Wpisy oznaczone tagiem "udo" (6)  

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zacna
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kciuk-pl
 
U udzie tej świni można zapomnieć. Chociaż może dzięki temu mniej będzie biegała i szybciej się utuczy:)

Link: www.kciuk.pl/Dwunozna-swinia-a27358
 

austria
 
Na dobry początek zajmijmy się lepszą stroną życia, czyli podniebieniem. Podniebienie austriackie nie różni się znacząco od polskiego. Oznacza to, ni mniej, ni więcej, że zazwyczaj nasze potrawy smakują im i nawzajem. Ważnym aspektem tego jest to, że kupimy tu prawie wszystkie składniki potrzebne do gotowania i pieczenia. Jedynie amatorzy sernika mogą być rozczarowani, bo nie odkryłam jeszcze sera, który w moim mniemaniu by się nadawał. No i poza czerwoną oraz bezbarwną galaretką nie ma innych kolorów…

W tym miejscu warto przytoczyć wyjątkową piosenkę. Wyjątkową, bo śpiewaną przez pana Udo Jürgensa, obywatela Austrii i Szwajcarii, a urodzonego w Klagenfurcie. Utwór mówi dużo nie tylko o tym, co słodkiego w AT można zjeść, ale i o muzycznym smaku naszych Alpejczyków. I bynajmniej nie jest to Strauss czy Mozart.

Clip w wersji z sugestywnymi obrazkami:

tekst: www.magistrix.de/(…)Aber-Bitte-Mit-Sahne-43767.html…

Szybkie tłumaczenie:

Spotykają się co dzień piętnaście po trzeciej aaah ooojehh/zawsze przy tym stoliku w rogu cukierni aaah ooojehh/ przepuszczają atak na bufet z ciastami/ na "Schwarzwälder Kirsch" i bezę ze śmietaną/na lody z owocami, ananasem, wiśnią i bananem, ale proszę, ze śmietaną…

Cmokają, plotkują, następnie zamawiają aaahhh oojehh/ do tego "Buttercremtorte" i "Bienenstich" aaahh oojehh/dmuchają, prychają, już nic się nie mieści/najwyżej "Mohrenkopf", tak dla porządku/ U Mathilde, Ottilie, Marie i Liliane/ ale proszę, ze śmietaną…

Lecz każdy chyba przeczuwa finał piosenki, aaahh ooojehh/śmierć zebrała po kolei śmietankę/ żałobnicy nie mogli w bólu znaleźć słów, wraz z "Sacherem", "Linzerem" i tortem marcepanowym/Liliane jako ostatnia trzymała jeszcze wartę/ale proszę, ze śmietaną…  

Lecz przyszedł także koniec Liliane aaahh oojehh/ spadła (kipnęła :) ) z krzesła w cukierni aaahh oojehh/ na trumnie miast wieńców-przesłodzone torty/a ksiądz podczas pochówku przemówił słowami pełnymi wzruszenia/ niech Pan Bóg przygotuje jej drogę do nieba/ ale proszę… ze śmietaną :)

Jeszcze filiżaneczka kawy, ale proszę, ze śmietaną…/Jeszcze mała beza, ale proszę, że śmietaną/A może jeszcze ciasteczko? Ale proszę, ze śmietaną..

Utwór o tematyce, jak widać, głęboko egzystencjalnej, dlatego darujmy sobie komentarze :D i przejdźmy do sedna. Tradycja cukierni i kawiarni przywodzi na myśl Wiedeń z przełomu wieku 19. i 20., kiedy to artyści właściwie zamieszkiwali Kaffeehäuser (kultowe wiedeńskie: Cafe Central i Hawelka). Najbardziej wiedeńskim przysmakiem w całej bogatej kolekcji jest Sacher-Torte, tort czekoladowy przekładany marmoladą morelową (uwaga: morela to w austriackim niemieckim Marille, -n), którego oryginalny przepis przekazywany jest cukiernikom Hotelu Sacher. To również tort, o który pokłócono się swego czasu ze znaną wiedeńską cukiernią Demel. Ostatecznie Demel używa nazwy „Demel’s Sachertorte”, a recepta Franza Sachera na „Original Sacher-Torte" pozostaje owiana tajemnicą.

W piosence pojawia się tort, którego nazwa przywodzi na myśl stolicę Górnej Austrii, czyli Linz. Niestety, podobno ten smakowity wypiek nie został tak nazwany ze względu na pochodzenie, ani w gruncie rzeczy nie jest tortem. To ciasto z charakterystyczną „kratką” i Ribiselgelee na górze (galaretka z czerwonej porzeczki; austriackie ‘Ribisel’ to niemieckie ‘Johannisbeere’), marmoladą i orzechami.

Poza tym pojawiają się jeszcze znane także w Niemczech: Baiser-beza, Mohrenkopf, zwany również Schokokuss-zapomniałam, jak to się po polsku nazywa, Keks-ciastko lub herbatnik, Bienenstich-ciasto kremem w środku i migdałami na wierzchu, Schwarzwälder Kirsch, czyli S. Kirschtorte z wisienkami na wierzchu, Marzipantorte, czyli tort marcepanowy i Buttercremetorte.

W następnym poście zapodam dwa przepisy z cyklu „zrób to sam” na ukochane przez Austriaków ciasta: Apfel- i Topfenstrudel (strucla jabłkowa i serowa, przy czym są inne niż polskie). Oba wypróbowane, a jakość potwierdzona przez tutejszych smakoszy. Mam nadzieję, że się "udo" i Udo nie będzie męczył w nocy ;)

PS. Jeszcze takie drobiazg na koniec: w tekście podana jest godzina „Viertel nach drei”. Austriak powie raczej „Viertel vier”, czyli ćwiartka 4 :)
  • awatar Poliglotka: Aż się głodna zrobiłam od tego czytania :) Viertel vier to to samo co Viertel nach drei? Dziwny kraj :)
  • awatar Persephone vel Ols: Niestety :) A "drei Viertel vier"-za piętnaście czwarta. Dla nas jest to tylko oczywiste w wypadku "halb vier", a to ten sam system :) Cała nauka godzin ze szkoły bierze w łeb :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów