Wpisy oznaczone tagiem "trening" (1000)  

badbunny
 
Bad Bunny: Jak zostałam pracownikiem dnia?

Tego dowiecie się zaraz... :D
Na wstępie chcę się pochwalić, że ponownie udało mi się pięknie zaliczyć michę! A do tego byłam na siłowni :)
-------------------------------
Śniadanie:
♥ omlet z dwóch jajek i 50g płatków owsianych, organiczne masło orzechowe, truskawki, borówki i maliny - 434kcal
Posiłek potreningowy:
♥ 40g odżywki białkowej - 165kcal
♥ 118g banana (wartość bez skórki) - 105kcal
Obiad:
♥ 216g makaronu carbonara z kurczakiem i bekonem - 309kcal
Podwieczorek:
♥ 250g tłustego twarogu z 50g jogurtu greckiego, pomidor, ogórek - 423kcal
♥ kromka chleba z 15g masła - 255kcal
Kolacja:
♥ 58g ugotowanego pełnoziarnistego makaronu z 115g mielonej wołowiny, papryką i cebulą - 212kcal

B30% W34% T36% - zjedzonych 1903kcal
2.4l wody

Ćwiczenia:
♥ siłowe na plecy i biceps
♥ 20min interwałów na rowerku
♥ 1h spacerowania (= dojście na i z siłowni + do i z pracy)
= spalonych 809kcal
-----------------------------------
A teraz powiem o co z tą pracą chodzi :) Przychodzę na swoją zmianę, a kobieta z mojego wydziału patrzy się na mnie dziwnie i pyta się co tak wcześnie dzisiaj przyszłam. Ja zdębiałam i odpowiadam jej pytaniem na pytanie, że jak wcześnie jak za 4min zaczyna się moja zmiana. Ona odwraca wzrok na zegar na ścianie, to i ja się patrzę. I po kilku sekundach mózg mi zaskoczył - była 12.56, a ja zmianę zaczynam o 14!

Przyszłam godzinę wcześniej do pracy totalnie nie zdając sobie z tego sprawy, pomimo, że na czas patrzyłam chyba z 10 razy robiąc różne rzeczy. Do tej pory tego nie ogarniam haha :D Nigdy w życiu mi się takie coś nie zdarzyło.

Ale w gruncie rzeczy dobrze na tym wyszłam. Przełożony zgodził się na to, żebym wyszła z pracy godzinę wcześniej i dzięki temu udało mi się zrobić zakupy na jutrzejszy obiad i już nigdzie jutro latać nie muszę :) A tak gdybym skończyła o 22 to już wtedy mam wszystko pozamykane.

No i tak to, wszyscy się ze mnie podśmiewali ;]
piesio2.jpg
  • awatar gość: Jprdle co za żenująca opowieść, aż po pokoju trzeba mi było się przejść kilka razy, żeby tę żenadę rozchodzić.
  • awatar gość: co? Nic do siebie dystansu ni mosz. Aleś ty karyna :( i jeszcze się żali, aleś ty nudna i biedna ojejejejjjjjj
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

mrsskinnymommy
 
mrsskinnymommy:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dietvogue
 
Waga spadła o kolejny kilogram! Jednak kilogram w tydzień to na moje możliwości mało. Wiem jednak, że to przez ograniczony ruch bo jak tylko zacznę więcej chodzić i więcej się ruszać to waga od razu leci w dół. Dlatego jutro rano pierwszy oficjalny trening na siłowni w tym roku i jako cel dzienny 10 tysięcy kroków. Cel do końca tego tygodnia: <125kg.

Co do diety... różnie bywa. Dni robocze zlecą szybko i dieta się zgadza i wiem też, że to weekendy mnie gubią. Mam wtedy za dużo wolnego czasu a pierwsze co robie w takiej chwili to jem. W ten weekend byłoby dobrze, gdyby nie to że sięgnęłam po alkohol w sobote... Niepotrzebnie, bo ma na prawdę dużo kalorii i na prawde psuje cały proces.

*ALE JAK SOBIE POMYŚLĘ, ŻE JUŻ NIEDŁUGO WYJDĄ NA WIERZCH TE DŁUGIE ZGRABNE NOGI TO AŻ MI SIĘ GORĄCO ROBI!!*

-> Wiem, że dosłownie każdy to mówi, ale woda czyni cuda. Pijąc te dwa litry dziennie bardzo nakręcamy swój organizm i on aż sam rwie się żeby gubić ten tłuszcz. Sama na sobie tego doświadczyłam. A jak dobrze się czuję po wypiciu takiej ilości wody to swoją drogą. I wiem też, że nie każdy wodę lubi. Moim zdaniem to kwestia przyzwyczajenia do słodkich napojów. Kiedy już przejdziemy na wodę (polecam lodowatą najlepiej po nocy w lodówce, najlepiej smakuje), nie będziemy chcieli wrócić do słodkiego picia. Będzie dla nas po prostu za słodkie. Najprościej jest pić wodę z butelki, takiej pół litrowej. I taką butelkę jak tylko się skończy dopełniamy zimną wodą. I tak conajmniej cztery razy. Cuudo dla organizmu i odchudzania, efekt gwarantowany :)

-> Moje odchudzanie popchnął również len. Piłam go przez tydzien rozrobionego z gorącą wodą codziennie naczczo rano. Przeczyścił mnie tak, że ponad 3 kilo w tydzień zleciało bez pytania. Miałam tydzień przerwy ale od tego tygodnia znów do tego wracam. Uważam, że to skuteczny dodatek.

MOJE PRZYKŁADOWE POSIŁKI:
śniadanie: jajecznica z pieczarkami i czerwoną cebulką + owoc
obiad/kolacja: quinoa z warzywami i kurczakiem lub mięsem mielonym
przekąski: jogurt/ 4 mandarynki lub jeden banan/ orzechy/ kromka niskowęglowodanowego chleba z masłem orzechowym (naturalnym, bez cukru)

Staram się jednak ograniczać nabiał i koncentruję się na warzywach, owocach i proteinach.
  • awatar szachimatONA: Hej:) Trzymam kciuki za Ciebie . Też myślałam o lnie ale jeszcze nie próbowałam :/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

dietvogue
 
Nawet nie wiem kiedy doszło do tego, że tyle przytyłam. Pamiętam jak zapisywałam w notesie "ważę 85 kilo, czyli muszę schudnąć 20" i już wtedy uważałam, że to dużo...

W każdym razie dzisiaj ważę 127 kilo. 127. Kilo. Ogromna liczba, nie zdrowa liczba, chora liczba. Wygląd to jedno, samopoczucie drugie ale to, ile chorób mi grozi w tej chwili na prawde mnie przeraża. Wystraszyłam się i postanowiłam coś z tym zrobić. Udałam się do dietetyczki która wyjaśniła mi jak działa nasz organizm i na tej podstawie zbudowałam swój styl żywienia. Zaczęłam nad tym pracować ponad tydzień temu i kiedy po tygodniu stanęłam na wagę, nie mogłam uwierzyć. Od dawna nie widziałam nic poniżej 130 kilo, dlatego kilka razy upewniałam się, czy ta waga stoi na równej podłodze. Zleciało mi ponad 4 kilo. Ucieszyłam się, bo to ogromna motywacja by robić jeszcze więcej dla tego zdrowia. I nie poddam się.

Jednak dla pewności, że będę się pilnować postanowiłam pisać 'pamiętnik z podróży' aby nie czuć się sama. Aby czuć nadzór innych którzy walczą tu z podobnymi problemami.

BOJĘ SIĘ TEGO ODCHUDZANIA. Nie pilnowania diety czy ćwiczenia, a obwisłej skóry, rozstępów które mogą nigdy nie zniknąć... Ale jednak, jeśli już, wolę mieć luźną skórę i rozstępy niż być otyła, wielka. Chce zawalczyć też ze skórą i rozstępami. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, które zdedycowanie będę stosować na sobie i opisywać efekty tutaj.

Jestem przerażona tym wszystkim, ale wierzę. Wierzę w siebie i w to, że się uda. Wierzę, że za jakiś czas w końcu będę czuła się jak prawdziwa ja, a nie odbicie, które widzę w lustrze.

Opiszę tu również swoją 'dietę' i ćwiczenia. Mam nadzieje, że kogoś to zainspiruje i zmotywuje do walki ze mną. Nie chcę do końca życia z tym walczyć i musieć myśleć o tym dzień w dzień. Chcę zrobić to dla siebie bo siebie kocham. I zasługuję na to.
  • awatar Fake.Life: Będę kibicować! :)
  • awatar szachimatONA: Cześć Kochana, ja też walczę z wagą! Nie ma czego się bać! Odchudzanie to najpiękniejszy czas w życiu! Co to za bzdury typu boję się o boże będzie trudno, strasznie brr będę szczupła i piękna czy to jest straszne? Ani trochę! A jak się malujesz przed lustrem to też myślisz "o Boże boję się tego makijażu, o matko co to będzie głucho wszędzie ciemno wszędzie?" Czy myślisz "umaluję się to będę wyglądać sexy może dzisiaj róż na policzek ciekawe jaka szminka może czerwona?" i cieszysz się tym make-upem dlaczego z pięknym odchudzaniem miałoby być inaczej niż z pięknym makijażem?
  • awatar tease: Również Ci kibicuję życzę powodzenia i dużo wytrwałości
Pokaż wszystkie (6) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Mam ogromną zagwózdkę. Grubo zastanawiam się nad tym, czy nie zacząć trenować MMA. Rozmawiałam już z klubem, który prowadzi sztuki walki i dokładnie wiem co i jak. Jeżeli się zdecyduję to, ze względu na to że pracuje na zmiany, w jednym tygodniu trenowałabym poniedziałek, środa i sobota, a w drugim tylko w sobotę i tak by mi się zmieniało co dwa tygodnie. Więc jeden tydzień poświęcałabym głównie MMA, a drugi w większości siłowni. Jedyne czego nie chcę w tym wszystkim to złamanego nosa i to mnie w sumie głównie powstrzymuje od zdecydowania się na treningi :P

Jestem ogólnie podjarana tym pomysłem. Wreszcie mogłabym się na legalu bić z ludźmi :D
mma.png
  • awatar Schowek myśli: hahha dobre jeśli trzeba się wyżyć :D
  • awatar gość: co? ty? Weź się nie ośmieszaj!!!
  • awatar ms moth: I jeszcze się zastanawiasz?! :D Zaczynaj i to jak najszybciej! Z pewnością Cię wciągnie :P Ja marzę o kick-boxingu/krav madze, ale za sam dojazd musiałabym bulić 5 dych i zajmowałby 1,5 h w jedną stronę... :/ Tak więc jak masz okazję to ruszaj do boju :D W tym "wreszcie mogłabym się na legalu bić z ludźmi" znalazłam w Tobie bratnią duszę haha :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Miałam wczorajszy wieczór spędzić na nadrabianiu pingerowych zaległości i graniu w GTA, a wyszło na to, że zapytałam się mamy czy ma ochotę na pizze i kilka odcinków naszego serialu (Dark - bardzo polecam!). Piątkowe wieczory zawsze są dla mnie czasem na chillout i wsuwanie niezdrowych rzeczy, także wszystko (mniej lub bardziej) pod kontrolą.

Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ omlet z 3 jajek - 210kcal
♥ domowej roboty chleb - 122kcal
Drugie śniadanie (potreningowo):
♥ 40g odżywki białkowej - 167kcal
♥ wrap z kurczakiem i bekonem - 448kcal
Obiad:
♥ sałatka z mixu sałat, ogórkiem, pomidorem, kukurydzą, krewetkami, serem feta i sosem z jogurtu naturalnego i przyprawy tzatziki - 252kcal
Kolacja (i tutaj wszedł mój prze-mega duży cheat meal):
♥ 3 kawałki pizzy Texan BBQ - 492kcal
♥ 5 serowych trójkątów - 330kcal
♥ ciepłe cookie dough z karmelem i białą czekoladą - 570kcal
♥ kawałek chleba czosnkowego - 97kcal
♥ 5 rówek mlecznych - 250kcal
♥ 3 ciastka mleczne - 264kcal
Woda:
1.550l

Podumowanie: 3202/1900kcal (zaszalałam :P )
B18% T39% W43%

Trening:
♥ 1h 20min treningu
♥ ćwiczenia siłowe na nogi
♥ cardio na orbiterku
♥ spalonych 420kcal

Jakby odliczył spalone kalorie na treningu to miałam nadwyżkę 882kcal wczoraj, nie jest aż tak źle. Ale muszę przyznać, że nie wiem gdzie mi się to wszystkie żarcie mieści :D

Dzisiaj już normalny, czysty dzień. Zaraz spadam na siłownię. Jedyne co mnie wkurza to fakt, że strasznie późno zwlekłam się z łóżka :/
never look back.jpg
  • awatar pingeromania22: ważne że poćwiczone, ale trzeba nadrabiać ! :* powodzenia
  • awatar CelestinDafne: Czasem trzeba zrobić coś dla własnej przyjemności. :) :D Dla mnie pizza to uzależnienie więc muszę bardzo uważać.
  • awatar better me ♕: Masz fajne, zdrowe podejście :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Miałam dodać wpis wczoraj, ale pomimo, że po pracy siadłam na lapa to nie miałam siły skupić się na wpisie. W sumie to żałuję, że po prostu nie poszłam spać :/

Powiem Wam, nie jest łatwo - 20min dojście na siłownię, 1.5h treningu, zakupy, niesienie zakupów do domu przez 20min, przygotowanie (czyt. ważenie) posiłków, 25min z buta do pracy, 7h w pracy na nogach i znowu 25min powrotu. Chyba będę musiała wreszcie pomyśleć o prawie jazdy i samochodzie, bo to porażka :/

Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ serek wiejski z pomidorami koktajlowymi i ogórkiem konserwowym - 194kcal
♥ kromka domowej roboty razowego chleba ze słonecznikiem i żurawiną (45g) - 104kcal
Drugie śniadanie (potreningowe):
♥ 40g odżywki białkowej z wodą - 167kcal
Obiad:
♥ makaron karbonara z bekonem i kurczakiem - 643kcal
Przekąska:
♥ sałatka z mixu sałat, ogórek, pomidor, kukurydza, krewetki, ser feta i sos z jogurtu naturalnego i przyprawy tzatziki - 246kcal
Kolacja:
♥ potrawka z kurczaka z ryżem - 638kcal
Woda:
2.6l - jest dobrze!

Podsumowanie: 1992/1900kcal (więcej kalorii, bo dużo spalone na treningu, więc who cares :D )

Jestem też zadowolona z tego, jak wyszło mi makro B31% T37% W32%.

Trening:
♥ 1.5h treningu
♥ ćwiczenia siłowe na plecy + bicka
♥ cardio na orbiterku
♥ spalonych 532kcal

Dzisiaj już rąk nie mogę wyprostować, tak mi siadły ćwiczenia na bicka :D
W ogóle to dopiero środa jest, a mi się już nic nie chce :P
keep moving.png
  • awatar Tigram Ingrow: Ćwiczenia na biceps uwielbiam. Mi czasem dłonie omdlewają po deskach, biegach w podporze i innych takich. Ale z hantelkami lubię ćwiczyć.
  • awatar CelestinDafne: tego zawszę nienawidziłam w siłowniach. Ja po pracy gnam do domu z wywieszonym jęzorem. Po takim maratonie wcale się nie dziwię że ci się nie chce. Nie lepiej ćwiczyć w domu. Na you tube są miliony filmików z ćwiczeniami, tańcem czy areobikiem. Po co wydawać forsę.
  • awatar Tigram Ingrow: @CelestinDafne: Mnie osobiście trener bardziej motywuje. Sama się nie zmotywuję do takiego wysiłku, jaki osiągam ćwicząc w grupie.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

stylowki24
 
Jakie zalety niesie za sobą trening interwałowy? W tym wpisie znajdziesz odpowiedź na to pytanie!

www.stylowkidlanastolatek.pl/zalety-treningu-int…

12510418_1132569833428584_7585477562595508596_n.jpg
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

joela
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gustosuerte
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

porcelainange6l3
 
Wpis tylko dla znajomych
Nuttkaa:

Wpis tylko dla znajomych

 

porcelainange6l3
 
Wpis tylko dla znajomych
Nuttkaa:

Wpis tylko dla znajomych

 

cieloaqui
 
Zjedzone:
- 2 brzoskwinie
- 4 wafle ryżowe
- Donut z cukrem
- 3 kanapki z białym serem i lutenicą
- maślanka straciatella
- kawałek melona
- 3 kawałki smażonej ryby, brokuł, ogórki kiszone
- maślanka straciatella na przemian z waflami ryżowymi
- 2 kawałki przepysznego ale masakrycznie kalorycznego ciasta wg. przepisu mojej mamy (całe z masła, w polewie na bazie masła)

Zastanawiacie się pewnie co tu robi ten np. donut.
Ja też.
Ale niestety tak mam dość często - robię zakupy i jem. Biorę coś i zaczynam jeść w sklepie, oczywiście nie całość zawsze zostawiam minimum połowę żeby zapłacić i nie wyglądać jak wygłodniałe dziecko chociaż zirytowane miny kasjerek już za bardzo mnie nie ruszają. I tak sobie biorę, bo najdzie mnie ochota, a potem wiadomo - dokończy się, bo tak mało zostało itp.
To najgorsze podejście jakie może być.
4-5 mniejszych posiłków <- to jest naprawdę klucz do sukcesu. Znany, ale dla mnie niestety nie taki prosty. Raz, kiedyś trzymałam się skrupulatnie i ćwiczyłam z Chodakowską przez tydzień. Podziałało, czuć było zmianę. Po tygodniu już trzymanie tego zorganizowanego stylu życia umknęło razem z efektami, ponieważ wymaga czasochłonnego przygotowywania posiłków i..

Właśnie zauważyłam, że znowu to robię.
Zaczęłam pisać ten post żeby podsumować siebie samą i jednocześnie zmotywować na zasadzie juhu ok, było tak jak było ale będzie super, a ja daję kolejne wymówki czemu tyle jem, czemu nie stosuję się do prostych zasad. Może czas z tym skończyć i próbować od nowa. Tym bardziej skoro wiem, że się da!

Teraz zrobiłam Chodakowską. Skalpel. Nie ćwiczę z nią, ani wgl z filmikami z YouTube prawie wcale, kiedyś robiłam to zdecydowanie częściej i pamiętam jak w jednym ze swoich treningów mówi "Kiedyś te ćwiczenia staną się tylko codzienną przyjemnością". Fakt - jeszcze kilka lat temu skalpel stanowił dla mnie wyzwanie, później taki trening na zasadzie - męczący, ale dobry żeby się ruszyć; teraz - faktycznie jest dla mnie przyjemnością, ćwiczenia są dość 'lekkie' chociaż i tak się pocę.
Dlatego nie postrzegam tego jakoś tak super yeah ale dzisiaj zrobiłaś trening, raczej na zasadzie najważniejsze to rusz tyłek.

A to czasem jest o wiele trudniejsze niż samo wykonanie jakiegoś ćwiczenia.

Jutro ja - duża, ciężka i nienajmłodsza na takie rzeczy osoba zaczynam akrobatykę!!! Zawsze chciałam to robić, ale o ile czegoś spróbowałam wychodziłam z kontuzjami, ponadto mam i to nie jedną. Boję się strasznie bo a) nie chcę sobie zrobić krzywdy co jest bardzo proste, wiem o czym mówię b) z drugiej strony nie chce być tam ciamajdą.
Bądźmy dobrej myśli.
  • awatar mąka krupczatka: Ja się zastanawiam, gdzie warzywa? Skąd tyle cukru...Dlaczego maślanka straciatella? ;p
  • awatar Alcarin_: Akrobatka brzmi nieźle :) mój brat trenuje
Pokaż wszystkie (2) ›
 

aphrooodite
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aphrooodite
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aphrooodite
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nolciak
 
Nolciak: Najlepszy sposób - plan treningowy, na spalenie zbędnego tłuszczyku to połączenie interwałów i kardio.
Najlepiej według planu:
5 min krótkie intrwały, 5 min odpoczynku, po tym 20-40 min kardio, nastepnie 5-10 min długie interwały i na koniec 5 min schładzanie.
U mnie daje radę!
 

arczmi
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aphrooodite
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aphrooodite
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aphrooodite
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aphrooodite
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów