Wpisy oznaczone tagiem "umowa" (64)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)dobre_malzenstwo_dopoki_obie_str…
Dobre małżeństwo, tak jak każdy inny związek partnerski, oznacza podporządkowanie własnych potrzeb potrzebom drugiej osoby, przy założeniu, że ta druga osoba uczyni podobnie. I dopóki obie strony dotrzymują umowy, wszystko gra.
 

siostraburzy
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jaskółka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

umowaauto
 
Wielu z nas zastanawia się dlaczego warto posiadać dobrą umowę kupna pojazdu, która zabezpieczy jedną jak i drugą stronę przed ewentualnymi nieporozumieniami.
umowa.jpg



Gdzie znaleźć dobrą umowę kupna auta?
Przejrzeliśmy sporo umów kupna auta i zdecydowanie jedną z lepszy jest umowa dostępna pod tym adresem www.umowakupnaauta.pl/ jak widać w jej treści jest zawarte wszystko to co może pomóc w dobrym interesie związanym z zakupem naszego nowego samochodu.

Warto pamiętać, że po zakupie kupujący musi w ciągu 14 dni zapłacić podatek.
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zadluzona
 
Wypadek ubezpieczeniowy – przewidziane w umowie ubezpieczenia zdarzenie losowe, wystąpienie którego powoduje powstanie obowiązku wypłaty odszkodowania lub innego świadczenia przez ubezpieczyciela. Z wystąpieniem wypadku ubezpieczeniowego związana jest ekspektatywa, która przeradza się w wierzytelność.

Wypadkiem ubezpieczeniowym jest według umowy ubezpieczeniowej:

   zdarzenie przyszłe,
   zdarzenie niepewne,
   zdarzenie prawne.

Zapraszam do kontaktu -
tel. 503 470 580
email. kupie@udzialy.eu
 

ebooki24org
 
Książka „Umowy o dzieło Jak się bronić przed atakiem ZUS” czyli jak optymalnie, bezpiecznie i zgodnie z obowiązującym prawem, zawierać umowy o dzieło.

Umowy o dzieło cieszą się zrozumiałym zainteresowaniem przedsiębiorców i osób wykonujących pracę, gdyż jest to praktycznie jedyna forma umów dotyczących pracy, której nie dotyczą wysokie i skomplikowane…

www.ebooki24.org/(…)umowy-o-dzielo-jak-sie-bronic-p…

umowy_o_dzielo_jak_sie_bronic_przed_atakiem_zus.jpg
 

ladymaliklea
 
LadyMaliklea: 16. Pretty Man,czyli chłopak do wynajęcia.
Kraj produkcji; USA
Rok wydania; 2005
Kat (Debra Messing) nie ma z kim iść na ślub swojej siostry. Wynajmuje więc Nicka (Dermot Mulroney), chłopaka do towarzystwa.
Nie jest zły ;) Gdyby Nick był młodszy... Kto wie. Może byłby 3/3 ?
Ranking; 2/2
LadyMaliklea
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

epartnerzy
 
Cena małżeństwa. Małżeństwo i rozwód za 100 000 funtów? Czemu nie. Magda, która samotnie wychowuje dziecko, nie zastanawia się długo. Przyjmuje oświadczyny przystojnego Włocha Rafaella di Viscenti. Dla niego to świetny sposób, by dać nauczkę ojcu. Dla niej – szansa na rozwiązanie kłopotów finansowych. Tylko oni znają szczegóły umowy. Po ślubie jadą do Toskanii do majątku di Viscentich. Początkowo rodzina jest zaszokowana. Kiedy wszyscy oswajają się z nową sytuacją, okazuje się, że wśród nich jest ktoś, kto chce pozbyć się Magdy za wszelką cenę.

Tajemnice domu mody. „Ellie, znana modelka, nie żyje. Zmarła z przedawkowania narkotyków” – głoszą gazety. Eve nie może w to uwierzyć. Jedzie więc do Florencji, aby poznać prawdę na temat śmierci siostry. Trafia do domu mody znanego projektanta Antonia Di Lazara. Tam odkrywa, że narkotyki dostarczał Ellie syn Di Lazara. Eve jest pewna, że znalazła winnego śmierci siostry. Nie wie jednak, że Di Lazaro ma dwóch synów…

Druga siostra. Choć Milly i Jilly to siostry bliźniaczki, są identyczne tylko z wyglądu. Nieśmiała Milly zawsze zazdrościła pewności siebie seksownej i pozbawionej sentymentów Jilly. Pewnego dnia w drzwiach ich domu w Anglii pojawia się Cesare Saracino, wściekły na Jilly, która okradła jego babkę i zniknęła bez śladu. Milly, chcąc ratować siostrę przed więzieniem, postanawia ją udawać i choć przez chwilę być taka jak ona. Jednak ta rola zaczyna ją przerastać. Zwłaszcza że Milly musi jechać do Toskanii, a Cesare zaczyna coś podejrzewać...

Promocja tylko 08 listopada 2015 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/(…)wszystkie_barwy_toskanii_p92342.x…

Książka w formacie EPUB (bez zabezpieczeń DRM) na PC, e-czytniki, smartfony i tablety. Możliwość pobrania PDF z poziomu Biblioteki (dla zarejestrowanych).

Darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)wszystkie_barwy_toskanii_ebook.pdf…

Wszystkie barwy Toskanii - ebook.jpg
 

epartnerzy
 
Leasingować można samochody, maszyny, nieruchomości. Każda firma może skorzystać z tego narzędzia finansowego. Zawierając umowę leasingu warto jednak wiedzieć, jakie haczyki i pułapki mogą się w niej znaleźć. Ponadto warto zdawać sobie sprawę z tego, jaki rodzaj leasingu dla jakiej firmy jest najkorzystniejszy. Poradnik odpowiada na wszelkie pytania związane z korzystaniem z tego narzędzia. W książce znajdują się również odpowiedzi ekspertów na najczęściej powtarzające się pytania dotyczące aspektów podatkowych związanych z leasingiem oraz najciekawsze orzeczenia.


darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)leasing_w_praktyce_ebook.pdf…

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)leasing_w_praktyce_p89789.xml…


W Salonie Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - GWARANCJA 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancja najniższej ceny ZAPEWNIONA!

******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com
Leasing w praktyce - ebook.jpg
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

naswoim
 
Zagubiona mama: Z przyjemnych rzeczy to dziś odebraliśmy umowę i kluczę do naszego mieszkania :D Mega szczęśliwa :)
Podpisaliśmy też umowę na energię i gaz.
:)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

licho
 
No, to niektórym się teraz żółć przeleje :P
Piszę na jednej ze stron, na których podjęłam się dyskusji .Tak, wiem, mózg mi się z nudy lasuje, ale już ciemno i nie ma dokąd pójść w tej dziczy, a gotować nic się nie opłaca - raz że biedny to byłby posiłek, bo czekam na warzywa, a dwa że dzisiaj dzień owoców.

W każdym razie w jednym z komentarzy ktoś napisał, że trzy miesiące to za mało, by w Polsce znaleźć pracę.
Nie  chodzi tylko o to, że są to kompletne bzdury, ale głównie o to, że te bzdury są przez ludzi powtarzane jak mantra.
Jakie to bzdury? No, to zaczynamy!

“Bo po studiach nie ma pracy, a przecież studia mam”


- Fakt, że nic nie umiem po ich zrobieniu i nie pamiętam nawet, o czym były wykłady, a notatki miałem/am przepisane z neta, no ale przecież mam papier.

Jeśli ktoś zechce zatrudnić papier, to taniej mu wyjdzie kupienie całej ryzy w sklepie papierniczym.

"Bo z moim wykształceniem i doświadczeniem nie będę pracował/a za marne dwa tysiące".
- A więc siedź i narzekaj ZA DARMO ROBIĄC SOBIE DŁUGI!

“Bo wysłałam już chyba z 5 maili i nikt nie zaprosił mnie na rozmowę.”


- Zaprosili w pierwszej kolejności tych, którzy pofatygowali się by złożyć CV w biurze. Jeśli nikt się do biura nie pofatygował, najpewniej sprawdzą maila od niechcenia, i podejmą jeszcze jedną próbę, w której będą mogli ocenić, na ile i komu zależy. Kto z was zatrudniłby osobę, której nie chce się wstać od komputera żeby zapytać o pracę?!
Pomyśl, co muszą czuć spamiarze, ktorzy wysyłają tysiące maili a dostają tylko po kilka odpowiedzi?!

“Bo w poprzedniej pracy miałam/em kierownicze, więc nie będę się płaszczył/a jako zwykły asystent.”


-To nie, ktoś inny to zrobi za dobre pieniądze, po czym z czasem awansuje na kierownicze, które znów będzie niedostępne dla internetowych poszukiwaczy.

“Bo Waldek z trzeciego piętra poradził, by szukać tylko pracy w swojej miejscowości, bo dojazdy kosztują”


-Na pewno kosztują o wiele mniej, niż odsetki za niespłacone kredyty.

“Bo ta praca jest w mieście, którego jakoś tak nie lubię”


-Może być gorzej - może być w twoim mieście a w budynku którego nie lubisz, lub - o zgrozo - mogą mieć brzydki kolor zasłon.

“Bo do tej pracy trzeba się nauczyć obsługi Excela a ja nie umiem”


-To się nauczysz, święci garnków nie lepią.

“Bo ja nie wiem, jakie będą już na miejscu wymagania.”


-To się dowiesz, skoro masz siłę japać po blogach i portalach jak to z pracą jest żle, to chyba masz podobną siłę zapytać, na czym będą polegać twoje obowiązki? Z pewnością powiedzą ci to, zanim cię zatrudnią.

“Bo to mała firma i nie ma o nich opinii w internecie”


-Nie o wszystkim do jasnej anieli musi być opinia na pierwszych stronach portali.

“Bo kto mi zagwarantuje, że mi zapłacą za szkolenie?”


-A kto ci zagwarantuje, że firma z naprzeciwka ci za nie zapłaci?

“Bo mogą nie zechcieć osoby o moich kwalifikacjach.”


-Gdzie indziej też nie mogą, nawet w tej "wymarzonej" firmie. A mogą również i zechcieć.

“Bo mogę źle wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej.”


-Zawsze możesz źle wypaść, na każdej rozmowie, w każdej sprawie. Z takim lękiem lepiej w ogóle nie wychodzić - nawet po zakupy.

“Bo nie wiadomo, czy mi dadzą umowę.”


-Jak nie zapytasz, to się nie dowiesz do ch..a wafla!

“Bo nigdy w takim zawodzie nie pracowałam/em i nie mam doświadczenia.”


-To je zdobędziesz, i będzie co w przyszłości wpisać w CV.

“Bo tam trzeba umieć obsługiwać kasę, i mieć książeczkę zdrowia.”


-Ci, co tam pracują, wyrobili książeczkę jeszcze przed urodzeniem, a obsługi kasy nauczyli się już w podstawówce - zanim jeszcze kasy weszły do użytku. To tak naprawdę wiedza tajemna, i nikt nie dopuści cię do szkolenia.

"Bo nie wiadomo, czy mnie za dwa miesiące nie zwolnią".
-Nigdy nie wiadomo - możesz pracować 20 lat w jednej firmie a w jeden miesiąc z niej polecieć bez odprawy.

“Bo nie wiadomo jak u nich jest z urlopami.”


-Jeszcze cielę w d...ie, a rzeźnik nóż szykuje... Nawet CV niewysłane, a ty już myślisz o urlopie?


“Bo 'Krysia i Spółka' sponsorują posiłki i dojazdy swoim pracownikom a KupaBud nie.”


-Sprawdź, ile płacą, bo jeśli wypłata jest lepsza niż w 'Krysia i Spółka' to może opłaca się wydać na te trzy bułki dziennie.


“Bo nie wiem, co napisać do nich w liście motywacyjnym.”


-Skoro wykształcona, dorosła osoba nie wie, jak umotywować swoją chęć podjęcia pracy, to nic dziwnego że siedzi na zasiłku...

A teraz ODRZUCAMY WSZYSTKIE PODANE WYŻEJ POWODY TYPOWE DLA CZŁOWIEKA, KTÓRY NIE CHCE ZNALEŹC PRACY. No i jak? Ile teraz spośród przeglądanych ofert jest jakby stworzona dla was?
  • awatar gość: Leżę i kwiczę ze śmiechu razem z moją Lubą. Sam pracuję na dwa etaty i jakoś daję radę połączyć intensywną pracę z życiem prywatnym i czasem dla siebie. Magia? Przy okazji Rudzielcu, wpadnij czasem na gadu ;p
  • awatar Luna_s20: Oj, to nici z mojego ukrywania się ;) Jakoś myślałam o was ostatnio przez parę dni - na pewno się odezwę. :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

antybohaterka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wiewiorka.susel
 
                                                                Już drugi rozdział, zapraszam : )


*Czytajcie i komentujcie!* *Czytajcie i komentujcie!* *Czytajcie i komentujcie!* *Czytajcie i komentujcie!*
____________________________________________________________________________________________________
Biblioteka o tej porze roku była pusta. Nikt do niej nie przychodzi jesienią, zresztą ja też nie często w niej przesiaduję. Ale tym razem nie wiedziałem co ze sobą zrobić w domu, matka wypytywała gdzie byłem zeszłej nocy, dlaczego przyszedłem pół nagi do domu i to o trzeciej w nocy. Jak zawsze, czyli co miesiąc od już ponad roku unikałem odpowiedzi, tym razem było tak samo. Mama myśli, że coś biorę, że jestem w sekcie, i że mam dziewczynę, z którą spędzam noce Oczywiście to nieprawda, no cóż, ale nie mogę jej nic powiedzieć.
Książki otaczały mnie z każdej strony, aż kręciło mi się w głowie. Nagle z miłej drzemki obudziła mnie grupka ludzi. Znałem ich, z widzenia, to oni mnie przemienili, ale nie gadaliśmy se sobą nigdy więcej. Nie tworzymy sfory, oni trzymają się razem, ja jestem raczej na uboczu, jak zawsze. Ich paczka składała się z siedmiu osób. William, przywódca stada, zawsze na czarno. Sara, jego dziewczyna, wygląda jak emo, zabija wzrokiem. Emilly, brunetka, najnormalniejsza z nich wszystkich, no i oczywiście bliźniacy, Frank i Steve, najgłupsi, zawsze rozbawiają wszystkich, ale są dwulicowi. Byli też James] i Clora, ale nie znałem ich za dobrze. Wszyscy ominęli mnie szerokim łukiem, jakby nie chcieli mieć ze mną do czynienia. Potem niespodziewanie obok mnie usiadła Emilly, słodka brunetka, rok młodsza ode mnie.
-Michael- zaczęła nieśmiało. Lubiłem to w niej, była taka krucha, ale zarazem umiała nieźle dokopać, przekonałem się na własnej skórze.
-Cześć Emilly- odpowiedziałem. Dziewczyna spoglądała na mnie swoimi brązowymi oczami, pod jednym z nim znajdowały się trzy malutkie pieprzyki.
-Widziałeś ta nową dziewczynę?
-Widziałem ją zaledwie dwa razy, fakt chodzi do mojej klasy ale się nie odzywa.
-Ma dziwne oczy- powiedziała. Jednak nie tylko ja myślałem, że jest dziwna. Jej wzrok wszystkich przerażał, i jeszcze gdy na mnie dziś spojrzała, aż ciarki mnie przechodziły.
-Dlaczego ze mną rozmawiasz?
-Chcemy być się do nas dołączył, chcemy, abyś zbliżył się do tej dziewczyny, nie wiadomo czy nie jest niebezpieczna, może coś knuje. Wprowadziła się do tego starego domu, jakby totalnie ogłupiała- zakończyła spokojnie Emilly. Na jej twarzy pojawił się uśmiech, choć oczy miała przerażone. Zastanawiałem się już dawno, co by było gdyby mnie chcieli w sforze, ale nigdy nie wiedziałem co powiedzieć.
-A jeśli nie chcę do was dołączyć?
-Twoja mama jest sama w domu, prawda?- poczułem ukłucie w brzuchu, jakby ktoś bił mi tam wielki, gruby kolec.
-Jeśli coś jej zrobicie to wam nie daruję!- krzyknąłem. Nagle zjawiła się bibliotekarka i spojrzała na mnie gniewnie. Dopiero teraz zauważyłem, że stoję nad dziewczyną i wydzieram się na całe pomieszczenie z książkami.- Przepraszam- mruknąłem, nawet nie wiedząc do kogo, czy do starszej pani, czy do Emilly.
-Czyli zgadzasz się?
-Tak- warknąłem przez zęby. Brunetka wyciągnęła jakiś papier zza przeciwdeszczowej kurki i podała mi go razem z długopisem.
-Podpisz.
-Co to jest? Cyrograf? Nie chcę sprzedać wam duszy.
-Podpisujesz długopisem ośle, nie krwią. To umowa, jeśli dowiesz się czegoś o dziewczynie, pogadasz z nią, wyciągniesz z niej kim jest, to twoja matka będzie bezpieczna.
Wziąłem papier do ręki, nie czytając nabazgrałem moje nazwisko i oddałem jej kartkę. Dziewczyna uśmiechnęła się i odeszła. Jedyne co jeszcze usłyszałem to przybijanie piętki między Emilly, a przywódcą, Williamem.

Kolejny dzień zaczął się tak jak każdy inny, znów rozwaliłem budzik. Muszę się nauczyć, że od czasu bycia wilkiem mam więcej siły. No i muszę kupić nowy zegar. Jednak coś było nie tak, coś wisiało w powietrzu.
Gdy przyszedłem na śniadanie, matka kazała mi iść po pocztę. Na dworze padało. Podreptałem do skrzynki na listu i leniwym gestem otworzyłem drzwiczki. Nie było listów, ale było coś innego. Jedna karteczka z przekrzywionym pismem. Słowa były napisane piórem,więc krople deszczu rozmazywały je co chwilę. Zdążyłem przeczytać liścik, zanim napis został zmyty. "Masz czas do kolejnej pełni, nie zawiedź nas. W szkole się nie znamy. Nie rozmawiaj z nami, my cię obserwujemy, uważaj na matkę. Sfora." Przełknąłem głośno ślinę. Szybko rozejrzałem się kilka razy, ale wokół mnie panowała totalna cisza. Cisza przed burzą.
  • awatar Lovely thing ♥: Swietny.
  • awatar gość: boskieeee! Wilki są najlepsze! szybkoo pisz następne rozdziały ;*
  • awatar ♥◦♥לωαℓ ѕιę тσ נєѕт : Mega <3 Czekam na next !!! ;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

kciuk-pl
 
Między rokiem 2010 a 2011 liczba ta wzrosła niemal dwukrotnie. Bez etatu pracuje też prawie 1,3 mln samozatrudnionych.

Link: www.kciuk.pl/W-Polsce-ciezko-o-etat-Dominuja-smi…
 

malgorzacilobuz
 
Umowy oczywiście w dalszym ciągu nie ma...
Zadzwoniła za to do mnie przed chwilą moja niedoszła pracodawczyni z informacją, że specjalnie dziś poszła do pracy (mimo, że pracuje tylko od pn do pt), by dokończyć formalności i powysyłać umowy, więc to absolutnie nie jej wina, że umowa jeszcze się nie pojawiła na platformie - najwidoczniej zawinił system.

Owa Pani serdecznie mnie zachęcała, bym mimo wszystko wybrała się dziś na inwentaryzację, bo jeśli umowa nie pojawi się do poniedziałku, ona osobiście wyjaśni sprawę, a pieniądze zostaną mi wypłacone.

Głos był miły i szczery, więc zapewne jej słowa się spełnią. Mimo to, jestem jednak zmęczona zamieszaniem związanym z formalnościami i nie mam już ochoty dziś gdziekolwiek wychodzić.

Na szczęście, poza skreśleniem z listy na 3 kolejne (poza dzisiejszą) inwentaryzacje, nie poniosę żadnych konsekwencji, jeśli zostanę w domu.

Cieszę się, że ową Panią stać było na przeprosiny za powstałą sytuację.

Zatem mam chyba wolny wieczór - tylko dla siebie. :)
 

malgorzacilobuz
 
Miałam jechać jutro na przeprowadzenie inwentaryzacji w Arkadii o 22:30.
Praca załatwiana całkowicie przez Internet - skanowałam podpisane dane i oświadczenie o niepobieraniu wynagrodzenia z innego źródła.
Przed Świętami koordynatorka wysłała mi wiadomość, że jeśli doślę w/w dokumenty, to 27.12.2012 na platformie pojawi się umowa do zaakceptowania.
Kończy się 28.12., a umowy dalej nie ma.
Dzwoniłam tam w trakcie dnia i uzyskałam tylko informację, że dziś w ciągu dnia uzupełniają umowy i na pewno do końca ich pracy(godz. 16:00) wyślą umowę.

Umowy, jak nie było tak nie ma...

W związku z tym, wyślę im chyba jutro sms'a (oczywiście w soboty nie pracują) z informacją, że nie mam podstaw, by się na tej inwentaryzacji zjawić.

Zwłaszcza, że o 13:11 dostałam bardzo ciekawą wiadomość sms: "Witam, przypominam o jutrzejszej inwentaryzacji 29.12. Arkadia, sklep godz. 22:30. Wejście głównym wejściem, później proszę zjechać na poziom -1 na parking, skręcić w prawo i kierować się do końca sektora (...), drzwi powinny być opatrzone napisem 'wejście dla personelu' i znajdować się we wnęce pod koniec parkingu. (...)".

- Szczerze powiedziawszy, nawet z podpisaną umową poprosiłabym Małżonka, żeby mnie tam odprowadził, bo strach iść...

Co byście zrobiły na moim miejscu? Teoretycznie nie podpisałam niczego, co mogło by skutkować karami finansowymi (jeśli się nie stawisz w pracy, musisz znaleźć zastępstwo lub zapłacić karę).
Iść i liczyć na to, że zapłacą?
Nie iść i oszczędzić sobie nerwów?
co-zrobic.jpg
Już sama nie wiem, jak się z tego wyplątać - chciałabym dorobić, ale wydaje mi się to trochę niepewna inwestycja swych sił i czasu. :/
  • awatar Wokatka: Nie wiem co to za firma ale powazna zapewnia umowe. Od 7 lat pracuje w hr (agencje pracy). zatrudniam ludzi z roznych stron Polski ale nigdy nie ida do pracy bez umowy. Czasem jest bardzo malo czasu ale przynajmniej dostaja skan podpisanej umowy mailem i tego samego oczekuje od nich. Bez umowy nie masz zadnej gwarancji ze dostaniesz kase za wykonana prace.Jak dla mnie ta firma ktora oferuje Ci prace wyglada podejrzanie
  • awatar Starlight: dla mnie dziwne, powinni Ci ta umowe wyslac. Ja bym chyba nie poszla, bo jakby potem bylo cos "nie halo" to moga na Ciebie zwalic wine..
  • awatar MałgorzaciŁobuz: @Wokatka: @Starlight: Właśnie tego się obawiam - raz, że nie mam gwarancji, że zobaczę pieniądze, a dwa, trochę dziwnie się zachowują w tej firmie. Zanim się zgłosiłam do tej pracy, sprawdziłam, czy firma w ogóle istnieje - czy to nie jest jakaś podpucha, ale zapis w krajowym rejestrze mi wystarczył. Teraz przeczytałam bardzo nie pochlebne opinie o oddziele tej firmy w Poznaniu i coś czuję, że za marne parę groszy nie ma sensu się w to plątać. O ile początkowe złe przeczucia przez okres Świąt udało mi się zagłuszyć, to teraz już jasno klaruje się przede mną ten problem. :/
Pokaż wszystkie (11) ›
 

 

Kategorie blogów