Wpisy oznaczone tagiem "syrop z buraka" (1)  

caligo
 
fabularium: Taki oto syrop chodzi mi po głowie:
dancia.bloog.pl/(…)id,title,Syrop-z-buraka-cukroweg…
Syrop/sok z buraka to coś innego (na pewno zdrowszego) od melasy, która jest produktem ubocznym powstającym podczas wytwarzania cukru z trzciny lub buraków cukrowych. Zawiera 58-60% cukru (melasa spożywcza, lepszej jakości lub 42-50% cukru – melasa gorszej jakości, paszowa) i składniki azotowe, sole kwasów i zasad utrudniające dalszą krystalizację cukru.

Syrop buraczany to zagęszczony (odparowany) sok z buraków cukrowych.

Na razie posiłkuję się Goldsaftem - takie info o nim wyczytałam w necie: "Er ist eine köstliche Alternative zu vielen Industrieprodukten und traditioneller Teil der rheinischen Esskultur. Goldsaft ist naturreiner Zuckerrübensirup, den wir aus erntefrischen Zuckerrüben herstellen – natürlich ohne chemische Zusätze. Er entsteht allein durch das Eindicken des Rübensaftes, den wir aus gekochten Rübenschnitzeln abpressen."

Surowy sok także bardzo lubię.

Ale uwaga!
Surowy burak ma co prawda niezwykłe wręcz właściwości zdrowotne, ale z kolei ma bardzo wysoką zawartość azotanów. Najprawdopodobniej sok z surowych buraków, jak twierdzą naukowcy opierając się na badaniach, to najbardziej skoncentrowana postać jadalna azotanu w przyrodzie.
A te przekształcają się w azotyny, które utleniając żelazo powodują uszkadzanie hemoglobiny (powstaje methemoglobina niezdolna do przenoszenia tlenu) co skutkuje niedotlenieniem krwi i organów oraz co istotne azotany mają właściwości kancerogenne. W konsekwencji mogą powodować pogłębianie się anemii i wiele innych problemów ze zdrowiem.

Ale i na te azotany mamy sposoby :)
RB_Sirup.png

PS
"Zörbiger ÜberRübe" (taka w słoiku) to podrasowana dodatkami (wg mnie niezdrowymi) wersja syropu Goldsaft, kiedyś popularna w DDR (kiedy to Złoty Sok dostępny był tylko z paczek: "In der Zutatenliste sind nur 36 % Rübensirup enthalten. Der Rest sind Zucker, Glukose und andere Siruparten.")
Raz miałam (jedna ze znajomych kupiła). Przypominał mi częściowo skrystalizowany leśny miód.
 

 

Kategorie blogów