Wpisy oznaczone tagiem "włosomaniaczki" (31)  

foreveraloes
 
Aloes Forever:
d7073080790a0b38bbad6d3520eb38ca.jpg

Kolejny produkt dla włosomaniaczek:) sama nią jestem, dlatego wiem jak trudno znaleźć wartą zakupu odżywkę do włosów, która zadowoli prawdziwe koneserki dobrych, naturalnych i wartościowych produktów. Na moją gęstą, pusząca się czuprynę zadziałała, nie mam już problemów z rozczesywaniem:) dlatego mogę śmiało polecić ten produkt. Jest to koncentrat dlatego wystarczy wycisnąć taki mały groszek na jednorazową aplikację i wystarczy na baaardzo długo.
W składzie oczywiście aloes na pierwszym miejscu, dodatkowo zawiera cztery olejki z jojoby, makadamii, słonecznikowy i lawendowy.Neutralne pH.
Jeśli chciałybyście wypróbować mogę zaoferować 15% rabat.Chetnie odpowiem również na kazde pytanie.
Kontakt do mnie: zaneta.forever@gmail.com
 

xblackblackblackx
 
mniej_więcej: Znalazłam zdjęcia z początku liceum i z teraz, jestem szoku. Lewa - przed, prawa po. Wszystko ładnie, pięknie, boli mnie jedynie ta rudość przez pomyłkę z henną ale cóż, na szczęście na zdjęciu aż tak nie widać.
włosy.jpg
  • awatar Pozytywna32: Mam podobny odcień włosów, gdy pochodzę po słońcu w rozpuszczonych. Zwłaszcza gdy sa upały. Zapraszam do mnie, bo szukam motywacji. Nie dawno wróciłam. Może coś skomentujesz ? A jeśli ci się spodoba zaobserwuj :)
  • awatar gość: Ogromna różnica, teraz wyglądają na bardzo zdrowe i odżywione. :) Jakie masz odczucia po hennowaniu? Sama chciałam się zdecydować ale boje się rudych refleksów po brązie..
  • awatar mniej_więcej: @mareritt: Rudy refleks będzie, ja robiłam bezbarwną, a wyszłam ruda...teraz się zmyło ale niestety to nie to co chciałam. Włosy ładniej się układają, to jeden plus.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

zydzia
 
zydzia: Znalazłam ostatnio zdjęcie moich włosów za czasów ich fotografowania. Jak sobie przypomne ilość prób i błędów, przepisów i kosmetyków zanim znalazłam swoją "włosową" droge, jestem przerażona :D Zastanawia mnie cyz nei umieszczać tutaj o nich wzmianek. Włosy są oczkiem w głowie prawie każdej kobiety, ale dojście do ich odpowiedniej pielegnacji zajmuje nieraz lata, a kto wie, moze moje doświadczenie by pomogło :)
aa.jpg
  • awatar sunshine25: piekne wlosy. zrobbisz notke jak dbasz o nie???:) :)
  • awatar charmingcandy: Konieczne napisz co i jak
  • awatar SmuteczkowaPani: Raz w życiu mialam taka długość włosów....jak szłam do komunii :-) później skracałam do ramion do ucha...i znów zapuszczałam, ale tylko lekko za ramiona. Zawsze chcialam miec proste, a byly kręcone. Po ok 10 latach prostowania....moje wlosy chcą się kręcić ale już nie tak jak kiedys teraz sa takie nijakie.... Teraz mam najkrótsze włosy jakie miałam w życiu....i nadal prostuje tzn juz prostuje bo do niedawna nie moglam prostownica zlapać wlosów :-) teraz zapuszczam, zaczelam dbac o wlosy, szukam ciagle czegos co sprawi ze moje wlosy odzyja i nabiora blasku. Obiecałam też sobie ze jak tylko odrosną to dam im troszkę odżyć i na jakiś czas pozwolę im się kręcić :-) Ty masz takie piękne i długie włosy:-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

noobli
 
glowne-wlosy.jpg


O czym pamiętać dbając o włosy latem?

- Na starcie najlepiej podciąć końcówki, aby włosy lepiej się układały i miały szansę szybciej się zregenerować
- Pamiętaj o nakryciu głowy, szczególnie gdy opalamy się lub spacerujemy po plaży w pełnym słońcu.
- Starać się związywać włosy, aby wiatr ich nie splątywał.
- Odpuść sobie koloryzację na lato, daj odetchnąć włosom.
- ZAWSZE po umyciu włosów, nawilżaj je, nakładaj odżywki, nie zapominaj o zabezpieczeniu ich odżywką bez spłukiwania lub inną mgiełką. Stosuj maski głęboko nawilżające. Dobre nawilżenie będzie pomocne, gdy korzystamy z kąpieli w słonej wodzie, co wysusza włosy. Słońce także wpływa na wysuszanie włosów, dlatego też ważne jest odpowiednie zabezpieczenie i częstsze używanie nawilżaczy. Dobrze mieć pod ręką nawilżająca mgiełkę.
- Upinanie włosów ochłodzi nas, ale też zapobiegnie niszczącemu działaniu promieni słonecznych na całą powierzchnię włosów, a tylko ich część. Także korzystając z kąpieli najlepiej zwinąć włosy w koczek.
- Przed kąpielą nałóż na włosy tłusty olejek. To zapobiegnie wchłonięciu do włosów wody słonej lub chlorowanej. Po kąpieli spłucz włosy bieżącą wodą i ponownie nałóż odżywkę.
- Nie korzystaj z suszarek, niech włosy wyschną same.
- Nie wystawiaj mokrych włosów na słońce. Połączenie wody i słońca przesuszy je jeszcze bardziej.
- Poszukaj kosmetyków do włosów z filtrami UV, które skuteczniej niż te standardowe ochronią nas przed szkodliwymi czynnikami.
- Częstsze mycie włosów latem. Gdy poci nam się skóra głowy, włosy również się przetłuszczają, dlatego też należy myć je częściej niż zwykle.
- Gdy uwielbiamy nosić rozpuszczone włosy, narażamy nasze końcówki na uszkodzenia mechaniczne, co może doprowadzić do łamania i rozdwajania się. Ważne jest, abyśmy pamiętali o szczególnym zabezpieczaniu końcówek olejami, np. kokosowym czy odżywkami z silikonami. To utworzy na nich warstwę ochronną i zminimalizuje uszkodzenia.
- Dieta! W lecie mamy najlepszy dostęp do świeżych owoców i warzyw. Jedzmy ich jak najwięcej, a poczujemy zmianę również na naszych włosach!

GALERIA FRYZUR NA LATO NA STRONIE:

noobli.pl/(…)56-jak-dbac-o-wlosy-latem-galeria-fryz…
 

nataliaa
 
N .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nataliaa
 
N .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nataliaa
 
N .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nataliaa
 
N .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

operazatrzygrosze
 
A na Blogspocie całkiem treściwy wpis o moim zdaniem najlepszej nawilżającej maseczce i to do zrobienia samodzielnie w domu z rzeczy, które w większości macie pewnie pod ręką. Zapraszam serdecznie :)

queenofloveandbeauty.blogspot.com/(…)maseczka-gebok…
 

operazatrzygrosze
 
Na nowy post ze sporą ilością zdjęć moich włosów w najróżniejszych konfiguracjach :P - zapraszam!

queenofloveandbeauty.blogspot.com/(…)aktualizacja-w…

---------------------------------------------------------------------------

A przy okazji przypominam o rozdaniu:
queenofloveandbeauty.blogspot.com/(…)powitalne-rozd…

rozdanie1.jpg
 

operazatrzygrosze
 
  • awatar Cedricwofe: Stary nie ma, a nowy jest tu zapomnieć o troskach i łzy, życzy Ci bardzo bardzo szczęśliwego nowego roku. http://member.my-addr.com/uploads/images/1356.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

operazatrzygrosze
 
... więc próbuję jeszcze raz. A tobie, Pingerze, kij w oko!

Na blogspocie jest nowy wpis - o owocowej kuracji dla włosów w postaci diety, DIY masek, olejów i drogeryjnych produktów. Zapraszam :)

queenofloveandbeauty.blogspot.com/(…)owocowa-kuracj…

lady.jpg
  • awatar Giciaxd: Oooo już uciekam przeczytac ! :) moj pinger tez szaleje od wczoraj ;/
  • awatar Kapibarka: Ja widzę oba twoje wpisy. Swoich też nie widzę ale inni komentują więc oni je widzą, a ja nie. Pinger znowu sobie w kulki leci
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

operazatrzygrosze
 
lady.jpg

Nowy wpis na blogu - jak korzystając z owoców zadbać o włosy od wewnątrz, we własnej roboty DIY maskach, olejach i produktach drogeryjnych :)

queenofloveandbeauty.blogspot.com/(…)owocowa-kuracj…
 

operazatrzygrosze
 
Pollyanne: I kolejny post na moim blogu - tym razem krótka instrukcja tego, jak zadbać o włosy w pięciu prostych krokach :)

queenofloveandbeauty.blogspot.com/(…)pielegnacja-wo…
  • awatar Ollis-> DIY & Handmade: kurde, już raz pisałam do administracji i naprawili mi bloga teraz znowu sie spieprzyło..;/;/;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

operazatrzygrosze
 
W sumie to zwykłe Kosmetyczne Uzupełnianie Braków:
ross.jpg

1. Skończył mi się szampon Babydream -> czas na eksperymenty z balsamem do kąpieli Babydream fur Mama
2. Skończył mi się krem na noc -> czas wrócić do mojego ulubionego Rival de Loop
3. Skończyły mi się wszelkie sensowne oleje (które i tak mi nie pomagały...) -> czas na zmianę podejścia i zakup mieszanki, jak widać padło na oliwkę Babydream

W tej chwili kończą mi się chyba tylko jeszcze maski do włosów, a poza tym mam wszystko uzupełnione i na dłuższą chwilę święty spokój ;)
  • awatar Giciaxd: Musze wypróbować tych kosmetyków dla bobasków czytałam o nich na prawdę wiele dobrego :)
  • awatar Pollyanne: @biggola: Tak, ale pod warunkiem, że nie masz wrażliwej skóry :) Czytałam w recenzjach, że niektóre osoby bardzo podrażnił i jak się nad tym zastanowić - po pierwszych dwóch-trzech użyciach moja skóra była faktycznie lekko cieplejsza! Ale ja nie mam skłonności do podrażnień, więc u mnie tylko na tym się skończyło :)
  • awatar Pollyanne: @Giciaxd: Tak jak pisałam na drugim blogu, jest co najmniej sześć kosmetyków Babydream po które naprawdę warto sięgnąć i ja polecam je każdemu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

operazatrzygrosze
 
Moi rodzice byli na tygodniowej wycieczce po Polsce i jeden dzień poświęcili na wycieczkę do Czech. Gdy tylko się o tym dowiedziałam zaczęłam układać listę wymarzonych kosmetyków dostępnych w sieci Drogerie Markt i oto je mam, jestem przeszczęśliwa ;D
1.jpg

2.jpg

Krótkie opisy, ceny i większe zdjęcia znajdziecie tu:
queenofloveandbeauty.blogspot.com/(…)drogerie-markt…
  • awatar Taste of Joy: super, szkoda że u nas nie ma tych kosmetyków :
  • awatar Pollyanne: @Taste of Joy: No wielka... Teraz przejrzałam sobie Allegro i jak widzę prawie 100% przebitki na balsamie do ciała (21 zł zamiast 11 zł), do tego dochodzi koszt przesyłki... i tanie, przystępne kosmetyki przestają takimi być :/ Dobrze, że chociaż Alterrę mamy, choć tak bardzo okrojoną :(
  • awatar Giciaxd: O żadnym nie słyszałam ale bardzo chętnie przeczytam o nich na Twoim blogu ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

operazatrzygrosze
 
Pollyanne: Używacie suplementów diety? Szukacie czegoś dla siebie, a może zastanawiacie się czy to aby bezpieczne? Mój post stara się potraktować temat kompleksowo (ale jeśli macie pomysł o co go uzupełnić, dajcie koniecznie znać!)

queenofloveandbeauty.blogspot.com/(…)o-suplementach…
 

operazatrzygrosze
 
W ostatnim poście aktualizacyjnym ( operazatrzygrosze.pinger.pl/m/18463158 ) na kwiecień/maj przyjęłam pięć kolejnych postanowień. Co z nich wynikło?

Ad. 1 – Picie pokrzywy nie przyspieszyło wzrostu moich włosów. Kiedy brałam Calcium Pantothenicum rosły 2 cm miesięcznie i tyleż wyniósł przyrost w kwietniu. W maju, czyli po odstawieniu CP włosiska zwolniły do 1 cm miesięcznie, co jest moim typowym przyrostem.  Przede mną ostatni miesiąc picia pokrzywy, a potem już na pewno do niej nie wrócę.

Ad. 2 – Mycie odżywką się u mnie nie sprawdziło. Wybrałam balsam do włosów Mrs. Potter's z ginkgo i keratyną i albo mój skalp nie lubi mycia odżywką, albo bardzo nie lubi tego konkretnego produktu. Tak czy inaczej – efektem był koszmarny łupież i swędzenie, więc dyskwalifikacja. Na razie zużywam ten balsam na wszystkie możliwe sposoby (OMO, olejowe serum Anwen, laminowanie, zmywanie olei) i gdy wreszcie się skończy, ponowię próbę z co-wash – oczywiście, z innym produktem.
Póki co przerzuciłam się na klasyczne OMO – to jest takie, gdzie pierwszym O jest odżywka. Do tej pory korzystałam z tej metody zastępując ją olejem, przez co musiałam całe włosy porządnie umyć szamponem. Teraz, gdy pierwszym O jest Mrs. Potter's, mogę po nałożeniu jej związać włosy, umyć je szamponem u nasady (Babydream + ulepszona metoda kubeczkowa), a długość włosa tylko delikatnie opłukać pianą z szamponu. Na trzecie O idzie maska Gloria bądź odżywka Alterra z granatem i aloesem, rzadziej Biovax. Efekty są widoczne od pierwszego mycia, więc jednak typowe OMO jest tym, czego moim włosom brakowało :)

Ad. 3 – Serum olejowe Anwen robię z balsamu Mrs. Potter's, oleju winogronowego i oczywiście wody. Efekty są na pewno lepsze niż ze zwykłym olejem, ale wciąż nikłe... Zaczynam pomału dochodzić do wniosku, że moje włosy nie lubią olei albo są bardzo wybredne i lubią tylko jakieś kosmiczne, z jąder jednorożca albo coś :P Jednakowoż nie poddaję się i będę jeszcze kombinować, bo wciąż zostało parę wariantów, których nie wypróbowałam. A jak już nic z tego nie zadziała, to chyba pozostaje mi nie jeść przez tydzień i szarpnąć się na khadiego ;P

Ad. 4 – Płukanka miętowo-octowa z przepisu Anwen jest genialna. Połączona z myciem OMO daje moim włosom niesamowity połysk. Patrząc po zdjęciach wydaje mi się też, że lekko przyciemniła mi włosy... Ale pewności nie mam ;)

Ad. 5 – Satynową poduszkę zdobyłam dopiero w połowie kwietnia. Jednak zanim to nastąpiło, Anwen opublikowała u siebie post z pomysłem na fryzurę do spania: www.anwen.pl/(…)piatkowa-inspiracja-wosowa-fryzura-… . Spróbowałam od razu i choć u mnie fale wychodzą zupełnie inne, to i tak piękne *_* Musicie wiedzieć, że ja bardzo długo uważałam swoje włosy za proste, namiętnie je rozczesywałam (minimum kilkanaście razy dziennie), prostowałam grzywkę, wiązałam w ciasny kucyk „rozprostowując” je... I faktycznie, przestały się falować – zrobiły się „proste, ale krzywe”. Kiedyś na blogu jakiejś kręconowłosej przeczytałam, że włosy można „nauczyć” skrętu na nowo i widzę, że fryzura z bloga dokładnie to robi! Jestem tym zach-wy-co-na. Stosuję ją na zmianę z koczkiem-ślimakiem i jedyne, co mogę im zarzucić, to że często nie wytrzymują całej nocy... Muszę chyba zainwestować w lepsze spinki ;)
Podsumowując: choć przełom w wyglądzie moich włosów nastąpił na przełomie lutego i marca, to największy postęp dokonał się wiosną. Moim włosom daleko do ideału, ale na pewno się ich już nie wstydzę, a nawet zaczynam dostawać na ich temat komplementy :)

Zdjęcie z fleszem (wyszło mi do dupy, ale lepszego nie miałam możliwości zrobić :<)
2013-05-27 flesz.png

Lepsze zdjęcie jest robione bez flesza, więc ciężko je porównać do zdjęć z poprzednich miesięcy. Dlatego by zilustrować postęp, jaki się dokonał, wklejam także zdjęcie z początku stycznia – robione w prawie identycznych warunkach jak to dzisiejsze:
2013-05-27 bez flesza 2.png

2013 - 01.png

Co zamierzam wprowadzić teraz, na lato? Z pewnością nie chciałabym by było to coś czasochłonnego, bo w tym miesiącu czeka mnie sesja. Po namysłach wybrałam:

1. *Olejowanie na noc.* Odkrycie serum olejowego Anwen nieco poprawiło efekty stosowania olei na moich włosach, jednak wciąż daleko mi do zachwytów co rusz widywanych w Sieci. Nie sprawdziło się u mnie olejowanie na sucho, olejowanie na mokro, olejowanie na serum. Każdy z tych zabiegów próbowałam przeprowadzać na różnych olejach, więc to raczej nie tu jest pies pogrzebany. Może właśnie olejowanie na noc będzie odpowiedzią na moje potrzeby? Do tej pory nie byłam w stanie go wprowadzić, bo włosy muszę myć wieczorem – jednak w tym miesiącu niewiele będę wychodzić z domu, więc wreszcie nic nie stoi na przeszkodzie :)

2. *Picie siemienia,* bo wraz z końcem kuracji Calcium Pantothenicum moje włosy zwolniły. Mam jednak ochotę na dalsze eksperymenty, więc zamiast wrócić do CP próbuję czegoś nowego, mającego pomóc również na wiele innych kwestii zdrowotnych takich jak na przykład odporność :) Kupiłam w tym celu mnóstwo siemienia oraz syrop Herbapolu z maliną i dziką różą, by jakoś to przełknąć ;) Dziś pierwszy kubek poszedł solo i źle nie było, choć z sokiem na pewno będzie smaczniej :)

3. Tangle Teezer/ *Dtangler* – włosy na całej długości czeszę rzadko: przed myciem raz, a po nałożeniu odżywki do spłukiwania drugi raz. Jednak chciałabym, by rozczesanie to było jak najdokładniejsze i jak najlepiej rozprowadzało odżywkę po włosach. Ponadto, włosy u samej nasady czeszę codziennie i tu chętnie skorzystałabym z podobno masujących właściwości tych szczotek.

4. *Peeling skóry głowy.* Zaczęłam przygodę z nową wcierką (eliksirem ziołowym Green Pharmacy – tym razem do włosów farbowanych) i choć cudów się nie spodziewam (o czym niżej), chcę jej zapewnić optymalne warunki do działania :)

5. *Żel lniany.* Jak pisałam wyżej, na nowo odkrywam falowaną naturę moich włosów i pragnę ją teraz podkreślać w każdy możliwy sposób. Ponadto zrobiłam sobie ogromny zapas siemienia lnianego, który muszę zużyć :D No i z powodu spędzenia większości czerwca nad książkami, przygotowanie żelu raz na jakiś czas nie zabierze mi zbyt wiele czasu :)

I jeszcze fotka moich zbiorów:
zbiorek czerwiec.png

1. Maska Gloria 2. Maska Biovax do włosów ciemnych 3. Odżywka Mrs. Potter's 4. Odżywka Alterra granat i aloes 5. Rozcieńczony Babydream w opakowaniu do ulepszonej metody kubeczkowej 6. Serum olejowe 7. Ocet jabłkowy 8. Eliksir do włosów suchych, farbowanych i zniszczonych Green Pharmacy 9. Żelatyna 10. Pokrzywa 11. Jedwab Biosilk 12. Liście mięty 13. Siemię lniane
Zdjęcie0211.jpg

14. Szampon Barwa ze skrzypem polnym 15. Odżywka b/s Ziaja, Intensywne nawilżenie

*SUMA* : 2 maski, 3 odżywki (myjąca, d/s i b/s), 2 szampony, olej, wcierka, jedwab i *pięć* półproduktów.

*W maju wykończyłam* ziołowy *eliksir z Green Pharmacy* (wzmacniający, przeciw wypadaniu). Jego działanie było moim zdaniem zerowe i chętnie wypróbowałabym teraz inną wcierkę – Jantar albo Czarną Rzepę Joanny. Jednak skoro wciąż jestem w fazie testów picia pokrzywy, a w czerwcu  zaczynam kurację siemieniem lnianym, nie chcę zaburzać obserwacji i przez to wyciągać być może błędnych wniosków. Z drugiej strony nie chcę rezygnować z „manii wcierania”, a zakupienie po raz drugi wcierki, która *na pewno* na mnie nie zadziała kłóciło się z moim wewnętrznym sknerusem :P Więc postanowiłam pójść na kompromis i kupiłam eliksir GP, ale w innym wariancie – do włosów *suchych, zniszczonych i farbowanych.* Szanse na to, że uczyni na mojej głowie rewolucję są marne, ale nie skreślam go z góry, a ponieważ kosztuje grosze (7 zł za opakowanie wystarczające mi na cztery miesiące) – nie czuję się jakbym wywalała fortunę w błoto. Na razie używam go od dwóch tygodni, ale na wnioski jest oczywiście za wcześnie.

Ponadto *zdenkowałam* szampon Joanna „Z apteczki babuni” z mlekiem i miodem, który pełnił u mnie rolę szamponu oczyszczającego raz na tydzień-dwa. W jego miejsce wszedł szampon ziołowy – Barwa ze skrzypem polnym.

*Wykończeniu* uległa także Gloria, ale zanim to nastąpiło zadbałam o kolejne opakowanie w zastępstwie, bo ten produkt długo nie opuści mojej łazienki :) Bardzo lubię ją solo, a z powodu składu na pewno jest świetna do tuningowania. Muszę się za to kiedyś wziąć! Najlepiej w wakacje :)

Dodatkowo powiem, że wciąż nigdzie nie mogę dostać odżywek b/s *Joanna Naturia* :/ Ponieważ dla moich włosów ten typ kosmetyku jest bardzo ważny, a nie chcę chwilowo wracać do proteinowej „Z apteczki babuni”, zamierzałam już przepłacać i zamawiać ją przez internet gdy... szperając u Anwen zauważyłam, że proste odżywki typu leave-in robi też Ziaja! A że produkty tej firmy można bez problemu zamówić przez DOZ, wreszcie mam co chciałam x) Na razie wybrałam wariant „Intensywne nawilżenie”, ale w dalszym ciągu będę wypatrywać Joasiek :P

Na dziś to tyle, kilometrowy post dobiega wreszcie końca :D Najwytrwalsze z Was pozdrawiam szczególnie,
Wasza *Pollyanne*
  • awatar Pollyanne: O porowatości napisano już wiele i żeby nie robić tu plagiatu przepisując to, co gdzieś wyczytałam, odeślę Cię na inny blog. czarownicujaco.blogspot.com/(…)oleje-podzia-i-trosz… - w tej notce jest krótko, w pigułce opisane co to porowatość włosa i do czego się przydaje :) Dla mnie piękne włosy to przede wszystkim te zdrowe. Pod grubym płaszczem silikonów i po długotrwałej stylizacji każde włosy mogą WYGLĄDAĆ pięknie, ale czy takie są w istocie? Różnie bywa. Kolor czy faktura włosa są dla mnie drugorzędne, ale też ważne. Sama mam falowane, ale tak długo na siłę rozprostowywane że straciły ładną formę. Teraz chcę zadbać o ich zdrowie, ale też o ich subiektywne potrzeby :) Zaś jeśli chodzi o walory czysto estetyczne, to idealne włosy ma moim zdaniem ta kobieta: www.anwen.pl/(…)moja-wosowa-historia-redhairedwitch… Kolor by mi pewnie nie pasował, ale to są właśnie zdrowe, zadbane włosy, po których widać, że właścicielka je kocha :)
  • awatar Pollyanne: @esencje.emocje.ja: Powiem Ci tak: problemy hormonalne mogą doprowadzić i do skrajnego przesuszenia, i do skrajnego łojotoku. Dodatkowo inne czynniki chorobotwórcze też (np. niektóre infekcje dermatologiczne mogą powodować łojotok). I jeśli ktoś ma z tym problem, to powinien w pierwszej kolejności pójść *do lekarze* - sama jestem przykładem, że choroba tarczycy zmieni Ci włosy w sucharki... Drugą rzeczą jest pielęgnacja. Zbyt agresywna może nasilać i przetłuszczanie, i przesuszenie, doprowadzając nawet do paradoksu: u nasady smalec, a końcówki suche miotły :/ Tu pomogą *kosmetyki.* Natomiast pewne rzeczy ma się w genach, i jeśli "taka już czyjaś uroda" to włosy mogą mu się (pomimo odpowiedniej pielęgnacji i stanu zdrowia) przetłuszczać bardziej, niż innym. Mam koleżankę, co może nie myć ich tydzień :) A jedna z moich współlokatorek powinna wręcz dwa razy dziennie (jak umyje rano, to wieczorem już tragedia i gdyby chciała wyjść do ludzi to musiałaby z pewnością szorować je ponownie).
  • awatar Pollyanne: Więc podsumowując: mając problem z włosami można dużo dla siebie zrobić, ale czasem nie wszystkie mankamenty da się wyeliminować. Są specjalne blogi na ten temat, np. o przetłuszczaniu pisze Łojotokowa Głowa, o wrażliwej skórze głowy (i nie tylko) Wiedźma, do której linkowałam w związku z porowatością i tak dalej :) A włosy falowane jeśli są zdrowe i odpowiednio przygotowane to będą się tak mocno wić same z siebie, nie muszą być wcale cienkie :) Natomiast włosy naturalnie proste można tak zakręcić tylko wtedy, jeśli są faktycznie podatne - sztywne druty ciężko będzie do tego zmusić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

operazatrzygrosze
 
Dzięki niech będą niebiosom za włosomaniaczki i ich triki :) Wczoraj koleżanka powiedziała mi, że *mam tak zdrowe końcówki że chyba niedawno podcinałam włosy* - jakże miło było mi ją wyprowadzić z błędu, bo u fryzjera byłam równo trzy miesiące temu, czyli teoretycznie powinnam teraz iść na kolejne podcięcie ;) Jednakże końcówki mam naprawdę zdrowiuteńkie, może pojedyncze włosy są na końcach suche, ale o rozdwajaniu to już na pewno nie ma mowy. Więc nie podcinam i zobaczę ile da się bez tego wytrzymać :)

Mój sekret? Patent ściągnięty od Anwen, która z kolei podchwyciła go od *weegirl* : www.anwen.pl/2010/09/patenty-pielegnacyjne-cz-i.html

Ja zamiast *oleju* kokosowego stosuję taki, jaki akurat mam pod ręką - najczęściej z pestek winogron bądź oliwę z oliwek. Na to idzie *jedwab* Biosilk, który zamierzałam wyrzucić, gdy zorientowałam się, że zawiera alkohol (co w kosmetykach na końcówki jest oczywiście niedopuszczalne). Moich końcówek nie wysuszył i jestem przekonana, że jest to zasługą oleju! Co nie zmienia faktu, że gdy wykończę ten badziew (niestety, piekielnie wydajny...) wybiorę na pewno inny produkt - obecnie na wishliście króluje *serum z witaminami A+E Biovax*, ale kto wie, co będzie na topie za kolejne trzy miesiące... ;)

Komu szczególnie polecam taki duet?
- dziewczynom *zapuszczającym* włosy (a więc chcącym unikać podcinania!)
- posiadaczkom włosów *od średnich do długich,* gdyż te krótsze można w ten sposób obciążyć...
- wszystkim, którzy pechowo kupili na końcówki *mierny produkt* nie do końca odpowiadający im potrzebom (jak na przykład ja ten mój nieszczęsny Biosilk...)

*Pollyanne*
  • awatar Lexi.mb: śmiało mogę polecić to serum A+E z Biovaxu.Stosuję już 2 buteleczkę i widzę poprawę :)Pięknie pachnie i działa:D
  • awatar tortilla!: mi zostało 1,5 buteleczki biosilka, gdy dowiedziałam się, że może być niszczycielski w skutkach dla włosów...szukałam jakiegoś pomysłu na wykorzystanie go i gdzieś wyczytałam, że może służyć jako krem do rąk/stóp. trochę się obawiałam tego alkoholu w składzie, ale jako zastępnik remu daje radę i już go kończę, bo w ten sposób szybciej się zużywa :) o nakładaniu go na olej pierwsze czytam...obawiam się, że aż taka mieszanka na moich włosach byłaby zbyt dużym obciążeniem :) ale ciekawa opcja :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

operazatrzygrosze
 
pokrzywa.png

Piję od 3.04, kiedy to moje kontrolne pasemko miało 38 cm. Dziś ma ono 40 cm, lecz brałam przez prawie cały ten miesiąc Calcium Pantothenicum ( operazatrzygrosze.pinger.pl/m/18006611 ), przy którym te *dwa centymetry miesięcznie stały się moim standardem.* Zatem pokrzywa raczej nie zadziałała.

Naturalnie, zamierzam ją sobie dalej popijać aż do końca czerwca i po takiej trzymiesięcznej kuracji ocenić wyniki jeszcze raz. Nie będę w najbliższym czasie brała CP, więc to też może wpłynąć na zmianę obrazu sytuacji.

Tak jak wspominałam w innych wpisach - CP brałam w ilości czterech tabletek dziennie, a pokrzywy wypijam dwa parzone przez 5 min. pod przykryciem kubki.

Miłego dnia - ja wracam do nauki :(
  • awatar Queen of damned: Pije pokrzywe od lutego z tygodniowymi przerwami, wlosy staly sie mocniejsze i bardziej lsniace czy urosly szybciej niz zwykle nie wiem
  • awatar missusing: Kochana, żeby na włosach zobaczyć jakieś efekty, to trzeba poczekać 3 miesiące, bo mają tak jakby spóźniony zapłon, tak że np po lecie dopiero zaczynają intensywniej wypadać włosy od nadmiernego słońca ;)
  • awatar Pollyanne: @missusing: Wiesz, też tak kiedyś myślałam, ale po CP włosy wystrzeliły mi od razu i zamiast 1 cm urosły dwa już w pierwszym miesiącu. Ponadto, każdy suplement trzeba przyjmować MAKSYMALNIE trzy miesiące pod rząd, więc trochę bez sensu byłoby przerywać branie go dopiero wtedy, gdy dopiero zaczął działać... No w każdym razie, ja pokrzywy jeszcze nie skreślam i będę ją jeszcze dwa miesiące pić. A potem stop, niezależnie od tego czy zadziała czy nie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów