Wpisy oznaczone tagiem "testujemy" (22)  

mietowy.dzem
 
mietowy.dzem:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

reserved1592
 
lady from dream&worlds: #Belriso #testujemy

TRND.png


To jak do tej pory moja najsłodsza kampania. Testuję deserki Belriso. Są to deserki mleczno-ryżowe o różnych smakach m.in. krówka, cynamon, jabłko-cynamon, czekolada-wiśnia, czekolada-truskawka, poncz owocowy z nutą alkoholową, jak i wersjach tradycyjnych karmel, wanilia, malina, wiśnia.. naprawdę duży wybór. Można powiedzieć dla każdego coś dobrego ; )

Osobiście uwielbiam tego typu deserki, ponieważ kojarzą mi się ze smakami dzieciństwa- ryż na mleku, kaszka manna. Co jakiś czas wracam do tych przysmaków w leniwe weekendowe ranki. Deserki Belriso umożliwiły mi wracać do nich także w ciągu dnia. Wystarczy otworzyć i już!

Jedynym smakiem, który szczerze mi nie poszedł był karmel, w którym można było wyczuć sztuczne składniki.
Reszta niebo w gębie, polecam! ; )


Oto mój zestaw Ambasadora:

20161208_195327.jpg
 

mietowy.dzem
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
mietowy.dzem:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

edyta123456
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Rudy Anioł:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

edyta123456
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Rudy Anioł:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ulenkaa
 
Tym razem w Rossmanie ;)

szkoda, ze zniżka nie obejmuje lakierów, ale...
...dostałam cynk, ze od 6 będzie promocja na lakiery :D

Same nowości
20150424_151630.jpg


20150424_151647.jpg


20150424_151711.jpg



A Wy już skorzystałyście z tej promocji? ;)
  • awatar Kochamy KONIE dostrzegamy w nich piękno: Hej. Na moim blogu jest konkurs. Wystarczy napisać w komentarzu które zdjęcie najmniej ci się podoba :* (Przepraszam za spam) To zajmie ci mniej niż pół minuty a więc zachęcam, i z góry dziękuję :*
  • awatar Emily91: fajne łupy taka wyprzedaż jest przydatna dobrze że jest raz w roku w Rossmannie a nie więcej bo idzie zbankrutować :D
  • awatar blog.carolicious: W Rossmannie jest chyba raz na pół roku :P ale dobrze, że jest. Dzięki niej w sumie nie kupuję podkładów poza promocją :)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

kasimli
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

malgorzacilobuz
 
Pamiętam, że obiecałam Wam recenzje kosmetyków, które kupiłam już jakiś czas temu, ale póki nie znajdę odpowiedniej motywacji, podzielę się z Wami nowymi pozycjami, które trzeba sprawdzić. ;)
IMG_7981.JPG
IMG_7984.JPG
IMG_7985.JPG
IMG_7986.JPG
IMG_7988.JPG
  • awatar Paulin: vert to zielona? jak tak to wg mnie najgorsza :P (a z opisu myślałam że będzie ulubiona) peeling grejpfrut jest ekstra, zmywacz też daje radę :) a to na cellulit u mnie zero działania
Pokaż wszystkie (1) ›
 

malgorzacilobuz
 
Przedstawiam Wam moich nowych kosmetycznych kompanów w codziennej pielęgnacji dłoni:
IMG_7907.JPG
Antybakteryjne mydło do rąk z olejkiem z drzewa herbacianego
IMG_7908.JPG
oraz krem do rąk z wyciągiem z cytryny.
Po kilku dniach stosowania jestem optymistycznie nastawiona, a bliżej poznacie tych przedstawicieli, gdy ujrzę ich dno. ;)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @kaminkowa: Pachnie... cytrynowo. ;) Póki co dzielnie stawia czoła w rywalizacji z poprzednikiem z bawełny.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

malgorzacilobuz
 
Wczoraj się trochę zagadałam i nie zdążyłam już dodać wpisu na temat jednej z nowinek - odżywczej maseczki do twarzy z olejkiem jojoba.
Nie mam jeszcze wyrobionej opinii na temat tego kosmetyku, ale podzielę się z Wami pierwszymi wrażeniami, oceniać zaś będę po jakimś czasie. :)
IMG_7878.JPG
Opis producenta: "Kremowa maseczka dostarcza cennych składników odżywczych i przynosi ukojenie suchej i wrażliwej cerze. Zawiera olejek jojoba, olejek migdałowy oraz ekstrakt z nagietka lekarskiego, które pobudzają procesy regeneracji skóry, intensywnie ją odżywiają, wygładzają i zapobiegają powstawaniu zmarszczek. Masło shea łagodzi podrażnienia, wzmacnia naturalną barierę ochronną naskórka, chroniąc go przed nadmierną utratą wody. Spirulina, mikroalga bogata w witaminy i minerały, silnie nawilża, ujędrnia, a także poprawia koloryt cery. Skóra odzyskuje zdrowy wygląd, jest odprężona, miękka i aksamitnie gładka." Pojemność 60 ml.
Stosowanie: gruba warstwa na twarzy, szyi i dekolcie przez 10-15 minut do wchłonięcia, potem zmyć lub zetrzeć wacikiem. Stosować 1-2 w tygodniu.

Skład:
Woda, alkohol cetylostearylowy (wpływa na lepkość produktu, a także zmiękcza naskórek i chroni przez nadmiernym odparowywaniem wody z powierzchni skóry), spirulina, ekstrakt z nagietka lekarskiego, olejek jojoba, masło shea, gliceryna, olejek avocado, olejek ze słodkich migdałów, wosk pszczeli, Dimethicone Copolyol (pochodna silikonu - subst. natłuszczająca, nawilżająca, wygładzająca), Trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy, pantenol, alantoina, Octan tokoferylu (przeciwulteniacz), imidazolidinyl urea (dopuszczalny konserwant, przeciwdziała rozwojowi mikroorganizmów), Parabeny: metylowy, etylowy, propylowy, Chlorheksydyna (antyseptyk), zapach.
IMG_7873.JPG
Obserwacje:
Przepisując opis producenta, naszła mnie refleksja, że mój szef postarał się o to, by w zawrzeć w nim sporo cennych informacji. Czy Wam też to rzuciło się w oczy, czy to tylko moje wrażenie?

- żółtawa konsystencja,
- dobrze się ją rozprowadza,
- jest tłusta - a więc czuć, że ma olejki w sobie ;),
- zalecenie nałożenia grubej warstwy może przyprawiać o wrażenie, niemniej jednak wystarczyła podwójna ilość pokazana na zdjęciu,
- zapach nieco mniej przyjemny niż w przypadku peelingu, ale nie drażni nosa,

Działanie:
- ładnie się wchłania (do zmycia po wskazanym czasie została niewielka ilość),
- głęboko nawilża,
- skóra jest zrelaksowana,
- gładkość i aksamitność cery utrzymuje się przez dłuższy czas (maseczkę robiłam dobę temu, a efekty w dalszym ciągu są widoczne i odczuwalne),
- minusem będą parabeny i trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy w składzie, lecz na szczęście tworzą koniec listy.
  • awatar Eerie: hmmm, ciekawa ta maseczka :)
  • awatar Lilitha: kurczę weź nie kuś! :P
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @Lilitha: Absolutnie nie mam takiego zamiaru. ;) może tak tylko troszeczkę. :p
Pokaż wszystkie (5) ›
 

malgorzacilobuz
 
Peelingi należą do tej grupy kosmetyków, o których wiadomo już po pierwszym użyciu, ile są warte, a więc nie będę zwlekać ze swoimi odczuciami dotyczącymi nowego peelingu Marizy.
IMG_7876.JPG
Słów kilka od mojego szefa: ;)
"Łagodny peeling zawiera drobinki pestek moreli i mikrogranulki, które dokładnie oczyszczają cerę, usuwając martwe komórki naskórka i inne zanieczyszczenia. Preparat wygładza skórę, poprawia jej ukrwienie oraz stymuluje do regeneracji. Doskonale przygotowuje cerę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, ułatwiając wchłanianie składników aktywnych. Wzbogacony został o olejek ze słodkich migdałów, który odżywia i zmiękcza naskórek oraz łagodzącą podrażnienia alantoinę. W efekcie skóra jest oczyszczona, miękka i wyjątkowo gładka."
IMG_7856.JPG
Na pierwszy rzut oka widać, że informacja o zmielonych pestkach jest prawdziwa - myślę, że dojdziecie do podobnego wniosku, patrząc na powyższe zdjęcie.

Skład:
woda, polietylen, olejek ze słodkich migdałów, alkohol cetylostearylowy (wpływa na lepkość produktu, a także zmiękcza naskórek i chroni przez nadmiernym odparowywaniem wody z powierzchni skóry), gliceryna, zmielone nasiona moreli, wosk pszczeli, masło shea, Dimethicone Copolyol (pochodna silikonu - subst. natłuszczająca, nawilżająca, wygładzająca), alantoina, imidazolidinyl urea (dopuszczalny konserwant, przeciwdziała rozwojowi mikroorganizmów), parabeny: metylowy, etylowy i propylowy, Chlorhexidine Digluconate (dopuszczalny konserwant bakteriobójczy), zapach. Pojemność 60 ml.

Skład przetłumaczyłam, ponieważ myślę, że łatwiej będzie ocenić jego zawartość. Jak widać, peeling zawiera dużo cennych składników, a konserwanty znajdują się na końcu listy (wiem, że obecnie panuje nagonka na znajdujące się w składzie parabeny, ale jeśli nie stanowią one głównych składników produktu, nie należy się dać zwariować).

Moja ocena:

+ ładny zapach,
+ dobrze rozprowadzająca się konsystencja,
+ mimo drobnych rozmiarów zmielonych pestek, peeling jest ostry,
+ skutecznie oczyszcza cerę,
+ doskonale radzi sobie z zamkniętymi porami (myślę, że śmiało może konkurować z sodą oczyszczoną, na którą ostatnio panuje szał ;) - mój nosek po zabiegu jest idealnie czyściutki, pozostało na nim zaledwie kilka bledszych kropeczek - oczywiście po peelingu trzeba troszkę pomóc mechanicznie w oczyszczeniu otwartych porów),
+ bardzo dobrze nawilża - moja twarz jest mięciutka, delikatna i wygładzona,
+ jest bardzo wydajny - zdecydowanie za dużo produktu wycisnęłam z tubki,
+ świetnie sprawdził się także jako peeling do rąk, ;)
+ cena (katalogowa 13,60 zł - jako konsultantka mam taniej).

Minusy?
- dla czepliwych skład, choć mnie on krzywdy nie zrobił. ;)

Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu. :)
  • awatar SiadajPrzyKawie: ostatnio po akcji wypryskowej przy 'trudnych dniach' będąc wściekła na stan mojej buzi, wzięłam na końce palcy peeling cukrowy i 'przeorałam' sobie twarz także z efektu byłam baaardzo zadowolona bo lubię ostre peelingi ;D
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @SiadajPrzyKawie: Widzę, że coś nas łączy. ;)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @kaminkowa: :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

malgorzacilobuz
 
Puste opakowania trzeba czymś zastąpić, więc czemu nie wypróbować zgoła innych kosmetyków?
W tym miesiącu, poza prezentowanymi wcześniej produktami Alverde, zamierzam się zapoznać m.in z:
IMG_7778.JPG
- nawilżającym żelem do mycia twarzy z bawełną i olejkiem awokado,
- odżywczą maseczką do twarzy z olejkami jojoba i migdałowym, spiruliną oraz masłem shea,
- wygładzającym peelingiem z olejkiem migdałowym, masłem shea i alatoiną,
IMG_7785.JPG
- płyn do higieny intymnej z korą dębu,
IMG_7789.JPG
- masło do ciała o zapachu melona z algami morskimi i masłem shea,
IMG_7739.JPG
- masło do ciała Douglas (dostałam od Współlokatorki, więc nie chcę jej robić przykrości, że nie używam, chociaż pachnie paskudnie ;)),
IMG_7629.JPG
- Kawowy szampon Alterra (czekając na paczuszkę od @MidnightRose wypełnił lukę po swoim morelowym kuzynie),
IMG_7786.JPG
Kojąco-odświeżający krem do stóp z woskiem pszczelim i aloesem,
IMG_7788.JPG
Wygładzająca baza pod makijaż (została do przetestowania z przypadku - akurat brakło mi próbek tego kosmetyku, więc klientce odłożyłam część z pełnowymiarowego kosmetyku).
  • awatar MusicItsMyLife: ciekawie się zapowiadają szczególnie te kosmetyki z olejkami:)
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @Fruubuś.♥: Kwestia gustu - mnie akurat nie spodobał się ten zapach. Zdecydowanie za słodki i mdły.
  • awatar Paulin: melon lubię, baza fajna ale moim zdaniem nie na co dzień, tych nowinek do pielęgnacji twarzy też chcę spróbować na dniach ;)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

malgorzacilobuz
 
Nie wiem, czy to za sprawą lepszej wody, czy szamponu mojej Mamy, zawsze gdy wracam od rodziców, moje włosy wyglądają lepiej.

Czas chyba zatem kupić ów specyfik, gdy tylko zlikwiduję swoje zapasy szamponów i wypróbować go w warszawskich warunkach.

Zdjęcie483.jpg
Garnier Ultra Doux to szampon nadający witalność, przeznaczony do włosów normalnych, osłabionych i zmęczonych.
W składzie nie zawiera parabenów i silikonów, a swoje działanie opiera na sile pięciu roślin:
- zielonej herbaty,
- cytryny,
- eukaliptusa,
- pokrzywy,
- werbeny.

Opis producenta:
"Nowy szampon GARNIER ULTRA DOUX to źródło energii i przyjemności dla włosów normalnych, osłabionych i zmęczonych. Czerpie on prosto z serca natury, łącząc w sobie wyciągi z 5 roślin wybranych ze względu na uzupełniające się właściwości:
- zielona herbata to znane źródło witalności,
- cytryna o właściwościach nadających blask,
- eukaliptus znany z właściwości odświeżających,
- pokrzywa znana z właściwości ograniczających sebum, jako źródło lekkości,
- werbena słynna z właściwości zmiękczających i łagodzących.
Dzięki swojej żelowej formule bez silikonów szampon codziennie pielęgnuje Twoje włosy bez obciążania. Jego piękny zapach o ziołowych, świeżych nutach poprawia samopoczucie.
Rezultat: Twoje włosy są pełne życia i zachwycają swym pięknem. Aby stworzyć szampon Ultra Doux, Garnier wyselekcjonował i połączył aktywne składniki myjące pochodzenia naturalnego w jednej formule, która dba o włosy i nadaje im miękkość."
Zdjęcie486.jpg
Opis jest zdecydowanie przeładowany niepotrzebnymi sformułowaniami, ale chyba mogę wybaczyć to producentowi. ;)

Plusy:
+ włosy są dobrze oczyszczone bez podwójnego mycia,
+ ładny zapach,
+ włosy są lśniące, uniesione u nasady,
+ łatwo je rozczesać,
+ nawet bardzo zniszczone włosy (a moje się do takich zaliczają) już po pierwszym umyciu wyglądają na znacznie zdrowsze
+ wygładza rozdwajające się końcówki
+ dobrze się pieni,
+ włosy są puszyste i miękkie, ale nie elektryzują się i nie tworzą efektu siana
+ brak parabenów i silikonów
+ cena
+ wydajność

Minusy:
W tej chwili żałuję tylko, że nie mam go w swojej łazience. ;) Ale z pewnością kupię i sprawdzę efekty dłuższego stosowania.
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @kaminkowa: Ja cały czas jestem pod wrażeniem jego ekspresowych efektów. :)
  • awatar MusicItsMyLife: ojej!jakoś nie zwracałam uwagi w sklepie na te Ultra Doux :) muszę go kupić bo lubię ziołowe a miałam kiedyś chyba taki aloesowy ale bardzo dawno i był dobry
  • awatar zωαяισωαηα_ℓαѕкα!: mam ten szampon tylko w innej wersji bo z olejkiem arganowym i żurawiną do włosów farbowanych lub z pasemkami-chroni kolor. I u mnie się sprawdził
Pokaż wszystkie (5) ›
 

malgorzacilobuz
 
Zdjęcie468.jpg
Cena katalogowa: 10,50 zł
Cena klubowa: 7,35 zł
Pojemność: 20 ml
Konsystencja: dość gęsta, ale lekka
Wchłanialność: dobrze się wchłania, nawet po nałożeniu na drugi krem
Dodatkowe atuty: po tygodniu stosowania rano i wieczorem, skórę pod oczami mam nieco bardziej gładką i nie widać tak bardzo mojego zmęczenia i ciągłego niewyspania - worki pod oczami mniej rzucają się w oczy.
Zdjęcie475.jpg

Zdjęcie477.jpg
Powyższe zdjęcie może przeczyć ostatniemu zdaniu - jednak jest to wina aparatu w komórce, który zacienione pola podczas wieczornych zdjęć zamienia na kolor szaroniebieski...
 

malgorzacilobuz
 
Chwaliłam się już nim wcześniej, ale pokaże jeszcze, jak wygląda na mnie:
Zdjęcie410.jpg

Błyszczyk Chic od Marizy, odcień brzoskwinia, cena katalogowa: 13,20.
Dzięki temu, że jestem w klubie, zapłaciłam za niego tylko 9 zł.
Zdjęcie425.jpg
Byłam nim pomalowana przez wizażystkę podczas pokazu na szkoleniu makijażowym: malgorzacilobuz.pinger.pl/m/15670896/przerwa
Zdjęcie417.jpg
Bardzo podoba mi się odcień, błyszczyk dobrze się rozprowadza.
Wadą jest to, że bardzo szybko go zjadam (jest smaczny ;)), ale poradziłam sobie z tym, nakładając go na pomadkę ochronną.
  • awatar Zadzwoń jak zbrzydniesz piękna♥: Zapraszamy do nas <3 Jak ci się spodoba zaobserwuj i skomentuj nasze wpisy. Będzie rewanż za jedno i drugie ;) Jeśli nie życzysz se takich wiadomości z góry przepraszamy za spam ♥
  • awatar MusicItsMyLife: piękny kolor
Pokaż wszystkie (2) ›
 

malgorzacilobuz
 
... co z tego, że zjedzone dopiero o 12.:d

Zdjęcie052.jpg

Zdjęcie054.jpg


Dziś dla odmiany, postanowiłam wypróbować nową wersję Fitelli *musli lekkie z aloesem, żurawiną i ananasem*.
Po dodaniu pokrojonego jabłka i gruszki oraz suszonych moreli, żurawiny, rodzynek i jogurtu smakowało bardzo dobrze. :) Mniam!

Skład:
musli crunchy (płatki owsiane, syrop glukozowo-fruktozowy, ekstrudat ryżowy (mąka ryżowa, cukier, kasza kukurydziana, mąka pszenna, ekstrakt słodowy, sól), utwardzony tłuszcz roślinny, wiórki kokosowe, cukier, sól, aromat, emulgator: lecytyna sojowa), płatki żytnie, płatki pszenne pieczone (pszenica, cukier, sól, ekstrakt słodowy jęczmienny), ananas kandyzowany 7% (ananas suszony, cukier, SO2), żurawina suszona 7% (żurawina, syrop ananasowy, koncentrat soku ananasowego, olej słonecznikowy), chrupki ryżowe (ryż, cukier,sól, słód jęczmienny), aloes kandyzowany 3% (aloes suszony, cukier, SO2). Produkt może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych.

Ciut za dużo niepotrzebnych składników w takiej niewielkiej torebce, ale od czasu do czasu można sobie pozwolić na małe przestępstwo, pozostawiając niefaszerowane chemią musli na rzecz tego. ;)

Dobry sposób na drugie śniadanie na uczelni - jogurt + torebka musli i znowu mamy z czego czerpać energię na kilka godzin.
 

malgorzacilobuz
 
Wczorajszy wieczór poświęciłam swoim dłoniom.
Niestety doprowadziłam je ostatnio do katastrofalnego stanu:
- są suche, wręcz przesuszone,
- zaczerwienione (w sumie to mało powiedziane - pomiędzy palcami są tak paskudne, jakbym miała jakąś poważną chorobę skóry),
- pieką i szczypią,
- są podrapane,
- szorstkie.
Więc generalnie wstyd je gdzieś pokazać.

Jak doprowadziłam do tego stanu? Oj, nie trzeba było się bardzo wysilać. :o
Główni winowajcy, to:
- chlorowana woda w kranie,
- mycie rąk lodowatą wodą,
- kocie pazury (tak, tak, Łobuz też brał w tym udział),
- rozklejanie ogłoszeń (niestety nie da się operować taśmą klejącą w rękawiczkach),
- zapewne kiepska dieta (tzn. zaciskanie pasa przed świętami),
- brak systematyczności w okresie choroby (czyli po prostu lenistwo).

Tak więc doprowadziłam do stanu, jaki widać poniżej:
Zdjęcie995.jpg
Na szczęście dla mnie jest ono w kiepskiej jakości, więc może nie uciekniecie z przerażeniem od swoich monitów. ;)

Postanowiłam w końcu przełamać panujący ostatnio u mnie trend nie dbania o siebie i zafundowałam sobie domowy manicure (no dobrze, może jego jakość może być dyskusyjna, ale to tylko dlatego, że walka z leniem nie jest taka łatwa ;)).
Na zakończenie wczorajszych zabiegów sięgnęłam po mojego ulubieńca i pewniaka - peeling i maskę serum do rąk z linii Perfecta SPA.
Zdjęcie045.jpg

Mogę z czym sumieniem polecić ten specyfik każdej z Was - peeling delikatnie złuszcza naskórek, a maska otula ręce cudowną miękkością - jeszcze po kilku umyciach rąk ma się wrażenie, że nosi się delikatne, atłasowe rękawiczki. Do tego przyjemnie pachnie, więc gdy tylko udaje mi się dorwać ten zestaw w rossmanie, od razu robię większy zapas.
________________________________________________
Co możemy przeczytać na opakowaniu:
"PEELING ZŁUSZCZAJĄCY do rąk. Zawiera sproszkowany szafir, ciekłą parafinę działającą ochronnie, łagodzące masło ze skórki pomarańczowej, glicerynę i alantoinę.
Sposób użycia: masować mokre dłonie peelingiem przez ok. 5 min. Następnie spłukać wodą i osuszyć.

REGENERUJĄCA MASKA-SERUM do wysuszonej i spierzchniętej skóry dłoni. Zawiera ciekłą parafinę działającą ochronnie, nawilżający olejek jojoba, a także regenerujący wyciąg z arniki górskiej oraz glicerynę i łagodzącą alantoinę.
Sposób użycia: Po wykonaniu peelingu nałożyć na dłonie grubą warstwę, pozostawić na ok. 15 min. Nadmiar wmasować".
________________________________________________
Co ja o tym sądzę?

Produkt jest bardzo wydajny - jeśli ktoś ma ochotę dzielić zawartość saszetki, to spokojnie wystarczy na dwa razy. Ja osobiście stosuję "na raz", przy czym nie czekam, aż serum się wchłonie (bo nigdy się nie wchłania po 15min, nawet przy wmasowywaniu!), lecz kładę się z tym do łóżka - albo w rękawiczkach, albo rozsmarowując maskę aż po łokcie.
Niewiele kosztuje - trochę ponad dwa złote.
Świetnie pachnie i doskonale nawilża oraz wygładza dłonie - stosowany nawet bardzo rzadko sprawia, że efekt pielęgnacji jest widoczny dość długo.
Problematyczna może być jego dostępność - w rossmanie partie rzucane są raz na jakiś czas, więc często zdarzało się, że produkt nie był dostępny. Ja zazwyczaj robię większe zapasy, gdy trafię na dostawę. Dostępny na allegro.

Podsumowując:
Plusy:
+cena,
+wydajność,
+zapach,
+działanie - nawilża i wygładza,
+estetyka opakowania,
+aplikacja,
Minusy? Brak - skrytykować mogę tylko odpowiednika tego kosmetyku do stóp.
Na upartego można się tylko przyczepić wchłaniania - nie da się tego zabiegu przeprowadzić szybko - dobre rozwiązanie na noc.


Tak wyglądały moje dłonie dziś rano po całonocnym nawilżeniu:
Zdjęcie003.jpg
W tym przypadku jednak żałuję, że nie zdążyłam kupić nowych baterii do aparatu, bo jakość jest mizerna.
Na dowód musi posłużyć Wam zatem moje zadowolenie i stwierdzenie, że naprawdę było lepiej - nawet przy ekstremalnie zniszczonych dłoniach kosmetyk ten radzi sobie doskonale.

Mobilizując się do poprawy wyglądu i kondycji moich rąk, rozpoczynam tym samym walkę o status mojego kremu do rąk.
W prawym narożniku bronić swej dotychczasowej pozycji wiosenno-letniej będzie *Glicerynowy superskoncentrowany krem-maska do rąk i paznokci 8 w 1* firmy Eveline. Lewy narożnik zajmie natomiast mój nowy nabytek *Krem ochronny z bawełny* promowany przez Marizę.
Zdjęcie041.jpg

*Wyniki walki już wkrótce!*
  • awatar jestemBasia: ja tez mam ostatnio przesuszone rece :/ wystarczy ze przez chwile nie mam rekawiczek i mam masakre na dloniach ehhh :/
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @Azjatyckie Elfy: Straszna jest taka wrażliwość skóry... Jako instrumentalista niby jestem przyzwyczajona do tego, że od września do końca marca bez rękawiczek nie wychodzę z domu, ale mimo wszystko przeraża mnie, że tak niewiele trzeba, by zniszczyć dłonie. :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

malgorzacilobuz
 
Kilka słów od producenta:

“Precyzyjny eyeliner do oczu, tworzy na powiece równą, cienką kreskę, która po zastygnięciu cały czas pozostaje elastyczna, dzięki czemu nie kruszy się . Wodoodporna formuła, nasycona pigmentami tworzy wyrazistą i trwałą linię, która doskonale podkreśla oczy. Eyeliner utrzymuje się na powiece przez cały dzień bez konieczności poprawek. Jego delikatna, bezpieczna formuła jest bardzo przyjazna nawet dla wrażliwych oczu.”


1e9a8003afef4955821a05ead9137a5d.jpg

Mam wersję brązową - użyłam jej do wczorajszego makijażu.

Cóż, z pewnością się nie kruszy - tu producent ma rację. Nakładanie różnej grubości umożliwia uzyskanie pożądanego odcienia, w zależności od naszych upodobań. Przy grubszej warstwie należy jednak uważać, by się nie odbił na górnej powiece, zanim wyschnie.
Po całej nocy kolor nie wyblakł, utrzymała się intensywna barwa.
Mała wada - poprawiona kreska po nałożeniu cieni odbiła się po kilku godzinach imprezy, więc gdy wróciłam do domu, miałam już dwie, a nie jedną, kreski na powiece. Więc albo nakładać tylko pod cienie, albo pilnować się w trakcie. ;)

Wygodny w użyciu, poradzi sobie z nim każdy, nawet najbardziej niedoświadczony wizażysta. Wodoodporny.

Cena 19,90 zł

Z pewnością zastanowię się nad jego czarnym odpowiednikiem.
 

malgorzacilobuz
 
a04eb3437e781e5b4248994aea2fc59d.jpg


Zmaganie płynu z moim wczorajszym makijażem udowodniło, że jest on w stanie poradzić sobie z usuwaniem kosmetyków każdej maści, nawet tych wodoodpornych.

Jak twierdzi producent:

“Polecany do demakijażu twarzy i oczu. Płyn micelarny przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery w tym wrażliwej i skłonnej do podrażnień. Delikatnie, ale skutecznie oczyszcza cerę, usuwa makijaż i nadmiar sebum. Chroni naturalną barierę hydrolipidową skóry, nie wywołuje podrażnień. Wzbogacony w d-pantenol oraz aloes odżywia, nawilża i tonizuje skórę. Działa łagodząco i kojąco.”



Moje odczucia są pozytywne. Płyn nie podrażnia oczu, nawet, gdy wacik nasiąknięty jest zbyt dużą jego ilością; dobrze radzi sobie z kosmetykami wodoodpornymi, nie zostawia smug (rozmazanego tuszu np.). Nie ściąga skóry, dzięki czemu nie powoduje uczucia maski na twarzy. Dokładnie zmywa.

Pojemność 150ml powinna wystarczyć na dłuższy czas - jest dość wydajny.

Cena katalogowa 19,90 zł - zostawiam Waszej ocenie, choć wydaje mi się całkiem rozsądna.
 

wizaz-club.pl
 
Użytkowniczki naszego portalu testują kosmetyki z serii Natural Body
www.wizaz-club.pl/(…)natutal-body-poczuj-sie-cudown…
żel.jpg

masła.jpg

Natural Body poprawi Twoje samopoczucie, pomoże Ci się zrelaksować. Natural Body to pachnące żele, kaszmirowe balsamy i szlachetne, egzotyczne masła

Zapraszamy na pierwszą z recenzji produktów
www.wizaz-club.pl/(…)recenzja-kosmetykow-joanna-sen…
 

uroda.com
 
Sweet Fantasy to linia kosmetyków do pielęgnacji włosów i ciała, stworzona specjalnie dla miłośników apetycznych zapachów - gęstej czekolady, aromatycznej wanilii czy egzotycznego kokosa. - www.uroda.com/(…)testujemy-czekoladowe-kosmetyki-sw…
 

uroda.com
 
Kolekcja kosmetyków kolorowych Mary Kay odzwierciedla najnowsze trendy, a ich formuła należy do najbardziej zaawansowanych na rynku.
 

 

Kategorie blogów