Wpisy oznaczone tagiem "szczęśliwa" (63)  

szachimatona
 
-2,3kg tyle schudłam w 11 dni. Nie jest to może powalający na kolana wynik ale jest to dla mnie przełom. Od prawie roku nie notowałam tak regularnego spadku. Trzeba też zauważyć że przez te 11 dni miałam kilka wpadek, "tłuste czwartki", wizyty znajomych i późne kolacje i w ogóle nie ćwiczyłam. Niestety całe dnie siedzę przy komputerze. Myślę, że gdyby nie te wpadki- mója waga byłaby już dużo niższa.
Wychodzi na to że dziennie chudnę 0,2 kg :) fajnie :) Nie jest źle. Może jak wprowadzę ćwiczenia będzie lepiej :)
Podsumowanie

- Trzymam się jedzenia do 15 ( jem prawie wszystko, nie liczę kcal bo nie mam na to za bardzo czasu i chęci)
- Pracuję nad tym by wprowadzić chociaż 30 min spaceru lub innego wysiłku dziennie.
- Piję czerwoną herbatę :)
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Happy Autumn! :D.
Siemanko!
Jesień nie musi być smutna, prawda? :D.
Listek.jpg

Listek2.jpg

owoc.jpg

Stwierdzam, że nowy aparat bardzo dobrze się sprawuje :). Co prawda drugie zdjęcie jest trochę przepalone, ale ćśśś :P. Jak znajdę trochę więcej wolnego czasu, to postaram się porobić i dodać więcej zdjęć :D.
No i oczywiście zapraszam na mojego nowego deviantart'a ;).
wiky97.deviantart.com
Pokaż wszystkie (7) ›
 

mama1994
 
mama Frania ♡:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maaay
 
love me,please?:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ebook-czytaj-nas
 
Autor: Tad Williams  

DRUGI TOM CYKLU O BOBBYM DOLARZE!!!

Idź do diabła! – słyszałem takie odzywki więcej razy, niż umiem zliczyć. Tym razem jednak faktycznie tam się właśnie wybieram.

Nazywam się Bobby Dolar (a w pewnych kręgach Doloriel). Piekło to nie najlepsze miejsce dla takich jak ja: jestem aniołem, a tam nas bardzo nie lubią. Ale oni mają moją dziewczynę, Caz, która... jest diablicą zwaną hrabiną Zimnoręką. Spytacie, dlaczego anioł wybiera sobie taką akurat ukochaną? No, na pewno nie dla awansu i świetlanej kariery. Ech, długa historia. Grunt, że teraz ma ją w szponach jeden z najpotężniejszych demonów, Eligor Jeździec, któremu nieźle zalazłem za skórę – a on jest mistrzem w chowaniu urazy. Otóż mój przyjaciel Sam, anioł-adwokat jak i ja, podrzucił mi kiedyś złote anielskie pióro, które trafiło mu w ręce pokrętnym przypadkiem i jest dowodem nielegalnego układu między bliżej nieokreślonym piekielnym arystokratą a którymś z naszych archanielskich przełożonych. Mam je do dzisiaj, a ów arcydiabeł zapowiedział, że nigdy już nie ujrzę Caz (która, nawiasem mówiąc, była jego kochanką i niewolnicą), jeśli mu fantu nie zwrócę.

Cóż mi więc pozostało, jeśli nie przywdziać ciało demona, wśliznąć się cichaczem do Piekła, wykraść dziewczynę i potem oczywiście żyć długo – jak to anioł – i szczęśliwie? No to polejcie, dobrzy ludzie, strzelimy sobie po jednym i komu w drogę, temu, cholera, czas...


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)szczesliwa_godzina_w_piekle_p87191.…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

dodzikk
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

healthychick
 
healthychick: Hejo ciastka,

Nie mieszcze sie zbytnio w ramach dietowych, no ale przynajmniej nie jem nic niezdrowego. Efekt moze bedzie wolniejszy ale będzie. No i bez jojo srojo.

Zjadlam dzisiaj takie produkty:
Kanapka z szynką (100)
Garść truskawek (nie liczę)
Pizza domowa 150g (300)

Do tego wypiłam jeszcze napój aloesowy (170) i wkrótce zjem zmiksowane truskawki z nasionkami chia. Ale to wszystko sie spali dzisiaj wieczorem. Na bieganiu, na rowerku, na przysiadach. Dam wam jeszcze znać co słychać.

Nie wiem czy ta pizza miała aż tyle kalorii, wymiary jej to 10 na 10 cm, jeszcze domowa bez tłuszczu, nie jak taka sklepowa której kalorie policzyłam.
image.jpg

A tymczasem wracam do pracy, mam jeszcze parę projektów do zrobienia, ćwiczeń do poćwiczenia, dietetycznych przepisów do znalezienia.
:* :* :*
Królowa
  • awatar *Psycho Princess*: muszę cię zasmucić, domowe pizze są zdrowsze, ale mają więcej kalorii kotuś .-. ale nie martw się, jak ćwiczysz to i tak będzie zajebioza <3 Powodzenia i obserwuje <3
  • awatar Plan Dieta: Czasem na odskoki mozna sobie pozwolić prawda ? :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hook.story
 
Story Of The HOOK.: Jestem mega szczęśliwa ! HOOK będzie występował na Majówce 2015 !
Jest coraz lepiej :) Jak wspominałam, musimy jeszcze tylko
dokończyć układ. Na razie sądze, że jest całkiem, całkiem spoko :)
Kiedyś tam wrzucimy filmik jak tańczymy, ale na bloga raczej nie.
Chociaż nie wiem, bo mi dosyć długo się łądują,
albo wcale nie wchodzą :/ No ale dobra, niedługo znajdziecie Nas też na YT !
Od razu wyślę Wam linka :3


P240415_1703.jpg



Co o tym sądzicie ? :)
  • awatar Tiniucha ;): Fajnie napewno oglądnę twój filmiVilu
  • awatar gość: a ja zostanę też (chyba) pierwszym obserwującym ten blog.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

puremasochism
 
czuje się dobrze, prawie za dobrze. lepiej niż wtedy, kiedy cokolwiek jadłam. to dziwne?
bilans:
nic. zero.
pierwszy z dwóch dni głodówki, mam ochotę tańczyć, za chwilę godzinka tańca kpopowych układów. gilgocze mnie w brzuchu i chce mi się śmiać z niczego. jest na prawdę dobrze, czuje się na prawdę dobrze. głodówka to rozwiązanie na zły humor.
jutro dzień pełen pracy, muszę ogarnąć cały pokój, przygotować się na poprawę z fizyki, zrobić pieprzone pismo techniczne.
kupiłam błonnik.
na ulotce pisze, że zapycha żołądek, będę go piła po przyjściu ze szkoły bo wtedy najbardziej chce mi się jeść. znowu zaczynam się śmiać. kocham świat.
żartowałam, nienawidzę ludzi.
ale was kocham.
i anę.
i powodzenia wam życzę.
2.jpg
Pokaż wszystkie (8) ›
 

maaay
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

karina10
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Haniya:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

opuszczona
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

snow-white
 
Miss Nothing.:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nannata
 
Jak na razie żyje i mam wenę na tworzenie krótkich białych wierszy, jeżeli ktos wyrazi życzenie, żebym jakiś tutaj wrzuciła to mam ich trochę, więc bezproblemowo. Mam plan: Będę chodzić na zajęcia z gry na gitarze :) Gitarę mam od 1 miesiąca, więc nic tylko grać,a że jest możliwość żeby ktoś w tym pomógł to czemu nie skorzystać ^^ Chciała bym nieco wręcz minimalnie zmienić koncepcje tego ,,bloga'' ,w sposób następujący: Jakby poruszać też tutaj tematy związane z moim zdanie na dany temat, np. jak pisałam jakiś czas temu o ,,Mężczyznach'' z tych czasach (Gatunek na wyginięciu dlatego z dużej litery). Jeżeli macie jakieś pomysły czy zdanie na dany temat prośbę poradę itp.Zachęcam do napisania mi tego ze względu na to, że jestem raczkującym dzieckiem jeżeli chodzi o blogowanie więc bardzo sobie te rady będę ceniła. Do zobaczenia i pozdrawiam Nana
  • awatar Setton: myślę, że powinnaś dodać jakiś wiersz, skoro piszesz ;)
  • awatar Skiles: Dodaj, dodaj! I rozwaliłaś mnie z tymi ''Mężczyznami'' z wielkiej litery XD
  • awatar Nannata: Dziękuję Skiles-chan i Hime-sama za opinię i myślę, że się nią pokieruję :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

wnormie
 
Moje drogie nie zginęłam ! Chociaż nie było mnie ... aż 3 dni ? Myślałam że dwa. No nic. Chociaż nie było mnie 3 dni nadal trzymam się diety i ćwiczeń. Postanowiłam że od poniedziałku będę ćwiczyć z Mel przez 30 dni. Moja waga już powoli wraca do normy zauważyłam że ostatnio chudnę szybciej niż wcześniej.

Jestem szczęśliwa ,chociaż nadal matka się czepia moich ćwiczeń i diety. Co to ją obchodzi ? Nie rozumiem. Skoro się odchudzam z głową to jej nic do tego.

A tak w ogóle to ostatnio widziałam zapowiedź "Rozmów w toku" o 11 letnich dziewczynkach które już się odchudzają i w ogóle o anoreksji. I nie żeby te dziewczyny były jakieś grube. Mimo ,że rzadko oglądam "Rozmowy w toku" bo zwykle te tematy są debilne to na ten odcinek chyba z ciekawości zerknę.

I pytanie do was : Kiedy zaczęłyście pierwsze odchudzanie ? Bo ja jak miałam 11 lat to jadłam wszystko co popadnie a byłam jak przecinek. Ahh piękne czasy...

*BILANS*
Śniadanie: Kluski na mleku
IIŚniadanie: Buraczki z bułką razową.
Obiad: Placuszki bananowe.
Podwieczorek: ?
Kolacja: ?

Ćwiczenia:
Dzisiaj niedziela więc tylko rozgrzewka ,pośladki i rozciąganie z Mel ;)

Zaczyna się rok szkolny więc będę dodawać jeden wpis dziennie ,albo raz na dwa dni.
MAŁA MOTYWACJA:

8.jpg


Papa moje drogie ! ;*
  • awatar chocogirl: Na razie super ;) Chętnie obejrzę to w tv XD Ja zaczęłam być grubą kluską w 3-4 klasie, a potem już w 5 KALSIE PODSTAWÓWKI zaczęłam się odchudzać tak bardzo, że byłam jakby motylkiem w proanie, potem zaś FIT, potem się rzuciłam na jedzenie i tak dłuuugo, potem się odchudzałam (dość zdrowo) a teraz utrzymuję wagę:) Nigdy nei miałam szybkiego metabolizmu -,-
  • awatar Ja Twoją księżniczką, Ty moim księciem: W 4 kl podstawówki strasznie przytyłam. Mieszkałam u dziadków a oni nas karmili aż za dobrze. Nie zdawałam sobie sprawy z tego,że robię sobie krzywdę. Kaloryczne śniadania, dwa obiady, kolacja to wszystko aż za dużo jak teraz o tym pomyślę. Po roku gdy wróciłam do swojej starej szkoły rozpoczęły się docinki. Było mi z tym źle. Ale ćwiczyć nie chciałam, starałam się ograniczyć jedzenie i trochę mi to wychodziło. W 2 kl gimnazjum dostałam rower i zaczęłam sporo jeździć dla przyjemności. I wtedy schudłam. Dość szybko. I wtedy rozpoczęły się problemy z miesiączką. Ale przynajmniej zmieściłam się w rozmiar S/M. Niestety, została mi skóra, którą traktuje jako gruby brzuch. Przytyłam trochę, jednak nadal się mieszczę w M. Nie podobam się sobie. Chcę coś zmienić i planuję podjąć wyzwanie 30 dni z Mel B. Może w końcu uda mi się wytrwać. W październiku zbliża się wesele i marze o tym aby wyglądać dobrze i czuć się dobrze ze sobą. To tak w wielkim skrócie moja historia. Pozdrawiam :)
  • awatar Kashmirkaa: Zawsze byłam szczupła, ale odkąd pojawiły sie problemy zdrowotne to niestety waga wzrosła. widzę po swojej młodszej kuzynce, że wygląd teraz to podstawa. Mimo, że jest chuda jak patyk, ma niedowagę to i tak dba o linię.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wnormie
 
Trochę zmieniłam plany i zaraz po posprzątaniu kuchni i salonu wzięłam się do ćwiczeń. Na początek zrobiłam rozgrzewkę ,a potem zastanawiałam się co dalej ,jakie ćwiczenia wykonać. Pomyślałam więc ,że jednak zrobię cardio ,a potem ćwiczenia na pośladki. Jestem jednak teraz po cardio i uznałam ,że daruje sobie te pośladki. Jestem wykończona. Mel musisz mi wybaczyć za te wszystkie przekleństwa skierowane w twoją stronę ,a kiedy mówiłam ,że Cię zabiję to wcale nie tak na poważnie :P Czuję się jednak spełniona chociaż pot pokrył całe moje ciało. Oprócz Cardio i rozgrzewki zrobiłam również 15 przysiadów i 40 pajacyków.

Dzięki dziewczyny za te wszystkie rady dotyczące jedzenia. Jeśli wam coś przyjdzie do głowy to piszcie jeszcze będę bardzo wdzięczna.
Tak jak pisałam w komentarzu tak zrobiłam. Te "kanapki" były zaskakująco dobre.
Nie wiem jeszcze co na obiad zrobić ,ale mam czas do 14:40 bo dzisiaj śniadanie było trochę później. Jutro zrobię sobie 4 posiłki :D

Tyle wysiłku :

kilka_rad_dla_poczatkujacych_w_2014-08-01_14-14-26_middle.jpg


Żeby dostać taki piękny efekt:

fit_sylwetka_2014-07-30_16-15-51_middle.jpg


WARTO !
  • awatar welcome in my life..XDD: Jestem pełna podziwu że pomimo że ciężko dajesz radę ja chyba tak nie umiem ;/ obserwuje:D fajny blog ;3
  • awatar Kretka.: super ci idzie ;D
  • awatar st.anger: Większości przestrzegam, ale efektów nie widzę:(
Pokaż wszystkie (9) ›
 

arya
 
#wakacje #muzyka #jedzenie #tumblr #pozytywnie #zabawnie #szczęśliwa #komar #nienawdidzekomarów #spanie #wpis #blog #ziemniak #tumblrgirl #filmy #intothewild #wszystkozażycie


O 4:30 obudził mnie komar. Taki mega wkurzający brzęczący nad uchem komar. Oczywiście wraz z zapaleniem światła magicznie zniknął. Później wstałam coś koło 13, zjadłam leżące na szafce płatki, następnie jedząc śniadanie. Byłyby to płatki, gdyby nie to, że gdy tylko je kupie, zjadam je w jeden dzień na sucho. Wracając do śniadania : była to bułka z czekoladą i bananem. No tak właściwie wyglądają te wakacje. Wstaje późno, jem śniadanie,cały dzień chodzę w piżamie, oglądam głupie filmiki na youtubie. Zawsze sobie obiecujemy, że te wakacje będą inne, lepsze i w ogóle ptaszki ćwierkają, słonko świeci, ale tak nie jest. Połowę dnia spędzę oglądając TLC, gdzie oglądam walkę o bagaż, albo magików lub historie porodowe. Po czym usypiam i budzę się o 23 robiąc to samo dopóki nie usnę, a z domu wyjdę, jeśli trzeba coś do jedzenia kupić, albo brakuje mi w pokoju powietrza. Ale, wiecie co? Lubię to, że mogę długo spać, nic nie robić, jeść wszystko co wpadnie mi w ręce, oglądać głupie programy i czuć, że odpoczywam. Gdybym mogła nie wychodziłabym z łóżka. Nie chce mi się ubierać, malować, nie mówiąc już o czesaniu. No bo kogo to obchodzi, zapytana o dzień tygodnia odpowiadam WAKACJE. To całkiem zabawne bo minęła już połowa wakacji, nie?   Może ktoś będzie czytał te moje wypociny, może mnie polubicie za lenistwo czy coś? No ale taka jestem i jest OK, tak wydaje mi się.

Uwielbiam filmy, jeśli jakiś mi się spodoba, to potrafię obejrzeć go kilka razy, tak było z salą samobójców, czy LOL'em. Chciałam napisać o filmie, który obejrzałam niedawno, filmie który niesamowicie na mnie wypłyną i wzruszył. Film "wszystko za życie" opowiada o młodym chłopaku, który po skończeniu szkoły oddaje wszystkie swoje oszczędności, niszczy dokumenty, zostawia rodzinę i wszystkie dobra materialne i wyrusza samotnie na Alaskę. Film jest oparty na faktach, trwa prawie 2,5h, tutaj daje link do filmwebu - www.filmweb.pl/Wszystko.Za.Zycie . Film trzeba zobaczyć i zrozumieć, bo naprawdę warto. Człowiek zdaje sobie sprawę ile ma, jak wspaniale jest posiadać rodzinę i ogólnie to wszystko. Zrozumieć czym jest samotność, przygoda, życie. Bo my tak naprawdę nie żyjemy, bo nie dążymy do swoich celów, pragnień i nie czujemy się do końca spełnieni. Czasami warto wyjść z domu ( w moim przypadku to hahhaahahhah) i zostawić to wszystko za sobą i trochę pomyśleć ale nie dajmy się zwariować i nie wpadnijmy w depresję, nie? Nie doceniamy po prostu wielu rzeczy, ja jestem typem osoby cieszącej się ze wszystkiego i chyba za bardzo, ale może to nawet lepiej, bo wszędzie znajdę pozytywne strony (: Oczywiście po filmie miałam fazę na podróże i ucieczkę lol
Główną rolę gra Emile Hirsch, który wiela się w rolę Christophera McCandlessa.
Z wikipedii ( naprawdę na faktach): pl.wikipedia.org/wiki/Christopher_McCandless
Link do filmu : zalukaj.tv/(…)wszystko_za_zycie_into_the_wild_2007_…
Soundtrack :  


Cytaty :Ale myli się pan, jeśli myśli, że radość życia płynie głównie z kontaktów międzyludzkich. Bóg jest wszędzie dookoła. Jest we wszystkim. Jest we wszystkim, co możemy doświadczyć. Ludzie tylko muszą zmienić sposób patrzenia na to.

Nie jestem superbohaterem, jestem superwłóczęgą, a ty jesteś superjabłuszkiem. Jesteś takie smaczne, takie organiczne, takie naturalne. Jesteś jabłuszkiem mojego życia.

Jedynym, co daje morze, są porywiste podmuchy wiatru. I czasami szansa na poczucie się silnym. Nie wiem za dużo o morzu, ale wiem, że tak to już z nim jest. I wiem też, jak ważne jest w życiu niekoniecznie, żeby być silnym, ale żeby czuć się silnym, zmierzyć się z samym sobą choć raz, choć raz znaleźć się w pierwotnym położeniu człowieka, całkowicie oślepiony i głuchy, bez niczego, co może ci pomóc, mając tylko ręce i własną głowę.

Jeśli przyjmiemy, że ludzkie życie ma być rządzone przez rozsądek, potencjał życia zostanie utracony.

Obejrzcie film bo naprawdę warto, mimo, że nie wiesz kim jestem zaryzykuj zaufaj, nabierz jedzenia, zgaś światło i obejrzyj (: To cześć.


tumblr_lsfkc5OOji1qgbzseo1_500.jpg
 

umieszczytactoczytaj
 
Hej..
Co zrobiłam :( jaka głupia byłam ;( łobuza spotkałam,Pokochałam..
Łobuza spotkałam ;(
Pokochałam ;(

Pokochałam,byłam szczęśliwa..do czasu..gdy..złamał obietnicę,gdy odszedł,bo już mnie nie Kocha :( a ja głupia,wierzyłam..że to ten jedyny..jednak życie,jest niesprawiedliwe ;(

9.jpeg


 

 

Kategorie blogów