Wpisy oznaczone tagiem "ważenie" (163)  

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 11.08.2019
aktualna waga: 55,2kg
bilans: -0,7kg (8,4kg)
________________

B55091E1-CE7C-47B3-B3F8-C8D7725FB407.jpeg

________________
drugi miesiąc diety za mną.
choć utrata wagi nie była tak spektakularna jak w poprzednim miesiącu, to i tak łączna suma robi wrażenie. napady i głodówki dodatkowo rozchwiały organizm, dlatego cieszę się nawet z najmniejszego sukcesu.
w ostatnim tygodniu odpuściłam też półprzysiady, czego domagał się już mój organizm, a nie chciałam tego robić za wszelką cenę... od poniedziałku znów wracam do treningów.

dietę kończę za trzy tygodnie i dopiero teraz zauważyłam, jak szybko to wszystko zleciało...
jednak zakończę ją parę dni wcześniej, z kilku powodów:
-79/80dzień wypada 2-3.09 czyli w dni trzydniowej głodówki
-78dzień wypada w niedzielę, czyli dzień cotygodniowego podsumowania ważenia
-jestem na etapie tworzenia kolejnej diety, z wyższą kalorycznością, która zostanie wprowadzona w czwartek, zaraz po głodówce tj. 04.09

jeśli przez ten czas, waga będzie spokojnie spadać i osiągnę pierwotny cel (który s e r i o- nadal jest w moim zasięgu) 52/53kg, to dalsze chudnięcie może odbywać się o wiele wolniej. choć obiady składające się z gotowanych warzyw, kasz i mięsa nadal pozostaną w moim codziennym menu, to kalorycznie będę mogła sobie pozwolić na makaron od czasu do czasu czy zjedzenie czegoś na mieście, bez wyrzutów sumienia. zdrowych owsianek na śniadanie czy lekkich kolacji w tygodniu, też nie zabraknie!

teraz jeszcze przede mną ostatnia prosta.
klucze od mieszkania już odebrane- resztę weekendu i przyszłotygodniowy urlop spędzę jak prawdziwy polak- na remontowaniu i doszorowywaniu wszystkich powierzchni. już widzę oczami wyobraźni te wszystkie spalone kalorie...
  • awatar LittlePlan: Wynik super :D w 2 miesiące ponad 8 kg, to jest świetny rezultat. :D Nawet nie pamiętam kiedy tyle ważyłam, chyba w podstawówce. Już tak blisko celu jesteś, raz dwa i za miesiąc już osiągniesz pierwsze cele :) Super, że już klucze odebrane, teraz dużo pracy, to dużo spalonych kalorii :D Jakiej marki używasz taśmy do ćwiczeń?
  • awatar tease: Nowe miejsce, oby ci przynioslo duzo nowych dobrych wspomnien. A spadek ogolny faktycznie robi wrazenie. Gratuluje ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: kupiłam na stronie Alicji Janowicz (to jej autorski projekt) :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 13.
-kiwi (2szt.)- 90kcal
-sok z 1/2 cytryny- 16kcal
-sałatka z makaronem- 171kcal:
-makaron z czerwonej soczewicy (60g po ugotowaniu)- 94kcal
-rukola (20g)- 5kcal
-kukurydza konserwowa (40g)- 32kcal
-oliwki czarne (15g)- 20kcal
-ketchup (15g)- 15kcal
-redbull sugarfree (250ml)- 8kcal
razem: 285/400kcal
woda: 4l + elektrolity
squat: 60 (165)
________________
albo tak się przejęłam kalorycznością makaronu i zjadłam za małą porcję sałatki, albo żołądek mi się obkurczył jeszcze bardziej po wczorajszym dniu, abo wszystko razem i bilans wyszedł jaki wyszedł.
niby mogłabym powiedzieć ‚super, to mogę jeszcze coś wciągnąć za ok. 100kcal.’, ale chyba nie jestem głodna ani nie chce mi się czegokolwiek szukać...
jutro sobota.
chyba jak na złość limit tylko 350kcal:
-kiwi z sokiem z cytryny rano- 106kcal
-zostaje mi na cały dzień (a raczej wieczorne wyjście) ok. 240kcal, czyli jedno piwko i garść czegokolwiekdopochrupania lub winko+redbull.
a w niedzielę ważenie.
tradycyjnie.
najpierw się opić alkoholu, a potem stanąć na wadze.
cała ja.
 

serdeleknadiecie
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

serdeleknadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

serdeleknadiecie
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

serdeleknadiecie
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

kaduu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

stodziesiec
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

shamaya
 
Cały czas chce mi się spać i mam dość wszystkiego;__;
Nie chcę wychodzić z łóżka, a muszę.
Nie wiem jak napisałam dzisiaj, mam nadzieję że chociaż zdałam. Nie obchodzi mnie ocena.
Wczoraj jakieś 903 kcal, ale same zdrowe rzeczy.
Dzisiaj 833 kcal. Owoce i czekolada, dostałam ją od taty za zdanie konwersacji. Zastąpiła mi obiad xD
Nie wiem, kiedy się zważę.
Strasznie się tego boję. Może w lutym.
  • awatar gość: Bardzo ładny bilans
  • awatar gość: Też się teraz nie ważę, ale to bardziej kwestia mojego roztrzepania - od miesiąca nie mogę się zebrać za kupno baterii do wagi. Mam nadzieję, że zaliczysz :) Trzymaj się!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

best0fme
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

best0fme
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów