Wpisy oznaczone tagiem "troska" (43)  

xdpedia
 
  • awatar Catrisa: Piękne wyznanie miłości! Adresat jest szczęściarą/szczęściarzem ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)w_zyciu_nauczylam_sie_jednego_je…
W życiu nauczyłam się jednego: jeśli sama się o siebie nie zatroszczę, to nikt o mnie nie będzie się troszczył.
 

sprawaboga
 
Kefas84: JEŻELI potrzebujesz modlitwy o:

- uwolnienie demoniczne
- uwolnienie od nałogów
- uzdrowienie
- rozwiązania Twojego problemu
lub chcesz oddać swe życie Jezusowi Chrystusowi ale nie wiesz jak masz to zrobić

... to odezwij się do mnie na maila.

kefaspomoc@gmail.com
Pokaż wszystkie (2) ›
 

alexi.poh
 
- Mogę już otworzyć oczy ? – znajdowaliśmy się w jakimś naprawdę hucznym miejscu. Słyszałam ludzkie krzyki i szczęk maszyn.
- Poczekaj jeszcze chwilę – trzymał swoje ręce przy moich oczach tak abym nie podglądała. - Okey , teraz usiądź tu sobie, a ja coś przyniosę. – Szczerze mówiąc nie tak wyobrażałam sobie naszą 2 rocznice, ale on zawsze robi coś ‘innego’. Coś czego nigdy nie można się spodziewać. – Dzięki ,że poczekałaś , proszę to dla ciebie – jak tylko usłyszałam jego głos otworzyłam oczy.
Znajdowaliśmy się w wesołym miasteczku , a on trzymał dwa karmelowa jabłka. Muszę powiedzieć ,że to wszystko wyglądało niesamowicie. Czarne niebo z tysiącem gwiazd i lśniące wszystkimi barwami tęczy neony. Wesoła muzyka w tle, zapach popcornu i on z tym jak zawsze pogodnym uśmiechem.
- Przepraszam ,że musiałaś czekać. – Wzięłam jabłko , a on chwycił mnie za rękę – Gotowa na więcej ? – skinęłam głową. – więc chodźmy.
Przeszliśmy dość spory kawałek, mijając tłumy ludzi, aż w końcu dotarliśmy do koła młyńskiego. Karuzela miała w pewnym rodzaju dość specyficzną atmosferę.
- No to ruszamy – kiwnął ręką , dając znać jednemu z klaunów ,że możemy ruszać. – bardzo chcę abyś to wszystko zobaczyła. . . tam w oddali jest mój stary dom, gdzie mieszkaliśmy zanim zmarł mój tata.. a tam jest plac zabaw, gdzie wraz z kolegami uciekaliśmy z lekcji i paliliśmy..
- Jak byłeś w liceum ?
- Tak jakby. . kończyłem.. podstawówkę – zakaszlnął – kiedyś byłem dość niesfornym dzieckiem , wiesz ten buntowniczy okres – próbował się tłumaczyć, a potem wrócił  podokazywanie mi reszty miejsc – kocham cię , dla tego chcę , abyś wiedziała o mnie wszystko – przejechał dłonią po policzku –nie tylko moją dobrą , ale też złą stronę. – zbliżył się tak  ,że nasze czoła się spotkały – jesteś dla mnie naprawdę ważna – przejechał palcem po mojej dolnej wardze – to dla tego cię tu zabrałem – czułam jego oddech na swoich ustach – bo widzisz, jeśli pocałujesz kogoś  na samym szczycie koła młyńskiego , to będziesz z tym kimś na zawsze. – zamknął oczy i cały się zaczerwienił. –ale nie chce robić tego bez twojej zgody. Więc czy mogę ? – byliśmy prawie na samym szczycie, Kidy sobie uświadomiłam , że on naprawdę czeka na moją zgodę. Zbliżyłam się jeszcze bliżej do niego , tak że bez problemu słyszałam bicie jego serca.
- tak – wyszeptałam , a on się nachylił i mnie pocałował. Z tego wszystkiego zaczęłam płakać.
- Ej , wszystko w porządku ? Nie płacz – w jego głosie bez problemu można było usłyszeć radość, przytulił mnie i wytarł moje łzy – wszystko jest dobrze , chodź – nawet nie zauważyłam ,że jesteśmy już na dole, a spora grupa ludzi przyglądała się temu wszystkiemu. Kiedy tylko wysiedliśmy zaczęli klaskać, a Liam się ukłonił.
- Dziękujemy bardzo- myślałam ,że spłoną ze wstydu.
- To było takie piękne ! – powiedziała jedna ze stojących tam dziewczyn, ale nie reagowałam na to. Lima zauważył ,że czuję się speszona i w tedy zasłonił moją twarz swoim czerwonym szalikiem. Ruszyliśmy bez słowa w stronę wyjścia.
- Lepiej się już czujesz ? – zapytał ze złowieszczą radością w głosie – nie wiedziałem ,że jesteś taka nieśmiała. – Nie wytrzymał i wybuchł śmiechem.
- Mam dość – rzuciłam w niego szalikiem i odeszłam od niego, a on natychmiast ruszył za mną.
- Spokojnie , nie denerwuj się. Ja tylko żartuję. – przytulił mnie od tyłu – wiesz ,że cię bardzo kocham. – nie byłam na niego zła , ale powinnam przynajmniej przez chwilę się jeszcze na niego poobracać, niestety nie mam na to serca.
- wiem – obrócił mnie twarzą do siebie i zaczął owijać z powrotem szalik, ale tym razem wokół mojej szyi.
- więc pozwól mi to usłyszeć – zatrzymał się – powiedz ,że mnie kochasz – on robił to specjalnie , wiedział ,że nie lubię mówić o tym głośno – no chyba że tak nie jest.
- Ja. . .
- tak ?
- ja ciebie też – wyjąkałam, ledwo oddychając.
- ty mnie też coo ? – ale on dalej nie dawał za wygraną.
- jaa. . .  – cała zbladłam i poczułam się jakbym miała zemdleć – ja cię . . .
- okey , wystarczy – pocałował mnie w czoło – pamiętaj małe kroczki. Co powiesz na misia – skierował się do stoiska z piłeczkami.
- . . . kocham – powiedziałam ,ale on był za daleko aby usłyszeć.
-  Patrz tylko na wspaniałego mnie – powiedział kiedy się zbliżyłam , a potem przybrał najpoważniejszą minę jaka  niego widziałam i rzucił. Zdziwił mnie fakt ,że na 3 rzuty wszystkie były trafione. – proszę to dla ciebie – podał mi wielkiego brązowego misia z czerwoną kokardką.
- Dziękuje. – uśmiechnęłam się kiedy zobaczyłam ,że moja maskotka jest tylko troszkę mniejsza ode mnie.
- Może wezmę ją od ciebie ? – zaproponował Liam , który wraz ze sprzedawcą z trudem powstrzymywali się od wybuchnięcia.
- Nie, dziękuje. Sama dam radę –powiedziałam z lekką irytacją w głosie i ruszyłam na przód. – No to co teraz ?
- Krótka przerwa ?- usiedliśmy przy stoliku, naprzeciwko siebie, a ja trzymałam na kolanach misia. – I jak cię się podoba ?
- Jest zabawnie.
-Naprawdę ?
- Tak
- Wiesz . . .
-Co ? – nastała chwila ciszy.
- . .  że nigdy nie miałem tak morderczych zamiarów wobec zwykłego pluszaka … On mi zasłania całą ciebie! Jaj mam patrzeć w twoje piękne oczy koro cie nie widzę ! ? – nie mogłam przestać się śmiać , powaga w jego głosie mnie powaliła. Wtuliłam się w misia. – Natychmiast go z stąd zabieraj, _ wykrzyczał oburzony i próbował mnie z nim rozdzielić.
- Nie – powiedziałam nie przestając się śmiać i próbując walczyć z Liamem o mojego misia- on jest mój. – puścił go, a  to mnie zdziwiło. Odchyliłam misia , tak aby móc zobaczyć co robi Liam
- Mam cię – wplótł ręce w moje włosy, przyciągnął do siebie i wbił swoje usta w moje, a dopiero kiedy się od siebie oddaliliśmy mogłam zaczerpnąć świeżego powietrza.- A jego już nie potrzebujemy. – oddał pluszaka dziewczynce ,która przechodziła obok.- Koniec przerwy.
- Dlaczego oddałeś pana Kubusia ?
- pana Kubusia ? miałaś go ledwo 10min. I już zdążyłaś go nazwać ? a do mnie ciąle mówisz po imieniu! Jesteśmy ze sobą 2 lata i nigdy nie usłyszałem od ciebie ‘kochanie’ czy czegoś takiego – zastanowiłam się przez co zapadła chwilowa cisza.
- to co innego.
-Wykończysz mnie. . .  chcę pójść na tą – wskazał na karuzelę skąd dobiegały najgłośniejsze krzyki.
- I kto tu kogo wykończy ? – zapytałam z przerażeniem w głosie.
- Nie martw się, Bedze fajnie. . . – zaciągnął mnie na nią siłą.- Nie bój się , siadaj – wskoczył do wagoniku i pokazał że mam zająć miejsce przy nim.
- Mam złe przeczucia. . . –ale i tak wsiadłam.
- No to ruszamy –karuzela zaczęła się kręcić – Widzisz wszystko jest fajnie – powiedział z uśmiechem , który w następnej minucie całkowicie zniknął ,a następnie zastąpiło go przerażenie. Oboje zaczęliśmy strasznie krzyczeć., a kiedy tylko to zło się zakończyło Liam wybiegł z niej jak oparzany.
- Liam , dobrze się czujesz ?- był cały blady i spocony
- Jest źle – powiedział i złapał mój kapelusz , po czym od razu w niego zwymiotował. – Przepraszam. .
- po prostu zabierz mnie do domu.


o.d.jpg
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)jesli_sama_o_siebie_sie_nie_zatr…
W życiu nauczyłam się, że jeśli sama o siebie się
nie zatroszczę, to nikt o mnie nie będzie się troszczył
jesli_sama_o_siebie_sie_nie_2014-08-24_15-50-40.jpg
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)jesli_mimo_tego_ze_ktos_cie_skrz…
Jeśli mimo tego, że ktoś Cię skrzywdził
martwisz się o tą osobę i nadal Ci na niej zależy,
to znaczy, że kochasz ją naprawdę
jesli_mimo_tego_ze_ktos_cie_2014-07-20_13-11-21.jpg
 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dictionaryoflove
 
Na początek może pytanie do Soni: Myszko, z czym kojarzy Ci się tytuł tego posta?
Kiedy skończysz czytać tego posta, dowiesz się z czym mi się kojarzy.

Jak wiele dróg trzeba w życiu przejść, jak wiele dni, idąc samemu omijać kłody pod nogami.. Po to, żeby znaleźć sens życia. Dla jednych jest nim nabite zerami konto, fura, dla innych miłość ukochanej, niektórym do szczęścia wystarczy zachlany ryj od rana do nocy, są też tacy, którzy dziękują Bogu za dar życia - i tych podziwiam.. Ja należę do grupy, dla której nie ważne są pieniądze, sława i zapas gotówki. I choć czasem mówię inaczej to wyłącznie żartobliwie. Oczywiście, na pewno każdemu z nas pewnie zamarzył się nie jeden raz piękny samochód, ogromny dom nad jeziorem.. Ale czy nie są to płytkie marzenia? Kiedy ktoś mówi mi: "marzę o tym, żeby mi się w życiu ułożyło, żebym miał co położyć na chleb, pragnę mieć u boku osobę, dla której nie będzie ważne, że mam krzywe zęby, albo krótkie nogi a będzie widział we mnie Anioła, który skrzydłami przykrywa cały świat, który nauczy mnie jak wysłać przelew na poczcie, jak wypełnić PIT, czy obsługiwać konto przez internet. Potrzebuję kogoś, kto nie pozwoli mi się zgubić, weźmie za rękę i wskaże drogę.. nie chcę tylko zostać sam.." - to już wygrał. To jest marzenie, prawdziwe, które przepełnione jest sercem, wiarą i nadzieją. Dla mnie ważne jest zaufanie, żebyś wiedziała, że trzymając Cię rękę nad przepaścią, nigdy Cię nie puszczę, a choćby nawet zbrakło mi sił, to trzymając mocno Twoją rękę skoczę razem z Tobą. Wiara, żebyś nigdy nie zwątpiła w to co nas połączyło i że to żaden przypadek, bo te, jak wiadomo nie istnieją. Troska, żebyś była pewna jak niczego innego, że nigdy nie zostawię Cię samej z żadnym problemem, czy trudną decyzją. Czułość, byś wiedziała, że kiedy będziesz potrzebowała możesz przyjść, usiąść mi na kolanach, mocno się przytulić i nic nie mówić jak długo zapragniesz i choćbyśmy mieli tak zasnąć to nie usłyszysz "zasłaniasz mi". Zaangażowanie - nie myśl, że kiedyś sobie Ciebie odpuszczę :). Bezwzględna akceptacja, abyś zrozumiała, że w moich oczach jesteś Bohaterką nierealnej bajki, która stała się prawdą, że jesteś Kopciuszkiem spośród tysiąca księżniczek. Docenienie, bo wiem jak wiele dla mnie robisz, widzę i dziękuję, że chcesz, żeby było nam coraz lepiej, że nie złościsz się jak coś spieprzę tylko doceniasz najmniejsze sukcesy ;) Szacunek, musisz czuć się jak Księżniczka nawet kiedy zgubisz jednego pantofelka.. znajdę go dla Ciebie. Gdyby ktoś mnie spytał jaki jest przepis na szczęśliwy związek, odpowiedziałbym, że elementy, które wymieniłem to fundament - nie wystarczy, ale od czegoś trzeba zacząć. "Żebyś taką jaka jestem kochał mnie.."

In the opposite to the leaves on the water We will never pass :*
20140421_152849.jpg
 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)przyjaciel_matka_ojciec_siostra_…
Bo prawdziwy przyjaciel,
troszczy się jak matka,
opieprza jak ojciec,
dokucza jak siostra,
irytuje jak brat
i kocha bardziej niż kochanek
przyjaciel_matka_ojciec_siostra_2013-09-18_22-48-52.jpg
 

 

Kategorie blogów