Wpisy oznaczone tagiem "tsuru" (3)  

operetta124
 
Tym razem nieco depresyjnie, bowiem mowa o przeszłości.
Krótka historia do demonach przeszłości.

Przeszłość to coś, co dręczy nas po dzisiejszy dzień.
Zdarzyło się wiele rzeczy, które zostaną z nami na zawsze.
Najważniejsze jest to, żeby pogodzić się z tym co było i iść na przód.
Tak też zrobiliśmy.
Film '"Krótka historia o demonach przeszłości" jest oficjalnym krokiem ku nowemu.



Życzę dobrej nocy, czekajcie na film krótkometrażowy i... relację z konwentu Tsuru 2016 w Rybniku!
 

ashleysmangaworld
 
Na Tsuru Japan Festival 3 wybrałam się po raz pierwszy. Słyszałam od koleżanek, że poprzednie edycje wyszły całkiem dobrze, więc pojechałam w tym roku.

Na konwent dojechałam po godzinie 11stej. Nie miałam problemu z wejściem, kolekcji już nie było. Wstęp na samą sobotę kosztował 40zł.
Przy wejściu otrzymałam informator, mapkę, kilka ulotek z promocjami i plakietkę konwentową ze zwykłą satynową tasiemką.

DSC_8657.JPG


W samej szkole można było się na początku dość mocno pogubić, a niektóre sale były ciężkie do znalezienia.

Atrakcji było całkiem sporo: panele tematyczne, sala karciana, DDR, dubbingowa i kilka jeszcze innych. Można było również sobie założyć yukatę i strzelić sobie foto :)

Oczywiście były również zaproszone cosplayerki, z którymi można było pogadać, zrobić zdjęcie. Były jednak one w takim miejscu, że mało kto chyba o tym wiedział (zbyt dużo osób tam się nie kręciło)

Ale jak już zapoznało się ze szkołą, gdzie co jest to można było w miarę się poruszać i na spokojnie wszystko oglądać.

Całkiem sporo osób miało cosplaye :) Z chłopakiem byłam przebrana i nawet mnie ktoś zaczepił na fotkę ( czego się nie spodziewałam ):)

Stoisk z mangowymi rzeczami było dużo, dwa piętra, półpiętra i w korytarzach szkolnych. Jak zwykle wzięłam udział z chłopakiem w loteriach.
Lubimy ryzykować i czasem udaje się wygrać droższe rzeczy.

Tym razem do domu wróciliśmy z dużą ilością przypinek, zakładek, dwoma brelokami i naklejkami tsuru, a i udało nam sie wylosować dwie podkładki :) Jedynie z takich nieloteryjnych zakupów trafiła do mnie poduszka z ładną grafiką z Noragami, a do chłopaka podkładka pod kubek.

DSC_8654.JPG

DSC_8655.JPG

DSC_8656.JPG

DSC_8659.JPG


To tyle z przyjemniejszych rzeczy, ponieważ znalazły się 2 minusy, które na innych konwentach się nie zdarzały.

Dość duży minus organizacyjny za BRAK DOSTĘPU DO SZATNI! Wiadomo, że na tak dużej imprezie masowej ludzie przyjeżdżają z daleka zabierają ze sobą torby z materacami, śpiworami, cosplayami, kurtkami i chciałoby się gdzieś to zostawić by w spokoju pobyć na konwencie.
Sama miałam większą torbę, bo już z doświadczenia wiem, że trzeba gdzieś schować ciuchy i zakupy i gdyby nie znajoma, która prowadziła sprzedaż nie miałabym gdzie zostawić tych rzeczy.
Druga sprawa, że na początku jak pytaliśmy się helperów gdzie jest szatnia odsyłali nas z miejsca na miejsce i nikt nic nie wiedział, albo odsyłali nas do sleep room'ów. Sorry, ale nie raz nasłyszałam się, że komuś coś ukradli, więc dopóki nie zostawiłam torby w dobrych rękach musiałam ją nosić ze sobą.

Drugi mniejszy minus za "nieszczęsną" tasiemkę do plakietki konwentowej.
Pierwszy raz spotkałam się na konwencie by nie było normalnej smyczy. Wiem, że wynajęcie szkoły, pozwolenie na imprezę, ochrona i masa innych rzeczy kosztuje. Ale na miłość boską konwent był ogłoszony zaraz po drugiej edycji w zeszłym roku. Co najmniej było dziwne to, że na stoisku Tsuru można było zakupić konwentowe smycze. Dla mnie to zawsze pamiątka z konwentu i na smyczach zawieszam przypinki:(

Trochę się rozpisałam, ale jednak chciałam opisać to co leżało mi na wątrobie, co było fajne. Mimo wszystko konwent na był OK, ale na drugi raz zastanowię się czy wybiorę się jeszcze raz.
  • awatar Bouu: To świetnie, że (prawie) wszystko się udało. Ja byłam z kol za konwencie (dawno, dawno temu, bo w ubiegłym roku). Osobiście zraziłam się do tego rodzaju imprez, po tym gdy ktoś najpierw oblał mnie kawą ;-; a potem "przypadkiem" zawieruszyła mi się torba >.< Nie lubię konwentów ;__;
  • awatar Malina2000: Super ^^ ja nigdy nie bylam na konwencie :p Nie miałabym kim iść w zasadzie ... a poza tym konwenty mnie jakoś mocno nie kręcą , a Cosplay to już w ogóle.... Mimo, że uwielbiam Japonię, mange i wszystko co Azjatyckie to cosplayu nie cierpię, dla mnie śmieszne jest to glupkowate przebieranie się .... ale to tylko moje zdanie ^^
  • awatar SugarFirefly: Na konwentach już nie bywam, bo nie mam czasu. Ale wiem, że to fajna zabawa :D Pokaz się na zdjęciach ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

toffi.neko
 
W sobotę (26 października) był konwent (mój pierwszy).

Kupiłam sobie plakat z Erzą (Fairy Tail) i z L i Raito (Death Note). Kupiłam też Pocky (truskawkowe  *.*) Hahaha i jeszcze ledwo dożyło mojego przyjazdu do domu xD

Ale mniejsza o to^^ Byłam na nim z m.in. z Koyoi (pauulinee.pinger.pl/) i drugiego dnia zaczęłam oglądać "Shingeki no Kyojin" i... ZAKOCHAŁAM SIĘ. Szkoda ze tak późno... No ale mniejsza oto. Kupiłam też przypinki ^^

Miałam również ze sobą aparat, ale kiedy nie było miejsa ani czasu na zdjęcia. Powiem tyle, że było dużo cosplayerów, np. Asuna i Kirito z SAO.
Było też dużo ludzi z karteczkami "FREE HUGS" co już mnie trochę wkurzało...

Zdjęcia dodam kiedy edytuję post, no i łaskawie je zmniejszę xD
 

 

Kategorie blogów