Wpisy oznaczone tagiem "uwolnienie" (9)  

sprawaboga
 
POTRZEBUJESZ MODLITWY? UZDROWIENIA? UWOLNIENIA?

Może chcesz pogadać, lub potrzebujesz rady.

Pisz na maila:

piotrhaftek@gmail.com

Odpowiem na pewno.

Pozdrawiam

Piotr <><
 

sprawaboga
 
Kefas84: JEŻELI potrzebujesz modlitwy o:

- uwolnienie demoniczne
- uwolnienie od nałogów
- uzdrowienie
- rozwiązania Twojego problemu
lub chcesz oddać swe życie Jezusowi Chrystusowi ale nie wiesz jak masz to zrobić

... to odezwij się do mnie na maila.

kefaspomoc@gmail.com
Pokaż wszystkie (2) ›
 

licho
 
No to jedziemy! Dokąd, zapytacie? Do krainy potępionych. A już wyjaśniam, co ma przywieść mnie do potępienia. Tak sobie biegałam, jak to licha mają w zwyczaju gdy nie śpią - po sieci, i natknęłam się na niekoniecznie świeże doniesienia z Białorusi o ludziach skazanych na karę śmierci.
Pod artykułem pojawił się cytat - niestety bez autora, a i ja, pomimo że mawiają, iż mam "łeb jak sklep", nie zawsze przypomnę sobie, co, kto, i kiedy powiedział.
Cytat ów mówił o tym, że życie jest dobrem najwyższym, i jako takie powinno być chronione przez państwo, ponieważ jest dobrem naturalnym i niezbywalnym, zyskiwanym z chwilą narodzin.

I ja się z tymi słowy całkowicie zgadzam. Jednak co innego skłoniło mnie do przemyślenia sensowności, czy też bezsensowności kary śmierci.

Cała akcja dotyczyła dwójki mężczyzn skazanych za zamach terrorystyczny - podłożenie ładunków wybuchowych w metrze. W efekcie tych działań śmierć poniosło 58 osób, a niemal 400 zostało rannych.
I ja się tutaj pytam, CO Z ICH NIEZBYWALNYM PRAWEM DO ZACHOWANIA NAJWYŻSZEGO DOBRA?
Dlaczego wypaczone poczucie wolności jednego człowieka ma odbierać, i to w czas pokoju, życie dziesięciu, dwudziestu, czy sześćdziesięciu niewinnych niczemu osób?!

Oczywiście, to nie jest powodem, by kogokolwiek zabijać, gdyż w efekcie po prostu przybędzie o jednego martwego więcej.
Tak więc kara śmierci nazywa się karą tylko umownie. Głównym założeniem kary jako takiej dla dzisiejszego wymiaru sprawiedliwości jest resocjalizacja. A w jaki sposób zresocjalizować nieboszczyka? To oczywiście niemożliwe.
Stąd też silny argument obrońców życia, że kara śmierci nie jest karą, a właściwie zemstą.
A ja się z tym nie zgodzę.

Wyobraźmy sobie wioskę, powiedzmy - w Indiach. Wioska jak tysiące innych. Jeden siedzi przed chatą, inny myje gary, jeszcze inny wraca z miasta z zakupami, ktoś tam za domem dłubie w nosie, na środku placu bawią się dzieci. Wpada tygrys i zjada 10 osób. Następnego dnia robi to samo. I kolejnego... Ale pewnego dnia, gdy we wsi nikt już nie wychodzi z chałupy, zjawia się tam mężczyzna z bronią. Ma ją przypadkowo bo właśnie sobie kupił. I przyłapuje tygrysa na zjadaniu mieszkańców. Jak sądzicie, czy odłoży broń, i pobiegnie po sieci i naboje usypiające, by "darować zwierzęciu, którego naturę coś najwyraźniej wypaczyło"?

Człowiek, który "niechcący", bez powodu, zabija szcześćdziesiąt osób, mając w planach uśmiercenie pięciuset(!), raczej traci prawo do nazywania siebie istotą ludzką - gdyż jedyne, co jeszcze łączy go ze światem ludzi, to podobne odczucie bólu, głodu, zmęczenia i strachu. Tyle samo łączy nas z psami, kotami, myszami, gołębiami... i kurami które radośnie zabijamy - bez żadnej przewiny z ich strony.
Tak więc zastosowanie kary śmierci wobec takiego osobnika nie byłoby zemstą, a właściwie EKSTERMINACJĄ osobnika NIE NADAJĄCEGO SIĘ by kiedykolwiek przywrócić go społeczeństwu(co potwierdzi każdy żołnierz, któremu przyszło zabić człowieka więcej niż jeden raz - przy czym inną kwestią są działania wojenne, a inną zabijanie osób, które nam nie zagrażają, bo tak nam się uwidziało).

I tutaj pojawia się drugi, bardzo silny argument obrońców prawa do życia: Sądy bywają omylne.
I z tym się zgadzam. Ale... czy aby na pewno jest to argument na ich korzyść? Załóżmy teraz omylność sądu, i skazanie wspomnianych dwojga na dożywocie. Oczywiście w odizolowaniu, bo nie wydaje mi się, by pozostali więźniowie codziennie gratulowali zabicia w metrze - jak leci - młodych, starców, kobiet i dzieci.
Cóż za wspaniałomyślność!
I nie - nie chodzi mi o koszt utrzymania takiego więźnia, bo skoro jeszcze jakoś dajemy radę zliczywszy wszystkie te cwane matki, które rozwodzą się z mężami, z którymi żyją, tylko po to, by zyskać świadczenia, to tych kilku więźniów więcej kieszeni nam nie urwie.
Ale proponuję wszystkim, którzy są za tym rozwiązaniem, by zamknęli się w pokoju trzy na trzy metry kwadratowe, wyrzucili przez okno modem/router/telefon, jedzenie kazali sobie przynosić pod drzwi, i nie wpuszczali przez nie nikogo. Przez dwa lata.
A gdy już stamtąd wylezą - zakładając że ich powrót "do życia" obejdzie się bez psychologów - niechaj ponownie głoszą teorię o humanitarnym osadzeniu człowieka na kilkadziesiąt lat w takim pomieszczeniu.
Chyba, że udostępnilibyśmy takim osobom internet, bibliotekę, basen, siłownię, możliwość nauki etc - ale wówczas byłaby to NAGRODA - a nagradzenie za ludobójstwo to humanitarność od doopy strony - jest jak związanie i skopanie do nieprzytomności rodzin i bliskich ofiar takiego człowieka, niosąc za sobą przesłanie w stylu "Wasza córa/wasz ojciec" byli tak nieznaczący, że nikogo za ich śmierć karać nie będziemy, ale możemy nagrodzić.

Ale wróćmy do tematu, z którego - jak zwykle- odbiegłam. Przypominam, że takie osadzenie w ciasnej celi na dożywocie jest powodem, dla którego HUMANITARNIE USYPIA SIĘ ZWIERZĘTA NIE MAJĄCE SZANS NA ADOPCJĘ! Czy nie oznacza to przypadkiem, że takie odizolowanie najbardziej humanitarną metodą nie jest? Dlaczego izolując zwierzę uważamy, że lepsza byłaby dla niego śmierć, a izolując na zawsze człowieka - istotę jak najbardziej stadną, uważamy się za wielkich humanistów?

I najważniejsze pytanie: Czy jest jakikolwiek sens RESOCJALIZOWAĆ osobę, która NIGDY nie zostanie przywrócona społeczeństwu, i dopełni swojego żywota za kratami?

Ja nie mówię tutaj o osobach, które zabiły w obronie własnej, lub spowodowały wypadek, albo wykazały się po prostu tego czy innego stopnia bezmyślnością powodując uraz lub śmierć innej osoby. Mówię o LUDOBÓJCACH - jednostkach wypaczonych do tego stopnia, że ciepły talerz zupy ma dla nich większą wartość niż życie innego człowieka. Jednostkach, które najpewniej z umiłowaniem poćwiartowałyby, gdyby mogły - swoich obrońców.
Sądzicie, że zanim owa dwójka podłożyła ładunki wybuchowe, przeprowadziła wśród pasażerów ankietę, by określić, kto jest humanistą a kto komunistą? Nie interesowało ich to w ogóle.

I ostatnia kwestia - by nie napisać niechcący encyklopedii...
Jakoś nigdy nie spotkałam się z przypadkiem, w którym w takiego obrońcę zmieniłaby się osoba znająca już smak utraty bliskiego członka rodziny czy miłości życia z rąk mordercy... Może słusznie, a może niesłusznie, ale nasuwa się więc wniosek, że ludzie krzyczący o obronie życia ludobójców są przeważnie jak ksiądz uświadamiający na temat rodzenia dzieci.

Pozostaje oczywiście kwestia sposobu wykonania tej kary, ale to wydaje się raczej oczywiste. Zresztą, to też temat na inną dyskusję.
kara_smierci.jpg


kara_smierci2.jpg


kara_smierci_fotel.jpg
 

pbisqp
 
PBisqp:
sport_140-preview.jpg


Jak wygląda lodowisko, na jakie części się dzieli i jak nazywają się linie już wiemy. Dziś spróbuje przedstawić wam co to jest uwolnienie i jak wyglądają wznowienia.

Wznowienie jest to rozpoczęcie gry na jednym z 9 punktów lodowiska, tzw. bulików, o których już wiemy gdzie się znajdują. e wznowieniu bierze udział dwóch zawodników przeciwnej drużyny, którzy stoją zwróceni do siebie twarzami i walczą o krążek rzucony przez sędziego. Doskonale sytuacja ta jest przedstawiona na grafice powyżej.

Natomiast z uwolnieniem mamy do czynienia wtedy, gdy krążek zostanie wybity z własnej tercji i nie niepokojony przez żadnego zawodnika przekroczy linie bramkową drużyny przeciwnej.


Icehockeylayout.svg.png


Warto zaznaczyć, że w hokeju na lodzie mamy dwa rodzaje uwolnień. Uwolnienie zabronione i dozwolone. Zabronione jest wtedy, gdy na tafli lodowiska przebywa równa liczba graczy obu drużyn. W takiej sytuacji krążek po wybiciu na uwolnienie "wraca" do tercji obronnej zespołu, który wcześniej wybił ten krążek i jest wprowadzany do gry na buliku.

Natomiast uwolnienie dozwolone ma miejsce wtedy, gdy jedna z drużyn gra w liczebnym osłabieniu. Stać tak się może, gdy sędzia nałoży ja jakiegoś zawodnika karę. Sędzia w sytuacji gry na przykład 5 na 4 nie stosuje uwolnienia dla drużyny grającej w osłabieniu. Dzięki temu zespół taki ma więcej czasu na zmianę formacji, ustawienie szyków obronnych czy też zwykłe ukradnięcie paru sekund z przewagi przeciwnika.
 

kciuk-pl
 
Gaz ziemny to jeden z ostatnich towarów, którego ceny ustalane są na drodze administracyjnej. To ma się jednak zmienić. Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki zastąpi niewidzialna ręka rynku.

Link: www.kciuk.pl/Ile-zaplacimy-po-uwolnieniu-cen-gaz…
 

kciuk-pl
 
Internetowi hakerzy rozpoczęli właśnie wojnę z meksykańskim kartelem. Domagają się uwolnienia porwanego członka Anonymous pod groźbą dekonspiracji handlarzy narkotyków.

Link: www.kciuk.pl/Anonymous-groza-narkotykowemu-karte…
 

 

Kategorie blogów