Wpisy oznaczone tagiem "trup" (53)  

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)co_mnie_nie_zabije_to_mnie_wzmoc…
Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni, mówi jeden z najgłupszych sloganów psychologicznej nowomowy, bo to, co mnie nie zabije, może mnie zmienić, na długo albo na zawsze, w żyjącego trupa z wypalonym środkiem i pozorem ruchu.
 

kalinape
 
Nie ma to jak: wracasz z niedzielnego obiadku u rodziców, a tu pod bramą leży.... trup z roztrzaskaną głową. I leży tak już parę godzin i sądząc po tym jak działają służby jeszcze poleży. Życzę wszystkim miłych Walentynek.
A żeby nie było za smutno, bo z tego co na razie wiadomo Pan leżący pod bramą sam wybrał sobie taki los- mała sesja mojej Barbie Baleriny z 1976 roku. Zakup tej panny już odkładałam wiele razy, a tu nadarzyła się okazja. Ciałko jest z innego modelu, ale z tego samego okresu, a na baletki czeka ,aż Poczta łaskawie przyniesie.
DSC_1009.JPG


DSC_1008.JPG


DSC_1010.JPG


DSC_1011.JPG
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: To musiał być chyba najgorszy widok w Twoim życiu :/. Aż przykro... A co do lalki to całkiem ciekawa :D.
  • awatar Kalina Pe: @Z życia pewnej gitary ;): starałam się nie patrzeć, chociaż trudno było,w mieszkaniu musiałam pozasłaniać wszystkie okna, żeby go nie widzieć :(
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kalina Pe: Horror na żywo... :/. Niecodzienny widok zwraca na siebie uwagę, ale lepiej nie patrzeć, bo przez to traumę można mieć... :(. Szkoda mi i Ciebie, że musiałaś doświadczyć takiego widoku, i tego mężczyzny, że coś tak go dotknęło, iż dokonał ostatecznego wyboru i popełnił samobójstwo...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

raseri
 


Zaraz wypalą mi się oczy, dlatego dziś nie będzie dużo pisania. Zresztą napisałam się dziś na jednej rozprawie przez 4 godziny bez przerwy. Napisałam 21 stron zeznań :D Brawo ja :D

image_gallery.jpg

( Zdjęcie nie moje, u nas na laptopach nie piszemy, tylko na komputerach stacjonarnych z mega niewygodnymi klawiaturami blee :D)


Czuję, że bierze mnie jakaś choroba. Zatoki mnie bolą, nos mnie boli.
Czy jest cokolwiek co mnie nie boli? haha :D


Jutro pewnie wycisnę z siebie więcej i napiszę coś konkretnego. Wybaczcie, dziś już nie myślę logicznie.

Do następnego napisania, pa :)
 

ebook-czytaj-nas
 
Autor: Douglas Preston   Lincoln Child  

Naukowiec specjalizujący się w badaniach nad bronią nuklearną popada w szaleństwo: terroryzuje bronią i przetrzymuje w charakterze zakładników Bogu ducha winną rodzinę z Queensu. Stawia tym samym na nogi wszystkie służby policyjne i doprowadza do wielogodzinnego impasu.

Pióropusz radioaktywnych cząstek nad jedną z dzielnic Nowego Jorku prowadzi śledczych do opuszczonego magazynu kolejowego, gdzie najprawdopodobniej ktoś niedawno konstruował bombę atomową. Dalsza analiza dowodów wskazuje, że najprawdopodobniej dojdzie do niewyobrażalnego: za dziesięć dni w rezultacie nuklearnego ataku terrorystycznego Nowy Jork wyparuje z powierzchni Ziemi.

Tylko dziesięć dni. W tym krótkim czasie Gideon Crew podąża tropem tajemniczej komórki terrorystycznej od przedmieść Nowego Jorku po górzyste bezludzia Nowego Meksyku i przy okazji odkrywa, że koniec może być o wiele straszniejszy niż archetypiczny Armagedon.

Akcja pędzi zygzakami niczym rakieta, która wyrwała się spod kontroli, i zmierza ku przewrotnemu zakończeniu.

Kirkus Reviews

Gideon pozostaje równie frapującą postacią jak w poprzedniej powieści. Wyjątkowa inteligencja i niebywała pomysłowość powinny zaskarbić mu przychylność wszystkich miłośników powieści przygodowych.

Booklist

Preston i Child prowadzą akcję powieści w zawrotnym tempie.

Preston i Child stworzyli kolejny błyskotliwy, spójny thriller… Akcja jest wartka i odznacza się filmową obrazowością.

New Mexico Magazine

Douglas Preston i Lincoln Child - zawsze prowokacyjni i na czasie - dostarczyli nam kolejny emocjonujący thriller, który czyta się dosłownie jednym tchem… Oś powieści opiera się nie tyle na tym, czy główny bohater wybrnie z tarapatów, ale jak to osiągnie. Autorzy zabierają czytelnika w podróż, która dostarcza wiele niezapomnianych wrażeń.

Albuquerque Journal

Druga powieść z serii o Gideonie jest naszpikowana nieoczekiwanymi zwrotami akcji, które zaskoczą nawet najbardziej zaprawionego w bojach czytelnika thrillerów. Wydawało by się, że wątki terrorystyczne zostały już zgrane do szczętu w filmie i literaturze, tymczasem Preston i Child zaproponowali nam coś całkiem świeżego i oryginalnego. RT Book Reviews Magazine

Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)trup_gideona_p40768.xml…

Więcej ebooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------

Trup Gideona - ebook.jpg
 

ebook-kryminaly
 
Autor: Sasza Hady  

Alfred Bendelin, prywatny detektyw (dyskrecja gwarantowana) powraca! Oto drżą czarne serca złoczyńców i miękną kolana pięknych dam, bo największy prywatny detektyw Londynu znów wyrusza, by tropić zło i występek. Nieprzewidywalny i niepokonany, zawsze górą czy to w walce, czy w miłości, kpi sobie z niebezpieczeństwa, śmiejąc się geniuszom zbrodni w twarz!  Alfred Bendelin powraca i tym razem nikt go nie powstrzyma. A już na pewno nie Nicholas Jones, nieśmiały policjant, który marzy o chwili spokoju i próbuje wreszcie ułożyć sobie życie. Zwabiony podstępem w pułapkę Nick musi znów wcielić się w rolę fikcyjnego detektywa i rozwikłać zagadkę morderstwa Waltera Darringtona, antypatycznego właściciela znanego wydawnictwa. Przy pomocy swojego przyjaciela Ruperta przenika do wąskiego kręgu podejrzanych i rozpoczyna śmiertelną rozgrywkę z zabójcą. Zabawa w Alfreda Bendelina przestaje być jednak zabawą, gdy okazuje się, że karty od początku gry były znaczone, a morderca wie, że – w odróżnieniu od swojego literackiego alter ego – Nick Jones ma więcej niż tylko jedną słabość…

Sasza Hady – autorka Morderstwa na mokradłach. Mieszka i pracuje w Warszawie, ale całe dzieciństwo spędziła w leśniczówce jako szczęśliwy dzikus. Korzeniami sięga do Rzeszowszczyzny; rodzinne legendy Hadych wspominają o elektryzującej domieszce krwi tatarskiej, ale trudno powiedzieć na ten temat coś pewnego. Serce jakiś czas temu zostawiła w Tbilisi.


Pobierz i przeczytaj darmowy fragment:
czytajnas.nextore.pl/(…)trup_z_nottingham_p39874.xm…

Więcej ebooków z działu "kryminał, sensacja, thriller", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-kryminal-sensacja-thriller.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)kryminal_sensacja_thriller_…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

catherina1998
 
#rozdział #VIII #trup

kiniuaa.pinger.pl/ -świetny blog z opowiadaniem. Fantastyka i romans. Świetne połączenie wraz z talentem tej dziewczyny. Wpadajcie!

Podniósł ciążące mu powieki, przetarł rękoma zaspane oczy i podniósł się z łóżka. Oparł głowę o zagłuwek i przykrył się kołdrą. Tuż obok niego na kakaowej poszewce poduszki leżała kobieta. Nie byle jaka kobieta, lecz jedyna którą kocha.
Czerwone,potargane i rozrzucone włosy idealnie współgrały z bladą cerą i zielonymi tęczówkami. Zwinięta w kłębek, owinięta po samą szyję kołdrą wyglądała na spokojną dwudziestolatke. Jednak on wiedział co czai się w środku. Demon. Dosłownie i metaforycznie.
Jedynie Avery wyczuła że dwudziestolatka nie jest zwykłą kobietą. Demoniczna część Avery wyczuła od razu, że w domu znajduje się ktoś kto również włada mocą ducha. Sądziła, że będzie mogła porozmawiać z Catheriną o swoich zdolnościach i poszerzaniu swojej mocy. Musiał wytłumaczyć przyjaciółce całą sytuacje. Nie pominął ani jednej kwesti i tym samym Avery stała się jedną z niewielu osób, które wiedziały, o Catherinie.
Chciał jej dotknąć, ale nie obudzić. Wewnętrzną część dłoni przyłożył do rozgrzanej skóry policzka. Kciukiem masował jej skroń.
Otworzyła oczy, odwróciła twarz w jego stronę.
-Co ty robisz?
-Nic.-uśmiechnął się do niej czule. Patrzyła na niego spod przymrużonych powiek.
-To zabierz tą rękę!-warknęła i wstała z łóżka. Zupełnie naga przeszła przez pokój i zabrała swoje ubrania z czarnego ,zamszowego fotela. Założyła koszulkę i majtki.
Zabrała się za zakładanie jeansów.
-O co ci chodzi kobieto?! Najpierw kochasz się ze mną,a teraz tak po prostu wychodzisz z mojego łóżka. Wytłumacz mi to wszystko!
-...
Brunet wstał z łóżka i stanął przed nią w całej okazałości.
-Proszę. Nie zostawiaj mnie teraz.
Jeśli mnie zostawisz te....
-Zapomnij.-przerwała mu ruda.
-Co?!
-Zapomnij o mnie, o tym co się wydarzyło między nami kilka godzin temu. Zapomnij o wspólnym wieczorze. O pocałunku o wszystkim. I daj mi spokój. Wyjdę za ciebie za mąż, ale nie licz na nic więcej.-jej ręka już dotykał klamki, gdy nagle została brutalnie pociągnięta za ramię i zwrócona do tyłu.
Nie potrafiła spojrzeć mu w oczy, bałaby sie, że on zacznie czytać w niej jak w otwartej księdze. Nie chciała, aby ten mężczyzna wiedział co ona teraz czuje, jak bardzo jest zagubiona w swoim świecie i jak ten jeden wieczór zrujnował to co budowała tyle lat.
-Nie zapomnę do cholery jasnej! Najpierw każesz mi wyznawać swoje oczucia, a potem zostawiasz...To jakaś gra?
-Poczekaj. Po pierwsze nie kazałam ci wyznawać jakichkolwiek uczuć. Po drugie, to ty mnie pocałowałeś, wiedziałeś w jakim stanie emocjonalnym byłam i wykorzystałeś to na swoją korzyść. Po trzecie to życie, nie jakaś pieprzona gra. W życiu nie ma zasad,ktoś ci wskakuje do łóżka,a potem z niego wychodzi...powinieneś być do tego przyzwaczajony...
-Nie myślałem, że jesteś taka....
-No jaka?!
-Taka egoistyczna i denerwująca. A do tego zarozumiała.
-Świetnie się z tym czuje, a jeśli komuś to przeszkadza, to najwidoczniej nie widzi swoich wad.
I wyszła.
Zostawiła go w jego sypialni i wróciła do swojej. Zamknęła za sobą drzwi i zsunęła się po nich na podłogę.
Teraz już będzie z górki. Powinien zrozumieć, te kilka słów i się odwalić-pomyślała i walnęła pięścią o podłogę.
Pieprzysz już. Przecież wiesz, że będzie już tylko gorzej. Lubisz GO dziewczyno. Mieszkasz z NIM pod jednym dachem. To co się wydarzyło jest dowodem WASZYCH słabości.-kolejne myśli zaprzątały jej głowe.
Za oknem panowała ciemność jedynie księżyc oświetlał sypialnie Catheriny. Zdjęła spodenki i pozostawiła na środku pokoju. Wdrapała się ostatkiem sił na łóżko, zakryła ciepłą kołdrą i chciała zostać już tak na zawsze. Mimo to wiedziała, że następego dnia musi pojechać na zawody i dać z siebie wszystko. I oczywiście spotkać się z Diego.

Wrócił do swojego łóżka. Był wściekły. Nie rozumiał tej kobiety. Była tak bardzo zmienna. Taka spntaniczna. Tego potrzebował w swoim ułożonym życiu, a zarem ruda wszystko mu niszczyła. Każdą cegiełkę, którą solidnie ustawiał, ona w jednej sekundzie potrafiła zniszczyć. Nie wiedział, dlaczego tak bardzo odsuwała go od siebie, ale postawił sobie za priorytet dowiedzieć się czegoś o jej przeszłości.

*


Krople deszczu uderzały o szybę z narastającą wciąż prędkością. Cichy dźwięk uderzeń roznosił się po pokoju budząc Catherinę.
-Pogoda współgrająca z moim humorem.-powiedziała i spojrzała na zegarek, który wskazywał godzinę siódmą trzydzieści dwa. Postawiła nogi na panele. Były lodowate. Cudem doszła do szafy i wyjęła z niej pierwszą (i pewnie jedyną!) bluzę z długim rękawem i kapturem a także jeansowe spodnie.
Potrzebowała długiego gorącego prysznicu, ale to nie było jej dane. Zza drzwi doszedł ją głos Avery, która poprosiła, aby zeszła zaraz na śniadanie.
-Będe za dwie minuty!
Zdąrzyła tylko się ubrać i związać włosy w kok. Zeszła na dół do przestronnej,nowoczesnej kuchni i nagle wszystkie rozmowy ucichły. Wzrok pięciu nieznanych jej mężczyzn utkwiony był w jej skromnej osobie. Zaraz, zaraz...po prawej stronie stołu siedział blondyn,którego zdąrzyła już poznać. Carlos.
-Dzień dobry.-powiedziała. Avery wskazała jej miejsce pomiędzy dobrze zbudowanym brunetem a Carlosem. Usiadła.
-Dzień dobry.- męski,melodyjny głos, który tak dobrze poznała przez te kilka dni. Brunet usiadł naprzeciwko miejsca Avery, która popijała kawe.
-Co dziś będziesz robiła?-zapytał Carlos pòłszeptem.
-Planowałam zrobić przegląd motoru.
-Motoru?-niebieskie tęczówki obrzuciły ją uważnym spojrzeniem.
-No tak. Mojego motoru.  Podobno stoi w jakiejś szopie.
-A chodzi i o ten motor! Nie wiedziałem, że jesteś jego właścicielką.
-Muszę na czymś jeździć skoro startuje w wyścigach.
-Serio? Robert, posłuchaj tylko!-Carlos zwrócił się do bruneta siedzącego obok Catheriny, który do tej pory nie zwracał do tej pory na nich uwagi. -Ona startuje w wyścigach,które sponsoruje Kaspian.
-Serio? To jak się nazywa nasza rybka?
-Catherina. Catherina Loyla.
-Nie wierzę! Przecież, to ty zdobyłaś ostatni puchar. Nath nic nie mówiłeś o tym, że będziemy gościć pod naszym dachem tą Catherinę, która jeździ na motorach.
-Bo już nie jeździ.
I zaczęło się.Kolejna kłótnia.
Cath została wyprowadzona przez przyszłego męża na korytarz i wtedy pozwoliła sobie na odrzucenie samokontroli.
-JEŚLI UWARZASZ, ŻE MASZ JAKIEKOLWIEK PRAWO DO DECYDOWANIA O MOIM ŻYCIU, TO JESTEŚ W GRUBYM BŁĘDZIE. JESTEŚ TOTALNYM DUPKIEM. SĄDZISZ, ŻE MOŻESZ MI ZABIERAĆ MOJE MARZENIA? NIE! DO CHOLERY JASNEJ NIE! JA JESTEM SOBIE PANIĄ I UWIERZ JESTEM ZDOLNA, DO WSZYSTKIEGO ABY POJECHAĆ NA ZAWODACH!-krzyczała na niego cały czas i zrozumiała, że opuszczanie kuchni było zbędne, bo wszyscy domownicy i tak mieli świetne przedstawienie.
-To ty jesteś w grubym błędzie. Nie pozwolę, abyś zrujnowała swoje życie. Nie chcę mieć żony kaleki! Poza tym idziezz dzisiejszego wieczoru razem ze mną na kolację.
-PO MOIM TRUPIE!
-Tak też mogę.
Całe jego opanowanie i spokój działały na nią jak czerwona płachta na byka. Tym razem też nie wytrzymała i wyszła z domu w tą ulewe. Założyła kaptur i poszła na spacer. Natrafiła po drodze na małą szopkę i tam weszła. W środku stał motor. Jej motor. Usiadła na ziemi. Brązowy piasek przyczepiał się do jej ubrań, ale teraz gdy miała chwilę spokoju nic jej nie przeszkadzało.


|»Jejku dziękuje Wam za komentarze! Naprawdę potraficie motywować mnie swoimi komentarzami. Dziekuje, za to, że chce Wam się czytać to coś. Bez Was by tego nie było. Dziekuje!«|
  • awatar Desolation.: jejku świetne *.* czekam na następny oby szybko :c dlaczego Ona Go tak potraktowała?;c jakoś sie ulozy, musi! szkoda mi go :X
  • awatar Bez Granic ♥: Nie , no akcja mnie rozwaliła ; )) Nie powinien jej niczego zabraniać ! Jej życie .. wiec niech sie odwali ! Ciekawe co ona wymyśli ?! ; D Masz talent kobieto < 3
  • awatar My imaginary world♥: Zajebiste *.*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wybucham
 
Krzyż na drogę †: Nie zastanawiało Cię to nigdy, czy Bóg nie stworzył niektórych, aby byli samotni do końca życia? Czy aby na pewno istnieje gdzieś ten partner?
"Ona" znowu leży w łóżku, chora na serce. Serce, które bije, ale nie ma żadnej motywacji. "Ona" po prostu budzi się wczesnym rankiem, płacze, zje naprawdę skromny posiłek, dalej płacze i stara się zasnąć. Jest taka chuda i blada, pewnie dlatego, gdyż każde okno czy szpara w jej pokoju jest szczelnie zasłonięta. Jest jak trup, okropnie słaba. Nikt jej już nie pamięta, nikt nie pomoże, bo się jej boi. Tak, dziś jest rocznica, już rok minął od zamknięcia się w tym samobójczym pokoju. Zasmuciła się, pomyślała: "To za długo, ile jeszcze mam czekać na nią". Na kogo? Na śmierć, śmierć z samotności.
 

belle
 
Belle: Mając w perspektywie rozstanie się, ze znaczną ilością pieniędzy w przyszłym miesiącu, a wykorzystując resztki lutowej wypłaty, zamówiłam trochę szczęścia z YR i spodenki. Powinnam skrócić inne spodnie, buty oddać do szewca i lepiej zaopatrzyć lodówkę ale czasu brakuje mi nawet na sprzątanie. A Diabeł się złości, że widujemy się coraz mniej. Chyba praca, studia, pisanie pracy pod obronę, treningi  i managowanie Diabłowi to za dużo. Ale teraz już muszę ciągnąć ten wózek.

Dopóki nie padnę.
  • awatar Ath: Chyba żem nie na bieżąco...
  • awatar Belle: ja czasami też ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

farasia
 
Pomysł na udoskonalenie/przerobienie/renowacje/customizacje/cokolwiek lalek porcelanowych pojawił się niedługo po przybyciu Victorii. Nie był wprowadzany w życie z powodu... ich brzydoty na tle dollfie. Nie mniej jednak podjęłam próbę. Pierwszą tak nieudaną, że może na razie ją przemilczmy. Zajmijmy się tą drugą. Czyli dziesięcioletnią, martwą dziewczynką imieniem Emilly.
Po mojej lalce ma tylko głowę (oczywiście ze zmienionym makijażem), cała reszta made by me. Największa tragedia to chyba były dłonie. Pajęczyna na zdjęciach słabo widoczna. W najbliższym czasie namnoży się tam pająków (bo na razie egzystują tam tylko dwa pająko-podobne osobniki).
To tyle gadania a teraz zdjęcia.

_MG_1975.jpg

_MG_1978.jpg

_MG_1973.jpg

_MG_1976.jpg

_MG_1982.jpg

_MG_1981.jpg

_MG_1974.jpg

_MG_1979.jpg
 

belle
 
Belle: Zakładając, że nie zakończę tego tygodnia całkowitym obłędem, to i tak zaliczam go do czołówki najgorszych w tym roku. Wali się na większości frontów, wkurwia niemal wszystko. Jeszcze piątek, weekend i kolejna odsłona maratonu "padnij na twarz za podatki i ojczyznę". Jakby tu wyparować?
 

belle
 
Belle: Nadszedł ten wspaniały dzień w miesiącu kiedy nienawidzę bycia kobietą. Jak słyszę "spoko masz dzień wolnego" to mam ochotę przywalić w zęby z miejsca. Bo co to za dzień jak czołgasz się z pokoju do kuchni i klniesz na czym świat swoi?

Firmy dzisiaj nie zaszczyciłam swoją obecnością, Diabeł pojechał wieszać wystawę z kolegami bo na mnie liczyć nie mógł. Chociaż kusi mnie wzięcie jeszcze kilku prochów i pojechanie do niego.

Wracam do metody zdrowego żywienia. Nie wiedzieć czemu przy okazji mojemu kotu ubzdurało się, że kocha sałatę. Rozumiem, że kocha również tuńczyka ale sałatę?

I to tyle marudzenia na dzisiaj.
 

ebook-kryminaly
 
Autor: Charlaine Harris  

Nowi bohaterowie, nowe przygody, jeszcze więcej wampirów i jeszcze więcej akcji!

Małomiasteczkowa kelnerka – Sookie Stackhouse – poznała już wiele istot nadnaturalnych, nigdy jednak nie znalazła się tak blisko magii, jak teraz. Jej brat, Jason, który w wyniku ugryzienia został zmiennokształtnym, tej nocy po raz pierwszy przemienia się w pumę. Na szczęście transformacja mu się podoba, wbrew obawom Sookie. Dziewczyna nie może jednak odetchnąć z ulgą i przestać się martwić o brata, w okolicy bowiem zaczyna grasować snajper, który strzela do zmiennokształtnych. W dodatku społeczność pumołaków podejrzewa o to właśnie Jasona. Sookie ma czas do następnej pełni księżyca, by odkryć tożsamość snajpera... Chyba że zabójca dopadnie ją pierwszy...


"Darmowy fragment" do pobrania, znajdziesz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)martwy_jak_zimny_trup_p3265…

Więcej ebooków z działu "kryminał, sensacja, thriller", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-kryminal-sensacja-thriller.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-fantastyka
 
Autor: Charlaine Harris  

Nowi bohaterowie, nowe przygody, jeszcze więcej wampirów i jeszcze więcej akcji!

Małomiasteczkowa kelnerka – Sookie Stackhouse – poznała już wiele istot nadnaturalnych, nigdy jednak nie znalazła się tak blisko magii, jak teraz. Jej brat, Jason, który w wyniku ugryzienia został zmiennokształtnym, tej nocy po raz pierwszy przemienia się w pumę. Na szczęście transformacja mu się podoba, wbrew obawom Sookie. Dziewczyna nie może jednak odetchnąć z ulgą i przestać się martwić o brata, w okolicy bowiem zaczyna grasować snajper, który strzela do zmiennokształtnych. W dodatku społeczność pumołaków podejrzewa o to właśnie Jasona. Sookie ma czas do następnej pełni księżyca, by odkryć tożsamość snajpera... Chyba że zabójca dopadnie ją pierwszy...

Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)sookie_stackhouse__5_martwy_jak_zim…

Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/ebooki/fantastyka_c1221.xml

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

belle
 
Belle: Na pytanie co się ze mną dzieje, odpowiedział mi dzisiaj katar i kaszel. Jest środek maja, a ja mam przeziębienie...
 

belle
 
Belle: Jestem tak ponaciągana po karate i chambarze, że ledwo chodzę. I tak już od 2 dni. Na szczęście czerwone plamy po uderzeniach nie zamieniły się w siniaki bo wyglądałabym jak ofiara przemocy domowej. Przeżyłam prawie 3h treningów i nie umarłam z zadyszki.

A na razie: czołganiem, pełzaniem i nudnościami przez sobotę.
  • awatar Ath: karate + kendo (?)? you lucky girl *.*!
  • awatar Belle: aha - na Ursynowie tez prowadzą zajęcia więc możesz tam podbić.
  • awatar Sąsiadka: nie przeholuj z wysiłkiem bo nie będziesz mieć siły się ze mną spotkać :(
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kciuk-pl
 
Z pozdrowieniami od pracowników sieci! Matka trojga z Brinscombe w Somerset robiła właśnie kolację. Gdy wysypywała warzywa, do miski wpadł też szkielet 10-cm ptaka.

Link: www.kciuk.pl/Trup-ptaka-w-salatce-z-Tesco-a72101
 

 

Kategorie blogów