Wpisy oznaczone tagiem "tarta cytrynowa" (2)  

amianka
 
Dawno nie pisałam, ale wrzucę wam mój przepis na tartę cytrynową z Lemon Curd. Idealne na Wielkanoc.

10005158_256095861228820_955893416_n.jpg


Składniki na kruche ciasto:
1 kostka masła
0,5 szklanki cukru
0,5 łyżki cukru wanilinowego
1 i 3/4 szklanki mąki
szczypta soli

Składniki na lemon curd (bez masła):
sok wyciśnięty z 2 cytryn i 1 pomarańczy, skórka z nich otarta
2 żółtka
2 jajka
200 g cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej (dodałam czubatą łyżkę)
1 łyżka oliwy (dodałam 1 łyżeczkę)

Beza:
2 białka
100 g cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej


Ciasto:
Piekarnik nagrzać do 170 stopni C (góra i dół bez termoobiegu). Z podanych składników zagniatamy ciasto i wykładamy na posmarowaną masłem i posypaną bułką formę do tart. Następnie wkładamy do lodówki na około 30 minut. Po schłodzeniu przykrywany papierem dopieczenia, wysypujemy fasolę i pieczemy ciasto około 30 minut (robimy tak, żeby zbytnio nie urosło). Po upływie tego czasu zdejmujemy papier z fasolą, nakłuwamy i pieczemy do zbrązowienia (ok. 10-12 min), studzimy.

Lemon Curd:
Wymieszać (dokładnie!) jajka ze sobą, mąkę przesiać przez sitko, a następnie wszystkie składniki (oprócz oliwy) umieścić w garnuszku i zagotować, mieszając. Pogotować, mieszając, przez 2 minuty. Jeśli będą grudki przetrzeć przez sitko lub zmiksować blenderem. Dodać oliwę i znów pogotować przez 2 minuty.

Beza:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni C (góra i dół bez termoobiegu). Białka wlać do miski i ubić mikserem na pianę. Następnie dodawać po łyżce cukier cały czas ubijając (nie wolno zmniejszać ilości cukru, bo beza może się nie udać). Ubijać białka jeszcze przez 2 - 3 minuty, pod koniec dodając mąkę ziemniaczaną.

Na kruchym spodzie (może być ostudzony lub jeszcze ciepły) wyłożyć krem, wyrównać powierzchnię a następnie wyłożyć pianę z białek (musi przylegać do masy cytrynowej). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 20 minut aż beza będzie z wierzchu chrupiąca i lekko zrumieniona. Wyjąć i dokładnie ostudzić (choć tarta na ciepło też jest pyszna ;) ).
 

juliapaulette
 
Witajcie,
jako, że dzisiaj znienawidzone walentynki, to zaszyłam się w kuchni :) Efekty będzie można oglądać przez najbliższe kilka dni i na drugim blogu. Poranne śniadanko: juliapaulette.blogspot.com/(…)walentykowe-sniadanko…
A dla Was mam przepis na *zdrową tartę:*
*ciasto:*
-110g mąki pszennej pełnoziarnistej (w oryginale pszenna)
-55g masła
-35g fruktozy (w oryginale 50g cukru)
-żółtko (małe!)
-szczypta soli
Wszystko ładnie zagniatamy i wstawiamy do lodówki na godzinę. Masło powinno być dosyć miękkie- możecie go podtopić.

*krem:*
-125 ml mleka (u mnie chude)
-20g fruktozy (w oryginale 30g cukru)
-2 żółtka
-15g mąki ziemniaczanej
-skórka z 1 cytryny
-sok z 1 cytryny
-białko + 45g fruktozy (w oryginale 60g cukru)
Wykładamy ciasto na blaszkę, dobrze ugniatamy- tarta ma być dosyć płaska, nakłuwamy widelcem. Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 170 stopni, pieczemy przez 15 minut. (u mnie o dziwnym kształcie serduszka, jeżeli chcecie normalną tartę o standardowych wymiarach, to razy dwa- 220g mąki itp.)
Mleko zagotowujemy z fruktozą/cukrem. Żółtka należy rozmieszać w kubeczku z mąką ziemniaczaną. i bardzo powoli (łyżka po łyżce) dodajemy do mleka. Dokładnie mieszamy trzepaczką, uważamy żeby nic się nie przypaliło. Białka ubijamy z fruktozą/cukrem. Dodajemy do masy, mieszamy. Chwilkę trzymamy na gazie i dodajemy wcześniej startą skórkę z cytryny i sok. Cały czas mieszamy masę na gazie. Powinna być gęsta i nie mieć grudek. Chwilę to może potrwać :) U mnie poszło dosyć szybko i gładko, ale to może kwestia dobrego rozmieszania. Na lekko przestudzony spód ciasta wykładamy nasz krem, zmniejszamy temperaturę do 150 stopni i zapiekamy przez 10-15 minut. Studzimy i wkładamy na trochę do lodówki. Pieczemy bez termoobiegu- zawsze piekę bez niego, ku przestrodze :)
Tarta jest bardzo smaczna, ale specyficzna. Kto lubi kwaskowate rzeczy, to będzie wniebowzięty, ale kto nie, to będzie się wykrzywiał :) My z mamą kochamy te smaki, a tata płakał, że kwaśne, ale zjadł :)
*Źródło przepisu:* palcelizac.gazeta.pl
Smacznego :)
blog 026.jpg

blog 032.jpg

blog 029.jpg




Wczoraj byłam na zakupach- kupiłam sweter i body dla mamy. Oczywiście głównie skupiałam się na zakupach spożywczych i jestem bardzo zadowolona :) Zaprezentuję Wam to jutro, a tymczasem miłych walentynek, ale kochajcie cały rok- nie poszczególnego dnia :* Może i mnie któregoś dnia przyjdzie pokochać, bo będąc w kilku związkach jakoś mi się nie udało.
  • awatar blackscarlett: Ile tu przepisów :) Kiedyś pokochasz,los sam będzie wiedział kiedy powinna przyjść ta odpowiednia chwila ;)
  • awatar mała owieczka:D: mozna powiedziec, ze z powoduksztaltu to walentynkowy przepis :D
  • awatar Patkkax3: Fajne :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów