Wpisy oznaczone tagiem "uzależnienia" (58)  

gablotka-szkolna
 
Zespół Szkół Poligraficzno-Medialnych im. Zenona Klemensiewicza w Krakowie jest organizatorem Międzynarodowego Konkursu Graficznego „Uzależnienie ogranicza wolność”. Konkurs jest adresowany do uczniów techników i liceów ogólnokształcących w kraju i za granicą. www.szkola.firmowa.eu/news.php?readmore=6066
 

nyappy483
 
coffee-with-beans.jpg

Kawa jest nieodłączonym elementem mojego dnia. Nic nie stawia mnie na nogi rano tak jak dobra czarna kawa, a po południu chętnie wypijam jeszcze jedną lub dwie, ale nieco lżejsze. Uwielbiam eksperymentować nieco z różnymi gatunkami kaw i smakami. Bardzo lubię kawę z nutką pomarańczy i kawę z mlekiem i cynamonem. A czy wy jesteś kawowymi smakoszami? :D
coffee.jpg

Czy warto pić kawę?

Pozytywne właściwości picia kawy:

*Polepsza pamięć krótkotrwałą i chwilowo podwyższa poziom IQ
*Ułatwia koncentrację
*Przyspiesza metabolizm
*Zmniejsza szanse zachorowania na chorobę Parkinsona i Alzheimera
*Może ograniczać rozwój próchnicy zębów

Negatywne właściwości picia kawy:

*Kawa może zwiększać prawdopodobieństwa ataku serca u osób o wolniejszym metabolizmie
*Ze względu na swoje właściwości pobudzające u większości ludzi utrudnia zasypianie (u niektórych wywołuj przeciwny efekt)
*Podobnie jak herbata, wpływa na żółknięcie zębów
*Spożycie zbyt dużej ilości kawy może wywoływać uczucie nerwowości, niepokoju i rozdrażnienia (jest to tzw. "zdenerwowanie kofeinowe"),
kawa.jpg

Kilka ciekawostek na temat kawy:

~Najwięcej kawy w Europie wypijają Finowie
~Słowo kawa brzmi podobnie w niemal każdym języku świata. W Anglii jest to "coffee", dla Francuza "cafe", w niemieckim to "Kaffee", Holendrzy wołają"koffie", Włosi natomiast "cafe", Grecy "kafeo", a Polacy "kawa"
~Pojedyncza filiżanka kawy zawiera: 11% dziennej zalecanej ilości witaminy B2 i innych ważnych składników odżywczych
~Kawa Luwak to najdroższa kawa na świecie. Kosztuje niemal 100 zł za filiżankę
~Do Polski kawa dotarła dopiero pod koniec XVI w. z Imperium Osmańskiego
~Owoce kakaowca używano w Etiopii już w pierwszym tysiącleciu przed naszą erą
~Podobno picie kawy pomaga spalić tłuszcz
~Największymi producentami kawy są Wietnam, Brazylia i Kolumbia
~Potrzeba tylko 10 minut, by poczuć pierwsze efekty działania kofeiny, po wypiciu kawy
~Większość naukowców zaleca spożywanie do 500 mg kofeiny dziennie, co przekłada się na około 4 filiżanki kawy.
coffee-blight-central-america-537x405.jpg

Następnym razem dodam przepis na moją ulubioną kawę. A czy wy uwielbiacie kawę, czy wolicie bardziej herbatę? :)
Coffee-Spoon-Message.jpg
  • awatar Potterwarta: Świetny wpis ;) Niestety nie lubię kawy xD
  • awatar changes.: Kawakawakawakawakawa! Próbowałam żyć bez i musiałam sama przed sobą przyznać, że się uzależniłam. Kawą otwieram swój dzień - właściwie to napój mleczny, ale co tam... ;)Do tego kilka kostek gorzkiej czekolady i można rzucać się w wir codziennych obowiązków. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

mouseonacid
 
Bilans na dzisiaj:
Jogurt
trochę risotto
6 km rowerkiem

myślę, że zmieściłam się w 500 kcal :)
pod względem kalorii dzisiejszy dzień mogę uznać za udany. Szkoda, że tylko pod tym wględem...
...pieprzona feta. Kupiłam pół sztuki, zeżarłam z Myszką na pół. Jakiś dziwny ten towar... wywołuje we mnie trochę pokręcony nastrój. Na początku jest świetnie ale w miarę jak schodzi czuję się coraz dziwniej... nasila się deprecha i nerwica. Nie mogę na siebie patrzeć... na prawdę nie mogę. Robi mi się niedobrze na samą myśl. Po co ja  to zrobiłam... niby nie ćpam już tak często ale mam dziwne dość pesymistyczne wrażenie, że "już tak często" należało by zamienić na "jeszcze tak często"... Nie chcę, żeby to znowu się zaczęło... a z drugiej strony czuję, że bardzo tego potrzebuję. Wręcz fizycznie tego potrzebuję. Im mniej jem, tym bardziej chce mi się ćpać... tak jakby każda głodna komórka mojego ciała łaknęła się czymś zapełnić - jeśli nie jedzeniem to narkotykami. To takie okropne... już nie potrafię sama sobie z tym radzić... a nawet nie mam z kim o tym porozmawiać...
  • awatar Kiniaxd: jogurt jeśli naturalny to szklanka 250g ma 150kcal a risotto w 300 409 kcal mogłaś troszke wystawać za 500
  • awatar Mysz Hoffman: Moje jogurciki maja jakoś po 50 kcal. Risotto fakt kaloryczne... Ale rowerek trochę spalił. Jestem spokojna :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

audiobooki-mp3
 
Napisane w 1932 roku "Narkotyki" są swojego rodzaju rozprawą Stanisława Ignacego Witkiewicza zarówno z własnymi słabościami, jak i z panującą wśród jemu współczesnych opinią na temat jego stylu życia i skłonności do uzależnień.
Teraz dostępne w wersji do słuchania.

Lektor: Stanislaw Biczysko

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)narkotyki_-_audiobook_p12854.xml…

******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com


narkotyki - audiobook.jpg
 

epartnerzy
 
Gorzka i ironiczna opowieść o alkoholowym uzależnieniu zdegradowanego dziennikarza. Jedyną wartością, która może ocalić bohatera z pijackiego piekła, jest miłość. Tylko czy w alkoholowym zatraceniu, wśród wielu spotykanych przypadkowo kobiet, bohater potrafi odnaleźć tę jedną, którą naprawdę pokocha?


Niektórzy tego doświadczyli, mało kto miał odwagę opisać z taką szczerością. Przejmujący i błyskotliwy zarazem zapis walki z nałogiem, odarty z otoczki przyjemności doznań i fałszywego mistycyzmu. Abstynenci powinni przeczytać ku przestrodze, uzależnieni – jako ostatnie ostrzeżenie.

Jakub Porada, dziennikarz telewizyjny.


Książka w formacie EPUB (bez zabezpieczeń DRM) na PC, e-czytniki, smartfony i tablety. Możliwość pobrania PDF i MOBI z poziomu Biblioteki (dla zarejestrowanych).

Promocja tylko 16 listopada 2014 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/ebooki/bialy_kafka_p89768.xml
Biały-Kafka - ebook.jpg
 

corpus.meum
 
Bilans
Dzień 9
9 dzień bez słodyczy

- 2 kanapki (paluch ziarnisty, serek, ketchup) (ok 300 kcal)
- danio z otrębami (160 kcal)
- "kanapka": wafel ryżowy, serek, plaster pomidora (95 kcal)
- mini gołąbek (60 kcal)
- kiwi (50 kcal)
- "kanapka" <- kocham je!! (95 kcal)

Razem: 760 kcal

Dziś standardowo dzień w książkach. Od rana (7.00!!) zajęcia z chemii analitycznej (wykład i ćw), a po przerwie wejściówka z zoologi. Ciekawe czy kiedyś będę nauczona na tyle by móc podczas przerwy pójść np. na basen. Może uda mi się tam dzisiaj dotrzeć po zajęciach, ok godz 20. Muszę tylko sprawdzić godz otwarcia. Choćbym miała pływać w środku nocy pójdę na basen! Będzie w tedy minus 300 kcal.

Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o weekend. Z jednej strony nie mogę się doczekać hubertusa, a z drugiej nie wiem w jakim nastroju jest mama (czy jest na mnie nadal mego wkurzona). Zadzwonię dziś do niej pod jakimś pretekstem i postaram się wybadać sytuację. Zawszę mogę jednak zostać na noc u I.

EDIT przeraża mnie weekendowe ważenie. Wiem tylko mniej więcej ile ważyłam wcześniej. Mam nadzieje, że zeszłam poniżej 70 kg...
Uzależnienie od kiwi to chyba nic złego? Ma przecież kalorie ujemne. Tak, wiem, wszysto w umiarze. Ale 1 dziennie musi być.
  • awatar mamya: Piękny bilans, malutko zjadłaś! :) Powodzenia dzisiaj, też cały dzień u mnie w książkach ale i tak facet z wosu mnie zabije :D
  • awatar chocogirl: Yyyy tyle kcal tylko zjadłaś? o_o Mam nadzieję, że to 1 i 2 śniadanie a nie cały dzień ;o
  • awatar fitandblond: narobiłaś mi ochoty na kiwi, mniam!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

goberzerk
 
"Młodzieniec przyszedł do Starca po radę.
Starcze, rozbiłem coś.
Jak bardzo to rozbiłeś?
Na milion małych kawałków.
Obawiam się, że nie mogę ci pomóc. Dlaczego?
Nic się nie da zrobić.
Dlaczego?
Nie można tego naprawić.
Dlaczego?
Jest za bardzo rozbite. Na milion małych
kawałków"


Książka napisana na podstawie doświadczeń autora, narkomana i alkoholika na temat pobytu na odwyku . Mnie osobiście zmusiła do przemyśleń, do zmienienia swojego życia diametralnie. W pewnych kwestiach poruszająca, ale też przerażająca oraz smutna. Frey uświadamia nas, jak łatwo wpaść w nałóg oraz jak trudno się z niego wydostać. Nie jest lekka w czytaniu, ale wartościowa - co powinno nas zachęcić.  Myślę ze powinni to przeczytać ludzie interesujący się tematami nałogów, ale także Ci którzy nie mieli z tym styczności bo pozwoli im to uświadomić jak głęboki jest ten problem w społeczeństwie. Opowiadająca o uzależnieniach, jednak do samego końca pozostawia w nas optymizm i udowodnia że nie mozna tracić nadziei.
;)


283723-352x500.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

mati19924
 
Troll ;(: Człowiek ma wiele uzależnień, ale zawsze musi powiedzieć dość, kiedyś będzie musiał wybierać co dla niego jest ważne. Człowiek z uzależnieniem tak naprawdę żyje w strachu, że ktoś to odkryje, boi się reakcji bliskich, ale jak jest pośród innych ludzi, którzy go rozumieją to czuje się swobodnie, ale gdy wraca do rzeczywistości to tylko myśli o jednym jak z tym skończyć lub zdobyć to od czego jest uzależniony.
956129e69e61d0b941756f0b1e1869b29302.jpg
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nakanaidekudasai
 
A czym alkohol jest dla Ciebie, co? Też chcesz się bawić w dorosłego? Jeszcze nie czas. Nie przyśpieszaj kroku. Nie warto. Idź normalnym tempem. Chcesz? Pogryzdaj na kartce, pożyczę Ci. Zaciśnij wargi. Uspokój się. Chcesz skończyć na odwyku? To powodzenia. Ja Cię wtedy nie znam.
na tło.jpg
  • awatar This is Bella's diary blog: 3/4 moich znajomych nagle w wieku 13-14 lat zaczęło pić i palić :c to takie przykre :/ myslą że są dorośli :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mylifemyrules
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mystrangedie
 
Mystrangedie:
Taaak... zaczęłam dzień od połowy jogobelli i tabletek. Po 3 godzinach drugie pół oraz kawa = dotychczas 200 kcal. Chciałabym już zjeść sobie "obiad" uszykowałam jajko i trochę pomidora i zielonego ogórka, ale boje się, że jak mama wróci to nie uwierzy, że jadłam i będzie mi kazała drugi raz.

I ćwiczyłam :)

Dziś jest wyjątkowy dzień. Mogę zaznaczać w kalendarzu takie dni, bo zdarzają się u mnie raz na kilka miesięcy. A mianowicie nie mam najgorszego humoru! Wyspałam się, pierwszy raz od 3 dni ubrałam w ciuchy, a nie piżamę, ogarnęłam wygląd, zjadłam pół jogurtu i wypiłam tą kawę przy "Grze o tron", zrobiłam śniadanie dla rodzeństwa i zmotywowałam ich do posprzątania i ubrania się, pierwszy raz nie krzycząc przy tym.Ćwiczyłam, pouczyłam się i słuchałam angielskiego. Kurcze, sama nie wierzę. Nadal wisi nade mną problem z W. Jednak pisał wczoraj i dziś, próbował wyjaśnić, coś tam jest już lepiej niby, ale ja nadal jestem wściekła.

Wczoraj z tej furii na niego po dodaniu wpisu poszłam sprzątać do szafy. Wywaliłam pół swoich ubrań. Wszystko co źle mi się kojarzy, ubrania z których jak mi się wydaje "wyrosłam", ale nie w sensie fizycznym, a psychicznym. Wiem, że może się to wydawać dziwne, ale tak było. Poczułam ulgę znosząc worki z nimi. Jakiś symbol mojego buntu. Gdyby dało się przeprowadzić te zmiany na trochę szerszym polu...

Wracając do "dobrego humoru". Przebierałam się dziś przed lustrem. I tak dziwnie mnie naszło, że nawet nie wyglądam najgorzej. Że jestem szczupła, a zostały mi cycki, co się rzadko zdarza. Że mam obojczyki, kości biodrowe i uda mi się nie łączą i pozbyłam się rozstępów z tyłka i wygląda on teraz fajnie. Że mam mięśnie i jestem w miarę wysportowana. Że gdybym jadła zdrowo,kiedy jestem głodna i dalej ćwiczyła i raz w tygodniu jazda konna i basen to nie przytyłabym. Przecież nie mam tendencji do tycia. W mojej rodzinie nie ma ani jednej grubej osoby. Ale jednak... Chce czegoś więcej. A raczej czegoś mnie, tak. Kurcze...

Codziennie myślę o jakiś tabletkach. Mam ochotę czegoś spróbować i trochę sobie pofruwać. Chyba bardziej zainteresuje się tematem, kupie sobie coś i schowam czekając na odpowiednią okazje. Tak mi się to marzy... W sumie o fajkach też zaczęłam myśleć. Przeklinam siebie, że niedawno nie wzięłam tego marlboro od kolegi. Myślę, że to dlatego, że akurat jemu chciałam pokazać, że jestem asertywna, ale że gdyby zapytał mnie ktoś inny to uległabym.

W czwartek w szkole było mierzenie i ważenie. Wiedziałam kiedy się rozchorować! Teraz już nie będzie najgorszej, bo ważyć mnie będzie tylko higienistka bez obecności innych dziewczyn i jakoś przeżyje.Ale się cieszę, że tak wyszło! <3

Etapy sprzątania w szafie:
  • awatar wszystko albo nic: jaki ładny porządek w szafie :) fajnie że masz taki dobry humor i że zauważyłaś że jesteś fajną laską, to sie liczy ^^
  • awatar muerte_: Masz świetną figurę i tak masz myśleć. Niepotrzebne Ci głodówki. Hm, palenie. W ostatnim czasie robię to zbyt często.
  • awatar Tinny: Zapraszam na nowe, restrykcyjne forum dla prawdziwych Motylków! Dużo ciekawych działów, wsparcie i dobra administracja ;) Masz szansę być jedną z pierwszych użytkowniczek, które w trakcie działania forum stają się zawsze "elitą". http://porcelanowe-motylki.pun.pl/forums.php porcelanowe-motylki.pun.pl/forums.php
Pokaż wszystkie (3) ›
 

eurael
 
Jestem dumna z tego co zrobiłam przez weekend. Kurując się i leżąc pod kocem z kawą, przeczytałam 5 książek, a szósta została napoczęta.
Uwielbiam fantasy, a polskie już w szczególności. Nic mi tak nie poprawia humoru jak książki Pilipiuka, lub Piekary. Jednocześnie trafiłam na naprawdę fajną książkę "Baśń średniowieczna" Pawła Rochala. Polecam, cudowna dawka czarnego humoru.
 

psychopomocni
 
Jeśli zmagasz się z życiowymi trudnościami i potrzebujesz osoby, z którą możesz o tym porozmawiać - napisz do nas: psychopomoc@gmail.com.

Jeśli zmagasz się z trudną sytuacją w życiu, z którą trudno jest Ci sobie poradzić i czujesz, że Cię ona przerasta - napisz do nas. Depresja, lęki, trudność w nawiązywaniu relacji, sytuacje kryzysowe, nadużywanie alkoholu i innych używek czy też zwykła potrzeba rozmowy - pomożemy.

Nasza pomoc jest całkowicie anonimowa oraz bezpłatna.

PAMIĘTAJ! Rozmowa on-line nie zastąpi profesjonalnego kontaktu ze specjalistą ale z pewnością może pomóc w podjęciu decyzji o jego konieczności oraz weprzeć w trudnej chwili.
 

la.femme.x
 
Z anoreksją jest jak z narkotykami - trzeba korzystać z głową.

Dzisiaj waga dalej spadła i jest już 42.1. Przy 41 będę zadowolona, ale celem jest, oczywiście, 40 pięknych kilogramów. Biegałam przez 50 min. Piję dużo kawy, mam sporo energii i motywacji.
 

only.my.dream
 
witam :D dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć historię jednej dziewczyny. tak więc zaczynajmy ;)
dziewczyna, o której jest ta historia ma na imię Paulina i ma 14 lat.
Paulina pewnego razu rozmawiała w szkole ze swoim kolegą Danielem, zaczęli rozmawiać o grach komputerowych. Daniel zaczął mówić o 'slenderze'. Paulina na początku nie wiedziała co to jest, ale chłopak szybko jej wytłumaczył, że jest to gra, w której chodzi się po lesie, zbiera kartki i ucieka przed Slendermanem. Paulinie spodobała się gra więc po powrocie do domu pobrała ją na komputer. zaczęła w nią grać dosyć często, ale nie przewidziała skutków ubocznych.. po pewnym czasie nie spała całe noce, całe dnie myślała o tej grze, nie spotykała się z przyjaciółmi, olewała naukę, chłopaka - jednym słowem gra przejęła przewagę nad jej życiem. cały czas grała w tą grę. aż do czasu, gdy zepsuł jej się komputer.. zrozpaczona dziewczyna próbowała przestać myśleć o tej grze, lecz była bezsilna. chciała jak najszybciej zagrać w tą grę, w końcu przestała jeść, pić, spać. trafiła do szpitala. po dwóch dniach uciekła z niego, znaleźli ją dopiero nazajutrz rano na komisariacie policji. gliniarze zostali wezwani przez rodziców Daniela, do których domu dobijała się dziewczyna pod pretekstem 'zagrania w grę'. pojechała do psychiatryka. spędziła w nim pół roku. gdy wyszła stała się zupełnie inna - cicha, zamknięta w sobie, stała się inną osobą. wszystko przez tą jedną grę.
historia ta stała się na prawdę. imiona postaci zostały zmienione. to miał być właśnie dowód na to co komputer i internet robią z ludźmi. ta dziewczyna kiedyś była wesoła, miła, otwarta na ludzi, a zmieniła się strasznie.. prawie każdy z Was, jest uzależniony od komputera, w różnych stopniach. zapewne większość z Was czytając to pomyśli 'mnie to nie dotyczy'. serio? to spróbuj teraz, w tej chwili wyłączyć komputer, wziąć pierwszą lepszą książkę i przeczytać chociaż połowę. zapewne nikt by tego nie zrobił pod pretekstem 'nie chce mi się', ale taka jest prawda. wszyscy popadamy ofiarami internetu. osobiście lubię siedzieć do późna na komputerze, ale też lubię poczytać dobrą książkę. teraz mam dla Was kilka tytułów ciekawych książek, które warto przeczytać:
~ten obcy
~zeznania niekrytego krytyka
~nawiedzony dom
~pamiętniki wampirów
~pamiętnik narkomanki
a na koniec mam dla Was pytanie, lubicie czytać książki? odpowiedzi piszcie w komentarzach :)
 

lordwmordewol
 
Każdy z nas jest od czegoś uzależniony.Zaprotestują zapewne niektórzy.Ale chodzi mi nie tylko o uzależnienie od nikotyny czy innych używek.Mam na myśli uzależnienie od internetu,komputera,komórki,drugiej osoby,bliskości,samotności,pisania,malowania,tańczenia,śpiewania,obgadywania czyli tak zwanych ploteczek.Każdy ma swoje uzależnienie.Większość nawet nie pomyślałaby o tym iż jego ulubiona czynność to właśnie uzależnienie.Każdy z nas także powinien posiadać jedno ważne i zasadnicze uzależnienie.Uzależnienie od życia.Od kiedy nasze serce zaczyna bić w łonie matki zaczynamy się uzależniać.Od doświadczeń,od nawet tych prostych emocji,od całego życia,od bicia swego serca...Niektórzy niestety z czasem rzucają ten nałóg.I to lepiej niż niejeden palacz rzuca palenie.Wtedy po prostu znika.W tym wypadku wyjątkowo wasze sumienie powinno pozwolić wciągnąć tę osobę z powrotem w ten nałóg.Każdy z was powinien czuć te uzależnienie i czuć ogromny głód gdy chociażby na chwilę próbujecie go odstawić.Niestety lecz zdarza się tak iż ten nałóg zaczyna nudzić.Co wtedy?Próbuję znaleźć na to odpowiedź.Przydała by się bardzo.Jak to jest gdy ten nałóg się znudzi?Ni to nie jest wam go szkoda rzucić ale jednocześnie od czasu do czasu zażywacie go jak szaleńcy,jakby zaraz miało go zabraknąć.Później macie go aż nadmiar i wpadacie w błędne koło z którego możecie się wyciągnąć tylko wy sami przy okazji oczywiście z czyjąś pomocą.Zazwyczaj są to przyjaciele którzy wspierają was na każdym kroku.Jeśli tak nie jest zerwijcie tą znajomość,bo na nic wam się nie przyda tylko was pogrąży.Więc pamiętajcie aby porządnie zaciągać się życiem i nigdy nie pozbywać się tego nałogu.
IMG_3242 (2).jpg
  • awatar Revelin: Hmmm...życie jako nałóg, bardzo ciekawe i jakby na to nie spojrzeć prawdziwe porównanie :). Choć osobiście chyba podpięłabym życie bardziej pod niezwykle uzależniającą i wciągającą bez reszty pasję,przekładającą się na twórcze działanie.A to wszystko z racji negatywnego wydźwięku słowa nałóg, gdyż zazwyczaj nałogi są zgubne...mimo odmiennego spojrzenia podoba mi się Twoje porównanie, daje do myślenia
  • awatar SiewcaZwątpienia: @Revelin: Prawdą jest iż ma negatywny wydźwięk.Lecz ja nie brałem tego pod uwagę-chciałem pokazać jak bardzo życie wciąga i jak trudno jest je zostawić.Cieszę się iż komukolwiek moje przemyślenia dały do myślenia.Dziękuję Bardzo i ślę ukłony.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

breathe-in
 
Nie ma to jak powrót ze szpitala. Wróciłam wczoraj rano. Tym razem nie było tak źle. Zaprzyjaźniłam się z dwoma anorektyczkami i ze schizofrenikiem. Ludzie tak narzekają na te szpitale psychiatryczne i się ich boją. Nie rozumiem czemu. Szpital jak każdy inny. Sama wolę przebywać w domu, ale w takim szpitalu też ostatecznie nie jest źle. Można poznać wielu podobnych ludzi. Nawet wyłudziłam ich numery telefonów. Schizofrenik zostaje tam jeszcze na trzy miesiące. Jedna anorektyczka wyszła wcześniej niż ja. Zaś drugą wypuszczą za dwa tygodnie jeśli będzie się dobrze zachowywać i zacznie jeść.

Ogólnie założyłam tego bloga by kontrolować to co się dzieje w moim życiu. Spojrzeć czasem wstecz i zobaczyć jaka byłam głupia. To mój drugi blog. Jakiś rok temu miałam tu bloga, ale usunęłam. Potem nie miałam czasu. Tak więc wróciłam, pod tym samym nickiem.
83942.jpg
  • awatar légèreté: psychiatryk nie jest tak straszny jak go malują. byłam i nie chciałam wychodzić :)
  • awatar you only live once: też mam za sobą pobyt w szpitalu psychiatrycznym. ludzie są cudowni, ale personel... w tym wypadku traktowali pacjentów jak gówno.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

neverdie
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

neverdie
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów