Wpisy oznaczone tagiem "szampony" (231)  

hairlovelo
 
Dzisiaj szybka recenzja. Ale właściwie nie wiem czy można recenzować coś co użyło się 5 razy. Niemniej 'efekty' były zauważalne od razu więc napisać o nich można.
d616fc9cf6ac28c1608044f5c5fe1afc.jpg
[zdj., sklad i 'od producenta' z: www.sklep.bioarp.pl]

OD PRODUCENTA
Delikatne mydło skomponowane ze 100% naturalnych składników. Delikatnie oczyszcza nie pozostawiając odczucia ściągania. Biała myjąca glinka pielęgnuje skórę, przywracając jej miękkość i elastyczność, a włosom daje siłę i blask.

Kamczatska  wulkaniczna glinka i 5 roślin z bogatą zawartością saponin (składnik spieniający), delikatnie oczyszczają ciało i włosy, pienią się i myją bez naruszenia naturalnej ochrony skóry.

Oleje z roślin syberyjskich  uzyskiwane w procesie zimnego tłoczenia  zachowały wszystkie pożyteczne właściwości owoców i nasion. Dzięki wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych głęboko odżywiają i nawilżają skórę.

SKŁAD
Glycerin, Kaolin, Sodium Cocoyl Isethionate, Clay (biała glinka kamczatska), Linum Usitatissimum Seed Oil (olej lniany), Pinus Sibirica Seed Oil (olej cedrowy), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olej z rokitnika), Rosa Canina Fruit Oil (olej dzikiej róży), Abies Sibirica Oil (olej pichtowy), Amaranthus Caudatus Seed Oil (olej z szarłatu (amarantusa), Sinapis Alba Seed Oil (olej z gorczycy), Ricinus Сommunis Seed Oil (olej rycynowy), Saponaria Officinalis Extract (ekstrakt z mydlnicy lekarskiej), Gypsophila Paniculata Extract (ekstrakt gipsówki), Glycyrrhiza Glabra Extract (ekstrakt lukrecji), Acanthophyllum Glandulosum Extract (ekstrakt koliuczelistnika), Hyssopus Officinalis Extract (ekstrakt hyzopa lekarskiego), Parfum.

Czy to wszystko nie wygląda cudownie?

Kosmetyk stosowała tylko do mycia włosów więc ocenię go pod tym kątem.

OPAKOWANIE
100 za ok 8 zł. Cenowo nie wychodzi najlepiej ale raz można 'zaszaleć'. Pisząc wprost, dla mnie saszetka nie jest wygodna. Ta forma opakowania sprawdziła się przy maseczce do twarzy, przy szamponie nie.

ZAPACH
no tutaj nie mam zastrzeżeń tradycyjnie z resztą.

DOSTĘPNOŚĆ
sklepy z rosyjskimi produktami, allegro.

KONSYSTENCJA/WYDAJNOŚĆ
konsystencja jest bardzo gęsta. Za gęsta. Ciężko rozprowadzić ją na włosach nawet po rozcieńczeniu. Dobrze się pieni ale tylko z dużą ilością wody. Wydajność... sama nie wiem, 100 ml starczyło mi na 5/6 razy podwójnego mycia włosów.

DZIAŁANIE
przeglądając opinie na blogach zauważyłam dwie oceny: raz powodowała szybsze przetłuszczanie, raz gwarantowała dłuższą świeżość.
Ja niestety zaliczam się do pierwszej grupy. Wszystko powinno być dobrze skoro glinka jest na pierwszym miejscu, sęk w tym, że jest zbyt bogata w oleje. Do ciała owszem, do włosów nie. Moja skóra głowy była nieświeża (nieświeża to w sumie lekkie określenie, po prostu tłusta) już następnego dnia po myciu chociaż zazwyczaj spokojnie mogłam przechodzić dwa dni bez mycia.

Producent obiecuje siłę i blask. No cóż, glinka raczej nie dodała mi blasku za to splatała moje włosy. Nie były też matowe ale raczej sprzymierzeńcem długich włosów nie jest chyba, że w duecie z dobrą odzywką. Raz odważyłam się umyć włosy stosując tylko ta glinkę bez żadnej odżywki. W efekcie włosy były splątane i suche na końcach, no i tłuste natrzepanego dnia.

PODSUMOWUJĄC
plus za skład, minus za działanie, cenę i konsystencję.

*Spoglądając na skład łatwo można dojść do wniosku, że taki kosmetyk można samemu zrobić np. gdyby ktoś chciał myć się ekologicznie i naturalnie albo przy problemach z cerą.

Na skromne warunki wystarczyłaby glinka, dowolne oleje i mydlnica lekarska. Może kiedyś wypróbuje to połączenie.
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak sobie myślę. Jeśli postanowiłam kolejny ban na zakupy włosowe to czy grzebień się liczy? Chyba nie, w końcu chodzi głównie o kosmetyki.

Tak wiec małe zakupy dotarły do mnie.
IMAG5973.jpg
*Mydło Dudu-Osun jest chyba dość popularne jak na egzotyczne, naturalne mydła. Zapach jest słodki, pieni się dobrze. Mydło z Nigerii zawiera: miód, masło shea, afrykańskie drzewo sandałowe, olej z nasion palmowych, popiół z łupin kakaowych, popiół z pęczków palmowych, aloes, sok z cytryny, woda i zapach.
I jest biodegradowalne. 150g/13,88zł.

*Leczniczy grzebień z drzewa Neem z rączką IHT9. Ajurwedyjski grzebień wyprodukowany w Indiach z drzewa miodli indyjskiej, a producent chwali się, że zapobiega wypadaniu oraz łupieżowi, a pobudza wzrost. Jak na razie mogę się zgodzić, że nie elektryzuje włosów. Reszty raczej nie oczekuje w końcu to nadal zwykły grzebień. Na plus jest bardzo dobre wykonanie, nic nie haczy włosów i to się liczy. Ponadto bardzo dobrze rozczesuje ale nie ciągnie mimo rzadkiego rozstawienia igiełek (czy jak się ta cześć grzebienia nazywa tam). Cena: 13 zł.
IMAG5975.jpg
  • awatar MakeupAn: Super :))
  • awatar MusicItsMyLife: to mydło jest strasznie wydajne aż mi się zdążyło znudzić a czy takie dobre??? nie mam zdania
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Jest tak wcześnie (a przynajmniej mam takie wrażenie), że nic tylko pisać. A dzisiaj będzie długo i dużo, dużo i jeszcze raz, dużo i długo. Nie przeciągając przechodzę do rzeczy.

Na początek recenzja.

(Czarna) Bania Agafii, czarna nalewka - ziołowy szampon do włosów:
IMAG5923.jpg
CO NAM OFERUJĄ?
Szampon - nalewka ziołowa do włosów (Czarna Bania Agafii) – tradycyjny syberyjski środek do pielęgnacji włosów.  Dzięki wyciągom z roślin posiadającym naturalne właściwości myjące, jagodom bogatym w witaminy, odżywczym olejom,  szampon delikatnie oczyszcza, nawilża i wygładza włosy. Wzmacnia ich strukturę, regeneruje, przywraca im siłę i blask.

Dziurawiec – zawiera wiele biologicznie aktywnych substancji, odżywiających cebulki włosowe.
Szałwia górska -  zapobiega pojawieniu się łupieżu, wzmacnia krwiobieg i korzenie włosów
Nostrzyk żółty i leśna wiązówka błotna - chronią włosy przed niekorzystnym wpływem środowiska zewnętrznego.
Szyszki czarnej olchy -  tonizują skórę głowy.
Liść jeżyny – posiada silne właściwości odżywcze  
Organiczny olej jałowca - przywraca włosom elastyczność.
Olej z korzenia łopianu i kwiatostan amurskiej lipy  - odżywiają, tonizują i nawilżają skórę głowy.

OPAKOWANIE
Czarna Bania Agafii, czarna nalewka, a opakowanie też czarne. Dozownik jest okey, szkoda tylko, ze nie można postawić do góry nogami. Za to design mi się podoba.

ZAPACH
tu się nie wymądrzam bo nigdy nie umiem poznać, ale na pewno był przyjemny.

DOSTĘPNOŚĆ
szampon jak na rosyjski kosmetyk jest dosyć popularny, najbardziej opłaca się kupować na Allegro, można dostać go za 6 zł i dostawa InPost to kolejne 3 zł więc nie jest źle za 350 ml.

SKŁAD
IMAG5925.jpg
Mamy tu trochę "chemii" w tym silny detergent, który mi odpowiada, następnie mnóstwo ekstraktów, a na koniec barwniki, zapachy i konserwanty. Według mnie jest przyzwoicie dobrze.

KONSYSTENCJA/WYDAJNOŚĆ
konsystencja jest gęsta i czarna, wydajność jest też przyzwoita. Używałam go wraz z partnerem przez miesiąc (ja co dwa dni dwa razy, on jeden raz codziennie) przy czym szamponów sobie nie żałuje.

DZIAŁANIE
Szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy, a jednocześnie nie wysusza. Włosy są błyszczące od nasady po końce (ale zawsze używałam odzywki). Nie zauważyłam plątania podczas mycia. Radził sobie z olejami. Ani razu nie miałam niedomytych włosów, oklapniętych czy w jakimś innym tragicznym stanie. Objętość: była. Jeśli chodzi o przedłużanie świeżości włosów to początkowo zauważyłam lekką poprawę, nie duża ale zawsze coś.

PODSUMOWUJĄC
co tu dużo gadać, dla mnie to kolejny dobry szampon. A nawet mogę powiedzieć bardzo dobry. Dałabym mu 4+ (w skali do 5).

Kolejna recenzja.

Tonizujące serum do twarzy - zachowanie młodości - do 35 r.ż.:
IMAG5906.jpg
PRODUCENT
Unikalna receptura emulsji do twarzy do 35 lat   oparta jest w 98% na komponentach pochodzenia roślinnego, organicznych ekstraktach i olejach z zimnego tłoczenia pozyskanych z ekologicznie czystych rejonów Syberii.
Ogranicza przedwczesne procesy starzenia się skóry, aktywnie odżywia   i intensywnie nawilża skórę.   Naturalne oleje i ekstrakty nasycają skórę niezbędnymi witaminami i aminokwasami.  
Zaleca się stosować na godzinę przed zastosowaniem kremy rano i wieczorem. Wzmacnia działanie kremu.

SKŁAD
Aqua with infusions of Rosa Daurica Pallas Extract, Rhaponticum Carthamoides Extract, Helleborus Extract, Artemisia Arctica Extract, Organic Juniperus Communis Extract, Organic Salvia Officinalis Extract, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Helianthus Annuus Seed Oil, Hippophae Rhamnoides Altaica Seed Oil, Althaea Rosea Oil, Rubus Chamaemorus Seed Oil, Centaurium Umbellatum Oil, Iris Pallida Root Oil, Xanthan Gum, Sodium Hyaluronate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum.

30ml/10,50zł.

OPAKOWANIE
znowu trafia w mój gust, pipetka działa prawidłowo, a opakowanie jest solidne.

ZAPACH
no jakiś taki kremowy, z jakimiś nutami roślinnymi... no dobra nie wiem, po prostu jest okey.

KONSYSTENCJA
no i tutaj pytanie czy serum powinno być skoncentrowane i gęste czy lekkie? To zaliczyć można do tych lekkich, jest trochę rzadkie.

DOSTĘPNOŚĆ
Też nie najgorsza jeśli chodzi o gamę kosmetyków rosyjskich. Teraz nawet sklepy popularne z maikijażówki (typu cocolita, kosmetykizameryki) wprowadziły rosyjskie kosmetyki, ale cenowo to średnio... To serum kupiłam za 10-11 zł, ale ceny są rożne.

DZIAŁANIE
Tak jak konsystencja tak i działanie jest dosyć lekkie. Pielęgnacja mojej mieszanej skóry (przy czym lubi ona popadać w skrajności) wygląda teraz tak: to serum na dzień, mocniejsze nawilżanie na noc (żel z aloesu + mleczko-nektar Tołpy). I tak jest dla mnie idealnie, ponieważ serum nie przetłuszcza mi skóry, a na twarzy bardzo szybko wyczuwam wszelkie warstwy po kremach, bo od razu mnie irytują. To serum mnie nie irytuje więc je lubię.
Jeśli chodzi o nawilżanie to lekko odżywia skórę, jeśli w nocy dobrze ją nawilżymy, to serum utrzyma dobrą kondycje skóry. Jeśli natomiast ktoś szuka porządnego nawilżenia na dzień to będzie musiał działanie serum uzupełnić innym kosmetykiem.
Z resztą producent nam tutaj nie mydli oczy bo pisze wprost"
"zaleca się stosować na godzinę przed zastosowaniem kremy rano i wieczorem. Wzmacnia działanie kremu".

PODSUMOWUJĄC
lekkie serum na dzień, mi wystarcza stosowane solo. Nie przetłuszcza skóry i nawilża (chociaż w niedużym stopniu).

Jeszcze nie koniec na dziś. Ostatnio trochę się rozpasałam... o tak, złamałam się i popłynęłam z falą zakupów. To nie skończyło się na minimalnych ilościach.
IMAG5916.jpg
Rossmann: Maseczka Biovax Pearl: no cóż tutaj mogę się wytłumaczyć, że mocno odżywiającej maski nie miałam, a moje włosy od roku nie widziały  fryzjera więc na pewno się przyda. No i była w promocji (około 10 zł), bo normalnie do najtańszych nie należą. Szkoda, że promocja nie obejmowała wersji ze złotem.
DermoFuture kuracja przeciw wypadaniu włosów: jeśli chodzi o wcierki to nie mam tutaj dużych zapasów. Kuracja ma fajny aplikator i dwie ostatnie sztuki były przecenione na 14 zł.
Allegro: przekonałam się do pędzli więc postanowiła wypróbować więcej. W7 pędzelek do eyelinera: już wypróbowałam i się sprawdził/7,40zł.
Ecotools: zestaw do malowania oczu, na razie mam mieszane uczucia, ale dopiero się za nie zabieram/40zł.
Hean matujący puder bambusowy: 15,40zł.
Organic Shop maska do włosów (figa&migdał): 8 zł.

BIOARP:
B&V mydło do ciała – olej z pomarańczy, ekstrakt imbiru, olej z cynamonu: mydło było w dosyć dużej przecenie więc oczywiście pod wpływem impulsu kupiłam. Skład ma raczej przeciętne no ale za pół litra cena 15,20zł nie jest kosmiczna. Ładnie pachnie więc chociaż coś.
Bania Agafii: biała glinka do mycia ciała i włosów 100ml/7.57zł.
FLORESAN - szampon łopianowy - przeciw wypadaniu włosów: był w promocji za 6 zł to wpadł do koszyka.
Tradycyjny syberyjski szampon do włosów przeciw wypadaniu, No3 na łopianowym propolisie: 400 ml/7.57zł.
„Leśny Zielarz” szampon do włosów – ekstrakt kotków brzozowych, rumianek, propolis, ochrona koloru włosów farbowanych – farbowanych włosów nie mama ale moje włosy lubią zioła, a szampon był w promocji, 270ml/10zł.
„NATURA ESTONICA BIO” „perełkowiec japoński” – nawilżające serum do twarzy dla cery normalnej i suchej - roślinna gliceryna, kwas hialuronowy, ekstrakt z perełkowca japońskiego, organiczny ekstrakt lotosu; kończy mi się serum z powyższej recenzji, a braki trzeba uzupełniać/12.67zł.

No i jeszcze w piątek popełniłam małe grzechy:
hh.jpg
Szampon Babydream z promocji głownie dla mycia szczotki i pędzli, ampułki Radical rzuciły się na mnie w Biedronce więc co mogłam zrobić / 16zł.
IMAG0041.jpg
Puszczam oczko i spadam.
  • awatar dor0tka: śliczne oczko ;) nieźle popłynęłaś z zakupami :D ale przecież wszystko się przyda :)
  • awatar MakeupAn: Ale śliczne oczko :)
  • awatar Mi ki <3: Byłam pewna ze to jakiś alkohol a nie szampon nietypowo we flaszeczce:P
Pokaż wszystkie (5) ›
 

hairlovelo
 

“Szampon przeznaczony do włosów tłustych i normalnych. Zawiera naturalny ekstrakt z szyszek chmielu oraz olejek tatarakowy. Dzięki tym składnikom posiada właściwości bakteriostatyczne- zmniejsza łojotok skóry głowy. Nadaje włosom puszystość i połysk.”



Tyle było by od producenta. Jak widać krótko i konkretnie.

IMAG1568.jpg
OPAKOWANIE
dość "toporne", raczej mało gustowne ale jakoś tak mi się podoba, chyba wywołuje u mnie dobre skojarzenia. W każdym razie wygodne i czytelne. Można ustawić do góry nogami, a dozownik daje nam tyle ile chcemy.

ZAPACH
właściwie nie wiem. Może taki chemiczny? Może trochę ziołowy? Ale nie utrzymuje się na włosach i jest delikatny.

DOSTĘPNOŚĆ
szampon kupiłam w sieci sklepów Drogerie Polskie i właśnie w takich mniejszych drogeriach chyba bym go szukała.

SKŁAD
IMAG1572.jpg
Czyli: woda, silny detergent oczyszczający, sól (zwiększa lepkość, usuwa zapachy), sub. myjąca pochodzenia kokosowego (renatłuszczająca: odbudowuje barierę lipidową), ekstrakt z chmielu:
-łagodzi stany zapalne,
-wzmacnia włosy,
-zapobiega wypadaniu włosów,
-zapobiega łupież,
-zmniejsza łamliwość,
dalej mamy: zapach, emolient, kwas mlekowy (nawilża), konserwant, konserwant, konserwant, zapach, zapach, barwnik, barwnik.

Dla porównania skład szamponu Barwa Naturalna tataro-chmielowego: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, Cocamide DEA, PEG-75 Lanolin, Sodium Chloride, Cocamidopropylamine Oxide, Hydrolyzed Keratin, Propylene Glycol, Acorus Calamus Extract, Humulus Lupulus Extract, Citric Acid, Parfum, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Benzyl Salicylate, Cl 15985, Cl 42090.

Ziołowe ekstrakty na 9, 10 miejscu, w Evie na 4. Jest i duża butla typowa dla polskich szamponów ziołowych.
5900002062042_1_7.jpg
DZIAŁANIE
szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy, zwiększając ich objętość u nasady jednocześnie nie plącze i nie wysusza na długości w komplecie z odzywką/maską (co drugie mycie stosuje Kallosa z silikonami, jednocześnie dość często olejuje włosy). Bardzo dobrze się pieni chociaż ma dosyć rzadką konsystencje. Jego wydajność pozwoliła mi używać 240 ml przez 5 tyg, co u mnie jest typowym wynikiem. Łatwo się spłukuje, nie zwiększa wypadania, wręcz przeciwnie używając go włosy wypadały w minimalnych ilościach (ale nie przypisuje tego temu szamponowi). Zauważyłam tez wysyp baby hair nad czołem, a ponieważ nie stosuje niczego na skórę głowy obecnie to mogę spekulować, że szampon pozytywnie przyczynił się do odrastania moich włosów po wielkiej fali wypasania zimowego.
W bardzo małym stopniu przedłużał świeżość włosów. Włosy faktycznie były puszyste i błyszczały.

PODSUMOWUJĄC
No uwielbiam. Dla moich cieniasków jest idealny. Tyle radości za 4 zł.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

hairlovelo
 
Uf, w końcu udało mi się coś zużyć. Z wpisów wynika, że ostatni szampon zużyłam 3 miesiące temu. No dobra, tego jeszcze do końca nie zużyłam, bo zostało mi jeszcze trochę w buteleczce wymieszane z glinką.
IMAG1359.jpg
OPAKOWANIE
solidne, funkcjonalne: widać ile zostało i ewentualnie można postawić do góry nogami. Sama stylistyka trochę ma sugerować, że to produkt naturalny, reszta to chyba kwestia gustu.

ZAPACH
nie jest typowo ziołowy, nie utrzymuje sie na włosach. Przyjemny i delikatny ale trudno mi go określić.

KONSYSTENCJA
dość gęsta, przy końcówce szampon powoli "toczył" się ku otworowi dlatego lepiej postawić go wtedy na zakrętce. Kolor to perłowy biały, a ja jakoś nie przepadam za perłowymi szamponami...

DOSTĘPNOŚĆ
wiem tylko o Drogeriach Natura, w promocji kupiłam za 12 zł/300ml.

SKŁAD
IMAG1360.jpg
Opakowanie głosi, że szampon jest "wolny" od barwników, parabenów, olejów mineralnych i silikonów, a zawiera organiczne, certyfikowane ekstrakty. Skład jest raczej przeciętne, ekstrakty zostały pogrubione więc widać jak wysoko się znajdują, niestety zawiera polyquaternium 11, który jest substancją filmotwórcza, czego wole unikać w szamponach.

DZIAŁANIE
Może zacznę kolejno od tego co obiecuje producent. Nie zauważyłam wzmocnienia włosów, owszem zdarzało się, że włosy nie wypadały przy myciu ale też i czasem wypadały. Nie sadze aby ten szampon miał na to wpływ ale tez nie używałam go regularnie dłuższy czas.
Nie mam wrażliwej skory głowy, ale tez nic mnie w tym szamponie nie podrażniło.
Czy pielęgnuje włosy? Szampon? (Czy muszę w ogóle odpowiadać?)
Puszystości i zwiększenia objętości tym bardziej nie zauważyłam. Wręcz przeciwnie, może nie powodował przyklapu ale minimalnie objętość zmniejszył.
Oprócz tego: dosyć dobrze zmywa maski, oleje. Łatwo się spłukuje i dobrze pieni. jest wydajny i niewiele go potrzeba. Nie przedłuża świeżości włosów. Nie plącze ale tez bez odzywki go nie stosowałam.
IMAG1368.jpg
PODSUMOWUJĄC
szampon trochę denerwował mnie po dłuższym używaniu dlatego często go odstawiłam, głownie dlatego że w nie dużym, ale zauważalnym stopniu pozbawiał objętości i świeżości włosów u nasady. Włosy się przyzwyczajały do niego. Jako że mam cienkie włosy jest to dla mnie sprawa pierwszorzędna dlatego nie zdecyduje się ponownie na ten szampon. Myślę, że jest po prostu przeciętny.

Ciekawe jak słynna maska aloesowa się u mnie spisze, na razie czeka na swoją kolej. :D
  • awatar MusicItsMyLife: też mnie nie zauroczył-wolę ten niebieski od wypadania,jest super
Pokaż wszystkie (1) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Ostatnio znów naczytałam się sporo artykułów o włosach. Wyczytałam coś na temat olejowania. Sprawdziłam też czy muszą to być jakieś specjalne oleje, czy może być taka zwykła oliwka dla dzieci. Opinie są różne, nawet wyczytałam, że nie powinno się olejować włosów rozjaśnianych, ponieważ zamiast je nawilżyć możemy je bardziej przesuszyć. W domu znalazłam oliwkę Bambino i stwierdziłam, że kto nie ryzykuje, ten nie ma. Mimo, że moje włosy są rozjaśniane (oprócz dużego odrostu oraz boków głowy) postanowiłam przeprowadzić zabieg. Wtarłam olejek we włosy i troszkę w skalp (ze skórą głowy trzeba ostrożnie), zawinęłam głowę w ręcznik, podgrzałam turban suszarką (chyba jedna z niewielu sytuacji gdzie suszarka pomaga i nie niszczy kłaków xD), potrzymałam tak ok. 20 minut po czym umyłam dwukrotnie głowę szamponem pokrzywowym z Green Pharmacy, nałożyłam balsam pokrzywowy, również z Green Pharmacy, potrzymałam go na włosach ok. 7 minut i zmyłam. Jak zwykle, włosy pozostawiłam do wyschnięcia. Trochę się zaniepokoiłam kiedy końcówki zaczęły schnąć. Miałam wrażenie, że są bardziej suche i zniszczone niż przed olejowaniem. W końcu są rozjaśniane. Postanowiłam, że ocenię to dopiero jak kudły całkowicie wyschną. Po wyschnięciu wszystko wróciło do normy, jednak nie zauważyłam jakichś superefektów. Dopiero dzisiaj rano dostrzegłam, że końcówki są odżywione i wyglądają na o wiele zdrowsze i mniej zniszczone :D. Chyba będę stosować regularnie tę technikę ^^. Jeżeli zaobserwuję jakieś niepokojące zmiany to oczywiście to odstawię :). Na razie jest git ;). 18 marca jest Liga Rocka. Ciekawe czy do tego momentu zaobserwuję więcej korzystnych zmian :P.
  • awatar Pani Hidden: Oo proszę muszę wypróbować może i mi pomoże
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Pani Hidden †: Spróbuj :). Może akurat coś da :).
  • awatar Kate - Writes: Chyba też spróbuję tego olejowania. Skoro przy włosach jesteśmy to znasz jakiś sposób na cienkie? Coś żeby wyglądały na bardziej puszyste? Bo moje ani trochę nie chcą się puszyć.
Pokaż wszystkie (13) ›
 

hairlovelo
 
Było podsumowanie roku, było podsumowanie pielęgnacji to i przyszedł czas na podsumowanie kosmetyków. Tak sobie kupuje i pomału zużywam z czego pewnie 4/5 leży i się kurzy. Doszłam nawet do wniosku, że nie rzecz w tym że lubię używać kilka kosmetyków na raz (czasami faktycznie, ale na dłuższa metę mnie to męczy, zazwyczaj lubię mieć jakiś wybór ale i tak stawiam na najczęściej stosowane kosmetyki w ostatnim czasie) ale w tym, że ja podrostu lubię mieć wszystkiego dużo. Ot taki zbieraczy charakter chyba mam. Niemniej takie podsumowanie czasem pomaga w powstrzymywaniu się przed kolejnym zakupem.

SZAMPONY
IMAG1248-1-1.jpg
1. Mydło Sesa: zauważyłam, że najlepiej sprawdza się stosowane co kilka myc np. raz w tygodniu. Pod rząd jego działanie jest tylko trochę ponadprzeciętne. Uwielbiam.
2.Yves Rocher: przykład na to, że to co zachwalane przez większość nie zawsze się sprawdza. Szampon po prostu nie domywa moich włosów, więc o żadnej objętości nie może być mowy. Czeka na kolejne szanse.
3. Natur Vital żeń szeń: przeciętniak, myślę że gdyby nie polimer w składzie działał by o wiele lepiej, bo dobrze domywa, objętość jest okey ale jakoś ze świeżością coś jest nie tak.
4. Henna Shampoo: jeszcze nie używany.
5. Ziołowa nalewka Bania Agafii: n/u.
6. Aktywator wzrostu BA: n/u.
7. Planeta Organica szamp. prowansalski: obawiam się, że delikatne szampony nie są dla mnie, czeka na kolejne szanse.
8. Planeta Organica czarna, marokańska glinka myjąca: użyłam zaledwie kilka razy, czeka na swoja kolej. Jestem ciekawe jak działa przy ciągłym stosowaniu.
9. Białe mydło Zioła i Trawy Agafii: aktualnie stosowany, dobrze myje, super się pieni i dobrze się zmywa, dla samych włosów jakby jest delikatniejszy, jednak jak na tak ziołowy skład to spodziewałabym się chociaż minimalnego przedłożenia świeżości włosów.

MASKI
IMAG1249-1.jpg
1. Zabieg laminowania Marion: w sumie to nie jest typowa maseczka, czeka na swoja kolej a moją wenę (ostatnio wole nie ryzykować).
2. Natur Vital maska aloesowa nawilżająca: n/u.
3. Seri miód&migdały: n/u (w sumie raz jej użyłam przed myciem więc ciężko się wypowiedzieć).
4. Biovax do włosów ciemnych: mam naprawdę mieszane uczucia. Z jednej strony nie obciąża, czasami działa dobrze, a czasie jakby była za lekka i powoduje puch, raz nawet obciążyła włosy w nieestetyczny sposób.
5. Kallos Hair Botox: n/u.
6. Maska wenedyjska Planeta Organica: n/u.
7. Maska ziołowa Sto Traw: na razie się nie wypowiem.
8. Farmona bamboo&oils: n/u.
9. Bioetika maska z proteinami: bardzo dobra maska dla włosów, które lubią proteiny. Mimo braku silikonów i skromnego składu nie jest za lekka. ODŻYWKI
IMAG1236-1-1.jpg
1. Cece of Salon Keratin&Cherry: nie przepadam za ta odzywką ponieważ wysoko w składzie ma alkohol denaturowy i jakoś nie mogę się przełamać by jej użyć po myciu. Za to zużyłam większość opakowania na emulgowanie oleju ale to też nie skradło mojego serca.
2. Yes To Cucumber: n/u.
3. Nivea Long Repair: używam jej prawie po każdym myciu i w przeciągu dwóch/trzech miesięcy zużyłam pól opakowania, działanie jest naprawdę zadowalające, myślę tez że jest odpowiednia na zimową/jesienną pogodę: puch, plątanie, wiatr, zimno/ciepło, deszcze - jakoś się przed tym broni.
IMAG1241-1-1.jpg
1. Bioetika jedwab na końcówki.
2. Sessio Chantall serum arganowe.
3. Marion orientalne oleje z olejem kokosowym.
3. Argan oil serum z olejem arganowym.
Opinia będzie zbiorcza ponieważ według mnie są to bardzo podobne produkty. Wszystkie mają dobry skład i dosyć niską cenę. Dobrze zabezpieczają końcówki jednak najlepiej spisuje się tutaj Chantall. Bioetika zawierająca proteiny nie będzie wszystkim pasować. Wszystkie okropnie wydajne dlatego nie pamiętam kiedy kupiłam które z nich, chyba dosłownie kilka lat temu. Na domiar złego Marion i ArganOil dostałam więc tak sobie zużywam wiekami...


W drugiej części będą pozostałe produkty, które używam częściej lub bardziej. Jeśli znacie któryś z powyższych kosmetyków to czekam na wasze opinie. Oczywiście kiedyś, z czasem pojawią się pełnowymiarowe recenzje.

:)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hairlovelo
 
Przyszedł czas na pierwszą recenzje szamponu niemieckiego Balea. Przypadek spowodował, że wpadłam na niego w małym sklepiku w moim mieście. Zobaczyłam napis "volumen", a także "ohne silikone" i to mi wystarczyło. W resztę etykiety nawet nie chciałam się wczytywać.  
balea.jpg
OPAKOWANIE
wygodne, czytelne, przyjemne. Można postawić do góry nogami ale niestety nie widać ile tam jeszcze zostało szamponu.

ZAPACH
bardzo rześki, przyjemny. Już sam zapach mówi: odświeżę twoje włosy. Może takie trochę kwiatowy.

KONSYSTENCJA
gęsta w sam raz, perlisto-biała. Łatwo się rozprowadza i pieni. Wydajność w normie.

DOSTĘPNOŚĆ
drogerie DM, internetowe drogerie z chemią niemiecką, ewentualnie sklepiki sprowadzające produkty z zza granicy. Za 300 ml zapłaciłam 6 zł.

SKŁAD
-woda,
-detergent myjący,
-substancja myjąca, znacznie łagodniejsza od poprzedniej,
-sub. powodująca "lepkość" kosmetyków,
-pantenol: prowitamina B5, nawilża,
-kwas cytrynowy: regulator pH, konserwant,
-alkohol: konserwant (w tym przypadku może być "promotorem przejścia" dla substancji za nim),
-witamina PP (reguluje prace gruczołów łojowych),
-ekstrakt z liści paczulki,
-e. z kwiatów jaśminu wielkolistnego,
-zapach,
-emolient/emulgator,
-gliceryna: nawilża,
-emulgator,
-polimer (sub. filmotwórcza)
-konserwant/humekant,
-konserwant x 3
-zapach x 2.
IMAG1029.jpg
DZIAŁANIE
Szampon początkowo, stosowałam regularnie, następnie zamiennie z innymi, a później znów regularnie. Chyba za każdym razem działanie było takie same.
Na plus na pewno jest to, że szampon dobrze myje i domywa oleje. Raczej jest neutralny jeśli chodzi o plątanie włosów, bo ani ich nie kołtuni ani jakoś specjalnie nie ułatwia rozczesywania. Łatwo się pieni i zmywa.
Na minus trochę to, że nie dodaje objętości (włosy nie są oklapnięte ale to nie jest ten efekt jaki by można oczekiwać po szamponie "volumen"), ani dłużej świeże (ale rzadko kiedy szampony spełniają ten warunek więc to nawet niezbyt duża ujma).
Szampon jest po prostu przeciętny ale raczej w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Nie pogorszy, ale też nie polepszy stanu włosów.
*Postanowiłam dodać do niego glinki ghassoul. Jakoś specjalnie nie podbiła jego działania ale przyznam, że niewytłumaczalnie mycie stało się milsze.

PODSUMOWANIE
dobry szampon dla niewymagających włosów (skóry głowy).

Znacie i/lub lubicie używać szamponów Balea?
  • awatar perasperaadastra81: balea jakoś nie podbiła mojego serca :) czy to w szamponach czy żelach pod prysznic, balsamach.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hairlovelo
 
Może tym razem we wstępie przejdę do tego co nam oferuje producent: Szampon jest przeznaczony dla włosów tłustych. Zawiera w swoim składzie naturalne saponiny pochodzące z korzenia mydlnicy, które doskonale nadają się do mycia i pielęgnacji włosów tłustych oraz nadmiernie przetłuszczających się. Jest bardzo wydajny w użytkowaniu. Ułatwia rozczesywanie włosów oraz zabezpiecza przed nadmiernym ich elektryzowaniem się i łupieżem, łagodzi swędzenie skóry głowy. Nadaje włosom połysk, sprawia, że włosy są przyjemne i miękkie w dotyku. Posiada przyjemny i delikatny ziołowy zapach.". A teraz to zweryfikuje.
Herbapol.jpg
OPAKOWANIE
buteleczka 200ml, przezroczysta, etykiety trochę mało odporne na wodę, dozownik trochę ciężko się otwiera, niemniej etykiety są czytelne i estetyczne.

ZAPACH
faktycznie jest przyjemny, ziołowy chociaż to może być kwestia gustu. Nie utrzymuje się na włosach.

KONSYSTENCJA
jest raczej ani nie za gęsta, ani nie za rzadka. Raczej nie jest wydajny, zużyłam go w miesiąc (używając co dwa dni). Pieni się dobrze, łatwo się spłukuje.

DOSTĘPNOŚĆ
być może niektóre zielarnie, sklepy internetowe, ja swój zamówiłam przez Allegro, cena coś ok 8 zł.

SKŁAD
Aqua, Sodium Laureth-2 Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Propylene glycol, Saponaria Officinalis Extract, Parfum (Geraniol, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene), Diazolidinyl Urea, Methyl Paraben, Propyl Paraben, Lactic Acid, CI 15510, CI 19140, CI 42080. [źródło: sklep.herbapol.krakow.pl/(…)340-szampon-do-wlosow-t… ]

Bez szału, bez silikonów.

DZIAŁANIE
No cóż nie ma co chyba owijać w bawełnę. Słabe. Szampon do włosów tłustych na pewno nie regulował przetłuszczania się włosów, wręcz przeciwnie, w tym czasie przetłuszczały mi się dość szybko, skóra głowy zachowywała świeżość jeden dzień (a oczekuje chociaż dwa razy dłużej). Szampon nie domywa olejów. Używając go czułam się jak na jakiejś loterii, przed myciem zastanawiałam się: jaki efekt jutro zobaczę, przyklap, nie domycie czy może będzie ok.
Po zużyciu połowy dodałam Błoto z Morza Martwego. Dzięki temu włosy trochę zyskały na objętości ale to zdawało się całkowicie wyczerpywać pozytywne działanie szamponu.
Dodatkowo strasznie plącze włosy u nasady (czyli tam gdzie był nanoszony i gdzie nie nakładałam odzywki), na długości po nałożeniu odzywki nie było raczej takiego problemu.
Z plusów: nie wysusza, nie podrażnia.

PODSUMOWUJĄC
szampon do włosów tłustych, który nie zawsze domywa włosy i po którym włosy są krócej świeże. Nie dla mnie!

W buteleczce jeszcze trochę mi zostało, mam nadzieje, że starczy na jedno użycie nie więcej i będę mogła o nim zapomnieć.

Znacie, używacie szamponów Herbapol (może inne wersje spisują się lepiej)?

pees. Kto pokusił się na szampony Joanna z naturalnymi składnikami w Biedronce? Mi wpadły w oko ale trzymam się na razie planu nic nie kupowania.
  • awatar jusi84: Te za chęcią dowiem się jaki szampon na prawdę działa i przedłuża świeżość włosów ja obecnie stosuję paraderm firmy paramedica kupiony w aptece 17zł i jest do d... jeszcze bardziej się przetluszczaja ;/
  • awatar hairlovelo: Ja jeszcze nie spotkalam szampponu po kyorym bym mogla rzadziej myc wlosy ale zadowalam sie gdy chociaz nie przyspiesza przetluszczania
  • awatar Orzeszkowa<3: Osobiście nie używałam, ale moja koleżanka kupiła szampon z Joanny i przez niego ma łupież.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

hairlovelo
 
Dzisiejszy post mam nadzieję, że okaże się przydatny dla wszystkich którzy poszukują delikatniejszych sposobów oczyszczania skóry całego ciała jak i głowy. Oto propozycje z którymi sama poznałam się trochę bliżej i które wydają mi się warte wypróbowania. Produkty o różnej dostępności, cenie ale o podobnym działaniu.
kosmetyki.jpg
*Szampon dla dzieci Babydream: oparty na łagodnych detergentach nadaje się również dla delikatnej skóry dojrzałej. Dobrze się pieni, kosztuje dosłownie kilka złotych i jest dosyć łatwo dostępny (w każdym Rossmannie). Szampon ma w składzie tylko to co niezbędne, żadnych zbędnych dodatków w postaci zapachów, barwników, silikonów czy parabenów. Zawiera rumianek, dlatego może delikatnie rozjaśnić włosy do tego skłonne. Produkty Babydream są do siebie dosyć podobne dzięki czemu możemy wybierać między tym szamponem, a: szamponem który nie plącze włosów, żelem do mycia całego ciała i włosów, żelem z aloesem. Niestety nie wszystkie produkty dla dzieci są oparte na łagodnych detergentach dlatego należy mieć oczy szeroko otwarte i w poszukiwaniu łagodnych mydeł zwrócić uwagę na skład. Oprócz Babydream łagodny jest również szampony dla dzieci Hipp lub płyn do mycia całego ciała i włosów 3w1 Johnsosn Baby. Minusem może być „dziecięcy” zapach jednak ja na to nie zwracam uwagi.

*Olejki do mycia: oczywiście nie każdy żel który na etykiecie zawiera słowo „olejek” posiada w swoim składzie prawdziwe oleje w realnych ilościach. Znam jednak kilka takich w których co prawda jest widnieje silny detergent ale znajduje się on w ilościach mniejszych niż olej dzięki czemu jego moc zostaje złagodzona. Takie olejki zwykle nie są pięknie pachnące a ich konsystencja jest lekko rzadka, nie mniej pienią się i dobrze oczyszczają naszą skórę nie wysuszając jej jednocześnie. Olejki godne wypróbowania ze względu na swój skład to m.in: Isana Dush ol, Ziaja Med. natłuszczający olejek do kąpieli i pod prysznic, Mildeen Med. Olejki do mycia (Aldi).

*Szampon aloesowy Labell: pisałam o nim dosyć niedawno. Szampon posiada silny detergent ale przed nim w składzie znajduje się sok z aloesu dzięki czemu szampon staje się delikatniejszy. Bardzo polubiłam ten szampon, dobrze oczyszczał włosy i nie wysuszał ich jednocześnie. Bardzo podobny skład ma żel pod prysznic Labell (Intermarche). Kosmetyki te mają dość prosty skład bez silikonów czy innych zbędnych substancji. Szampon aloesowy Equilibra co prawda też ma na początku swojego składu sok z aloesu a dopiero za nim deternegent nie mniej dalszy skład prezentuje się trochę gorzej.
delikatne.jpg
*Szampony rosyjskie: ale od razu trzeba zaznaczyć, że nie wszystkie. Do delikatnych można zaliczyć m.in. Love2Mix oraz Natura Siberica. Maja ładne składy oparte na łagodnych detergentach, a jednocześnie bogate są w naturalne ekstrakty. Niestety gorzej z ich dostępnością, ale w dobie Internetu nic nie jest problemem. Mamy tu szeroki wybór gdyż obie marki wypuszczają szampony (jak i żele myjące) dostosowane do różnego typu włosów.

*Szampony Petal Fresh: nawilżający oraz odżywczo-antyseptyczny: szampony organiczne oparte na łagodnych detergentach myjących i bogate w substancje odżywcze naturalnego pochodzenia: ekstrakty oleje, a także witaminy. Coraz częściej spotykane na sklepowych pólkach w Polsce. Nie znajdziemy w nich silikonów (czy polimerów), barwników i parabenów. Wersja nawilżająca przypadła mi do gustu dlatego myślę, że jeszcze kiedyś sięgnę po te kosmetyki. Szampon dobrze oczyszczał włosy i pozostawiał je uniesione u nasady co nie zawsze mi się zdarza gdy myje włosy wyłącznie łagodnym szamponem.

*White Flowers: Naturalne mydło solankowe w płynie: mydło oparte na łagodnym detergencie konsystencja przypominający trochę glutek. Stosowalnym go do mycia twarzy oraz częstego mycia rąk. Bardzo się z nim polubiłam. Właściwie co mogę o nim napisać: myje, jest delikatne i tyle (no dobra, ma fajną perłowa lekko beżową barwę). Nie wypróbowałam go na włosach a może błąd. Kupiłam go w Rossmannnie.
delikatne szampony.jpg
Używając łagodnych szamponów należy pamiętać, że o ile są łagodne na co dzień to jednak mogą nie radzić sobie z większymi zabrudzeniami spowodowanymi samym życiem w miastach. Aby uniknąć skutków ubocznych nagromadzonych zanieczyszczeń należy od czasu do czasu skórę głowy oczyścić silniejszym szamponem (np. ziołowymi z Farmony, Barwy, czy innym szamponem bez silikonów) np. raz na tydzień/dwa tygodnie.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

hairlovelo
 
Trudno mi samej określi ile czasu zużywałam ten szampon. Chyba z cały rok, na szczęście ma długą datę ważności. Ponadto ok. 1/3 szamponu poszła na mycie szczotki z włosia dzika.
IMAG0578.jpg
OPAKOWANIE
Plastikowe, przezroczyste więc ładnie widać ile zostało. Powiedziałabym, że adekwatne do ceny, jednak to tylko opakowanie. Dozownik odpowiedni, wszystko ok. Szata graficzna to kwestia gustu ale myślę, że fajnie nawiązuje do właściwości szamponu.

ZAPACH
Hmmm....no taki trudny do bliższego określenia ale całkiem ok. Na szczęście jajek tam nie wyczuwam.

KONSYSTENCJA
Nie za gęsta nie za rzadka. Kolor żółty. Szampon jest średnio wydajny ale za to szalenie się pieni.

DOSTĘPNOŚĆ
Drogerie no name, markety, zielarnie. Ten kupiłam właśnie w jakimś dużym markecie ogólno branżowym za niecałe 6 zł/200ml (ale można już go dorwać za 3,90).
IMAG0576.jpg
DZIAŁANIE
Szampon mocno oczyszczający, bez silikonów, może wysuszyć włosy po dłuższym stosowaniu jeśli nie użyje się po nim odzywki lub maski (najlepiej silnie wygładzającej, emolientowej z silikonem). Mogłabym mu wybaczyć ten mało delikatny efekt oraz utrudnione rozczesywanie gdyby przedłużał świeżość włosów (nie dodaje również objętości, chociaż też jej nie odejmuje). Niestety tego nie robił. Niemniej nie powodował większego wypadania włosów, włosy mimo wszystko pozostają błyszczące no i nawet ładnie się układają. Szampon stosowałam często z przerwami jako, że nie chciałam męczyć końcówek regularnym stosowaniem. Stosowany przez tydzień krzywdy nie robi. Będzie to też dobry szampon do dokładnego mycia raz na jakiś czas jeśli na co dzień używa się delikatne szampony pozbawione silnych detergentów.

SKŁAD
IMAG0574.jpg
PODSUMOWANIE
Tak jak wspomniałam wyżej: gdyby przedłużał świeżość włosów pewnie by został ze mną na dłużej. Nie jest to zły szampon ale raczej nie kupie go ponownie. Słowem: dobrze oczyszcza (upss to dwa słowa).

*Postanowiłam resztkę szamponu trochę zmodyfikować. W butelce zostało mi szamponu na nie więcej niż 2 mycia. Dodałam do niego łyżeczkę błota z morza martwego. Byłam zaskoczona, że konsystencja stała się trochę bardziej lejąca, a oprócz tego przybrała fajny odcień błotka. Szampon gorzej się pieni ale równie dobrze oczyszcza. Odnotowuje to do bliższego zbadania. Oczywiście dostępne są gotowe szampony z glinkami. Natknęłam się na takie co barwą przypominają to co uzyskałam sama z szamponem Barwy (znaczy więc, że glinki nie jest tam mało) ale cena trochę mnie odstrasza (dwa przypadki ok. 30 zł za tradycyjną butelkę szamponu plus ewentualne koszty dostawy sprawiają, że jeśli kiedykolwiek się na taki szampon zdecyduje to na pewno nie tak prędko). W pozostałych szamponach można tylko domyślać się ile tej glinki faktycznie jest.
Błotkowy szampon:
IMAG0566.jpg
Lubicie szampony Barwy? Czy może wolicie te z glinką? :)
  • awatar Alex.17: Zapraszam do mnie ;D
  • awatar nadzieja7, Ania: to nie dla mnie jak mówisz,że może wysuszać włosy, mam suche włosy przy końcówkach, blond daje moim włosom popalić :/
  • awatar MusicItsMyLife: Piwny jest fajny
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kosmomedyk
 
KosmoMedyk: Mój codzienny makijaż zdecydowanie skupia się na oczach :). Stąd pędzli do makijażu oczu jest u mnie zdecydowanie najwięcej  . Na blogu tym razem możecie przeczytać o trzech pędzlach Annabelle Minerals. Czy jest wśród nich jakiś ulubieniec? Jakiej są jakości?
www.kosmo-medyk.pl/(…)zestaw-trzech-pedzli-do-makij…
DSC01360 (1).JPG
 

hairlovelo
 
Kolejny szampon dosięga dnia i to dosyć interesującym składzie. Raczej mało popularnej marki: Labell, dostępnej wyłącznie w marketach InterMarche ale niewątpliwie zasługujący na wyróżnienie.
IMAG0320.jpg
OPAKOWANIE
tutaj chyba pozostawię do własnej oceny, raczej rzecz gusty, najważniejsze, że czytelny i funkcjonalny. Dozownik bez zarzutów, dość wytrzymały. Nie zajmuje dużo miejsca w łazience, ale 200ml raczej nigdy nie zabiera przestrzeni.

ZAPACH
jakieś bio kiwi może jest tam wyczuwalne, zapach przyjemny i delikatny, nie utrzymuje się na włosach.

KONSYSTENCJA
tu będzie minus (chociaż świadczy o braku zbędnych substancji zagęszczających, niekoniecznie o korzystnym oddziaływaniu na skórę głowy, za co plus). Konsystencja dosyć rzadka przez co może wylać się za dużo szamponu niż potrzebujemy, ale to kwestia wprawy. Szampon jest barwy bezbarwnej, brak perłowego połysku i to też mogę dać plusik. Starczył na nieco ponad miesiąc stosowania co drugi dzień (włosy myje dwa razy podczas mycia, wiem masło maślane ale wiadomo o co chodzi).

DOSTĘPNOŚĆ
tak jak wspominałam, tylko w marketach InterMarche, chyba, że we Francji marka jest szerzej dostępna. Cena to ok 8 zł/200ml.

SKŁAD
IMAG0321.jpg
I tu się na chwile zatrzymamy. Po pierwsze bez silikonów, bez parabenów, bez PEG i nietestowany na zwierzętach. Duży plus.

Po drugie skład porównywalny jest do dośc popularnego szamponu aloesowego Equilibra z tym, że... Labell wypada o wiele lepiej.
Zaczyna się tak samo: woda, sok z aloesu detergent - nieustępujący SLES ale jednak osłabiony sokiem z aloesu. Dalej w Labell: gliceryna (nawilżacz), bardzo łagodna substancja myjąca, inulina (naturalny kondycjoner), alkohol benzylowy (rozpuszczalni, konserwant i/lub zapach), bardzo łagodna sub. myjąca, konserwant, zapach, kwas fitowy (przeciwutleniacz).

W szamponie Equilibra znajdziemy troche więcej "chami" w tym barwniki czy polimery (sub. formotwórcze, raczej zbędna w szamponach). Nie czyni to z niego złego szamponu, ale to nie zmienia faktu, że przy Labell wypada gorzej. Biorąc pod uwagę cenę i również dość słabą dostępność to gdybym miała wybierać to zdecydowałabym się oczywiście na pierwszy szampon. [Cały skład Equilibr'y dostępny na wizażu.]

DZIAŁANIE
Odrazu powiem: o tak! Szampon spełnia wszystkie swoje funkcje bardzo dobrze czyli: bardzo dobrze oczyszcza, nie wysusza, nie podrażnia, nie obciąża. Może nie przedłuża świeżości włosów ale za to też jej nie skraca. W duecie z szamponem wystarczy lekka odzywka gdyż nie plącze włosów. Właściwie chyba nie mam już o czym mówić. A no może jeszcze to, że dobrze się pieni, szybko się spłukuje i naprawdę nawet gdybym musiała to nie jestem wstanie znaleźć w tej kwestii minusów.

PODSUMOWANIE
bardzo dobry i niepozorny szampon, oby więcej takich kosmetyków było dostępnych w zwykłych sklepach.
IMAG0322.jpg
3.jpg
Unikajcie kosmetyków testowanych na zwierzętach. Wiem, że czasem kupujemy je nieświadomie, ale jeśli już się dowiem, że jakiś koncern je produkuje to wtedy świadomie ich unikam. Tym sposobem nie kupie już nic od Garniera. Znacie inne marki testujące na zwierzętach?
Jeśli ktoś nadal nie jest przekonany wystarczy wejść w grafikę google.

A teraz z innej beczki, czyli małe zakupy. Bo gdy coś się kończy to czas na nowe. Czyli zakupy impulsywne.
IMAG0307.jpg
*Saszetki matujące Wibo w cenie 6/7 zł. Zawsze się przydarzą, cena nie odstraszała to przygarnęłam.
*Mydło w kostce Babydream: "prawdziwe" mydło delikatnie myjące w zawrotnie niskiej cenie (1,29 jeśli dokładnie pamiętam, w każdym razie coś koło tego). Idealny do codziennej pielęgnacji tak bardzo, że obecnie stal się moim ulubieńcem do oczyszczania twarzy (a szukałam takiego już jakiś czas).
*Balea szampon dodający objętości: kosmetyki Balei bardzo słabo dostępne w moim  mieście więc gdy zobaczyłam go w małym sklepiku z chemią niemiecką (swoją drogą, który pewnie długo prosperować nie będzie), to nie mogłam mu odmówić. Czaiłam się też na odzywki niestety składy tak zachwalanych jak dotąd balsam niedawno zmieniły skład (chodzi mi o odzywki w prostokątnych opakowaniach), a tam były dostępne tylko te nowe. Balea dodała Isopropyl Alkohol na dość wysokie w składzie miejsce. Chociaż może to i nawet lepiej.
IMAG0312.jpg
[skład volumen szamponu Balea patchouli&jasmin]

No i małe szaleństwo w Biedronce, dobrze, że powstrzymałam się przed przygarnięciem czegoś z TuttiFrutti. Cena za sztukę to 8 zł podczas gdy normalne ok 11 lub więcej. Dam więc Jantarowi jeszcze jedną szanse, w końcu do trzech razy sztuka.
IMAG0326.jpg
  • awatar Violet-Lila: Mój Labell stoi w szafce i czeka na swoją kolej. Bardzo lubię się z delikatnymi szamponami. P.S. Piękne masz włosy :)
  • awatar Ruda1990: Miałam pytać skąd ten Labell bo nie rzucił mi się w oczy ale dojrzałam, że w Intermarche. Wszystko jasne ;) Biedronka coraz lepsza jeśli chodzi o dogadzanie kosmetyczne. Idą z duchem czasu :)
  • awatar dor0tka: Jantar w biedrze? muszę dorwać, u mnie sprawdza się super :) szampon mnie zaciekawił, tylko że do intermarche to mi nie po drodze, ale może kiedyś przy okazji go kupię ;)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Kategorie blogów