Wpisy oznaczone tagiem "tatuaż" (1000)  

badbunny
 
Bad Bunny: Ostatnio próbowałam dodawać wpisy, ale albo całkowicie mi one ginęły, albo wyświetlały się tylko na stronie głównej, a po wejściu w bloga już nic nie było >:| Także przepraszam za moją nieobecność, ale po prostu mnie to wkurzyło :P

Mam ostatnio jakieś problemy z przelewaniem słów 'na papier', czyli na bloga. Dużo myśli krąży mi w głowie, ale mam problemy z ich posegregowaniem.

Styczeń zleciał mi nawet nie wiem kiedy. W ogóle nie jestem zadowolona ze swoich osiągnięć, a raczej powiedziałabym ich brakiem. Jedyne, co udało mi się odhaczyć (lub zrobić w części, jeżeli chodzi o długoplanowe postawienia) z mojej listy postanowień noworocznych to:
♥ Dokończyłam tatuaż. Cała praca zajęła łącznie 15 godzin. Jestem mega zadowolona :)
♥ Zapisałam się na konsultację do chirurga plastycznego. W przyszłym miesiącu lecę do Warszawy. Mam nadzieję, że moje wyniki badań będą wystarczająco dobre, żeby podjąć się operacji.
♥ Odłożyłam około 10tys. na operację. Jeszcze drugie tyle :P
♥ Kupiłam trzy karmniki dla ptaków i orzechy dla wiewiórek. Zajadają aż miło patrzeć :) Mój ogród cały rusza się w ptakach!
♥ Spędziłam 20h39min ucząć się angielskiego. Powtórzyłam 2808 słówek i dodałam 928 nowych. Przerobiłam 33 na 150 lekcji.

I to by było tak naprawdę na tyle. Najbardziej jestem zła na to, że nie byłam ANI RAZU na siłowni. Rozumiecie? Ani razu! Nigdy w życiu nie miałam takiej długiej przerwy w ćwiczeniach i nigdy w życiu nie byłam tak zdemotywowana. To jest jakaś masakra! :/
llama.png

snake.png

owl.jpg

whale.jpg

elephant.jpg

you'r body.png

it's ok.png
 

badbunny
 
Bad Bunny: Pewnie niektóre z Was się ucieszą, bo i ja dołączę do Was z planami posiłków i ćwiczeniami :)

Patrząc na to, co się tutaj dzieje, będę troszkę odstawała od grupy. Chcę pokazać, zarówno Wam jak i samej sobie, że zajebistą sylwetkę wyrabia się poprzez porządne jedzenie i porządne ćwiczenie. Żadne głodówki i obijanie się w tym nie pomogą!

Nie myślcie sobie, że zgrywam taką mądrą. Popełniam masę błędów, mam tendencję powracania na stare tory przez swój leniwy charakter, plus do tego gdzieś w procesie dorastania straciłam niezachwianą determinację i wiarę w siebie. Ale z drugiej strony mam już po prostu dość bycia przeciętną osobą. Zobaczymy jak to będzie.

Wymiary na dzień dzisiejszy wyglądają tak:
♥ 56kg
♥ łydka - 35cm
♥ udo - 56cm
♥ biodra - 98cm
♥ talia - 75cm
♥ biceps (przy napięciu) - 29cm
♥ przedramie - 24cm

I moje cele (na kolejne 3 miesiące):
♥ wyjściowo 1900kcal dziennie (to jest moja kaloryka na utrzymanie wagi, ale biorę ją jako wyjściowy proces redukcji, zobaczymy jak zareaguje organizm)
♥ 2.5l wody dziennie
♥ siłownia 4 razy w tygodniu - wtorek, czwartek, sobota i niedziela
♥ zrzucenie 6kg w 12 tygodni (nie bójcie się, jestem niska, więc moja waga będzie odpowiednia)
♥ przeczytanie 3 książek związanych z żywieniem

Moim utrudnieniem jest na razie choroba, która dalej mi nie przeszła :/ Plus do tego wiem, że będę miała około tygodniowy przestój w styczniu, bo dokańczam swój tatuaż. Damy radę :)

W tym wszystkim będzie pomagała mi aplikacja MyFitnessPal.
strong woman.jpg
  • awatar die bitch, die.: trzymam kciuki! :) też mam w planach popracować nad sobą, jednak lenistwo wygrywa.. :/
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Mamy takie same pomiary Ale wagę inną :P moja jest o 2kg większą :p Ale cel to 53kg i na pewno mi się uda :) tak jak i Tobie :* ! i bardzo się cieszę że masz zdrowe podejście do odchudzania! Mało tutaj takich osób niestety :( Moje zapotrzebowanie kaloryczne jest o 3kcal mniejsze od Twojego:P aAle ja korzystam z fitatu :) Trzymam kciuki! I jestem z Tobą! :* przygotowałam ciekawe wyzwanie, jeżeli mas ochotę możesz dołączyć :*
  • awatar rzycie: I bardzo dobrze! Ćwiczenia na siłowni wymagają więcej kalorii.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

deergirl
 
Minął już trzeci dzień grudnia, co jedynie mi przypomina, o nieubłaganie zbliżających się świętach... Jak ja ich nienawidzę, ludzie dostają jakiegoś pierdolca, zewsząd bombardują cię tymi choinkami, mikołajami, radością, szczęściem i ogólnie rzyganie tęczą. Już nie mówię nawet o tej całej "magii świąt", bo nie odczuwam jej już od podstawówki... Nienawidzę świąt. Jedyne, co jest fajne w ten dzień to jedzenie i prezenty, no może jeszcze świąteczne piosenki, ale zwykle w połowie grudnia już zbiera mi się na mdłości po pierwszych nutach.
Moje święta nigdy nie były w pełni rodzinne, bo rodzice często mieli dyżury 24 grudnia i ich po prostu nie było. Pamiętam jedne święta, gdzie mama i tata mieli dyżury na 20, zjedliśmy kolacje o 18, a oni już musieli jechać. Nie było tak źle, miałam dużo jedzenia, mogłam się nacieszyć prezentami... no ale trochę smutno.
W tym roku jedziemy do Świnoujścia do babci. Jak ja nienawidzę tego miejsca, chyba nieraz się tu wypowiadałam na ten temat, więc nie będę go poruszała.
Ale żeby nie było, że tylko narzekam, to dowiedziałam się, że już mi się skończyły wykłady z antyku w poniedziałki i zamiast kończyć o 17, kończę o 13:30. To mi się podoba, chociaż bardzo lubiłam te zajęcia. Wykładał profesor zwyczajny, co budziło ogromny respekt. Mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli z nim wykłady.
A druga dobra wiadomość dotyczy tatuaży, albowiem mój salon tatuażu urządza zbiórkę pieniędzy dla chorego chłopca, który wymaga operacji w Stanach, a u nas groziłoby mu amputowanie nogi, a w najlepszym wypadku wózek inwalidzki (jakby ktoś chciał przekazać symboliczną kwotę, na Lucka to zapraszam: www.siepomaga.pl/lucek). Z tej okazji jutro wszyscy tatuażyści będą robić małe tatuaże z 40%-ową zniżką. Ja sobie zrobię rybkę na nadgarstku. Skoro mogę komuś pomóc robiąc sobie tatuaż, to oczywiście to zrobię. Dodatkowo przekazałam Luckowi 20 zł na konto. Wiem, że to nic, ale każda kwota się liczy. Jest to piękny gest.
8f49462045f94a66ea7cb04167e8fe35.jpg
 

rhytdiosminly1979
 
Bardzo dużo przykładowych i niezłych ilustracji z wzorami tatuażu
tatuaze.us/tattoos-9583-egyptian_tattoo_sleeve.html
 

dziarixmaziarix.pl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów