Wpisy oznaczone tagiem "ugly" (175)  

miss-fat1
 
Miss Fat Bitch: 03/01/2018
Jak tam po sylwestrze i świetach??
Też się tak objedliście jak ja?? Masakra. Brak słów.


Dzisiaj jakies 600 kcal, wiec nie ma tragedi, bo spaliłam koło 660.
Do konca miesiace chce schudnac jakies 4 kg, a potem to juz z górki będzie.

A jak wasze wagi po świetach??
  • awatar Nuttkaa: moja troche wzrosła ale juz spada.. grunt to sie nie poddawac :)
  • awatar motena: to samo u mnie ,pewnie przytylam z milion kilo.. Ale damy rade !
  • awatar Fat_Girl3333: Moja nie ruszyła się z miejsca. Ale teraz spada :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

miss-fat1
 
Miss Fat Bitch: 'Nie jesteś głodna. Po prostu Ci się nudzi. Naucz się różnicy.'

_____________________________________________

Dzien 0.
Waga poczatkowa na dzies dzien: 47 kg ( o zgrozo!!)
Waga docelowa: 35 kg


Bilans z dzisiaj:
-30 g paluszkow bekonowych: 122 kcal
-maly banan: 100kcal
-Croissant z nadzieniem kakaowym: 290kcal
-dorzuce ze 100 kcal bo jakiegos owoca jeszcze dzisiaj pewnie zjem do wieczora.
_____________________________
620 kcal

Cwiczenia na dzis:
-10 intesywnych minut na brzuch
-10 intensywnych minut na nogi
-10 minut rozciagania

Silownia niestety dopiero po nowym roku.

Czy robi ktos jakies postanowienia noworoczne?? Czy tylko ja mam to gdzies bo w kazdym roku mam tylko jedno postanowienie?? ^^

287678_orig.jpg
  • awatar Blondyneczka ☆: Z postanowieniami jest często tak , że niestety ale są tylko tradycją robienia listy a po nowym roku i tak nic z tych postanowien nie ma :D :/
  • awatar tyle.: ja staram się zrobić, niestety nie mam do tego chyba głowy.. Ładna aktywność. I niska waga do której dążysz :) Chciałabym pierścionek, ale nie jestem do końca przekonana czy nie za wcześnie.
  • awatar Nuttkaa: mam co roku takie samo.. schudnąć :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

dafuuuq
 
selfhate: Jakie to dziwne uczucie kiedy wchodzisz tu po 3 lub nawet 4 latach zalozenia tego bloga i kurwa czujesz sie dokladnie tak samo jak wtedy
Jak gowno.
Jak smiec.
Jak nic.

Jestem ostatnia w takiej sytuacji ze serio mysle nad wroceniem do samookalecznia.. rozumiecie?

Mijaja lata a wraz z nimi jest coraz gorzej.. Moja psychika siada
Mimo ze mam 18 lat dalej niszczy mnie moja babcia ktora ze mna mieszka.
Nawet dzis doprowadzila mnie do placzu.

Przytylam.
To jest chyba najwieksza tragedia.
Przez to wszystko mam juz tak spierdolona psychike rozumiecie?

Pale jak smok, wyniszczam sie powoli.
Pije duzo wiecej alkoholu niz powinnam ( pewnie przez to tyje )

Nie wiem, chcialabym zeby to sie juz wszystko skonczylo. Chce zeby cokolwiek mi sie udalo ale nic mi nie wychodzi.

Dlatego tu wracam.
Wracam max 500 kalorii
wracam do glodowek
wracam do tego wszystkiego, bo inaczej naprawde zwariuje
tumblr_lqsjy8FzfQ1qczvmbo1_400.jpg
  • awatar Eksterminacja: Jeżeli przez tyle lat nie udało Ci się pójść do przodu, zmienić się, naprawić choć nieco w zakresie psychiki, to bardzo kiepsko. Głodówki i inne krzywdzenie siebie Ci nic nie dadzą. Może powinnaś poszukać pomocy.
  • awatar kruk55: jest już czas na odrodzenie bądź jak feniks czas na osuszenie... źrenic
  • awatar Nuttkaa: doskonale cie rozumiem
Pokaż wszystkie (5) ›
 

classyhustler
 
alekss: BILANS


śniadanie:
-jajecznica (150 kcal)
-kromka chleba żytniego na zakwasie (50 kcal)


drugie śniadanie:
nic


obiad:
ryż brązowy (1/3 woreczka) z kurczakiem (200 kcal)


grzeszki:
ciasteczka z suszonymi owocami (200 kcal)


razem:
600 kcal

Gdyby nie te ciasteczka byloby idealnie ale mama przywiozła z zagranicy i zmusiła mnie zebym je zjadła :/
Jestem chora więc jeść też za bardzo mi sie nie chce, na szczęście :)


a co u was? jak idzie? :) :*
  • awatar słońce maj: idealny bilans, zazdroszczę, zwłaszcza że ja swój dzisiaj zawaliłam po całości :) Powodzenia :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

classyhustler
 
alekss: BILANS

śniadanie:
-jajecznica (150kcal)

drugie śniadanie:
-zupa pomidorowa z makaronem ryżowym (200 kcal)


obiad:
-troszkę makaronu z brokułami i kurczakiem (200 kcal)


kolacja:
-dwie kanapki chleba żytniego bezglutenowego z pastą jajeczną (300 kcal)



grzeszki: jedna czekoladka merci (70 kcal)
Miałam taką ochotę na słodkie, że nie mogłam się powstrzymać :((



razem:
920 kcal


Myślę, że bilans jak na dzisiaj i tak jest ok tym bardziej, że jest godzina 2:30 a ja od kilku godzin sprzątam i zajmie mi to jeszcze przynajmniej dwie godzinki.
Jutro siłownia, pompujemy pośladki, robimy brzuszek i jest ideolo.


tak bardzo spać
 

classyhustler
 
alekss: BILANS (z wczoraj)

śniadanie:
brak

drugie śniadanie:
brak

obiad:
-trzy pierogi ruskie (200 kcal)
-surówka (50 kcal)

kolacja:
-panini z kurczakiem (400 kcal)



razem:
650 kcal




Nie miałam wczoraj kompletnie czasu na jedzenie dlatego taki brzydki bilans :( Dzisiaj idę na siłownie, nareszcie ! Dzisiaj wieczorem zrobie edit i dodam bilans z dzisiaj :) póki co



śniadanie:
-jajecznica (150 kcal)
-kromka żytniego chleba (50 kcal)

drugie śniadanie:
-zupa kartoflanka (sama woda) (100 kcal?)


obiad:
-sucha bułka żytnia (150 kcal)











Oprócz wagi? To jest najlepiej na świecie :* :)
  • awatar Little One: powodzenia tam dzisiaj <3
  • awatar alekss: @The illest: dziekuje i wzajemnie ! :*
  • awatar słońce maj: Cieszę się że jest dobrze! To bardzo motywuje :) Powodzenia :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

classyhustler
 
alekss: BILANS

śniadanie:
-jajecznica (150 kcal)
-pół kromki żytniej (50 kcal)

drugie śniadanie:
nic


obiad:
-makaron ryżowy z kurczakiem i carbonarą na bazie jogurtu greckiego (250 kcal)


kolacja:
-dwie malutkie kromki chleba żytniego(100 kcal)
-jajecznica (150 kcal)


razem
700 kcal

aktywność:
sprzątanie (spalone ok 200 kcal)



Znowu się nie ważyłam i znowu nie zrobiłam pomiarów, najzwyczajniej w świecie się boję :/ wiem, że i tak będę musiała stawić temu czoło ale odwlekam to jak mogę. Jutro obiecuję będą na bank ! Bilans nie najgorszy, do 500 kcal już niedaleko a staram się obniżać ilość kalorii powoli, muszę znowu zobaczyć na wadzę czwórkę z przodu NIE PODDAM SIĘ :) Pamiętajcie, że wystarczy w siebie uwierzyć wszystko jest w waszej głowie !

Dajecie mi ogromną motywacje, macie piękne bilanse :)
W kupie razniej :*
  • awatar Sad Fat Pat ♥: Super bilans ♥ Na pewno szybko schudniesz a teraz i tak ważysz mało :*
  • awatar creative30: pięknie zapraszam do mnie
  • awatar Little One: ładnie ci idzie, nie bój się tak tej wagi i wymiarów to nie one świadczą o twojej wartości, chociaż to ważne aby dbać o wygląd
Pokaż wszystkie (5) ›
 

classyhustler
 
alekss: BILANS

śniadanie:
-jajecznica (150 kcal)
-bułka zytnia (200 kcal)

drugie śniadanie:
-malutka galaretka z kurczakiem (100 kcal)

obiad:
-pieczone udko z kurczaka bez skóry (150 kcal)
-jajko na twardo (60 kcal)


kolacja (ale zaszalałam :(((():
-tortilla kukurydziana z mozarellą i suszonymi pomidorami (250 kcal)


razem:
910 kcal

jestem na siebie taka wściekła, zważę się jutro dzisiaj zapomnialam pomiarów też nie zrobiłam ale po tym obżarstwie nawet nie mam ochoty bo chyba bym się porzygała ://///


dajcie mi troszkę motywacji motylki, proszę bo nie wytrzymam ze sobą :(( kiedyś jadłam tak mało i czułam sie o wiele lepiej, dlaczego teraz tak nie potrafię?


jest źle
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: masz dobry bilans ;) lepiej jeść więcej i schudnąć w wolniejszym tępię niż jeść mało schudnąć i przytyć dwa razy tyle ;) powodzenia! ;*
  • awatar Little One: ładny ten bilans <3
  • awatar alekss: @ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: tylko że jak jem w takich ilościach to i tak tyje, mój organizm jest przyzwyczajony do max 500 kcal ;c
Pokaż wszystkie (3) ›
 

classyhustler
 
alekss: BILANS

śniadanie
-jajecznica (150 kcal)
-dwie kromki żytniego chleba z papryką i pieczną szynką z indyka (150 kcal)

obiad
-tortilla z mąki kukurydzianej z kurczakiem, warzywami i sosem czosnkowym z jogurtu naturalnego (250 kcal)

kolacja
-dwie filiżanki płatków z mlekiem (200 kcal)

razem
750 kcal


zdecydowanie za dużo ale wracam i będzie poprawa

trzymajcie się chudo :*
ps. jutro się poważę i pomierzę bo zaczynam wszystko od nowa! zyczcie mi powodzenia :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

dafuuuq
 
selfhate: dzien dobry skarby x

jak się czujecie? jak minął wam dzień?
ja leże w łóżku chora, z laptopem i książką. Aktualnie czytam pamiętnik narkomanki. to niesamowite ile umie znieść organizm człowieka. nie będę wam tu spoilerować bo sama tego nie lubię ale bardzo serdecznie polecam, mam nadzieje że ją dzisiaj albo jutro już skończę.

mój pierwszy cel dalej nieosiągalny, ale czas ogarnąć jakąś diete. myślałam o SBD. Z tego co zauważyłam metabolizm po niej nie będzie jakiś zwolniony wrecz przeciwnie skoro jest fast hmmm

Spróbuje tego, naprawdę spróbuje ale jak się wylecze bo teraz nie mam ochoty jeść i nie będę przynajmniej przez dwa dni co siedze w domu.
najgorsze jest to że nie mogę sobie załatwić fajek gdyż nie jestem w mieście ew a nikt ze znajomych mi ich nie podrzuci z resztą nawet nie chce się z nimi widzieć.
chujowo.
tak bardzo chce schudnąć matko.
ostrzegam was, jeśli już w to wchodzicie nie ma odwrotu. ja mimo że miałam przerwe prawie dwuletnią od bloga, ciągle myślałam o tym jebanym jedzeniu. ciągle myślałam że zjadłam za dużo. mimo że myślałam że z tego wyszłam, nie wyszłam pod żadnym względem.
stwierdzam że muszę się skupić na tym co robie.
liceum, muzyczna, nauka, oaza, wolontariat, nauka, internet, nauka, znajomi.
nie ma tu miejsca na jedzenie, widzicie?
też muszę w końcu się tego nauczyć
zamiast jeść pójść do książek
zamiast jeść pójść poćwiczyć na instrumencie
zamiast jeść pójść wcześniej na oaze
zamiast jeść pójść do książek
zamiast jeść zostać dłużej na wolonariacie
zamiast jeść pójść spotkać się ze znajomymi.

proste zasady
czas przyswoić:)
fd735671000e94fa52adbda0.jpg


5baf38f50027b67f51fd67cd.jpg


SBD.png
  • awatar selfhate: @Kropla deszczu: wiem o tym słońce ale są zróżnicowane liczby kalorii i głodówka. miałam już styczności z takimi dietami i zawsze mój metabolizm był przyśpieszony więc bardziej tu patrzyłam z mojej perspektywy ale przecież każdy ma inny organizm
  • awatar Anarchistka666: Miałam podobnie, rok przerwy-powrót-6 miesięcy przerwy-powrót-dwa miesiące- powrót :) To dziwne, że nie jedzenie jest lekiem na wszystko :)
  • awatar somedaywillbeskinny: Uwielbiam twoje notki :) trzymam kciuki kochana! Co do diety SBD, to robiłam ją rok temu ale źle wspominam, bo ciągle mdlałam. Niestety, jestem strasznie słaba, ale ty na pewno dasz rade :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

dafuuuq
 
selfhate: Witam.

Żyję, funkcjonuje.
Dalej jestem pieprzonym grubasem
Dalej nie rozumiem tego świata.
Nie ma już osób które mnie niszczą, niszcze sama siebie.

Wszystko jest inne, potrzebuje motywacji. Chce znów any. Nie wytrzymuje.
Przez rok było dobrze, nawet dobrze.
Jestem w liceum. Świetna szkoła. Idealne dziewczyny z najlepszymi wynikami w szkole i idealną figurą.I jestem jeszcze ja. Takie nic.

potrzebuje odskoczni. potrzebuje być szczupła. potrzebuje tej obsesji w życiu
7ac37ca9001e4a01525ff4e7.jpg
  • awatar KALIPSO: OKROPNY WIDOK przerażają mnie takie chude dziewczyny !!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • awatar gość: Witaj spowrotem :)
  • awatar MissPig: Bede trzymac za Ciebie kciuki! Wierze, ze nas nie zawiedziesz. ;D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

ananasek99
 
And nothing else matters.: Znowu czuje się tą najgorszą.
I to znowu przez Ciebie.
#ugly #terrible #girl
tumblr_static_ae746slle9s044s8swk4ckc0g.jpg
  • awatar cr4zyb1tch: Dokładnie..
  • awatar gość: Miej piekne serce, a bedziesz zawsze czuc sie piekna
  • awatar gość: Ale jesli masz brzydkie serce, to dlaczego masz czuc sie piekna? to bezpodstawne
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

fucknormality69
 
Czuję się jakoś dziwnie po tak dużej przerwie.
Mam zamiar sobie sama ułożyć dietę opartą na innych. Poczytam jakieś ciekawostki na utratę wagi i do dzieła :DD Efekty raczej wam zobrazuję ;)...
Btw poznałam na TT taką polkę z Los Angeles która była w Anie i jakoś razem wybrnęłyśmy. Teraz na serio się lubimy i nie mogę się doczekać aż ją spotkam ^^ Między nami jest coraz lepiej. Bardzo duzo gadamy, smiejemy się razem ale i smucimy. Nigdy bym nie pomyślała że tak sprawa się potoczy :D
A jak u was? xx
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fucknormality69
 
Wstyd mi...
Na prawdę przepraszam was :"(
Nagle przestałam pisać nie mówiąc wam o niczym i okropnie tego żałuję.
Już nie jestem tą samą osobą.
Już przestałam być w Anie. Spytacie zapewne co się stało?
Otóż zrozumiałam mój błąd w tym wszystkim. Jestem beznadziejna w tym co robię i tak czy inaczej będę wpierdalać więc stwierdziłam że przejdę na coś zdrowego. Mój metabolizm to porażka. Boję się stanąć na wagę mimo że wiem że to czy będę znała moją wagę czy nie nie zmieni nic w moim wyglądzie. Boję się tego bo wiem że dostanę jakiegoś stanu depresyjnego i znów wrócę do Any. Nawet nie wiecie jak za nią tesknię.
Naprawdę mam wam mnóstwo do opowiedzenia i zrobię to przez nastepne parę dni. Chcę jeszcze podziękowac jednej dziewczynie która napisała mi wiadomość prywatną. Poczułam się potrzebna tutaj dziekuję :")
Wybaczycie mi?
Obiecuję że już tego nie zrobie
TYLKO PROSZĘ NIE ZOSTAWIAJCIE MNIE BO TERAZ POTRZEBUJE JAKIEGOŚ WSPARCIA, CZEGKOLWIEK...
Jesteście ze mną? xx
00d42ec40014d67952d84e54.jpg
  • awatar Na wodzie i powietrzu }!{: Oczywiście, że jestem! Ty potrzebuje sz mnie, a ja CB, razem na pewno damy radę! Musimy! Cieszę się, że wróciłaś i będziesz się zdrowo odżywiać ;)
  • awatar BlackTears: Trzymaj się, powodzenia w czymkolwiek się zdecydujesz.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zrobtodlasiebie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zrobtodlasiebie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zrobtodlasiebie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zrobtodlasiebie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zrobtodlasiebie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fucknormality69
 
Dziś może ciut lepiej. Powstrzymałam napad, ale to taki że aż się trzęsłam żeby coś zjeść. Zapiłam 3 szklankami wody które mnie totalnie zapchały Nwm jaką wybrac dietę, która jest krótka i działa, ale nie tak że 3 dni głodówki po kolei i nie więcej niż 200 kcal bo takie to rzeź...

śniadanie: jogurt 150 kcal
obiad: naleśniki 300 kcal
razem: 450 kcal

Nwm musi być dobrze bo juz nie mogę ze sobą
Chudego }{ }{

*Nwm o co chodzi ale nie mogę dodawac obrazków :|
  • awatar forever hungry: Dieta 1000 kcal. Nawet 1200. Chudnie się spokojnie po 1kg na tydzień i tak jest zdrowo.
  • awatar chocogirl: Dieta 1500 kcal tez jest ok :) ale Ty i tak masz bardzo zniszczony organizm tym niejedzeniem..
  • awatar ~Słodka Perfekcja~: Ale śliczny bilans - zazdroszczę. Co do diety to może tradycyjna Skinny Girl Diet, albo ta na której jestem teraz czyli Easy Diet. Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Chudego :*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

fucknormality69
 
Nie było mnie i bardzo was przepraszam. Owszem czytałam co sie działo na blogu ale nie dodawałam postów. Moja przerwa sie ciut przedłuzyła. Przepraszam...
Nie chce stawac na wagę. Obawiam się że przytyłam tak z 2-3kg. Widze to w lustrze i w oczach innych osób. Nawet moich bliskich. Juz mam siebie dość. w pewnym momencie nie wiedziałam już co mam robić, ale stwierdziłam że nie mogę sie poddać. Nie mogę patrzec na siebie. Tłumiłam wyrzuty sumienia, ale koniec! Teraz ma być tylko lepiej...

Bilans:
- płatki z jogurtem 200 kcal
- kurczak z ogórkami konserowymi 200 kcal
- jabłko 60 kcal
razem: 460 kcal

Nie jest to mój najlepszy bilans pod słońcem, ale najgorzej też nie jest.
A CO DO MOJEJ DIETY ABC TO ROBIĘ RESET BO JUZ NIE MOGE PATRZEĆ JAKA JESTEM W TYM BEZNADZIEJNA...

Ugh. Chudego
  • awatar 4everfat: Ważne, że wróciłaś i masz motywacje do działania. Damy radę, powodzenia ;*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nigdynieidealna
 
Wpis tylko dla znajomych
antonietta:

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów