Wpisy oznaczone tagiem "trailer" (1000)  

chiiii
 
Arvene:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

igotmyselfinish
 
Witaj!
To już ostatni film w tym roku, moi mili! Reszta za rok!
Ladies and genths, przedstawiam: "Jumanji: Przygoda w dżungli" reżyserii Jake'a Kasdana!

Zacznijmy może od tego, że spodziewałam się CAŁKOWICIE czegoś innego. Wiecie - ten zwiastun, Dwayne Johnson, samo Jumanji -, sądziłam, że będzie to taki typowy film akcji. Ale.. Nie śmiałam się tak szczerze i głośno, wraz prawie wszystkimi ludźmi na sali, od naprawdę dawna. I prawie przez cały czas! Tak cudnie wykreowany humor - coś przewspaniającego!
A więc, film przedstawia przygodę czwórki nastolatków - Spencera, Marthy, Bethany i Fridge'a (tak, lodówki). Spencer to taki typowy nerd, Martha to, moim skromnym zdaniem, NORMALNA DZIEWCZYNA, Bethany - typowa nastolatka żyjąca Instagramem i chłopakami, a Fridge, to ogromny goryl, którego każdy się boi. Każdy coś przeskrobuje, zostają za karę po lekcjach i muszą posprzątać pokój, który zostać ma pracownią komputerową w przyszłości (mistrz Yoda się objawia mnie). Owa czwórka zaledwie kojarzy się z wszelkich plotek, oraz widzenia. Podczas ogarniania rupieciarni Fridge znajduje coś na kształt starego nintendo, czy coś, z grą Jumanji. Postanawiają zagrać - każdy z nich wybiera swojego awatara. I tak zaczyna się ich cudna przygoda!
Chciałabym wspomnieć przede wszystkim o tym, pod jakim wrażeniem jestem, gry aktorskiej Jacka Blacka. Mężczyzna w wieku czterdziestu ośmiu lat musiał wczuć się w rolę i zagrać typową, szesnastoletnią dziewczynę z XXI wieku. Nie mówię, że pięćdziesiąt lat, to już starość, bo to nieprawda. Nawet będąc starszym można zdziałać NAPRAWDĘ dużo. Ale jestem pod OGROMNYM wrażeniem i szanuję go za to!
Jarałam się Ruby Roundhouse (tą rudą), bo w zdolnościach miała wpisane karate (gdyż trenuję od września i okropnie mi się podoba). I kilka innych sztuk walki, więc podczas jej walk zgłupiałam co robi XD
W dodatku, pojawił się Nick Jonas! Pamięta ktoś jeszcze zespół Jonas Brothers i film Camp Rock? Jak tak, to szanuję! <3
Film polecam, i to nawet bardzo bardzo! No i bardzo.
HO00004994-Medium.jpg

Luleeyta.
A, i jeszcze jedno, gdyby zastanawiało was, dlaczego wszystko co oglądnę, czy przeczytam, uważam za cudne.
"Oszustem jest krytyk teatralny, którego nie cieszy teatr".
Tak, dla jasności!
  • awatar Lili33love: Chętnie bym obejrzała ten film, wydaje się ciekawy ^^
  • awatar Luleeyta: @Lili33love: Szczerze polecam! :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

igotmyselfinish
 
Witaj!
Tak, więc, ciąg dalszy męczenia was wyprawami do kina!
Wczoraj zaliczyłam dwa filmy - jeden po drugim!
Pierwszy z nich.. "Paddington 2" reżyserii Paula Kinga!

Tak, jest to film dla dzieci. Ale czy na pewno?
Jeśli znacie Paddingtona, oglądaliście pierwszą część, wiecie, że opowiadała o perypetiach pewnego uroczego wręcz misia dubbingowanego przez Artura Żmijewskiego. O tym, jak przyjechał z ciemnych zakątków Peru do Londynu - by znaleźć nową rodzinę. Zamieszkał razem z Braunami - sympatyczną rodzinką, która pokochała go jak swojego. Jego ciocia - Lucy - poszła do Domu Misiowej Starości (ćśśś XD). Jednak zanim się rozstali wychowała Paddingtona na porządnego misia o dobrym sercu.
Druga część dzieje się kilka dni przed setnymi urodzinami cioci Lucy. Z racji tego, że zawsze marzyła, by odwiedzić stolicę Anglii, miś postanowił podarować jej rozkładaną książkę z obrazkami przedstawiającymi najsłynniejsze budynki Londynu. Jest droga, więc bohater zaczyna pracować - między innymi myje okna. Zdobywa sympatię dosłownie każdego. Pewnego dnia, owa książka znika, a misiek znaleziony na miejscu zbrodni zostaje skazany na dziesięć lat więzienia (tak, misia skazali). Braunowie robią wszystko, co w ich mocy, by oczyścić go z zarzutów. Misiek też nie próżnuje - zaprzyjaźnia się z więźniami, a wraz z kucharzem robi dla nich pomarańczową marmoladę.
Powiedziałam, że na filmie dla dzieci nie będę płakać, ale jak myślicie, co zrobiłam? Popłakałam się. Na końcu. Ale cóż się stało - nie zdradzam! Powiem tylko tyle, że w owej części ogromnie podkreślili to, jaki Paddington jest cudny - potrafi dostrzec dobro w każdym! Serio, podziwiam go za to XD I są ludzie, którym przydałby się ten film!
Cudownie wykreowane postacie, odpowiednia dawka humoru, oraz akcji (naprawdę, nie żartuję XD)
Ogromnie polecam!
A wy byliście już na "Paddingtonie"? Nie? No to na co czekacie?
Paddington-2.jpg

Luleeyta.
(A, i nareszcie przyszedł mój Jack Sparrow! Idealnie wręcz wygląda przy książkach wraz z moją Tianą!)
 

igotmyselfinish
 
Witaj!
Wczoraj nic nie pisałam - przez cały dzień w sumie umierałam. Poprzednią noc nie spałam, złapałam jakiegoś wirusa. Toaleta stała się mym najlepszym przyjacielem. W dodatku było mi tak słabo, że wywalałam się co jakiś czas :')
Kilka dni temu mama kupiła bilety. Na pewien cudownie zapowiadający się musical z Hugh Jackmanem (dobrze? XD) w roli głównej. Macie tu może zwiastun (jak was nie poruszy jakkolwiek, to serca nie macie XD):

Udało mi się pójść XD
Jejusiu.
Zacznijmy może od tego, że jeśli chodzi o różne wartości, marzenia i spełnianie ich, to jestem okropnie wrażliwa. No ryczę przez cały czas. Naprawdę XD.
Kiedy tylko zaczął się film, kiedy zaczęła się pierwsza piosenka - już ściskało mnie w gardle i czułam jak łzy zbierają mi się pod powiekami. Kiedy widzę, jak ludzie wspierają się nawzajem, dążą do swoich celów i je spełniają, to wpadam w stan nostalgii, łapie mnie chandra, ale też jestem okropnie szczęśliwa. Sądzę, że to dlatego, jak już wiele razy wspominałam, iż chciałabym coś osiągnąć. Lecz nie sama. Wraz z innymi.
Ogółem, musical opowiada historię legendarnego P.T. Barnuma - wizjonera, "który zaczyna od zera, by wcielić w życie ideę olśniewającego widowiska, stającego się sensacją na miarę światową". Wiele ludzi twierdzi, że jego charakter został tutaj "wybielony". Ponoć był oszustem i marzycielem  w jednym (stąd porównanie w jednym artykule - Walt Disney i Donald Trump w jednym). Ale, patrząc na poglądy ludzi w tamtych czasach - rasizm o okropnie wielkim zasięgu, brak tolerancji dla "innych" ludzi - możemy kogoś oceniać? Raczej nie sądzę.
Film.. Cudowny! Niesamowity! Kiedy wyszłam z sali kinowej wciąż ryczałam. Naprawdę.
A wy widzieliście już "Króla Rozrywki"? Nie? To na co czekacie? A, i posłuchajcie soundtracku - cudo!
Luleeyta.
fid17806.jpg
  • awatar *Mordka*: Wracaj do zdrowia :*! Ciekawa recenzja. Myślę, że kiedyś obejrzę ten film (do kina nie chodzę, bo mieszkam na wsi, także mam do. Niego trochę daleko) :p. Z Tych rasizmem to mogę się zgodzić
  • awatar Luleeyta: @*Mordka*: Dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia :* Dzisiaj już mi sto razy lepiej! Rasizm to okropna rzecz, tak napomknę. Może i moje zdanie nie liczy się w tym wielkim świecie, ale zawsze warto jakieś mieć :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów