Wpisy oznaczone tagiem "vegan" (143)  

mj21
 
Składniki:

- szklanka czerwonej soczewicy,
- 1 marchew,
- 1 pietruszka,
- mały kawałek selera,
- 1 papryka czerwona,
- mała puszka kukurydzy,
- mała cebula,
- 2 - 3 ząbki czosnku
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
- nać pietruszki,
- oliwa z oliwek,
Przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz, chili, ostra i słodka papryka.

Przygotowanie:

Warzywa kroimy w drobną kostkę. Czosnek i cebulę podsmażamy na łyżce oliwy. Resztę warzyw, oprócz soczewicy, wrzucamy do garnka, zalewamy wodą (woda ma przykryć warzywa + około 1 litra) i zagotowujemy. Dodajemy usmażone warzywa, opłukaną soczewicę oraz liście laurowe i ziele angielskie.
Gotujemy aż soczewica i warzywa będą miękkie.
Dodajemy koncentrat pomidorowy oraz doprawiamy do smaku.
Nakładamy na talerz i posypujemy natką pietruszki ;)
 

mj21
 
Składniki:

- 400 g pełnoziarnistego makaronu spaghetti
- 1 duże, dojrzałe awokado
- 150 g suszonych pomidorów w zalewie z oliwy
- 3 garście świeżej bazylii
- świeżo wyciśnięty sok z połowy cytryny
- 3 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
- 2 duże ząbki czosnku
- sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Ugotować makaron zgodnie z instrukcją al dente, w tym czasie wszystkie składniki zblendować na gładką masę. Makaron odcedzić, opłukac gorącą woda, wrzucić spowrotem do garnka i dodać do niego sos, dokładnie wymieszać i podawać od razu po przygotowaniu.
 

samjakpies
 
Cielęcina:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mj21
 
Składniki:

- 2 szklanki płatków owsianych zmielonych
- 1/2 szklanki wody
- 1/2 łyżeczki sody
- 1 łyżeczka miodu
- 2 łyżki pestek słonecznika
- łyżka suszonej żurawiny
- łyżka rodzynek
- 2 suszone morele


Przygotowanie:

1. Wodę podgrzać w garnuszku, roztapiając w niej masło i miód.
2. Zmielone płatki, sodę i posiekane bakalie wymieszać, zalać gorącą wodą i wyrobić.
3. Ciasto delikatnie rozwałkować, wykrawać ciasteczka i układać na blaszce wyłożonej papierem
do pieczenia.
4. Piec w 190°C przez 10 min, po tym czasie ciasteczka przewrócić na drugą stronę i piec kolejne 10 min.
 

mj21
 
SKŁADNIKI:

- 200 g makaronu pełnoziarnistego w kształcie małych rurek, np. gomiti
- 1 brokuł
- 4 listki laurowe
- słoik zielonych oliwek bez pestek
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 10 łyżek zmielonych migdałów
- sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
- chilli.

Przygotowanie:

Gotować makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu al dente. W międzyczasie pokroić brokuła na różyczki. Gotować na parze przez około 6 minut, aż będzie al dente.
W międzyczasie pokroić oliwki na plasterki, drobno posiekać czosnek. Rozgrzać oliwę na patelni razem z czosnkiem, następnie dodać oliwki i zmielone migdały, chwilę razem podsmażyć, dodając 1 łyżkę wody.
Odcedzić makaron, wymieszać z brokułami, oliwkami i zmielonymi migdałami
 

mj21
 
SKŁADNIKI:

- 1/4 szklanki kaszy jaglanej
- szczypta cynamonu
- łyżka siemienia lnianego
- 1 szklanka mleka (krowiego eko lub roślinnego)
- 1 banan
- 1 łyżka soku z cytryny
- garść płatków migdałowych
- sos z masła orzechowego: 1 łyżka masła orzechowego + 2 łyżki syropu klonowego + 1 łyżka soku z cytryny


Przygotowanie:

Kaszę jaglaną wsypać do garnka, dokładnie wypłukać zmieniając ciepłą wodę. Wylać wodę, wlać mleko, wymieszać i zagotować pod przykryciem.
Ustawić garnek na najmniejszym palniku, zmniejszyć ogień do minimum i gotować pod przykryciem przez ok. 15 minut.
Banana obrać, pokroić na plasterki i skropić sokiem z cytryny. Składniki na sos z masła orzechowego dokładnie wymieszać w miseczce (najpierw wymieszać masło orzechowe z syropem, później dodać sok z cytryny).
Ugotowaną kaszę jaglaną wyłożyć do miseczki, dodać banana, siemię lniane, cynamon, polać sosem z masła orzechowego i posypać migdałami (można je wcześniej uprażyć na suchej patelni).
 

mj21
 
Składniki :

- 1 bakłażan
- 1 cukinia
- oliwa z oliwek
- 1 czerwona cebula
- 3 ząbki czosnku
- 1 czerwona papryka
- 1 papryczka chili
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżeczka mielonej wędzonej papryki
- 2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
- puszka pomidorów
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- posiekana natka pietruszki

Przygotowanie :

Wszystkie warzywa pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać oliwę. Wrzucić cebulę, a jak się zeszkli, to czosnek. Następnie wrzucić paprykę czerwoną i chilli, podsmażyć ok. 10 min, następnie bakłażana i cukinię. Jak warzywa zmiękną - zalać pomidorami, dodać koncentrat, porządnie wymieszać i doprowadzić do wrzenia. Dodać przyprawy i natkę, podawać z ryżem albo kaszą bulgur.
 

maluscorporisisback
 
2 dzień na surowo :)
Bilans:
+śniadanie o 9: słoiczek marchewka+jabłko+woda z bazylią i ogórkiem
+lunch przed 13: trochę soku "super kale"+ słoiczek figa+truskawki+pomarańcza
+obiad przed 16: sok (jabłko+imbir+marchew)+ sałatka: szpinak+awokado+pesto+edamame+pomidorki+ogórki+orzeszki piniowe+sok z cytryny
+po powrocie do domu: jedzenie podczas meal prepu (robiłam dip ze szczypiorku) + lody kawowo-czekoladowe

Czuję się naprawdę dobrze, ale nie czuję głodu i przez to trochę czuję jakbym zawalała, bo przecież kiedy nie czuję głodu= jadłam= tyję. Staram się odzwyczaić od tego myślenia. Jem, więc żyję. Nie czuję głodu, bo jem wartościowe pożywienie, które daje mi energię, żeby iść naprzód. Powtórz.
22656281_361746337597207_276105094_n.jpg

Miałam dzisiaj miły dzień w pracy :) Co prawda długi, ale przynajmniej więcej zarobię, prawda? Mój manager zaczął się do mnie zwracać per "princess" albo "your highness" i to jest super słodkie, bo robi to w taki miły sposób i to po prostu robi mi dzień jak się z nim widzę :)

Miłego wieczora
x Bonum Corporis

ps. Cieszę się, że Wam się spodobały moje wypociny xd
  • awatar Ace: Jeju, jestem zCiebie teraz niesamowicie dumny. Pięknie Ci idzie.
  • awatar mniejkilo: No jasne, że to jest zły tok myślenia. Jesz bardzo wartościowo, oby tak dalej.
  • awatar mniejkilo: A z surową dietą to miałam kilka podejść po tygodniu. Może coś robiłam źle, ale czułam się fatalnie. Zmęczenie i okropny ból głowy. I ja ciągle byłam głodna. To było na początku mojej przygodu z weganizmem. Jadłam głównie owoce, smoothies, piłam soki (jak jadłam gotowane to też tych owoców było dużo). W krótkim czasie pogorszył mi się stan zębów, ale mam je kiepskie po przejściach z ed. Na dodatek z perspektywy czasu wiem, że to były kolejne ograniczenia jedzenia związane z moją chorobą. U mnie to się nie sprawdziło, ale jest masa osób, którym to służy. Obserwuj swój organizm. Jeśli czujesz się dobrze, to znak, że idzesz we właściwym kierunku.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

raimund0
 
raimund0: cos kolo 900/1000.
za duzo jem. jutro ucinam sobie do 700 kcal, od pojutrza znowu 800-900, co jakies 3 dni bede jechac na 600-700.
duzo pomaga mi weganizm - od prawie roku odzywiam sie w 70-80% wegansko, a teraz juz w pelni, czuje sie dodatkowo lzej, duchowo jak i cielesnie.
szkoda, ze tak malo pije. musze sie z tym ogarnac, bo kubek zielonej herbaty + pepsi zero to raczej sredni wynik.
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+duża sałatka o 15:30= szpinak, natka pietruszki, pomidorki, brokuł, ogórek, rzodkiewki (nl)+ 4 falafele (240)+ psik oliwy (10?)+ 4 młode ziemniaki (140)
(porcja rozłożona na dwa razy, bo za jednym nie dałam rady )
+o 19:30: marchewki (nl) z hummusem (80)

470

Mam dwie dobre wiadomości:
1. udało mi się zmieścić w jeansy, które ostatnio "zrobiły się" alarmująco małe (nie mogłam się w nich nawet dopiąć)
2. zrobiłam wczoraj 1200 skakanki :>

Oprócz tego- jutro mam wolne. Dlatego, że troszkę choruję, ale zawsze lepiej odpocząć w domu niż się męczyć w pracy.

Chciałabym jeść codziennie jeden satysfakcjonujący posiłek bez liczenia kalorii- i to nie jakąś pizzę czy napad na chipsy, tylko coś dobrego, jak miseczka granoli z bananami i masłem orzechowym albo domową zupę krem. Chicałabym móc się nie przejmować, ale czuję, że jestem na to za słaba i że na to nie zasługuję i że jak tylko zaczęłabym tak robić to wszystko bym zepsuła. Nie chcę się czuć gruba, już nawet wolałabym być 10 kg cięższa i czuć się ze sobą dobrze niż czuć się... tak jak się czuję.
"TO NIE JESTEM JA" mam ochotę to krzyczeć za każdym razem gdy dostrzegę swoje odbicie w lustrze. Najgorsze są zdjęcia,bo historii nie da się zmienić. W czyjejś pamięci zawsze będę "tą grubą" i to jest przybijające.

Chciałabym Wam powiedzieć dzisiaj coś motywującego, ale jakoś niewiele mam w sobie co mogłabym Wam dać. I chyba w ogóle nie mam w sobie dobrych rzeczy albo chociaż wartych podzielenia się, więc mam tylko nadzieję, że przynajmniej u Was jest lepiej.

Trzymajcie się x
  • awatar Erinxx: Ty jestes jedna wielka kochana motywacja!
  • awatar Ace: Doskonale wiem, jak się czujesz. Maleńko, uważaj na siebie. Jesteś przecudowną osobą.
  • awatar to the bones ♥: Wracaj do zdrowia;* bilanse masz cudne
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+posiłek tuż przed 16: mały banan (70)+ 5 orzechów nerkowca (75)+ pół sałatki na bazie kaszy z awokado (225)
+Później: druga część sałatki(225) z dodatkiem szpinaku
+Przekąska: kilka słupków marchewek (nl)+ pomidorki koktajlowe(nl)
695

+kilka gum miętowych
+2 pastylki różanego cholinexu

Ćwiczenia:
-1000 skakanki

Czuję się chora, głowa mi dosłownie pęka. Skakanie na skakance odczuwam jakbym blendowała sobie mózg.
Ale... dobra wiadomość! Kiedyś byłam w stanie zjeść taką sałatkę za jednym razem- dzisiaj musiałam ją rozłożyć na dwie porcje, żeby ją zmieścić :)

Kupiłam baterie do wagi,także w przyszłym tygodniu będę mogła wstawić jaki progress udało mi się poczynić. Wprawdzie widzę po swoim brzuchu, że jest lepiej,a przede wszystkim czuję się lżej, ale zobaczenie tego na wadze to dodatkowa motywacja. Szkoda tylko, że nie ogarnęłam się wcześniej. Mogłabym być o wiele szczęśliwsza i nie odtrąciłabym chłopca na którym mi zależało. No ale. Taki lajf
aesthetic-alternative-autumn-black-Favim.com-3647342.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Zwykle w podsumowaniu tygodnia pisałam jak zmieniła się waga i wymiary, ale nie mam baterii do wagi ani centymetra.
Zjedzone: 5550 kcal= około 795 kcal dziennie. Jest ok :)
Ćwiczenia: 3100 skakanki= niecałe 500 dziennie.

Postanowienia 02.10-08.10:
>utrzymać mniej niż 1000 kcal/dzień
>zrobić przynajmniej 7000 skakanki tygodniowo
>zrobić przynajmniej 2 głodówki 24-godzinne
>pić przynajmniej litr czerwonej herbaty dziennie (lub pół litra bardzo mocnej-mam nadzieję, że zmniejszy mi się żołądek)

Znacie jakieś potwierdzone historie o wspomaganiu odchudzania dzięki czerwonej herbacie (znanej również jako pu-erh)?

Co do mojego poprzedniego posta: nie martwię się kaloriami, właściwie mogłabym zjeść nawet i 1500 (mój preferowany zdrowy limit), byleby tylko czuć, że to co jem jest odpowiednie i odżywcze. A tak to... Czuję, że straciłam kontrolę i jadłam byle co. Na szczęście teraz jestem na głodówce, więc spokojnie piję czerwoną herbatkę.

Bardzo dziękuję Wam za wsparcie, jesteście kochani. Naprawdę, czuję się jakbym wróciła do rodziny.
  • awatar to the bones ♥: pieknie ci idzie
  • awatar Ace: Czerwona herbata jest absolutnie cudowna. Piękne postanowienia, trzymam za Ciebie kciuki!
  • awatar mniejkilo: Mocna puerh działa na mnie przeczyszczająco, ale jak wypije ją wieczorem to mam problem z zaśnięciem. Piję jak czuję, że zjadłam za dużo
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+porcja arbuza (60)+ jabłko (50)
+trochę smoothie (50)
+1,5 garści rodzynek (150)+ 10 suszonych śliwek (190)
+5 kostek gorzkiej czekolady z malinami (270)
+kotlet pieczarkowy (200) ze szpinakiem (nl)+ wegańskie pesto (90)
+kilka marchewek (nl)+ gotowana brukselka (nl)
+trochę popcornu (150?)

1210

Mocno przesadziłam. Nawet nie było warto. Chyba muszę dłużej być na głodówce żeby doceniać jedzenie. A popcorn jest zwyczajnie niedobry i to się chyba nie zmieni.
Od 16 24-godzinna głodówka. Bardzo polecam taki system, czytałam o nim w książce Brada Pilona "eat.stop.eat" i moim zdaniem jest świetny.

Ugh, brzuch mnie boli po takiej ilości jedzenia. Czy to możliwe żeby po kilku głodówkach zmniejszył się żołądek?

Planowane ćwiczenia:
-przynajmniej 500 skakanki
-spacer
- ballet beautiful
  • awatar Ace: 1200 to nie tak dużo... Uważaj na siebie, trzymam kciuki za głodówkę.
  • awatar to the bones ♥: bilans ok i kalorycznie tez nieprzesadzaj ze niedobrze
  • awatar Nuttkaa: możliwe, że żołądek ci sie skurczył :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Śniadanie o 6:30: sok z wodą (60)+ brzoskwinia (60)
Lunch przed 9: jabłko (50)+ marchewki (nl)
Obiad o 13: zupa pomidorowa (100)
Kolacja o 16:30: jarmuż, szpinak, rukola (nl)+2 pomidory (nl)+3 małe buraczki (nl)+wodorosty nori(nl) z kotletem pieczarkowym (200 o.O)+smętna resztka kaszy (120)+ łyżka octu balsamicznego (10) + ogórek (nl)
Przekąska: marchewki (nl)+ papryka (nl)+trochę kukurydzy (nl)
600


Zastanawiałam się czy nie powinnam liczyć kcal z warzyw, ale dopóki mam małe bilanse nie ma to chyba sensu, motywuje mnie to do jedzenia jeszcze zdrowiej. Oszukuję w ten sposób własne systemy, które wymyśliła moja głowa. Głowa mówi: Twój bilans musi być jak najmniejszy, najlepiej mniej niż 500, lepiej 300, a najlepiej to w ogóle nic. Wszystko chciałabym na już. Ale wiem, że takie działania skończyłyby się napadem, przynajmniej kiedyś tak było, a nie zamierzam ryzykować. Poza tym nie chciałabym popadać w skrajności i liczyć każdego listka sałaty.

Jutro nareszcie mam wolne, ale trochę się tego obawiam, bo nie wiem jak dam radę.

Marzy mi się, żebym mogła zawrzeć układ z moim ciałem- ono od razu stanie się szczupłe i piękne, a ja w zamian mogę być na diecie o wiele dłużej, niż w rzeczywistości byłoby to potrzebne żeby osiągnąć docelową wagę. Bo wtedy miałabym pewność, że wszystko się uda. Nie wiem czy dobrze robię, ale wypieram wątpliwości. Czasami czuję się taka gruba, że nie wiem czy głodówka do końca roku spaliłaby to co wyrosło wokół mnie. Przecież TO nie jestem JA.Chciałabym móc wszystkim pokazać jaka jestem naprawdę.

Edit: weszłam na cron-o-meter i policzyłam kalorie razem z warzywami, wyszło mi 950, więc nie jest źle :)
  • awatar Nuttkaa: nie popadaj w skrajność.. można się na niej przejechać, nie będziesz wtedy sobą
  • awatar to the bones ♥: tez mialam ostatnio wrazenie ze to nie ja ze ten caly tluszcz wokol mnie jak jakis obcy ze teraz nie jestem soba
Pokaż wszystkie (2) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
Przed pracą: woda z marakują (nl)+ 5 suszonych śliwek  (95)
Śniadanie o 8:30: winogrona (100)+ słupki marchewek  (nl) + łyk kawy z mlekiem sojowym (5?)
Lunch o 13: zupa pomidorowa (100)+ sok "super kale" (160)
Picie: herbata z mlekiem sojowym (10)
Obiad o 17:30: sałatka z jarmużu, rukoli, buraczków, papryki(nl)+ dwa falafele (120)+ 3 płaskie łyżki ugotowanej kaszy (120)
710

Zupełnie bez sensu dodałam te kaszę do sałatki, ale miałam wcześniej ugotowaną i nie lubię wyrzucać. Generalnie dążę do tego, żeby nie jeść nic "bo się zmarnuje" ale to nie znaczy, że wyrzucę to co miałam wcześniej przygotowane. Po prostu więcej nie będę przygotowywać zapasu jedzenia.

Dzisiaj planuje wieczór filmowy, kocyk i ciepłą wodę z cytryną. Jeśli chodzi o ćwiczenia to będę robić "ballet beautiful "- ćwiczenia inspirowane baletem prowadzone przez profesjonalną tancerkę z Nowego Yorku. Polecam jeśli chcecie czegoś bardziej eleganckiego niż Chodakowska czy Mel B. I wbrew pozorom ćwiczenia ani nie są łatwe ani niedające efektów.
mary-page-917x1345.jpg

+300 skakanki jak nie zabiją mnie wcześniej sąsiedzi z dołu xd
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
Pierwszy posiłek o 15:30= mała porcja świeżego soku jabłko/marchewka/imbir (90)+ zupa pomidorowa (100)= 190
Obiad o 17:30= potrawka warzywna (120)z jarmużem (nl)+ falafel (60)+ wegańskie pesto (90)= 270
Przekąska= marchewki (nl) i różowe winogrona (ok. 50?)
+rzodkiewki (nl)
510

Uff, wróciłam z pracy dopiero o 17, padam na pyszczek. Byłam na zakupach, kupiłam samo zdrowie <3
Planowane ćwiczenia:
-500 skakanki

A pomijając odchudzanie, bardzo polecam Wam książkę "żona podróżnika w czasie", jest przecudna!
xx
trzymajcie się ciepło!
 

maluscorporisisback
 
Pierwszy posiłek o 16:
+sałatka z natki pietruszki, pomidorów, dyni piżmowej z dwoma falafelami (120),do tego makaron z czerwonej soczewicy (170) i wegańskie pesto (190)= 480

*planuję jeszcze zjeść marchewki na kolację (nl)

Zapomniałam już jak cudownie można się poczuć, gdy ma się odrobinę kontroli. Nawet nie widziałam jak bardzo mi tego brakowało...

Edit:
marchewki zjedzone
+trochę potrawki warzywnej, podczas meal prepu

-300 skakanki
 

maluscorporisisback
 
Wracam na pingera po kilku latach. Ze smutkiem stwierdzam, że nie zostało tu zbyt wiele osób które znałam. Widzę jednak, że pojawiło się sporo nowych osób i mam nadzieję, że wspólnie będziemy się motywować.

Tematyką tego bloga jest dieta, jako że kiedyś bardzo pomogło mi zapisywanie bilansów- jest to o wiele bardziej motywujące, gdy można się z kimś podzielić i posłuchać rad (i komplementów ;))

Bez zwlekania- mój dzisiejszy bilans:
+homemade granola bez tłuszczu i cukru- dużo granoli (750) z mlekiem owsianym (także homemade bez cukru i tłuszczu) (20) i winogronami (50)= 820
+2 gotowane buraczki (80)+ trochę winogron (50)= 130
+sałatka z: jarmuż (nl)+ spiralizowana dynia piżmowa(nl)+czerwona papryka (nl)+ 3 falafele (180)+ łyżka pasty z zielonej soczewicy (60?)= 240
+4 morele suszone (120)
Razem: 1310

Ćwiczenia:
-godzinny spacer
-500 skakanki

Mam dzisiaj wolne mieszkanie więc pewnie zrobię więcej ćwiczeń i może potańczę? ;)

xx
  • awatar Nuttkaa: powodzenia ;)
  • awatar SandraRu: Bardzo podziwiam i kibicuję! Ja nigdy za bardzo nie przejmowałam się swoją dietą. Co prawda zawsze odżywiałam się zdrowo, ale nigdy jakoś przesadnie. Ostatnio musiałam tutaj www.euroimmundna.pl/nietolerancje-pokarmowe-2 zrobić badania na nietolerancje pokarmowe i coś czuję, że pierwszy raz w życiu będę musiała wdrożyć jakąś dietę do swojego harmonogramu
Pokaż wszystkie (2) ›
 

mj21
 
Składniki :

- 2 średnie bakłażany,
- czerwona cebula,
- biała cebula,
- 3 ząbki czosnku,
- puszka pomidorów,
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
- puszka ciecierzycy,
- 2 ziemniaki,
- 2 łyżki masła orzechowego smoothie,
- oliwa,
- sól morska,
- świeżo mielony pieprz,
- zioła prowansalskie,
- pieprz cayenne,
- kurkuma,
- łyżka imbiru,
- słodka papryka mielona,
- lubczyk,
- pęczek świeżej kolendry,
- curry,
- 1,5 l filtrowanej wody.

Przygotowanie:

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni, pokroić sparzony bakłażan w kostkę, a obrany czosnek w plasterki, wrzucić do naczynia żaroodpornego, polać oliwą, dodać pieprz, wymieszać i bez przykrycia piec 20 min. Cebule pokroić w kostkę i podsmażyć na rozgrzanej oliwie, dodać imbir i jeszcze chwilę podsmażyć. Przełożyć do wyższego, min 3 litrowego garnka i zalać pomidorami z puszki, dodać koncentrat pomidorowy i dusić przez około 7 min. Dodać bakłażana, zalać wodą i wsypać pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować, aż ziemniaki zmiękną. Dodać wypłukaną ciecierzycę, wymieszać, dodać masło orzechowe, wymieszać. Wg uznania dodać pieprz, szczyptę kurkumy, ziół prowansalskich, lubczyku i curry oraz większą ilość papryki słodkiej i cayennu. Na koniec dodać sól i posiekaną kolendrę.

Smacznego.
 

mj21
 
Składniki :

- kilka gałązek selera naciowego (im więcej, tym lepiej),
- pokrojona w kostkę cebula,
- 3 ząbki czosnku,
- szklanka zielonej soczewicy,
- łyżka oliwy,
- zielona papryka,
- świeżo mielony pieprz,
- łyżeczka kurkumy,
- chilli,
- pieprz cayenne,
- papryka słodka,
- odrobina soli.

Przygotowanie:

Seler i paprykę pokroić w kostkę, zeszklić cebulę, przygotować soczewicę wg instrukcji. Do cebuli dodać seler i paprykę i 10 min podsmażać, co jakiś czas mieszając. Dodać troszkę wody i poddusić. Dodać ugotowaną soczewicę, podsmażyć 2 min, dodać przyprawy wg uznania. Podawać z pieczywem razowym lub brązowym ryżem.

Smacznego :)
 

mishelless
 
-jadłam wczoraj tylko warzywa i owoce i wafle ryzowe
-to fajnie i jak sie czulas?
-w porzadku tylko troche spuchlam po marchewce i duzo sikalam
-a moze po prostu jadlas za duzo?
-a moze przestan komentowac co jem i jak jem, myslisz ze skad mam niektore kompleksy?


bilans:
dwa pomidory (70)
pół ogórka (15)
sałata (10)
kawałek cebuli (10)
4 marchewki (60)
pół brokuła (30)
2 ziemniaki (130)
ketchup (50)

10:37 - 375 kcal

5 wafli ryzowych z ketchupem i vege mayo (200)
jabłko (70)

13:51 - 645 kcal

na kolacje do pracy ugotowałam:
dwa pomidory (70)
reszte brokuła (30)
cukinie (50)
na polowce kostki bulionu (15)

Co daje na dzisiejszy dzien 810, choc pracuje do 1 w nocy, nie wiem jak bedzie z glodem.

edit:
doszła kawa z mlekiem sojowym i syropem (90)??
dwa wafle ryzowe z ketchupem (80)

razem: 980
 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

malgorzata.g1
 

white agafia.jpg

Kolejny kosmetyk zza wschodniej granicy! Tym razem będzie o pielęgnacji włosów. Produkty z serii Babuszki Agafii to prawdziwy hit ze względu na skład, działanie i niską cenę. Ja przygotowałam recenzję szamponu z certyfikowanej, organicznej serii produktów do włosów *White Agafia* (certyfikat ecocert, cosmebio, vegan). Całą serię kosmetyków White Agafia można kupić w sklepie skarbysyberii.pl/pl/
white agafia 1.jpg

*White Agafia - Łopianowy Szampon do Włosów* kosztuje 10,12 zł za 280 ml  skarbysyberii.pl/(…)1665-white-agafia-lopianowy-sza… Czy warto wydać te pieniążki? *Zdecydowanie tak!* Organiczny szampon łopianowy delikatnie pielęgnuje włosy, zapewniając im głębokie odżywienie i regenerację. Mydlnica lekarska delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy nie naruszając naturalnej ochrony. Organiczny ekstrakt łopianu wzmacnia trwałość i elastyczność włosów, przywracając ich naturalną siłę i piękno. Organiczny olej z kiełków pszenicy nawilża i sprzyja rekonstrukcji struktury włosów, przywracając im blask i sprężystość. Organiczne ekstrakty mietlicy syberyjskiej i rumianku wzmacniają osłabione korzenie, zmniejszają wypadanie włosów. Organiczny ekstrakt nagietka koi skórę głowy, łagodzi podrażnienia. Skład tego szamponu, to najlepszy dowód na jego skuteczność.
white agafia 2.jpg
 Aqua, Melilotus Albus Flower/Leaf/Stem Extract*(organiczny ekstrakt nostrzyka białego), Sodium Coco-Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Chloride, Arctium Lappa Root Extract*(organiczny ekstrakt łopianu), Triticum Vulgare Germ Oil* (organiczny olej z kiełków pszenicy), Agrostis Sibirica Extract WH* (organiczny ekstrakt z mietlicy syberyjskiej), Chamomilla Recutita Flower Water* (organiczny hydrolat z kwiatów rumianku), Calendula Officinalis Flower Extract* (organiczny ekstrakt z nagietka), Saponaria Officinalis Root Extract*(organiczny ekstrakt mydlnicy lekarskiej), Glycerin, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Tocopherol, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.
(*) – składniki z organicznych upraw
(WH) – Dzikie syberyjskie rośliny zbierane ręcznie - ekstrakt organiczny
skarby syberii.jpg

Moim zdaniem to bardzo dobry szampon pielęgnacyjny. Zdecydowanie poprawia wygląd i kondycję włosów. Już po dwóch tygodniach stosowania zauważyłam, że na szczotce zostaje mniej włosów. Poza tym są zdrowsze, mają więcej blasku, nie elektryzują się. Są delikatne i miękkie w dotyku. Szampon ma naturalny, słabo wyczuwalny, ziołowy zapach. Nie dodano do niego sztucznych barwników, więc jest przezroczysty. Nie był testowany na zwierzętach, ma biodegradowalne opakowanie. Nie ma się do czego przyczepić! To kosmetyk idealny! *Gorąco polecam!*
  • awatar Andzia:): Używam ostatnio tylko szamponów z Babuszki :) Uwielbiam je :)
  • awatar viqen: uwielbiam te kosmetyki :)
  • awatar meg281: bardzo lubię tą firmę:)
Pokaż wszystkie (50) ›
 

 

Kategorie blogów