Wpisy oznaczone tagiem "thinspiration" (1000)  

serenavan
 
Dzień pod, nie ponad wszystkim. Zawsze w głodówce jest ten czas, gdy zaczyna robić się ciężko psychicznie, przez ubytek fizyczny. Najważniejsza jest woda i sen.
Ćwiczyłam dzisiaj. Muszę podkręcić chudnięcie, głodówka do za mało. Nie chcę jutro wstać. Tym bardziej iść do szkoły. Jestem zmęczona.

- 2,5 l wody
- Mel B pośladki
- Mel B ABS

Nie wiem co się ze mną dzieje.

Screenshot_20180417-234522.png
  • awatar krucha_perfekcja: głodówka to też dobry czas na medytację, na odnalezienie siebie w sobie. ćwicz tyle ile czujesz, że dasz radę i uważaj na siebie. trzymam za Ciebie mocno kciuki.
  • awatar gość: mózg ci zdycha od niedożywienia szkoda że to nie boli bo byś się zara nauczyła jak się odżywiać
  • awatar Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄ƷCzarnyMotylƸ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ: śliczne nóżki *.*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

serenavan
 
I'm back. Completely?
Przytyłam po przebywaniu z chłopakiem. Bez sensu. Nie chcę tak. Nie obchodzi mnie to, co sobie pomyśli. Nie będę za każdym razem zawalała siebie, bo on przyjeżdża. Czas skończyć taki tryb.
Mimo tego.
Wczoraj
- 0 kcal. 1 dzień głodówki.
- 4 l wody.

Dzisiaj
- 4 "widelce" sałatki (dosłownie sałata, rukola, jakiś pomidor) na stołówce, nie wzbudziłam podejrzeń, ubrudzilam sztućce, ominelam posiłki)
- Herbata
- Ok 2,5 l wody

Dziś częstowana winem, byłam z przyjaciółmi w McDonald's, siedziałam, nie zjadłam, nie wypiłam. Nic.
Nareszcie czuję głód, ten przyjemny. Nie dobijający, lecz kontrolowany. Niech schodzi. Chcę chudnąć i chudnąć.
Mój cel, niezmiennie 45 kg.
I'm going to you
pobrane.jpg
  • awatar krucha_perfekcja: nie musisz jeść, jeśli nie czujesz takiej potrzeby i nikt nie ma prawa Cię zmuszać. chłopak będzie próbował Cię dokarmiać z troski, a nie byś była spasioną świnią. zamiast iść mu na rękę i jeść to co on, to sama przygotowuj dla Was posiłki. będziesz miała kontrolę co i ile zjadasz, a i on nie będzie tak przywiązywał wagi do żarcia widząc, że mimo wszystko jesz.
  • awatar SerenaVan: @krucha_perfekcja: Prawda. Problem w tym, że ja nie chcę w ogóle jeść.
  • awatar libre: Cel 45 ? Watpie. Kiedyś też taki miałam , a później doszło do 43 i to też było za dużo. W tym nie ma granicy ani celu. Liczy się zero, taka prawda. Powodzenia, żebyś z tego wyszła.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 06/80
jabłko (160g): 74kcal
mleko migdałowe (1L): 130kcal
sałatka wege-miska (280g): 336kcal
sos balsamico (30g): 38kcal
razem: 578/600kcal
woda: 2,5L

trening: joga (1,5h): -225kcal

07/80
jabłko (160g): 74kcal
sok grejpfrutowy (330ml): 135kcal
owsianka (50g): 195kcal
mleko migdałowe (200ml): 26kcal
razem: 430/450kcal
woda: 2L
__________________
minął pierwszy tydzień mojej diety.
siedem dni, w ciągu których powinnam ‚schudnąć’ najwięcej. utrata wody i kaloryczny szok dla organizmu powinny zrobić swoje i pomimo trzymania się diety i nieprzekraczania planowanego deficytu, czuję niepokój i lęk przed stanięciem jutro na wadze.
założyłam, że przez pierwszy tydzień schudnę 3,5kg- w końcu i grubsza jestem, tym więcej powinnam zrzucić w pierwszym etapie. jednak nie ćwiczyłam tyle, ile chciałam, ze względu na weekendowe zlecenie i pracę po 12h/dziennie. jedynym treningiem, o jakim wtedy marzyłam, było spanie...
jeszcze okres, który mnie zalał niczym morze czerwone i czuję się jak malutki, spuchnięty, wypełniony płynem balonik.
mimo wszystko, organizm powoli przywyczaja się do narzuconego mu reżimu. nie trzęsę się już tak bardzo. nie słabnę. nie mam ochoty na słodkie i nie rzucam się na jedzenie.
obym wytrwała w tym stanie jak najdłużej...
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
978137E7-4E11-45C1-BA89-BBC6C7936484.png

__________________
A - Anoreksja - Moja królowa
B - Bezsilność - Wkrada się w życie
C - Chudnięcie - Im więcej tym lepiej
D - Doskonałość - Zawsze daleka
E - ED - Zaburzenia łaknienia
F - Figura - Wciąż nie ta upragniona
G - Głodówka - Szczyty wytrzymałości
H - Hamowanie głodu - Tabletkami
I - Izolacja - Tylko ja i ana
J - Jedzenie - Zabronione
K - Kalorie - Obsesja liczenia
L - Lustro - Odbicie sprawia rozpacz
M - Męczarnia - Katowanie się ćwiczeniami
N - Nałóg - Nie do zwyciężenie
O - Osamotnienie - Przecież nikt nie rozumie
P - Pragnienie - Bycia piękną
R - Ratunek - Ale po co
S - Satysfakcja - Jest cudowna
T - Thinspiracje - Pomagają
U - Ukrywanie niejedzenia - Ciągły stres
W - Ważenie się - Chwila niepewności
Z - Zero - Wymarzona waga
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
00757B07-76CF-4CA6-9A31-CA5A7308921B.jpeg

__________________
Obiecaj mi, że nie pozwolisz by świat zabił w Tobie marzenia. Proszę obiecaj... Spotkasz ludzi, którzy wyśmieją Cię, zadrwią z każdej Twojej myśli, będą Ci mówić, że jesteś głupia, że dla takich jak Ty nie ma miejsca. Nie wierz im. Oni w głębi duszy nadal marzą, tylko bardzo się boją. Ty trzymaj się swoich chmur, nie bój się. Marzenia spełniają się. Obiecaj mi, że będziesz wytrwała. Wiem, że będzie Ci ciężko, wiele razy upadniesz, niekiedy nawet bardzo boleśnie. Trzeba będzie czasu, by rany zagoiły się, ale zobaczysz - zagoją się. Pewnego dnia życie zburzy Twe plany, zawali się coś, co tak długo budowałaś. Wydawać Ci się będzie, że to koniec, że nie dasz rady. Siądź wtedy i płacz, a potem podnieś głowę i wstań. Zobaczysz, że to jeszcze nie koniec. Zaczniesz od nowa. Obiecaj mi, że będziesz szukać. Bo przyjdzie taki dzień, kiedy będziesz czuła się najsamotniejszym człowiekiem na ziemi, którego nikt nie rozumie. I zgasną wszystkie światła, stanie się noc. Popatrzysz wtedy w niebo, przeczekaj tę noc, patrząc na gwiazdy. A potem wyjdź na ulicę i szukaj. Zawsze jest ktoś, komu trzeba pomóc, kogo tylko Ty możesz odszukać, bo wiesz, co to prawdziwa samotność. Obiecaj, że nigdy nie będziesz egoistą. I gdy pewnego ranka obudzisz się, a jedynym Twoim pragnieniem będzie, by nie wstać, już nigdy nie wstać, leż ile chcesz, ale o dwunastej wstań, by podlać kwiaty, bo bez Ciebie zginą. Obiecaj mi, że zawsze będziesz kochać. A gdy przyjdzie taki dzień, kiedy świat się zawali, bo ktoś odejdzie z Twojego życia, pozwól mu odejść. Bez płaczu, bez niepotrzebnych słów. Spokojnie. Dopij kawę i oddaj swój czas komuś, dla kogo było Ci go do tej pory szkoda. Pozwól by inni ludzie zaznali Twej miłości. Obiecaj mi, że zawsze będziesz sobą. A będą Cię chcieli zmienić w imię miłości, przyjaźni, rozsądku... Nie pozwól. Wiesz przecież... że Twoje serce wie, jak żyć. Obiecaj sobie to wszystko i idź. Żyj.
 

serenavan
 
Wstyd mi się przyznać, że nie potrafię utrzymać kontroli. Pisząc to jest mi ciężko, ale taka jest prawda. Żałosna. Nie wiem o czym ja myślę. To czego najbardziej potrzebuję to kontrola nad tym co myślę, następnie nad tym co robię. Nie pobudka po. Po zjedzeniu. Po tym co już się stanie. Ogarnij się. Tyle mam sobie do powiedzenia. I schudnij w końcu.
Okres już za mną. To nie było zatwe po 3 miesiącach jego braku czułam się jak w jakimś szoku. Nie potrafiłam myśleć trzeźwo. Czuję, że przytyłam, wiem to. Co jest paradoksalnie najgorsze, w środę przyjeżdża mój chłopak, a będąc z nim 24/7, do soboty nie będę mogła się głodzić. Nie zniosę tego, nie teraz kiedy muszę to zrobić. Muszę schudnąć. Jak to zrobić
Piękna motywacja
Screenshot_20180326-171245.png
  • awatar Happy Lady: nie zawsze jest łatwo, a Ty nie jesteś na przegranej pozycji, ciesz się, że będziesz z chłopakiem
  • awatar czerwonaana: Siemka TO JA DECYDUJE O TYM CO WKLADAM DO UST I CO BEDE JESC !!! ~ NIC NIE SMAKUJE TAK CUDOWNIE JAK SWIADOMOSC ZE CHUDNE ~ SKUSIC SIĘ NA..? CO TO ZNACZY?? TY NIE MASZ OCHOTY JESC ~ GLOD TO TWÓJ PRZYJACIEL. POKOCHAJ GO. JEDZENIE JEST TYM CZEGO NAJBARDZIEJ NIENAWIDZISZ ~ KAŻDY CZLOWIEK JE. TO NIC NIEZWYKLEGO. CHCESZ BYĆ INNA? SILNIEJSZA? LEPSZA? WIEC ZAPOMNIJ O TEJ PRZYZIEMNEJ, POSPOLITEJ CZYNNOSCI, JAKA JEST JEDZENIE ~ JEDZENIE JEST SLABOSCIA. A TY PRZECIEZ NIE CHCESZ BYĆ SLABA ~ NIEJEDZENIE SPRAWIA ZE JESTES WYJATKOWA. LEPSZA OD PRZECIETNEGO CZLOWIEKA ~ OD JUTRA.. OD RANA.. OD PONIEDZIALKU... COS TAKIEGO NIE ISTNIEJE. MASZ BYĆ SILNA I WYJATKOWA JUŻ OD TERAZ. OD ZARAZ. NIE OD PONIEDZIALKU!! ~ WSZYSTKO CZEGO NIE ZJESZ SPRAWIA ZE JESTES BLIZEJ IDEALU... KOŚCISTE RAMIONA... WYSTAJĄCE ŻEBRA... PŁASKI BRZUCH... SKÓRA I KOSCI Ja ogólnie mało piszę na pinger ale dozę do cel jak chcesz to pisz do mnie nie mam z kim pogadać ,bym chciałam poznać kogoś kto by mie .
  • awatar krucha_perfekcja: ciesz się chwilami spędzonymi z chłopakiem i postaraj się na moment nie myśleć o kaloriach, bo to napięcie i stres związany z jedzeniem będzie wyczuwalny. postaraj się wybrać najzdrowszą opcję dla siebie, nałóż małą pocję i jedz powoli... po wyjeździe chłopaka, na spokojnie wrócisz do głodówki.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

raimund0
 
raimund0: wafle kukurydziane [150]
energetyk [10]
zupa [250]
surowka x2 (280]
omlet z serkiem i warzywami (240)
spalone: -350 kcal
poniedzialki ssa
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
396D14A8-2EF5-4507-B54A-A24E4E93851B.jpeg

__________________
Nie razem.
Obok.
Żyjemy.
Rywalizujemy.
O cieńszą skórę.
Ostrzejsze kształty.
Szybszą śmierć.
 

raimund0
 
raimund0: zjebalam dzisiaj, ale 1kg w dol i tak polecial
[szczęście]
 

raimund0
 
raimund0: -900 gramow.
niby tak niewiele, a dalo mi juz z rana troche szczescia:) i dodatkowa porcje motywacji, zeby nie wpierdalac jak swinia
milego dnia wszystkim!!
IMG_8090.JPG
  • awatar Nuttkaa: również miłego (teraz już wieczoru ) :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

serenavan
 
To był najgorszy dzień mojego życia, nigdy jeszcze tak nie było
Jestem żałosna, nie mogę już tak żyć, ciągle zaczyna się w kółko, jestem taka beznadziejna, nie potrafię wygrać i wreszcie tego osiągnąć
Jestem słaba, głupia i gruba. Po prostu żałosna.
Wszystko jest lepsze i silniejsze ode mnie.
To jest chyba najgorszy dzień w moim życiu
Nienawidzę się
Screenshot_20180322-051745.png
  • awatar Happy Lady: ej, słońce.. nie mów tak, nie myśl tak o sobie... każdy może mieć gorszy dzień, najważniejsze, zebyś sie nie poddawała bo wszystko się ułoży <3
  • awatar Bad Bunny: Głupiutka jesteś tylko ze względu na to, że się niepotrzebnie głodzisz. Nic Ci to nie da, a jedynie przyniesie dodakowych problemów i rozczarowań. Wyniszczysz sobie zarówno organizm, jak i psychikę. Wiem, bo też popelniłam kiedyś ten głupi błąd i już nigdy w życiu bym do niego nie wróciła.
  • awatar SerenaVan: @Happy Lady: Dziękuję, ale nie potrafię przerwać tego ciągłego koła, nie chcę wracać do początku..
Pokaż wszystkie (3) ›
 

raimund0
 
raimund0: jecie w nocy?
ja tak.
musli i wafle ryzowe. nienajgorzej, ale zawsze 300 kalorii w plecy. szlag by to, kurwa.
dzisiaj zjem jeszcze 500-550 max, zeby zmiescic sie poniezej 900.
 

serenavan
 
Dostałam okres. Źle się dzieje.
Nie piję wody. Nie sypiam.
Jest źle
Screenshot_20180321-235433.png
  • awatar zjawisko dyfuzjii: musisz pić!
  • awatar SerenaVan: @zjawisko dyfuzjii: wiem ale często zapominam, nie umiem się przyzwyczaić do prawidłowych ilości
Pokaż wszystkie (2) ›
 

serenavan
 
Jestem tylko brzydka i gruba. Mam tak wielkie marzenia, ale gdzie ja. Jestem tylko brzydka i gruba, chyba nie mam prawa osiągnąć nic, tym bardziej moich marzeń z tym związanych. Od dzisiaj mieszka ze mną nowa dziewczyna w pokoju, jest moją motywacją, porównaniem. Jest tak wychudzona wysoka i naturalnie ładna, waży maksymalnie 40 kg/173 cm wzrostu. Nieważnie że ma 12 lat. Ja będąc od niej starsza, jestem grubaską. Jestem do niczego.
Jestem żałosna całą sobą.
Chcę tylko schudnąć i przeżyć cały ten tydzień w ciszy. Przetrwać. Pamiętać o wodzie.

Screenshot_20180318-015909.png
  • awatar Happy Lady: Czemu 12 lat i czemu mieszkacie razem?
  • awatar SerenaVan: @Happy Lady: Mieszkamy w internacie, nie dzielą nas na grupy wiekowe
  • awatar Happy Lady: A ile masz lat?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

serenavan
 
Źle robi mi niepisanie tutaj. Małe podsumowanie tygodnia. Mimo, że codziennie nie było głodowek, ten tydzień nauczył mnie wiele. Przede wszystkim, kiedy nie można się głodzić, bo to po prostu głupie i nie zadziała, tego następstwem będzie jedynie obrzarstwo. Muszę bardzo uwzględniać szkołę niestety, wciąż szukać sposobów na głodówki w internacie, żeby zrobić to tak, aby nikt nie zauważył. Czuję się źle.
Nie bez powodu ten post piszę teraz. Chcę napisać, 17.03.2018 r. Godzina 15:00, głodówka. Nie planować ile będzie trwała, po prostu jak najdłużej się da, to możliwe. Życzcie mi powodzenia.
Choćby na minutę, muszę tu wchodzić codziennie i zapisywać. Pić dużo wody.
Idę ćwiczyć. Osiągnę wszystko. To czego chcę.

Screenshot_20180317-123935.png
 

serenavan
 
Czuję głód. Burczenie w brzuchu, nawet kiedy dzisiaj nie miałam czystego dnia i zjadłam, jak wczesniej pisałam. Wciąż czuję jak jestem pusta w brzuchu. Kiedy ostatnie dni nie jadłam, było dobrze. Dzisiaj gdy zjadłam, miałam biegunkę. Wciąż za mało wody. Boję się wagi, chcę żeby spadała. Jak najwięcej. Teraz następny krok, sen. To również bardzo ważne, przede wszystkim dla mnie. Pozwala nie myśleć.
Chcę taka być
Screenshot_20180313-180613.png
Pokaż wszystkie (2) ›
 

serenavan
 
Wczoraj nie zdążyłam tutaj napisać. Miałam koszmarny dzień. Działa to chyba jak sinusoida. Raz naprawdę świetnie, później tragicznie. Zanim wyjdę do szkoły chciałam napisać, chociaż słów i myśli mam dużo więcej. Wczoraj waga pierwszy raz na tej głodówce: 53.1 kg. Tragedia. Nie piłam wczoraj prawie nic i to był wielki błąd. Woda to klucz do chudnięcie, a ja i tak mam z tym problem i piję za mało. Dlatego też możliwy tak mały spadek wagi.
Dzisiaj 52.7 kg. Ale co dalej? Byłam na śniadanie, na stołówce, udało mi się go uniknąć 2 dni, co było trudne, nie mogą się też domyślać. Zjadłam. To jakiś koszmar. Wczoraj miałam tragiczny dzień, bo to już zaczęło się dziać. Spowolnienie mózgu, brak koncentracji. Potrafię tyle rzeczy zgubić, zapomnieć. Czy też tak macie podczas głodówki? Mam nadzieję, że pijąc dzisiaj niewyobrażalne ilości wody, uda mi się to strawić i jak najszybciej wydalić? Będę w ruchu dzisiaj jak najwięcej, muszę poćwiczyć, spalić to. Prawdę mówiąc ja czuję to, to jedzenie. Czuję jak teraz odkłada mi się na brzuchu i udach w tłuszcz.
Moze cokolwiek z tego ma sens. Oby. Udanego dnia.
Czy macie jakieś sposoby na to co napisałam, na myslenie, skupienie, podczas głodówki?
Screenshot_20180311-235557.png
  • awatar Happy Lady: warzywa to też klucz do chudnięcia
  • awatar SerenaVan: @everglow: Dziękuję za radę :)
  • awatar Blinky: @Happy Lady: Popieram. Nie da się myśleć, być skupionym i nie być słabym bez jedzenia, które dostarcza specjalnie składniki, żeby tą koncentrację mieć...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

serenavan
 
Gdyby każdy dzień taki był.. Naprawdę niesamowity. Pierwszy dzień głodówki za mną. Nic, kompletnie. Jutro rano, o ile się uda, ważenie. Boję się, ile musiałam przytyć przez te ostatnie koszmarne dni. Ale z każdym dniem będzie mniej. Najlepszy sposób to odciąć się od jedzenia, nie myśleć o nim. To trudne, gdy mieszka się w internecie, każdy posiłek jest w grupie, grupie przyjaciół. Do tego każdy obserwuje, więc nie można nie jeść. Dam radę, znajdę nowe sposoby.
Dzisiejszy dzień, niesamowity.
Do jutra
  • awatar zjawisko dyfuzjii: trzymaj się i dbaj o siebie, gratulacje, ale długo tak nie głoduj!
  • awatar SerenaVan: @zjawisko dyfuzjii: Dziękuję. Najgorsze jest to, jak spowalnia myślenie, mózg. Nie skupiam się, potrafię gubić rzeczy, nie wiem co do końca robię
Pokaż wszystkie (2) ›
 

serenavan
 
Jedyne co chciałabym, a przynajmniej co mogę teraz powiedzieć, to to, że powinnam tu pisać codziennie. Muszę gdzieś to zapisywać, zwierzać się, gdzieś rozmawiać.
Ostatni czas wiele mnie nauczył, a to dopiero początek. Teraz wiem czego nie mogę robić.
Przede wszystkim, jak poradzić sobie z byciem słabą? Podczas głodówki jestem słaba, mam wrażenie, że zaraz zemdleję, chcę ciągle spać. Jak zniwelować burczenie w brzuchu? Głupio mi podczas lekcji w szkole. Nie chcę żeby ktoś zaczął pytać, albo, jak ostatnio częstował mnie kanapką.
Postanowiłam podzielić sobie mój cel, jak wiele z Was, na mniejsze. Może dzięki temu będzie mi łatwiej?
Choć nie znam jeszcze swojej wagi startowej
Cel 1: 50 kg
Tak bardzo wiem, że warto walczyć

Screenshot_20180311-235726.png

Chcę mieć nogi jak ze zdjęcia
  • awatar mrsskinnymommy: Pewnie ze warto walczyc. Ja dzięki blogowaniu jestem silniejsza i mam większą motywację.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: znam to.. burczenie w brzuchu, uczucie, że zaraz się zasłabnie, potrzeba spania..
Pokaż wszystkie (2) ›
 

serenavan
 
Miałam taką potrzebę napisania tutaj, odłożyłam wszystkie ważne obowiązki, żeby chociaż chwilę poświęcić na ten wpis.
Dzisiaj pierwszy dzień głodówki, jestem z siebie tak dumna. Tak długo nie miałam od początku do końca czystego dnia. Nie miałam żadnego jedzenia w ustach.
2,5 l wody, herbata.
Pierwszy dzień jest naprawdę ciężki. Najgorszy jest dla mnie brak skupienia, jestem tak zamyślona, najlepiej gdybym w ogóle nie musiała rozmawiać. Nie wiem co robię, łatwo coś wypada mi nawet z rąk, mówię w nieładzie i nie słucham dokładnie, gdy ktoś do mnie mówi. Szczególnie problematyczne jest to w szkole.
Muszę zmusić się do skupienia i nie dawać nic po sobie poznać, nikomu.
Muszę pamiętać o piciu wody, z czym mam problem, muszę przepłukać się nią ze wszystkiego.
Nie wiem czy ten wpis ma składny sens, ale mam nadzieję, że jutro będzie już dużo lepiej i łatwiej. Ze wszystkim.
Trzymajcie za mnie kciuki. To ważne.
6tag-36561177-1059654019448989813.jpg
 

serenavan
 
Jak wiele musiało skumulować się w jedno żeby otworzyć mi oczy. Złość, nienawiść, żal, rozczarowanie sobą, zażenowanie.
Nienawidzę jedzenia. Nie, nie, nie. Nie chcę jeść. Mówię to z pełną świadomością. Nie chodzi tu już tylko o głodówki, chudnięcie, tylko o wolę. Cokolwiek to jest, jeśli chcesz do czegoś dążyć, dlaczego nie?
Ja chcę to zrobić, wytrzymać, dotrzeć do mojego celu i osiągnąć to. Żyć tak i być taką, jaką chciałabym być. To jest ten moment.
Nie chcę już być słabą, nie chcę się poddawać. Nie chcę być już tą, którą byłam wczoraj.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: Dbaj o siebie.. najlepiej jeść chociaż trochę codziennie.. głodówki na dłuższą metę nie są dobre:(
  • awatar Piotrdivine: Silna wola - to podstawa. Samo jedzenie - to już drugi plan. Nasze myśli i nasze działanie - to osiągamy efekt końcowy.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

serenavan
 
Marzę o tygodniowej głodówce. 7 dni bez jedzenia, tylko woda lub herbata ziołowa. Chciałabym w międzyczasie normalnie móc funkcjonować, chodzić do szkoły i może ćwiczyć, chociaz jedno ćwiczenie dziennie. Tak przez tydzień. Tydzień głodówki.
Chcę żeby mi się udało, ale czy wytrwam? Czy wytrzymam wszystko ukrywać i nie poddam się? Nie zjem?
Jak to przetrwać? Jeśli macie rady, napiszcie
To jest wyzwanie, tydzień głodówki
  • awatar glowin': ja mam radę: uważaj na siebie i nie rób tego, szkoda zdrowia. wiem, że teraz mnie zaatakujesz pewnie, trudno.
  • awatar Mel_ania: Trzymaj się ciepło,a z rad może to odłóż na trochę, jak będzie cieplej na zewnątrz będzie ci łatwiej, teraz temperatura jest tak niska, że twój organizm może tego nie wytrzymać. Poza tym powodzenia <3
Pokaż wszystkie (2) ›
 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dwiestronymedalu
 
Abominacja Istnienia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów