Wpisy oznaczone tagiem "trening" (1000)  

naszczyt
 
Odpowiednio dobrane obuwie jest równie ważne co właściwie dostosowana skarpetka.
Skarpety do biegania RUN SOCKS znanej marki Gatta stworzone zostały z myślą o intensywnych treningach. Zastosowanie innowacyjnej technologii niweluje powstawanie przykrych zapachów, jednocześnie transportując wilgoć na zewnątrz. Dodatkowo specjalna kompresja chroni i stabilizuje stopę, kostkę i ścięgno Achillesa.
Stopy gotowe na wakacje! (1).png
 

colorfulblack
 
To mój 18-dzień na Seronil'u. W ciągu tego czasu miałam kompulsy dwa razy, po których sprowokowałam wymioty. Poza tym nie miałam kompulsów, staram się jeść racjonalnie, zdrowo. Nie pamiętam, kiedy wcześniej tak długo udało mi się wytrwać. Przed rozpoczęciem leczenia, potrafiłam zwracać po cztery razy w tygodniu. Nie umiałam jeść. Nie panowałam nad tym.
Nie uważam, że już się tego nauczyłam, ale pomalutku odzyskuję nadzieję, że nie wrócę znów do bulimii.
Zauważyłam, że ja nie wymiotuję, gdy mam po prostu ochotę na coś, tylko gdy się czymś denerwuję, gdy coś mi w życiu nie wychodzi, a ta uczta nawet nie sprawia mi przyjemności. Jem i w pewnym momencie nie czuję smaku.
Treningi dużo mi pomagają.
Dziś byłam na trampolinach z interwałami, a później na pilates'ie. Uwielbiam ćwiczyć do utraty tchu.

Zauważyłam również, że alkohol mnie wyprowadza z tego wewnętrznego spokoju, który staram się naprawić. Po procentach mam gorszy humor. Tylko ciężko jest nie ponieść się imprezie w weekend.. zwłaszcza, będąc studentem.

A co do facetów, to na razie mam ich dość. Nie przyjmuję żadnych zaproszeń na ponowne spotkania z poprzednimi, bo nie jestem na to gotowa. Gdy znów dojdę do siebie, nabiorę wewnętrznego spokoju i równowagi w życiu, to może dam sobie szansę na miłość. Aktualnie muszę obdarzyć nią tylko siebie.
  • awatar Bad Bunny: Twoja wypowiedź bardzo kontrastuje z tym, co napisałaś 14-go maja. Dobrze, że doszłaś do wniosku, że warto skupić się na sobie i swoich potrzebach. Nikt na świecie nie powinien być ważniejszy od Ciebie samej.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 03/80
jabłko (500g): 230kcal
kawa z mlekiem 0,5% (650ml): 44kcal
razem: 274/300kcal
woda: 2,25L

trening: joga (1,5h): -225kcal
__________________
słabo mi.
przez cały dzień napierdalała mnie głowa i nawet tabletki nie chciały pomóc.
na jodze myślałam, że zaraz zejdę. cała się aż trzęsłam, a przy wykonywaniu niektórych asan, czułam jak słabnę.
zaraz będę w domu. w łóżku. wtedy niech z moim organizmem dzieje się co chce- w końcu daleko nie polecę...
à propos latania- zapomniałam, że jak już się ma urodziny, to się je obchodzi cały tydzień.
dzisiaj od ukochanego dostałam przelot motolotnią nad Warszawą.
mam lęk wysokości.
posram się.
ale lubię wyzwania.
  • awatar Mel_ania: Też mam lęk wysokości ale lubię robić rzeczy których się boje bo przynajmniej coś czuje...
  • awatar krucha_perfekcja: @Mel_ania: a ja właśnie mam odwrotnie- wszystko odczuwam dwa razy mocniej. lubię pokonywać własne lęki i słabości. może i ten lot przełamie we mnie kolejne bariery.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

cieloaqui
 
Jeeez...........

Właśnie napisałam post na temat treningów z youtuba.

Pinger wszystko usunął przed dodaniem, zaciął stronę.

Dziękuję.

Nie mam siły pisać tego drugi raz.

Więc wypiszę tylko to co dzisiaj za mną:
- rozgrzewka z Ewą Chodakowską
- "Trening odchudzający" z kanału Fit Lovers (10 min cardio)
- "Six pack workout 10 min" z kanału Gym Break (20 ćwiczeń)
- Pośladki z Mel B (my fav <3 )


andreeabirsan_.jpg

@andreeabirsan_

claudia_holynights.jpg


claudiaholynights.jpg


claudiaholynights1.jpg

@claudia_holynights

iindiefoxx.jpg

@iindiefoxx

livabambale.jpg

@livabambale

samanthamariko.jpg

@samanthamariko

casseycakes.jpg

@cassey_cakes

catherinev.jpg

@fashionardenter

jasminlamia.jpg

@lamiayasmin

leopoldinecannibale.jpg


palancanoire.jpg

@palancanoire
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mrsskinnymommy
 
mrsskinnymommy:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dietvogue
 
Waga spadła o kolejny kilogram! Jednak kilogram w tydzień to na moje możliwości mało. Wiem jednak, że to przez ograniczony ruch bo jak tylko zacznę więcej chodzić i więcej się ruszać to waga od razu leci w dół. Dlatego jutro rano pierwszy oficjalny trening na siłowni w tym roku i jako cel dzienny 10 tysięcy kroków. Cel do końca tego tygodnia: <125kg.

Co do diety... różnie bywa. Dni robocze zlecą szybko i dieta się zgadza i wiem też, że to weekendy mnie gubią. Mam wtedy za dużo wolnego czasu a pierwsze co robie w takiej chwili to jem. W ten weekend byłoby dobrze, gdyby nie to że sięgnęłam po alkohol w sobote... Niepotrzebnie, bo ma na prawdę dużo kalorii i na prawde psuje cały proces.

*ALE JAK SOBIE POMYŚLĘ, ŻE JUŻ NIEDŁUGO WYJDĄ NA WIERZCH TE DŁUGIE ZGRABNE NOGI TO AŻ MI SIĘ GORĄCO ROBI!!*

-> Wiem, że dosłownie każdy to mówi, ale woda czyni cuda. Pijąc te dwa litry dziennie bardzo nakręcamy swój organizm i on aż sam rwie się żeby gubić ten tłuszcz. Sama na sobie tego doświadczyłam. A jak dobrze się czuję po wypiciu takiej ilości wody to swoją drogą. I wiem też, że nie każdy wodę lubi. Moim zdaniem to kwestia przyzwyczajenia do słodkich napojów. Kiedy już przejdziemy na wodę (polecam lodowatą najlepiej po nocy w lodówce, najlepiej smakuje), nie będziemy chcieli wrócić do słodkiego picia. Będzie dla nas po prostu za słodkie. Najprościej jest pić wodę z butelki, takiej pół litrowej. I taką butelkę jak tylko się skończy dopełniamy zimną wodą. I tak conajmniej cztery razy. Cuudo dla organizmu i odchudzania, efekt gwarantowany :)

-> Moje odchudzanie popchnął również len. Piłam go przez tydzien rozrobionego z gorącą wodą codziennie naczczo rano. Przeczyścił mnie tak, że ponad 3 kilo w tydzień zleciało bez pytania. Miałam tydzień przerwy ale od tego tygodnia znów do tego wracam. Uważam, że to skuteczny dodatek.

MOJE PRZYKŁADOWE POSIŁKI:
śniadanie: jajecznica z pieczarkami i czerwoną cebulką + owoc
obiad/kolacja: quinoa z warzywami i kurczakiem lub mięsem mielonym
przekąski: jogurt/ 4 mandarynki lub jeden banan/ orzechy/ kromka niskowęglowodanowego chleba z masłem orzechowym (naturalnym, bez cukru)

Staram się jednak ograniczać nabiał i koncentruję się na warzywach, owocach i proteinach.
  • awatar szachimatONA: Hej:) Trzymam kciuki za Ciebie . Też myślałam o lnie ale jeszcze nie próbowałam :/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

dietvogue
 
Nawet nie wiem kiedy doszło do tego, że tyle przytyłam. Pamiętam jak zapisywałam w notesie "ważę 85 kilo, czyli muszę schudnąć 20" i już wtedy uważałam, że to dużo...

W każdym razie dzisiaj ważę 127 kilo. 127. Kilo. Ogromna liczba, nie zdrowa liczba, chora liczba. Wygląd to jedno, samopoczucie drugie ale to, ile chorób mi grozi w tej chwili na prawde mnie przeraża. Wystraszyłam się i postanowiłam coś z tym zrobić. Udałam się do dietetyczki która wyjaśniła mi jak działa nasz organizm i na tej podstawie zbudowałam swój styl żywienia. Zaczęłam nad tym pracować ponad tydzień temu i kiedy po tygodniu stanęłam na wagę, nie mogłam uwierzyć. Od dawna nie widziałam nic poniżej 130 kilo, dlatego kilka razy upewniałam się, czy ta waga stoi na równej podłodze. Zleciało mi ponad 4 kilo. Ucieszyłam się, bo to ogromna motywacja by robić jeszcze więcej dla tego zdrowia. I nie poddam się.

Jednak dla pewności, że będę się pilnować postanowiłam pisać 'pamiętnik z podróży' aby nie czuć się sama. Aby czuć nadzór innych którzy walczą tu z podobnymi problemami.

BOJĘ SIĘ TEGO ODCHUDZANIA. Nie pilnowania diety czy ćwiczenia, a obwisłej skóry, rozstępów które mogą nigdy nie zniknąć... Ale jednak, jeśli już, wolę mieć luźną skórę i rozstępy niż być otyła, wielka. Chce zawalczyć też ze skórą i rozstępami. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, które zdedycowanie będę stosować na sobie i opisywać efekty tutaj.

Jestem przerażona tym wszystkim, ale wierzę. Wierzę w siebie i w to, że się uda. Wierzę, że za jakiś czas w końcu będę czuła się jak prawdziwa ja, a nie odbicie, które widzę w lustrze.

Opiszę tu również swoją 'dietę' i ćwiczenia. Mam nadzieje, że kogoś to zainspiruje i zmotywuje do walki ze mną. Nie chcę do końca życia z tym walczyć i musieć myśleć o tym dzień w dzień. Chcę zrobić to dla siebie bo siebie kocham. I zasługuję na to.
  • awatar Fake.Life: Będę kibicować! :)
  • awatar szachimatONA: Cześć Kochana, ja też walczę z wagą! Nie ma czego się bać! Odchudzanie to najpiękniejszy czas w życiu! Co to za bzdury typu boję się o boże będzie trudno, strasznie brr będę szczupła i piękna czy to jest straszne? Ani trochę! A jak się malujesz przed lustrem to też myślisz "o Boże boję się tego makijażu, o matko co to będzie głucho wszędzie ciemno wszędzie?" Czy myślisz "umaluję się to będę wyglądać sexy może dzisiaj róż na policzek ciekawe jaka szminka może czerwona?" i cieszysz się tym make-upem dlaczego z pięknym odchudzaniem miałoby być inaczej niż z pięknym makijażem?
  • awatar tease: Również Ci kibicuję życzę powodzenia i dużo wytrwałości
Pokaż wszystkie (6) ›
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

stylowki24
 
Jakie zalety niesie za sobą trening interwałowy? W tym wpisie znajdziesz odpowiedź na to pytanie!

www.stylowkidlanastolatek.pl/zalety-treningu-int…

12510418_1132569833428584_7585477562595508596_n.jpg
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów