Wpisy oznaczone tagiem "testowanie" (132)  

nightmare9
 
Dziś nowości ale troche inne bo wszystko to moje zdobycze do testowania z września:
IMG_20170930_140922.jpg

IMG_20170930_141537.jpg


-Nivea, Q10 plus C krem na dzień
-Nivea, Q10 plus C krem na noc
-Rimmel, Wonder'fully Real, tusz do rzęs
-Oriflame, Giordani Gold Liquid Silk podkład
-L'oreal, Revitalift laser x3, krem to twarzy:28 próbek
-L'oreal, Czysta glinka czarna maska do twarzy
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jak wiecie, uwielbiam testować i próbować nowych rzeczy, tym bardziej, jeśli łączy się to z jedzeniem i późniejszym zrecenzowaniem moich doznań smakowych.
Dlatego też ogromnie ucieszyła mnie wiadomość, że zostałam ambasadorką płatków śniadaniowych SanteFit.

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Wszyscy znamy ten truizm, ale nie wszyscy wierzymy w jego prawdziwość. Ja wierzę i nigdy nie wychodzę z domu bez śniadania. Ponadto mój pierwszy posiłek musi być mega pożywny, ponieważ ma za zadanie nasycić i dodać mi energii na resztę dnia. Dlatego śniadania zwykle jem prawdziwe królewskie.
Istotne są dla mnie również walory smakowe dania. Lubię śniadania na słodko i z owocami i często wybieram takie połączenia.

22384920_1414685395245438_1439667086_n.jpg

Ostatnio zaczęłam ulegać modzie na zdrowe jedzenie
i bycie fit. Wykupiłam nawet karnet na zajęcia fitness. Chodzę regularnie do Centrum Sportu
i Rekreacji Uniwersytetu Pedagogicznego i już mam swoich faworytów wśród zajęć: ABT, body shape, zgrabna sylwetka, płaski brzuch, fat burning. Podoba mi się, że instruktorki podpowiadają co robić
i które partie mięśni napinać. Nie przepadam natomiast za pilatesem, ćwiczeniami z piłkami
i stepami oraz za tak modną zumbą, na której nie nadążam za szybkimi zmianami układu.

22384989_1414685385245439_144555662_n.jpg

Jak moją miłość do dużych i słodkich śniadań połączyć z byciem fit?

Na pomoc przyszły mi płatki śniadaniowe SanteFit. Są przepyszne i zdrowe. Smakują słodko, ale nie zawierają cukru. Skąd więc bierze się ich słodycz?
Z owoców. Różowa wersja zawiera: maliny, truskawki
i wiśnie a niebieska: żurawinę, borówki i jagody goji. Mieszanka zbóż bez pszenicy zapewnia pożywne śniadanko i daje siłę, abym mogła stawić czoło wyzwaniom, które czekają na mnie każdego dnia. No
i najważniejsze- płatki są fit, więc idealnie współgrają z moim nowym stylem życia.

22385272_1414685381912106_89992676_n.jpg

Jeśli szukacie zdrowej i smacznej opcji śniadaniowej, to z czystym sumieniem polecam Wam płatki SanteFit.
  • awatar Molikksiazkowyy: Też wcinam te płatki!!:) Ale wybieram najczęściej opcje na sucho i je podjadałam zamiast słodyczy :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Lato 2017 upłynęło pod znakiem wina. Mocno zagłębiałam się w temat i odkryłam nowe smaki. Zostałam ambasadorką Monte Santi i mogłam spróbować ich niepowtarzalnych owocowych trunków.

21552978_1389214154459229_1689223652_n.jpg

Owocowe, musujące wina Monte Santi zdecydowanie smakują latem. Ich słodki i pełen owocowych nut aromat przywołuje na myśl ciepłe wieczory z przyjaciółkami oraz romantyczną kolację z moim ukochanym.
Różowe słodkie wino o wyraźnie wyczuwalnych owocowych nutach dobrze dopełniło smak delikatnej ryby podczas romantycznej kolacji z moim lubym.

21443187_1389609664419678_1570356716_n.jpg

Natomiast białe wino okazało się bardziej orzeźwiające i mniej słodkie, dzięki czemu perfekcyjnie komponowało się z słodkimi deserami na babskim wieczorze pełnym plotek z przyjaciółkami.

22359182_1413154505398527_856228261_n.jpg


22330866_1413154488731862_1067545015_n.jpg

Skąd wiem jak dobrać wino? Jedną z moich wakacyjnych lektur była książka “Wino i jedzenie”. W prosty i zrozumiały dla laika sposób wyjaśnia ona wszystkie winne niuanse: skąd pochodzą szczepy, jak uprawia się winorośl, skąd wzięły się nazwy poszczególnych win, jak powinno się je degustować, na co zwrócić uwagę podczas degustacji, jak dobierać wino do potrawy i odwrotnie. Autor krok po kroku odkrywa przed czytelnikiem, co kryje się pod enigmatycznymi pojęciami “taniny”, “kwasowość” lub “beczkowy aromat”. Na końcu każdego rozdziału znajdują się niezwykle wyszukane przepisy.

21698227_1397488050298506_1163357058_n.jpg

Książkę polecam każdemu, kto chciałby zacząć swoją przygodę z tematyką wina. Po jej przeczytaniu otworzą się Wam oczy i żadne wino nie będzie już smakowało tak jak wcześniej, a wybór odpowiedniej butelki na wieczór zajmie Wam dużo więcej czasu niż dotychczas.
Czytając książkę nie zapomnijcie o kieliszku wina. Najlepiej Monte Santi.
  • awatar i am ginger: Wolę musujące owocowe winka, te normalnie niestety są dla mnie zbyt mdlące.
  • awatar Help Me :'(: Kot chyba myślał że też di zalapie na lampkę wina he :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

daria1990
 
Drogie Mamy, w sierpniu w programie testowym Canpol możecie wygrać 20 karuzel elektrycznych "Forest Friends"

Bez tytułu.png


Zgłoszenia przyjmowane są do 31 sierpnia.Zapraszam wszystkie chętne mamy ;).Więcej na canpolbabies.com/pl/blogosfera
 

malezycie
 
Tym razem zaplanowałam trochę inny wpis, a raczej serię wpisów. To także będzie recenzja, ale różna od tych, które pisałam do tej pory.
Jakiś czas temu bardzo popularnym produktem pielęgnacyjnym była czarna maseczka do twarzy oparta o działanie węgla aktywnego. Także ja postanowiłam przetestować kosmetyk na bazie tego składnika.
W tym celu wybrałam się do drogerii i zakupiłam produkt firmy Bielenda Carbo Detox Pasta węglowa do mycia twarzy 3w1 z aktywnym węglem i glinką zieloną. Kosmetyk jest przeznaczony do cery mieszanej i tłustej, czyli takiej, jaka jest moja. Przy zakupie nieco się śpieszyłam, dlatego wybrałam produkt marki, którą znam i która już się u mnie sprawdziła, a także zależało mi, aby kosmetyk był jak najbardziej wielofunkcyjny, tak aby mógł zastąpił mi większość produktów podczas codziennej pielęgnacji.

pol_il_Bielenda-Carbo-Detox-Pasta-weglowa-do-mycia-twarzy-3-w-1-pasta-peeling-maseczka-150-g-1925.jpg


Dopiero przed chwilą spojrzałam dokładnie na jego skład. Na pierwszym miejscu znajduje się oczywiście woda, ale zaraz po niej mamy glinkę zieloną i węgiel aktywny. Następnie widzimy glicerynę, która odpowiada za nawilżenia skóry. Z tych bardziej przydatnych składników warto zwrócić uwagę na kwas salicylowy, który bardzo dobrze złuszcza i nadaje się do walki z trądzikiem oraz na prowitaminę B5, która odżywia skórę. Jednak nie jest to oczywiście kosmetyk idealny, bowiem w składzie znajduje się wiele konserwantów, które nie zawsze wpływają korzystnie na cerę.

Jak się domyślacie, mając w pamięci tytuł, zamierzam przez tydzień testować ten produkt. Wszystkie kosmetyki, jakie tylko się da, zamienię na jeden, ponieważ kosmetyk można stosować jako:
-> pastę - codziennie rano i wieczorem należy rozprowadzić ją na wilgotnej skórze, rozmasować i spłukać wodą,
-> peeling - co drugi dzień należy wmasować w wilgotną, oczyszczoną skórę i spłukać wodą,
-> maseczkę - trzy razy w tygodniu nałożyć na suchą skórę, pozostawić na 3 minuty i spłukać wodą.

Zamiast żelu, peelingu i maseczki będę używała tego produktu. Oprócz tego zastosuję mój tonik i krem, które należą do mojej codziennej pielęgnacji. Zrezygnuję także z olejku, który zazwyczaj stosuję.
W efekcie skóra powinna być oczyszczona, matowa, świeża i gładka, jednak zobaczymy, jak to będzie w praktyce.

Planowałam zamieścić tylko jeden wpis na ten temat, w którym opisałabym wszystkie informacje i spostrzeżenia dotyczące produktu, ale po tym, jak ten wstęp okazał się tak długi stwierdziłam, że lepiej będzie podzielić to kilka krótszych wpisów niż napisać jeden gigantyczny.
Także do napisania!
 

karen29
 
Dziś przychodzę do Was z kolejną nowością jaką testuje. Udało mi się dostać do kampanii EverydayMe i testować dwa produkty pastę wybielającą oraz przyśpieszacz wybielania :


20161125_142628.jpg


Powiem Wam, że początkowo sceptycznie podchodziłam do takich past. Jakoś nie chciało mi się wierzyć, że rzeczywiście działają. Nigdy takich nie kupowałam i szczerze nie wiem czy bym kupiła. Po przetestowaniu, a raczej testowaniu cały czas mogę napisać: tak, takie pasty jednak działają.
Pierwsze znikające przebarwienia zauważyłam już po pary dniach stosowania produktów. Zęby zrobiły się gładsze, nie osiadał się na nich osad jaki zazwyczaj miałam po nocy. Zęby stały się jaśniejsze i mam wrażenie, że dzięki temu wyglądają na czystsze. Dziwnie to może brzmi, ale tak jest :).


20161125_142506-1.jpg


W paczce ambasadora znalazłam produkty dla siebie oraz ulotki ze specjalną ofertą na zakup produktów Blend-a-med 3D White Luxe Perfection.

Pasta Blend-a-Med White Luxe Perfection zapewnia długotrwałą ochronę przed nowymi przebarwieniami. Jej działanie jest potwierdzone klinicznie: redukcja przebarwienia do 100% w zaledwie 3 dni używania.
Pasta ta również jest trzykrotnie lepsza niż jej standardowa wersja Blend-a-Med 3D White Luxe.
Dzięki mikrogranulką delikatnie usuwa przebarwienia i pozostawia uczucie dominującej świeżości.

A co mogę powiedzieć o Acceleratorze?
Ma trochę dziwny smak i widać, że działa.
Co najważniejsze można go używać z dowolną ulubioną pastą do zębów.
Stosuję się go po użyciu pasty.
Przyspiesza usuwanie przebarwień, nawet tam gdzie nie dociera szczoteczka.
Utrzymuje białe zęby na dłużej i chroni przed nowymi przebarwieniami.
Zapewnia uczucie świeżości i dokładne wymycie zębów.

Dla mnie produkty są na plus. Myślałam, że efektów nie będzie a pojawiły się już po paru dniach ;). Ciekawa jestem co to będzie pod koniec testowania :).

A Wy używacie past wybielających?



IMG_20161202_110730.jpg
  • awatar Andzia:): Ciekawe, zawsze chciałam użyć, ale naczytałam się sporo, że zęby robią się słabsze i dużo bardziej wrażliwe. Więc do tej nie stosowałam :)
  • awatar Crazy Girl: Ja jedynie przed ślubem zainwestowałam w Białą Perłę i rzeczywiście trochę mi się ząbki wybieliły, ale tak to nie korzystam ;)
  • awatar Karen29: @Andzia:): moze jak sie stosuje bardzo czesto takie pasty to moze tak jest. Ja po przetestowaniu zrobie przerwe na jakis czas :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

karen29
 
Należę do serwisu EverydayMe Poland, gdzie od czasu do czasu mam przyjemność testować różne nowinki rynkowe od Procter & Gamble. Tym razem udało mi się dostać do testowania nowych perełek zapachowych Lenor Unstoppables. Byłam ich ciekawa, czym one w ogóle są i czy rzeczywiście tak pachną jak zachwalają w reklamie ;). Nie jestem typem gdzie łatwo mnie do czegoś przekonać, zazwyczaj do takich nowinek podchodzę z przymrużeniem oka ;). Jednak perełki mnie nie zawiodły, spisały się na medal :).

20160822_185056.jpg


Czym są perełki?

Są te specjalne perełki, które wsypujesz do pralki przed rozpoczęciem prania, aby cieszyć się długotrwałą świeżością ubrań. Perełki rozpuszczają się podczas prania. uwalniają swój zapach i nasycają nim włókna Twoich ubrań, aby zapewnić Ci do 12 tygodni świeżości* :)

*dotyczy ubrań przechowywanych w szafie

Dla mnie perełki są ciekawe, inną alternatywą do płynu do płukania. Zajmują zdecydowanie mniej miejsca i ten zapach! Tak przekonałam się do nich, zanim trafiły do bębna pralki :D. Czuć intensywność, ale nie taką drażniącą, a przyjemną :).

Perełki mają innowacyjną formułę, zawierają 9 razy więcej składników zapachowych niż inne produkty Lenora.

I co najfajniejsze, perełki można dozować tak jak się lubi. Chcesz bardziej intensywny zapach? Wsypujesz więcej perełek, delikatny? To mniej ;).

20160822_185118.jpg



U mnie na pierwszy ruch poszło tylko trochę perełek i zapach jest taki jak lubię. Czuć go, ale nie mocno. Następnym razem skusze się na całą miarkę perełek, aby móc poznać pełną intensywność perełek. Pewnie się nie zawiodę ;).

20160822_184142.jpg


Jak stosować?

20160822_184303.jpg


Podsumowując:

-perełki zajmują mniej miejsca niż płyn do prania
-przyjemnie, czysto i wygodnie
-możesz dozować tak aby uzyskać intensywność zapachu taką jaką lubisz
-więcej składników zapachowych niż inne produkty Lenora, a więc intensywniejszy zapach prania

Dla mnie Lenor Unstoppables spisał się na medal. Wygodne, poręczne opakowanie, przyjemny zapach i to w trzech wariantach do wyboru. Myślę, że zagości u mnie na dłużej ;).

A Wy miałyście okazje stosować perełki Lenor? Jak wrażenia?
Czekam na Wasze komentarze :).
  • awatar Andzia:): Nie używam, ale zaciekawiłas mnie tym ;-) Lubię jak ubrania fajnie pachną ;-)
  • awatar antybohaterka: Ja tak jak Andzia, skusze sie! Lubie zapachy!
  • awatar Crazy Girl: Nie próbowałam jeszcze, ale nie powiem, byłam zaciekawiona reklamą w tv ;) Tylko widzę na instrukcji, że piszą żeby normalnie dać płyn do płukania i się zastanawiam, czy nie będzie się gryzł jego zapachem z zapachem tych perełek?
Pokaż wszystkie (10) ›
 

dariolka195
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

karen29
 
Dziś mam coś dla mam :).
W ramach testowania Streetcom oraz Sanex, dostałam do wypróbowania i podzielenia się ze znajomymi, rodziną kosmetyki Sanex: żeli pod prysznic Sanex Dermo Pro Hydrate i antyperspirantów Sanex Total Protection 7in1. :).
sanex1.jpg


Ucieszyłam się bardzo bo ja niektórym wiadomo mam problemy z suchą skórą. Wieczorem po otrzymaniu paczki oczywiście co pierwsze zrobiłam? Wzięłam prysznic z żelem pod prysznic Sanex i...pozytywnie się zaskoczyłam. Pachnie delikatnie, nie pieni się mocno co jest dla mnie dużym plusem. Po kąpieli czuć było na skórze delikatny zapach, ale co najważniejsze nawilżenie. Nie szczypała mnie skóra jak to zazwyczaj bywało przy próbowaniu innych kosmetyków. Ogólnie mówiąc jestem zadowolona i ciesze się, że mam szansę próbowania tych kosmetyków. Może akurat znalazłam coś dla siebie? ;)


ssss.jpg


Drugi do próbowania poszedł w ruch roll-on czyli kulka pod pachy. Zapach ten sam co żel pod prysznic, brak alkoholu w składzie. Dla osób z delikatną skórą wiadomo podstawa ;). Nie brudzi ubrań, nie zostawia takiego uczucia klejenia się pod pachami, szybko się wchłania.



s.jpg


Co dla mnie najważniejsze kosmetyki Sanex mają rekomendację dermatologów, są delikatne i bez alkoholu. Żel głęboko nawilża, zapobiega utracie wody, zawiera kwas mlekowy, glikol kaprylowy, siarczan cynku i naturalne, identyczne z występującymi w skórze, czynniki nawilżające. Wszystkie te składnik są naukowo potwierdzone :).

W dezodorantach znajdziecie sole glinu, cyklometikon oraz polidimetylosiloksan które mają właściwości emolientów: zmiękczają skórę, wzmacniają barierę przepuszczalności wody.

Dla mnie super, polecam serdecznie i zachęcam do spróbowania. Kto wie może i Ty zakochasz się w tych produktach tak jak i ja :).


ss.jpg
  • awatar Franiowa mama: Ja mam niestety alergię na większość kulek dltego używam od dawna tylko tej z Iwostinu dla skóry wrażliwej i sobie chwalę :) ale żel mogę wypróbować :)
  • awatar Karen29: @Franiowa mama: może akurat Ci podpasuje :). Ja miałam lekkie obawy, ale niesłusznie :).
  • awatar taraxia: podzielam Twoją opinię i pozwolę sobie zamieścić moje wrażenia ,gdyż też testuję owe produkty :) " Zel Sanex dermo pro-hydrate z formuła dermo active3 do skóry bardzo suchej przepieknie pachnie ,konsytencja jest gęsta,dobrze się pieni ale najważniejsze ,że zarówno podczas kapieli jak i po niej skóra jest wyraźnie gładsza,delikatniejsza,nie podrażniona,dobrze nawilzona wręcz nie wymaga balsamu.mimo iż od niedawna uzywam produktów Sanex to ewidentnie widzę pozytywną różnicę ." " To pierwszy antyperspirant w kulce ktory zgodnie z obietnica producenta nie robi zoltych plam,chroni skutecznie przed poceniem,nie podraznia okolic pach,ladnie delikatnie pachnie wiec nie koliduje z perfumami a przy tym jest bez parabenow i alkoholu i daje mu trylion gwiazdek za to. Uwielbiam go i od teraz bede uzywac tylko jego. Sanex 7w1 protection staje na wysokosci zadania.Mój numer 1 teraz i zawsze."
Pokaż wszystkie (5) ›
 

asiek0061
 
Egzystencjonalny paw !:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

raseri
 


W końcu doczekałam się weekendu! Jutro nie trzeba wstawać o 5 :D To mi się podoba. Jakoś przeżyłam te 5 dni w pracy, jakoś...


Kurier przywiózł mi dziś moją odżywkę *Nanolash* i od dziś rozpoczynam testowanie :D Jestem ciekawa efektów :D


xfhghjjhgdxfh.jpg



Oprócz tego ostatnio przybyło mi też trochę innych rzeczy :D



20151023_182113.jpg


Olejek z Loreal, który już uwielbiam za to, co robi z moimi włosami. W gratisie do olejku dostałam szampon w mini wersji, którego jeszcze nie próbowałam :)


Ta mała słodziutka sowa to balsam do ust. Gdy tylko ją zobaczyłam to zapragnęłam ją mieć! :D

Ktoś z was też ją ma? :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

sylwcia94
 
Nareszcie jest ... długo oczekiwany zestaw do testowania Wake Me Up od Rimmel'a ^.^ Rozświetlający podkład z witaminą C oraz tusz do rzęs z ekstraktem z ogórka.

CAM00041.jpg


*Tusz do rzęs Rimmel Wonderfull Wake Me Up (czarny)*

Moje wrażenia: Już od pierwszego użycia wskakuje na pierwsze miejsce na mojej liście najlepszych tuszy do rzęs. ^.^ Ma cudowny zapach, nie rozmazuje się, nie kruszy, szczoteczka idealnie rozczesuje rzęsy (co dla mnie jest wręcz zbawieniem, bo mam manię na punkcie idealnie rozczesanych rzęs). Dobrze podkręca rzęsy, pogrubia je i wydłuża. Polecam :)

Cena: 34,99 zł - Rossmann

Moja ocena: 10/10 ♥

Czy kupię ponownie: Oczywiście! ♥

*Podkład rozświetlający Rimmel Wake Me Up (odcień 203 True Beige)*

Moje wrażenia: Podkład niestety odrobinę za ciemny jak dla mnie, ale na lato do lekkiej opalenizny będzie idealny. Ładnie się rozprowadza, dobrze kryje, lekko rozświetla, a po rozsmarowaniu praktycznie nie czuć go na skórze. No i ma dość przyjemny zapach. Jednak nie wiem czy bym kupiła go ponownie ... jak już to pewnie jaśniejszy odcień.

Cena: 41,99 zł - Rossmann

Moja ocena: 8/10

Czy kupię ponownie: Być może ...

CAM00084 - Kopia.jpg

Jestem bardzo zadowolona z tego zestawu. Mimo, że podkład jest odrobinę za ciemny nie przeszkodzi mi to w użytkowaniu go ... po prostu wymieszam go z jaśniejszym. ;) Natomiast tusz do rzęs jest dla mnie strzałem w 10! :)
 

trustedcosmetics
 
Chcesz przetestować trwałe i nowe perfumy firmy Nicole? Jesteś blogerką z minimum 3 miesięcznym stażem i masz ochotę poznać piękne zapachy: kwiatowe, świeże lub zmysłowe i kuszące, które od niedawna są dostępne na Polskim rynku? Chcesz wyrazić swoją opinię na blogu, zaprezentować na nim zdjęcia?


Zapraszamy do współpracy. Zależy nam na tym, aby każdy z naszych produktów został przetestowany. Sprawdź jaki perfum mamy jeszcze do przetestowania: www.sklep.nicole-cosmetics.pl/opinie_perfumy_Nicole

Przetestuj zapach, wyraź swoją opinię na temat zapachów na swoim blogu. Prześlij nam link do swojej opinii o perfumach Nicole, a chętnie wypromujemy Twojego bloga.

A jeśli zechcesz budować swój biznes z firmą Nicole to dołącz do Klubu Nicole. Kupuj zapachy 35% taniej. Buduj swoją sieć konsumentów lub sprzedawaj zapachy.
Nicole_zapachy_kuszacy-340x160.png
 

malinapisze
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ulenkaa
 
Mowa o paczce ze sklepu Zielona Oliwka, na którą czekałam. Zamówiłam mydło i czerwona glinke, dostałam w gratisie krem z szałwia i spirulinę, zobaczymy co to za cuda ;)
Już nie mogę się doczekać nałożenia tego na pyszczek! :D
20150414_143523.jpg


A to właśnie spirulina, dziwny, zielono-niebieski proszek.
20150414_143615.jpg



Jestem zadowolona i jeszcze nie raz zrobię zakupy w tym sklepie, pani Monika jest uczciwa i pomocna kobietą.
wysłałam o 15zł za dużo, nie wiem jak, przez nieuwagę, pani Monika do mnie zadzwoniła, zapytała, czy chciałam podwoić zamówienie, czy się pomyliłam, i na wieść o tym, ze czekam na paczkę, bo dostałam uczulenia, postanowiła dorzucić mi spirulinę. ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

ulenkaa
 
Byłam tak ciekawa tej nowości...


images.jpg



No to polazłam se do Sephory w poszukiwaniu. Był. I również jego wersja płynna


170880_a_LARGE.jpg

zdj.z internetu

Kompakt w dotyku jak aksamit, mięciutki,ale ciężko go przetestować,Pani sprzedawczyni więc zaproponowała mi próbkę Aquy.

No to poprosiłam :D

Nałożyła mi od serca nie powiem, bo pół pojemniczka odlała.

199 zł-nie oszukujmy się, dużo i niedużo, biorąc pod uwagę to,że zużywam 1 lub 2 podkłady na rok (!) byłaby to dla mnie cena do przyjęcia.

No to na drugi dzień wzięłam się za testy.

I mówię Wam, takiego szajsu to ja na twarzy nie miałam chyba od początku mojej kariery z makijażem...

Moja cera tak się świeciła,że nawet puder matujący nałożony dość hojnie nic nie zdziałał...

Myślałam,że to będzie delikatny efekt rozświetlenie-nic z tego...

Budowany efekt krycia? Można w tym przypadku o tym zapomnieć.

Po 2 godzinach od nałożenia zniknął on z okolic mojego nosa wraz z okolicą czoła. Można by powiedzieć,że go sobie starłam przez drapanie-niestety bardzo się pilnuje żeby nie dotykać twarzy...

Generalnie pomyślałam szit jakich mało i postanowiłam zapomnieć o kupnie.

Nadszedł czas zmycia podkładu.

I wiecie co?

Doznałam szoku. Naprawdę.
Użyłam tego samego micela co zawsze, tych samych płatków,co zawsze,wszystko jak zwykle.
A moja cera po zmyciu... No bajka!
Gładka,widać było,że jest nawilżona, nie była zaczerwieniona ani trochę (a często jest po zmyciu podkładu), nie była ściągnięta...

I szukam teraz podkładu z tymi właściwościami ale przystosowanego do mojej cery, cery mieszanej z problemami.

Bo ten Chanel vitalumiere to taki ekstra kosmetyk dla cery bezproblemowej.

I narazie nic. Nic. Żadnego godnego następcy.




No,to się rozpisałam :D
  • awatar Zakira Luna: Rewelka!:)
  • awatar MalMat: miałam kiedyś podkład Diora Sculpt - to dopiero była poracha! I chwała, że dostałam go w prezencie a nie kupiłam bo rwała bym z głowy włosy, że taki pieniądz za takie gówno!
  • awatar Sophisticated Lady: @MalMat: No i za co te ceny skoro nie za jakość? Naprawdę, można przestać wierzyć w świat :P
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kati69
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

simaril
 
simaril:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

simaril
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

darmowekosmetykii
 
Otrzymałam do przetestowania L`Oreal, Skin Perfection

Zestaw zawiera:
- Krem udoskonalający
- Skoncentrowane serum udoskonalające
loreal 1.jpg

loreal 1.jpg

loreal11.jpg

loreal3.jpg

loreal 1.jpg

loreal 4.jpg

loreal 5.jpg

loreal 6.jpg

Są lekkie, miłe w użyciu (superszybko się wchłaniają i przepięknie pachną) i genialnie spełniają swoje zadanie: wygładzają i nawilżają, pozostawiając skórę jaśniejszą i rozświetloną.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

byjoanna
 
Na ostatnich zakupach wpadł mi w oko nowy płyn micelarny od Garniera, postanowiłam go przetestować.

3333.png



OD PRODUCENTA:
Przeznaczony do skóry wrażliwej, usuwa makijaż, oczyszcza i koi. Zdaniem producenta przy użyciu tego produktu pozbędziesz się makijażu z okolic oczu ust i całej twarzy z równie delikatną skutecznością.

JAK DZIAŁA:
To pierwszy inteligentny produkt oczyszczający od Garniera, w którym została zastosowana technologia miceli. Nie musisz już trzeć, by pozbyć się zanieczyszczeń
i makijażu- micele wiążą je niczym magnes. Efekt: Idealnie czysta skóra bez pocierania. Odpowiedni do wszystkich typów skóry, także do cery wrażliwej. Bezzapachowy.
Płyn micelarny 3w1 dostępny jest w opakowaniu dużej pojemności  400 ml które wystarczy na 200 zastosowań.

JAK STOSOWAĆ:
Nałóż na twarz za pomocą wacika bez pocierania. Nie spłukuj.

SKŁAD:
Aqua, Hexylene Glycol, Glycerin, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium EDTA, Poloxamer 184, Polyaminopropyl Biguanide

MOJA OPINIA:
Płyn zmywa makijaż bez większego wysiłku czy pocierania!
Podkład, róż - bez problemu zmyły się za pierwszym dotknięciem. Oczywiście by dokładnie oczyścić twarz musiałam zużyć kilka wacików, ale demakijaż poszedł bardzo gładko.  Zmył tusz i nie podrażnił mi oczu.  Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na ten płyn! Na pewno będę go polecać.

OCENA: 6/6

CENA: ok. 20zł/400ml


Jestem ciekawa czy któraś z Was też już stosowała ten płyn? Jakie macie odczucia?
  • awatar Lovely Mess: Jeszcze nie używałam, ale akurat kończy mi się produkt do demakijazu, i chyba wiem, co kupię jako następny :D
  • awatar malootka16: Nie miałam jeszcze okazji poznać go bliżej ale jest wpisany na listę zakupów w najbliższym czasie :)
  • awatar Mode et style <3: Ja jestem z niego zadowolona :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów