stanu szlacheckiego" szły w zapomnienie na rzecz legend np. o bojarskiej przeszłości.

Zresztą, nawet gdyby ta bojarska przeszłość znajdowała odbicie w faktach, to i tak utożsamianie rodowodu litewskiego z polskością uznać trzeba za ewidentne nadużycie. Nie tylko dlatego, że Litwa to kraj mieniący się suwerennym, a na dodatek równoprawnym Polsce w strukturach unijnego kołchozu. Bezprecedensowa - nawet w zestawieniu z Katyniem - skala i okrucieństwo mordów dokonanych ponad 60 lat temu przez Litwinów na polskiej inteligencji (vide: Ponary pod Wilnem) jednoznacznie przekreśla jakiekolwiek manipulacje w tym względzie.

Obydwaj Kaczyńscy powinni być zatem bardziej ostrożni w szermowaniu swoją polskością i głoszeniu, że ich wersja RP jest najlepsza i jedynie słuszna. Polak z krwi, kości i duszy potrafi bowiem - jak nikt inny na świecie - oddzielić ziarno od plew. Ba, nie da się nawet złapać na "polskość" demonstrowaną w wymiarze pozapolitycznym. Gdy widzę osobników o jednoznacznie łajzowatych posturach, nigdy nie kojarzonych z jakimkolwiek sentymentem do sportu (czego nie sposób odmówić np. Kwaśniewskiemu czy Tuskowi), a teraz próbujących robić za super kibiców, to ogarnia mnie pusty śmiech. Zwłaszcza, że "kibicowanie" Kaczyńskich vel Kalksteinów dotyczy akurat tych dyscyplin, w których Polacy coś znaczą (skoki narciarskie, siatkówka, piłka ręczna) lub znaczyć mogą (piłka nożna).

Z drugiej strony, ta żydowska para dobrze wie, na czym można zrobić geszeft. I nie waha się zaryzykować nawet wariantu z postawieniem Kaczyńskiego - premiera na czele komitetu organizacyjnego finału futbolowych mistrzostw Europy. Finał dopiero w roku 2012, natomiast wybory parlamentarne już za dwa lata. Kalkulacja wydaje się prosta; miliony polskich kibiców raczej nie będą chciały ryzykować organizacyjnego bajzlu po ewentualnej zmianie władzy. Koszerny duet pozostanie zatem nienaruszony.

Tak będzie zawsze, jeśli nie zrozumiemy podstawowej prawdy: Skoro podkreśla się żydowskość osób kojarzonych pozytywnie, że wymienię np. Alberta Einsteina (fizyk) czy Artura Rubinsteina (pianista) to dlaczego nie zastosować tego samego klucza wobec osób publicznych, piastujących najwyższe funkcje lub uchodzących za niekwestionowane autorytety. Zwłaszcza w kraju, który a priori kojarzony jest z antysemityzmem i prześladowaniem osób innej narodowości niż polska, innego wyznania niż rzymskokatolickie i innych preferencji seksualnych niż naturalne, damsko-męskie.

Lech i Jarosław Kaczyńscy lokowani są aktualnie na pozycjach pierwszego i trzeciego obywatela RP. Dodajmy gwoli ścisłości, że formalnie drugie miejsce przypisane jest nowemu marszałkowi Sejmu RP Ludwikowi Dornowi, akurat Żydowi przechrzczonemu od niedawna na katolika, a i marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz też nie psuje tezy o żydowskim rodowodzie namiestników "Rzeczpospolitej" - jak często określają oni sami Polskę.

Od bliźniaków i ich wasali zależy czy pod skrótem RP będziemy rozumieli Rzeczpospolitą Polską czy Republikę Przybłędów. Póki co, potomkowie "spolonizowanej szlachty litewskiej" zdecydowanie mocniej realizują wizję drugiej wersji RP. To ich bandyckie prawo. Ale my, Polacy z krwi, kości i duszy nie musimy tego prawa przyjmować za swoje.

Rzeczywiście, warto być Polakiem. Tyle, że to wymaga przynajmniej odrobiny intelektualnego wysiłku i starannego przypatrywania się rodowodom, poglądom i czynom osób bardzo chętnie zaciągających się pod biało-czerwone sztandary, a następnie wznoszących je w miejscach, gdzie rozgrywane są interesy zupełnie innych nacji.



Henryk Jezierski

Gdańsk, 2 maja 2007





P.S.

Wymowną puentą do powyższego felietonu jest fragment dzisiejszej (o godz. 7.15) wypowiedzi prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Programie I Polskiego Radia:

"... to poczucie narodowe jest dzisiaj bardzo istotne. Poczucie nie nacjonalistyczne, w żadnym wypadku nie plemienne, natomiast to nie względy etniczne decydują o tym, czy ktoś jest, czy nie jest Polakiem..."

Jak zatem widać, pierwszy obywatel czwartej RP bezustannie i usilnie pracuje nad nowa definicją Polaka. Tylko czekać gdy wraz z innymi koczownikami plemiennymi ogłosi się Polakiem najczystszym, 24-karatowym.



H. Jez.
 

ligaswiata
 
LIST OTWARTY DO NIEMIECKIEGO ŻYDA DONALDA TUSKA I AGENTA ROSJI BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO

W związku z podejmowanymi przez Pana i pana rząd, oraz posłów Platformy Obywatelskiej działań na niekorzyść Rzeczpospolitej oraz jej obywateli, miedzy innymi brak udzielania przez Sejm i rząd RP zgody na ratyfikacje Traktatu Reformującego z udziałem społeczeństwa Polski wyrażonego w drodze referendum, nadto szkalowaniem Polaków (twierdzenie, jakoby ci nie wiedzieli co zawierają zapisy Traktatu.), próba zwrotu mienia lub wypłaty rekompensaty osobom, które w czasie II wojny światowej kolaborowały z okupantem hitlerowskim (zaznaczam, iż podnosi Pan, ze projektowana ustawa miała by dotyczyć wszystkie te osoby, które do 1939 roku, posiadały obywatelstwo polskie, a więc i osoby narodowości żydowskiej lub niemieckiej, które chcąc uniknąć odpowiedzialności za zbrodnie hitlerowskie porzuciły na terenie RP swoją własność i nigdy do 1972 roku nie podnosiły w tym zakresie roszczeń), następnie uchwalonej w jeden dzień w oczywistej sprzeczności z Konstytucja RP, w sposób wyczerpujący znamiona niedopełnienia przy stanowieniu prawa obowiązków służbowych, ustawy Karta Polaka, co po zestawieniu wszystkich tych argumentów wskazuje na wyczerpanie znamion czynu zabronionego – zbrodni zdrady stanu, spenalizowanej w art. 127 kodeksu karnego, przejawiającego się próbą scedowania znacznej części suwerenności RP – w sposób arbitralny, przez wąski krąg osób narodowości żydowskiej – którym pan, Donald Tusk,Bronisław Komorowski, oraz Marek Borowski, przewodzicie w sposób zorganizowany, działając wspólnie i porozumieniu z osobami z poza granic RP, na rzecz obcego, obecne projektowanego państwa – jakim miała by być zreformowana UE, zwracam się do Pana w formie listu otwartego z następującymi pytaniami: Jakiej narodowości było każde z Pana czworga dziadków?
Proszę podać pochodzenie etniczne, a nie jedynie to formalne wynikające z przynależności państwowej. Z dostępnych mi dokumentów wynika, iż wszystkie te osoby były narodowości żydowskiej, w tym Anna Liebke, matka Ewy Tusk z domu Dawidowska. Jakiego wyznania były w.w osoby? Jakiego wyznania jest Pan? Tu może Pan odpowiedzieć ale nie musi, zaznaczam jednak, iż awizował się Pan w czasie ubiegania o urząd prezydenta, iż zawarł Pan ślub kościelny, nadto uważam, iż społeczeństwo RP ma prawo wiedzieć, jakiego wyznania jest premier Rzeczpospolitej. Nie jest wystarczy twierdzenie, iż jest się chrześcijaninem bowiem jak Panu wiadomo, kościół Ewangelicko- Augsburski, w szczególności ten reformowany na ziemiach polskich to skupiska konwertowanych Żydów. Vide zbiór archiwalny w WBC – Bracia Czescy Czy Pana dziadkowie, zarówno ci ze strony matki Ewy Tusk z domu Dawidowska oraz Jozefa Tuska, podpisały tzw. Volkslistę i tym przyjęły od III Rzeszy niemiecką przynależność państwową ? Jeżeli tak, to z jaka datą? Ile osób, zarówno ze strony ojca i matki korzysta dziś z prawa do obywatelstwa nadanego na mocy konstytucji RFN, która takie osoby jak Pan traktuje jako Volksdeustchy. Zaznaczam, iż to pytanie jest jedynie formalności bowiem zarówno Tuskowie jak i Dawidowscy Volkslistę przyjęli Czy ktokolwiek z w.w osób zmieniał na wniosek brzmienie nazwiska, w szczególności rodzina Dawidowskich i Lalowskich? Czy może Pan wyrazić dla ogółu społeczeństwa RP zgodę na przeglądnie w zakresie w.w prawa zasobów Bundesarchiv w Berlinie oraz WASt (Wermacht Auskunftstele)?
Czy taką zgodę może Pan wyrazić w zakresie przeglądania zasób metrykalnych oraz USC, datowanych po 1908 roku? Jaki status miał w obozie koncentracyjnym Stuthoffu a następnie w Neuengame Jozef Tusk?
Z jaką datą i za jakimi powodami został przeniesiony z pierwszego do drugiego obozu Pana dziadek? Czy dysponuje pan jakąkolwiek korespondencją z tych obozów potwierdzającą, iż Jozef Tusk był jednie i tylko więźniem. W jakim trybie i w jakiej dacie każde z czworga dziadków przechodziło rehabilitacje w związku z odstąpieniem od narodowości Polskiej? Czy była to rehabilitacja, powiązana z podpisaniem deklaracji wierności, bo nie wszyscy mogli być polskiej przynależności państwowej lub narodowości polskiej, czy też było to nadania obywatelstwa Polskiego w drodze ustawy?
Czy szczególnie w przypadku Jozefa Tuska albo Franciszka Dawidowskiego ówczesne władze wszczynały jakakolwiek procedura karna, np. z przynależność do Wehrmachtu lub inna działalność na rzecz okupanta hitlerowskiego. Czy inne osoby z bliskiej rodziny, wujków, ciotek, podpisywały Volkslistę, zmieniały nazwiska na niemieckie? Na przykład Leon Lalowski! Takie samo pytanie dotyczy dziadków Pana małżonków. Ilu osób narodowości żydowskiej lub pochodzenia żydowskiego znajduje się w kierowanym przez Pana rządzie oraz klubie parlamentarnym ? Czy przy układaniu list wyborczych do Sejmu, Senatu, tworzeniu rządu, kierował się Pan kryterium etnicznym, to jest preferował Pan osoby pochodzenia żydowskiego, w tym w szczególności zaś tych, które mają prawo do obywatelstwa RFN lub Izraela? Takie samo pytanie dotyczy członków PO lub osób rekomendowanych do samorządu? Szczególnie rzuca się na pierwszy plan przypadek Gdańska, Warszawy, Łodzi oraz Wrocławia. Czy jest Pana znana wiedza, która mówi, ile osób z kierownictwa PO oraz innych liderów ma przodków, mających prawo do obywatelstwa RFN wynikającego z Volkslisty, lub dziadkowie albo rodzice czynnie współpracowali z okupantem hitlerowskim ?
W jakim czasie zostanie wprowadzony do porządku obrad Sejmu punkt związany ze zmianą ustawy Ordynacja Wyborcza do Sejmu, a mianowicie projekt zawierający opcją zmiany ordynacji wyborczej na mieszaną, tj. wprowadzenia prawa wyboru co najmniej polowy posłów w trybie większościowym? Czy jest Pan osobiście za tym, aby osoby publiczne, szczególnie parlamentarzyści oraz członkowie rządu mieli obowiązek ujawniania swojej narodowości, wyznania, posiadanego obywatelstwa i prawa do obywatelstwa krajów trzecich, również daty uzyskania polskiej przynależności państwowej przez przodków lub nich samych ? Kim się pan bardziej czuje – Niemcem, Żydem (osobą pochodzenia żydowskiego) czy też Polakiem? Czy kiedykolwiek publicznie wypowiadał się pan w sposób noszący znamiona antypolonizmu? Syndrom Kurta Waldheima… Dziadek Tuska, dziadek Klicha, Palkot, Sikorskiego i ojciec Wałęsy. Czy naszych polityków można szantażować? Nikt nie odpowiada za przodków! Można się jednak ich wstydzić. Obawiać się jak Kurt Waldheim? Syndrom Kurta Waldheima… kim byli dziadkowie?
WYKAZ KONFIDENTÓW GESTAPO W ŁÓDZI VOLKSDEUTSCHE -GDAŃSK TUSKi w Getto Łódz Gunter WALTZ, zbrodniarz hitlerowski. Jest śledztwo w sprawie Listy Dankowskiego. Dnia 12.12.2008 roku IPN wszczał śledztwo syg. S 61/06/ZK, o to, że funkcjonariusze SB, działając wbrew dyspozycjom par. 27 pkt. 3 Instrukcji o pracy opracyjnej SB resortu spraw wewnetrznych, kierowali wykonywaniem i podejmowali czynności wykonawcze, zlecone pismem Podsekretarza Stanu MSW z dnia 26.06 1989 r. Nr SVD- 001427/89, polegające na usunięciu z ewidencji operacyjnej informacji o osobach wybranych wówczas do Sejmu X kadencji i Senatu RP, zarejestrowanych jako TW i osobami nierejestrowanymi jako TW, ale z którymi utrzymywano kontakty operacyjne oraz prowadzenia poza ewidencją resortu kontaktów operacyjnych z opisanymi wyżej osobami, co stanowilo poświadczenie nieprawdy w ewidencji operacyjnej MSW co do okoliczności mających znaczenie prawne, na szkode intersu publicznego i prywatnego. W roku 1901 na wielkim wiecu Żydów poznańskich, znany działacz polityczny, Jaffe, powiedział do zebranych: „Zwracam uwagę na stanowisko, jakie my, Żydzi zajmujemy na pruskim wschodzie. Przed prawie tysiącem lat przodkowie nasi przed grozą prześladowań przywędrowali z Zachodu do Polski. Nigdy nie wyparli się sprawy niemieckiej, po niemiecku mówili, mówili niemczyzną swej francuskiej i szwabskiej ojczyzny, kiedy ojcowie niejednego, co nas odsądza od niemczyzny, głęboko jeszcze tkwili w słowiańszczyźnie. A kiedy ten tu kraj przyłączono do Prus, wtedy to ojcowie nasi przejęli na swoje barki wielką część kulturalnego dzieła. Jeżeli miasta poznańskie stały się głównie warowniami niemszczyzny, to właśnie ojcowie nasi spełnili w tym kierunku dobrą, a może najlepszą część pracy.
Tysiącami polonizowali się chrześcijańscy Niemcy, lecz żaden Żyd tego nie zrobił i nie zerwał związku swego z niemiecką ideą. Nie tylko więc stoimy na naszym prawie, ale stoimy też na szmacie ziemi, którą pomogliśmy zniemczyć, a na to dziś głównie kładziemy nacisk.” Dziadek Tuska, dziadek, Litwaka-żyda Sikorskiego,żyda-Litwaka Palikota,Myszkiewicza-Nussbaum-Niesiołowskiego, ojciec Wałęsy-Leiba Kohne,ojciec żyda Tadeusza Mazowieckiego ur.w PŁocku – Bronisława Mazowieckiego -wykładowcy szkółki rabinackiej i członka KPP i matki T.Mazowieckiego żydówki – Jadwiga Szempliński . Czy naszych polityków można szantażować? Nikt nie odpowiada za przodków! Można się jednak ich wstydzić. Wstydzić o to bardzo! Palikot to wie i selektywnie wykorzystuje. Fakty, mity, wątpliwości. Czy służby specjalne państw trzecich, np. Ameryka ,Niemcy,Rosja,Wielka Brytania lub Izrael wykorzystują przeciw polskim politykom poniemieckie dokumenty tzw BDC (Berlin Captured Dokuments) lub bezposrednio w zasobach CIA TUSK Dziadek Tuska nie został siłą wcielony do Wehrmachtu. Poszedł dobrowolnie bo był podobnie jak Franciszek Dawidowski, drugi dziadek byli „filcowanym Niemcami” zwykłymi folksdojczami Rdzennych Polaków, bez tzw. udziału krwi niemieckiej, nie przyjmowano na VL, co najwyżej byli kategoria – „LeistungsPole” i nie wcielano nigdy do wojska niemieckiego. Życiorysy przodków Tuska są o tyle przykre, że byli oni etnicznymi Żydami, zresztą drugi dziadek też był z narodu wybranego.
Tuskowie to nie żadni Kaszubi, to ród Żydów z okolic Bełchatowa, środkowej Polski Na przełomie XIX i XX wieku w tych okolicach żyło około 1000 osób o tym nazwisku. W getto Łódź około 50 osób narodowości żydowskiej o tym nazwisku zostało zamordowanych. Dziś wg portalu moikrewni.pl nie ma ani jednej osoby w tym regionie, zaś około 700 można wyszukać na północy Polski. W archiwum IPN znajduje się wiele akt paszportowych, które wskazują, ze Tuskowie masowo wyjeżdżali z Polski na pobyt stały do Niemiec. Jechali jaki folksdojcze. To nie są zarzuty! Może VL i Wehrmacht jest żadnym zarzutem, jednak otwartą kwestią pozostaje życiorys Josefa z lat 1939- 1944. Był rzekomo więźniem obozu koncentracyjnego w Stutthofie, następnie w Neuengame pod Hamburgiem. Komendantem tych obozów był folksdojcz Max Pauly. Ktoś powie Niemiec! W Polsce żyje obecnie 46 osób o takim nazwisku Bynajmniej nie na Pomorzu. W Tarnowskich Górach! . W 1942 ten Polak został przeniesiony do Hamburga. O dziwo, w tym samym czasie został też przeniesiony do tego obozu dziadek Tuska. Jako kto? Dlaczego wypuszczono i a zarazem przyjęto do Wehrmachtu?
Tu nasuwa kawał o dziadku w obozie… mój dziadek też był w obozie… ale na wieżyczce. Profesor Aleksander Lasik napisał niedawno w książce „Sztafety ochronne w systemie niemeckich obozów koncentracyjnych” że w załogach obozów służyło co najmniej 220 folksdojczy z Gdańska. Jak było z dziadkiem Tuska? Na prawdzie nie polega też twierdzenie, że dziadek z marszu zjawił się na progu domu. Albo kłamie premier, albo jego rodzina. Żeby moc przyjechać do Polski, trzeba było w takim przypadku złożyć deklaracje wierności bądź to w Konsulacie PRL lub jakieś Misji Wojskowej. Otwarta pozostaje kwestia powojennego życiorysu Tuska – dziadka. Jeżeli był w Wehrmachcie, to musiała zostać wdrożona jakaś procedura karna. Tego nie póki co nie wiemy, a Tusk – premier, z wykształcenia historyk, zamiłowany badacz historii Gdańska udaje, ze nic nie wie w tym temacie. A może mu wszystko darowano bo był Żydem. Nie można zapomnieć, iż przed sądami nie stanęło nigdy około 1800 osób z załogi obozów Stutthof i jego podobozów. Dlaczego? Byli zwykłymi Niemcami, czy tez zniemczonymi Żydami? Przeszłość Józefa przy poświeceniu mu odrobiny czasu wyjdzie jak szydło z worka. Myślę tez, ze nie premiera nie dotyczy syndrom Kurta Waldheima.. Jednak jak widzę, co jak platforma uchwaliła 9 marca br, ustawę o zwrocie obywatelstwa hitlerowcom, to nie byłby taki pewny. FRANEK DAVIDOWSKI Z jednej strony folksdojcz, z drugiej przymusowy robotnik w Gierłoży. Uległ wypadkowi, a leczony był w szpitalu Wehrmachtu, gdzie do zdrowia przywracał go głaskaniem sam Adolf Hitler. Jak mówimy o dziadku Kaczyńskim z KPP, to zapytajmy! Kiedy i w jakim trybie Matka Tuska i babcia po kądzieli otrzymali jako Niemcy w Polsce obywatelstwo!
Osobna kwestia jest to, ze Steinbach twierdzi, ze wypędziliśmy z Polski Niemców. Informacje, że Davidowski był folksdojczem podała Marta Tusk w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” w kwietniu 2008 roku. BOLEK WAŁĘSA – LEIBA KOHNE-ojciec Lecha Wałęsy link do www I w tym przypadku jest masa wątpliwości. Ważniejszych wątpliwości…i nie z kategorii ojcostwa czy kapowania do SB. Ex prezydent twierdzi na forach w necie, że ojca w czerwcu 1945 roku zabili mu Niemcy. Z rożnych dokumentów wynika, ze miał jednak zejść z ziemskiego padołu w łóżku. Umarł w wieku lat 39. Umarł czy go zabito? Prezydent na to nie chce odpowiedzieć. Ojciec Bolek urodził się w 1907 roku w miejscowości Michałkowo koło Dobrzynia nad Wisłą. Kim był etnicznie? Kim była Matka Feliksa Kamińska, i babcia po kądzieli urodzona w 1916 roku, druga żona Leopolda Kamińskiego, nieznana z pochodzenia i dokumentów – Franciszka Glonek. Nieznanego pochodzenia bo wiemy tle, ze urodziła urodziła córkę Felixe w Ludwikowie. Zapewne w tym na wschód od Płocka. Genealodzy milczą w tej sprawie i podają – brak danych. Zatem nie wiemy nic na temat przodków Wałęsy od strony babci po kądzieli. Wschodnie okolice Płocka były siedzibą zboru ewangelickiego, dużą osada zniemczonych Żydów. (Maszewo) Czym było Michałkowo na początku XX wieku wieś w której na świat przyszedł Bolek? Było osadą kolonistów niemieckich. I nie chodzi tu bynajmniej o Niemców nawiezionych przez Himmlera oraz „polaka” Bach-Żelewskiego w ramach wzmacniania niemieckości i germanizacji Polski przez Einwandererzentrale Lietzmannstadt. Zarówno Dobrzyń nad Wisła i jego okolice, podobnie jak Wyszogród były ziemią obiecaną „niemieckich kolonizatorów… również zniemczonych Żydów. Ostatnio w archiwach „odnaleziono” metry archiwaliów dotyczących ziemi lipnowsko – dobrzyńskiej, które prawdopodobnie pokażą kim byli przodkowie Wałęsy.
Tych archiwaliów nie można było odszukać jeszcze dwa lata tamu. Do tego trzeba dodać, iż archiwalia dotyczące okresu międzywojnia wytworzone przez starostwa powiatowe dla tej części Kujaw prawie się nie zachowały. Służba w SS i obozach… była tego powodem? Konwersje Żydów? Są bogate obszerne zespoły prorosyjskie, ale tych polskich po 1919 brak. ZAGINEŁY!? Podobnie jest na Podlasiu! Zbór, w którym Piłsudski wziął ślub ewangelicki liczył 1500 takich Niemco-Zydów. Z lektury książki prof. Lasika wynika, że największy procent SSmanów do obozów koncentracyjny dostarczyli… kujawscy folksdojcze. Wałęsa chwali się drzewem genealogicznym po mieczu, specyfikuje przodków aż do 1800 roku, ale jakoś się nie kwapi do pokazania przodków Feliksy Kamińskiej. Ktoś jednak zrobił mu drzewko. Już jego pobieżna analiza i konfrontacja z bazą JEWISHGEN.org pokazuje, że Kamińscy po matkach byli Żydami. A kim była babcia Wałęsy… Franciszka Glonek?
W okolicy Włocławka żyje obecnie ponad 100 osób z takim nazwiskiem. Z bazy moikrewni.pl widać, iż największa ilość Glonków mieszka we… Włocławku. Inne miasta to takie typowo niemieckie: Tomaszów Mazowiecki, Piotrków Trybunalski, Sosnowiec. Można kpić z określenia tych miast jako niemieckie, ale uwaga! W Piotrkowie mieszkało 2 tys VD, w polskim Sosnowcu – 7 tyś, a jeszcze więcej w Będzinie i jego okolicach, prawdziwym zagłębiu zniemczonych Żydów. Co zatem w czasie II wojny robił Bolek Wałęsa, co robiła jego rodzina, jakie było prawdziwe nazwisko Wałęsów w XIX wieku? Dlaczego go zabito? Skąd filosemityzm Wałęsy i pokłady zaufania Rady Mędrców Europejskiego Syjonu? Zaufanie Sarkozego? Są rożne domniemania. Ja ich powtarzać póki co nie będę. To trzeba materialnie sprawdzić, wykluczyć albo potwierdzić. Czy byli na tej „niemieckiej ziemi” też niemieckim kręgiem kulturowym? To z tego powodu miłość Donka, niemieckiego Żyda? Jedno jest bardzo pewne. Wszyscy przodkowie Wałęsy po matce Kamińskiej byli halahicznymi Żydami. To Stąd milczenie Wałęsy na temat matki i jej przodków. Podobnie jest zaufaniem żydowskiej części SB z Gdańska w latach 1970 i 1980. Nie można zapomnieć, iż w archiwum IPN w Gdańsku są archiwalia wskazujące na to, że Wydarzenia Gdańskie, to w zasadzie zamach stanu na rząd Gomułki, to skuteczna próba zdekapitowania „Prawicowego Odchylenia” , to w końcu odwet za próbę rozliczeń, zbrodniarzy hitlerowskich, stalinowskich i zwykłych aferzystów żydowskiego pochodzenia. Zrodniarzy nigdy nie ściganych, rozliczeń zapowiedzainych na Zjazd w listopadzie 1968 r. W tym okresie Archiwim Państwowe dla m. Warszawy zniszczyło wszystkie sygnatury dotyczące warszawskich folksdeuczy – w zespole archiwalnym Starostwo Powiatowe Warszawskie z siedzibą w Aninie (1945 -50) Kto mógł go zrobić? Jaki jest udział Wałęsy w wywołaniu tych wydarzeń? (Tym się zajmijmy!!!!!) Jak to się stało, że ten na ówczas młody czowiek znalazł sie w samym centrum gdańskich wydarzeń? Tak blisko Gierka?
Proces za 1970 rok to nie wszystko! Ważne są intencj, kto i po co to wywołał? Wałęsa to nie zwykły kapuś, to pierwsza linia nacjonalistow w żydowskiej diasporze w Polsce. Wg mnie od dość dawna! PAUL SARKOZY Babcia była z domu Thomas, Toht. Była protestantką. To ewidentnie wskazuje na to, że mogła i powinna być, i raczej była ona węgierskim folksdojczem. Prawdopodobnie ona sama lub jej cała rodzina została przesiedlona do Polski w ramach jej germanizacji. Baza ODESSA3.org pokazuje, pokaźną liczbę węgierskich Niemców o tym nazwisku przerzuconych z Polski w czasie II wojny swiatowej. Zapewne z tego powodu ojciec obecnego prezydenta Francji, węgierski emigrant, nie mógł bezpośrednio – nawet jako Żyd zamieszkać zaraz po wojnie we Francji. Musiał za to wstąpić do Legii Cudzoziemskiej. Nie jest to dziwne i nie budzi wątpliwości?
Żyd pozbawiony ojczyzny, tzw. DPs, nie może zostać wpuszczony do Francji?! Baza nazwisk moikrewni.pl pokazuje w Polsce: 750 nazwisk Thomas, zamieszkałych okolice Złotowa, oraz 90 osób o nazwisku Toth – zamieszkałych glównie w Świdnicy. W Polsce mieszka też 135 osób o nazwisku Nagy. Kim są te osoby. Są rodziną Sarkozych? Byli folksdojczami? Wg Steinbach wypędzeniu… a tu proszę! Tylu „Niemców”. Czy z powodu takich Niemców marzy się francuskiemu prezentowi wspólna Europa? W granicach II RP mieszkało milion Niemców. Ze spisu mozna wyczytać, ilu Żydów podawało się z Niemców Inne osoby. Centralny Rejestr Osób Poszukiwanych za zbrodnie hitlerowskie pokazuje, ze Niemcami w Bydgoszczy byli też… Sikorscy, jeden z nich był zbrodniarzem wojennym, inna baza pokazuje, że niejaki Gunter Waltz z Warszawy dostał w RFN wyrok 13 lat za zbrodnie na Podlasiu, za mordowanie Polaków, jeszcze inna wskazuje na prawie 15 tyś procesów sądowych w Warszawie prowadzonych przeciwko osobom działającym na rzecz okupanta hitlerowskiego, ostatnio na wielu poszukiwaniach odnalazła się 10 mb. decyzji o pozbawieniu obywatelstwa łodzian. Dotyczy i to jedynie dla Łodzi – Śródmieścia., VD w Łodzi byli Polańscy, Gąsiorowscy, Bartoszewscy, Bautzitp. W Warszawie na współpracę z Hitlerem poszli Bartoszewscy -rodzona siostra pseudo profesora (zwolniony przez Niemców z obozu w Oświęcimiu!) bez legalnej matury wyszła za mąż w czasie okupacji za oficera Wermachtu!!!.
 

ligaswiata
 
2015 : chaos i zemsta

Głęboko zastanawiam się nad procesami chaosu i zemsty, które wyzwolą się w społeczeństwach trzech wielkich państw : Polski, Białorusi i Palestyny po roku 2015.

Zrozumieć należy ,iż wzrastająca od pokleń nienawiść rasowa, społeczna i kastowa zostanie wyzwalona z siłą wybuchajacego wulkanu, który zmienicie ze swej drogi patogen syjonizmu wraz z jego twórcami ...

Wiele organizacji od 200 lat zbiera nazwiska ludzi, rodzin i rodów, które należy wysiedlić z przejętych przez nie podstępem ziem, domów, pól i fabryk.

W samej tylko Polsce będzie to około 8,5 miliona syjonistów ,którzy stali się żerującym robactwem na rdzennym i zdrowym etnicznie narodzie.

Wzbierający gniew i niezadowolenie społeczne rosnące miarowo od 1795 w sercach patriotów, zostanie wyzwolone w ułamku sekundy co ,może zaowocować ludobójstwem, rabunkiem i chaosem politycznym, który w sprzyjających warunkach, może zostać wykorzystany przez obcych agentów syjonizmu wzmocnionych oddziałami międzynarodowych sił pokojowych ...

Wobec tych zagrożeń prosiłbym o zachowanie wewnętrznego spokoju, rozsądku i zachowanie swoich sił na organizacje regionalną i lokalną nowego ładu społecznego, w oparciu o demokrację bezpośrednią ...

Rabunek, chaos, zemsta... są najgorszym ludzkim odruchem wynikającym z zwierzęcych nawyków wytworzonych przez stado do , którego zostały sprowadzone przez syjonistów całe pokolenia !!!  

Nie możecie być podobni do nazistów , wojsk NATO , Talibów... lub innych syjonistyczno-terrorystycznych organizacji militarnych ...

Nie możecie dać się ponieść buzującym w sercu i żyłach emocją i stadnemu obłędowi ... bowiem tego typu zachowania zostaną rozliczone z całą stanowczością, ponieważ  będą one wspomagały negatywny obraz Nowej Polski i Polaków w oczach międzynarodowej opini publicznej ...

Co, może zaowocować atakami militarnymi ze strony ONZ, NATO i EU...
Uważać należy przede wszystkim na prowokacje i demonstaracje tworzone przez ludzi podległych agenturom upadającego syjonizmu...

Atak zaincjowany przez Ligę Świata na agentury państwowe i ośrodki wojskowo- administaracyjne, energetyczne i centra informatyczno - medialne... zakończone zostaną w ciagu 48 godzin , proces wysiedlenia i utworzenia nowych oddziałów sił specjalnych w największych miastach Polski nastąpi maksymalnie w ciągu kolejnych 96 godzin, od momentu przejęcia ośrodków władzy administaracyjno - wykonawczej  ...

Każda z wysiedlanych osób będzie posiadała status wroga narodu Polskiego na mocy, którego utraci ona swoje mienie na rzecz skarbu państwa,  oraz Polskie obywatelstwo, co będzie bezpośrednią przyczyną procesu lustracyjnego i wysiedlenia  ...

Pamiętajcie ,że anarchia jest anty tezą systemów politycznych i służy szerzeniu kontrolowanego chaosu ,czego przykładem są wielkie rewolucje (Francuska, Rosyjska...) tworzone przez masonów (syjonistów) na potrzeby przekształceń systemowych (synteza)...

Ten chaos służy deprawacji i depopulacji, a także zastraszeniu poprzez zmienne formy zastraszania i kontroli społecznej !

Pozwólcie nam na działanie ,zachowując spokój poprzez zapobieganie chaosowi i anarchi w swych lokalnych społecznościach...

Tylko tak uda się zapobiec tragedi i sytuacji znanej wam z fikcyjnej rewolucji arabskiej, która posłużyła syjonistom do przejęcia blisko wschodnich bogactw naturalnych za sprawą podstępu (teza vs anty teza) i ludobójstwa ...

Jesteśmy w drodze do zmian, które zmienią nie tylko wizerunek Polski ale i całej  Europy oraz Świata ...

Proces ten możemy nazwać rewolucją anty ustrojową napędzaną teorią domina, której pierwszy impuls zostanie przekazany przez Polskę!

Wojciech Dydymus Dydymski
Liga Świata
 

ligaswiata
 

(Trwa ładowanie załączników…)

 

ligaswiata
 
Jego narodziny sięgają starożytnego Kanaanu/Palestyny. Geneza NWO leży w wymyślonej przez kapłanów plemiennego Jahwe ideologii narodu wybranego, dającej Izraelitom – wyznawcom Jahwe – uzasadnienie do okradania, zniewalania i mordowania Gojów.

Etap I - wymyślenie Tory, Abrahama, Mojżesza, dekalogu i dziedzicznego kapłaństwa.

Etap II - narzucenie części plemion semckich ideologii “narodu wybranego”. Całkowita eliminacja pierwotnych wierzeń Izraelitów na rzecz wymyślonego boga Jahwe. Monopolizacja kultu przez klikę dziedzicznych kapłanów. Degradacja Matki Natury i przyrody do przedmiotu mającego służyć zaspakajaniu chciwości “narodu wybranego” (czyńcie ziemię sobie poddaną).

Budowę żydowskiego nowego porządku świata przerwały kapłanom Jahwe podboje Rzymu i podporządkowanie starożytnej Palestyny cesarstwu.

Etap III – podrzucenie Rzymowi ideologii (zrodzonej w łonie judaizmu) sekty wyznawców Joszue/Jezusa.

Etap IV – podrzucenie Arabom islamu – kolejnej ideologii religijnej wywodzącej się z judaizmu.

Etap V – cierpliwe odczekania, aż obie podrzuconem Gojom ideologie religijne zdominują świat.

Etap VI – stworzenie wiele wieków później systemu bankowego kontrolowanego przez żydowskich bankierów z prawem emisji pieniądza jako długu. Pieniędz tworzą banksterzy po prostu z powietrza. Ten bandycki system bankowy powstał na terenach żydo-chrześcijaństwa, zajętego “świętymi wojnami” religijnymi o dogmaty i sporami o jedynie słuszne wykładnie podrzuconych Gojom żydowskich “pism świętych”.

Etap VII - stworzenie kapitalizmu, giełd, wymyślenie tzw. “wolnego rynku”, spółek akcyjnych i kapitałowych. Wszystko to sprzyja powolnemu przejmowaniu i wykupowaniu na własność przez bogatych banksterów majątków narodowych państw Gojów.

Etap VIII – utworzenie niejawnych i jawnych struktur ponadnarodowych służących narzuceniu światu władzy żydowskich banksterów.
Działające niejawne to CFR, Grupa Bilderberga, Komisja Trójstronna i im podobne.

Działające jawnie to NATO, UE, MFW, WHO i im podobne.
Cel ostateczny – zdobycie absolutnej władzy nad całym światem, utworzenie jednolitego światowego rządu, depopulacja ludzkości, przejęcie na prywatną własność całej planety.
Narzędzia globalistów to pieniądze, media, usłużne im polityczne marionetki okupujące sceny polityczne w fasadowych demokracjach Zachodu, kontrolowane armie i służby, kontrolowana administracja, gospodarka i sądy.
Ważnym czynnikiem ułatwiających globalistom zdobycie świata jest wytresowanie Gojów do wiary w autorytety i “prawdy objawione”, religijne czy świeckie, podrzucane Gojom przez Mędrców Syjonu (chrześcijaństwo, islam, “fasadowa” demokracja, polityczna poprawność).

Ogromnym ułatwieniem w tym podstępie były wielowiekowe spory i wojny o dogmaty wśród Gojów. Goje tak zajęci byli walkami o “prawdy objawione”, tak byli zajęci narzucaniem “własnej” (podstępnie im podrzuconej) religii innym, że nie zauważyli, iż zostali zdominowani i zniewoleni przezwładców pieniądza.
Innym ważnym czynnikiem wspomagającym banksterów jest ślepa wiara milionów Gojów w zachodnią fasadową demokrację. A ta jest po prostu fikcją i parodią rzeczywistej demokracji. “Rządy ludu” są w rzeczywistości rządami partyjnych gangów i agministracji państwowej najwyższego szczebla narzucających ludności ich wolę. Polityczne gangi w pełni kontrolowane są przez agenturę banksterów. Administracja państwowa też. “Rządy ludu” czyli owa domniemana demokracja sprowadza się do prawa oddania głosu co kilka lat w nierównych i ustawionych wyborach. Wybory są organizowane tak, że praktycznie tylko agentura banksterów, posiadająca zaplecze organizacyjne, pieniądze i dojścia do mediów ma szansę wybory wygrać. Ludzie mają więc w fasadowej demokracji jedynie wybór pomiędzy jednym z agentów banksterów. Natomiast na decyzje agenturalnych rządów i parlamentów zwykły śmiertelnik nie ma absolutnie żadnego wpływu. O wszystkich najdrobniejszych nawet aspektach jego życia decyzje zapadają na górze. Mieszkaniec “fasadowej” demokracji jest jej zwykłym niewolnikiem. A mimo to wmówiono jemu, że jest on suwerenem w kraju. Miliony w to rzeczywiście wierzą.
Maksymalna decentralizacja władzy, połączona z oddaniem maksimum kompetencji lokalnym społecznościom uchronić może nas przed zakamuflowaną dyktaturą agentury banksterów. Przy scentralizowanej władzy banksterzy nie muszą podbijać całego kraju. Wystarczy, że przejmą kontrolę nad centalą…

Odebranie banksterom banków, monopolu na emisję pieniądza, odebranie im karteli, likwidacja giełd uchroni nas przed bankructwem i światową dyktaturą żydowskiej lichwy. Bez ich banków, bez prawa produkcji pieniądza z powietrza tacy grabieżcy jak Rothschild czy Rockenfeller byliby być może portierami, szatniarzami lub śmieciarzami. Ale nie właścicielami świata.
Odrzucenie dogmatolubczych ideologii religijnych wywodzących się z judaizmu odtruje stosunki międzyludzkie. Skończy się fanatyzm, nawracanie na siłę i wieczne spory i wojny o monopol na posiadaniejedynie słusznej “prawdy objawionej”, przez oszustów wymyślonej. Odrzucenie ich uwolni też ludzi od tępej wiary w autorytety. Ludzie odzyskają zdolność do samodzielnego myślenia. Skończy sią szufladkowanie i przypinanie etykietek.

Odrzucenie ideologii religijnych wywodzących się z Tory usunie też przekleństwo nakazu “czynienia ziemi sobie poddaną”. Przyroda będzie miała szansę znów stać się świętością.
Lekarstwem na nasze bolączki jest odrzucenie wszystkiego tego, co Żydzi na przestrzeni wieków Gojom podrzucali. Od chrześcijaństwa poczynając, na kapitaliźmie kończąc. Po prostu należy odżydzić Ducha ludzkości.

Nowych wzorców czy nowej filozofii szukać nie musimy. Równość, rzeczywista demokracja, poczucie wspólnoty, troska owspólne dobro, szacunek do przyrody, niechęć do wojen, brak fanatyzmu religijnego, brak narzucania innym siłą własnych dogmatów  – czyż można znaleźć lepszy fundament dla zdrowej cywilizacji?
 

 

Kategorie blogów