Wpisy oznaczone tagiem "węglowodany" (34)  

badbunny
 
Bad Bunny: Wiecie do jakiego doszłam wniosku? Nie chcę chudnąć! Po raz pierwszy w życiu stwierdziłam, że po prostu nie chcę. Nie czuję takiej potrzeby. Chcę utrzymać tą wagę co mam teraz, tylko do tego regularnie ćwiczyć, żeby wyrzeźbić ciało. Pomimo, że teraz mam najwyższą wagę odkąd jestem na tym świecie, to czuję się z tym dobrze :) Nie macie pojęcia jak dobrze czuję sie po podjęciu tej decyzji :) Posiłki dalej będę monitorowała, ale już nie będę miała męczących myśli w głowie.

Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ serek wiejski z pomidorami, ogórkiem, kukurydzą i solą himalajską - 194kcal
Drugie śniadanie:
♥ tost ze złożonych dwóch kromek chleba wysmarowanych masłem, szynka, ser żółty, ketchup, majonez - 331kcal
Obiad:
♥ rosół z makaronem - 220kcal
♥ gotowana pałka z kurczaka - 129kcal
Kolacja:
♥ galaretka z kurczaka - 374kcal
♥ dwa śledzie w śmietanie - 298kcal
Przekąska:
♥ jabłko - 44kcal
♥ manadarynka - 47kcal
Woda:
1.2l

Podsumowanie: 1637/1900kcal
B27% T51% W22%

Muszę wreszcie zacząć spisywać wszystkie swoje plany na ten rok, bo praktycznie już chyba większość z Was podzieliła się swoimi postanowieniami :)
be brave.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: Zawsze jak zaczynam się za siebie brać, to zaraz wszystko mi się pieprzy. Centralnie, chyba ciąży nade mną jakieś fatum. Wydaje mi się, że po prostu powinnam żyć sama.
Beznadziejny bilans jest skutkiem stresu, przez który nie byłam w stanie nic w siebie wmusić, a brak dzisiejszego treningu jest wynikiem nieprzespanej nocy...Wychodzi na to, że jutro będę musiała to nadrabiać, choć życia nadrobić się nie da...

Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ serek wiejski z pomidorami, ogórkiem konserwowym i kukurydzą - 194kcal
♥ kromka domowej roboty razowego chleba ze słonecznikiem i żurawiną (48g) - 110kcal
Obiad:
♥ potrawka z kurczaka z ryżem - 621kcal
Kolacja:
♥ sałatka z mixu sałat, ogórek, pomidor, kukurydza, krewetki, ser feta, sos z jogurtu naturalnego i przyprawy tzatziki - 246kcal
Woda:
1.5l

Podsumowanie: 1178/1900kcal
B30% T41% W29%

Bez komentarza.
wiersz.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Nadrobić życia się nie da ale zawsze można zacząć od początku kochana :* Jeżeli coś Ci nie wychodzi, nie układa się akurat z tą osobą to to nie jest dla Ciebie :* coś co jest dla Ciebie odpowiednie będzie przy Tobie, zawsze ;) Nie łam się, Masz całe życie przed sobą, inni nie mają takiego sZczęścia... :( Bilans jest zdrowy! Za mały ale noc się nie dzieje :* dodajebezę że treningu nie zrobiłaś prZy takim bilansie kochana :* Jestem z Tobą! :*
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Dobrze że treningu nie zrobiłaś *
  • awatar gość: jakie to śmieszne jak się tu towarzystwo wzajemnej adoracji od odchudzania bilansowe przegrywy pociesza ha haaa aa aaaa aaaahahahhhhaha co za śmiech hahahahaha bo i tak żadna z was na takim zarciu nie schudnie a chocby nawet to na krótko hahahaha ale jaja
Pokaż wszystkie (6) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Miałam dodać wpis wczoraj, ale pomimo, że po pracy siadłam na lapa to nie miałam siły skupić się na wpisie. W sumie to żałuję, że po prostu nie poszłam spać :/

Powiem Wam, nie jest łatwo - 20min dojście na siłownię, 1.5h treningu, zakupy, niesienie zakupów do domu przez 20min, przygotowanie (czyt. ważenie) posiłków, 25min z buta do pracy, 7h w pracy na nogach i znowu 25min powrotu. Chyba będę musiała wreszcie pomyśleć o prawie jazdy i samochodzie, bo to porażka :/

Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ serek wiejski z pomidorami koktajlowymi i ogórkiem konserwowym - 194kcal
♥ kromka domowej roboty razowego chleba ze słonecznikiem i żurawiną (45g) - 104kcal
Drugie śniadanie (potreningowe):
♥ 40g odżywki białkowej z wodą - 167kcal
Obiad:
♥ makaron karbonara z bekonem i kurczakiem - 643kcal
Przekąska:
♥ sałatka z mixu sałat, ogórek, pomidor, kukurydza, krewetki, ser feta i sos z jogurtu naturalnego i przyprawy tzatziki - 246kcal
Kolacja:
♥ potrawka z kurczaka z ryżem - 638kcal
Woda:
2.6l - jest dobrze!

Podsumowanie: 1992/1900kcal (więcej kalorii, bo dużo spalone na treningu, więc who cares :D )

Jestem też zadowolona z tego, jak wyszło mi makro B31% T37% W32%.

Trening:
♥ 1.5h treningu
♥ ćwiczenia siłowe na plecy + bicka
♥ cardio na orbiterku
♥ spalonych 532kcal

Dzisiaj już rąk nie mogę wyprostować, tak mi siadły ćwiczenia na bicka :D
W ogóle to dopiero środa jest, a mi się już nic nie chce :P
keep moving.png
  • awatar Tigram Ingrow: Ćwiczenia na biceps uwielbiam. Mi czasem dłonie omdlewają po deskach, biegach w podporze i innych takich. Ale z hantelkami lubię ćwiczyć.
  • awatar CelestinDafne: tego zawszę nienawidziłam w siłowniach. Ja po pracy gnam do domu z wywieszonym jęzorem. Po takim maratonie wcale się nie dziwię że ci się nie chce. Nie lepiej ćwiczyć w domu. Na you tube są miliony filmików z ćwiczeniami, tańcem czy areobikiem. Po co wydawać forsę.
  • awatar Tigram Ingrow: @CelestinDafne: Mnie osobiście trener bardziej motywuje. Sama się nie zmotywuję do takiego wysiłku, jaki osiągam ćwicząc w grupie.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Zanim napiszę cokolwiek innego, powiem jedno - jestem mega wkurwiona. Ktoś w pracy (raczej wiem kto) wymyślił sobie historię, że wzięłam chorobowe, bo miałam urodziny i oczywiście co poniektóre osoby w to uwierzyły. Teraz przez to mam nieprzyjemności. Powiedziałam swojemu przełożonemu co o tym myślę i zastrzegłam, że w takim razie od teraz zawsze będę przynosiła notkę od lekarza, niezależnie ile dni nie będzie mnie w pracy (normalnie trzeba przynosić dopiero po tygodniu nieobecności), bo mam już tego wszystkiego dość. Ludzie to skończone szuje...

Szczęście w nieszczęściu jest takie, że dało mi to jeszcze większego kopa do tego, żeby skupić się nad pracą nad sobą. Nie można sobie pozwolić, żeby inni nami pomiatali, co nie? ;)

Dzisiejszy bilans

Śniadanie:
♥ serek wiejski z papryką, pomidorami koktajlowymi i ogórkiem konserwowym - 194kcal
♥ kromka domowej roboty razowego chleba ze słonecznikiem i żurawiną - 81kcal
♥ duże jabłko - 160kcal
Drugie śniadanie:
♥ omlet z dwóch jajek - 140kcal
Obiad:
♥ zupa pomidorowa z makaronem - 247kcal
Kolacja:
♥ 6 pełnoziarnistych krążków z miękkim półtłustym serkiem - 414kcal
Przekąski:
♥ 10g orzechów włoskich - 70kcal
♥ 10g orzechów laskowych - 67kcal
♥ 10g orzechów pekan - 71kcal
♥ kostka 90% gorzkiej czekolady - 59kcal
Woda:
1.6l (zdecydowanie za mało)

Podsumowanie: 1503/1900kcal
Za mało mi tego wszystkiego weszło, ale choroba robi swoje :/ Jutro będę podbijała. Rozkład makro też taki sobie B21% T41% W38%.

Odpiszę na Wasze komentarze jutro, bo muszę się wyspać, inaczej nie zrobie tego co sobie zaplanowałam.
Dobrej!
cow.jpg
  • awatar Tigram Ingrow: Rozkład makro to moja zmora. Nie umiem tego ogarnąć :(
  • awatar better me ♕: Ludzie... Zawsze będą kopać dołki, tylko właściwie po co? Chyba nigdy nie zrozumiem. :/ A gdzie pracujesz jeśli mogę spytać? Jaka skrupulatność w bilansie! Podziwiam :D Ja jestem zielona jeśli chodzi o kaloryczność, wagi produktów a co dopiero makro... Czarna magia, ale może kiedyś :) Zdrowia :*
  • awatar rzycie: po co się tłumaczyć, trzeba było zaśmiać im się w twarz i powiedzieć że urodziny udane i żeby żałowali że nie spróbowali tortu xd tylko z przełożonym porozmawiać jak z człowiekiem...
Pokaż wszystkie (5) ›
 

zdrowieiszczescie
 
Ogranicz cukry proste !

Jeśli nie chorujesz na  choroby układ. pokarmowego,  nietolerancji i alergię a lekarz nie widzi przeciwskazań zmień :

-Zmień biały makaron na makaron pełnoziarnisty.

- Zmień białe pieczywo i wyroby cukiernicze na pieczywo ciemne,  pełnoziarniste.
Zwróć uwagę na składy producenci wykorzystują modę na bycie fit i barwią najczęściej karmelem białe pieczywo.

-Wyeliminuj lub znacznie ogranicz słodycze dostępne w sklepach, nawet te fit i eko zawierają morze cukrów i niezdrowego tłuszczu a te zdrowe są potwornie drogie :(

-Ogranicz / zastąp lub wyeliminuj cukier z kawy i herbaty.

-Wyeliminuj słodkie gazowane napoje i sztucznie słodzone soki.
Jeżeli eśli uwielbiasz cole i nie jesteś wstanie z niej zrezygnować - jak ja :D wybieraj cole zero ale nie częściej niż raz w tygodniu.

-Soki pij robione w domu,  jednodniowe lub pasteryzowane bez cukru i słodzików.

-Zmień jogurty owocowe na jogurty naturalne bez cukru i dodaj do nich owoce.

-Czytaj składy!  Zobacz ile w codziennej diecie zjadasz niepotrzebnego cukru ukrytego przez producentów.

-Desery i słodycze jedz tylko i zaraz po posiłku pełnowartościowym,  nie częściej niż raz dziennie i nie więcej niż 3 razy w tygodniu.

-Posiłki i słodycze staraj się przygotowywać w domu aby miec kontrolę nad tym co jeszcze.

-Słodycze zastąp owocami i warzywami :)
  • awatar gold-pants: w teorii wydaje się to takie proste.. gorzej z praktyką.
  • awatar zdrowieiszczescie: @gold-pants: naprawdę się da :)
  • awatar MojeMalenstwo: Ja napojów gazowanych nie lubię i bardzo rzadko je piję, ale proponuję uważać na każdą cole nawet te bez cukrów, bo skoro nie ma w nich cukru to jest użyte coś innego często jest to sztuczna substancja słodziak aspartame, który może bardzo źle wpływać na organizm.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

znow50kg
 
No pain no gain!: Jeszcze jedno dziewuszki - poczytałam dziś kolejne artykuły typu fit i teraz nurtuje mnie sprawa tych wszystkich wartości odżywczych, białko, węgle, tłuszcze. Jestem zielona w temacie :(
Znacie jakąś dobrą i sprawdzoną aplikację albo stronę, która by mi to podliczała? Bym mogła dodawać posiłki w których byłaby ilość kcal i wyżej wymienionych i by kontrolowało ile czego powinnam jeść oraz to podliczało?
Sama się w tym gubię :)

Motywacje:
4bd913ad549dfc19e03c2ea2f0cf873f,62,37.jpg


6f5bfd9cbe041660d56d22b2ea645e09,62,37.jpg


32fe645e-3ac2-4e36-991e-14bcb6c1fbe5.jpg


589b6cfb-9fdf-4eb5-9821-f9a626b861d4.jpg


barbbb(1995).jpg


Motivations(1).png
  • awatar mantra: aplikacja Lifesum jest super!
  • awatar madame mama: Osobiście ja sama się nie znam wiec nie pomogę. Ale dodaje do obserwowanych tak jak ty zaczynam przygodę. Z tym ze ja nie po raz pierwszy ale zawsze robiłam to źle. Teraz chce zdrowo i stopniowo. :) zapraszam do mnie :*
  • awatar Ptaszasz: Pani na zdjęciu 3 *-* A co do obliczania tych wartości to nie mam też za bardzo pojęcia, ale chyba w aplikacjach mobilnych dotyczących liczenia kalorii jest taka możliwość
Pokaż wszystkie (4) ›
 

laszczenie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

schudnac30
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

neytiri1
 
* 4 dzień bez słodyczy

Bilans:
* owsianka z połową banana, mandarynka, pomarańcza
* zupa pomidorowa
* orzeszki ziemne, 4 daktyle
* makaron ryżowy z krewetkami
* porcja płatków kukurydzianych
* 4x zielona herbata, woda

*1100 kcal*

W:160g B:43g T:29g Bł:18g

Aktywność:
^ 50 min spaceru
^ 15 min The Candice Swanepoel Workout
^ 10 min Booty Shaking Waist Workout
^ 10 min How to Get Legs Like a Victoria's Secret Angel Model
^ 6 min The Bikini Abs Workout
^ 5 min Sexy Standing Abs Tutorial
^ Najskuteczniejsze ćwiczenia na mięśnie brzucha z Fitappy
____________________________________________________
tumblr_nvxdlo1VKJ1qitijjo1_500.jpg
Pokaż wszystkie (7) ›
 

neytiri1
 
* 3 dzień bez słodyczy

Bilans:
* kasza jaglana z bananem, jabłkiem i orzechami
* smażona cukinia z pomidorami
* actvia śliwkowa z płatkami kukurydzianymi
* 3 mandarynki, pomarańcza
* kawałek domowej pizzy z sosem czosnkowym
* 3x zielona herbata, woda

*1300kcal*

W:200g  B:35g  T:30g  Bł:23g

Aktywność:
^ 15 min The Candice Swanepoel Workout
^ 10 min Booty Shaking Waist Workout
^ 10 min Total Ab Workout: No More Muffin Top
^ 6 min The Bikini Abs Workout
^ 5-Minute Flexibility Yoga Routine
____________________________________________________
tumblr_nyqp7tatPF1u51rioo1_500.jpg
 

frutilla
 
frutilla: Postanowiłam założyć bloga, ponieważ zmieniam swój styl odżywiania i czuję, że potrzebna mi baza wiedzy o sobie i jedzeniu. Co robię dobrze, co robię źle, jak się czuję.

Moja pozycja wyjściowa jest "ciężka" ;) w tej chwili mam 28 lat i od mniej więcej piętnastu się odchudzam. Przeszłam przez większość popularnych diet, które pomału wykańczały mój metabolizm. Od mniej więcej roku zupełnie odpuściłam, żarłam wszystko i w kompletnie popieprzony sposób. Rano 2 kawy z mlekiem i kilka papierosów, jakiś sok albo baton czy cokolwiek innego koło południa i wieczorem długi, olbrzymi i tłusty posiłek, często coś na wynos a potem chrupki, orzeszki, coś słodkiego (np. całe opakowanie ciastek, dwie czekolady, budynie, ciasta, pączki etc.). Potrafiłam zacząć jeść wieczorem o 19. i skończyć o 22. Byłam po tym wykończona psychicznie i fizycznie, nie mogłam spać mimo potężnego zmęczenia, miałam szarą skórę, fatalny humor, na zmianę depresyjny albo agresywny i oczywiście rosnącą dupę i brzuch. W toalecie byłam raz w tygodniu - i nic dziwnego, moja dieta składała się głównie z nabiału, mięsa, tłuszczu i słodyczy.  

Do tego dochodzi dużo problemów zdrowotnych jak na tak młodą osobę: syndrom chronicznego zmęczenia, bóle stawów i rozwalony kręgosłup (od nadwagi), ciągłe zapalenie zatok, problemy z nerkami, zapalenie pęcherzyka żółciowego (całe szczęście udało się go ocalić ale schodzenie kamieni było bólem nie z tej ziemi, dwa tygodnie ciągłego, koszmarnego bólu, jakby ktoś uparcie dźgał mnie dzidą przez klatkę piersiową), ustawiczne przeziębienie/ zapalenie oskrzeli i kaszel, problemy trawienne... i więcej.

Z przeciętnie atrakcyjnej dziewczyny stałam się naprawdę brzydką kobietą: jestem ciągle smutna, zła albo zmęczona, wypadają mi włosy (mam łyse placki - na razie nieduże ale frustrujące), łamią się paznokcie, mam okropną skórę i zmarszczki, cellulit widoczny bez żadnego napięcia skóry i nadwagę - około 13 kg (ważę 73 kg przy wzroście 166cm).

Muszę przyznać, że dietą która wykończyła mnie najbardziej była dieta Dukana i już do końca życia będę przed nią wszystkich ostrzegać. Byłam na niej około 5 lat temu. Z 88 kg schudłam do 60 kg i to były najgorsze miesiące mojego życia. Moja skora była obrzydliwa, szara i zwisająca, spałam po kilkanaście godzin dziennie, nie miałam siły na nic, ciągłe migreny, schudłam - tak, ale nie słyszałam komplementów, ludzie raczej mówili mi, że wyglądam okropnie. Najgorsze były miażdżące bóle głowy od braku węglowodanów i problemy z nerkami od kompletnie zakwaszonego organizmu. Horror. Po powrocie do normalnego jedzenia oczywiście waga wróciła. Nie cała, bo od tamtego czasu waha się między 70 a 75, a to tylko dlatego, że w międzyczasie usiłowałam wykończyć swój organizm również innymi sposobami - tabletkami, herbatkami, niedojadaniem na przemian z obżeraniem się.

Co się zmieniło? Zupełnie niedawno (około 2 tygodnie temu), siedząc przed komputerem i opychając się do bólu flaków ciastkami, trafiłam na filmiki Freelee the Banana Girl. Pomyślałam "kolejna paskudna skinny bitch, gada bzdury i nabija sobie kabzę, pewnie je jeden chlebek vasa dziennie i siedzi godzinami na siłowni, pstrykając selfie, tępa dzida". W pierwszym kontakcie jest niesamowicie irytująca, ale coś w moim mózgu pisnęło "Ej, coś w tym jest!" i oglądałam dalej. I dalej, i dalej, od Freelee, przez That Vegan Couple i mnóstwo, mnóstwo innych ludzi -  szczęśliwych, zdrowych, szczupłych, promieniejących i krzyczących "ŻRYJ CUKIER".

Jak wspomniałam, byłam na diecie Dukana i wielu innych, które promowały wysokobiałkową i niskowęglowodanową dietę - węgle to przecież zUo! Węgle są gorsze niż Hitler! Ale potem zaczęłam się nad tym zastanawiać. Czy na którejkolwiek z tych diet czułam się dobrze? Czy którąkolwiek chciałabym stosować całe życie? Pardą maj frencz, ale no kurwa NIE. Po stokroć NIE.  

I tak znalazłam się w punkcie, w którym po przemyśleniach i researchu postanowiłam spróbować #RawTill4. W telegraficznym skrócie, polega na jedzeniu wyłącznie wegańskiej surowizny (głównie owoców) do umownej 16. a na podwieczorek i kolację gotowanego wegańskiego posiłku z zachowaniem proporcji 80/10/10 dla węgli/białka/tłuszczu i jedzenia odpowiednio wysokiej ilości kalorii (min. 2000 przy normalnym, niezbyt aktywnym trybie życia).

Zaczęłam w pełni stosować się do tych zaleceń niedawno, nieco ponad tydzień i muszę powiedzieć, że już czuję zmiany - lepiej śpię, mam więcej energii, mój mózg nareszcie wyrywa się z letargu po latach niedożywienia. Czuję, że coś, co miało być eksperymentem ma szansę stać się częścią mnie. Chcę mieć pewność, że robię dla siebie coś dobrego, zminimalizować błędy, a może uda mi się znaleźć innych, którzy też wchodzą na tę ścieżkę (albo ich na nią wciągnąć), wymienić się wiedzą i doświadczeniami.

Przykładowy filmik z kanału Freelee:


Trochę informacji o diecie, na której częściowo oparta jest RawTill4, czyli 80/10/10 Grahama:
surowadieta.blogspot.com/(…)801010-dough-graham-i-z…

Postaram się kumulować tu informacje na temat tego stylu życia, za i przeciw, i tego jak na mnie wpływa. Wszelkie uwagi mile widziane i do zobaczenia :)
 
PS. Tło bloga pochodzi ze strony świetnego artysty - Richarda The. Facet ma naprawdę niesamowity talent do tworzenia prostych, ale niezwykłych obrazów i projektów.

URL do bananowej ściany:
www.richardthe.com/img/BananaWall_1_detail.jpg

Strona główna:
www.richardthe.com/overview/ (polecam zobaczyć projekt Parasite!)
 

schudnac30
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

przysiadyibanany
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovespam
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

fashionbyfit
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

joopie
 
zajęcia odwołane, a ja się nie leniłam :D sama w to nie wierzę :D posprzątałam, zrobiłam dwa prania, a teraz siedzę i robię pracę na opiekę paliatywną...czekam jednocześnie na telefon w sprawie korepetycji, którego chyba się nie doczekam :( pieniążki poszły w pizdu :(

nie przeklinaj dziecko.

mój bilans:
śniadanie-dwie kromki razowca, wędlina, pomidor
II śdniadanie - jogurt naturalny
obiad-pierogi ruskie :/ 6 sztuk
kolacja-jajecznica, kromka razowca

ćwiczenia: jak tylko skończę zbierać materiały do pracy, to włączam Mel B-pośladki, nogi i ramiona

a jak WAM poszło dzisiaj? zawalanko czy spalanko? :)
dobre-i-zle-weglowodany.jpg


fitness-i-sport.jpg


bhyb.jpg


nie-ukrywaj-sie-w-sobie.jpg


pamietaj.jpg
  • awatar MyBeautifulFigure: Super bilans :)
  • awatar Butterfly ...: Mam ochotę na pierogi jednak są zbyt tłuste :P Dobrze że ćwiczysz ;)
  • awatar niespelniona00: to dobrze, że sama wzięłaś się do pracy:P bilansik też spoko :P niech tak częściej będzie :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

bodyflex
 
Prawie każdy człowiek przynajmniej raz w życiu przestrzegał jakieś  diety. Niekoniecznie w celu poprawienia wyglądu, lecz również z powodu  stanu zdrowotnego. Jestem przekonany, że 90% osób stosujących taki  „reżim” miało ochotę na „małe co nieco”, a 70% skusiło się na mały  smakołyk. Po zjedzeniu niedozwolonego pożywienia, dopada nas poczucie  winy...
www.bodyflex.pl/(…)Cheat-meal-czyli-oszukany-posile…
 

bodyflex
 
Marzeniem każdego mężczyzny (zresztą również niejednej Pani) jest pozbycie się nadmiaru tkanki tłuszczowej, przy jednoczesnym wzroœście tkanki mi궜niowej. Cel jest szlachetny, niestety prawda jest taka, że jest on nie do osiągnięcia!Mamy dostęp do wielu publikacji dietetycznych, przedstawiających nowe i rewelacyjne metody na przyrost jakoœściowej masy miꜶniowej (bez...
www.bodyflex.pl/(…)Manipulowanie-weglowodanami-czyl…
 

bodyflex
 
Nie jestem w stanie przeliczyć ilości zarwanych nocy, jakie spędzałem w poszukiwaniu cudownych rozwiązań, które pozwolą mi na rozbudowę masy mięśniowej oraz przyśpieszą regenerację potreningową. Spodziewałem się znaleźć metody rodem ze „Star Treka” – coś zupełnie nowego i nowatorskiego.Niestety, poszukiwania były mało owocne. Wszystko, co potrafiłem...
www.bodyflex.pl/(…)Odzywki-potreningowe-co-jesc-i-p…
 

 

Kategorie blogów