Wpisy oznaczone tagiem "thinspiration" (1000)  

serenavan
 
  • awatar gość: Ty ej patostrimie zrozum że Syrenavan to nazywała się ale Bosto, czyli bosto razy większa przestrzeń, bosto razy więcej komplikacji, bosto razy droższe toto było, ale bosto razy wyprzedzało swoje czasy, a ty widać uważosz, że to bosto razy grubszoś i stąd wziełaś i bezczelnie użyłaś nazwy patostrimie serenavan aleś ty naiwna
  • awatar Bad Bunny: Pytanie co Ci dadzą te głodówki i wyglądanie jak wieszak? Myślisz, że odwróci to Twoje życie do góry nogami i nagle staniesz się pewna siebie, a wszyscy wokół będą Cię podziwiać? Jedynie scharatasz tym sobie psychikę i nic więcej.
  • awatar gość: Obrzydliwe!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

serenavan
 
Nienawidzę siebie. Nie potrafię na siebie patrzeć. Wszytsko przestało mieć znaczenie, to, czy wstanę, czy pójdę do szkoły. Czy w ogóle się obudzę.
Nie mogę spojrzeć na swoją grubą, otyłą twarz. Jestem tak brzydka. Niekontrolowane zachowania. Niby oddycham, jestem, a tak naprawdę w ogóle mnie nie ma. Mam siebie dosyć. Najbardziej rozczarowuję samą siebie. Jestem w tym wszystkim taka żałosna. Czy naprawdę tak trudno jest nie jeść? Nie.
Czuję ten obrastający mnie tłuszcz. Na nogach, udach, brzuchu, podbrudku. To jaki mam teraz biust, kiedy ja chcę być płaska, kiedyś praktycznie w ogóle go nie miałam, uwielbiałam to. Teraz czuję każdy gram.
W każdym odcinku mojego ciała. To odrażające.
Nie wiem gdzie jestem, ani kim już jestem.
Ale wiem, że nienawidzę tego "czegoś".
Screenshot_20180523-234933.png
  • awatar gość: Ty ej patostrimie zrozum że Syrenavan to nazywała się ale Bosto, czyli bosto razy większa przestrzeń, bosto razy więcej komplikacji, bosto razy droższe toto było, ale bosto razy wyprzedzało swoje czasy, a ty widać uważosz, że to bosto razy grubszoś i stąd wziełaś i bezczelnie użyłaś nazwy patostrimie serenavan aleś ty naiwna
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serenavan
 
Zawsze się tego bałam. To było dla mnie coś o czym nie mogłam nawet myśleć. Wiedziałam, że tego nie można zacząć, że to naprawdę złe. A mimo to dzisiaj byłam o krok od zwracania, coraz częściej nachodzą mnie takie myśli. Nie mogę dopuścić do bulimii. Mimo, że w takich chwilach, jak dzisiaj, mam ochotę tylko zamknąć się w łazience i oczyścić się ze wszystkiego.
Dzisiejszy dzień, kruchy, słaby. Winę ponosi tylko i wyłącznie szkoła. Inaczej głodować, gdy zmęczenie nie zjada cię od środka, kiedy ma się wolne, a nie kończący się rok szkolny, presję oraz cały ten katorżniczy wyścig szczurów. Nie mam już skąd czerpać sił. Czuję, że mdleję. Nie ma nawet mowy o skupieniu. Nigdzie nie mogę robić błędów.
Muszę wytrzymać.
xoxo
ae118ccc-031a-4e1b-acc4-6bc1b1198f6c.jpg


70e0c356-2ddc-4717-a276-be183208b67a.jpg
 

serenavan
 
Dzisiaj mogę zaliczyć do "dobrego" dnia. Czuję się dobrze. Głodówka to mój żywioł. Po szkole spałam. Ten post to ostatnie co robię na dziś i również idę spać. To dobra strategia, po prostu przespać i nabrać sił. Piłam mało, ok 1,5 l wody. Na stołówce wypiłam pół szklanki niesłodznego kompotu( więcej tam wody niż jakichkolwiek owoców) oraz pół szklanki zwykłej herbaty. Dzięki temu byłam, siedziałam, nikt nie zwrócił uwagi, a nie jadłam. Staram się opanowywać wszystko wokół mnie na nowo. Chciałabym najchętniej przespać cały ten tydzień. Oby tak było.
Idę do przodu. Nie zatrzymam się
Whish me luck.
xoxo
43d2da01-cb3c-4196-902a-560875395efa.jpg


6b129cb8-0648-439a-a105-a1effab3b165.jpg
 

americanwoman3
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serenavan
 
Chciałabym coś powiedzieć. Dużo, bardzo dużo myślę. Próbuję to wszystko poukładać, wytłumaczyć sobie, zapanować. Nie poznaję siebie. Przeprowadzka do internetu zmieniła wszystko. Tęsknię za tym, co było, jeszcze rok temu. Moja pro ana, kontrola. Żadnej, nawet najmniejszej możliwości na odstępstwo. Teraz jestem taka słaba i żałosna. Nigdy nie pozwoliłam żeby żaden czynnik zewnętrzny miał wpływ na to jaka jestem i jak będę postępowała. A tak właśnie się stało, jakbym poddała się temu wszystkiemu. Bo "tak trzeba". Teraz chyba nareszcie dotarło do mnie, że właśnie nie "trzeba". Znów chcę kontroli. Chcę dawnej siebie, a nawet lepszej. Nikt mnie nie zmusi. Do niczego. Teraz panuję ja.

Dzisiaj wypiłam 3,5 litra wody. Gdyby nie ten upał, miałabym chyba wodowstręt. Jutro głodówka. Nic. Postanowiłam, że nie będę piła nawet kawy czy herbaty. Niech to będzie czyste. Tylko woda.

Chcę moją siłę.
Xoxo
e1d2d9cd-67db-4ad9-9294-667303405850.jpg


2b2820ea-6d1f-4d32-a86c-ab66e5cf3399.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

serenavan
 
Cele. Głodówki. Dostałam okresu. Nie odnajduję się po takim czasie. Od rozpoczęcia mojego pro ana, przestałam miesiaczkować. Ponad rok nie miałam okresu. Kiedy wrócił, nie potrafię się już z nim obchodzić. Jest ciężej niż kiedykolwiek. Do tego teraz głód, zmęczenie i walka ze sobą jest niewyobrażalnie cięższa, niż dotąd była.
Normalnie byłaby głodówka, mimo wszystko dzisiaj tylko i wyłącznie warzywa ( kilka widelców sałatki i ugotowanych ziemniaków bez niczego), oraz ugotowane  jajko (stołówka).
Kiedyś było zupełnie inaczej, nieporównywalnie lepiej. W domu, mimo rodziców, mogłam zrobić co chciałam.
Cholera jasna.
20180508_090621.png
 

serenavan
 
Będąc szczerą, taką jaką jestem zawsze, wolałabym umrzeć z chudości. Jeśli nie chcesz tego czytać, wyjdź. Ale jestem szczera. To dla mnie wszystko. I choćby nie wiem co, osiągnę to.
Teraz, czuję się żenująca, to był tak ciężki dzień. Pełen wszystkiego, treningów, zimna, chęci zaśnięcia w dzień, zawalenia tego wszystkiego i chłodnego prysznica po obejrzeniu paru zdjęć z początków mojej  pro any. Kiedy było dobrze. Naprawdę całkiem nieźle.
Mogę krzyczeć, płakać, załamywać ręce. Wszystko, tylko nie jeść.
Pill.
Kaia Gerber. Moja motywacja. Tak chcę wyglądać.


Screenshot_20180507-002104.png
 

serenavan
 
Nie bez powodu piszę tutaj i dodaję ten post o 12 w nocy. Tak jak 2 lata temu. Tak to się zaczęło.
I tak zacznie się to znowu.

Każdy może żyć jak chce. Każdy może być takim, jakim chce być.

45d8ffb7-c80b-4e4d-905c-aca1939bb68d.jpg


e1af6166-3e98-48be-b5e7-67f3f9c86e32.jpg
 

serenavan
 
Dzień pod, nie ponad wszystkim. Zawsze w głodówce jest ten czas, gdy zaczyna robić się ciężko psychicznie, przez ubytek fizyczny. Najważniejsza jest woda i sen.
Ćwiczyłam dzisiaj. Muszę podkręcić chudnięcie, głodówka do za mało. Nie chcę jutro wstać. Tym bardziej iść do szkoły. Jestem zmęczona.

- 2,5 l wody
- Mel B pośladki
- Mel B ABS

Nie wiem co się ze mną dzieje.

Screenshot_20180417-234522.png
  • awatar krucha_perfekcja: głodówka to też dobry czas na medytację, na odnalezienie siebie w sobie. ćwicz tyle ile czujesz, że dasz radę i uważaj na siebie. trzymam za Ciebie mocno kciuki.
  • awatar gość: mózg ci zdycha od niedożywienia szkoda że to nie boli bo byś się zara nauczyła jak się odżywiać
  • awatar Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄ƷCzarnyMotylƸ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ: śliczne nóżki *.*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

serenavan
 
I'm back. Completely?
Przytyłam po przebywaniu z chłopakiem. Bez sensu. Nie chcę tak. Nie obchodzi mnie to, co sobie pomyśli. Nie będę za każdym razem zawalała siebie, bo on przyjeżdża. Czas skończyć taki tryb.
Mimo tego.
Wczoraj
- 0 kcal. 1 dzień głodówki.
- 4 l wody.

Dzisiaj
- 4 "widelce" sałatki (dosłownie sałata, rukola, jakiś pomidor) na stołówce, nie wzbudziłam podejrzeń, ubrudzilam sztućce, ominelam posiłki)
- Herbata
- Ok 2,5 l wody

Dziś częstowana winem, byłam z przyjaciółmi w McDonald's, siedziałam, nie zjadłam, nie wypiłam. Nic.
Nareszcie czuję głód, ten przyjemny. Nie dobijający, lecz kontrolowany. Niech schodzi. Chcę chudnąć i chudnąć.
Mój cel, niezmiennie 45 kg.
I'm going to you
pobrane.jpg
  • awatar krucha_perfekcja: nie musisz jeść, jeśli nie czujesz takiej potrzeby i nikt nie ma prawa Cię zmuszać. chłopak będzie próbował Cię dokarmiać z troski, a nie byś była spasioną świnią. zamiast iść mu na rękę i jeść to co on, to sama przygotowuj dla Was posiłki. będziesz miała kontrolę co i ile zjadasz, a i on nie będzie tak przywiązywał wagi do żarcia widząc, że mimo wszystko jesz.
  • awatar SerenaVan: @krucha_perfekcja: Prawda. Problem w tym, że ja nie chcę w ogóle jeść.
  • awatar libre: Cel 45 ? Watpie. Kiedyś też taki miałam , a później doszło do 43 i to też było za dużo. W tym nie ma granicy ani celu. Liczy się zero, taka prawda. Powodzenia, żebyś z tego wyszła.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 06/80
jabłko (160g): 74kcal
mleko migdałowe (1L): 130kcal
sałatka wege-miska (280g): 336kcal
sos balsamico (30g): 38kcal
razem: 578/600kcal
woda: 2,5L

trening: joga (1,5h): -225kcal

07/80
jabłko (160g): 74kcal
sok grejpfrutowy (330ml): 135kcal
owsianka (50g): 195kcal
mleko migdałowe (200ml): 26kcal
razem: 430/450kcal
woda: 2L
__________________
minął pierwszy tydzień mojej diety.
siedem dni, w ciągu których powinnam ‚schudnąć’ najwięcej. utrata wody i kaloryczny szok dla organizmu powinny zrobić swoje i pomimo trzymania się diety i nieprzekraczania planowanego deficytu, czuję niepokój i lęk przed stanięciem jutro na wadze.
założyłam, że przez pierwszy tydzień schudnę 3,5kg- w końcu i grubsza jestem, tym więcej powinnam zrzucić w pierwszym etapie. jednak nie ćwiczyłam tyle, ile chciałam, ze względu na weekendowe zlecenie i pracę po 12h/dziennie. jedynym treningiem, o jakim wtedy marzyłam, było spanie...
jeszcze okres, który mnie zalał niczym morze czerwone i czuję się jak malutki, spuchnięty, wypełniony płynem balonik.
mimo wszystko, organizm powoli przywyczaja się do narzuconego mu reżimu. nie trzęsę się już tak bardzo. nie słabnę. nie mam ochoty na słodkie i nie rzucam się na jedzenie.
obym wytrwała w tym stanie jak najdłużej...
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
978137E7-4E11-45C1-BA89-BBC6C7936484.png

__________________
A - Anoreksja - Moja królowa
B - Bezsilność - Wkrada się w życie
C - Chudnięcie - Im więcej tym lepiej
D - Doskonałość - Zawsze daleka
E - ED - Zaburzenia łaknienia
F - Figura - Wciąż nie ta upragniona
G - Głodówka - Szczyty wytrzymałości
H - Hamowanie głodu - Tabletkami
I - Izolacja - Tylko ja i ana
J - Jedzenie - Zabronione
K - Kalorie - Obsesja liczenia
L - Lustro - Odbicie sprawia rozpacz
M - Męczarnia - Katowanie się ćwiczeniami
N - Nałóg - Nie do zwyciężenie
O - Osamotnienie - Przecież nikt nie rozumie
P - Pragnienie - Bycia piękną
R - Ratunek - Ale po co
S - Satysfakcja - Jest cudowna
T - Thinspiracje - Pomagają
U - Ukrywanie niejedzenia - Ciągły stres
W - Ważenie się - Chwila niepewności
Z - Zero - Wymarzona waga
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
00757B07-76CF-4CA6-9A31-CA5A7308921B.jpeg

__________________
Obiecaj mi, że nie pozwolisz by świat zabił w Tobie marzenia. Proszę obiecaj... Spotkasz ludzi, którzy wyśmieją Cię, zadrwią z każdej Twojej myśli, będą Ci mówić, że jesteś głupia, że dla takich jak Ty nie ma miejsca. Nie wierz im. Oni w głębi duszy nadal marzą, tylko bardzo się boją. Ty trzymaj się swoich chmur, nie bój się. Marzenia spełniają się. Obiecaj mi, że będziesz wytrwała. Wiem, że będzie Ci ciężko, wiele razy upadniesz, niekiedy nawet bardzo boleśnie. Trzeba będzie czasu, by rany zagoiły się, ale zobaczysz - zagoją się. Pewnego dnia życie zburzy Twe plany, zawali się coś, co tak długo budowałaś. Wydawać Ci się będzie, że to koniec, że nie dasz rady. Siądź wtedy i płacz, a potem podnieś głowę i wstań. Zobaczysz, że to jeszcze nie koniec. Zaczniesz od nowa. Obiecaj mi, że będziesz szukać. Bo przyjdzie taki dzień, kiedy będziesz czuła się najsamotniejszym człowiekiem na ziemi, którego nikt nie rozumie. I zgasną wszystkie światła, stanie się noc. Popatrzysz wtedy w niebo, przeczekaj tę noc, patrząc na gwiazdy. A potem wyjdź na ulicę i szukaj. Zawsze jest ktoś, komu trzeba pomóc, kogo tylko Ty możesz odszukać, bo wiesz, co to prawdziwa samotność. Obiecaj, że nigdy nie będziesz egoistą. I gdy pewnego ranka obudzisz się, a jedynym Twoim pragnieniem będzie, by nie wstać, już nigdy nie wstać, leż ile chcesz, ale o dwunastej wstań, by podlać kwiaty, bo bez Ciebie zginą. Obiecaj mi, że zawsze będziesz kochać. A gdy przyjdzie taki dzień, kiedy świat się zawali, bo ktoś odejdzie z Twojego życia, pozwól mu odejść. Bez płaczu, bez niepotrzebnych słów. Spokojnie. Dopij kawę i oddaj swój czas komuś, dla kogo było Ci go do tej pory szkoda. Pozwól by inni ludzie zaznali Twej miłości. Obiecaj mi, że zawsze będziesz sobą. A będą Cię chcieli zmienić w imię miłości, przyjaźni, rozsądku... Nie pozwól. Wiesz przecież... że Twoje serce wie, jak żyć. Obiecaj sobie to wszystko i idź. Żyj.
 

serenavan
 
Wstyd mi się przyznać, że nie potrafię utrzymać kontroli. Pisząc to jest mi ciężko, ale taka jest prawda. Żałosna. Nie wiem o czym ja myślę. To czego najbardziej potrzebuję to kontrola nad tym co myślę, następnie nad tym co robię. Nie pobudka po. Po zjedzeniu. Po tym co już się stanie. Ogarnij się. Tyle mam sobie do powiedzenia. I schudnij w końcu.
Okres już za mną. To nie było zatwe po 3 miesiącach jego braku czułam się jak w jakimś szoku. Nie potrafiłam myśleć trzeźwo. Czuję, że przytyłam, wiem to. Co jest paradoksalnie najgorsze, w środę przyjeżdża mój chłopak, a będąc z nim 24/7, do soboty nie będę mogła się głodzić. Nie zniosę tego, nie teraz kiedy muszę to zrobić. Muszę schudnąć. Jak to zrobić
Piękna motywacja
Screenshot_20180326-171245.png
  • awatar Happy Lady: nie zawsze jest łatwo, a Ty nie jesteś na przegranej pozycji, ciesz się, że będziesz z chłopakiem
  • awatar czerwonaana: Siemka TO JA DECYDUJE O TYM CO WKLADAM DO UST I CO BEDE JESC !!! ~ NIC NIE SMAKUJE TAK CUDOWNIE JAK SWIADOMOSC ZE CHUDNE ~ SKUSIC SIĘ NA..? CO TO ZNACZY?? TY NIE MASZ OCHOTY JESC ~ GLOD TO TWÓJ PRZYJACIEL. POKOCHAJ GO. JEDZENIE JEST TYM CZEGO NAJBARDZIEJ NIENAWIDZISZ ~ KAŻDY CZLOWIEK JE. TO NIC NIEZWYKLEGO. CHCESZ BYĆ INNA? SILNIEJSZA? LEPSZA? WIEC ZAPOMNIJ O TEJ PRZYZIEMNEJ, POSPOLITEJ CZYNNOSCI, JAKA JEST JEDZENIE ~ JEDZENIE JEST SLABOSCIA. A TY PRZECIEZ NIE CHCESZ BYĆ SLABA ~ NIEJEDZENIE SPRAWIA ZE JESTES WYJATKOWA. LEPSZA OD PRZECIETNEGO CZLOWIEKA ~ OD JUTRA.. OD RANA.. OD PONIEDZIALKU... COS TAKIEGO NIE ISTNIEJE. MASZ BYĆ SILNA I WYJATKOWA JUŻ OD TERAZ. OD ZARAZ. NIE OD PONIEDZIALKU!! ~ WSZYSTKO CZEGO NIE ZJESZ SPRAWIA ZE JESTES BLIZEJ IDEALU... KOŚCISTE RAMIONA... WYSTAJĄCE ŻEBRA... PŁASKI BRZUCH... SKÓRA I KOSCI Ja ogólnie mało piszę na pinger ale dozę do cel jak chcesz to pisz do mnie nie mam z kim pogadać ,bym chciałam poznać kogoś kto by mie .
  • awatar krucha_perfekcja: ciesz się chwilami spędzonymi z chłopakiem i postaraj się na moment nie myśleć o kaloriach, bo to napięcie i stres związany z jedzeniem będzie wyczuwalny. postaraj się wybrać najzdrowszą opcję dla siebie, nałóż małą pocję i jedz powoli... po wyjeździe chłopaka, na spokojnie wrócisz do głodówki.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

raimund0
 
raimund0: wafle kukurydziane [150]
energetyk [10]
zupa [250]
surowka x2 (280]
omlet z serkiem i warzywami (240)
spalone: -350 kcal
poniedzialki ssa
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
396D14A8-2EF5-4507-B54A-A24E4E93851B.jpeg

__________________
Nie razem.
Obok.
Żyjemy.
Rywalizujemy.
O cieńszą skórę.
Ostrzejsze kształty.
Szybszą śmierć.
 

raimund0
 
raimund0: zjebalam dzisiaj, ale 1kg w dol i tak polecial
[szczęście]
 

raimund0
 
raimund0: -900 gramow.
niby tak niewiele, a dalo mi juz z rana troche szczescia:) i dodatkowa porcje motywacji, zeby nie wpierdalac jak swinia
milego dnia wszystkim!!
IMG_8090.JPG
  • awatar Nuttkaa: również miłego (teraz już wieczoru ) :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

serenavan
 
To był najgorszy dzień mojego życia, nigdy jeszcze tak nie było
Jestem żałosna, nie mogę już tak żyć, ciągle zaczyna się w kółko, jestem taka beznadziejna, nie potrafię wygrać i wreszcie tego osiągnąć
Jestem słaba, głupia i gruba. Po prostu żałosna.
Wszystko jest lepsze i silniejsze ode mnie.
To jest chyba najgorszy dzień w moim życiu
Nienawidzę się
Screenshot_20180322-051745.png
  • awatar Happy Lady: ej, słońce.. nie mów tak, nie myśl tak o sobie... każdy może mieć gorszy dzień, najważniejsze, zebyś sie nie poddawała bo wszystko się ułoży <3
  • awatar Bad Bunny: Głupiutka jesteś tylko ze względu na to, że się niepotrzebnie głodzisz. Nic Ci to nie da, a jedynie przyniesie dodakowych problemów i rozczarowań. Wyniszczysz sobie zarówno organizm, jak i psychikę. Wiem, bo też popelniłam kiedyś ten głupi błąd i już nigdy w życiu bym do niego nie wróciła.
  • awatar SerenaVan: @Happy Lady: Dziękuję, ale nie potrafię przerwać tego ciągłego koła, nie chcę wracać do początku..
Pokaż wszystkie (3) ›
 

raimund0
 
raimund0: jecie w nocy?
ja tak.
musli i wafle ryzowe. nienajgorzej, ale zawsze 300 kalorii w plecy. szlag by to, kurwa.
dzisiaj zjem jeszcze 500-550 max, zeby zmiescic sie poniezej 900.
 

serenavan
 
Dostałam okres. Źle się dzieje.
Nie piję wody. Nie sypiam.
Jest źle
Screenshot_20180321-235433.png
  • awatar zjawisko dyfuzjii: musisz pić!
  • awatar SerenaVan: @zjawisko dyfuzjii: wiem ale często zapominam, nie umiem się przyzwyczaić do prawidłowych ilości
Pokaż wszystkie (2) ›
 

serenavan
 
Jestem tylko brzydka i gruba. Mam tak wielkie marzenia, ale gdzie ja. Jestem tylko brzydka i gruba, chyba nie mam prawa osiągnąć nic, tym bardziej moich marzeń z tym związanych. Od dzisiaj mieszka ze mną nowa dziewczyna w pokoju, jest moją motywacją, porównaniem. Jest tak wychudzona wysoka i naturalnie ładna, waży maksymalnie 40 kg/173 cm wzrostu. Nieważnie że ma 12 lat. Ja będąc od niej starsza, jestem grubaską. Jestem do niczego.
Jestem żałosna całą sobą.
Chcę tylko schudnąć i przeżyć cały ten tydzień w ciszy. Przetrwać. Pamiętać o wodzie.

Screenshot_20180318-015909.png
  • awatar Happy Lady: Czemu 12 lat i czemu mieszkacie razem?
  • awatar SerenaVan: @Happy Lady: Mieszkamy w internacie, nie dzielą nas na grupy wiekowe
  • awatar Happy Lady: A ile masz lat?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów