Wpisy oznaczone tagiem "władca much" (2)  

mirya
 
Napięty grafik okrutnie, ale komunikacja dała mi szansę na skończenie tej pozycji...


57819952_Xev9owiu_c.jpg



*Władca Much*
William Golding

*Język oryginalny:* angielski
*Tytuł oryginału:* Lord of the Flies
*Tłumacz:* Niepokólczycki Wacław
*Kategoria:* Literatura piękna
*Gatunek:* literatura współczesna zagraniczna
*Forma:* powieść
*Rok pierwszego wydania:* 1954
*Liczba stron:* (w moim wydaniu) 180
*Wydawnictwo:* Kolekcja "Gazety Wyborczej": XX wiek


wladca_much_7_0_b.jpg


*Krótko o fabule:*

“Opowieść paraboliczna o grupie młodych chłopców, którzy ocaleli z katatastrofy lotniczej w okresie nieoznaczonego konfliktu nuklearnego. Rozbitkowie znajdują schronienie na nieznanej, egzotycznej wyspie. Pomimo różnic charakterologicznych, podjęta zostaje przez nich próba rekonstrukcji cywilizacji w obcym zakątku świata. Niestety rozsądne i roztropne wysiłki części chłopców obracane są w niwecz, gdy grupa stopniowo upada w barbarzyństwo i dzikość.”




*Moja ocena:*
Książka znajduje się na wielu listach "must read", więc musiałam po nią prędzej czy później sięgnąć. Pamiętam również, gdy moja siostra czytała ją, podczas przygotowań do rozszerzonej matury z języka polskiego. Wtedy słuchając fragmentów byłam zaintrygowana, ale przede wszystkim przestraszona. Na szczęście dojrzałam do tej lektury.
Zdecydowanie jest to pozycja, którą każdy powinien przeczytać, z wielu względów. Przede wszystkim napisana jest bardzo przystępnie i jeżeli nie szukamy ukrytej symboliki, może to być po prostu rozrywka, ciekawie opowiedziana historia. Ale trochę szkoda byłoby tak do niej podchodzić.
Autor genialnie przedstawił pierwotne ludzkie zachowania. Szczególnie, że bohaterami są dzieci, które z założenia są wśród nas tymi niewinnymi istotami. Okazuje się jednak, że w człowieku zło może być zakorzenione już od najmłodszych lat.
Bardzo ciekawy jest tu przekrój postaci. Z jednej strony mamy wodza - Ralfa, który stara się przejąć obowiązki "dorosłego", z drugiej - Jacka, który już od pierwszych stron przejawia się jako czarny bohater, pragnący jedynie władzy i poparcia wśród rozbitków. Moją ulubioną postacią był Simon, jego historia była intrygująca, a scena rozmowy z Władcą Much naprawdę robiła wrażenie.
Książkę polecam serdecznie. Jest naprawdę mała objętościowo, jej przeczytanie może zająć Wam nawet jedno popołudnie, a warto. Szczególnie, że teraz autorzy książek młodzieżowych często sięgają po pomysł odizolowania dzieciaków i obserwacji ich zachowań (np. "Igrzyska śmierci" czy "Więzień Labiryntu"). Czytać!


Moja ocena: 5/6
  • awatar gość: Książka jest świetna! Również polecam wszystkim przeczytać ją :)
  • awatar Lola`s clothes: też mi się bardzo podobała, młam o niej na prezentacji maturalnej
  • awatar zatopionawmarzeniach: Bardzo chętnie przeczytam :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów