Wpisy oznaczone tagiem "ul. Floriańska" (3)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Szybko, tanio, dużo i przede wszystkim smacznie. No
i głód zaspokojony.

48368642_516442088849205_3825574108381315072_n.jpg

Kanapkowania Zapiecek schowana w jednej z bram na ul. Floriańskiej to idealna opcja dla bardzo głodnych ludzi nie mających czasu pójść na obiad, którzy cenią dobre jedzenie i zasobność swojego portfela.

15129812_1124506784263302_529847747_n.jpg

Podgrzewane zapieckowe kanapki są przepyszne, ich wybór jest ogromny a składniki perfekcyjnie dobrane. Szczególnie polecam wersję z twarożkiem i warzywami. Kanapkę można zjeść na miejscu lub zabrać ze sobą bez obaw, że cała jej zawartość wyląduje na naszym ubraniu. Pani, która tam pracuje dobrze wie jak przyrządzić jedzenie tak, aby klienci się nim nie ubrudzili, co
w moim przypadku jest bardzo istotne. I jest bardzo miła.

15129777_1124506424263338_107380750_n.jpg

Zapiecek ma wysokie stoliki i krzesła, które specjalnie nie zachęcają do zabawienia tam na dłużej. Natomiast, smak, obsługa i niskie ceny (maksymalnie kilkanaście złotych za ogromną kanapkę) zachęcają do ponownego odwiedzenia tego miejsca.
Ogólna ocena: 7/10.

15086181_1124509937596320_1179580987_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Skąd taka nazwa? Nie mam pojęcia. Co jest fajnego w tym pubie? Też nie wiem.

45715536_1779590785503234_8662671117288210432_n.jpg

Nazwa sugerowałaby jakoś związek z Indiami. Nic bardziej mylnego. Święta Krowa to dosyć obskurny, bardzo ciemny pub, w którym raczej nic do niczego nie pasuje, barman wydaje się ciągle upalony,
a cena za zwykłe piwo typu Tyskie to 11 zł.
Skoro tak zdzierają na klientach to mogliby zainwestować w zadbany wystrój, szyld
z prawdziwego zdarzenia (do Świętej Krowy ciężko trafić) i remont toalet, bo te wiecznie wyglądają jak zdewastowanie, a zamiast klamek mają sznurki (byłam w szoku).

26914296_1504435512937092_1878837395_n.jpg


45805252_2209193435986878_1974437512973647872_n.jpg

Podsumowując nie rozumiem skąd popularność tego miejsca i raczej Wam je odradzam.
Ogólna ocena: 1/10.
Adres: Kraków ul. Floriańska

26940925_1504435476270429_1721087261_n.jpg


26942969_1504435482937095_1649979223_n.jpg
  • awatar Hachie: Patrząc na zdjęcia rzeczywiście nie wygląda zachęcająco i wyszłabym z tego miejsca szybciej niż bym tam przyszła. :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Uwielbiam zwiedzać krakowskie muzea, a że jest ich sporo to dużo szczęścia przede mną. Zwykle korzystam z dni darmowego wstępu jak niedziela w oddziałach Muzeum Narodowego lub Dzień/ Noc Muzeów w Krakowie.

29550023_1572332882814021_674867094_n.jpg

Tak też było w przypadku Muzeum Farmacji. Trafiliśmy tam trochę przypadkiem podczas ostatniego Dnia Muzeów. Przybytek wydawał się niepozorny, ale to tylko złudzenie
Wejście od strony ulicy Floriańskiej, którego prawie nie widać, prowadzi do sklepiku z herbatami stylizowanego na starą aptekę. Zostaliśmy poczęstowani gorącym napojem i kupiliśmy pachnącą latem, zieloną herbatę.

29663628_1572332806147362_888126024_n.jpg

Niezwykle miła obsługa pokierowała nas do piwnicy i wytłumaczyła gdzie znajdziemy karty z opisem eksponatów.
W podziemiach kamienicy znajdowała się pracownia alchemika i poznaliśmy tam polską historię tej tajemnej nauki mającej na celu stworzenie złota. Tak, Polska i to w Krakowie miała swojego alchemika- Michała Sędziwoja, który dla króla Zygmunta III Wazy próbował uzyskać złoto (lub jak kto woli kamień filozoficzny) z ołowiu. Starania te podejmował w swojej pracowni na Wawelu. Niestety, jak wiemy, nie udało mu się.

29750882_1572332826147360_1348041375_n.jpg


29549982_1572332856147357_1650422430_n.jpg

Oprócz alchemicznych przyrządów w aptecznej piwnicy znajdowały się również trucizny, wdzięcznie oznakowane truposzkami.

29547518_1572332839480692_1783353256_n.jpg


29549953_1572332866147356_1608509629_n.jpg

Gdy myśleliśmy, że to już koniec, a muzeum jest malutkie wskazano nam schody na pozostałe piętra, a było ich jeszcze kilka i stryszek z suszonymi ziołami.

29663361_1572332879480688_1903551961_n.jpg

Wyżej poznaliśmy sylwetki sławnych polskich i krakowskich aptekarzy, którzy przyczynili się do rozwoju farmacji w naszym kraju.
Wrażenie zrobiły też bogate zbiory dawnych słojów aptekarskich.

29664209_1572332829480693_1363260709_n.jpg

Mnie najbardziej zafascynowała sala z niekonwencjonalnymi, dawnymi “lekarstwami”. Do dziś zadaję sobie pytanie jak po pijawkach, sproszkowanych karaluchach, czy kulkach na przeczyszczenie wielorazowego użytku, ludzie nie rozchorowali się jeszcze bardziej. Niemal na każdej etykiecie widniała informacja, że tym paskudztwem leczono właściwie wszystko.

29547534_1572332872814022_146187245_n.jpg


29550020_1572332822814027_470071959_n.jpg

Jedyne, w co wierzę to w uzdrawiającą moc “rogu jednorożca”, który znajdował się wśród tych wszystkich dziwactw ;)

29663834_1572332869480689_436823463_n.jpg

Po wyjściu byliśmy zaskoczeni i zachwyceni historią farmacji, uprzejmością obsługi oraz ogromem muzeum i ilością eksponatów. Muzeum jest genialne i gorąco je polecamy wszystkim turystom i mieszkańcom, którzy chcą poznać swoje miasto.
Ogólna ocena: 10/10.
Adres: Kraków ul. Floriańska
 

 

Kategorie blogów