Wpisy oznaczone tagiem "twórczość" (121)  

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemka!
W poprzednim wpisie wspominałam o nowym N. Gin'owym arcie :P. Mówiłam też, że będzie trochę inny niż pozostałe :P.
A mianowicie, jest to moja wizja N. Gin'a jako nastolatka :D.
NGin4.jpg

Lubię rysować istniejące już postacie własnym stylem, choć nie zawsze wiem jak się do tego zabrać. Tu jednak coś mi się udało :D.
Enjoy! ;).
  • awatar Kate - Writes: O, ekstra! Trampki pierwsza klasa :D
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Dziękuję :P. Tylko nad dłońmi muszę popracować, bo mam wrażenie, że jakieś takie niewymiarowe :P.
  • awatar Acriss: Dłonie troszeczkę za mała, ale spokojnie ja też czasami mam problem narysować normalne dłonie.Ale pozatym to super czekam na więcej :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

makowska
 
Co wy na wiadomość o przyznaniu Nobla za twórczość literacką dla Boba Dylana? Ja się bardzo cieszę, moim zdaniem zasłużył na to bardzo :) Nie ma chyba osoby na świecie, która go nie zna.
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gablotka-szkolna
 
Fundacja „AMATORZY PIÓRA” zaprasza dzieci i młodzież w wieku szkolnym do wzięcia udziału w I Ogólnopolskim Konkursie Literackim pt. „Niebieska Humoreska”. Celem konkursu jest zachęcenie młodych ludzi do podejmowania samodzielnych prób literackich i prezentowania własnej twórczości. www.szkola.firmowa.eu/news.php?readmore=6159
 

garret66
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

poezjoholiczka
 
Poezjoholiczka: _______________________________________________________________________
(Katarzyna Wołyniec)

“Krzykniemy - to miłość”



to
nie my
krzykniemy
miłość

my to
krzyk niemy
my
toniemy
_______________________________________________________________________
  • awatar b-angel: Piękny wiersz...
  • awatar Cari ': Przeczytałam wszystkie wiersze, które tu Zamieściłaś.Spędziłam na tym prawie całą noc.Przedawkowałam poezję.Serce mnie boli, ale nie żałuję.Dziękuję po tysiąckroć.Podjęłam decyzję o zamieszczaniu autorskiej poezji.Wcześniej czułam nieuzasadniony opór przed tym, lecz to dobrze, bowiem doczekałam się chwili, w której przepełnia mnie radość z pewności, co do odpowiedniości czasu.Tak więc, zgubna, grubaśna teczka nie będzie się już tak poniewierała bez sensu;) Pozdrawiam.Kira, Cari :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

karolcia690
 
Artystyczne Maleństwo:

Taka tam inwencja twórcza na uczelni ;)


IMG_20151205_155627.jpg
Pokaż wszystkie (8) ›
 

gablotka-szkolna
 
Fundacja Zobaczyć jest organizatorem konkursu plastycznego dla uczniów szkół podstawowych „Moc twórczości” 2015, który adresowany jest do uczniów szkoły podstawowej z terenu całej Polski. Zadanie konkursowe polega na stworzeniu pracy plastycznej w dowolnej technice płaskiej i na dowolny temat. www.szkola.firmowa.eu/news.php?readmore=5907
 

garret66
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

krystian975012
 
nadwyżka wolnego czasu procentuje :D #Twórczość #rap #zajawka

Bogu dziekuje za to co mam i dziękuję za to co zdobędę kiedyś
Bogu dziękuję za to co mam że dał mi siłę by wysoko mierzyć
Że dał mi Power że dał te ikrę że dal to coś czego inni chcą
Ja się odwdzięczę to oczywiste i udowodnię że to nie był błąd
Chciał bym zobaczyć to tu i teraz
ten Cały wykres mojego życia
To co zrobiłem i jeszcze zrobię
Te statystyki na Boga listach
Ile prawdy a ile kłamstwa
Co było złe, co było dobre
I czy na pewno mi ta dana szansa
Sprawiła że byłem dla ludzi wzorem
mam aspiracje żyć na poziomie wysoko cele i wysoko głowe
bo czuje wsparcie bezwarunkowe wiem co się dzieje i wiem co robie
co ludzie mówią to mam to w pompie ide po swoje wiem jestem pojeb
szare życie to nie jest dla mnie ziom co innego mam na umowie
z Bogiem to przeznaczenie a Ty to nazwij jak sobie tam uważasz
mów że nie umiem że nie potrafie w chuju mam to i się nie zrażam
do siebie dystans do ludzi dystans do celu dystans wszędzie daleko
do ostatniego już coraz bliżej ale kawał drogi jeszcze przede mną
 

charlottestories
 
   Ciepło na policzku wybudziło mnie ze snu, jednak powieki wciąż były zamknięte. Musiałam się zorientować kto darzy mnie tak czułymi gestami. Kciuk niechcianego osobnika dotarł aż do mojej powieki i delikatnie przetarł wciąż opuchnięte i sine miejsce.
   -Jesteś taka denerwująca.- to nie był głos, którego się spodziewałam. Moje ciało się spięło, ale od razu się za to skarciłam. Chciałam posłuchać, co Daniel ma powiedzenia, a przez takie reakcje mojego ciała, łatwo mógł się domyślić, że podsłuchuję.-Irytujesz mnie. Sprawiasz, że mam ochotę rozwalić wszystko. Jedno słowo, które opuszcza twoje usta, a ja mam ochotę coś zniszczyć. A co najgorsze chciałbym aby to twoją twarz pokryły siniaki. Ja wiem, że to głupie i naprawdę mam tak pierwszy raz. Pierwszy raz uderzyłem kobietę i to powinien być ostatni raz, ale kiedy ty rzucasz swoje uwagi, moje nerwy po prostu nie wytrzymują. Ja nie wytrzymuję. Miałaś być tylko przedmiotem. Przedmiotem, który miał mi zapewnić przyszłość, a jesteś moją cholerną słabością. Nikt mnie nie zrozumie, bo przecież to był mój pomysł. Chciałem cie uprowadzić, żeby mieć czystą kartę, a teraz co? Tkwię w tym uczuciowym bagnie. Pierwszy raz chcę się troszczyć o kogoś i to mnie przeraża, bo ty dajesz mi tyle powodów do złości, a wiem, że jeśli cie skrzywdzę będę tego żałował. To jest chore. Mieszasz we mnie. Staje się jakimś mięczakiem, przez dziewczynę, która miała nic nie znaczyć.-auć, to akurat zabolało. Jego dłoń sunie ku mojej szyi, gdzie zatrzymuje się, a jego palce muskają moją skórę. Wszystko co mi powiedział, mąci mi w głowie. To jest po prostu nie możliwe.-Dlatego powinienem to skończyć. Teraz sprawy nabiorą tępa. Już niedługo będę wolnym człowiekiem, a ty będziesz...-i do cholery, serio? Akurat teraz ktoś musiał zapukać? Jego dłoń opuściła moją skórę, zostawiając przyjemne ciepło.
   -Proszę !-po pomieszczeniu rozszedł się jego głos, a odgłos lekko skrzypiących zawiasów uświadomił mnie w tym, że kolejna osoba pojawiła się w sypialni Daniela.
   -Słuchaj, rodzice tej suki właśnie zadzwonili, chcą z nią gadać, co robimy ?- to Natalie. Przez moje ciało przeszedł dreszcz, a w głowie zaczęłam układać scenariusz,w którym ją uśmiercam.
   -Po pierwsze nie nazywaj ją suką, Natalie. Daj mi ten telefon i możesz wyjść stąd.
   -Powaliło cię już do końca idioto ! Może mi jeszcze powiesz, że się w niej zakochałeś...-cisza w pomieszczeniu uświadomiła tylko wszystkich, że słowa, które padły z ust Natalie zostały wypowiedziane w rzeczywistości.-No to świetnie! Teraz już naprawdę trzeba się jej pozbyć ! - krzyknęła, a ja uznałam, że to odpowiedni moment, aby dowiedzieli się o tym, że już nie śpię. Przetarłam oczy i podniosłam się do pozycji siedzącej.
   -Co się tu dzieje, do cholery?-zapytałam głosem wypranym z uczuć.
   -Masz ten pieprzony telefon, twoja mamusia zaraz zadzwoni.- blondyna rzuciła telefon na łóżko i wyszła.
   -Natalie ma gorszy dzień.- próbował ją wytłumaczyć, ale ja już przecież wiem, że chcą się mnie pozbyć. Jestem tylko problemem, a gdy uzyskają to co pragną stanę się bezużytecznym problemem. Do cholery i tak umrę, a to tylko dlatego, że urodziłam się w rodzinie powiązanej z prawem.
   -Nie obchodzi mnie to. Naprawdę.- czy to jakieś żarty?  Dlaczego mój głos brzmi na taki zmęczony i przygnębiony. Hope, weź się w garść dziewczyno. Telefon leżący na łóżku rozniósł po pomieszczeniu wesołą melodię, a ja czym prędzej dorwałam się do komórki. Zielona słuchawka i właśnie nadszedł moment, w którym miałam się przekonać czy dożyję starości.
   -Mamo ?- zapytałam roztrzęsionym głosem, nie Hope, tylko nie becz przy nim. Trzymaj to w sobie dziewczyno.
   -Hope, dobrze cię słyszeć córeczko. Ciesze się, ze jeszcze żyjesz.-co?-A teraz mnie posłuchaj uważnie. Razem z tata nie możemy ci pomóc, bo to czego żądają ci ludzie, jest nie do zrealizowania.-ale że jak? To się nie dzieje naprawdę.
   -Co? Mamo o czym ty do mnie mówisz...Ty chyba żartujesz?
   -Nie, kochanie. Moja praca wiąże się z takim ryzykiem, oczywiście. Jesteś moją córką i kocham cię, naprawdę cię kocham, ale zrozum, ze jeśli takie dokumenty zostaną udostępnione, to, że jako sędzia jestem przegrana. Musisz to zrozumieć i pogodzić się z tym. Oczywiście policja próbuje cię jakoś uwolnić, tata jest zaangażowany w to wszystko równie mocno jak ja...
   -Nie, daj spokój. Po prostu pozwól mi tutaj zdechnąć! Niech twoja posada i opinia nie zostaną naruszone. Masz rację. I tak zawsze nie byłam perfekcyjną córeczką, taka jaką potrzebowaliście. Do dupy z Wami. Do dupy z tym wszystkim. Mam nadzieję, że to nasza ostatnia rozmowa a oni zaraz wpakują mi kulkę ewentualnie dwie.- zakończyłam połączenie i rzuciłam telefon przed siebie, tak, że zderzył się ze ścianą i rozpadł na  kawałeczki. Po moich policzkach popłynęły łzy. A wraz ze łzami ból, smutek, pogarda, żal. Co jest ze mną do cholery nie tak ?
   Zanim do mojego mózgu dociera to co robię, jestem przy Danielu a moja ręka loduje na jego policzku. Dźwięk jest przyjemny dla ucha, ale wiem, że to co się stanie potem może być moim najgorszym koszmarem.
   -Teraz gdy w końcu to zrobiłam, możesz mnie zabić. Pozwalam ci! Wyjmuj spluwę i pozbądź się problemu!-krzyczę a jego zielone tęczówki patrzą na mnie w niezrozumieniu. Gdy dociera do niego co mówię, jego sylwetka prostuje się i zbliża się do mnie o krok. Stoimy blisko. Dzieli nas mała przestrzeń, co może skończyć się naprawdę źle. Jego ręce oplatają moją talię i łączą się na plecach. Jesteśmy jeszcze bliżej. Patrze prosto w jego tęczówki, ale nie widzę furii. Jest spokojny. To nie tego się spodziewałam, coś jest nie tak. Staram się wyrwać z jego uścisku, ale jego ramiona przyciągają mnie jeszcze bliżej.
   -Nie mógłbym Cię zabić, nie mógłbym ci wyrządzić krzywdy. Nie mogę też pozwolić sobie na utratę ciebie...
   -Tak wiem, jestem kartą przetargową...
   -Nie! Daj mi skończyć. Nie pozwolę ci odejść ani cię zabrać, bo cię kocham....- głośno wciągam powietrze i prawie się nim krztuszę. To najgorszy dzień mojego życia. Jego twarz w ciągu kilku sekund zbliża się do mojej, a jego ciepłe, delikatne usta lądują na moich. Żądza z jaką jego wargi napierają na moje sprawia, że poddaję się i oddaję pocałunek. Jego język delikatnie dotyka mojej dolnej wargi a ja rozchylam usta i pozwalam, aby pocałunek stał się pewnego rodzaju obietnicą. Stoimy na środku jego sypialni,  splątani przez jego ramiona i nasze usta. Moje ręce wspinają się po jego ramionach do szyi, gdzie jedna z nich zostaje, a druga wspina się do jego brązowych włosów, w których zatapiam swoją dłoń i je szarpię. On,mój porywacz i ja,jego karta przetargowa..Wiem, że to złe. Wiem, do cholery połowa mojego życia to błędy, ale skoro mamy uczyć się na błędach, to chce ich popełniać jak najwięcej.


Ten rozdział jest jednym z moich ulubionych. Jest dobrze napisany i sama treść w jakiś sposób wciąga. <jatakaskromna>
Nie ważne. Wracam do pisania i blogowania, bo już kurwicy dostaję z tą szkołą. Mam tak beznadziejny okres w moim życiu prywatnym... Liczę na to, że powrót do pisania pomoże mi się podnieść.
A jak mija Wam weekend? Mój jest dobry pod względem wypoczynku, bo staram się być aktywna i zarazem leniuszkować <mojanaturaleniwca>, a z drugiej strony- psychicznej- jest tragicznie, ale co tam.
Tak, będę się Wam żaliła :D

600full-lindsay-hansen.jpg
  • awatar Lisa Angels: JAk! !@#$%^& Serio nie mogę uwierzyć, że jej matka tak ją potraktowała. Normalnie miałam łzy w oczach. To straszne, że niestabilny emocjonalnie porywacz okazał się jej jedynym wsparciem.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

iwillbeforever
 
Nie mam siły by tworzyc
Lub tez kapitał mnożyć
Pomijając ten fakt
Że go brak

Nie mam siły aby marzyć
I zwyciężać
Lub wieńce wawrzynu
Zdobywać i kłaść
Na swe skronie

Może...

Ktoś mi pomoże?
Bo jest coraz gorzej...
IMG_20150413_191141.JPG
 

charlottestories
 
Wstawiam, to dla : @Za jakie grzechy,dobry Boże!? Jesteś tu od początku i żałuję, że nie mam czasu zaglądać na Twojego bloga, ale szkoła jest dla mnie priorytetem. Na blogu staram się dzielić moim hobby, które ostatnio niestety też zaniedbuję. Gdy znajdę więcej czasu (czyt. mniej szkoły! mniej sprawdzianów!) nadrobię wszystkie zaległości. U każdego!
Polecam ten utwór, mimo, że nie pasuje za bardzo akurat do tego rozdziału, to opisuje trochę mój stan emocjonalny. I po prostu zakochałam się w tym!




Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.-Paulo Coelho

Prysznic Daniela nie trwał długo, a ja na całe szczęście ie musiałam długo na niego czekać pod łazienką. Wyszedł pewnym krokiem, ale gdy tylko ujrzał moja postać siedzącą tuż obok drzwi zatrzymał się i przykucnął.
Jego ciemne włosy były mokre i pokręcone, po twarzy i szyi spływały kropelki wody. Na siebie włożył białą koszulkę na krótki rękaw i ciemne, jeansowe spodnie. Nie ogolił się. Jego szczęka została uwydatniona przez ciemne,krótkie włoski.
-Nie wiedziałem,że będziesz czekała...-powiedział i spojrzał wymownie na moją osobę. Zlustrował mnie wzrokiem skupił wzrok na podziurawionej koszulce i się delikatnie uśmiechnął.-Zaraz Ci przyniosę jakieś ubrania, poczekaj tu. I nie kombinuj nic Holly.-Co? Chwila ! JA nie jestem żadna Holly, mam na imię Hope, co za palant...
-Nie jestem Holly !-wykrzyknęłam za nim, gdy zniknął za drzwiami jego sypialni. To śmieszne, niby wie o mnie wszystko, a nie potrafi zapamiętać głupiego czteroliterowego imienia. Uśmiechnął się kpiarsko I poszedł do swojej sypialni. Podniosłam się z podłogi I rozciągnęłam odrętwiałe mięśnie. Po chwili w polu mojego widzenia pojawił się Daniel z ubraniami w ręku. Stanąl obok mnie I wyciągnął rękę z materiałami. Wyrwałam mu ciuchy i odwróciłam się na pięcie w celu skorzystania z łazienki. Usłyszałam za sobą męski śmiech, ale zignorowałam to.
Weszłam do pomieszczenia.Zakluczyłam drzwi. Zostawiłam ubrania na szafce stojącej tuż obok umywalki. Łazienka "porywaczy" wcale nie powinna wyglądać, aż tak schludnie i zarazem elegancko. Wbiegając tu za Danielem, nie zdążyłam się rozejrzeć się po pomieszczeniu. Ściany pomalowane zostały na szaro, co idealnie komponowało się z drewnianymi meblami. Wschodnią ścianę zajmował biały, duży,przestronny prysznic, w którym na pewno zmieściłyby się dwie osoby. Obok stała nowoczesna,biała pralka i wysoka,drewniana szafka z proszkami i płynami używanymi do prania. Południową ścianę "okupowały" drzwi wejściowe , umywalka i drewniana szafka stojąca tuż obok umywalki. Przy zachodniej ścianie stała toaleta i kilka drewnianych szafek zawieszonych na ścianie. Północna ściana była prawie niewidoczna, bo na prawie całą ścianę zajmowało wielkie lustro.
Spojrzałam na swoje odbicie. Brązowe włosy były roztrzepane i sterczały pod każdym możliwym kątem. Coś co miało przypominać lekkie fale, teraz wyglądało jakbym żyła w epoce brązu i nie miała do dyspozycji szczotki lub szamponu.  Pod brązowymi oczyma widniały jasno fioletowe wory. Przetarłam ze zmęczenia oczy i jeszcze bardziej zaczęłam się wpatrywać w swoje odbicie. Moje życie przewróciło się do góry nogami. W dodatku nie miałam informacji co z moimi rodzicami.
Wyczerpana zdjęłam moje stare,porwane ubrania u podeszłam do kabiny prysznica, którą otworzyłam i weszłam do środka.  Odkręciłam ciepłą wodę i czułam jak moje mięśnie się rozluźniają, myśli ulatują gdzieś w głąb mojego umysłu. Po tych dwóch dniach po raz pierwszy czułam się dobrze.
Właśnie wycierałam mokre włosy w ciemny ręcznik, gdy usłyszałam pukanie.
-Hope, potrzebujesz pomocy?
Ugh ! Jak ja nienawidziłam tego mężczyzny.
-Nie dzięki. Już kończę.
-A szkoda...-powiedział i usłyszałam przytłumiony śmiech.-Chcesz szczoteczkę do zębów? Jeśli tak, to są w w pierwszej szufladzie w szafce obok umywalki. Za pięć minut widzę cię w kuchni.
Czy ten facet nie potrafi poprosić? Zawsze musi wydawać rozkazy?
Zignorowałam wewnętrzne pytania i wysunęłam szufladę wcześniej wskazaną przez bruneta. Wyjęłam jedno z wielu plastikowych opakowań, w którym znajdowała się nowa szczoteczka do zębów. Pasta stała na umywalce, więc czym prędzej wyszczotkowałam zęby i odkluczając drzwi. Stare ubrania zabrałam ze sobą, aby je wyrzucić do kosza na śmieci, ponieważ nie zdawały się już do jakiegokolwiek użytku. Ruszyłam w kierunku schodów prowadzących na dół. Zeszłam i po zapachu odnalazłam pomieszczenie, w którym powinnam była się pojawić.Zapach przypominał spieczony chleb i coś jeszcze, coś co kojarzyłam, ale nie potrafiłam przypomnieć sobie woni. Weszłam do nowoczesnej kuchni i zamarłam w miejscu.
Pomieszczenie było wykonane w jednostajnej palecie kolorów, połączenie czerni,bieli i bordowego. Ceglane ściany zostały pomalowane na biało. Po lewej stał ośmioosobowy, czarny stół, obok niego dosunięte,ciemne krzesła. Naprzeciw legła ściana była wielkim wyjściem na taras i ogród. Teraz zasunięte drzwi balkonowe dawały idealny widok na zadbany ogród. Po prawej stronie znajdowały się meble kuchenne jak i odpowiednie sprzęty. Bordowe meble idealnie komponowały się z czarnymi urządzeniami AGD.
-Wyrobiłaś się w cztery minuty. Jeszcze lepiej.-zdążyłam zarejestrować ruch przy ekspresie, ale nie musiałam spoglądać na twarz osoby mówiącej do mnie. Daniel. - Na śniadanie przygotowałem tosty i jajecznicę. Wypijesz kawę?
-Nie pijam kawy.
-No tak. Czarna herbata. Z sokiem malinowym. I dwiema łyżeczkami cukry. Mam herbatę i cukier, sok malinowy niestety się skończył.-pomachał mi pustą, szklaną butelką.-Dlatego mogę za proponować herbatę z cukrem.
Informacje zaczęły docierać do mnie dopiero po minucie. I wtedy zrozumiałam, że on wie o mnie dosłownie wszystko.
-S-skąd to wiesz?-zająknęłam się. Byłam przerażona. Ja nie wiedziałam o mężczyźnie, który przygotowywał mi śniadanie zupełnie nic. Zaś on wiedział o mnie dużo. Zbyt dużo. I to było niepokojące.
-Wiele godzin starannych obserwacji.
-Podglądałeś mnie?!-zapytałam, a może już krzyczałam?
-Kochanie, nie podglądałem. Obserwowałem. To dwie zupełnie różniące się od siebie czynności.
-Mało mnie to obchodzi ! Pieprzone różnice zostaw dla siebie. I tak mnie podglądałeś!
-Zamknij się ! Nie podnoś na mnie głosu. N I G D Y.- nawet nie zarejestrowałam kiedy pojawił się obok mnie i złapał moje nadgarstki w szczelnym uścisku, przypierając mnie do ściany nieopodal wejścia do kuchni.- Nauczę cię jeszcze zasad panujących w moim domu. Ale na to jeszcze mamy czas, skarbie...-nosem przejechał po mojej szyi, przyciskając mokre jeszcze kosmyki włosów do mojej skóry.-Wiele czasu.-powiedział i liznął odkryty skrawek mojej skóry. Po chwili mocno zassał ją, a ja czułam już jak gorąco obejmuje ten teren mojej szyi. Wiedziałam, że to co teraz robił miało tylko jeden cel. Pozostawienie po sobie malinki.  Puścił fragment skóry ze swoich ust i delikatnie ucałował to miejsce, po czym sunął dalej swoim nosem. Aż do linii szczęki, gdzie się na chwilę zatrzymał i zbliżył się do ucha.-Teraz jesteś moja.-odsunął się w tym samym tępie, w którym się pojawił. Mój mózg zaczynał rejestrować to co się stało, a ciało stało nadal nieruchomo przy ścianie. Wzrok miałam wbity w plecy Daniela.
Cholerny idiota ! Jak on mógł?! Teraz mam malinkę na szyi. Pieprzona malinkę.
Podniosłam rękę do skóry i potarłam pieczącę miejsce. Chwyciłam włosy i przerzuciłam je na ramię tak aby "znak" nie był widoczny. Ruszyłam do stolika, odsunęłam krzesło i usiadłam na nie, niespecjalnie przejmując się brunetem. Przeniosłam swoje tęczówki na blat ciemnego stolika. Po chwili moim oczom ukazał się talerz z jajecznicą, dwoma tostami posmarowanymi masłem i biały kubek z herbatą. Czarną. Z dwiema łyżeczkami cukru.
-Smacznego.

iGkBEoxwd3o.jpg
  • awatar książkoholiczka123: Aaaa chce już kolejny rozdział :* Jesteś świetna :)
  • awatar Za jakie grzechy,dobry Boże!?: Tym razem było więcej błedów języowych, powtarzały się słowa.Jednak mówi się trudno.Akcja jak zwykle wciąga. Zrobił jej malinkę. PHI!
  • awatar Zakira Luna: Daniel jest taki...męski xd Ale jest też dupkiem ;) Wie o niej wszysto?- A to podglądacz jeden :P Trochę błędów językowych i interpunkcyjnych, zwłaszcza na początku- ale za to fajne opisy i historia, muszę przyznać że jestem pod wrażeniem :) Oby tak dalej!:)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

eminempolska
 
Zapraszam na nowe forum poświęcone poezji, twórczości i literaturze.

wmrokupoezji.xaa.pl

Zapraszamy wszystkich do rejestracji
 

klasyfikacja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dziewczynkawglanach
 
Gdy zabieram się do tego wpisu, jest godzina trzynasta, moja klasa właśnie męczy się na przyrodzie, a osoby uczęszczające na obiad nerwowo spoglądają na zegarki, wiążą buty i przygotowują się do biegu z drugiego piętra do stołówki na parterze. Gdy kończę wpis, męczą się na muzyce.
A ja? A ja siedzę pod kołdrą z turbanem na włosach, jakoś nie mam ochoty czytać, przeglądam internet, jednym uchem słucham ciągłych wywodów o "Idzie" w telewizji (swoją drogą, świetnie, że Polacy dostali Oscara!), piję kolejną herbatę i, jak widzicie, piszę trzeci dzisiejszy wpis na bloga. Czasem lubię być chora, taki restart jest fajny i potrzebny. Wczoraj czułam się okropnie, dziś jest o wiele lepiej, ale i tak najchętniej nie wyłaziłabym spod kołdry.

WW tym wpisie chciałabym przedstawić Wam kilka zadań, które ostatnio popełniłam w "Zniszcz ten dziennik". Wiem, że znudził się już on wiel osobom, ale ja lubię się nim bawić.

20150223_135246.jpg

Oto bok mojego Dziennika. Spektakularny nie jest, ba - jest bardzo prosty, ale MÓJ :).
20150223_135357.jpg

Cóż... weniątko naszło mnie w piątek w szkole, ukradłam kilka pisaków koleżance i wyszło coś takiego.
20150223_135332.jpg

Jedno z pierwszych wykonanych zadań, nadmienię, że rozpoczęte wbrew mojej woli. Dzięki Paweł ;-;.
20150223_135633.jpg

Tu miał być biały, sielankowy obraek. Jedno drzewo chyba stwierdziło, że mnie nie lubi, i się urwało.
20150223_135738.jpg

Nie mam za grosz talentu plastycznego, ale do tego trochę się przyłożyłam, dchociaż pewnie nie widać. Starszawy czarodziej w okazałych szatach otwiera drzwi ubogiego domku zaklęciem.
IMG_20150223_134620.jpg

Nie wiem, czy widać, ale linia ciągnie się zawijasami przez całe dwie strony.
IMG_20150223_135029.jpg

Odrysowana dłoń pokoloowana ołówkami, kredkami i zekreślaczami. Sądzę, że wyszła mi całkiem nieźle. Drugie zdjęcie, to poniżej, to efekt bawienia się filtrami w Retrice - sądzę, że czarno-białę wyszło ciekawie.
IMG_20150223_135101.jpg

Jak Wam się podoba? Czy Wy też dalej bawicie się swoimi dziennikami?
  • awatar Julzzzz: Już kilka razy chciałam go kupić,nawet miałam go w ręce,ale zawsze odkładałam...
  • awatar parafrazując: maaaam! wygląda super mrocznie i ... uwielbiam go. nie mam talentu i nie robię tego ładnie. robię to zazwyczaj, kiedy nudzę się, więc jest to czasem na odwal, ale jednak.. kocham to! :)
  • awatar Magic Dreamer...<3: Hahah widzę, że dużo z nim zabawy :) Ja swojego jeszcze nie mam :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

kvvay
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

klasyfikacja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

crazyciastkaxd
 
Hellow^^...

Tak nie pisałam *3* dni.

Zacznę też robić robić serię z twórczości i inspiracji.

Pierwszym tematem są opaski z uszami kotów.
Jak można zauważyć dużo japońskich gwiazd pop kultury nosi oto takie opaski*.*
kocie+uszy.jpg



c89725d50007a35850a4f936.jpeg


Zdecydowanie bardziej podoba mi się 2 wersja.

Patrzyłam cenę tych opasek to 50 złotych czyli dosyć dużo.
Po drobnych nudach można zrobić samemu bez wysiłku...

Dziękuje za uwagę^^
 

zahhovak
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów