Wpisy oznaczone tagiem "ugryzienie" (13)  

alexi.poh
 
- masz jeszcze krawat – podała mi go.
- dzięki kochanie i przepraszam za kłopoty , wiem że będziesz musiała się z tego tłumaczyć – szybko się ubrałem i otworzyłem okno – chciałbym jeszcze zostać , ale cóż, sama słyszałaś teścia, muszę iść – stanąłem na parapecie , ale o czymś sobie jeszcze przypomniałem. – Mika podejdź tu, tylko szybko – pocałowałem ją – Do zobaczenia dzisiaj w szkolę – przeszedłem kawałek po dachu , a potem wskoczyłem na pobliskie drzewo. Schodząc z niego jeszcze raz spojrzałem w stronę okna, Mika pukała się po czole i mówiła że mogłem wyjść schodami. Zupełnie o tym nie pomyślałem. W sumie zdawałem sobie teraz sprawę że najlepiej by było gdybym szybko zniknął z ich ogrodu , ale Mika w porannym świetle wyglądała tak pięknie, że nie wytrzymałem.
- booooże , jaką ja mam zajebista dziewczynę !- mam tylko nadzieje że szef tego nie usłyszał bo mogę mieć przejebane.
- czyli jestem jego dziewczyna ?- oparła się o parapet i patrzyła jak odchodzę – boże jakiego ja mam walniętego chłopaka - wyszeptała
W domu poszedłem spać dalej, bo przecież nie jestem dziewczyna i nie musze wstawać tak wcześnie aby się przyszykować. Było gdzieś około 6 , ja do szkoły ma chyba na 8 ,więc co najmniej do 7.40 mogę sobie spokojnie spać. Niestety moje wspaniałe plany zepsuł mi mój głupi telefon, który już od 10 min nie przerwanie dzwoni. W końcu podniosłem się i po niego sięgnąłem, ale nie byłem w stanie odebrać, chociaż z początku taki miałem zamiar, jedyne co mogłem zrobić to wyłączenie go,  niestety nie pomyślałem że w ten sposób pozbędę się również mojego budzika. Właśnie dla tego w szkolę pojawiłem się dopiero na trzecią lekcję – godzinę wychowawczą. Wchodząc do klasy zobaczyłem, że dzisiaj nie było chyba z połowy osób.
- Ooo..  zobaczcie kto to się pojawił ! – powiedziała nauczycielka- zresztą nie ważne. Po prostu usiądź i udawaj trupa jak pozostali – normalnie zająłbym miejsce na końcu klasy przy oknie , ale dzisiaj musiałem poważnie porozmawiać z Barrym.
- Hej stary . . .
- człowieku ciszej ! czego się drzesz ! nie widzisz, że umieram – spojrzał na mnie jednym okiem , drugie wciąż pozostawało zamknięte – ohhoo, mów co się stało.
- co ?
- stary , widzę twoja minę. Po prostu wywal to z siebie , ja jestem dużym chłopczykiem i zniosę wszystko.
- wczoraj na imprezie . . .  – zatrzymałem się , ale Barry pogonił mnie ręką – ja i Mika . . .  
- spiknęliście się. Spoko, wiem.  – patrzyłem na niego ze zdziwieniem. Oczekiwałem zupełnie inne reakcji, no wiecie w końcu za nią szalał , czy coś.
- widzę ,że nie kapujesz . Więc słuchaj uważnie . . . – uderzył pięścią w ławkę i podniósł się energicznie z płomieniami w oczach – oto wspaniały ja , wczoraj zaliczył dziewczynę ! Marry i ja pieprzyliśmy się prawie całą noc ! – wykrzyczał mi w twarz – a teraz jest MOJĄ DUPĄ ! – nagle z poważniał – tylko nie mów jej, że tak o niej powiedziałem bo mnie zabije – cały Barry ,on jest jedyny w swoim rodzaju. Pozostałą część lekcji spędziliśmy tak jak radziła nam wychowawczyni , udawaliśmy trupy.
- Marruś , kochanie ! – wykrzyczał radośnie Barry i wybiegł z klasy , lecz po chwili wrócił.- Lou , no ruch ! Długo mam czekać – i ponownie pobiegł , a ja chwyciłem torbę i ruszyłem za nim. – Widzę ją ! – Barry przyssał się do szyby wychodzącej na patio.
- wow, stary , jesteś jak glonojad
- Japa , patrz idą . . . Mirruś – zawołał Barry jak tylko dziewczyny weszły do środka, a ja spojrzałem na Mikę.  Od razu nabrałem ponownej ochoty na to co nie udało się nam zrobić dziś rano, i po minie jej minie wiedziałem że ona zrozumiała o co mi chodzi, uśmiechnęła się i ruszyła w stronę łazienki , a ja tuż za nią. Otworzyła drzwi do kabiny i weszliśmy do środka, powiem tylko że to u nas było całkiem normalną rzeczą.
Gdy tylko zamknąłem za sobą drzwi od razu się na nią rzuciłem, nie mieliśmy dużo czasu , więc nie owijałem w bawełnę ,ona na mnie wskoczyła i oplotła mnie nogami wzdłuż moich bioder. Znów ten szał , którego nie potrafię kontrolować. Kiedy jesteśmy jednością, tracę wszystkie zdrowe zmysł, a mój rozsądek wyparowuje. Skupią się jedynie na biciu naszych serc , które to również w końcu się łączą i zaczynają bić jednym rytmem i na tym jak nasz oddech zaczyna się dopełniać. To w stu procentach najczystsza cielesna przyjemność . Kidy już powoli dochodziliśmy do siebie , odstawiłem ją ostrożnie na ziemi , cały czas mocno trzymając , aby przypadkiem nie upadła. Przestałem ja całować w usta a zjechałem do szyj i obojczyka . Nagle poczułem smak krwi, a gdy to się stało natychmiast powróciłem do świata rzeczywistego. Trzymałem zapłakaną Mikę w ramionach , a moje zęby były lekko wtopione w jej szyje.
- Lou ! to booli, proszę puść mnie !- cała drżała ze strachu, ja również. Nie wiedziałem co się dzieje i jak mogło do tego dojść. Natychmiast się od niej odsunąłem, a Mika opadła na ziemie zakładając ręce na kolana i chowając twarz. Zapadła cisza , a ja nie potrafiłem jej przerwać.-czemu to zrobiłeś ? – zapytała wytarłszy łzy – dlaczego ? – patrzyłem na nią , ale nie potrafiłem nic jej odpowiedzieć.
- nie wiem – powiedziałem bezradnie.
- Lou ! nie kłam! Od początku cos przede mną ukrywasz ! . . .  powiedz mi ! muszę wiedzieć.
- ja. . . – w tej chwili chciałem jej powiedzieć cała prawdę o mnie , o tym kim jestem i co się stało z moją rodziną , o moim dziadku , o stadzie dosłownie wszystko , ale nie potrafiłem - . . . ja nie wiem. . . ja . . . – przerwał mi dzwonek - . . . muszę iść – nie czekałem na jej pozwolenie , po prostu z tamtą wybiegłem. Poszedłem na lekcję i próbowałem przez chwilę oderwać myśli od tego co się stało , ale nie potrafiłem. Wiedziałem , że muszę ją przeprosić i wszystko jej wytłumaczyć , ale za każdym razem gdy tylko ją zobaczyłem od razu panikowałem i uciekałem jak tchórz. Skończyło się na tym ,że przez resztę dnia ją unikałem, aż do czasu zakończenia lekcji. W tedy spotkaliśmy się na parkingi szkolnym.

ohh.jpg
 

jamniczek-pl
 
Sądziłam, że biorąc do adopcji ogony od sprawdzonej osoby (ogólnie rzecz biorąc również: z domowej hodowli) będę miała "przytulaski". Ale ze szczurami jak z ludźmi - każdy ma inny charakter.

szczurek.jpg


Wielokrotnie widziałam, siedząc przy komputerze, że podchodzą na skraj oparcia sofy. Jest to bardzo bliska odległość od krzesła. Jednak gdy próbowałam pogłaskać od razu uciekały.

Oczywiście wiele i w tym mojej winy. Tak, jak w przypadku ugryzienia. Gdybym od samego początku poświęcała Im więcej czasu, uwagi, brała na ręce, pod bluzę etc. byłyby teraz o wiele bardziej ufne. Ale nad rozlanym mlekiem się nie płacze.

Mam nadzieję, że podczas bodaj trzeciej wizyty skończą (o ile uda nam się współpracować) leczenie kanałowe. Pokaże zdjęcie.

bolzeba2.jpg

weheartit.com

Wcale nie jest pewne, że coś się dzieje pod szóstką. To przypuszczenia. Wokół nie wygląda to "sympatycznie" i właśnie z tego powodu może boleć - ubytek w przeleczonym zębie. To przypuszczenia. Wszystko to przypuszczenia.

bolzeba3.jpg


Natomiast nie wiem jak wygląda leczenie szóstki na NFZ, zęba, który już raz był leczony kanałowo i nie byłoby potrzeby dostawać się do kanałów. Może chodzi tylko o...

A, te domniemania. Mogę sobie w nieskończoność.

W każdym razie kiedy skończą kanałówkę (oby się udało) idę do gabinetu, który ma podpisaną umowę z NFZ i po pierwsze: faktycznie, niech rwą. Gdyby to była góra wahałabym się. Nie, nie chodzi o dostęp do zęba, ale o rozchwianie pozostałych etc.

Natomiast tutaj raczej - moim zdaniem - nie mam aż takich powodów do obaw. Jednakże o tym decyduje specjalista. Ja mogę gdybać.
  • awatar Makidu: eh ja mam wyrwany jeden na gorze, "6"... niby byl do kitu a zostala mi czesc korzenia :/
  • awatar jamnick: @Makidu: Masz część korzenia? Cholewka. Dlaczego stomatolog Ci tego nie usunął (albo usunęła) do końca. Ktoś inny Ci o tym powiedział, prawda? I nie zalecił usunięcia?
  • awatar Makidu: @jamnick: moja stomatolog powiedziala wowczas, ze poki nic sie nie dzieje nie mam sie co martwic.. bo jednak tu trza chirurgicznego usuwania, a to kosztuje ekstra, wowczas nie moglam sobie na to pozwolic... znasz ten bol :/ nic sie nie dzieje wiec i ja tego nie ruszam
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
Szczur w sporym stresie jest w stanie ugryźć właściciela/opiekuna. Ja wczoraj wieczorem zostałam dziabnięta.

"Szczurze siekacze są długie, silne i ostre. Bez problemu radzą sobie z przegryzieniem drewna, skorupki orzechów czy - jeśli sytuacja tego wymaga - cegły." - ratteria.w.interia.pl/pogryzienia.html

Na tej stronie znajdziecie co nieco o pogryzieniach a także zdjęcia dłoni pogryzionej dziewczyny. Jedno z nich:
pogryz3.jpg


Paul jest spokojnym Opakiem. Nigdy sam z siebie by mnie nie ugryzł.

Czemu zatem?

Jak zwykle wieczorem zaganiałam Je do domku, czyli klatki. Czasami wracają same, czasami trzeba Im pomóc. W pewnym momencie złapałam Paula tak, że chcąc się wyrwać za wszelką cenę musiał mi wbić zęby w palec.
Tak, jak zostało napisane: szczurze siekacze są w stanie pogryźć nawet cegłę. Spokojnie mógł się wbić głęboko, do kości. Ale nie zrobił tego bo nie chciał tego zrobić.

I tak, jak na stronie: jest opuchlizna, oczywiście. Ale mam nadzieję, że jutro będzie powoli schodzić.
  • awatar Ex~: jakby mnie mój pies ugryzł to bym go chyba wykastrowala zaraz i tak mam to w planach:) ludzie krzyczą i przeklinają, a zwierzęta gryzą, innej formy obrony nie znają
  • awatar Ex~: ja tylko goscinnie, szukam zdjec i tak se na wpisy strarych znajomych weszlam:)
  • awatar jamnick: @Ex~: Dawno Cię nie widziałam. Witaj! Kastracja to mądra decyzja jeżeli chodzi o Twojego psa. Przecież mógłby zapłodnić sukę/suki i co ludzie zrobią z potomstwem? Czasem strach pomyśleć. Oczywiście, że innej formy obrony nie znają. Zauważ jednak, że to zależy od zwierzęcia. Wielokrotnie psy i inne zwierzęta dają się katować bez rzucania się na właściciela (bo ciężko nazwać go opiekunem). Poddają się torturom... W przypadku wielu, wielu ogonów jest inaczej. W momencie wielkiego stresu reagują właśnie w taki sposób. I jest to wyłącznie wina osoby, która się nimi opiekuje - w tym przypadku moja. Podkreślam to. Trzymaj się!
Pokaż wszystkie (7) ›
 

kciuk-pl
 
Ciekawe złudzenie - ugryzienie komara. Nawet jeżeli to tylko stripy komiksowe.

Link: www.kciuk.pl/Swietne-reklamy-z-Korei-a7648
 

 

Kategorie blogów