Wpisy oznaczone tagiem "szaleniec" (21)  

ebook-fantastyka
 
Autor: Maria Krasowska  

Prawdopodobnie jako jedyny na świecie masz szansę dowiedzieć się z pierwszej ręki, jak wygląda życie pozagrobowe! Nie skorzystasz z takiej okazji?

Nazywam się Danny Moon, a moi rodzice są nieprzyzwoicie bogaci.
Trzy rzeczy, które kocham: gorzka czekolada, gra w Monopoly i ciemność. Trzy rzeczy, których nienawidzę: guwernantki, nuda i jeszcze raz guwernantki.
To przez nieposłuszeństwo względem jednej z nich trafiłem do Polski, do wujostwa i pięciu kuzynek. Czułem się jak na zesłaniu… ale tylko na początku.

Któregoś dnia spotkałem tajemniczego brodacza w kapeluszu. Pewnie nie uwierzycie, kiedy wam zdradzę, że był to duch. Wkrótce razem z Anetą, najfajniejszą z moich kuzynek, stanęliśmy przeciwko niebezpiecznemu biznesmenowi, który wykorzystywał duchy do niecnych celów. Włóczyliśmy się nocą po cmentarzu, poznaliśmy agentkę wywiadu Ludwika XVI i włamaliśmy się do… A zresztą przeczytajcie sami.



Szczegóły publikacji:
fantastyka.masz24.pl/banda_niematerialnych_szale…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)wole_szalenca_niz_romantyka.html…
Wole szaleńca, który o 4 nad ranem obudzi mnie żeby pójść ze mną na wschód słońca, niż romantyka, który przyniesie mi śniadanie do łóżka.
 

licho
 
To, że głupawka nawiedza w końcu każdego człowieka, jest oczywiste. To, że czasem ktoś jest tego świadkiem, jest nieuniknione. Ale skąd u licha biorą się ludzie, którzy uważają że to coś, co inni koniecznie muszą zobaczyć lub przeczytać?

Zaczytałam się, oj zaczytałam w blogu pewnej niewiasty, chwalącej się brakiem środków do życia, brakiem prądu, brakiem wody, tysiącami pomysłów na zarobkowanie bez wkładu własnego, finansowego i wysiłkowego, i tysiącami innych pomysłów.
Osóbka, która bez najmniejszego zażenowania opowiada o swoim... trudno orzec czy lokatorze, czy narzeczonym, jakim jest alkoholikiem, recydywistą, leniem, paskudą, darmozjadem, kłótnikiem, i czym tam negatywnym jeszcze może być. Osóbka która chwali się, że chodzi się myć do lokalu typu otwartego, bo nie ma ku temu u siebie warunków.
Chwali się również własnymi problemami prawnymi, wyrokami, nakazami, i wszelką szarpaniną, od kłótni sąsiedzkich, przez rodzinne, aż po problemy wyższego szczebla.
Jak również mnożeniem nierasowych zwierząt ku własnej uciesze, mimo wielu problemów natury prawnej, wynikających z zaniedbań zwierząt już posiadanych, czy też niezapewnienia im warunków.
Osoba, która popisuje się tym, że jest skłócona właściwie niemal z każdym, kto miał z nią większy kontakt. Osoba bezradna życiowo i sytuacyjnie.
Osoba, która mnoży po prostu masowo ogłoszenia ofert pracy, za którą według opinii byłych pracowników nie uiszcza należności... bo nie posiada własnych środków. Która podaje w ogłoszeniach i na stronach nieprawdziwe informacje o sobie, swojej sytuacji majątkowej i prawnej, a na wszelką krytykę, czy choćby niezadowolenie, odpowiada natychmiastowym atakiem.

Czy jest w tym sama? Nie zamierzam oceniać niczyjego stylu życia. Niech się każdy karmi tym, co mu słodkie. Ktoś chce mieszkać w szałasie - jego sprawa. Kto inny woli pałace - też jego sprawa.
Ale ktoś, kto chwali się takimi rzeczami publicznie, musi liczyć się z tym, że internet to oceni. Że w sieci nic nie zginie.

Dlaczego zajmuje mnie taka jednostka? Cóż, stałam się bohaterką jej legendy o wielkim pechu. Cóżem tak potwornego uczyniła? Ośmieliłam się na forum, na którym zamieściła ogłoszenie, stwierdzić że zwierzęta które posiada powinny zostać czasowo odebrane i wykastrowane. Jakże ja mogłam pisać takie potworności! Wszak kastrowanie jest tak niezgodne z naturą! A tu proszę! Całe stadko takich słodkich kociąt.
Osoba, która prosi w sieci ludzi o pieniądze na przetrwanie, i o ...jedzenie. Niepokojące, prawda? Ale cóż, jak to mówią, nie mój cyrk - nie moje małpy.

Tak oto ziemia się zatrzęsła, a ja dowiedziałam się, że zabiedziłam chorego konia. Jakiego, lub czyjego konia? Tego autorka niestety nie wie. Ale może dopisze nam brakujacą część tej wspaniałej legendy, bym mogła to pognębione zwierzę odnaleźć.
Okazuje się, że mam jako bohaterka tej noweli zacne towarzystwo. Są w nim przedstawiciele władz gminnych, policjanci i policjantki, całe sąsiedztwo pokrzywdzonej, jej rodzony brat, opieka społeczna, rząd, urzędnicy i urzędniczki, sędziowie, goście których zapraszała do swej posiadłości, byli pracownicy, wielkie koncerny, cała Unia Europejska, służba zdrowia, a nawet sklepowa z pobliskiego warzywniaka. Jakże więc smucić się, gdy tylu nas tam w komplecie?
Oczywiście samej autorce ani homofobia, ani antysemityzm, ani żywa nienawiść do wszelkiego przejawu władzy lub dobrobytu nie przeszkadza nazywać siebie szlachetną, tolerancyjną i szanującą innych.

Korci, ażeby podać adres owego bloga pod ocenę każdego, kto ten wpis przeczyta. Ale nie zrobię tego. Nie w tym tkwi metoda, by dorzucić tej biednej kobiecie zmartwień. Niby powinnam dorzucić jej kopa na tyłek, ale głupia jestem, naiwna, i wierzę że nie ma pojęcia co wyprawia.

Do niedawna zastanawiałam się sama, czy jakkolwiek nie pomóc. Jednak przykro jest czytać, że ktokolwiek, nawet osoba tak przepełniona niezrozumieniem świata i gniewem, samotnie siedzi w święta przy świeczce. Nachodzi człowieka pytanie, czy nie to właśnie jest przyczyną owego gniewu. Dziś zostałam ze swojego okazjonalnego altruizmu skutecznie uleczona.

Zaczęłam się po prostu zastanawiać, ile potrzeba osobie ewidentnie inteligentnej, by oszaleć.
Niemal każda wieś posiada takiego osobnika. Przeważnie oddalonego i odizolowanego od reszty, często osobę skazaną na samotność w wyniku niedopasowania do doskonale z sobą zaprzyjaźnionych ludzi, o utrwalonym trybie pracy i wypoczynku. Często osobę niegdyś mieszkającą w mieście, która po osiedleniu nigdy nie pogodziła się ze swoim losem i trybem życia, uciekając na swoją bezludną wyspę.
Kiedy właściwie "Zmieniam świat na lepsze" zaczyna ewoluować w "Ja kontra cały świat"? I kiedy "Ja kontra cały świat" zmienia się w ślepe atakowanie każdego, kto nie umiera z zachwytu? I czy da się taką osobę wyciągnąć z jej zapieczenia? Długo sądziłam, że potrafię przeanalizować zachowania i reakcje innych, wysnuć wnioski o ich powodach. Widocznie jednak czasem ta umiejętność mnie zawodzi. A może to mój niewyparzony język? Chociaż... gdy wszyscy krzyczą jak jeden mąż, że coś jest nie tak, istnieją dwie możliwości. Albo wszyscy nagle oszaleli i widzą rzeczy nieistniejące, albo jednak faktycznie coś jest nie tak, a zainteresowany nie przyjmuje tego do wiadomości.
 

eve.lynn
 
Czemu nie mogę dać mu spokoju?
Czemu nie mogę przestać pisać?
Coś mi się popierdoliło.
Powinnam dać mu spokój!
Jestem na siebie zła.

Oczywiście nie mogę się skupić nawet na nauce!
Kurwa!
Zaczynam łapać depresje!
vhf.jpg
 

eve.lynn
 
Nękam go.
Typowo to jest nękanie.
Po co tyle do niego piszę?!
Fakt, że jestem dziś sama i mogłabym się z nim pieprzyć nic nie zmienia.
Nie powinnam tyle do niego pisać.

Staczam się.

194c6c1b2a4832f992803f292.jpg
 

eve.lynn
 
Oszalałam.
On mnie doprowadza do takiego stanu.

Przez ostatnie dni nie pisałam, bo było mi ciężko.
Po ich obgadywaniu mnie złapałam doła.
Później stwierdziłam, że nie są mnie warci.
Po imprezie w sobotę mniej więcej pogodziłam się z Alim i Martą.
Wczoraj Adi zaczął do mnie pisać. I to o to czemu nie poszłam na parapetówkę do Ronego.
Co miałam mu napisać? "Nie chciałam widzieć Ciebie i Aliego?"
Później go spotkałam.
Oczywiście alkohol pomógł mi w przebywaniu obok niego.
Później zamiast do klubu, gdzie poszli wszyscy nasi znajomi - piliśmy na dworcu wschodnim. Nie za bardzo można tam wchodzić, więc musieliśmy się wspinać po skarpie.

Nie wiem czy to był "prawdziwy" Adi, ale jeszcze go takiego nie widziałam.
Pierwszy raz ze mną rozmawiał o sobie.
Mówił co lubi, a czego nie.
Kiedy wróciliśmy do jego akademika, usiedliśmy na samej górze klatki schodowej, piliśmy i się zabawialiśmy.
Adi mnie przytulał, całował... pierwszy raz tak normalnie, bez pieprzenia się.

Bańka czułości już pękła.
Nad ranem wrócił stary, chamski Adi.
I chyba już nigdy tamtego nie spotkam.

Mam mętlik!
Rozpierdala mnie to wszystko od środka.
Oszaleje przez to.



003d791f000c3f8b4edd0a2c.jpg
 

eve.lynn
 
Moja głowa świruje, widzę rzeczy, których nie ma. :o
Albo to wina leków w połączeniu z urazem głowy, albo jestem świrem.
Wolę wierzyć w to pierwsze.


85747_av.jpg
 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pieniadz
 

   Szaleniec wjechał w ludzi na promenadzie w Los Angeles
Tagi: Los Angeles Szaleniec Zabójstwo USA Wypadki Ze świata Data: 2013-08-05
www.video.pieniadz.pl/(…)szaleniec-wjechal-w-ludzi-…
 

pieniadz
 

   USA: Szaleniec zdewastował buldożerem domy sąsiadów
Tagi: USA Szaleniec Domu Buldożer Ze świata Data: 2013-05-12
www.video.pieniadz.pl/(…)usa-szaleniec-zdewastowal-…
 

kciuk-pl
 
James Holmes, sprawca masakry w kinie na przedmieściach Denver, prowadził dziennik, w którym opisał swoje zbrodnicze zamiary. Jego zawartość jest "wstrząsająca". Szaleniec zdążył wysłać go pocztą przed atakiem. Kto był jego adresatem?

Link: www.kciuk.pl/Wstrzasajacy-pamietnik-szalenca-z-D…
 

kciuk-pl
 
Szaleniec zabił mieczem na Węgrzech co najmniej cztery osoby a trzy zranił. Do tragedii doszło w prywatnym domu w miejscowości Kulcs, 60 kilometrów na południe od Budapesztu - podała agencja MTI, powołując się na służby ratownicze.

Link: www.kciuk.pl/Wegry-Szaleniec-zabil-mieczem-czter…
 

kciuk-pl
 
koleżka , znany agresor domowy, chciał raz na zawsze uciszyć wkurzającą go dziewczynę ( wiecie jak dziewczyna moze wkurzyć ). Goni ją samochodem aż do stacji...

Link: www.kciuk.pl/szaleniec-probowal-zabic-dziewczyne…
 

necro
 
Wczorajszy dzień mógł bym powiedzieć bez komentarza, ale było by to za proste więc po części  był bardzo ale to bardzo udany a po części powrót do domu po godzinie 3 mnie zdemotywował i jeżdżenie z moimi znajomymi za kierownicą nietrzeźwy Cyc ^^ Wiele się działo za mało czasu żeby to opisać ale do godziny 22:30 było przecudownie i mam nadzieję że Moja Druga połówka tez tak sądzi ;*
"Mówiłaś mi, bym przestał palić
Że za dużo śpię, a w modzie energia na fali
I wszystko sięga granic...." I chcę abyś wiedziała że cie Kocham ponad życie ;*
 

kciuk-pl
 
Podczas jazdy niszczył wszystko, co stanęło mu na drodze: bramy, szlaban, ogrodzenie i krzewy. Zatrzymał go dopiero biurowiec stojący na sąsiedniej posesji.

Link: www.kciuk.pl/Pijany-szaleniec-w-koparce-demolowa…
 

kciuk-pl
 
Nedzad Klicic, Bośniak, jest miłośnikiem ostrego życia na krawędzi własnego noża do konserw. I broni. Dużej, i małej. Kusze, łuki i generalnie, żywot w stylu Jana Rambo to jego cel.

Link: www.kciuk.pl/Balkanski-RAMBO-urodzony-do-akcji-a22913
 

kciuk-pl
 
Kompletny wariat za kierownicą. Aż dziw, że te jego manewry wytrzymał samochód..

Link: www.kciuk.pl/Zbyt-wiele-godzin-w-GTA-a22899
 

jamniczek-pl
 
Ciekawe, dlaczego zamyka za sobą furtkę. Żeby się nie rozmyślił?

Jestem pełna podziwu.

  • awatar amator.fotografii: dał rade:)
  • awatar Express_Yourself: woooo szaleniec :D i ustał tak długo :D wo :D
  • awatar jamnick: @Lost_Soul: ja bym miała od razu zawał. I zrobiła pod siebie. Nie wiem skąd ci ludzie mają tyle odwagi.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów