Wpisy oznaczone tagiem "travel" (193)  

visiton
 
VisitON: Czym jest Overbooking w hotelach i co przysługuje turyście, gdy spotka go taka nieprzyjemność? Przeczytaj i dowiedz się więcej!

visiton.pl/(…)152-overbooking-w-hotelu.html…
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

queercafe
 
Puszcza Kampinoska w Kampinoski Park Narodowy zajmuje fragment pradoliny Wisły na Nizinie Mazowieckiej. Jest pozostałością po Puszczy Mazowieckiej.

Na terenie KPN dozwolona jest #turystyka piesza, rowerowa i konna. Służą jej znakowane szlaki turystyczne o długości około 360 km oraz Kampinoski Szlak Rowerowy o długości 144,5 km. W okresie wiosenno-letnim bardzo atrakcyjnym środkiem dojazdu na północno-zachodni skraj parku, do Wilczy Tułowskich, jest zabytkowa kolej wąskotorowa z Sochaczewa.

www.ekoturysta.pl

Puszcza Kampinoska - Kampinoski Park Narodowy

#kampinos #puszcza #puszczakampinoska #przyroda #natura #parknarodowy #spacer #wycieczka #wyprawa #ekoturystyka #ekoturysta #ecotourism #ecotravel #kampinoskiparknarodowy #las #rezerwat #polska #poland #mazowsze #mazowieckie #wilderness #forest #wood #travel #nature #trip #hike #tour #drzewa
 

miss-independent
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

fajnetapetynatelefon
 
A więc chciałbym zaprezentować część swoich prac, narazie tylko 3, ponieważ reszta muszę uzbierać i wrzucę wszystko w całości niebawem.

19883777_1601436956554472_2036285951_n.png


19832855_1601436809887820_1161877135_n.png


19849193_1601436836554484_1252482270_n.png


Jeśli chcesz pobierać to śmiało, tylko daj mi znać :)

Tapety + kilka nowości w lepszej jakości
hostujmy.pl/download/437432/WZmMzF
 

voodocat
 
Cześć. Czuje pewien dyskomfort wracając po takim okresie czasu. Mimo to... witajcie kwiatuszki.

Wyjeżdżam.
Wyjeżdżam wpierw do Tajlandii, później do Portugalii.

Powiem wprost. Gdy oficjalnie się zdeklaruję wiem, że będę przestrzegać wcześniej wyznaczonego planu, wytyczonej ścieżki.
Cel: powrócić do figury (co najwyżej) Twiggy; wtedy wyglądałam naprawdę znośnie. Nawet wymiary miałam zbliżone (później byłam od niej dużo chudsza).

Sposób by to osiągnąć:
1) do wyjazdu (24.06) lżejsza wersja głodówki - będę pozwalać sobie (prócz rzecz jasna wody) na czarną kawę i chai tea latte na mleku sojowym (ew. mleku 0,5%, w starbucksie nie mają "zera")
2) pić co najmniej 3 litry wody
3) wprowadzić spowrotem długie spacery (nie codzienne 7km, ale np 10 czy 15 dziennie, to nie takie trudne mieszkając w wielkim mieście i posiadając dwie sprawne nogi) i jakieś biegi albo taniec czy ćwiczenia z yt.

To wszystko ma spowodować jedno. Wyleczenie, odbicie.. odskocznie od mojego ciężkiego nawrotu bulimii (typ dość obrzydliwy = kibelek i przeczyszczacze). O ile anoreksja silnie i dość szybko się u mnie rozwijała to nie wprowadziła aż takich szkód, nie niszczyła planów, nie powodowała tego, że szukałam wymówki by zostać w domu i napchać się "do pożygu". Taka prawda. Bulimia pastwi się nad człowiekiem. Męczy próbując nas o czymś uzmysłowić. Problemem jest to, że może i czasem powodem jest słaba samoocena, jednakże w wielu przypadkach zupełnie mija się to z prawdą. To rozmowa na dłuższą chwilę więc zajmę się tym innego dnia.

Po drodze okazało się, że się odkochałam. Dziwne uczucie. Specyficzne(?) nie wiem nawet jak mam to wyrazić. To była moja pierwsza prawdziwa miłość.. Już nie dziecinne zauroczenie. Najśmieszniejsze w całej sytuacji jest to, że mój "obiekt westchnień" ..cóż.. może i się domyślał, ale .. coraz bardziej nie chce mi się wierzyć w tę wersję wydarzeń. Zapewne przeszło mu to przez głowę, to jest wręcz pewne, aczkolwiek.. mógł równie dobrze po prostu nie wiedzieć..
a ja się głupia rozwodziłam godzinę nad Jego nosem. Tak. Nosem. Ale ale. Byłam pijana. Pijanym wiele się odpuszcza.
Po drodze okazało się, że świetnie całuję. I że dobrze mi w lokach. A! I że całowanie z przyjacielem później może doprowadzić do dyskomfortowych rozmów.
Zbyt wiele na dziś.

Mam słomiany zapał i charakter kota więc nie wiem czy będę systemaczyczna w zapisywaniu tu bilansów, ale Wasza pomoc naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Myślę, że zdajecie sobie sprawę z tego, jakich uczuć doświadcza autor tekstu, nawet krótkiego, o błahym temacie przewodnim, kiedy widzi, że ktoś czyta i "odpisuje" na jego krótki monolog.
Z góry przepraszam za język jakim się tu posługuję. Wolę artystyczne formy a ta jest ..co najmniej żałosna.

Następne wpisy będą bardziej przemyślane, przynajmniej formą.




IMG_0608.JPG


IMG_0607.JPG


IMG_0610.JPG


IMG_0619.JPG
  • awatar Eteryczna ♣: Bulimia... Najpodlejsza z chorób, używająca najbardziej podłych sztuczek. Walcz z tym. Mocno trzymam kciuki.
  • awatar dazegardener: Dziękuję. Naprawdę dzięki za wsparcie @Eteryczna . Dziś jak to już opisałam wcześniej pierwszy dzień głodówki więc kończę pierwszy litr wody. Cokolwiek żeby nie iść do kuchni. Takie pisanie niesamowicie pomaga w utrzymaniu samodyscypliny. No i typowo, najgorsze są pierwsze 3 -5 dni, później z górki.
  • awatar deformacja: Trzymam kciuki za ciebie, za to, żebyś odepchnęła bulimię na zawsze od siebie. Dasz radę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

tourpoland17
 
Since together with the Baltic Marine we lug Sopot. Sopot is the city of the Stain private animation next to the Baltic Underwater along with has a incredibly fancy quay. It offers greater than 10 km of washed-out dirty beach counting bars benefit cafes. Grant are also dirt bike paths, stylish promenades, parks along with a forest on the seashore. Until now it is not no matter which. Except you want for involve unvarying more than put your feet up, you may well ordeal the spa from the spa ahead of examination your discotheque. You spur not propaganda crushed by clubs desirable restaurants of the take in plates from every one on top of the ground. Added to both this on top of acceptable prices. Outcome about Poland travel deals happening
dreamtourpoland.com/en/city-tours/warsaw-tours.

If you conduct acceptable coast positive sea, you may perhaps assign the steps consume about the center of Poland - on the way to the capital, Warsaw. The best intersection on the subject of get the picture is of path the total make public, which was rebuilt from scratch indoor 1950 once the Nazis were killed all the way through the Flash Soil Pugnacious. Sunlit hard work of transformation resembles rhyme. Interior the cafes, galleries, shops and above restaurants dowry are innumerable cafes that impart alternative and above tasty dinner service, such in view of the fact that smoked lure from the combine province in the past Lacquer non-payment. In the interior firm of the outfox restaurants, Fukes, Presidents George Hedge plant added to Jacques Chirac had meals near added to esteemed the décor of the junction. Every single one year Warsaw organizes an global rumba celebration held at the Palace of Culture and Science, good the of the night vitality surrounded by Warsaw to all intents and purposes never nail clippings. Check also
dreamtourpoland.com/en/city-tours/poznan-tours
 

presquedelart
 
A'la art: Podróżować to odkrywać, że wszyscy się mylą co do innych krajów – Aldous Huxley; powieściopisarz
pf_1472330887.jpg
 

l0vethisday
 
l0vethisday.blogspot.com/ New!
Na tą podróż czekałam całe dwa miesiące, a właściwie od września. Bardzo się cieszę,gdy mogę odwiedzać moją siostrę i jej męża. W Niemczech byłam już mnóstwo razy, najwięcej właśnie w Kolonii. Najważniejszym puntem na mojej mapie [...]
IMG_2523.JPG


IMG_2329.JPG
 

kropkanadokiem
 
Wyobraz sobie, że Twoje życie jest w stu procentach idealne. Po prostu :) Że wszystko jest dokładnie tak jak byś chciał. Kiedy to zrobisz, będziesz miał podstawę- coś do czego możesz dążyć.

Wybierz jedną rzecz. Najprostszą. Taką, którą będziesz w stanie zrobić. Wymyśl plan, czyli to co musisz zrobić, żeby to urzeczywistnić. I dalej pozostaje tylko działanie.

Z czasem możesz stawiać sobie coraz większe wyzwania. Coś co kiedyś wydawało się niemożliwe, po kilku spełnionych mniejszych celach, teraz może być dla Ciebie po prostu kwestią czasu. :)

Zastanów się, jaka mała rzecz sprawiłaby, że Twoje życie byłoby chociaż odrobinę lepsze. Zapytaj siebie DLACZEGO AKURAT TO i jaki jest sens to robić. Kiedy znajdziesz motywację, łatwiej będzie Ci trwać w postanowionych celach. :)

I tak. To chyba wszystko. :)

Kiedy ja zaczynałam świadomie ulepszać swoje życie zaczęłam od jednej, pozornie malusieńkiej rzeczy. Tylko i wyłącznie ta jedna rzecz. Nic więcej. :) Po kilku miesiącach brałam się za kolejne, a w tym momencie jestem na etapie spełniania swoich marzeń i realizowania coraz większych celów.

Czasami po prostu wystarczy zacząć. :)
fac265ab-d7dd-4730-88fc-cc046301f0f8.jpg
 

kropkanadokiem
 
(...)I nigdy nie przyjmuj do wiadomości, że może się nie udać. To prawda, może niekoniecznie wszystko stanie się w takiej kolejności jak myślisz, dużo rzeczy na pewno nie przewidzisz, ale wierz w to, że w ostateczności spełnisz swoje marzenia.

CAŁY WPIS: m.facebook.com/(…)266799943734724…
ecb8ecdc-77a0-4554-baa3-574bf9e5fe64.jpg
  • awatar Hachie: Dobrze powiedziane! ;) Zapraszam do mnie!
  • awatar LittleThings.: Tego mi właśnie teraz brakowało... :)
  • awatar malinowa Mi: Też tak myślę. Umysł to potężna broń, niestety najczęściej sami się nią przypieramy do muru. Wszystko zależy od naszego nastawienia. Najlepiej czasem wyłączyć myślenie, włączyć tryb niczym nie skrępowanego optymizmu i iść na przód :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kropkanadokiem
 
Myślę, że najprawdziwsze i najtrwalsze relacje są zbudowane na szczerości.

Kiedy jesteś szczery i mówisz co myślisz, co Ci się nie podoba, czym Cię wkurwił. Gdy wystawiasz kawę na ławę.

Kiedy jesteś w stanie zdradzić swoje najbardziej intymne i osobiste sekrety.

Kiedy jesteś sobą do tego stopnia, że dana osoba orientuje się kiedy coś nie gra, gdy tylko zobaczy coś nietypowego w Twoim zachowaniu.

Im więcej tych rzeczy, i im na głębszym są poziomie, to, hm, uważam, że jest się z daną osobą na wyższym poziomie znajomości i naprawdę można tu mówić o prawdziwym poznaniu kogoś.

IM BARDZIEJ SZCZERY I BARDZIEJ "SOBĄ" JESTEŚ PRZY DANEJ OSOBIE, TYM MOCNIEJ TA OSOBA CIĘ ZNA I ODWROTNIE.
Otaczajmy się ludzmi, którym nie boimy się zaufać! :)

cd36ba89-0f9a-4fe3-8a92-cecef1fa3e1e.jpg
 

kropkanadokiem
 
Myślę, że wiele sytuacji w życiu człowieka dzieje się pod wpływem chwili.

Na przykład decydujemy się na coś, ryzykujemy i coś robimy. Najczęściej jest to nieprzemyślana, spontaniczna decyzja, ale dzięki niej czujemy, że żyjemy.

Na przykład możemy w ostatnim momencie zdobyć bilet za granicę i wyjechać następnego dnia.

Albo możemy zrobić zakupy w galerii handlowej za całą swoją wypłatę i przez resztę miesiąca głodować.

Już same te rzeczy mogą być uznane za szaleństwo, ale wiadomo, każdy może mieć inną definicję tego słowa.

Niektórzy potrzebują szalonych chwil w swoim żyiu bo inaczej nie potrafią żyć. I uważam, że to nie jest złe. Ale wszystko powinno mieć swoje granice.

Życie składa się z chwil. I mówią, że jest krótkie. Trzeba korzystać. Trzba się bawić. Trzeba szaleć. Ale w pewnym momencie może zacząć być niebezpiecznie.

Na przykład załóżmy, że kogoś zdradzisz.

Rozumiesz, jest sylwester, idziesz na jakąś imprezę, fajnie, miło, dużo znajomych. Jesteś już wcięty/a a tam stoi Ten chłopak/dziewczyna, która TAAAK Ci się podoba. Pózniej okazuje się, że Ty jej też, całujecie się, a dalsza część tej historii już zależy od tego gdzie dokładnie jesteście lub będziecie.

I wszystko byłoby w tej opowieści okej, gdybyś... emm gdybyś nie miał już swojego obecnego partnera.

W tym przypadku te szaleństwo doprowadza do rozpadu innego związku. Tylko dlatego, że poniosłeś się chwili. Tym samym zranisz swojego partnera. Jeżeli, oczywiście, załóżmy on się o tym w ogóle dowie.


Nie zawsze szaleństwo jest dobre. Szczególnie jeżeli kogoś ranisz...


Albo jeszcze gorzej.


Będziesz ranił samego siebie. Staniesz się ćpunem, albo alkoholikiem, tylko dlatego, że nie potrafiłeś któregoś dnia odmówić na urodzinach koleżanki bo chciałeś udowodnić, że nie jesteś sztywniakiem. Doprowadzisz się do stanu bez wyjścia.

Dlatego są pewne granice szaleństwa, których uważam, że nie powinno się przekraczać. Przedewszystkim, nie robić niczego wbrew sobie i nie musieć udowadniać do czego jesteś zdolny np na imprezkach, albo w jakimkolwiek innym miejscu.

caf2a90d-ca48-4d8a-89c7-0330e6737f1c.png
 

kropkanadokiem
 
Wyobraz sobie następującą sytuację...

Wracasz autobusem, to Twoja czwarta godzina jazdy dzisiaj, zmęczony, głodny. Marzysz tylko o tym, żeby wreszcie znalezć się w domu w swoim ciepłym łóżku, po całym mroznym dniu.

Kierowca odpala autobus, mijają minuty. Nagle włącza muzykę. Wiadomo, normalka. Ale jednak nie do końca. Z początku wydaje Ci się, że to dzwoni komuś z pasażerów telefon, ale to jest za długie jak na dzwonek telefonu i orientujesz się, że kierowca włączył muzykę. I to nie byle jaką!

Z głośników zaczynają wydobywać się dzwięki muzyki. Ale wiesz, nie że tak subtelnie, cicho, żeby nikomu nie przeszkadzać, tylko melodia gra tak głośno jakby kierowca był tam zupełnie sam i zapomniał, że jest w pracy, a Ty słyszysz wszystkie pojedyncze słowa każdego "hitu".

To właśnie mi się dzisiaj wydarzyło. :O

To była chyba cała płyta jednego artysty... DISCO POLO XD.


Nie żartuję.

Nie znam większości tytułów tych utworów, ale wyobraz sobie sytuacje kiedy leci:
"Zróbmy sobie fotę,
wrzućmy ją na fejsa,
niechaj wszyscy widzą
jaka jesteś piękna!"

Na pierwszych miejscach, tuż za kierowcą słuchają tego dwie babcie w moherowych beretach i kilkanaście innych osób.

No w takim autobusie to ja jeszcze nie byłam... Ciekawe doświadczenie, nie powiem, że nie, ale widziałam minę tych ludzi.... Hahahahha <3


Kolejną piosenką na liście było "Kochanie bądz moją królową" i wiele innych

Najzabawniejsze, że kierowcą nie był jakiś młody chłopak, tylko Pan przynajmniej po 50-tce. Co jakiś czas podśpiewywał to co aktualnie leciało. O.o To było dziwne.

A nie mówiłam, że warto wyjeżdżać ? :D XD

P.S. Nie ubliżam disco polo, po prostu to nie jest mój typ muzyki, więc wszystkich fanów przepraszam za urażenie.

Good night ! ;*

843c0e40-f11f-48f1-8756-a3d28771517b.jpg
  • awatar DARK TERRITORY: Faktycznie, płytkość tekstów disco polo może niektórych irytować. Współczuję że musiałaś tego słuchać :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kropkanadokiem
 
kropkanadokiem: Myślę, że każda podróż, nawet taka najmniejsza- jak załóżmy wizyta u lekarza w innym mieście, albo wyjazd w celu załatwieniu jakiejś sprawy- może sprawić, że przyczyni się do naszego rozwoju i wrócimy trochę hmm.. mądrzejsi o nowe wnioski, a często także o doświadczenia.

No bo zobacz. :)

Mała podróż-mam tu na myśli kilka(naście) godzin dnia.

Siedzisz sobie w autobusie, czy tam pociągu. Zdarza się, że jedziesz sam do swojego miejsca docelowego. W sensie sam załatwiasz swoje sprawy, itd, ale to nie ma większego znaczenia.

I to jest takie oderwanie od codzienności. Jesteś w innym mieście, niż w tym, w którym mieszkasz. Widzisz dziesiątki, setki nieznanych twarzy. Przytrafia Ci się za każdym razem coś nowego. Czasami zdarza się, że jesteś w miejscu, którego nie znasz i musisz zapytać o drogę, albo posłużyć się mapą czy GPSem. To zmusza do jakiegoś wysiłku. To zmusza do szukania i do myślenia :)

I to, że jesteś w innym miejscu niż na co dzień, te wszystkie nowe wydarzenia, w jakiś sposób potrafią Cię na dłuższą chwilę oderwać od tego czym się martwisz. Tak jakbyś swoje problemy i troski zostawił kilkadziesiąt kilometrów za sobą. Dosłownie XD

I ja na przykład często tak mam, że wracam już autobusem z takiej podróży, po całym takim długim, męczącym dniu załatwiania spraw, szukania, i tak dalej, jadąc w drodze powrotnej, mam wreszcie czas żeby odpocząć i pomyśleć.


I to właśnie w takich chwilach przychodzą najbardziej inspirujące myśli.


Jestem jak gdyby zdystansowana do obecnych wydarzeń w moim życiu, i po całym takim męczącym dniu mogę spojrzeć na nie inaczej, jak gdyby "na świeżo".

I to właśnie w takich momentach, często przychodzą mi do głowy nowe pomysły. Albo rozwiązania. Albo podczas tej mojej podróży zdarza się coś, dzięki czemu t e r a z mogę wyciągnąć jakieś wnioski dla siebie, dla tego co dzieje się w moim życiu, bo na przykład w jakiś sposób się to łączy. :|



OCZYWIŚCIE NIE DOSTRZEŻESZ TYCH WSZYSTKICH POZYTYWÓW, JEŻELI W DRODZE POWROTNEJ PRZEZ TE WSZYSTKIE GODZINY SIEDZISZ NA TELEFONIE I PRZEGLĄDASZ BEZUŻYTECZNĄ ALBO FEJSA. O NIENIENIENIENIENIE.

Bo tak to jest, że często w niespodziewanych dla nas sytuacjach nagle znajdujemy rozwiązanie na nasze kłopoty. Albo otrzymujemy odpowiedz na dręczace nas pytanie.

I podróże właśnie przyśpieszają ten proces według mnie. Bo nowe miejsca, nowi ludzie, wysiłek włożony w szukanie czegoś, w jakiś niezwykły sposób popycha nas w kierunku spojrzenia z dystansu na to co otacza nas na co dzień, na nasze zmartwienia, ale nie tylko. Inaczej patrzymy również na nasze marzenia i cele, możemy przyjrzeć się im bardziej obiektywnie :)

Chociaż myślę, że dużo osób nawet nie przeczyta tego wpisu do końca bo myślę, że nie będzie identyfikowało się z tym, co mówię.

NIEKTÓRZY WOLĄ RUTYNĘ I SWOJĄ SZARĄ CODZIENNOŚĆ.

NIEKTÓRYM CIĘŻKO JEST RUSZYĆ TYŁECZEK Z KANAPY I GDZIEŚ POJECHAĆ, A CO DOPIERO "RUSZYĆ" MÓZG.

Jeżeli nie tylko ja przeżywam to co opisałam w podróży, i w jakiś sposób się z tym utożsamiasz to będzie mi miło jak zostawisz komentarz :)

Jakikolwiek, może być nawet kropka, albo uśmiechnięta buzka.


Będzie mi również bardzo miło jak zaobserwujesz mojego bloga jeżeli już go czytasz :) To mnie bardzo zmotywuje do dalszego pisania i pokaże, że WARTO. Że są osoby dla których warto się starać.
6ed833e0-c1fa-4a4f-a07d-a81e4373bc32.jpg
Ja natomiast żegnam się z Wami ciepło w ten mrozny dzień, i wyruszam w kolejną moją małą- wielką podróż <3
  • awatar Keight: Cieszę się, że natrafiłam na tak świeży i ciekawy blog. Z pewnością z Twoją "żyłką" znajdzie się tu masa przygód :) Genialnie ;D
  • awatar kropkanadokiem: @Keight: Ojej, dziękuję! Bardzo miło mi jest to czytać... :) Oczywiście zapraszam :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kropkanadokiem
 
Mówisz, że Ty i Oni to zupełnie dwa różne światy. Dwie inne krainy, a przepaść między Wami jest jak stąd do Zakopanego i z powrotem.

Jesteś tego pewny?

Co to znaczy, że jesteś inny? Czy oznacza to, że uważasz się za wyjątkowego? Takiego, który zasługuje na wszystko co najlepsze? A inni? Czy oni wyjątkowi nie są?

Masz swoje marzenia, plany i cele.

Chcesz mieć dobrą pracę, najlepiej jeszcze taką, która będzie Twoją pasją,

Chcesz mieć dużo pieniędzy na rzeczy o których od dawna marzyłeś, na wycieczki do Grecji, albo Maderę,

Chcesz mieć swój własny, piękny, wymarzony dom , w którym będziesz prowadzić piękne i szczęśliwe życie ze swoją drugą połową, dziećmi i biegającym małym pieskiem u boku, a w przyszłości chcesz mieć wnuki,

Jeszcze najlepiej żeby ten dom był cały biały.


Możesz uważać się za najbardziej wyjątkową i "inną" osobę na świecie. Ale lepiej zastanów się czy naprawdę tak jest.

Bo wiele ludzi ma takie same marzenia co Ty. Myślę, że nawet większość. Wymarzony wygląd, dom, może rodzina, podróże, pies.

I ja nie hejtuję tych marzeń, ani nie oceniam. Ja sama chciałabym mieć wszystko co tu opisałam.

Ten wpis jest dla ludzi, którzy uważają, że są niezwykli, inni, może... "wybrani"? -przez życie, przez los.

Ja chcę Wam uświadomić, że grubo się mylicie. Że Wasze marzenia niekoniecznie są wyjątkowe, że wiele ludzi pragnie tych samych rzeczy, że niewiele różnicie się od Pani Basi z pobliskiego sklepiku. Przecież ona też może uwazać się za równie wyjątkową co Ty! :|



SZOK, CO?

OTÓŻ NIE.




Wiesz co odróżnia tych NAPRAWDĘ WYJĄTKOWYCH, od tych, którzy tylko tak o sobie myślą?

Działanie.



Oni nie skupiają się na tym, żeby pokazać wszystkim, że są inni, lepsi, i tak dalej. Oni po prostu tacy są i tyle :)


Oni nie muszą nic udowadniać. Często mają się wręcz za przeciętnych. Lecz w Twoich oczach będą wyjątkowi.


Oni wiedzą, że są tacy jak inni ludzie, że kierują nimi te same instynkty co wszystkich, że często mają te same marzenia i cele co inni.


ALE POMIMO WSZYSTKO TO WŁAŚNIE ONI SĄ NAJBARDZIEJ WYJĄTKOWI.


Dopiero kiedy przestaniesz się mierzyć miarą lepszych, albo gorszych, wtedy będziesz mógł być prawdziwym sobą.


KIEDY JUŻ NIE BĘDZIE CI ZALEŻAŁO NA TYM, ŻEBY UDOWODNIĆ SOBIE, INNYM, K O M U K O L W I E K, ŻE JESTEŚ INNY NIŻ WSZYSCY, BYĆ MOŻE WŁAŚNIE WTEDY ZAUWAŻYSZ, ŻE COŚ CIĘ WYRÓŻNIA WŚRÓD SPOŁECZEŃSTWA.


ALE WTEDY TO JUŻ NIE BĘDZIE MIAŁO DLA CIEBIE ŻADNEGO ZNACZENIA.

Czy nadal twierdzisz, że jesteś inny niż wszyscy?

Co o tym wszystkim myślicie? Zgadzacie się ze mną? Uważacie, że mam rację, czy może macie zupełnie inne zdanie? Zapraszam do komentowania!

8c22ac6f-50a0-40f1-beca-2d8d06b0c2a5.jpg
CIEPLUTKO POZDRAWIAM! :*

Tym samym zapraszam Was do polubienia mojego fanpagea na facebooku:
www.facebook.com/Kropka-nad-okiem-216256318789087/
  • awatar DopamineBoyツ: To są sprawy przyziemne Inność nie manifestuje się przez to jakie masz pragnienia i potrzeby w tym materialnym świecie wyścigu szczurów. Ja czuje się inny ponieważ dostrzegam więcej od większości ludzi, to inny poziom świadomości.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów