Wpisy oznaczone tagiem "tracimy na wadze laski!" (36)  

my-style
 
postanowiłam zwrócić Wam na coś uwagę, może komuś to pomoże dojść do jakichś sensownych wniosków.

jak wiadomo, od ponad roku staram się schudnąć. idzie mi to mniej lub bardziej ch*jowo, od roku ćwiczę, mniej lub bardziej regularnie. to jest taki pierwszy rok w moim życiu z jakąkolwiek aktywnością fizyczną, którą można nazwać sportem. zawsze stroniłam od wf'u (bo byłam najgorsza), od wychodzenia na grę w kosza czy nawet na jakieś dłuższe wędrówki.

wolałam poczytać książkę, pograć w jakiegoś RPGa czy Naruto na PS'ie, albo nawet w późniejszym czasie posiedzieć po prostu na ławce i wypić browara z kumplami.

kiedyś odchudzałam się naprawdę psychicznie. w tagach znajdziecie "bilans" - bilanse po 800 kcal nie są normalne, ciągle czułam się w sumie niby zmęczona a jednak lżejsza bo ważyłam coraz mniej. dużo się ruszałam bo chodziłam wszędzie pieszo w moim małym miasteczku, dodatkowo często miałam korki albo brałam się za inne prace, no ale tego sportem nie nazwiemy. waga spadała bardzo powoli, ale nie będę o tym pisać szerzej, to jasne, że metabolizm wtedy mi zwolnił jak mógł.

teraz od czerwca biegam.

w ciągu tego roku schudłam tak naprawdę jakieś... 4kg. seerio, 4kg. w połowie lipca '15 ważyłam 60.7, dzisiaj jest to 56.5. no masakra, nie? komu by się chciało to kontynuować?
szczególnie, że w marcu tego roku waga znowu dobiła do 60.7 i w sumie te 4kg to są zrzucone tak naprawdę 29/30 marca 2016.
nie mam niestety wymiarów z 30 marca, mam jedynie z 20, kiedy waga pokazała 59kg.

*niedziela, 20 marca 2016*
biust 91
klatka piersiowa 73,5
talia 73,5
brzuch 85,8
pupa 95,5
udo 56
udo w połowie 51


ale teraz *post właściwy* czyli po tym wstępie powiem, co chciałam powiedzieć : D


wczoraj usiadłam i sprawdziłam swoje wymiary z "chudszych czasów", bo zastanawiałam się, ile jeszcze mi brakuje przynajmniej do czasów, w których ważyłam te 51kg i wyglądałam całkiem fajnie + oczywiście moim zdaniem najfajniej było, gdy było najchudziej, czyli 48/49kg.
co prawda nie dotarłam jeszcze do wymiarów które miałam, gdy ważyłam 47kg mając jakieś 17 lat, ale... zresztą zobaczcie same/sami:


*niedziela, 16 marca 2014*
51,5kg
biust 85
klatka piersiowa 71
talia 70
pas 81
pupa 91,5
udo 50 (mierzone w połowie; u góry miałam jakieś 51)
łydka 33

*sobota, 16 lipca 2016*
56.6kg
biust 88
klatka 71.5
talia 71.5
pas 82
pupa 93.5
udo 50.5 w połowie, 53 u góry
łydka ok. 34

jakieś wnioski?
to jest 5kg różnicy, a wymiary są prawie takie same. 1-2cm różnicy to nie jest aż tak dużo, żeby miało być to naprawdę widać.
a to jest 5kg.

do czego dążę tym wywodem?
to nie cyferki na wadze określają, jak wyglądamy, a centymetry i to, co widzimy w lustrze.
tak naprawdę żadna z nas nie chce być po prostu chuda.
my wszystkie chcemy być piękne i szczęśliwe, a jesteśmy pewne, że będąc właśnie chudymi to osiągniemy.
oczywiście, że ważne jest określanie sobie celów i dążenie do nich. ale po co mam dążyć konkretnie do wagi 51kg, skoro mam prawie te same wymiary?
powinnam iść w stronę niższych wymiarów, czyli nadal ćwiczyć i nie poddawać się, a nie tylko w stronę spadku samej w sobie wagi.
żeby dziś wyglądać tak jak wtedy i ważyć tyle, ile wtedy, musiałabym przestać ćwiczyć i kalorie, które spalam, obcinać z jedzenia.
hmm... wspominałam, że ważąc wtedy te 51kg miałam brzydsze ciało niż dziś przy wadze 56.6kg? wałeczki przy siadaniu i wisząca pupa (nie ładnie płaska - nie lubię dużych pup) - to była normalka. i dlatego w pupie miałam mniej cm - bo mi to wisiało, więc to jasne, że w obwodzie w ostatecznym rozrachunku wychodziło mniej : D
i, rzecz jasna, brak ćwiczeń związałby się z:
- znowu bólami głowy 4-5 razy/tyg,
- gorszą kondycją,
- wożeniem wszędzie dupy autobusami, bo nie miałabym tyle siły, by łazić, a więc tyłek by mi opadł i siara na plaży gotowa,
- gorszymi "wynikami" w łóżku ; ) (to doprawdy zabawne uczucie kiedy się nie męczysz będąc na górze - pierwszy raz w życiu!)
- wiszącym/wystającym brzuszkiem; nigdy nie sądziłam, że mój brzuch może tak wyglądać podczas chodzenia i to bez wciągania go! po prostu chodzę wyprostowana i on jest... spoko!
- skoro gorzej zarysowane nogi (nie sądziłam, że mogę mieć takie ładne łydki) i pupa, to koniec z legginsami, które są po prostu k*urewsko wygodne,
- brakiem czegoś, co robię tylko i wyłącznie dla siebie, nakładam słuchawki i świat zewnętrzny interesuje mnie tylko, gdy muszę kogoś wyminąć na drodze,
- przyznaniem się do porażki przed mamą, która zawsze miała lepszą kondycję ode mnie i jest w końcu dumna, że w końcu zaczęłam uprawiać jakiś sport,
- końcem tych momentów, w których wracam z treningu, sprawdzam endomondo i mówię - łok*rwa dziewczyno, spaliłaś 400 kcal! pierwszy raz w życiu! brawo!!!

K. mówi, że z punktu widzenia faceta wyglądam dziś lepiej niż wtedy, gdy zaczynaliśmy ze sobą być - a to nie jest ktoś, kto powie Ci coś miłego tylko po to, żeby nie zrobiło Ci się przykro, jest szczerą osobą : )

chciałabym, żebyście przemyslały ten post, szczególnie te z Was, które ustalają sobie cele w stylu 40kg/170cm wzrostu. dlaczego akurat 40? dlaczego nie 20? albo nie 50?
to nie cyfry na wadze określają to, jak wyglądacie, a Wasze ciało, podejście do niego i uśmiech na Waszych ładnych buziach, opalonych naszym polskim, letnim słońcem : ) ale tak, wiem, nie chodzi o uśmiech. chodzi o kilogramy. błagam, niech zacznie chodzić o centrymetry, serio.
orginal_2015_03_Thu_14_15_52_4550106fd8b7d012a85b.jpg
  • awatar gość: Bardzo mądrze napisane :) Cieszę się, że doszłaś do takich wniosków :) mam nadzieje, że tym wpisem trafisz do innych dziewczyn :)
  • awatar Makino: @Silence ∆: ano mi też to zajęło mnóstwo czasu - tak naprawdę przypadkiem na to wpadłam, sprawdzając te wymiary + K powiedzial ostatnio,ze wygladam lepiej niż gdy zaczynalismy sie spotykac, juz to dało mi do myślenia...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

my-style
 
Makino: Ostatni wpis na blogu my2016goals.pinger.pl/ dał mi do myślenia. Mianowicie chodzi o liczenie, ile wody się wypiło.
Gdybym zaczęła to liczyć (nawet próbowałam) wychodziłoby co najmniej 4, czasem nawet 6 litrów dziennie. I tak od 15 roku życia. Zaczęło się od latania do kibelka co pół godziny - godzinę, a skoro tak szybko przetwarzałam napoje na mocz, to musiałam uzupełniać płyny. Dodatkowo potem doszło palenie papierosów, przez co zdzieram sobie gardło, no i znowu próbuję to rekompensować paleniem. Eksperyment z gumą do żucia wykazał, że mam jakieś upośledzone ślinianki - jak żuję gumę, to tworzy się więcej śliny i nie mam problemu z gardłem, a więc to na pewno wina ślinianek. Możliwe, że zaczęło się od ślinianek a siusianie za często doszło później, ale nie pamiętam - wtedy po prostu zauważyłam, że częściej chodzę do toalety. Pamiętam, jak zaprosił mnie na spacer PP, na co tyyyle czekałam i dosłownie 20 minut drogi od domu musieliśmy wracać, bo potrzebowałam do toalety. Oczywiście mogłabym wysikać się w krzakach, ale za słabo się na to znaliśmy i udawałam panienkę :D

Do tej pory jak jestem gdzieś u rodziny to słyszę: "Co ty znowu idziesz do łazienki?" i komentarz rodziny: "Ona ciągle chodzi do łazienki". :D

No więc teraz ciągle piję wodę. Co nie zmienia faktu, że niezależnie od tego, ile piję, bardzo często boli mnie głowa. Jakby "rozsadza" ją od środka. No i to też staram się zagłuszać wodą, ale pomaga tylko na kilka chwil.

No więc nie liczę, w przeciwieństwie do wielu osób, ile wody wypiłam, bo to by było doprawdy nudne. I zazdroszczę im, że mogą to liczyć. U mnie nie ma sensu.

EDIT: W ogóle super ciekawa historia o sikaniu. Nie wiem po co to napisałam XD
  • awatar Chrysalis ♕: Historia o sikaniu, a czemu by nie? :D "ale za słabo się na to znaliśmy i udawałam panienkę" haha <3 Mi się ciężko zmusić (dalej buduje ten nawyk picia wody) do tych 2 litrów i już wtedy wkurza mnie częste chodzenie do wc, więc nie wyobrażam sobie 4 lub 6, wow :D
  • awatar Нoney: Jeju, jak Ty to robisz ? :o ja czasem nawet jednego litra nie jestem w stanie wypić ;)
  • awatar Makino: @Нoney: No jak ciągle jest mi sucho! :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

my-style
 
Makino: A tak w ogóle, to w związku z wyzwaniem przysiadowym - po zaledwie 3/4 dniach moja pupa stała się bardziej "mięsista". Beka w chuj XD
 

my-style
 
Makino: Kupiłam parę dni temu wagę. Mimo, że widziałam progres w wyglądzie (w centymetrach nie), to okazało się, że nagle pojawiło się na niej +3 kg - 61.7kg.

Moje błędy:

- za dużo alkoholu (czytałam, że najlepiej pić cydr; będę musiała zastosować)
- za krótkie ćwiczenia (wybierałam zbyt intensywne i nie dawałam rady)
- nie leczę tarczycy (skończyły mi się leki, muszę się wybrać po receptę, bo w tym postkomunistycznym kraju nie mogę kupić sobie normalnego leku od którego się nie umiera; a nawet, gdyby się umierało, to gdybym chciała umrzeć, skoczyłabym po prostu z dachu albo podcięła sobie żyły)
- być może za dużo smażonego jedzenia? trzeba by ograniczyć - co polecacie zamiast tego? nie będę jadła przecież gotowanego schabu.

Dzisiaj się ważyłam - 60kg. W obwodach mi rośnie zamiast maleć. Sądzę, że po prostu zaczęły mi się budować mięśnie, a nie zaczął palić tłuszcz (bo ćwiczenia były za krótkie). Walczę dalej!


a-was-co-motywuje-do-cwiczen-.jpg


thinspo1_large.jpg


d78b6fb35266399822bcd5eb24ccfc99,62,37.jpg
  • awatar everydayflow: Nie widać zmian, to wkurza, ale trudno, zawsze pod prąd, a zmieni się na lepsze. Masz silną osobowość, ambicje, to się czuje, jeszcze wszystkim szczęki opadną ;D
  • awatar Makino: @everydayflow: ojej, dzięki :D ale mnie zmotywowałaś :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

my-style
 
Makino: Nadal umiem zrobić mostek ze stania! Ostatnio robiłam jakies 8 lat temu. Niesamowita satysfakcja :D
back_bridge1-620x413.jpg


Muszę się wybrać na plażę (planuję w weekend) i zrobić sobie takie oto zdjęcie!

Wczoraj zaczęłam wyzwanie przysiadowe, to znaczy chciałam, ale nie zrobiłam 50 przysiadów, tylko 39.

10265580_682472605122399_6130103833385418080_o.jpg


Dziś więc próbuję ponownie.

 

my-style
 
Makino:               13.01.14   19.01.14
biust             88,5      87
klatka piersiowa  75        73
talia             71        71
pas               84        83
biodra            93,5      92,5
udo               50,8      50
  • awatar poisoneddreams: co cwiczysz??
  • awatar Makino: @poisoneddreams: chodzę tylko na aerobik na wfie na uczelni 1-2 razy w tygodniu no i dużo pracuję :) mam mało czasu na jedzenie :P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

my-style
 
Makino:
51aa7eee0024d0124fe09e52.jpg


these legs will be mine!

zeszłam poniżej 50kg.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

my-style
 
Makino: 3 dzień bez słodyczy. nie jest źle, jem fafle ryszowe.
tym razem się nie poddam. mam mocną motywację.

c48edcd300008fee4ebd1cb5.jpg


c68e053c0025f8704de4fe4c.jpg


c93b07070001f9474be6c913.jpg


c252faac0011b54d4de3c141.jpg


c383f1520003b0974cd7ed65.jpg


c531c0b4002760294ce94491.jpg


c561cb86000b7de34d46acf8.jpg


c660eec80000be9d4cdfb0b7.jpg


c854fa110002393f4d6553f7.png


c871e515002a90db4cb0c1ab.png


c943fb29000f23ae4cd29a23.jpg


c2210adf001c87434ce97c99.png
  • awatar livefightlove: 50 i 40 w CCC i Deichamnn szczerze jakość ... -.- boję się że za dwa tygodnie się rozlecą :>.
  • awatar little-secret: *.*
  • awatar akane!: Makino? Brzmi jak z hana yori dango :D. Bilanse pomagają, wszystko pomaga, powodzenia, chudego, faito! ;3
Pokaż wszystkie (3) ›
 

my-style
 
coz it's easy once you know how it's done
you can't stop now
it's already begun
you feel it
running through your bones


bh09.jpg


Blank_by_feed_the_world.jpg


c0bd8ded002a69614c0136a4.jpg


c1a0f0590009e23e4d46abde.jpg


c1ccd0f700008dc94d5e3c36.jpg


c1de4e00000f47a24cd2e27f.jpg


c2b6c191002496264d543720.jpg


c3d402f200016b684e043e9e.jpg


c5a2c5d5002cb4a54ce97c9b.jpg


c5ec03350019e7bd4d20b4af.jpg


c5f66172001c07c04cdaa6cd.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

my-style
 
Makino: 1100 kcal + lekkie ćwiczenia parę razy w tyg.

1100.JPG
 

my-style
 
Wpis tylko dla znajomych
Makino:

Wpis tylko dla znajomych

 

my-style
 
Makino:    
Naucz się układać posiłki według indeksu glikemicznego

TO JEDZ
produkty o IG poniżej 50
* chleb pełnoziarnisty
* owoce (oprócz tych niezalecanych)
* ryż brązowy lub dziki, płatki owsiane, muesli bez cukru
* warzywa strączkowe
* makaron (gotowany tylko 6-8 min)
* mleko chude i półtłuste, jogurt naturalny
* kawa bez kofeiny, soki świeżo wyciskane
* ser biały chudy lub półtłusty, sery żółte
* warzywa (oprócz niezalecanych)
* mięso, wędliny, ryby

TEGO UNIKAJ
produkty o IG powyżej 50
* cukier, chleb biały, bułki, słodycze
* ryż (z wyjątkiem brązowego i dzikiego)
* ziemniaki, szczególnie pieczone, frytki
* kukurydza, marchewka gotowana, buraki, rzepa, dynia
* muesli słodzone i z owocami, popcorn, płatki kukurydziane
* makaron (gotowany do miękkości)
* banany, winogrona, owoce z puszki
* konfitury, soki owocowe (oprócz świeżo wyciskanych), miód
* napoje gazowane, kawa, herbata
* mleko pełnotłuste, jogurty słodzone
* panierowane ryby, mięso i drób
* ciasto francuskie, paszteciki, naleśniki, suflety, pizza, racuchy, fast-foody nmąka ziemniaczana, mąka kukurydziana, keczup pomidorowy, majonez
  • awatar Fruity Rhythm: mi nigdy nie pozwalaja zostać, jedynym usprawieliwieniem zebym nie jechala jest to że mam np jakies zawody albo konkurs..
Pokaż wszystkie (1) ›
 

my-style
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

my-style
 
Makino: produkty light - chcesz jeść, ale nie zapychać się kaloriami? wybierz coś z tego:

nabiał
• jogurt Jogobella light - 60 kcal/100g, kubeczek 150g to 90 kcal
• kefir 0 % tłuszczu Piątnica - 25 kcal/100g
• jogurty owocowe 0% tłuszczu i cukru Leader Price - 46kcal/100g
• maslanka Leader Price - 36kcal/100g, opakowanie 400g
• jogurt Jogo Max 0% - 32kcal/100g
• jogurt Jogovita (Zott) naturalny bez cukru, 1% tłuszczu - 49 kcal/100 g.
• serek homogenizowany Mlekovita 0 % tłuszczu - 45 kcal/100g, opakowanie 150 g to 68 kcal
• serek Toasty Light ma 183 kcal/100g, plasterek ma ok. 34 kcal
• kefir Tesco - 22kcal/100ml
• Danviva Energy Drink - 43 kcal/100ml
• jogurt SuperLight Fromako - 33 kcal/100 g, opakowanie 125g to 42 kcal
• jogurt naturalny 0% SM Siedlce - 37kcal/100g, opakowanie 450g
• serek topiony Krówka Śmieszka Light
• jogurt pitny odtłuszczony truskawkowy Bacha 75kcal/opakowanie 125g
• bioguretta Magda Probiotic, 30 kcal/100g
• twaróg chudy Piątnica 0% tłuszczu - 90 kcal/100g
przetwory warzywne i owocowe
• sałatka Naddunajska Urbanek 45 kcal/100g
• dżem Diavita - 56 kcal/100g, łyżeczka to 3 kcal (opakowanie 190g, jeżynowy, morelowy, truskawkowy)
• dżemy bez cukru Sante - 115kal/100g, łyżeczka to 6 kcal (wiśniowy, malinowy, truskawkowy)

• sałatka z Selera Rolnik - 19 kcal/100g
• sałatka szwedzka - 15 kcal/100g
• sałatka do zestawu McDonalds- 11kcal/porcja







gorace kubki, zupki
(Spisane z kubków BIEDRONKI, wszystkie mają podobną ilość kalorii):
• pomidorowa - 67 kcal/porcja
• pieczarkowa - 81 kcal/porcja
• cebulowa - 81 kcal/porcja
• ogórkowa - 68 kcal/porcja
• barszcz czerwony tradycyjny - 43 kcal/porcja
• barszcz biały - 50 kcal/porcja
• krem z borowików Leader Price - 54 kcal/porcja
• bulion z kostki - 5 kcal/100ml

mrożonki
(W większoci dane dotyczą mrożonek firmy HORTEX, paczki ważą 450g.) :
• bób mrożony - 40 kcal/100g
• barszcz ukraiński - 28 kcal/100g
• zupa cebulowa - 30 kcal/100g
• zupa jarzynowa jesienna - 27 kcal/100g
• zupa kalafiorowa - 21 kcal/100g
• zupa pieczarkowa - 35 kcal/100g
• zupa prezydencka - 22 kcal/100g
• zupa jarzynowa zimowa - 24 kcal/100g
• mieszanka kompotowa z truskawką - 39 kcal/100g
• warzywa na patelnię - 48 kcal/100g
• warzywa na patelnię z bazylią i tymiankiem - 22 kcal/100g
• warzywa na patelnię z przyprawą orientalną - 31 kcal/100g
• warzywa na patelnię z przyprawą włoską - 40 kcal/100g
• warzywa na patelnię z ziołami i papryką - 49 kcal/100g
• brokuły - 24 kcal/100g
• brukselka - 35 kcal/100g
• buraczki puree - 34 kcal/100g
• fasola szparagowa cięta - 24 kcal/100g
• groszek zielony - 71 kcal/100g
• kalafior - 20 kcal/100g
• marchewka kostka, cała mini - 24 kcal/100g
• szpinak rozdrobniony - 14 kcal/100g
• Mleczna kraina - mrożonki na patelnie - 30 kcal/100g (opakowanie 750g)
• leczo Leader Price - 23 kcal/100g

słodkie co nieco
• galaretka bez cukru DrOetker - 42kcal/opakowanie, na pół litra wody (truskawkowa, wiśniowa, pomarańczowa)
• lizak Chupachups - 27 kcal
• bezcukrowe landrynki Wawel - 215 kcal/100g, jeden cukierek to 5 kcal
• herbatniki Ro-Star - 10,5 kcal/sztuka
• pierniczki Katarzynki - 40 kcal/sztuka
• mus Owocowy Baku - 59 kcal/kubeczek
• lody Algidy BigFruit - 92 kcal/sztuka
• lody Algidy Kolorka - 25 kcal/sztuka
• cukierki Alpenliebe bez cukru, 265kcal/100g, paczka ma 30g (79.5kcal), 1 cukierek 7 kcal
• Deser z Koroną Zott toffi - 97/100g
• biszkopty wrocławskie - 12 kcal/sztuka
• cappuccino Jacobs 3 w 1 z czekoladą Milka - 75kcal/100ml
• batony musli ARO - 80kcal/sztuka
• batonik Corn Flakes - 80kcal/sztuka

mięso (i soja)
• parówki Fitness Sokołów - 100 kcal/100g, jedna sztuka 30 kcal
• polędwica z indyka Fitness Sokołów - od 80 do 100 kcal/100g, jedna sztuka 30 kcal
• szynka wieprzowa Fitness Sokołów - od 80 do 100 kcal/100g, jedna sztuka 30 kcal
• szynka wołowa Fitness Sokołów - od 80 do 100 kcal/100gjedna sztuka 30 kcal
• kiełbaski Fitness Sokołów - od 100 kcal/100g, jedna sztuka 30 kcal
• kotlety sojowe - 340kcal/100g suchego produktu, jeden kotlet po ugotowaniu w bulionie z kostki to ok. 38 kcal
• pasztet sojowy Polgrunt - 144 kcal/100g (z czosnkiem, koperkiem, lubczykiem, papryką, pieczarkami lub pomidorami)

pieczywo, musli
• Wasa crisp'n'light 7 zbóż - 19 kcal/kromka
• Wasa crisp'n'light żytnia - 23 kcal/kromka
• Wasa crisp'n'light pszenna, kukurydziana - 24 kcal/kromka
• Wasa crisp'n'light ryżowa - 26 kcal/kromka
• Wasa Delikatess żytnia - 27 kcal/kromka
• Wasa 3 zboża - 32 kcal/kromka
• maca - 20 kcal/kromka
• wafle ryżowe Sonko - 30 kcal/wafel
• pieczywo FinnCrisp cebulowe - 20 kcal/kromka
• pieczywo Leader Price pełnoziarniste - 30 kcal/kromka
• pieczywo chrupkie Leader Price graham i serowe - 16 kcal/kromka
• musli tradycyjne Sante - 365kcal/100g, porcja 2 łyżki to 73 kcal
• otręby granulowane z jabłkami lub śliwkami Sante - 232kcal/100g
• otręby pszenne Polgrunt - 184kcal/100g, 42% błonnika

napoje
• Fit Winie i winogrona plus błonnik - 20 kcal/100ml, karton 1l
• Fit 8 warzyw - 23kcal/100ml, kartonik 500ml
• Karotka Warzywna - 19kcal/100ml, kartonik 500ml
• Red Bull light - 3kcal/100ml, puszka to 8kcal
• Booster light (czyli redbull z Leader Price'a) - 2kcal/100ml, puszka to 5 kcal
• cappuccino Mokate odchudzające - ok. 50 kcal/kubek, zawiera błonnik
• sok marchewkowy MarWit - 27 kcal/100ml
• Coca Cola Light, Pepsi Light, Pepsi Max - ok. 0,2kcal/100ml • woda mineralna - 0 kcal/100ml
• herbata (bez cukru) - 0 kcal/100ml
• herbata ziołowa - 1 kcal/100ml
• kawa (bez cukru) - 0 kcal/100ml
• sok ananasowo-grejpfrutowy (hortex) - 13 kcal/100ml
• sok buraczany - 13 kcal/100ml


podziękowania dla suzzi :*
  • awatar maaraa: gdzie mozna kupic produkty Leader Price?:)
  • awatar Makino: @maaraa: chyba w biedronce?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

my-style
 
Makino: co o niej myślicie?
Healthy Skinny Girl Diet

tumblr_lhmd8n2AZ71qg6wbwo1_500.png
Pokaż wszystkie (8) ›
 

my-style
 
Makino: do 22 czerwca musi być 45 kg.
o kurwa, to tylko 2 miesiące.
no to muszę wziąć się za siebie! :)

wstawiam dla Was artykuł z Joya. może którejś się przyda coś ; )
  • awatar Cat: Z którego to jest Joya ? Z tego na którym okładce jest Patricia Kazadi ? :D
  • awatar Patiś Pat: :D Oooo :D przyda sie!
  • awatar ameliaa<3: hmm 45kg ? Przecież miało być 47kg i na tym koniec Chudzinko :* ale trzymam kciuki żeby się udało :*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

my-style
 
Wpis tylko dla znajomych
Makino:

Wpis tylko dla znajomych

 

my-style
 
Wpis tylko dla znajomych
Makino:

Wpis tylko dla znajomych

 

my-style
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

my-style
 
Makino: odchudzasz się i szukasz porad? może thinspiracji od innych dziewczyn, które także chcą być chudsze? a może dążysz do perfekcji? tak czy inaczej, dla Ciebie jest nasze forum www.porcelanove.fora.pl/ dołącz do nas! thin is forever.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

my-style
 
Makino: kawy 80
kanapki 300
soczek 156
mandarynki 54
tost 150
2 kotlety 140
3 kromki chleba 170?
trochę sałatki na spróbowanie :D 20

1070

niby w normie, a tak się obżarłam tym chlebem i kotletami, że nie mogłam mówić normalnie.

5 dzień bez zielonej, a wypróżnianie bez problemu. wiem, że Was to nie obchodzi, ale dla mnie to piękne.

od niedzieli rezygnuję na tydzień z pieczywa. u nas je się białe, i wydaje mi się że to od niego mogę mieć problemy z jelitami.
sprawdzimy wszystkie ewentualności. poinformuję Was moje Kochane o postępach : )
nie jadłabym już od jutra, ale będzie jedzeniowo-picio-gadaniowo-śmiechowo-tańczeniowa impreza, więc myślę że bez chlebka się nie obejdzie do sałatki.

a teraz idę zrobić herbatę bo czuję głód i z czystym sumieniem (jako, że jest weekend! :D) zabieram się za oglądanie gossip girl <3
 

 

Kategorie blogów