Wpisy oznaczone tagiem "w" (787)  

mojecytatki.pl
 
Nikt nie jest ideałem, ale każdy z nas ma w sobie coś, czego nie znajdzie się w drugiej osobie.

Nikt nie jest ideałem, ale każdy z nas ma w sobie coś, czego nie znajdzie się w drugiej osobie.
Zapraszamy was na Nasze profile:
>Tumblr: www.tumblr.com/mojecytatkipl
>Twitter: twitter.com/4funvideos4
> Stylowi: stylowi.pl/mojecytatki
>Google+: plus.google.com/117578832994267041620?hl=pl
>Facebook: www.facebook.com/Mojecytatkipl-109646616200811/
>Oficjalna Strona: mojecytatki.pl
#love #milosc #nikt #nie #jest #ideałem #ideał #kazdy #ma #cos #w #sobie
DkCix8U.jpg
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
Wczoraj (13.12.2017 r.) udało mi się sfotografować Lunę, kiedy pakowała swoje rzeczy przed wyjazdem do uczelni ;).
1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

A kilka dni temu taką niespodziankę dostałam od Harry'ego ;).
5.jpg

Wybaczcie słabą jakość zdjęć, ale te akurat robiłam telefonem :P.
Całkiem niedawno przypomniałam sobie o pewnej bajce, którą oglądałam jako dziecko. Nie pamiętałam tytułu, ale za to udało mi się zapamiętać kilka postaci (bez ich imion). Byli to: mówiący żeńskim głosem samochód, chłopiec, dziewczynka i mały, różowy stworek ze znakiem zapytania na brzuszku. Wiedziałam, że była jeszcze jedna postać, ale niestety nie zapamiętałam ani jej wyglądu, ani imienia... Postanowiłam znaleźć tę bajkę. Wpisałam w wyszukiwarkę hasło "mówiący samochód". I co? Znalazłam! :D. Była to bajka pod tytułem "Dixie", która opowiadała o bliźniętach – Marku i Karolinie. Podróżowali oni starym, czerwonym samochodem o imieniu Dixie, razem z Wpółdopiątakiem (różowym stworkiem) oraz Kelem (tym, którego nie udało mi się zapamiętać pod żadnym względem). Możliwe, że niektórzy z Was będą tę kreskówkę kojarzyli. Została stworzona w latach 1981 – 1982, i aż sama jestem w szoku, że jeszcze udało mi się ją zobaczyć, ponieważ jest dość stara. Jaka wielka była moja radość, kiedy zobaczyłam, że na Youtube są wszystkie odcinki. Co prawda, stworzono ich tylko 7 i to w dodatku po 10 minut, więc szału nie ma, ale dla mnie to wiele znaczy ;). Obejrzałam od drugiego do siódmego, więc trzeba jeszcze nadrobić pierwszy ;).
Dzisiaj (14.12.2017 r.) natomiast, całkiem przypadkowo trafiłam na jeszcze jedną bajkę, która również należy do tych starszych (stworzona została w 1968 roku), a mianowicie jest to "Piesek w kratkę". Też, jako dziecko to oglądałam i na Youtube również są wszystkie odcinki, ale niestety dwa oznaczone jako film prywatny... Trzeba będzie znaleźć gdzieś indziej i obejrzeć :D. Odcinków "Pieska w kratkę" jest 6 i trwają po około 8 – 10 minut. Poza tym powstał jeszcze film pełnometrażowy z Pieskiem, pt. "Tato, nie bój się dentysty". Tego, niestety nie miałam przyjemności oglądać, ale myślę, że jak tylko to znajdę, to to nadrobię :D. Uwielbiam to uczucie, kiedy odnajduję stare bajki, które oglądało się w dzieciństwie ;).
Pozdrawiam :).
  • awatar Kate - Writes: O, Luna wygląda na tych fotach bardzo poważnie... A o tej bajce nie słyszałam, ale kojarzę "Magiczny autobus", który osobiście uwielbiałam jako dziecko. O tych, które ty znalazłaś jakoś nie słyszałam, ale obczaję. Zgadzam się, że znajdowanie takich perełek to super uczucie. ;)
  • awatar Kate - Writes: A propos bajek z dzieciństwa to ja ostatnio mam fazę na te wszystkie świąteczne. I tak jakoś wyszło, że wczoraj, zdychając po zatruciu pokarmowym, obejrzałam "Czarodziejskie święta Franklina" i "Rudolfa czerwononosego renifera" :D
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kate - Writes: Może po prostu tak wyszła, bo tak chciała? :P. Magiczny autobus był mega bajką! Chyba poszukam i pooglądam, hahaha :P. A te co wymieniłam to polecam z całego serduszka ;). Rudolfa nie oglądałam, a przynajmniej nie pamiętam ale świątecznego Franklina bardzo lubię :P.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemka ^^.
Dzisiaj w nocy (16.07.2017r.) skończyłam rysować kolejny rysunek ;). Tym razem nie jest to N. Gin, tylko Harry :P.
Enjoy ^^.
1.jpg

Rysowałam na podstawie zdjęcia ze studniówki :).
17359343_1380515918676747_9112771968814783425_o.jpg

Dodam, że jest to mój drugi portret w kolorze. Pierwszy był ten poniżej:
2.jpg

Na podstawie tego zdjęcia :).
14884634_1223449721050035_5471725996648262069_o.jpg

Coraz bardziej zastanawiam się nad kupieniem kredek do portretów. Te rysunki rysowałam tym co znalazłam w domu, haha :D. Użyłam kilku kredek z mojego ukochanego zestawu dwunastu kredek akwarelowych Koh-I-Noor Mondeluz, który mam od około 6 roku życia, oraz innych kredek w kolorach, które były mi potrzebne, a nie miałam ich w zestawie :P.
Dodatkowo wrzucam zdjęcia, które zrobiłam podczas rysowania ;).
1.jpg

2.jpg

3.jpg

Pozdrawiam ^^.
  • awatar Irysa: Świetne rysunki.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Irysa: Dziękuję ^^.
  • awatar tease: ooo bardzo podobne rysunki do zdjęć :) Ja nie rysuję, ale moja siostra czasem coś tam skrobnie. Ona używa kredek faber castell, bo ponoć są ok, ale ja się nie znam :)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

wikipunk
 
Jakiś czas temu postanowiłam znaleźć historię N. Gin'a i dowiedziałam się z niej, że pracował on nad pewnym projektem (N. Gin jest naukowcem, który zajmuje się budową różnych maszyn, np. robotów). Projekt ten niestety nie wypalił, przez co jeden z pocisków używanych przez naukowca trafił prosto w jego głowę. Dzięki swoim umiejętnościom, N. Gin przerobił rakietę tak, aby podtrzymywała jego życie, ale stracił przez to część zdrowego rozsądku, czyli krótko mówiąc ma teraz trochę nierówno pod sufitem :D. Mało tego, rakieta jest nadal aktywna i gdy N. Gin się denerwuje lub stresuje, zaczyna go mocno boleć głowa. W skrócie - przez pocisk w głowie, N. Gin cierpi na migrenę :P.
  • awatar *Mordka*: Ciekawa historia :D.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @*Mordka*: Też tak sądzę ;).
  • awatar Kate - Writes: W sumie co by było, gdyby się okazało, że ta rakieta to bomba czasowa z tykającym zegarkiem w środku? Mogłoby go to zabić na śmierć.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Najgorsze uczucie - kiedy dziara podczas gojenia zaczyna swędzieć... A Ty, choćby nie wiem co, nie możesz jej podrapać :P.
Coś czuję, że na dwóch się nie skończy :P.

PS Harry przy kompie w tle :D.
2017-04-09 21.47.33.jpg
Pokaż wszystkie (10) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Niespodzianka! :D.
Już drugi do kolekcji ^^.
1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

Postaram się wstawić lepsze zdjęcie jak tylko się trochę zagoi i uda mi się zmyć kalkę do końca, której zostało trochę przy płomieniach :). Jestem naprawdę mega zadowolona :D. Pan tatuażysta powiedział, że jak się wygoi, to mam wpaść, bo chce zrobić zdjęcie do galerii :P. Mówił, że sam jest pod wrażeniem, że tak dobrze mu dziarka wyszła hehehe :P.
Oczywiście projekt mojego autorstwa, drugiego takiego nikt nie będzie miał, tym bardziej, że nie da się go idealnie powtórzyć ^^.
Pokaż wszystkie (16) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo!
Co tam u Was? Jak widać, znów mnie nie było dwa tygodnie. Dla mnie to cholernie długo jeżeli chodzi o nieobecność na blogu :P. Mam Wam kilka zdjęć do pokazania, ale to w innym wpisie. Najpierw muszę zgrać je na komputer i obrobić :P.
  • awatar Kate - Writes: Hurra, wróciłaś! Tęskniłam! Czekam na fotki :3
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Cieszę się, że ktoś tutaj za mną tęskni ^^. Niedługo postaram się je wrzucić ;).
  • awatar *Mordka*: Jej, wróciłaś <3 U Mnie jest tak sobie :/ Czekam na fotki!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Ostatnio byłam w Biedronce. Poszłam zobaczyć czy mają jakieś fajne książki. Przy okazji zobaczyłam, że mają też gry. Oczywiście zaczęłam je przeglądać. Znalazłam różne części Assasin's  Creed, pierwszą część Watch Dogs, Spellcrafter, różnego rodzalu symulatory itp. Oczywiście zaczęłam szukać Symulatora Kozy. Uprzedziła mnie moja mama :D.
Symulator kozy.jpg

Nawet nie wiedziałam, że w Biedronce można dostać Symulator Kozy i to w dodatku za dwie dychy. Tego bym się raczej nie spodziewała :P.
  • awatar *Mordka*: I co, kupiłaś! :D Ja raczej w gry nie gram (gram tylko Słodki Flirt). Ja niestety po książki muszę iść do biblioteki, bo u mnie nie ma sklepów. W prawdzie w Stokrotce przy mojej szkole są jakieś, ale niestety-nie to Czego szukam :p
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @*Mordka*: Nie, nie kupiłam :P. Ja tam lubię grać ;). A co do książek, to u mnie w okolicy jest galeria handlowa z dwoma księgarniami ^^.
  • awatar Kate - Writes: Jeej! Grałam w to kiedyś z kolegami i do tej pory nie ogaraniam po co ktoś miałby stwarzać symulator kozy. Co nie zmienia faktu, że grało się fajnie :P
Pokaż wszystkie (4) ›
 

zaczarowana33
 
zaczarowana33: Chyba nie ma już nic prócz tych myśli i chwil które uciekają z dymem gdzie zatracilismy siebie miłość, życie gdzie nasze sumienie, uczucie została chciwość i bieg za szczęściem którego nie ma i widzę w twoich oczach że myślisz tak jak ja a życie to ściema niczego nie ma prócz smutku i łez a mimo wszystko do przodu  chcesz biec...
smutne-ale-prawdziwe.gif
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Postanowiłam, że podzielę się z Wami widokiem skrobania zamarzniętej od wewnątrz przedniej szyby w moim samochodzie. Nagrałam filmik i wrzuciłam na Youtube. Dodawanie filmików przez opcję "Dodaj plik" na Pingerze zadziałało tak, że żeby obejrzeć nagranie, trzeba było je pobrać. Stwierdziłam, że przez YT będzie prościej ^^.



To i tak jeszcze pół biedy jest... Ostatnio skrobanie przedniej szyby i szyb w drzwiach tylko od strony kierowcy i pasażera (czyli z przodu) od środka i to przy odpalonym silniku i włączonym na maxa gorącym nawiewie na przednią szybę, zajęło mi pół godziny... Tragedia taka, że hej! Ale jakoś trzeba sobie radzić.
PS To co tak szumi w tle na filmiku to właśnie odpalony na maxa nawiew na przednią szybę :D. Grubo mam...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemanko :P.
Lunie chyba ostatnio się trochę nudziło i postanowiła sobie ugotować w garnku banany xD. Razem, ze skórką i naklejką - miło :D. Nie miałam okazji spróbować, gdyż zeżarła wszystko sama i stwierdziła, że było naprawdę dobre xD.
Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć :P.
Tu ja z Harry'm na WOŚPie :P. Co prawda, rekordu w mieście nie pobiłam, ale za to w szkole tak :D.
1.jpg

Jak na razie 6 finałów :D. Nie patrzcie na zdjęcia :P. Jedno jest jeszcze z podstawówki jak miałam 10-11 lat xD.
13.jpg

"Kocham" zimę :P.
2.jpg

Maniuś!
4.jpg

5.jpg

Luna zakradła się do kuchni ;).
3.jpg

Gotowanie bananów :P.
6.jpg

7.jpg

Stwierdziła, że lepiej się gotuje ze skórką, bo się nie rozłażą. Mówi, że jakby wrzuciła banany bez skórek to zrobiłaby się jej ciapa w wodzie... No ok, ale po cholerę jej ta naklejka?!
8.jpg

9.jpg

Jeszcze mi kisiel pod pierniczyła :<.
10.jpg

A tu już bardziej "normalna" sesja :D.
11.jpg

12.jpg

14.jpg

Trzeba porobić więcej zdjęć, ale jest tak zimno, że na razie w domku :D. Co prawda fotografowi żadna pogoda nie straszna, ale jestem podziębiona, a mam pewne plany do zrealizowania i lepiej żebym była całkiem zdrowa :D.
  • awatar Kate - Writes: Hahaha... Ach ta Luna... Gratulacje kolejnego rekordu + fajnie wyglądałaś sześc lat temu :D Maniuś przecudowny, a na tym ostatnim zdjęciu to Luna zamierza tańczyć na rurze? :P
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Bez niej byłoby nudno :P. Hehehe dzięki za gratulacje i za komplement :D. Maniuś to najkochańszy grubas świata :P. Hmmm... Raczej tańczyć nie chciała, ale nie ukrywam, że prawie wpadła za łóżko :P.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemanko!
Szczęśliwego Nowego Roku!!! :D.
I pomyśleć, że to pierwszy wpis w tym roku tutaj :D. Jak minął Sylwester? U mnie całkiem spoko :P. Oczywiście nie mogło obejść się bez zdjęć, bo co robi fotograf w ostatni dzień roku? Fotografuje! Otóż to :P. Wybaczcie mi, że tylko 3 zdjęcia ale niestety akumulatory bardzo nie lubią zimna i mimo, że przed wyjściem z domu wymieniłam baterię w aparacie to po zrobieniu 12 zdjęć, z czego 3 wyszły najlepiej akumulator siadł xD. No trudno, ważne, że w ogóle coś wyszło ;).
1.jpg

2.jpg

3.jpg

Co do akumulatorów - padł mi w samochodzie... Dwa tygodnie bez auta to katorga... Miałam ostatnio jechać po nowy akumulator, ale Harry postanowił zrobić to za mnie i dodatkowo zamontował go, więc od dzisiaj (04.01.2017r.) mam działające autko :D. Jestem szczęśliwa!
  • awatar Egon☮lsen: Wow, świetne zdjęcia :) sylwester spędziłam bardzo fajnie, a moje lalki chyba jeszcze lepiej :'D zapraszam na bloga, dodałam kilka ich sylwestrowych fotek ;)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Egon☮lsen: Luna była tak pochłonięta Sylwestrem, że nawet jej nie przeszkadzałam, dlatego jej fotek nie ma :P. Ale chętnie zobaczę Twoje ^^.
  • awatar Hachie: Świetne zdjęcia! :) Ja sylwestra spędziłam bardzo miło ;) Zapraszam do mnie! :3
Pokaż wszystkie (9) ›
 

punkt.g
 
Spowiedź dziwki księdza:
e89b04059d6bf7c4cf151979aa9e8dcd9523.jpg



lubimy ??
lubimy !!

chcemy??
chcemy!!!!!!!

kiedy to będę czuła ??
wtedy gdy On znajdzie czas!!

kiedy ?????
... może po Wielkanocy ?

@#$R%$#W@#$#@
  • awatar Myśli spisane: Noooo w koncu jestes! Gdzies Ty byla jak Cie nie bylo ? :P Dziwne ze teraz nie ma czasu.. :/
  • awatar Myśli spisane: Noooo w koncu jestes! Gdzies Ty byla jak Cie nie bylo ? :P Dziwne ze teraz nie ma czasu.. :/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemanko :).
Ja dziękuję, jak ja dawno nie rysowałam! Pamiętacie szkic Harry'ego Potter'a? To chyba był mój ostatni rysunek... Kiedy miałam jakieś 7-8 lat dostałam od znajomej mojej mamy zestaw dwunastu kredek akwarelowych Koh-I-Noor Mondeluz. Do tej pory je mam i wiele rysunków nimi wykonałam. Jednak chciałam zobaczyć jak można wykorzystać je w inny sposób. Natknęłam się na rysowanie portretów za pomocą kredek, ale nie akwarelowych. Postanowiłam, że i ja spróbuję. W moim zestawie nie ma niestety kredki w cielistym kolorze, więc pożyczyłam kolorki od mojego rodzeństwa. Najzwyklejsze kredki ołówkowe w grubej oprawie ;). I tak oto powstał mój pierwszy w życiu portret w kolorze :P (lepiej wyglada na powiększeniu - ppm -> otwórz link w nowej karcie).
1.jpg

2.jpg

Każdy wie z jakiego to zdjęcia, no nie? :P.
4.jpg

Jak to się mówi, pierwsze koty za płoty! :D. Myślę, że z czasem nabiorę więcej wprawy i będę rysować lepiej :). No i grubo zastanawiam się nad kupieniem kredek do rysowania portretów lub dokupieniu kolorów cielistych z serii Koh-i-Noor Mondeluz Aquarell (da się na sztuki, bo już niebieski został dokupiony :P) do mojego obecnego zestawu :D. Naszła mnie wena, więc może niedługo powstanie coś jeszcze :D.
Pokaż wszystkie (22) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemka!
Ale jestem z siebie dumna!!!
2.jpg

3.jpg

Teraz pełnoprawnie mogę mówić, że jestem fotografem :D. Nikt mi nie zaprzeczy, mam na to papier haha! :D. Jeszcze tylko jeden egzamin w tym roku szkolnym :). Na drugą kwalifikację ^^. Mama jak się dowiedziała to mnie wyściskała :D. Dostałam od niej prezenty za to :P.
Kubek w gitary:
7.jpg

I mozaikę w kształcie gitary z lustrem:
8.jpg

Jestem przeszczęśliwa :D.
Właśnie! Już dawno temu miałam Wam pokazać co dostałam na urodziny :P. Sorry, ale jeszcze nie porobiłam zdjęć. Jak tylko je zrobię to wstawię :D. Do prezentów na urodziny doszedł jeszcze jeden, który dostałam od mojej przyjaciółki na początku roku szkolnego :P. Nie spodziewałam się tego. Dostałam 3 książki:
~ "Jesteś moja, dzikusko" - Agnieszki Lingas - Łoniewskiej. Tę książkę miałam zamiar przeczytać już wcześniej, ale dopiero po innych, które miałam w planach. Z tego co pamiętam to nie mogłam znaleźć e-book'a, więc poszukiwania tejże lektury pozostawiłam na później. A tu taka niespodzianka! Mam tę książkę w papierowej wersji! :D.
~ "Zakazana miłość" - Vered Morgan. Książka z serii "Pisane przez życie". Bardzo lubię takie książki, mimo, że pokazują tragedię jaka przydarzyła różnym ludziom na świecie. Z tej serii przeczytałam już: "Mamusiu, dlaczego?", "Tatusiu, proszę, nie" i "Uprowadzone", a podobne do tych, ale nie z tej serii, które przeczytałam to: "Wybieram życie", "Ukradziona twarz", "My z poprawczaka", "My, dzieci z dworca ZOO" i "Dziewczynki, ze świata maskotek". Jeżeli ktoś lubi mocne lektury, pokazujące brutalną prawdę (większość z tych historii wydarzyła się na prawdę, sprawdzałam historię dziewczynek z książki "Uprowadzone", znalazłam artykuł o ich uprowadzeniu z 1999 roku, więc to na 100% miało miejsce na ziemi... Link do artykułu: www.independent.co.uk/(…)missing-girls-found-back-t… [aby weszło, należy do przeglądarki skopiować cały link, nie zawsze wszystko podświetla się na niebiesko]), to polecam w/w lektury.
~ "Przebudzenie śpiącej królewny" - Anne Rice. Nie słyszałam o tej książce, ale już wiem czemu ją dostałam, z tyłu okładki jest napisane "Książka ekspresyjna, barokowa i w kategoriach współczesnych - pornograficzna" ~ "Playboy". Ja po prostu łykam lektury, które mają w sobie trochę (czyt. w cholerę) perwersji i erotyzmu :P. Może i to nie to samo co "Czarodziejki.com", która opowiada o życiu prostytutek w domu publicznym w Polsce, ale czuję, że naprawdę bardzo mi się spodoba ^^.
Od mamy też dostałam książkę na urodziny (i kilka innych rzeczy, ale o tym jak będą zdjęcia). Jest to "Pachnidło" - Patrick'a Süskind. Bardzo dawno temu oglądałam film, jednak nie pamiętam większości scen :P. Pamiętam, że film podobał mi się, więc myślę, że i książka mi się spodoba ^^.
Ale się rozpisałam na temat literatury :P. Chciałam Wam jeszcze pokazać jaki mam w tym roku fajny plan lekcji :D. Aż w szoku jestem heheh :P.

Poniedziałek:
1. Niemiecki
2. Niemiecki
3. Matematyka
4. Polski
5. Biologia rozszerzona
6. Rejestracja, przetwarzanie i wizualizacja obrazu
7. Rejestracja, przetwarzanie i wizualizacja obrazu

Wtorek:
1. --------
2. Angielski
3. Angielski
4. Biologia rozszerzona
5. WF
6. Matematyka
7. Elektroniczna technika rejestracji obrazu
8. Elektroniczna technika rejestracji obrazu

Środa:
1. Polski
2. Polski
3. Matematyka
4. Historia i społeczeństwo
5. Studio fotograficzne
6. Studio fotograficzne

Czwartek:
1. WF
2. WF
3. Religia
4. Biologia rozszerzona
5. Niemiecki
6. Niemiecki

Piątek:
1. Niemiecki
2. Niemiecki
3. Religia
4. Godzina wychowawcza
5. Biologia rozszerzona
6. Historia i społeczeństwo

Ja tam jestem zadowolona ^^.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo hejo!
Ale ostatnio był zapierdziel. Dlatego też nie pisałam ;). Dzieci pojechały na siedem dni nad morze, a my pełną parą zabraliśmy się za remont ich pokoi, malowanie jadalni, stołu, itp. :P. W dodatku urodził mi się nowy Tamagotchi. Jest to syn Piwka i kompletnie nie wiedziałam jak dać mu na imię... Nazwałam go Cipek xD. Postaram się więcej napisać kiedy indziej. Po prostu wiedzcie, że jestem i nie zaginęłam w akcji :P.
  • awatar Kate - Writes: @ρяσмιѕє σf тσ∂αу: Zgadzam się co do imienia. A tak z innej beczki, to nie wiedziałam, że faceci mają moc rodzenia xD
  • awatar *Mordka*: Piękne imię xD Chwila...to faceci mogą urodzić? xD
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @ρяσмιѕє σf тσ∂αу: No nie? :P.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemka :).
Piwko urósł i ma się dobrze :P. A wygląda tak :D.
Piwko.jpg

Jego prawdziwe imię, nadane przez twórców Tamagotchi to Paparatchi.
Za to ja muszę jechać na wulkanizację... Trzeba w końcu zmienić opony (tak, jeszcze tego nie zrobiłam), a na dodatek od dłuższego czasu coś piszczy mi w kole podczas skrętu w lewo (w prawo mniej). Dziadek twierdzi, że to zbieżność, ale ja i tak do końca nie jestem pewna co to... Niedługo pewnie się okaże.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo ^^.
Wczoraj (10.07.2016r.) był całkiem przyjemny dzień ^^. Wieczorem było bardzo ciepło na dworze i nawet wiał ciepły wiatr co zdarza się raczej rzadko. Z tego powodu z mamą, Luną i Crossem (Harry niestety był w pracy) postanowiliśmy pograć w karty na dworze, a ściślej mówiąc w Durnia ;).
1.jpg

2.jpg

Nawet dzieciaki znalazły sobie zabawę. Próbowały grać w szachy, oczywiście po swojemu xD.
3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

Lunie spodobał się pomysł pogrania w karty na dworze ;).
Stwierdziła, że jest to jej ulubione letnie zajęcie ^^.
wyzwanie5.jpg

Ulubione letnie zajęcie.jpg

Ulubione letnie zajęcie2.jpg

Ulubione letnie zajęcie3.jpg

Ulubione letnie zajęcie4.jpg

Ulubione letnie zajęcie5.jpg

No i nauczyła się grać w Durnia, jeszcze zanim zaczęła grać chyba w najprostszą grę świata w karty, czyli w Wojnę :P. No to teraz pozostało mi nauczyć ją grać w Pokera xD.
  • awatar Martynkaaa *.*: Ale fajniutko ^^
  • awatar Kate - Writes: A mnie nauczysz w Durnia? Bo nie umiem. Umiem tylko w Pokera i w Wojnę właśnie i w Buraka. To ostatnie lubię najbardziej.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Za to ja w buraka nie umiem :P. A w Durnia wcale nie jest tak trudno grać :P. Każdy dostaje 6 kart na rękę i losowany jest atut, czyli kolor, którym można pobić wszystkie inne kolory (atut też, ale można go pobić tylko wyższym atutem). Zaczyna osoba z najmniejszym atutem i rzuca wybraną przez siebie kartę drugiej osobie, a ona musi pobić tę kartę inną o tym samym kolorze tylko wyższą, np 3 trefl zostaje pobita 5 trefl. Można drugiej osobie rzucić tylko tyle kart ile ma ona sama, jeżeli ma 6 to można dać jej tylko 6, chyba że nie ma czym pobić to musi "zaciągnąć" czyli wziąć do siebie, jeżeli pobije wszystkie karty, zostają one odłożone na bok, no i można rzucać tylko takie karty jakie są już na stole, np. rzucisz 2 karo, która zostanie pobita 3 karo, to można później dorzucić tylko 2 lub 3 obojętnie jakiego koloru, jeżeli ktoś dorzuci 3 pik i zostanie pobita 5 pik, to już można dorzucić 2, 3 i 5 z innych kolorów itp. A wygrywa ten kto pierwszy pozbędzie się kart.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo!
Wczorajszy dzień (01.07.2016r.) śmiało można zaliczyć do „dni świra”...
Przejdźmy od razu do rzeczy. Harry dostał stałą umowę u siebie w pracy, więc musi zrobić badania w Medycynie Pracy. Przez dwa dni nie chcieli go przyjąć, raz za dużo ludzi, raz majster nie chciał go wypuścić ze zmiany... W końcu udało się załatwić termin wczoraj na 8.40 rano. Majster zgodził się aby Harry mógł wyjść z pracy na badania, ale czas, w którym go nie będzie musi odrobić zostając dłużej. Przyjechałam po Harry'ego do pracy o 8.00 i pojechaliśmy do przychodni. W przychodni okazało się, że lekarka zachorowała, nie ma nikogo na zmianę i „proszę umawiać się w przyszłym tygodniu”, a Harry, żeby mieć umowę od lipca musiał zrobić badania do wczoraj... Wkurzony wyszedł z przychodni (ja za nim) i wróciliśmy do auta, po czym odwiozłam go z powrotem do pracy. Wróciłam do domu i włączyłam komputer. Po około 3 godzinach mama przyszła do domu i powiedziała, że musi gdzieś jechać, zapytała czy chcę jechać z nią. Zgodziłam się, bo i tak nie miałam nic lepszego do roboty, a ja jestem jedną z tych osób, które lubią sobie gdzieś jeździć :P. Więc zabrałam ze sobą aparat, Lunę i zapakowałam się do auta. Po jakiejś godzinie stwierdziłyśmy, że pojedziemy na lody. Dla tych, którzy chcieli Fałkę, jest na mojej szyi :D.
1.jpg

2.jpg

Akurat miałam taką ochotę na nie, że zeżarłam cały pucharek, który widać na zdjęciu :P. No i miałam okazję spróbować lodów „karmel z solą”. Całkiem ciekawie smakują, takie słodko-lekko słonawe :P. Dobre! Podczas jedzenia lodów zadzwonił do mnie Harry, że jednak ma tę umowę od lipca, ale jak najszybciej musi dowieźć resztę dokumentów, w tym badania z Medycyny Pracy. Ucieszyłam się i przestałam martwić :). Jadąc dalej taki widok miałam przed sobą ;).
3.jpg

Pewnie jak zwykle zlot motocyklistów, który odbywa się u nas raz na jakiś czas. W końcu przyszedł czas na powrót do domu. Po drodze zabraliśmy Crossa. Kiedy podjeżdżaliśmy pod chałupę zobaczyliśmy, że Harry stoi przed domem z niezbyt wesołą miną. Po wyjściu z auta opowiedział nam, że po powrocie z pracy chciał otworzyć drzwi jednak pomylił klucz, włożył do zamka nie ten co trzeba i o dziwo klucz zaskoczył, ale tylko do połowy i nie można było go przekręcić ani w lewo ani w prawo... Mówił, że stoi tak już pod domem około dwóch godzin i się męczy, żeby ten klucz wyjąć... Nawet do sąsiada po śrubokręt poszedł, ale to i tak nie wiele dało... A do domu inaczej wejść się nie dało. Wszędzie okna pozamykane, balkon i taras też i kicha... Zastanawiamy się co tu teraz zrobić, a że sąsiadów mamy spoko to po pomoc tylko do nich w takiej sytuacji. Przyszedł jeden sąsiad z kombinerkami i próbował klucz przekręcić lub wyjąć, ale jedyne co z tego wyszło to złamanie do końca ,już pękniętego od siłowania się, klucza w zamku... Udało mi się zrobić tego zdjęcie.
4.jpg

Nie pozostało nic innego jak rozwiercenie zamka wiertarką. Mama poszła do kolejnego sąsiada (bo poprzedni wiertarki chyba nie miał czy coś) i poprosiła o pomoc. Sąsiad powiedział, że nie ma sprawy i zaraz przyjdzie. Więc ja, mama, Harry, Luna, Cross i dzieci siedzieliśmy pod domem i zajmowaliśmy się tym co się dało :P. Jasiek zabrał ze sobą wczoraj piłkę do przedszkola, więc grał pod domem z Harrym (i Crossem jak dobrze pamiętam też), ja robiłam zdjęcia (i byłam w sklepie po picie), mama siedziała przy furtce, a Marika układała jakieś „ozdoby” z kamieni i liści. Poniżej zdjęcia tarzającego Mańka (czyli naszego kota) i ozdoby Mariki.
5.jpg

6.jpg

7.jpg

Po pewnym czasie przyszedł sąsiad z wiertarką (prąd ciągnęliśmy od jeszcze jednych sąsiadów, którzy mieszkają zaraz za płotem, bo u nas gniazdka żadnego na zewnątrz nie ma, jedynie w garażu, ale klucz od garażu został w domu) i oznajmił, że co my tak będziemy siedzieć pod tymi drzwiami, niech idziemy sobie grilla zrobić za dom :P. No to my, właściwie czemu nie. Cross z Harrym i Jaśkiem poszli kupić potrzebne rzeczy i jedzenie, a ja, Marika, mama i Luna zaczęłyśmy przygotowywać stolik, grilla itp. Akurat za płotem rośnie czereśnia i niektóre owoce są już w miarę dojrzałe. Luna pierwszy raz jadła wczoraj czereśnie i bardzo jej posmakowały :D.
8.jpg

9.jpg

Po jakimś czasie mama poszła zobaczyć jak sąsiad sobie radzi z zamkiem. Akurat kiedy wchodziła przed dom, drzwi już były otwarte, a chłopaki właśnie wracali z zakupów ;). Podziękowaliśmy sąsiadowi i poszliśmy przygotowywać jedzenie. Chłopcy nie byli pewni jak długo potrwa rozwiercanie zamka, więc na wszelki wypadek, jakby jeszcze nie można było dostać się do domu, kupili dodatkowo tacki papierowe, noże, plastikowe kubeczki, przyprawę i ketchup :D. Cała akcja trwała gdzieś z godzinę ponad xD.
10.jpg

No więc jak już była okazja, Harry z Jaśkiem zaczęli grać w piłkę ;).
11.jpg

12.jpg

Tak, ten chłopak w białej koszulce to Harry. Ściął włosy i zgolił zarost :P.
13.jpg

14.jpg

15.jpg

A tu Harry robi przewrót na piłce :D.
16.jpg

No i oczywiście niecierpliwa Luna czeka, aż mięcho się upiecze :P.
17.jpg

Wszyscy się dobrze bawiliśmy ;).
I jaki z tego wszystkiego wniosek? Gdyby nie zablokowany zamek to nie byłoby grilla xD. My to jednak optymistyczną rodziną jesteśmy. Choćby miało się palić i walić to zawsze jakieś rozwiązanie i zajęcie się znajdzie :P. Jak to się mówi – szklanka zawsze do połowy pełna :D.

A tak odchodząc od tematu, wczoraj udało mi się zrobić jedno z wyzwań fotograficznych ;).
wyzwanie1.jpg

Letnie kwiaty1.jpg

Letnie kwiaty2.jpg

No to do następnego wpisu :P.
  • awatar Kate - Writes: Fałka!! No to mieliście zamieszanie z tymi drzwiami. Chyba bym tak nie chciała, pomimo to, że przygody uwielbiam. A grill jak mniemam udany? I co ten Harry zrobił z włosami?! W długich bardziej mi się podobał... Faceci tylko w piłkę by tłukli całymi dniami. Mam takiego kolegę, który przychodzi codziennie i wyciąga mnie z domu na piłkę właśnie, a ja nie dośc, ze nienawidzę nożnej, to jeszcze muszę z nim grać. Koniec! Od jutra (bo dzisiaj pada) będzie siatkówka!
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Ojj było zamieszanie :P. Ale i wesoło było :P. Grill jak najbardziej udany ^^. A co do Harry'ego to jak poznałam go pięć lat temu to miał bardzo długie włosy. Przeprowadził się nad morze, a po jakoś 2 latach (ja nie widziałam go 3 lata) wrócił tutaj już krótko ścięty :P. Kiedy zaczęliśmy ze sobą być, namawiałam go żeby znów zapuszczał chyba, że mu się nie będzie podobało to zetnie :P. No i stwierdził, że chyba bardziej się sobie podoba w krótkich i znów ściął ;). Mi tam się on podoba i w krótkich i w długich, ja jakoś nie mam z tym problemu :P. Jeżeli chodzi o piłkę to ja czasem lubię pokopać, jednak tylko tak prywatnie, bo ja to generalnie w piłkę grać nie umiem za dobrze :P. Ale wtedy nawet z Jaśkiem i Crossem pograłam trochę :P. No i współczuję Ci Twojego kolegi ;).
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemka!
Tak jak obiecałam, wstawiam zdjęcia z podboju zamku :P.
Na pierwszym zdjęciu mamuśka :P.
1.jpg

Potem ja :P.
2.jpg

Całkiem wysoko, jakby nie patrzeć :D.
3.jpg

Mamuśka na tle zalewu i skałek ^^.
4.jpg

I ja ;).
5.jpg

Pod zamkiem :D.
6.jpg

I wreszcie na zamku :D.
7.jpg

8.jpg

Coca-cola - eliksir mocy xD.
9.jpg

Mamcia ogląda widoki :P.
10.jpg

Schodzimy :P.
11.jpg

Mamuśka dumna z podboju :P.
12.jpg

13.jpg

I ja też :D.
14.jpg

15.jpg

16.jpg

Tak sobie myślałam, żeby się tam rzucić xD.
17.jpg

Całkiem ładna polana xD.
18.jpg

Jedna z atrakcji, szkoda było zjadać xD.
19.jpg

(brak opisu) :P.
20.jpg

21.jpg

Oczywiście Luna również z nami była :D.
22.jpg

No więc tak to wszystko wyglądało :D.

Poniżej wstawiam opis zamku ;).

Zamek w Marczycach, Zamek Henryka (niem. Heinrichsburg) – zamek myśliwski wybudowany w 1806 r. na górze Grodna, najwyższym szczycie Wzgórz Łomnickich.
Zamek położony jest na styku miejscowości Marczyce i Sosnówka, wsi w Polsce, w województwie dolnośląskim, w powiecie jeleniogórskim, w gminie Podgórzyn. 9 km od miasta Jelenia Góra, na terenie Wzgórz Łomnickich, w pobliżu uzdrowiska Cieplice.

Obiekt, obecnie w stanie ruiny, wraz z wzniesieniem wchodziły w skład istniejącego tu parku krajobrazowego, którego centrum był pałac w Staniszowie. Staniszów wielokrotnie w trakcie wieków przechodził z rąk do rąk. W XVII panami na włościach były rodziny: von Reinbinitz, Mohrenthal, von Smettau. Henrietta von Smettau poślubiwszy księcia Henryka XXXVIII von Reuss wnosi Staniszów jako wiano ślubne. Dobra Staniszewskie były własnością rodziny von Reuss do końca 1945 r. Obecnie obiekt w rękach prywatnych. Udostępniony od maja do października w godzinach 9.00-18.00

Na Grodnej górze wzniesiono ok. roku 1806 wieżę w formach neogotyckich, która była schronem myśliwskim i wieżą widokową. W roku 1842 obiekt przebudowano do kształtu obecnie widocznego. Forma neogotycka pałacu była w tamtych czasach niezwykłe modna, była wyrazem sentymentalnego upodobania do komponowania miejsc nastrojowych, pełnych poetyckiej symboliki. Powstanie wieży prawdopodobnie wynikało z zazdrości Henryka von Reuss w stosunku do rodowego zamku Chojnik Schaffgotschów.

W pobliżu Zamku występują gniazda na belki wykute w skałce położonej na północ od ruin będące pozostałością jakiejś budowli. W latach 80-tych archeolodzy znaleźli tu kilkanaście odłamków naczyń ceramicznych z XIII wieku.

Źródło opisu: pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Marczycach
Pokaż wszystkie (12) ›
 

chuda.panda
 
chuda.panda: Hej :)
Od jutra 500-700kcal.
Do lata muszę mieć min. 60kg
Dam radę.
Ćwiczenia ? Codziennie 30 min, i bieganie 3x w tygodniu.

Chudego
  • awatar .maya.: brzmi jak dobry plan, tylko wcielaj go.rzeczywiscie w życie i na pewno bd efekty! ile masz kg do stracenia?
  • awatar Pani Hidden: Oby Ci się udało 3maj kciuki
  • awatar Milda: Ja bym nie dała rady jeść tylko 500/700 kcal biorę pewne leki że muszę jeść minimum 1500 kcal więc podziwiam i trzymam kciuki żeby ci się udało!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów