Wpisy oznaczone tagiem "toksyczna miłość" (6)  

ebooki24org
 
Publikacja „TOXIC 2. Jak poradzić sobie z miłością, która Cię niszczy?” pomoże Ci zrozumieć, czym jest toksyczność w związku i  jakie są skutki pozostawania w takiej relacji przez dłuższy czas.

Autorka zadbała, aby w książce „TOXIC 2. Jak poradzić sobie z miłością, która Cię niszczy?” znalazły się z życia wzięte przykłady, które obrazują rozmaite formy toksycznych zachowań oraz ćwiczenia, które pozwolą Ci zwiększyć świadomość na temat swojego związku. Pani Joanna na czas czytania książki stanie się Twoim przyjacielem, który krok po kroku przeprowadzi Cię przez ten trudny temat.

www.ebooki24.org/(…)toxic-2-jak-poradzic-sobie-z-mi…


TOXIC 2.jpg
 

essaria
 
To nie jest tak, że moje dzieciństwo było złe. Było dobre. Tylko trochę ograniczone. Jak każde dziecko słyszałam nie rób tego albo tamtego... Troska - tak to nazywają. Jednak przed wieloma błędami rodzice nas nie ustrzegą. Niekiedy trzeba samemu włożyć rękę w gónwo żeby się przekonać jak śmierdzi.
I nie chodzi tu o sytuacje typu nie biegnij tak szybko bo się przewrócisz tylko o np: to z kim masz się spotykać. Kto jest lepszy a kto nie wg naszego rodzica.


W moim przypadku było tak, że do jakiegoś czasu głównie kumplowałam się z kolegami z "podwórka" Później zaczęłam się interesować chłopakami ponieważ chciałam żeby ktoś inny niż rodzina powiedział do mnie - ładnie wyglądasz lub zabrał mnie chociażby do kina.

Jako pierwsza z moich koleżanek miałam chłopaka co było wielkim poruszeniem. On był ode mnie starszy o 4 lata. Czyli jak ja miałam 13 to on miał 17. Wtedy pragnęłam jego akceptacji. I moja mama o dziwo też go akceptowała.
O dziwo, ponieważ różnica wieku była wg mnie (wtedy) dość duża. Może nawet nie tyle różnica wieku co hmm jak by to ująć doświadczenie i myślenie. Jak wiadomo w tym wieku chłopacy myślą bardziej o związku fizycznym z dziewczyną. Bardzo na to naciskał i przez to zepsuło się miedzy nami. Ja jako głupiutka dziewczyna bardzo to przeżyłam. Długo nie gadaliśmy ze sobą. Kilkanaście miesięcy później mieliśmy bardzo krótki epizod. Jednak znów się rozstaliśmy ponieważ on po prostu z dnia na dzień przestał się do mnie odzywać.
Po jakimś czasie się odezwał jak gdyby nigdy nic. Powiedziałam o tym mamie bo jednak cały czas coś czułam do tego idioty. A ona była wściekła. Cholernie wściekła. No i oczywiście groźby, że jak się z nim spotkam to się do mnie nie odezwie. Jednak i tak się z nim spotkałam. Może to i lepiej, że nic między nami się nie wydarzyło bo on traktował mnie jak dziewczynę do wypożyczenia.
Później na przestrzeni czasu spotykałam się z trzema chłopakami to były 2-3 randki w każdym przypadku i niestety nic nie zaiskrzyło. Z mamy strony były pewne pretensje, że chodzę na randki ale przeżyłam.
Wtedy poznałam mojego obecnego chłopaka. Jestem z nim 4 lata.

I tu zaczynają się schody...

Mojego obecnego chłopaka poznałam w technikum. W kwietniu rozpoczął się nasz czwarty rok razem. Oczywiście były wyloty i upadki. Te upadki były głównie przez mamę. Jednak po kolei...

Na początku było fajnie. Żadnych pretensji ani żali...
Wiedziała o tym, że nie skończył szkoły. Byłam też o to trochę zła. Faktycznie. Każdej dziewczynie zależy na tym żeby jej chłopak skończył szkołę średnią.
Obiecał mi to, obiecał że ją skończy.
Później pojechał za granicę żeby zarobić trochę pieniędzy. Był tam 3 miesiące.
Wrócił na początku września. Jego rodzice też są za granicą i zapytał się mi czy może być dwa miesiące u mnie ponieważ w domu był by zupełnie sam.
Wtedy moja mama zaproponowała, że może zostać u nas już na zawsze.
Trochę się obawiałam o to, że ona będzie taką typową teściową z horroru. Nie myliłam się. Było jeszcze gorzej...
 

essaria
 
Każdy jest kowalem swojego losu... Tak się nam przynajmniej wydaje. Wiele sytuacji od nas pozornie niezależnych kształtuje naszą przyszłość i oddziałuje na to jacy jesteśmy w życiu.

Na mnie a raczej na moją obecną sytuację największy wpływ miała moja matka. Jasną sprawą jest to, że jestem jej wdzięczna za wychowanie mnie bo gdyby nie ona i moj ojciec (o nim kiedy indziej) nie byłoby mnie tu.

Jako dziecko byłam (jak opisała ostatnio moja ciotka) bardzo grzeczym i usłuchanym dzieckiem. Robiłam wszystko bez żadnych pretensji czy gadania. Jako dzieciak nieświadomie nauczyłam wszystkich, że potulna postawa to właśnie cała ja. W przeciwieństwie do mnie mój starszy brat pokazywał rogi i często pakował się w problemy. Tak więc ja byłam w wychowaniu tą prostą opcją.
 

la-perra
 
La Perra: Czasem marzę, że
to nie dzieje się
Książę z bajki jest moim złym snem,
on męczy mnie.

I widzisz sam, gdy Ciebie mam,
to siebie tak mi jakoś brak
Przeklinam nas i kocham nas,
nie umiem odejść, nie wiem jak

Więc zabij ją i zabij mnie,
to będzie łatwe, nie bój się
Przeklinam cię i kocham cię,
z miłości leczy... tylko śmierć
 

ebooki24org
 
Najtrudniejszym etapem obcowania z drugim człowiekiem jest moment, w którym zdajemy sobie sprawę, że ta osoba nas krzywdzi. Obniżanie poczucia własnej wartości poprzez krytykę, obgadywanie, niezdrowa rywalizacja, nieuczciwe traktowanie przez kolegów z pracy, niedocenienie ze strony rodziców. Znasz to skądś?
www.ebooki24.org/ebook/toxic-joanna-jankiewicz
Każdy ma prawo wiedzieć, co robić, żeby bronić się przed osobą toksyczną. Od dzisiaj nie musisz już czytać skomplikowanych rozpraw psychologicznych, żeby taką osobę zrozumieć, co jest pierwszym krokiem do tego, aby sobie z nią poradzić.
www.ebooki24.org/ebook/toxic-joanna-jankiewicz

TOXIC.jpg
 

 

Kategorie blogów