Wpisy oznaczone tagiem "utrata" (22)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)tak_bardzo_sie_boje_bo_jestem_ta…
Powiedziała mi: Tak bardzo się boję... Zapytałem: Czego? A ona: Bo jestem tak bardzo szczęśliwa. Takie szczęście jest aż przerażające. Zapytałem ją, dlaczego tak uważa. Odpowiedziała: Bo takie szczęście przytrafia się tylko wtedy, gdy zaraz ma się coś utracić.
 

prawie_motylek6654
 
Zdałam sobie sprawę wtedy, że problem tkwił we mnie bo za  bardzo przywiązuje się do ludzi...  Czułam się do dupy. Chciałam go przytulić rozpłakać się i usłyszeć, że to był sen, ale było to niemożliwe. Chciałam żeby się odezwał, ale wiedziałam, że On nigdy nie napisze " Przepraszam , żałuję, zjebałem". Czułam, że jakaś cząstka mnie umiera. Czułam jak uśmiech z każdą chwilą schodził z mojej twarzy coraz bardziej.
 

prawie_motylek6654
 
Nagle któregoś dnia po prostu dostałam od niego wiadomość " Nie możemy już dalej pisać".. Moja pierwsza reakcja : " haha niezłe żarty co Ci?" Kiedy jednak on napisał, że mówi serio zaczęłam się bać. Zapytałam się dlaczego. Odpowiedział, że dziewczyna kazała mu wybierać między mną a nią. Nie chciało mi się wierzyć, że osoba która go niby kocha każe mu wybierać. Co zrobiłam? Napisałam do tej dziewczyny. Jej odpowiedź troszeczkę bardzo mnie zszokowała. Dowiedziałam się, że ona się go zapytała kim dla niego jestem a On odpowiedział , że nikim ważnym i nikim na kim mu zależy. No nie powiem to był szok niczym szok fanów Hanny Montany kiedy zdjęła perukę. Tak wiem słabe porównanie i ten czarny humor. Wracając, od razu napisałam do Michała a on powiedział, że mam nie pisać do jego dziewczyny i dać mu spokój co zabolał jeszcze bardziej. W jednym momencie straciłam przyjaciela i dowiedziałam się, że jestem osobą nie wartą przyjaźni. No nie powiem ten dzień nie zaliczam do udanych.... Ale mogę wam obiecać, że tego uczucia nie życzyłabym nawet jemu w tym momencie. .. :(
 

prawie_motylek6654
 
W prawdzie tak drastycznie się to u mnie nie zaczęło.
Wakacje w 2016 roku spędzałam u wujka i cioci w Irlandii. Dwa miesiące bez przyjaciół i rodziny którzy jeszcze wtedy byli dla mnie najważniejsi. No ale zacznijmy od początku.
Lipiec 2016 rok...
Miałam przyjaciela. Nazywał się Michał i chodził ze mną do klasy. Nie był to jeden z tych "przyjaciół" co byli tylko kiedy oni potrzebowali pomocy. On był zawsze i obiecywał, że będzie zawsze. Przez mój pobyt w Irlandii starałam się z nim rozmawiać codziennie. Czasami rozmawialiśmy nawet całą noc. Pamiętam jak nawet mówił " Będę przy tobie zawsze". Ja oczywiście uwierzyłam.
 

chiawatta
 
Hejkaa :)

Miałam poczekać z wpisem do wieczora, ale nie mogłam się powstrzymać! Jestem taka szczęśliwa w tym tygodniu -0,7kg!! Liczyłam na max 0,5. Jeju tak się cieszę, że waga dalej spada!

Dodam bilans już teraz, a później go uzupełnię
Ś: kakaowa owsianka na mleku

No i tyle na razie. Do później! xx
PS. : -1cm w udach, -1cm w talii *.*
  • awatar Jennie 제니김: BRAWOOO!!! Jak Ci zazdroszczę, że waga nie stoi w miejscu :( Moja się chwilowo zatrzymała, zobaczymy za tydzień ;_; no i gratuluje zgubionych cm!
  • awatar Little One: gratuluje
  • awatar Chiawatta: @The strongest: dziękuję! Ale moje wyniki to pestka przy tym jaką TY pracę odwalasz! Zazdroszczę motywacji do ćwiczeń!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

chiawatta
 
Hejcia kochani

Jeśli ktoś może coś zwalić to tylko ja. Bilans dziś tragiczny jak dramat antyczny, z tą różnicą że dziś nie z mojej winy. Zaczynając od początku. Ten kto przeczytał mój wczorajszy post wie, że trochę narzekałam na to ile i jak jem. Najwidoczniej było to też dość widoczne w realu, bo mój tata się ogarnął, że mogę znów być na diecie. On uważa, że ja nie mam po co się odchudzać, więc gdy tylko coś zwęszył od razu postanowił to sprawdzić. Pojechał dziś do sklepu(mimo pełnej lodówki) i  kupił coś chałkopodobnego i prince polo. Dobrze wie, że jeśli się nie odchudzam to nie mam problemu z słodyczami i je jem, a gdy się odchudzam to je zostawiam. Wyczaiłam to od razu gdy wrócił do domu z zakupami. W moich przypuszczeniach upewniła mnie rozmowa między moim tata i siostrą, gdzie powiedział, że to dla mnie i ma mi to zostawić. Niefortunnie byłam już po części obiadu :(

Dlatego bilans na dziś wygląda tak:
Ś: owsianka
2Ś: jabłko
O: jabłko
P: kromka chleba, banan, trochę chałki
K: prince polo
Razem: 1283 kcal

Niestety musiałam to zjeść przy nim. Dosłownie siedziałam przy blacie, a mój tata patrzył na każdy mój kęs, aż nie skończyłam. Coś okropnego, ale chyba go przekonałam. Bilans byłaby mniejszy bez tego wszystkiego, bo miałam rozplanowane tak na 1080 kcal,no ale trudno :( Jutro będzie lepiej, no i może mój tata się uspokoi.

Stay strong xx

Dzisiejsza motywacja:


tumblr_nzqdaq0NHF1tjflzko1_500.jpg
  • awatar gość: Dziewczyno, 1080 kcal?! Chcesz samobójstwo popełnić?!
  • awatar Chiawatta: @gość: 1080 to nie 100 czy 0... spokojnie da się przeżyć
  • awatar Little One: masz racje, gość przegina, przeżyć się da, też tak jadłam <3 ale uważaj na jojo i pamiętaj że niskokaloryczna dieta (ok.1000 kalorii) nie powinna trwać dłużej niż miesiąc, jesli nie chcesz spieprzyć metabolizmu i organizmu <3 Powodzenia ci życzę <3 Ile to chcesz schudnąć?
Pokaż wszystkie (7) ›
 

asumi10
 
Ohayo!
Jestem trochę smutna. Stało się to czego się najbardziej obawiałam, gdy założyłam tego bloga. Pewnie niektórzy z was zauważyli, że teraz wpisy są mniej interesujące. Powodem tego jest to, że straciłam wenę, pomysły na posty. :/ Nie wiem już o czym mam tutaj pisać. Ten problem w sumie towarzyszył mi od jakiegoś czasu, ale zawsze przychodził mi jakiś pomysł do głowy na temat wpisu. A teraz kompletnie nie mam pojęcia co pisać. Jeśli ktoś z was ma pomysł na tematy postów na moim blogu to niech napisze w komentarzu. :) Myślałam o tym, aby zawiesić tego bloga na jakiś czas. Ale mówię stanowczo temu NIE, ponieważ nie mogłabym się z wami rozstać. Podjęłam decyzję, że będę teraz dodawać posty co 2-4 dni, a nie codziennie. Wtedy będę dodawała mniej wpisów, ale będą one za to lepsze. Liczę na to, że to nie popsuje bloga.
:)
XD.jpg
  • awatar gość...: Wena raz jest raz nie ma, na pewno dodasz jeszcze wiele ciekawych postów :D
  • awatar Asumi10: @gość...: Dzięki. :)
  • awatar Victoria :3: Zobaczysz, że wena wróci :3 Ale to dobry pomysł z tym rzadszym dodawaniem postów. Wydarzy się więcej rzeczy i pomysły na posty same się nasuną :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

lemonkass
 
lemonkass ♡:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

destrukcyjnamilosc
 
Nie myślę o Panu X.. Wcale nie myślę o Panu X! Nic a kurwa nic! Kogo ja oszukuję. Oczywiście że myślę i tak chciałabym jeszcze raz. Nieistotne. Napisałam nawet do niego dzisiaj z rana sms'a. Słodko. Co ja robię? Muszę się ogarnąć. Myślałam też dzisiaj o Panu Idealnym, a dokładnie o tym co straciłam.  Myślałam o tym jakim on idealnym facetem był i ja to zjebałam. Student z planem na przyszłość, pracujący, opiekuńczy, zaradny, pracowity, kochany, słodki, romantyczny, poważny, zboczony, miły, przystojny, idealne ciało. Eh... taki ideał na stałe. A ja? Jeju.. nadaje się tylko do tego żeby mnie zaliczać. Po co ktoś miałyby myśleć o czymś więcej z takim czymś jak ja. I do tego jestem psychicznie chora. No piękne połączenie.. zaiście kurwa PIĘKNE. Wyobrażałam sobie co by było gdyby napisał do mnie. Chyba bym się rozpadła na atomy. Muszę o nim zapomnieć i poddać się temu wyniszczającemu uczuciu związanemu z Panem X. Uczuciu.. co ja pierdole.. On mnie nie chce. Chce jedynie poruchać. Na co ja liczę?

1907568_434889809975840_1970461592_n.jpg


Jestem trochę zagubiona. Można czuć do dwóch osób tak skrajne uczucia które wydają się być miłością? Zawsze słyszałam tyle historii o miłości. Teksty ten jedyny, tylko on. A ja? Ja pragnę dwóch mężczyzn którzy są zupełnie inni. Różnią się we wszystkim. Pan Idealny student, praca perspektywa na dobrą prace. Pan X chłopak po zawodówce pracujący. Pan Idealny mówiący dużo komplementów, kochany, słodki, romantyczny. Pan X ..nie pamiętam żeby mówił mi coś miłego, prosty, wręcz wydaje się dla mnie prymitywny w uczuciach, w okazywaniu emocji. Pan Idealny rurki (taaaaak wiem jak to brzmi), koszula. Pan X dresy RPK Stoprocent. Pan Idealny pocieszający troskliwy. Pan X twardo stąpający mówiący musisz dać rade poradzisz sobie. Co ich łączy? Odrzucenie mnie i chyba im obu chodziło tylko o jedno. A ja? Gdybym miała okazję to albo wróciłabym do Pana Idealnego albo chciałabym być z Panem X. A co jeśli miałabym wybierać między nimi? Po co ja to rozkminiam.. Ani Pan Idealny nie będzie nigdy już ze mną ani Pan X nie będzie chciał czegoś więcej niż seks. Boli mnie za każdym razem gdy myślę o jednym z nich.

-d903873f5e8e4a8da598.jpg


Muszę się zmotywować jakoś do nauki. Tylko nie wiem jak. Presja czasu wcale mi nie pomaga a wręcz tylko stresuje. Ja pierdole.. jebać poprawki.. jebać wrzesień.. jebać wszystko. Chce troche błogiego stanu. Bez stresu. Czy tak dużo wymagam? W sobotę sobie zaszaleje i nie będzie istotne dla mnie to że w poniedziałek ten ważny dzień. Dzień sądu ostatecznego POPRAWKA. Kampania wrześniowa. Wrócę na tarczy czy z tarczą? Jestem pesymistką więc wiadomo jaka moja odpowiedź. Potrzebuję motywacji a jak na razie wszystko mnie rozprasza.

69a40359ef1ec49a055fe56.jpeg


Oh i jeszcze mi się przypomniały jego słowa "Żadnemu Cię nie oddam" "Jesteś moja". No i co kurwa? Pomyślałam o tym gdy Pan X gryzł mnie w szyje. Na prawdę Panie Idealny? Nie oddałeś mnie nikomu? Ty mnie wręcz rzuciłeś w ręce kogoś kto mnie psychicznie znów zniszczy bo przecież nie mogłoby być pięknie. Nie mogłoby być tak jakbym chciała. "Nie pozwolę Cię skrzywdzić""Nigdy Cię nie zostawię" .... Bzdury w które wierzyłam. W które wierzy tyle dziewczyn. O których marzy jeszcze więcej.

10489718_269631286556539_88902248.jpg


74 dni.
  • awatar zoya.jasiński: 'nadaję się tyko do tego żeby mnie zaliczać' no to jesteśmy dwie w tej samej sytuacji. bardzo dobrze cię rozumiem. bo ja też ciągle myślę o tym samym człowieku. w kółko i w kółko. od tamtej nocy nic innego nie robię. i jak głupia czekam aż napisze. hem... nie wiem co napisać. nie powiem żebyś o tym nie myślało bo obie wiemy że się nie da. może z czasem coś... się zmieni. alb zaczniesz na to patrzeć z innej perspektywy.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

skomplikowane.pl
 
Klaudyna Turczyńska: "Zadowolona była bardzo. Buziaka dostałem, komplementów się wysłuchałem – bohater w swoim domu, nie ma co! Siadło me dziewczę obejrzeć wszystko i notkę pisać skończyło. A jak notka, to zdjęcia. I wtedy właśnie usłyszałem to, czego słyszeć nie miałem:
- Kotku, a gdzie są nasze fotki?"
7077601607_ebdb43c4ac_o.png
 

letitrain
 
Szczerze powiedziawszy to nie wiem jak mam zacząć ten wpis...

Każdy z nas ma jakieś plany wobec siebie, wobec czegoś lub wobec innych osób. Każdy z nas chciałby, aby wszystko szło po naszej myśli, aby nic się nie komplikowało. Niestety los płata nam figle i nawet nie wiemy kiedy a nasze sprawy toczą się w zupełnie innym kierunku niż ten, który my sami zaplanowaliśmy dla naszego losu.

Życie nie jest takie piękne i tak jak mamy chwile radosne, szczęśliwe, zdaje się że jesteśmy w raju tak samo zdarzają nam się chwile cierpienia, grozy, bólu i lęku.
Jestem pewna, że nikt nie lubi tych chwil.
Są one dla nas jednocześnie obce i bliskie. Znane doskonale i nie znajome naszej duszy. Są jednocześnie piękne i smutne.

Sama nie rozumiem sensu tego wpisu, jestem w totalnej załamce, ale wiem jedno.


CIERPIENIE JEST KONIECZNE.

Potwierdził to Jezus swoją męką..



Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie napisać kiedy znów tu zajrzę..

Ten ból musi ustąpić i muszę zacząć normalnie funkcjonować.

A tymczasem tony melissy i pewnie spanie :(

Wrócę do Was z, mam nadzieję, nowymi, świeżymi przemyśleniami.





Do następnego.

Zostańcie z Bogiem
  • awatar Kefas84: Często poprzez cierpienie przychodzi doświadczenie które ma na celu nas wypróbować, oszlifować i sprawić byśmy wyszli z danej próby jeszcze silniejsi. Nasz Dobry Pan obiecał że nie dopuści byśmy zmagali się z większym doświadczeniem niż te które możemy znieść. Bez względu na to co dzieje się w naszym życiu Bóg czuwa byśmy mieli siłę do Niego zawołać o pomoc. Gdy nam się wydaje że coś nas przerasta... wtedy mamy rację... to nam się tylko wydaje :) Bóg jest Dobry! :)
  • awatar Mania333: wracaj do nas! :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pruszkow
 
Zamknięto most na rzece Utracie w ciągu ulicy Bolesława Prusa w Pruszkowie. Jest to związane z remontem, a właściwie rozbiórką starej i budową nowej przeprawy. Prace mają potrwać do końca października.
pruszkow.blox.pl/(…)Remont-mostu-na-Utracie-w-Prusz…
 

duzymis
 
duzymis: to mój pierwszy post na tego typu stronie, bardzo długo zastanawiałam się, zanim zdecydowałam napisać ;)- po kilku próbach zmiany, zrzucenia paru kilogramów doszłam do wniosku że przyda mi się taka forma motywacji ;)

Dzisiaj jestem na czwartym dniu Master Cleanse- dieta/kuracja lemoniadowa

Nie wiem czy spotkałyście się z tą dietą, wrzucę pod spodem link do dokładnie streszczonego opisu kuracji

W SKRÓCIE - opiera się na codziennym spożywaniu (wyłącznie!) napoju z cytryn, syropu klonowego i pieprzu cayenne - od 6 do 12 szklanek dziennie, przez (min) 10 do 40 dni. Nie można jej od razu skończyć, należy przez kolejne 3 dni "wychodzić" z niej spożywając określone napoje i potrawy (gł. warzywne)

CO MNIE PRZEKONAŁO? Nie traktuje tego czasu jak zwykłej głodówki, dotychczas cierpiałam na zespół kompulsywnego objadania się, miałam ogromne wyrzuty sumienia i czułam bezradność i beznadziejność sytuacji po każdym "napadzie". W wielu źródłach powyższa kuracja opisywana jest jako ukojenie na moją przypadłość.

CO SAMA ZAUWAŻYŁAM DO TEJ PORY? nie czuje się jak podczas standardowej głodówki, zmieniam swój sposób myślenia, nie mam coraz większej ochoty na tłuste, słodkie jedzenie- NIE, wręcz przeciwnie coraz bardziej myślę,o warzywach, (dziś marzę o zupie z brokułów lub kalafiorze :o). Koncentruje swoje myśli na tym, jak bardzo chciałabym zmienić swoje podejście do jedzenia.

TROCHĘ O SOBIE - jestem w 2 klasie liceum, w gimnazjum wszyscy mówili że jestem chudziutka, ja w to sama jakoś nie wierzyłam. Gdy poszłam do liceum przytyłam, rzuciłam wszelkie ograniczanie się i postanowiłam cieszyć się życiem, skoro i tak wszyscy wciąż mówili ze jestem chuda. W tym roku znów zaczęłam sięgać po różne diety, zdrowe jedzenie itd., nie tylko ze względu na wagę (która wciąż rosła), mam także problemy ze zdrowiem które znacznie spowalniają mi metabolizm, a mój organizm kompletnie nie radzi sobie z trawieniem słodyczy i ogromnych porcji jedzenia, do których przywykłam.

Master Cleasne chce potraktować jako czas przejściowy, przejście do zdrowszej, bardziej umiarkowanej diety

Wiem, że waga w MC nie jest najważniejsza, jest trochę mylnym, ale nie ukrywam bardzo motywującym wskaźnikiem efektywności owej kuracji. Wiem, że w większości tracę wodę, wiem, że jeśli po diecie znów rzucę się na jedzenie to wszystko wróci- jednak zakładam, że gdy pozostanę przy zdrowszym trybie życia, waga w znacznej mierzę/ częściowo się utrzyma. Moim celem jest oczyszczenie organizmu i zmiana stylu życia, myślenia przy okazji utrata kilogramów i wiem, że mi się uda :)

MOJE MASTER CLEANSE
(przed mc byłam 4 dni nad morzem , gdzie jadłam jak opętana, po powrocie przez dwa dni bardzo się ograniczałam, następnie przeszłam do kuracji)
Dzień pierwszy -63,4 kg
2- 62,2
3- 61,1/60,8
4- 60,5/60,1

-pierwszego dnia zmierzyłam wszystko co potrzeba, więc gdy wytrwam do końca podzielę się efektami

ale się rozgadałam ;)mam nadzieje, że uda mi się kogoś zainspirować i dołączycie do mnie, planuje za jakiś czas wstawić zdjęcia efektów, i moje motywacje
pozdrawiam cieplutko!

f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4715650 - wg mnie najlepsze i najsensowniejsze informacje w internecie na temat Master Cleanse
  • awatar Jestem tym co jem: Trzymam za Ciebie kciuki, na pewno Ci się uda osiągnąć swój cel! ; )
  • awatar beskinnyforever. ^^: moja waga to też 63 kg, też się odchudzam, także życzę powodzenia :) mam nadzieje że i mi i Tobie się uda :)
  • awatar duzymis: unf**kingbelievable- też jestem tego zdania, MC ma umożliwić mi w kolejnym etapie bardziej umiarkowane jedzenie, mam nadzieje, że pomoże mi to rozwiązać problem z obżarstwem
Pokaż wszystkie (3) ›
 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: - Idziesz? - Nie. - A dlaczego? - Bo on tam będzie. - I co? - I nie chcę go widzieć. Wiesz przecież, że mnie zranił. A ja nadal go kocham. - To pokaż mu, że cię nie zniszczył! Że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z tobą. Że potrafisz nadal cieszyć się z życia. Pokaż mu, że się nie przejmujesz. Zapytam więc jeszcze raz. Idziesz ? - ... poczekaj, wezmę błyszczyk.
 

smileifyoucan
 
Ficuś ♥: Zaufanie to piękny dar - buduje się je latami, a traci w ciągu sekundy...
 

kciuk-pl
 
Okazuje się, że na ”złamane serce” naprawdę można umrzeć. Jak wynika z najnowszych badań, bolesna emocjonalna strata potrafi osłabić zdolność organizmu do walki z infekcjami.

Link: www.kciuk.pl/Zaloba-potrafi-zabic-a89048
 

kciuk-pl
 
Taka sytuacja może zdarzyć się każdemu nawet w słoneczny dzień i przy idealnej nawierzchni. Gość miał niezłego farta, że skończyło się na lekkim, bocznym zderzeniu.

Link: www.kciuk.pl/Cudem-uniknal-czolowego-a71426
 

webspot
 
Windykator podaje zły nr konta do wpłaty należności za dług. Po wpłacie mówi, że taka wpłata się nie liczy i licytuje dom. Wpłaty też nie mogli dokonać z własnego konta, bo je zablokował, a konta syna sądu się nie liczy - POLSKA. Wyrok PRAWOMOCNY i już NIC nie można zrobić.

Link: www.tvp.pl/(…)w-najblizszym-programie-24112009…

#polska
 

 

Kategorie blogów